rozwińzwiń

Phantoms

Okładka książki Phantoms autora Dean Koontz, 0425101452
Okładka książki Phantoms
Dean Koontz Wydawnictwo: Berkeley Books Ekranizacje: Odwieczny wróg (1999) horror
426 str. 7 godz. 6 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Data wydania:
1983-11-01
Data 1. wydania:
1983-11-01
Liczba stron:
426
Czas czytania
7 godz. 6 min.
Język:
angielski
ISBN:
0425101452
Ekranizacje:
Odwieczny wróg (1999)
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Phantoms w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Phantoms

Średnia ocen
7,0 / 10
1 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Phantoms

Sortuj:
avatar
772
129

Na półkach:

Ileś tam lat temu, to była moja pierwsza książka tego autora... dałabym 10 wtedy i daję 10 teraz. No i tak właśnie zaczęła się moja miłość do Koontza... mam wszystkie Jego książki i być może nie jestem obiektywna, ale sami sprawdźcie. Ja polecam bardzo!!!

Ileś tam lat temu, to była moja pierwsza książka tego autora... dałabym 10 wtedy i daję 10 teraz. No i tak właśnie zaczęła się moja miłość do Koontza... mam wszystkie Jego książki i być może nie jestem obiektywna, ale sami sprawdźcie. Ja polecam bardzo!!!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
7333
7312

Na półkach:

Nie wciągnęła mnie.

Nie wciągnęła mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1681
725

Na półkach: , , ,

Kolejny raz przeczytam "Odwiecznego wroga" i kolejny raz mi się podobał. To wspaniałe wrócić do książki i stwierdzić, że jak dobre wino, nie traci nic ze swojego uroku.
Książka jest mocna, ma niepowtarzalną, mroczną atmosferę. Groza narasta, jest wręcz odczuwalna w rzeczywistości. Trudno się od książki oderwać.
Doskonała powieść na długie jesienne wieczory.

Kolejny raz przeczytam "Odwiecznego wroga" i kolejny raz mi się podobał. To wspaniałe wrócić do książki i stwierdzić, że jak dobre wino, nie traci nic ze swojego uroku.
Książka jest mocna, ma niepowtarzalną, mroczną atmosferę. Groza narasta, jest wręcz odczuwalna w rzeczywistości. Trudno się od książki oderwać.
Doskonała powieść na długie jesienne wieczory.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
140
29

Na półkach: ,

Świetna literatura grozy z lat 90'. Polecam.

Świetna literatura grozy z lat 90'. Polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
75
9

Na półkach:

Jestem pod wrażeniem

Jestem pod wrażeniem

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
470
435

Na półkach:

Jestem wielką fanką Koontza od kilkunastu lat. Często wracam do jego książek, które mają specyficzny klimat, bywają intrygujące, klimatyczne a niektóre wręcz nieodkładalne. I jest to opinia o wszystkich jego książkach, które czytałam (a sporo tego było 🙂)Koontz kreuje oryginalnych bohaterów, przeciwstawia dobro i zło, które wciąż się ze sobą ściera. Wplatanie przez autora zdarzeń paranormalnych lub nieco fantastycznych wychodzi mu tak dobrze, gładko i sprytnie, że czytając jego książki można by się zastanowić czy oby napewno są to wydarzenia niemożliwe?😉 W powieściach Koonza napięcie jest budowane w szczególnie emocjonujący sposób, akcja dynamiczna a tajemniczość powala. Ten człowiek ma orginalne, niepowtarzalne i genialne pomysły na fabuły w swoich książkach. 😀 Bardzo polecam.

Jestem wielką fanką Koontza od kilkunastu lat. Często wracam do jego książek, które mają specyficzny klimat, bywają intrygujące, klimatyczne a niektóre wręcz nieodkładalne. I jest to opinia o wszystkich jego książkach, które czytałam (a sporo tego było 🙂)Koontz kreuje oryginalnych bohaterów, przeciwstawia dobro i zło, które wciąż się ze sobą ściera. Wplatanie przez autora...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
321
104

Na półkach:

Ujdzie w tłumie. Gwiazdka więcej tylko dlatego że szybko poszło.

Ujdzie w tłumie. Gwiazdka więcej tylko dlatego że szybko poszło.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2590
2297

Na półkach:

Historia skupia się na dwóch siostrach(Jenny i Lisa) , które właśnie przyjeżdżają do miasteczka , gdzie Lisa ma zamieszkać z Jenny po śmierci ich mamy(Jenny jest tu lekarzem) i od razu po przyjeździe zauważają , że coś jest nie tak , bo miasto jest całkiem puste , a w różnych miejscach są ciała mieszkańców , którzy na twarzach mają przerażenie i zaniepokojone/przerażone siostry czują również , że coś w tym miasteczku jest. I postanawiają wezwać na pomoc szeryfa z sąsiedniego hrabstwa i ten przyjeżdża ze swoimi ludźmi i cała grupa chcę odkryć co się stało z mieszkańcami miasta… Powiem szczerze , że zaczynając czytać nie wiedziałem o czym ta książka będzie. Jedyne co wiedziałem to , że to horror. I przyznam , że historia od początku mnie wciągnęła i czuć było taki niepokój , gdy bohaterki samotnie przemierzały wymarłe miasteczko. Choć szczerze środek książki trochę gorszy i zaczyna się dłużyć , ale już finał to nadrabia. I ogólnie książka jest rewelacyjna

Historia skupia się na dwóch siostrach(Jenny i Lisa) , które właśnie przyjeżdżają do miasteczka , gdzie Lisa ma zamieszkać z Jenny po śmierci ich mamy(Jenny jest tu lekarzem) i od razu po przyjeździe zauważają , że coś jest nie tak , bo miasto jest całkiem puste , a w różnych miejscach są ciała mieszkańców , którzy na twarzach mają przerażenie i zaniepokojone/przerażone...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
64
49

Na półkach:

Słabe. Przede wszystkim przegadane. Ta historia ma potencjał najwyżej na dłuższe opowiadanie.

Słabe. Przede wszystkim przegadane. Ta historia ma potencjał najwyżej na dłuższe opowiadanie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
758
726

Na półkach: , , , ,

Yes, yes, yes! To dopiero petarda! “Odwieczny Wróg” to prawdziwa esencja “złotej ery horroru” - genialna w swej prostocie, znakomicie wymyślona i znakomicie napisana, pełna żywej akcji i szokujących jump-scare’ów powieść, prawdziwie “ultimate Dean R. Koontz novel”.

+

Pewnego jesiennego popołudnia cała ludność górskiego kurortu Snowfield niknie bez śladu. Przybyłe do miasta dwie siostry napotykają opustoszałe ulice, puste sklepy i mieszkania. Po bliższym przeszukaniu paru pustych domostw znajdują one kilka zwłok mieszkańców w różnym, niepokojącym stanie.
Dziewczyny wzywają policję z pobliskiego miasta okręgowego, ta jednak również nie potrafi znaleźć żadnej odpowiedzi na pytanie o przyczyny tajemniczego losu, który dotknął obywateli Snowfield.
Wraz z zapadnięciem zmroku groza potęguje się. W krótkiej chwili, kiedy gaśnie światło miejsce, niknie bez śladu jeden z policjantów, drugiemu zaś gigantyczna ćma wielkości orła (sic!) wyżera - dosłownie! - twarz i mózg!
Dowodzący akcją szeryf uznaje, że pora na kawalerię i wzywa wojsko, a wraz z nim służby sanitarne. Te po przybyciu początkowo podejrzewają, że wszystkie niepokojące zgłoszenia to efekt halucynacji wywołanych nieznanym wirusem lub gazem bojowym, ale wkrótce na własnym przykładzie przekonują się o prawdziwości koszmarów mających miejsce w mieście.

Jedynym człowiekiem, który może coś wiedzieć o sprawie jest szalony naukowiec, który swego czasu został odstawiony na boczny tor z uwagi na głoszenie dziwacznych teorii dotyczące tzw. “odwiecznego wroga”, nieznanego bytu odpowiedzialnego za podobne zniknięcia mające już miejsce w historii ludzkości…

+

Koontz zwyczajowo traktowany jest jako autor grozy wysoko-profilowej, ambitnej. Długimi latami, przynajmniej w Polsce, porównywany był do samego Stephena Kinga; trzonem jego popularności była luksusowa, hard-coverowa seria, wychodząca ponad 5 lat (1993-1997),bardzo elegancka i tworząca wrażenie, że mamy do czynienia z produktem z górnej półki. Nb. warto zauważyć, że seria amberowska właśnie przez to kooontzowe zakamuflowanie na granicy gatunkowej, przez racjonalne wyjaśnianie fabuł, przez rozbudowaną psychologię bohaterów i elegancką, “wysoko-profilową” narrację, suchą nogą przetrwała upadek “złotej ery” horroru w Polsce.

O ile jednak zwyczajowo Koontz tworzy w opisany wyżej sposób, o tyle w “Odwiecznym Wrogu” porzucił większość z tych ograniczeń i poszedł szeroko w kierunku jasnej i oczywistej pulpy grozowej.
Jasne, ponownie mamy do czynienia z balansowaniem na granicy pomiędzy horrorem (pierwsza część powieści) a science - fiction (druga część, z bajerancką, choć mało przekonującą próbą racjonalnego wytłumaczenia fabuły); mamy szczyptę thrillera w pulpowo absurdalnym, ale wspaniałym wątku “kultystów Odwiecznego Wroga”, ale już często go trawiąca ambicja tworzenia przekonujących psychologicznie postaci, próby analizowania ich wzajemnych relacji i uczuć oraz typowe dla koontzowej prozy, mocno nieznośne wstawki mentoringowe idą tutaj prawie w całkowitą odstawkę.

Fabuła “Odwiecznego Wroga” jest porażająco wręcz prosta i w tej swojej prostocie genialna. Cała ludność górskiego kurortu niknie bez śladu - odpowiedzialne za to jest drzemiące w Ziemi Zło, tzw. Odwieczny Wróg a nieliczni bohaterowie muszą stoczyć walkę na śmierć i życie, walkę pozornie bez szans. No ale pozwólcie, że głos oddam Stevenowi Seagalowi z jego złotego okresu : “We're outgunned, and undermanned. But you know sumpin'? We're gonna win. You know why? Superior attitude. Superior state of mind” (Hard To Kill). Dokładnie tak samo jest w Odwiecznym Wrogu, it’s a Dean R. Koontz novel, tu zawsze jest happy end i końcowy zrzut cukru.

Prosty, wręcz, wydaje się momentami, prostacki pomysł, został jednak absolutnie perfekcyjnie wykonany, co przyniosło Koontzowi triumf! Wszystko w “Odwiecznym Wrogu” działa - szybka i pełna nieoczekiwanych zwrotów akcja, perfekcyjnie budowane napięcie, tony grozy, efektowne ozdobniki i zwroty fabularne - no, po prostu bezbłędnie.
Praktycznie wszystkie, nawet te najbardziej ryzykowne, wręcz momentami zdawałoby się że absurdalne zagrywki fabularne Koontza zadziałały w powieści koncertowo : pulpowo rewelacyjny subplot z kultystami- satanistami Odwiecznego Wroga, brawurowe połączenie koncepcji Wroga z wątkiem religijnym, nawet ten aż nadmiernie optymistyczny “deux ex machinowy” koniec. No - ręce same składają się do oklasków.

Podsumowując, jak tylko Koontz porzucił bieda-kingowanie i bieda-mentoring, jak zajął się czystą rozrywką, koncentrując się na szalonych pomysłach i zapierającej dech w piersiach fabule - to są efekty! Cóż z tego, że postaci są nieco papierowe, nikt dla wiarygodności psychologicznej horrorów nie czyta, tu ma być fun i frajda! No i jest - “Wórg” to absolutny mus, najlepsza powieść Koontza - po prostu KANON!



PS.
“Wróg” był udanie, choć dość skromnymi środkami, przeniesiony na ekran - w roku 1998 powstała adaptacja filmowa z Benem Affleckiem w roli szeryfa i Peterem O’Toole jako szalonym naukowcem. Mimo chłodnych recenzji, polecam seans.

PPS.
Odwieczny Wróg swymi manifestacjami przypomina nieco pulpową (świetną!) powieść Harry Adama Knighta “Gen” (Slimer) a, przede wszystkim “The Thing” Carpentera, ale nieprzypadkiem przywołałem tego Knighta. Tenże autor w 1986, trzy lata pod “Odwiecznym Wrogu” napisał powieść (świetną!) “Macki” (Tendrils),wyraźnie inspirowaną Wrogiem. Naprawdę szczerze polecam wszystkie przywołane wyżej tytuły, bo są genialnymi reprezentantami swej epoki.

PPPS.
Dlaczemu, ach dlaczemu, jak zaczynałem swego czasu lekturę Koontza, to trafiłem na okropny “Grom”, który uznałem (słusznie!) za tandetną podróbkę Terminatora” a który zraził mnie do autora po całości! I dlaczemu wydawca - Amber - postanowił nadać Koontzowi rangę Wielkiego Mistrza literatury godnego mierzyć się z samym Kingiem, co mnie, szukającego brutalnej grozowej rozrywki skutecznie od tegoż Koontza odpychało! Tyle lat czekałem, by odkryć takie złoto!

Yes, yes, yes! To dopiero petarda! “Odwieczny Wróg” to prawdziwa esencja “złotej ery horroru” - genialna w swej prostocie, znakomicie wymyślona i znakomicie napisana, pełna żywej akcji i szokujących jump-scare’ów powieść, prawdziwie “ultimate Dean R. Koontz novel”.

+

Pewnego jesiennego popołudnia cała ludność górskiego kurortu Snowfield niknie bez śladu. Przybyłe do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1963 użytkowników ma tytuł Phantoms na półkach głównych
  • 1 486
  • 469
  • 8
354 użytkowników ma tytuł Phantoms na półkach dodatkowych
  • 222
  • 47
  • 30
  • 29
  • 12
  • 7
  • 7

Tagi i tematy do książki Phantoms

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Phantoms

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Phantoms