Jak nie spieprzyć życia swojemu dziecku. Wszystko, co możesz zrobić, żeby edukacja miała sens

Okładka książki Jak nie spieprzyć życia swojemu dziecku. Wszystko, co możesz zrobić, żeby edukacja miała sens
Mikołaj Marcela Wydawnictwo: Muza poradniki dla rodziców
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
poradniki dla rodziców
Wydawnictwo:
Muza
Data wydania:
2020-01-29
Data 1. wyd. pol.:
2020-01-29
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328713031
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
323 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
476
379

Na półkach: ,

Wiele ciekawych spostrzeżeń i podpowiedzi. Tylko pytanie: dla kogo jest ta książka? Według mnie dla rodziców w najmniejszym stopniu. Równie dobrze można radzić, jak kierowcy mają sugerować zmiany cen paliw prezesowi Orlenu. Autor przez cały czas jakby ociera się o sedno problemu: rodzice mają bardzo niewielki wpływ na zmianę systemu szkolnictwa z tego prostego względu, że samorządy nie dadzą na to pieniędzy. W klasach jest po 30+ uczniów i nawet w tych szkołach podstawowych, gdzie zwolniło się miejsce po jednej klasie gimnazjum, nie ma możliwości podzielenia klas celem zmniejszenia ich liczebności, ze względu na koszty (o mniejszych klasach autor nie pisze, jakby nie wiedział o takim problemie, podobnie o lekcjach w trybie zmianowym, czy o tym, co decyduje o dostaniu się do szkoły średniej). Tym samym nie ma perspektywy ani na indywidualne podejście do ucznia, ani na wiele innych propozycji autora, które wymagają czasu.
Kolejna rzecz to opisywanie własnych doświadczeń, które po 20 latach mocno się zdezaktualizowały, do tego autor chyba nie posiada własnych dzieci, a w każdym razie tych doświadczeń nie pokazuje. Z moich obserwacji wynika, że dzieci najchętniej by grały w Minecrafta, Robloxa, GTA itp. i oglądały TikToka czy YouTouba itp. O tego rodzaju zainteresowaniach autor nawet się nie zająknął, za to pisze do znudzenia o jakiejś grze, w którą on grał za czasów swojej młodości, a o której moje dzieci nie słyszały. To tylko wybrane mankamenty książki.

Wiele ciekawych spostrzeżeń i podpowiedzi. Tylko pytanie: dla kogo jest ta książka? Według mnie dla rodziców w najmniejszym stopniu. Równie dobrze można radzić, jak kierowcy mają sugerować zmiany cen paliw prezesowi Orlenu. Autor przez cały czas jakby ociera się o sedno problemu: rodzice mają bardzo niewielki wpływ na zmianę systemu szkolnictwa z tego prostego względu, że...

więcej Pokaż mimo to

avatar
87
21

Na półkach:

Mam mieszane uczucia - nie wiem, czy książka mnie bardziej ciekawiła czy nużyła. Jakbym była na ważnym wykładzie prowadzonym przez człowieka, który mnie po prostu niesamowicie irytuje.
Z jednej strony autor zwraca uwagę na bardzo istotne problemy w polskiej edukacji i być może potrzeba nam po prostu otwarcia się na zmiany i na inne podejście do nauczania. Ale jednak denerwujący jest ten protekcjonalny ton autora, te wykrzykniki, te tabelki, jakby odbiorcą "poradnika" był beton. Poza tym autor wydaje się mieć klapki na oczach - nie poddaje krytyce podanych rozwiązań, przez co po prostu nie ufam, że są one dobre. Widać to chociażby przy temacie nauczania indywidualnego. Autor też przedstawia swoje poglądy jako jedyne słuszne i niby doradza, ale te rady można sobie wsadzić, bo one są niepraktyczne i nie do zrealizowania, zwłaszcza jak po prostu nie masz kasy (indywidualne nauczanie, "inne" szkoły, perkusja dla dziecka, lekcje jazdy konnej, to nie jest w zasięgu ręki każdego rodzica, niestety). Dlatego uważam, że w książce jest dużo wartościowych informacji, ale te informacje trzeba zweryfikować, sprawdzić i ocenić, bo ta książka to nie poradnik, ale takie przemyślenia o edukacji. No i pod tym kątem, można te przemyślenia przemyśleć i to jest największą wartość tej książki - ona prowokuje do zainteresowania się tematem.

Mam mieszane uczucia - nie wiem, czy książka mnie bardziej ciekawiła czy nużyła. Jakbym była na ważnym wykładzie prowadzonym przez człowieka, który mnie po prostu niesamowicie irytuje.
Z jednej strony autor zwraca uwagę na bardzo istotne problemy w polskiej edukacji i być może potrzeba nam po prostu otwarcia się na zmiany i na inne podejście do nauczania. Ale jednak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
867
370

Na półkach: ,

Kiedy zastanawiasz się, co było z Tobą nie tak, że nauka w szkole szła ci tak opornie i wtedy oto pojawia się ta książka, która tłumaczy Ci jak bardzo skopana, ciężka i nielogiczna jest edukacja w Polsce. No po prostu złoto <3

Kiedy zastanawiasz się, co było z Tobą nie tak, że nauka w szkole szła ci tak opornie i wtedy oto pojawia się ta książka, która tłumaczy Ci jak bardzo skopana, ciężka i nielogiczna jest edukacja w Polsce. No po prostu złoto <3

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
13
11

Na półkach:

Książka jest o systemie edukacji. Czytałam już książki tego typu i ta nie wprowadza jakiejś rewolucji w tym co dotąd czytałam. Myślę, że wiele pomysłów jest nadal abstrakcyjnych i chyba mam w niektórych punktach odmienne zdanie niż autor. Nieznający tematu mogą przeczytać, by się nad tym zastanowić. Na podstawie tej książki nasuwa się wniosek, że by nie "spieprzyć (...) " należy być wspierającym rodzicem. i to jest clue.

Książka jest o systemie edukacji. Czytałam już książki tego typu i ta nie wprowadza jakiejś rewolucji w tym co dotąd czytałam. Myślę, że wiele pomysłów jest nadal abstrakcyjnych i chyba mam w niektórych punktach odmienne zdanie niż autor. Nieznający tematu mogą przeczytać, by się nad tym zastanowić. Na podstawie tej książki nasuwa się wniosek, że by nie "spieprzyć (...) "...

więcej Pokaż mimo to

avatar
501
391

Na półkach: ,

Spodziewałam się czegoś więcej. To, że polski system nauczania jest fatalny, zdajemy sobie wszyscy sprawę. Ale miałam dzieję na więcej praktycznych rad, a nie powtarzane w kółko "nie gódźcie się na to, zmieńcie to". Ale jak??? Niemniej jednak książkę polecam, choć smutna to lektura ...

Spodziewałam się czegoś więcej. To, że polski system nauczania jest fatalny, zdajemy sobie wszyscy sprawę. Ale miałam dzieję na więcej praktycznych rad, a nie powtarzane w kółko "nie gódźcie się na to, zmieńcie to". Ale jak??? Niemniej jednak książkę polecam, choć smutna to lektura ...

Pokaż mimo to

avatar
79
26

Na półkach: ,

Oczekiwałam czegoś więcej.

Jest tu kilka pomysłów na różne rzeczy, które można by w procesie edukacji zrobić inaczej. Żadna z nich nie okazała się dla mnie odkrywcza (jest o Finlandii, a jakże, o Montessori, szkole demokratycznej, waldorfskiej; o ocenach, czy potrzebne, a jeśli tak, to jakie; o dobowym cyklu snu i aktywności nastolatków i o zamianie 3xZ na 4xK).

Czego jednak nie ma, i to jest moje główne rozczarowanie, to pomysłu na kompleksową zmianę systemu edukacji.

Drugie rozczarowanie odnosi się do tego, że chociaż autor krytykuje koncepcję pruskiej szkoły, jako narzędzia do "wyprodukowania" posłusznych, karnych pracowników fabryk; to sam przekonując do nowych idei używa tych samych argumentów, tylko w odniesieniu do dzisiejszego rynku pracy: nauczmy kreatywności, bo to poszukiwana kompetencja u dzisiejszych pracowników. To jest ta sama narracja, tylko w innym wdzianku, według nowocześniejszej mody. Ale sedno to samo.
Mnie brakuje zmiany punktu odniesienia, żeby celem nas wszystkich stało się nie tyle wyprodukowanie sprawnego pracownika, a może zwyczajnie: szczęśliwego człowieka?
Czy to są zbyt rewolucyjne myśli?

Oczekiwałam czegoś więcej.

Jest tu kilka pomysłów na różne rzeczy, które można by w procesie edukacji zrobić inaczej. Żadna z nich nie okazała się dla mnie odkrywcza (jest o Finlandii, a jakże, o Montessori, szkole demokratycznej, waldorfskiej; o ocenach, czy potrzebne, a jeśli tak, to jakie; o dobowym cyklu snu i aktywności nastolatków i o zamianie 3xZ na 4xK).

Czego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
20
9

Na półkach:

Przed przeczytaniem tej książki nie miałem świadomości istnienia pewnych możliwości. Świetna książka która skłania do zastanowienia się, a jednocześnie wskazuje jak można podejść do danego problemu

Przed przeczytaniem tej książki nie miałem świadomości istnienia pewnych możliwości. Świetna książka która skłania do zastanowienia się, a jednocześnie wskazuje jak można podejść do danego problemu

Pokaż mimo to

avatar
266
13

Na półkach:

Bardzo ciekawa książka. Przedstawia jak dużo mamy dostępnych alternatywnych sposobów edukacji. Warto przeczytać / przesłuchać nawet z ciekawości.

Bardzo ciekawa książka. Przedstawia jak dużo mamy dostępnych alternatywnych sposobów edukacji. Warto przeczytać / przesłuchać nawet z ciekawości.

Pokaż mimo to

avatar
824
280

Na półkach:

To absolutny must read każdego nauczyciela i rodziców dzieci w wieku szkolnym.
Czy ktos dorosły zdaje siebie sprawę, że czas gna do przodu, świat się zmienia a polska szkoła nie?! Wciąż wymaga się wkuwania wielu niepotrzebnych rzeczy, kładzie nacisk na oceny, wyniki i zabija indywidualność. Autor książki idealnie pokazuje co z polską szkołą jest nie tak, wytyka wszystkie błędy systemu i podaje przykładowe rozwiązania.
Mam ogromną nadzieję, że coś znacznie się zmieniać. Na lepsze oczywiście. Piszę to jako nauczyciel i rodzic, który chce walczyć o lepszą szkołę dla swojego dziecka. Żałuję, ze o tej książce tak mało się mówi!

To absolutny must read każdego nauczyciela i rodziców dzieci w wieku szkolnym.
Czy ktos dorosły zdaje siebie sprawę, że czas gna do przodu, świat się zmienia a polska szkoła nie?! Wciąż wymaga się wkuwania wielu niepotrzebnych rzeczy, kładzie nacisk na oceny, wyniki i zabija indywidualność. Autor książki idealnie pokazuje co z polską szkołą jest nie tak, wytyka wszystkie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
55
55

Na półkach:

Nie przekonała mnie ta książka. Zbyt idealistycznie podchodzi autor do życia. Polska szkoła jaka jest, taka jest, ale nie oczekuję cudów w klasie przemęczonego i słabo opłacanego nauczyciela oraz 30+ uczniów, z których większość jeszcze nie dorosła do spojrzenia w przyszłość ("teraz mi się nie chce, np. uczyć się, a potem jakoś to będzie...") A rodzice? Oboje w pracy 8h+dojazdy, żeby potomkom zapewnić te możliwości edukacji i rozwoju, których i tak jeszcze nie doceniają.

Nie przekonała mnie ta książka. Zbyt idealistycznie podchodzi autor do życia. Polska szkoła jaka jest, taka jest, ale nie oczekuję cudów w klasie przemęczonego i słabo opłacanego nauczyciela oraz 30+ uczniów, z których większość jeszcze nie dorosła do spojrzenia w przyszłość ("teraz mi się nie chce, np. uczyć się, a potem jakoś to będzie...") A rodzice? Oboje w pracy...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Reklama
zgłoś błąd