Alan Cole nie tańczy

- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- papier
- Cykl:
- Alan Cole (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- Alan Cole Doesn't Dance
- Data wydania:
- 2020-02-12
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-02-12
- Liczba stron:
- 272
- Czas czytania
- 4 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328071070
- Tłumacz:
- Michał Zacharzewski
Kontynuacja głośnej powieści „Alan Cole nie jest tchórzem".
Po ujawnieniu orientacji seksualnej w szkole Alan jest wciąż prześladowany przez swojego największego wroga – Rona. Może jednak liczyć na wsparcie oddanych przyjaciół – Zacka i Madisona. Niestety wciąż nie zdobył się na odwagę, aby wyjawić prawdę o sobie rodzicom. Odważnie stawia więc czoła wszelkim niepowodzeniom i nieśmiało marzy, aby rozwijać się artystycznie. Ku jego zaskoczeniu staje przed szansą wzięcia udziału w prestiżowym kursie malarstwa. Tyle że w zamian za spełnienie tego marzenia, apodyktyczny ojciec chce, aby syn zabrał na szkolną potańcówkę córkę jego szefa. Dla Alana to koszmar, nie dość, że ma dwie lewe nogi, nie lubi dziewczyn, to jeszcze zdecydowanie wolałby poświęcić swój czas na rozwijanie znajomości z nowym chłopakiem w szkole. Paradoksalnie postawienie pierwszego kroku na parkiecie może okazać się również pierwszym krokiem do pełnej samoakceptacji.
Kup Alan Cole nie tańczy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Alan Cole nie tańczy
Poznaj innych czytelników
371 użytkowników ma tytuł Alan Cole nie tańczy na półkach głównych- Przeczytane 228
- Chcę przeczytać 143
- Posiadam 56
- Ulubione 11
- 2020 8
- 2020 6
- 2021 6
- LGBT+ 5
- Chcę w prezencie 5
- LGBT 4
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Alan Cole nie tańczy
- To bez znaczenia.
- Tak?
- Tak. Nieważne, jak wyglądasz. Nieważne, co inni powiedzą. Liczy się to, kim naprawdę jesteś.






























OPINIE i DYSKUSJE o książce Alan Cole nie tańczy
Książki o Alanie Cole'u były dla mnie nie małym zaskoczeniem, ponieważ po tylu negatywnych opiniach spodziewałam się czegoś słabego, a tymczasem książki przypadły mi o wiele bardziej do gustu niż uwielbialny Simon. Czytało mi się je bardzo dobrze oraz szybko, a sama historia w nich opisana mnie zaciekawiła. Wiadomo, że nie można było od tych pozycji wymagać niewiadomo czego, ale jeśli ktoś potrzebuję odpocząć przy miłej oraz lekkiej lekturze to nadadzą się one w sam raz. Poleciłabym je na pewno młodszej młodzieży, ponieważ tym starszym już może się aż tak nie spodobać. Powiem wam, że gdy teraz myślę o postaciach w nich ukazanych to trochę mi do nich tęskno. Nie czuję może wielkich chęci powrotu do tych pozycji, ale bohaterowie mieli coś takiego w sobie, że człowiek chcąc nie chcąc się do nich trochę przywiązał.
Książki o Alanie Cole'u były dla mnie nie małym zaskoczeniem, ponieważ po tylu negatywnych opiniach spodziewałam się czegoś słabego, a tymczasem książki przypadły mi o wiele bardziej do gustu niż uwielbialny Simon. Czytało mi się je bardzo dobrze oraz szybko, a sama historia w nich opisana mnie zaciekawiła. Wiadomo, że nie można było od tych pozycji wymagać niewiadomo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja ocena to 8/10 za fabułę, 5/10 za wykonanie. Była naprawdę wciągająca i szybko się ją czytało, ale poprowadzenie całego wątku z przemocą było tak bardzo słabe. Główny bohater (Alan) pokonał przeciwników mocą dobroci i jakby okej, myśle że do tego Connora mogło to dotrzeć, ale do pozostałych wątpię. W rzeczywistości taki prześladowca prędzej by wyśmiał to całe przedsięwzięcie niż zaczął nad tym rozmyślać. Jeszcze cała sprawa z toksycznym ojcem. To było tak słabe. Ci bracia go chcieli zmienić siłą woli, a nie realnym działaniem. Tam nie było żadnej rozmowy, żadnego działania, oprócz jednego momentu kiedy brat głównego bohatera (Nathan) nie wytrzymał i powiedział co myśli. Chociaż uważam że dobrze zostało pokazane to jak ten ojciec wpływał na zachowanie Nathana. Zack, przyjaciel Alana był super napisany. I to serio uważam, że to była najlepiej napisana postać w tej książce. Od razu było widać jaką jest osobą, nie miał żadnych odchyłów od swojego charakteru, żeby to pasowało do akcji. I serio był taki wyraźny. Drugi przyjaciel Madison był też fajnie napisany i cały jego wątek był naprawdę ciekawy, wszystkie motywacje zostały wyjaśnione. Alan za to był momentami wkurzający. „Był zbyt miły” jak to zostało opisane w książce. No to było momentami irytujące. Ron go leje, a ten próbuje mu dobrocią przemówić do rozsądku. Pobicia nikomu nie zgłosił, bo po co, lepiej robić akcje na całą szkołę, żeby publicznie, myślami zmieniać ludzi. Serio, Ron potrzebował pomocy kogoś dorosłego, a nie publicznego nie wiem czego. Jeszcze był Odin, który był taki tajemniczy, niezbyt miły na początku i wgl, ostatecznie chyba chłopak Alana, chociaż nie ustalili tego. W jego przypadku nie zostało wyjaśnione dokładnie co mu się stało w przeszłości i dlaczego taki jest. Pewnie dlatego że jest to napisane z pierwszej osoby, a Alan też nie dopytywał. No ale trochę mam niedosyt, że nie wiem dokładnie. Tu był jeszcze taki bardzo mocny akcent sztuki i że Alan jest artystą. Spoko, tylko były momenty kiedy mnie zaczęło zastanawiać jak duże zdolności może mieć 12 latek, skąd je ma jak nie chodził na żadne artystyczne zajęcia, jak ćwiczył, jak się uczył malowania. I tez to jak z Odinem zaczęli wspólnie robić ostateczny projekt, 30 portretów w ciągu 5 dni. W książce było że 1 portret zajmował im pół godziny. To jest w ogóle możliwe? Podkreślam, że oni to malowali, to nie były zwykłe szkice. Wydaje mi się że pół godziny to może jest wykonalne dla osoby dorosłej, która jest profesjonalistą w malarstwie. Chociaż No też zastanawia mnie to że niby te portrety były bardzo szczegółowe, realistyczne, po prostu wydaje mi się to troxhe przesadzone że tylko pół godziny na jedną prace. I jeszcze to że ta sztuka tu jest bardzo ważnym elementem, ale nie ma żadnych tego opisów, żadnego opisu w jakim stylu Alan maluje, jak to wygląda, jaki jest proces. Po prostu siadał i malował. Oni mieli po 12-13 lat. Wszystkie te przemyślenia jakie tu są, nie są na poziomie 12 latka. Oczywiście widać to że zachowują się jak dzieci w pewnych momentach, ale serio były fragmenty gdzie ja widziałam starszych nastolatków, a nie dzieci, szczególnie w niektórych dialogach. Oni wszyscy byli zbyt dojrzali jak na swój wiek. Serio uważam że te książki były dobre, ale zdecydowanie nie są dla dzieci, tylko dla kogoś kto zrozumie problem jaki tu jest, zrozumie drobne szczegóły i wyciągnie z tego wnioski. Tu są poruszone zbyt ciężkie tematy dla dzieci, ale jednocześnie widać że autor nie zgłębił problemu, nie pokazał realnych sposobów jak sobie z tym radzić, potraktował te wątki bardzo lekceważąco. Podobała mi sie ta książka ale mam mieszane odczucia co do wielu wątków tu zawartych. Jeszcze to że to prześladowanie na Alana jakby nie wpływa. W szkole pojawia się plotka że całował się z Odinem, to zupełnie nie zrobiło na nim wrażenia. Po odinie było widać że ma jakąś traumę i postanowił zostać w domu na kilka dni, a Alan zupełnie nic. Miał tam jakieś przemyślenia, ale na zasadzie „to plotki tylko, zaraz pojawi się jakaś nowa i znowu nikt na mnie uwagi nie zwróci”
Moja ocena to 8/10 za fabułę, 5/10 za wykonanie. Była naprawdę wciągająca i szybko się ją czytało, ale poprowadzenie całego wątku z przemocą było tak bardzo słabe. Główny bohater (Alan) pokonał przeciwników mocą dobroci i jakby okej, myśle że do tego Connora mogło to dotrzeć, ale do pozostałych wątpię. W rzeczywistości taki prześladowca prędzej by wyśmiał to całe...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUrokliwie książka, zabawna i ucząca tolerancji szczególnie młodych ludzi.
Urokliwie książka, zabawna i ucząca tolerancji szczególnie młodych ludzi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📍Moim skromnym zdaniem druga część Alana Cole'a, czyli "Alan Cole nie tańczy" jest znacznie lepsza od części pierwszej.📍
W tej części powracają do Nas wszyscy bohaterowie części pierwszej, plus dochodzi jeden nowy, mający duży wpływ na fabułę 😉
Wątek LGBTQ jest tu bardziej obecny niż w części pierwszej, jednak dalej jest on dla mnie zbyt subtelny, aczkolwiek temu najpewniej "winny" jest po prostu młody wiek bohaterów.
Przy tej części napewno macie znacznie większą szansę na odrobinę relaksu przy lekturze, ponieważ:
-pozytywni bohaterowie, dalej są dobrzy,
-źli bohaterowie zyskali ludzką twarz,
-pojawił się mały wątek romantyczny
jednak nadal gdybym miała polecić komuś jakąś fajną książkę z motywem LGBTQ, nie byłaby to ta pozycja, ot miła książka do przeczytania i zapomnienia, a nie do polecania dalej.
📍Moim skromnym zdaniem druga część Alana Cole'a, czyli "Alan Cole nie tańczy" jest znacznie lepsza od części pierwszej.📍
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej części powracają do Nas wszyscy bohaterowie części pierwszej, plus dochodzi jeden nowy, mający duży wpływ na fabułę 😉
Wątek LGBTQ jest tu bardziej obecny niż w części pierwszej, jednak dalej jest on dla mnie zbyt subtelny, aczkolwiek temu najpewniej...
Bardzo mocno średni ten Alan Cole nie tańczy. W kontekście poprzedniej części odrobinę lepiej polubiłam nawet Odina i rozwinięty artystyczny wątek... Jednak to nie wystarcza na wyższą ocenę.
Strasznie infantylna, czuć, że pozycja skierowana jest do młodszych czytelników, mniej więcej 12\13 lat. Co gorsze wątki queerowe zostały bardzo źle poprowadzone. Nie ulega wątpliwości, że książka uczy o tak ważnych kwestiach, jak akceptacja siebie, pogoń za marzeniami czy porusza temat przemocy w szkole. Zdecydowanie to za mało.
Na plus humor i lekki szkolny klimat.
25/52
Bardzo mocno średni ten Alan Cole nie tańczy. W kontekście poprzedniej części odrobinę lepiej polubiłam nawet Odina i rozwinięty artystyczny wątek... Jednak to nie wystarcza na wyższą ocenę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStrasznie infantylna, czuć, że pozycja skierowana jest do młodszych czytelników, mniej więcej 12\13 lat. Co gorsze wątki queerowe zostały bardzo źle poprowadzone. Nie ulega...
Zdecydowanie cześć druga jest lepsza od pierwszej. Pojawiają się dodatkowe wątki, jest trochę bardziej tajemniczo i wciągająco. Akcja warta i wszystko lepiej poprowadzone niż w części pierwszej.
Zdecydowanie cześć druga jest lepsza od pierwszej. Pojawiają się dodatkowe wątki, jest trochę bardziej tajemniczo i wciągająco. Akcja warta i wszystko lepiej poprowadzone niż w części pierwszej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię móc czytać drugi powieści zaraz po skończeniu pierwszego.
Wszystko mam wtedy jeszcze w głowie: miejsce, postaci, akcję.
Dlatego z przyjemnością sięgnęłam po kolejną książkę Erica Bella
o nastoletnim Alanie Cole'u: "Alan Cole nie tańczy".
Pierwszy tom "Alan Cole nie jest tchórzem" wzbudził mój podziw dla autora
i nastroił bardzo pozytywnie do głównego bohatera.
W drugim tomie Alan przyznał przed samym sobą, że jest gejem.
Wie o tym już nawet cała szkoła. Ale nie wiedzą tego jego rodzice;
ani apodyktyczny ojciec, ani budząca się (z bierności) matka.
Drugi tom bardziej kręci się wokół tego tematu,
ale stawia też pytania o postrzeganie człowieka:
poprzez umiejętności, zdolności, płeć, orientację?
Czy człowiek jest z natury dobry, czy zły?
A może w każdym jednocześnie jest dobro i zło?
Pomimo traumatycznego dzieciństwa Alan jest optymistą.
Ale ma pod górkę. Chciałby być artystą, zmieniać świat,
tymczasem musi się mierzyć z przemocą w szkole.
Och, jak ważne jest czyjeś wsparcie, dobre słowo,
wiara w ciebie, twoje możliwości.
I wewnętrzna odwaga!
Alan ją ma.
Bardzo polecam obydwa tomy.
https://bajdocja.blogspot.com/2022/02/alan-cole-nie-tanczy.html
Lubię móc czytać drugi powieści zaraz po skończeniu pierwszego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszystko mam wtedy jeszcze w głowie: miejsce, postaci, akcję.
Dlatego z przyjemnością sięgnęłam po kolejną książkę Erica Bella
o nastoletnim Alanie Cole'u: "Alan Cole nie tańczy".
Pierwszy tom "Alan Cole nie jest tchórzem" wzbudził mój podziw dla autora
i nastroił bardzo pozytywnie do głównego bohatera.
W...
Bardziej ciekawa wciągająca o wzruszająca książka. Tylko walka o siebie ma sens. Tylko walka o siebie pozwala być sobą.
Bardziej ciekawa wciągająca o wzruszająca książka. Tylko walka o siebie ma sens. Tylko walka o siebie pozwala być sobą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeszcze bardziej zachwycająca od poprzedniej części. Gorąco polecam:3.
Jeszcze bardziej zachwycająca od poprzedniej części. Gorąco polecam:3.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiele mieszanych uczuc.
Od geja, ktory boryka sie ze swiatem, w ktorym wyoutowal sie 5 minut temu, przez dziwne i w wiekszosci dosc absurdalne niespodzianki, jakimi to zycie Alana go zaskakuje, az do absurdalnego zakonczenia, w ktore po prostu nie mozna uwierzyc - a jednak czyatajac tego typu ksiazke chce sie wierzyc, ze w wydarzenia w ksiazce choc w jakims stopniu mozna uwierzyc, prawda?
Coz, najbardziej absurdlana rzecza jednak jest cudowna przemiana brata Alana. Z sadysty w idealnego brata? Nie sadze…
Dobroc i niawnosc bohatera byla dosc urocza w pierwszej ksiazce, jednak tutaj pojawia sie pytanie - czy Alan, mimo ze juz nie jest tchorzem, jest po prostu glupi? Byc moze. Byc moze nie. Jednak warto pamietac, ze mamy tu do czynia z dzieckiem - nie oszczedzilo to jednak autorowi ksiazki poswiecenia kolejnych stron na torturowanie glownego boahtera. Najpierw Nathan, teraz Ron.
Postac idealnego starszego brata po tej cudownej zmianie, ktory nie majac problemu, zeby znecac sie nad mlodszym bratem w pierwszej ksiazce, tutaj nie robi prawie nic, zeby chronic brata przed homofobicznymi rowniesnikami - przemoc fizyczna, przezwiska itp. Troche gubi pomysl na postac Nathan’a po tej jego zmianie.
Jestem jak najbardziej za tym, by walczyc z bullyingiem - w jakiejkolwiek formie sie ono objawia i z jakichkolwiek powodow sie wydarza. Jednak wydaje mi sie, ze ta ksiazka nie wnosi soba zbyt wiele, by zrobic w czyims zyciu duza roznice. Sposob w jaki glowny bohater radzi sobie z osobami, ktore go przesladuja jest po prostu absurdalny (jak wiele rzeczy w tej ksiazke) i ciezko uwierzyc, by cos podobnego mialo jakikolwiek wplyw na podobne przesladowania w realnyn zyciu. Ksiazka ma uczyc, aby wierzyc w siebie i byc soba - ciezko jednak uwierzyc w takie przeslanie, gdy w ksiazce pojawia sie tak wiele absurdalnych momentow - agresywny ojciec, ktory w ciagu jednej strony robi obrot o sto osiemdziesiac stopni (zupelnie jak Nate) i akceptuje ‘syna porazke’ jako otwartego geja, fakt, ze cala szkola wie o orientacji seksualnej Alana i dziwnym sposobem nie dochodzi ta informacja do jego rodzicow, obraz szkoly, niestety obraz szkoly, gdzie coming out jest (patrzac na to z perspektywy realnegi swiata) tak dobrze odebrany moze dac nadzieje mlodym czytelnikom ze spolecznosci LGBT na cos, co moze sie skonczyc w zupelnie inny sposob niz ten w jaki skonczylo sie to dla Alana - chociaz patrzac na to z drugiej strony, jak mamy przyjac to za norme, skoro bedziemy sie bac o tym mowic?
Chcialbym, aby swiat Alana byl w pewnym stopniu prawdziwy. I mowie tu o pewnych aspektach jego swiata. Any tak mlode osoby LGBT borykajace sie ze swoja orientacja seksualna mialy takich przyjaciol jak on. Aby mialy odwage byc tym, kim naprawde sa i nie musialy sie tego wstydzic. Aby miec na tyle pozytywnej energii w sobie, zeby tak jak glowny bohater, pomimo tylu dolkow zyciowych w jakich sie znalazl, wstac i ruszyc dalej.
Wiele mieszanych uczuc.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd geja, ktory boryka sie ze swiatem, w ktorym wyoutowal sie 5 minut temu, przez dziwne i w wiekszosci dosc absurdalne niespodzianki, jakimi to zycie Alana go zaskakuje, az do absurdalnego zakonczenia, w ktore po prostu nie mozna uwierzyc - a jednak czyatajac tego typu ksiazke chce sie wierzyc, ze w wydarzenia w ksiazce choc w jakims stopniu mozna...