
Czerń nie zapomina

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Teatr węży (tom 5)
- Data wydania:
- 2020-07-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-07-14
- Liczba stron:
- 464
- Czas czytania
- 7 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381880121
Piąty tom cyklu dark fantasy „Teatr węży”
Znów wkraczacie w świat Zmroczy – przesycony magią, posępny i fascynujący.
Po wydarzeniach na Wyspach Śpiewu Krzyczący w Ciemności przepadł jak kamień w wodę. Poszukują go wszyscy – demony Doliny Śniedzi, srebrna magini Akhania ar Vithanare, młoda wróżbitka Lorraine. Oraz żmij Feren Berilt, który ma swoje ukryte powody.
Dolina Śniedzi zrobi wszystko, by zemścić się na Krzyczącym i na Akhanii za pokrzyżowanie planów na archipelagu. Tymczasem w Bel Ingre, stolicy Lossoru, dojrzewa nowa intryga Otchłani. Dolina Rdzy szykuje się do wzniecenia tam epidemii, by zdobyć dziesiątki tysięcy dusz.
Kiedy sytuacja w Bel Ingre zaczyna się pogarszać, konsekwencje okazują się groźniejsze, niż ktokolwiek przypuszczał. Czy w sytuacji ogromnego zagrożenia możliwe stanie się współdziałanie między srebrem a czernią?
Kup Czerń nie zapomina w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Czerń nie zapomina
Piąty odcień czerni
Po spektakularnej manifestacji mocy Władcy Much na Wyspach Śpiewu, BruneKeare ponownie wpadł w szpony demonów z Doliny Popiołów, po czym przepadł bez śladu. Szukają go magowie Elity, dawni przyjaciele i nowi wrogowie. Każdy ma wobec niego własne plany, ale pozostaje pytanie, w jakim stanie znajduje się Krzyczący w Ciemności i czy będzie w stanie odegrać jakąkolwiek rolę w nadchodzących wydarzeniach? Kiedy struktury Elity chwieją się w posadach w wyniku serii zdrad i spisków, a demony z Doliny Rdzy knują złożony plan zdobycia tysięcy dusz, to pogardzani czarni magowie mogą przechylić szalę zwycięstwa. A Czerń nie zapomina.
„Czerń nie zapomina” Agnieszki Hałas to kolejna, piąta już odsłona cyklu „Teatr węży”. Akcja każdej powieści krąży wobec losów Krzyczącego w Ciemności, ale autorka nigdy nie odgrzewa tych samych wątków: zawsze wprowadza do kreowanego świata coś nowego. Tak samo jest i tym razem. Najbardziej rzuca się w oczy fakt, że BruneKeare (pozornie?) schodzi w tej części na dalszy plan, czy wręcz: na długi czas zupełnie schodzi z planu. Pozwala to na rozwój pozostałych bohaterów i ich wątków: ponownie spotykamy Rożka z krypt Shan Vaola, widzącą przyszłość Lorraine i srebrną maginięAkhanię ar Vithanare, a także poznajemy kilka nowych postaci.
Spojrzenie z ich perspektywy pozwala lepiej ukazać złożoność świata Zmroczy. W tej części cyklu o wiele większą rolę odgrywają knowania demonów i ich wpływ na świat ludzi. Dowiadujemy się też więcej na temat rytuałów i mocy srebrnych magów oraz na temat Skażenia i przyczyn rozdźwięku między Czernią a Srebrem.
W powieści nawarstwiają się i przeplatają plany różnych grup magów i demonów, przez co cała historia jest złożona i nieprzewidywalna. Dużo tu akcji: magicznych walk i oblężeń, spisków i zdrad. „Czerń nie zapomina” to dark fantasy w najlepszym wydaniu, z mrocznymi ceremoniami, krwawymi ofiarami, klątwami i zaklęciami, odmieńcami i chowańcami, przywoływaniem demonów i nekromancją. Wyobraźnia autorki rozwija się bez ograniczeń, tchnąc życie w takie stwory jak grgolice i wilkopająki. Co więcej, celowo lub przypadkiem, powieść niczym w mrocznym zwierciadle odbija świat rzeczywisty: świat Zmroczy również zmaga się z epidemią, a jej przyczyny i skutki to ciekawa interpretacja znaczenia spadających na ludzi nieszczęść.
„Czerń nie zapomina” to jak dotąd najbardziej złożona część cyklu, w pełni wykorzystująca potencjał przeciwstawnych sił rządzących światem Zmroczy i możliwości, jakie daje bohaterom czarna i srebrna magia. Miejmy nadzieję, że ta przygoda będzie miała swoją kontynuację w wielu kolejnych tomach, sferach i dominiach.
Agnieszka Kruk
Oceny książki Czerń nie zapomina
Poznaj innych czytelników
472 użytkowników ma tytuł Czerń nie zapomina na półkach głównych- Przeczytane 270
- Chcę przeczytać 199
- Teraz czytam 3
- Posiadam 71
- Fantastyka 18
- Fantasy 12
- 2021 10
- Ulubione 5
- 2020 4
- Chcę kupić 3
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Czerń nie zapomina
- Jesteśmy tu, bo czerń nie zapomina [...] A twoje miejsce jest z nami, po drugiej stronie gwiazd. Nie wśród żywych.
Było to równie logiczne i zrozumiałe jak smoki latające do góry brzuchami.





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Czerń nie zapomina
Pozytywne zaskoczenie, w porównaniu z poprzednim tomem. Dużo akcji i walki, a Krzyczący nie jest jedyną kluczową postacią. Szczerze mówiąc, swoje już przeszedł i stał się już mało interesujący.
Pozytywne zaskoczenie, w porównaniu z poprzednim tomem. Dużo akcji i walki, a Krzyczący nie jest jedyną kluczową postacią. Szczerze mówiąc, swoje już przeszedł i stał się już mało interesujący.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW „Czerń nie zapomina” Agnieszka Hałas zdecydowała się na ciekawy, choć zarazem trochę ryzykowny zabieg, gdyż przez ponad połowę piątego tomu „Teatru węży” Krzyczący w Ciemności jest w ogóle nieobecny. Nie oznacza to jednak, że postać ta straciła na znaczeniu – jest wręcz przeciwnie, bo prawie wszyscy próbują ustalić miejsce pobytu tego wyjątkowego żmija. I nie wszyscy chcą mu podziękować.
W historii opisanej w najnowszym tomie prześledzimy fascynujące losy bohaterów już znanych i takich, którzy dopiero teraz rozwiną skrzydła. Będą demony i odmieńcy, magowie oraz chowańce. Książka kipi akcją, którą śledzimy oczami różnych bohaterów. Wątki przeplatają się na tyle płynnie, że nie miałam uczucia rozdrażnienia i dezorientacji przy przeskakiwaniu pomiędzy poszczególnymi fragmentami. Znajdziemy tutaj naprawdę wszelkie możliwe elementy budujące dobrą opowieść: przyjaźń, poświęcenie, chwile zwątpienia, echo miłości, zdrada, no i oczywiście heroiczne walki. Wszystko osadzone w dobrze znanym świecie, gdzie liczy się równowaga Ekwilibrium.
Autorka stworzyła rozbudowany, żyjący swoim życiem świat, potrafiący zaintrygować czytelnika. Niby jest to ostatni tom serii, ale historia kończy się w stanie zawieszenia. Mam więc nadzieję, że przyjdzie nam jeszcze kiedyś odwiedzić świat Zmroczy, a na razie mogę z czystym sumieniem zarekomendować tę serię.
W „Czerń nie zapomina” Agnieszka Hałas zdecydowała się na ciekawy, choć zarazem trochę ryzykowny zabieg, gdyż przez ponad połowę piątego tomu „Teatru węży” Krzyczący w Ciemności jest w ogóle nieobecny. Nie oznacza to jednak, że postać ta straciła na znaczeniu – jest wręcz przeciwnie, bo prawie wszyscy próbują ustalić miejsce pobytu tego wyjątkowego żmija. I nie wszyscy chcą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFinał serii (a przynajmniej doczytałem, że tak należy to traktować) jest iście... finałowy. Dużo się dzieje, mamy więcej bohaterów niż zwykle, znowu Brune niekoniecznie jest od początku na pierwszym planie, a autorka nie patyczkuje się w nazwach własnych i szczegółach rytuałów. Jeśli chodzi o klimat, to fani "Wiedźmina" jako polskiej sagi dark fantasy mogą czuć się spełnieni - co prawda, Teatr Węży nie dotyczy walk z potworami i nie opiera się na mieczu, ale nie ma tutaj za dużo radości, oj nie ma.
Tak, jak pisałem, autorka nie szczędzi przykrych sytuacji bohaterom, nie lituje się nad nimi, ale robi to z taką wprawą i tak "bezemocjonalnie", że robi to wrażenie. W ogóle można tak opisać ten cykl - pisany bez emocji i tutaj jest to zaleta, gdyż wspomaga mroczny klimat i niewesołe wydarzenia. To też sprawia, że nie dla wszystkich ta książka (jak i cała seria) może być zjadliwa, ale nie bez powodu ten nurt to "dark fantasy".
Godne zakończenie cyklu, choć mam wrażenie, że to jest pisane tak, jakby niekoniecznie miał być to finał - jak najbardziej jest tutaj jeszcze miejsce na kontynuację.
Finał serii (a przynajmniej doczytałem, że tak należy to traktować) jest iście... finałowy. Dużo się dzieje, mamy więcej bohaterów niż zwykle, znowu Brune niekoniecznie jest od początku na pierwszym planie, a autorka nie patyczkuje się w nazwach własnych i szczegółach rytuałów. Jeśli chodzi o klimat, to fani "Wiedźmina" jako polskiej sagi dark fantasy mogą czuć się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałam duże oczekiwania, jeżeli chodzi o finał tej serii 5-ciotomowej. Czy te oczekiwania zostały spełnione?
No tak nie bardzo. I już pomijając, że epilog zostawia nam totalnie otwarty świat, otwartą furtkę do następnych części czy jakichś historii z tego świata, to nie miałam poczucia, że brnę do końca tej historii z tymi bohaterami, których znam i z tymi wątkami, które znam.
Bo tu znowu pojawiają się nowe wątki i nowi bohaterowie. W ostatnim tomie. Po co? Dlaczego? Wracają jakieś trzecioplanowe postacie z pierwszego tomu i nagle maja cały swój wątek i mają szukać Krzyczącego. I dlaczego ja mam ich lubić, czemu mam im kibicować?
I też zataczamy trochę krąg, jeżeli chodzi o całą serię, bo Krzyczący nie wiadomo, gdzie jest, najprawdopodobniej stracił pamięć. I szukamy go jako te kompletnie osoby trzecie, one go szukają na zlecenie Akhanii ar Vithanare. A drugi wątek to jest Lorraine i Zazela, którzy też go szukają, ale też jakoś tak niemrawo.
Itryga Otchłani i walki między Dolinami, czyli tymi królestwami demonów, też są jakieś takie nowe, odcięte od tego, co było wcześniej. Motywem jest tutaj wywołanie zarazy, żeby zdobyć dusze dla tej konkretnej Doliny i niby wszyscy szukają Krzyczącego, bo on ma odegrać rolę w powstrzymaniu tego chaosu, kataklizmu… A w sumie okazuje się, ze wcale nie i na finał pojawia się inna zupełnie postać, sprawa się rozwiązuje w sumie na przestrzeni jednego rozdziału finalnie i elo.
Nie mam satysfakcji z zakończenia tej serii. Tzn. mam ja, bo to jest i pozostaje ciekawy, oryginalny świat, z fajnym systemem magicznym, bardzo nieoczywistym, ale chyba autorka aż tak chciała pokazać i rozbudować ten świat, wprowadzić tyle elementów na przestrzeni tych 5 tomów, że gdzieś główny wątek naszego czarnego maga, zagubionego, z utraconą pamięcią, który ma swoją tożsamość budować na nowo i odkrywać swoją przeszłość, poszedł w odstawkę.
Nadal najlepszy jest, kurde, pierwszy tom. Bo tam budujemy świat wokół konkretnego wątku, konkretnej, dużej postaci i te postać nadbudowujemy w miarę jak poznajemy z nią świat. A potem świat i postać się rozjeżdżają.
Miałam duże oczekiwania, jeżeli chodzi o finał tej serii 5-ciotomowej. Czy te oczekiwania zostały spełnione?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo tak nie bardzo. I już pomijając, że epilog zostawia nam totalnie otwarty świat, otwartą furtkę do następnych części czy jakichś historii z tego świata, to nie miałam poczucia, że brnę do końca tej historii z tymi bohaterami, których znam i z tymi wątkami, które...
Uwielbiam to uniwersum.
Uwielbiam to uniwersum.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwiat stworzony przez Agnieszkę Hałas jest jednym z lepszych światów, w które się zanurzyłam w ostatnich latach. Ciekawy pomysł na magiczny świat, który nie jest powieleniem znanych już rozwiązań. Świetna opowieść, dobrze skrojeni bohaterowie i dobrze dopracowana przestrzeń. Jest to znakomita opowieść, która pochłania czytelnika i nie pozwala mu się oderwać.
Wszystkie tomy łyknęłam na jednym wdechu.
Świat stworzony przez Agnieszkę Hałas jest jednym z lepszych światów, w które się zanurzyłam w ostatnich latach. Ciekawy pomysł na magiczny świat, który nie jest powieleniem znanych już rozwiązań. Świetna opowieść, dobrze skrojeni bohaterowie i dobrze dopracowana przestrzeń. Jest to znakomita opowieść, która pochłania czytelnika i nie pozwala mu się oderwać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszystkie tomy...
Finałowy tom dobrze mi się czytało. Cały cykl również dobrze wspominam. Największe wrażenie zrobiły na mnie jednak dwa pierwsze tomy , mimo że bardziej przypominały zbiór chaotycznych opowiadań. Świetnym pomysłem było wprowadzenie prologów w każdym tomie , które stopniowo wprowadzały w wykreowany świat zmroczy. W ostatniej części podobnie zresztą jak w czwartej Brune weźmie udział w wiekopomnych chwilach, a towarzyszyć mu będą starzy znajomi. Ogólnie preferuję męskie pióro, jednak dla Pani Hałas zawsze zrobię wyjątek bowiem dostrzegam duży potencjał, nieszablonowe decyzje a wątki romansowe wcale nie są najważniejsze.
Finałowy tom dobrze mi się czytało. Cały cykl również dobrze wspominam. Największe wrażenie zrobiły na mnie jednak dwa pierwsze tomy , mimo że bardziej przypominały zbiór chaotycznych opowiadań. Świetnym pomysłem było wprowadzenie prologów w każdym tomie , które stopniowo wprowadzały w wykreowany świat zmroczy. W ostatniej części podobnie zresztą jak w czwartej Brune weźmie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba najbardziej podobała mi sie ta częśc. Mamy duzo bohaterów, ale pięknie zazębiają nam sie historie z poprzednim tomów.
Chyba najbardziej podobała mi sie ta częśc. Mamy duzo bohaterów, ale pięknie zazębiają nam sie historie z poprzednim tomów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzkoda że to już koniec :/
Szkoda że to już koniec :/
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzed sięgnięciem po ostatnią odsłonę cyklu Teatr węży Agnieszki Hałas pod tytułem Czerń nie zapomina, z jednej strony nie mogłam uwierzyć, że to już koniec przygody z Krzyczący w Ciemności. Z drugiej zaś, cieszyłam się, iż autorka nie wypuściła na rynek kolejnej Mody na sukces. ;) Niekończące się serie po jakimś czasie zaczynają trącić myszką i schematami, dlatego jakoś bardziej przekonują mnie „zamknięte” projekty. A jak zakończył się ten z Brune Keare w roli głównej możecie przeczytać poniżej. ;)
W szponach demonów z Doliny Popiołów.
"Znów wkraczacie w świat Zmroczy – przesycony magią, posępny i fascynujący.
Po wydarzeniach na Wyspach Śpiewu Krzyczący w Ciemności przepadł jak kamień w wodę. Poszukują go wszyscy – demony Doliny Śniedzi, srebrna magini Akhania ar Vithanare, młoda wróżbitka Lorraine. Oraz żmij Feren Berilt, który ma swoje ukryte powody.
Dolina Śniedzi zrobi wszystko, by zemścić się na Krzyczącym i na Akhanii za pokrzyżowanie planów na archipelagu. Tymczasem w Bel Ingre, stolicy Lossoru, dojrzewa nowa intryga Otchłani. Dolina Rdzy szykuje się do wzniecenia tam epidemii, by zdobyć dziesiątki tysięcy dusz.
Kiedy sytuacja w Bel Ingre zaczyna się pogarszać, konsekwencje okazują się groźniejsze, niż ktokolwiek przypuszczał. Czy w sytuacji ogromnego zagrożenia możliwe stanie się współdziałanie między srebrem a czernią?"
Od samego początku, z wysokiego C. ;)
Takiego startu ostatniego tomu się nie spodziewałam. Brak Krzyczącego w Ciemności całkowicie mnie zaskoczył, ale z drugiej strony dał „fajnego kopa” innym postaciom.
Lorraine ze swoimi poszukiwaniami oraz prezentacją własnych umiejętności (widzenie przyszłości),wypadła nie tyle pozytywnie, ile naturalnie i bardzo realnie.
Również srebrna magini Akhania ar Vithanare z Zakonu Dziewiątej Przysięgi pokazała się z dobrej strony. Tak, w końcu na serio zajęła się walką z Otchłanią, a jej posunięcia były niezwykle przemyślanie i trafne.
Na firmamencie pojawiło się oczywiście więcej bohaterów znanych i lubianych (Rożek, Pyszczek, chowaniec Zazel),do których dołączyły nowe gwiazdy (Shial Manesseria i Feren Berilta). Dzięki nim i ich spojrzeniu na „planszę gry” możemy jeszcze lepiej zrozumieć świat Zmroczy i połączony z nim świat demonów oraz ludzi.
Więc sięgajcie po całą pentalogię, bo cały świat Zmroczy połączony niezwykłym bohaterem Brune Keare jest pasjonujący. Cała zaś magia czarna i srebrna pokazuje, jak ścierają i jednocześnie dopełniają siły rządzące całym światem. No i jeszcze na zachętę, tylko do tego ostatniego odcinka nadmienię, iż akcja w nim, jest dynamiczna, a przedstawiona walka z epidemią, to bardzo ciekawe pokazanie dotykających ludzi nieszczęść.
Czytajcie więc i cieszcie się dark fantasty w najlepszym wydaniu.
https://unserious.pl/2022/08/czern-nie-zapomina/
Przed sięgnięciem po ostatnią odsłonę cyklu Teatr węży Agnieszki Hałas pod tytułem Czerń nie zapomina, z jednej strony nie mogłam uwierzyć, że to już koniec przygody z Krzyczący w Ciemności. Z drugiej zaś, cieszyłam się, iż autorka nie wypuściła na rynek kolejnej Mody na sukces. ;) Niekończące się serie po jakimś czasie zaczynają trącić myszką i schematami, dlatego jakoś...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to