
Niech stanie się światłość

- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Cykl:
- Kingsbridge (tom 0.5)
- Tytuł oryginału:
- The Evening and the Morning
- Data wydania:
- 2020-09-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-09-30
- Liczba stron:
- 640
- Czas czytania
- 10 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382150926
- Tłumacz:
- Anna Dobrzańska
Nowa powieść jednego z najlepszych współczesnych pisarzy – Kena Folletta.
Historia poprzedzająca wydarzenia opisane w Filarach Ziemi, osadzona w Anglii u zarania nowej epoki: średniowiecza.
Jest rok 997 naszej ery, koniec wieków barbarzyństwa. Anglia na zachodzie mierzy się z atakami Walijczyków, a na wschodzie – wikingów. Lokalni przywódcy naginają królewskie zarządzenia do swoich celów, sprzeciwiając się władzy i nie dbając o los prostych ludzi. Ponieważ w kraju nie ma ściśle wytyczonego prawa, króluje chaos.
W tych burzliwych czasach splatają się losy trójki bohaterów. Życie młodego szkutnika zmienia się w chwili, gdy jego dom zostaje zniszczony przez wikingów, a jego rodzina musi uciekać do miejsca, w którym traktowani są jak intruzi… Pewna kobieta wychodzi za mąż z miłości i płynie z Normandii do Anglii, kraju swojego małżonka. Szybko jednak przekonuje się, że wśród zupełnie innych obyczajów i ludzi stale zaangażowanych w walkę o wpływy musi uważać na każdy swój krok… Mnich marzy o przekształceniu opactwa w centrum nauki, które będzie podziwiane w całej Europie.
Każde z nich wejdzie w niebezpieczny konflikt z przebiegłym i bezwzględnym biskupem, który złamie każde przykazanie, aby zwiększyć swoją władzę i bogactwo.
Kup Niech stanie się światłość w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Niech stanie się światłość
Przed świtem
Moja ewolucja, jako czytelnika przebiegała wieloetapowo.
Pierwszy etap to czytane przez mamę książki dla dzieci, a także „Bogowie, groby i uczeni” (a zwłaszcza fragmenty o odkryciu Troi przez Heinricha Schliemanna). No i rzecz jasna komiksy z Kaczorem Donaldem – z tym radziłem sobie sam.
Drugi etap to książki przygodowe, a przede wszystkim seria o Panu Samochodziku. Czasem lektury.
Jak poszedłem do liceum, to odkryłem sagę o Wiedźminie, która zapoczątkowała etap trzeci, i przeprosiłem się trochę z klasyką (szczególnie nagminnie czytałem rosyjskich pisarzy). Wtedy też stałem się literackim wszystkożercą, gdyż potrafiłem zmierzyć się zarówno z „Wichrowymi Wzgórzami”, jak i „Solaris”, a w tak zwanym międzyczasie zakąsić to „Strzelbami, zarazkami, maszynami”.
Czwarty etap (trwający do dzisiaj) zapoczątkowały „Filary Ziemi” Kena Folletta i nieśmiało przyznam, że dopiero od tego momentu pokochałem czytanie. Nie wiem dlaczego, ale to właśnie pierwszy tom średniowiecznej serii o Kingsbridge sprawił, że kompletnie inaczej spojrzałem na literaturę i zacząłem doceniać mozolną pracę, jaką autor wkłada w wykreowanie powieści.
Tak więc powrót do tej serii był wielką przyjemnością.
Jak to zwykle u Folletta bywa, bohaterów mamy bez liku, jednak troje wysuwa się w „Niech stanie się światłość” na pierwszy plan. Śledzimy więc losy Edgara, młodego szkutnika, który w wyniku ataku wikingów traci ojca i ukochaną, i zmuszony jest wraz z rodziną kontynuować żywot jako rolnik w nowym miejscu. W międzyczasie poznajemy Ragnę, normandzką szlachciankę, oczekującą na oświadczyny Wilwulfa – ealdormana Shiring; a także brata Aldreda, mnicha posiadającego jedno proste marzenie – uczynienie z klasztornej biblioteki miejsca, jakiego jeszcze w Anglii nie widziano. Oczywiście jest i antagonista, biskup Wynstan, który posunie się do wszystkiego, aby zaspokoić swoje wielkie ambicje.
Nie będzie chyba wielkim zaskoczeniem, jeżeli napiszę, że jest to książka o miłości, nienawiści, walce o władzę, a także sprawiedliwości i bezwzględności. Autor wydaje się doskonale rozumieć ludzką naturę i jej zmienność. Dzięki temu postacie są wiarygodne (nawet jeżeli trochę zbyt czarno-białe),a smutki i radości, których doświadczają, są nam wyjątkowo bliskie. I chociaż akcja książki dzieje się na przełomie X i XI wieku, to skrupulatny research autora nadaje całości wiarygodny charakter, fabuła nabiera niepowtarzalnego charakteru, a lektura jest jeszcze większą przyjemnością.
Trzeba przyznać autorowi, że osadził akcję książki w niezwykle intrygujących czasach. Mianowicie pokazuje Anglię na progu nowej epoki. Kraj targany jest konfliktami z Wikingami i Walijczykami, król nie cieszy się zbyt dużym autorytetem, boskie przykazania respektują nieliczni, a jedynym prawem jest prawo silniejszego. Z tej mąki powoli wypieka się kraj, który za kilkaset lat opanuje prawie trzy czwarte świata. Jednak wielkość dopiero nadejdzie.
Ponadto Follett bez ogródek opisuje obłudę angielskiego kleru, pokazuje, jak wielkim wyzwaniem było projektowanie kamiennych budowli czy też łapanie przestępców a także, ile pracy kosztowało chłopską rodzinę przetrwanie zimy przy słabych plonach. Zdecydowanie nie są to czasy, w których chcielibyśmy się znaleźć. Zwłaszcza biorąc pod uwagę ogromny dysonans pomiędzy dobrze urodzonymi a resztą społeczeństwa.
„Niech stanie się światłość” to książka rewelacyjna, prawie idealna. Follett potrafi nie tylko zbudować wielopiętrowe intrygi, ale i utrzymać je w ryzach tak, aby czytelnik ani przez chwilę nie miał wrażenia, że całość razi sztucznością. Co prawda można wszystko sprowadzić do odwiecznej walki dobra ze złem, ale to zawsze szczegóły, a nie generalia decydują, czy mamy do czynienia z książką wartą polecenia. A „Niech stanie się światłość” z całą pewnością udowadnia, że jest pozycją obowiązkową.
Michał Wnuk
Oceny książki Niech stanie się światłość
Poznaj innych czytelników
4767 użytkowników ma tytuł Niech stanie się światłość na półkach głównych- Przeczytane 2 991
- Chcę przeczytać 1 723
- Teraz czytam 53
- Posiadam 448
- 2021 86
- Ulubione 71
- Audiobook 45
- 2023 35
- 2024 33
- Audiobooki 33














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Niech stanie się światłość
Jak w całej serii o Kingsbridge, mamy do czynienia z antagonistycznymi bohaterami — tymi dobrymi, którym z całego serca kibicujemy, i złymi, którzy podnoszą ciśnienie kiedy czyta się o ich poczynaniach. Z całej serii ten tom jest najmniej "historyczny", aczkolwiek dotyka okresu najazdów wikińskich na Anglię, co rzuca światło na to jak wyniszczająco działały one na te ziemie
Jak w całej serii o Kingsbridge, mamy do czynienia z antagonistycznymi bohaterami — tymi dobrymi, którym z całego serca kibicujemy, i złymi, którzy podnoszą ciśnienie kiedy czyta się o ich poczynaniach. Z całej serii ten tom jest najmniej "historyczny", aczkolwiek dotyka okresu najazdów wikińskich na Anglię, co rzuca światło na to jak wyniszczająco działały one na te...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to1 część sagi Kingsbridge chociaż napisana jako ostatnia. Wspaniała jako wstęp do pozostałych 4 pozycji z tej serii. warto nie myśleć o ilości stron- historię czyta się bardzo szybko
1 część sagi Kingsbridge chociaż napisana jako ostatnia. Wspaniała jako wstęp do pozostałych 4 pozycji z tej serii. warto nie myśleć o ilości stron- historię czyta się bardzo szybko
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja bardzo wciągająca, choć mogłoby być mniej opisów scen seksu.
Akcja bardzo wciągająca, choć mogłoby być mniej opisów scen seksu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejne moje spotkanie z autorem i kolejny raz się nie zawiodłem. Można powiedzieć, że typowa powieść w stylu Kena Folletta - rozmach w opisie rzeczywistości X wiecznej Anglii i Normandii, do tego bardzo plastyczni bohaterowie, no i historia, w którą czytelnik wsiąka w całości, zapominając o całym, rzeczywistym świecie. Gorąco polecam wszystkie tomy o Kingsbridge.
Kolejne moje spotkanie z autorem i kolejny raz się nie zawiodłem. Można powiedzieć, że typowa powieść w stylu Kena Folletta - rozmach w opisie rzeczywistości X wiecznej Anglii i Normandii, do tego bardzo plastyczni bohaterowie, no i historia, w którą czytelnik wsiąka w całości, zapominając o całym, rzeczywistym świecie. Gorąco polecam wszystkie tomy o Kingsbridge.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak ja się cieszę, że nie żyję w tych czasach 🙈 niezwykle emocjonalna historia i wciąga czytelnika bez reszty.
Ksiazka ta to prequel do serii Filary ziemii.
Cała historia rozpoczyna się w 997 roku. Przeplatają się tu losy trójki bohaterów, niesamowicie utalentowanego rzemieślnika Edgara, Ragny, młodej szlachcianki która przybyła do Anglii z Cherbourg, aby wyjść za mąż i mnicha Aldreda, który jako jeden z niewielu przedstawicieli kościoła był skromny i prawy.
Całej trójce, oraz mieszkańcom przyszłego Knigsbridge przyjdzie żyć w niespokojnych czasach średniowiecznej Anglii.
Każdy z nich wejdzie w zatarg z nieobliczalnym biskupem Wynstanem, dla którego władza, próżność i bogactwo jest podstawowym celem jego życia i nie zawaha się przed niczym.
Mimo, że książka jest bardzo gruba czyta się szybko.
Wciągająca, pięknie napisana, do końca coś się dzieje.
Jestem pod ogromnym wrażeniem.
Jak ja się cieszę, że nie żyję w tych czasach 🙈 niezwykle emocjonalna historia i wciąga czytelnika bez reszty.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiazka ta to prequel do serii Filary ziemii.
Cała historia rozpoczyna się w 997 roku. Przeplatają się tu losy trójki bohaterów, niesamowicie utalentowanego rzemieślnika Edgara, Ragny, młodej szlachcianki która przybyła do Anglii z Cherbourg, aby wyjść za mąż i...
Cała seria o Kingsbridge jest bardzo dobra, i ten tom trzyma poziom. Po prostu dobra powieść przygodowo-historyczna, która czyta się błyskawicznie.
Cała seria o Kingsbridge jest bardzo dobra, i ten tom trzyma poziom. Po prostu dobra powieść przygodowo-historyczna, która czyta się błyskawicznie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStandardowy Follet, nic nowego poza zmianą czasu - czasem wręcz męczące podczas słuchania audiobooka.
Standardowy Follet, nic nowego poza zmianą czasu - czasem wręcz męczące podczas słuchania audiobooka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo się dzieje, ciekawy wstęp do "Filarów ziemi", fajnie wyobrazić sobie jak się żyło w 1000 roku.
Dużo się dzieje, ciekawy wstęp do "Filarów ziemi", fajnie wyobrazić sobie jak się żyło w 1000 roku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka sama w sobie bardzo przyjemna i wciągająca. Jak na Folletta przystało, napisana niezwykle sprawnie, soczyście i w sposób sprawiający, że z dużym trudem przychodzi oderwać się od lektury.
Jednak, gdy czyta się ją PO "Filarach Ziemi" jako prequel - jak to miało miejsce w moim przypadku - wtedy czytelnik zaczyna zauważać, że ta powieść jest ogromnie wtórna względem napisanej wcześniej sagi. Przez całą lekturę odnosi się wrażenie, że "Niech stanie się światłość" to nic innego, jak zbiór pomysłów albo alternatywnych zakończeń, które "nie załapały się" do "Filarów Ziemi". Postacie są niemal identyczne: Edgar to Jack, Lady Ragna to Aliena, brat Aldred to brat Filip, biskup Wynstan to biskup Waleran, a ich perypetie i wzajemne relacje - bardzo zbliżone. Schemat powieści jest ten sam, poszczególne wątki prowadzone są niezwykle podobnie (analogie są widoczne od samego początku - od kradzieży świni, przez utratę przedniego zęba głównego bohatera, aż po gwałt na bohaterce. Nawet banici noszą podobne miano - odpowiednio: Żelaznogęby i Otwartogęby).
Wszystko to powoduje, że choć czyta się tę książkę niezwykle przyjemnie, to cały czas czytelnikowi towarzyszy nieodparte wrażenie, że "gdzieś już to było".
Dlatego ważne: przygodę z Kingsbridge należy koniecznie rozpoczynać chronologicznie, a nie w kolejności wydania poszczególnych części.
Książka sama w sobie bardzo przyjemna i wciągająca. Jak na Folletta przystało, napisana niezwykle sprawnie, soczyście i w sposób sprawiający, że z dużym trudem przychodzi oderwać się od lektury.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak, gdy czyta się ją PO "Filarach Ziemi" jako prequel - jak to miało miejsce w moim przypadku - wtedy czytelnik zaczyna zauważać, że ta powieść jest ogromnie wtórna względem...
To trzecia z książek Kena Folletta, którą przeczytałam i jak zwykle nie zawiodłam się.
Autor snuje swoją opowieść pięknym, bogatym językiem, nieśpiesznie, ale też nie rozwlekle. Umiejętnie dawkuje napięcie i świetnie zachowuje równowagę pomiędzy akcją, dialogami, a opisami. Dzięki temu czytelnik z łatwością "widzi" własnymi oczami dzieje opisywanych miejsc i ludzi.
Głównymi bohaterami swej opowieści Follet uczynił szlachetnie urodzoną Ragnę, zakonnika Aldreda i utalentowanego rzemieślnika Edgara. Życie całej trójki nie jest wolne od doświadczenia przemocy i straty, od lęku przed przyszłością i konieczności walki o przetrwanie.
Mimo to historia ta niesie przesłanie nadziei i zachętę do wytrwałości, zapewnia o sprawiedliwości, która choć nieśpiesznie, to jednak nieubłaganie dosięga każdego.
Akcja umiejscowiona w średniowiecznej Anglii, na przełomie X i XI wieku, przybliża nam realia życia ówczesnego społeczeństwa, przedstawia jego cienie i blaski, zagrożenia i sposoby na przetrwanie ludzi wszystkich stanów.
To trzecia z książek Kena Folletta, którą przeczytałam i jak zwykle nie zawiodłam się.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor snuje swoją opowieść pięknym, bogatym językiem, nieśpiesznie, ale też nie rozwlekle. Umiejętnie dawkuje napięcie i świetnie zachowuje równowagę pomiędzy akcją, dialogami, a opisami. Dzięki temu czytelnik z łatwością "widzi" własnymi oczami dzieje opisywanych miejsc i ludzi....