The Scent of Death

Okładka książki The Scent of Death autora Simon Beckett, 9780593063491
Okładka książki The Scent of Death
Simon Beckett Wydawnictwo: Bantam Press Cykl: Dr David Hunter (tom 6) kryminał, sensacja, thriller
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Dr David Hunter (tom 6)
Data wydania:
2019-04-18
Data 1. wydania:
2019-04-18
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
angielski
ISBN:
9780593063491
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup The Scent of Death w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

The Scent of Death



książek na półce przeczytane 1145 napisanych opinii 270

Oceny książki The Scent of Death

Średnia ocen
8,0 / 10
2 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce The Scent of Death

avatar
289
10

Na półkach:

Ależ to było nudne. Z każdą książką darzę głównego bohatera większą antypatią.

Ależ to było nudne. Z każdą książką darzę głównego bohatera większą antypatią.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
15
11

Na półkach:

Tym razem akcja dzieje się w Londynie, śledztwo prowadzone w zamkniętym szpitalu św.Judy. Szósta-ostatnia część przygód doktora Huntera, świetnie mi się ją czytało, chociaż jest dość długa w porównaniu do poprzednich książek. Jedyna uwaga to niepotrzebny wątek Grety, bardzo mnie irytował, uważam, że był zupełnie niepotrzebny. Ten wątek powinien być zakończony w tej części, w której się zaczął, a nie w każdej kolejnej autor do tego wraca. Zdecydowanie na nie ten wątek. ogólnie świetny, wciągający triller, w sam raz na deszczowe sobotnie popołudnie, albo dwa.

Tym razem akcja dzieje się w Londynie, śledztwo prowadzone w zamkniętym szpitalu św.Judy. Szósta-ostatnia część przygód doktora Huntera, świetnie mi się ją czytało, chociaż jest dość długa w porównaniu do poprzednich książek. Jedyna uwaga to niepotrzebny wątek Grety, bardzo mnie irytował, uważam, że był zupełnie niepotrzebny. Ten wątek powinien być zakończony w tej części,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
10
4

Na półkach:

Bardzo mi się spodobała pierwszoosobowa narracja Huntera, cała historia szpitala św. Judy przymroziła mi krew w żyłach. Zakończenie zaskakująco ekscytujące i zwrot akcji był świetnie wplątany w cała opowieść. Dodatkowo medyczny język i drastyczne opisy zabójstw idealnie dopełniały lekturę.

Bardzo mi się spodobała pierwszoosobowa narracja Huntera, cała historia szpitala św. Judy przymroziła mi krew w żyłach. Zakończenie zaskakująco ekscytujące i zwrot akcji był świetnie wplątany w cała opowieść. Dodatkowo medyczny język i drastyczne opisy zabójstw idealnie dopełniały lekturę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

6532 użytkowników ma tytuł The Scent of Death na półkach głównych
  • 4 551
  • 1 914
  • 67
1057 użytkowników ma tytuł The Scent of Death na półkach dodatkowych
  • 586
  • 107
  • 106
  • 83
  • 69
  • 65
  • 41

Inne książki autora

Simon Beckett
Simon Beckett
Brytyjski dziennikarz i pisarz. Publikował m. in. w The Times, The Independent on Sunday, The Daily Telegraph i The Observer. Był już wcześniej autorem kilku powieści i nowel kryminalnych, jednakże większy rozgłos zyskał dopiero po wydaniu w 2006 powieści Chemia śmierci z gatunku thrillerów medycznych, której głównym bohaterem był David Hunter. Książka ta była nominowana do nagrody Złoty Sztylet, przyznawanej w gatunku powieści kryminalnych. Przygody Davida Huntera doczekały się kontynuacji w sequelu Zapisane w kościach.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Polowanie na zło Chris Carter
Polowanie na zło
Chris Carter
„Polowanie na zło” to jeden z bardziej osobistych tomów serii o Robercie Hunterze. Tym razem nie ściga on anonimowego seryjnego mordercy, lecz kogoś, kogo znał bardzo dobrze – swojego dawnego przyjaciela ze studiów, który okazuje się wyjątkowo niebezpiecznym psychopatą. Punktem wyjścia fabuły jest ucieczka Luciena Foltera z pilnie strzeżonego więzienia. Już sam ten fakt buduje napięcie, bo od początku wiadomo, że nie jest to zwykły przestępca. Folter to geniusz o skrajnie wypaczonej osobowości – człowiek, który nie tylko zabija, ale czerpie satysfakcję z manipulowania innymi i kontrolowania ich strachu. Dla Huntera sprawa szybko przestaje być tylko zawodowym wyzwaniem. Wspomnienia ze studiów i świadomość, kim kiedyś był Folter, sprawiają, że śledztwo nabiera osobistego charakteru. To nie jest już tylko pościg za mordercą – to zemsta na Hunterze. W trakcie fabuły Folter prowadzi z Hunterem brutalną grę. Nie działa chaotycznie – każdy jego ruch jest przemyślany, a kolejne zbrodnie mają na celu nie tylko zadawanie bólu, ale też psychiczne złamanie przeciwnika. Widać wyraźnie, że zależy mu na tym, aby Hunter był częścią tej „rozgrywki”. Chris Carter świetnie buduje napięcie poprzez kontrast między tym, kim Folter był kiedyś – inteligentnym, błyskotliwym studentem – a tym, kim się stał. To sprawia, że historia jest bardziej niepokojąca, bo pokazuje, jak cienka bywa granica między normalnością a złem. Najmocniejszym elementem książki jest relacja między Hunterem a Folterem. To pojedynek nie tylko fizyczny, ale przede wszystkim psychologiczny – pełen manipulacji, prowokacji i prób przejęcia kontroli. Finał tej historii ma dużą siłę emocjonalną, bo dotyczy nie tylko schwytania przestępcy, ale także zamknięcia pewnego etapu w życiu głównego bohatera. „Polowanie na zło” wyróżnia się na tle innych części serii tym, że stawia na osobisty konflikt i głębsze spojrzenie na przeszłość bohatera. To thriller bardziej intymny, ale przez to jeszcze bardziej wciągający i niepokojący.
Naja27 W-Ł - awatar Naja27 W-Ł
ocenił na816 dni temu
Prezent Sebastian Fitzek
Prezent
Sebastian Fitzek
Po lekturze „Dziewczyny z kalendarza” wiedziałam, że to nie było moje ostatnie spotkanie z Sebastianem Fitzkiem. Jego sposób budowania historii, prowadzenia napięcia i zabawy z czytelnikiem trafił dokładnie w mój czytelniczy gust. Lubię kryminały i thrillery wielowątkowe, szeroko skonstruowane, takie, które nie idą na skróty. „Prezent” tylko mnie w tym przekonaniu utwierdził. To opowieść o mężczyźnie, który zmaga się z analfabetyzmem. Ta pozornie „mała” słabość determinuje całe jego życie i zmusza go do bardzo nietypowego sposobu zarabiania na życie — włamań i kradzieży. Milan jest w tym naprawdę dobry, a pieniądze są mu potrzebne na utrzymanie ojca w domu opieki. Punkt wyjścia wydaje się dość prosty, wręcz schematyczny… ale to tylko pozory. Bardzo szybko historia skręca w zupełnie nieoczekiwanym kierunku. Kobieta, która miała stać się ofiarą napadu, obezwładnia Milana, a następnie — razem ze swoim szefem — proponuje mu… pracę. Legalną. Dając mu jednocześnie szansę na normalne życie. Fitzek doskonale bawi się tu oczekiwaniami czytelnika i już na starcie pokazuje, że nie zamierza prowadzić tej historii w oczywisty sposób. Główny bohater ukrywa swój analfabetyzm przed ukochaną, co szybko zaczyna rzutować na ich relację i prowadzi do kolejnych problemów. To jednak dopiero początek. Przypadkowe spotkanie na ulicy — samochód, w którym młoda dziewczyna trzyma kartkę z napisem — uruchamia lawinę zdarzeń. Milan domyśla się, że dziewczyna może potrzebować pomocy, choć nie ma na to żadnej pewności. Postanawia ją śledzić. To, co początkowo wygląda jak zwyczajna rodzina, zaczyna budzić coraz więcej pytań. A kolejne wydarzenia zmuszają Milana do powrotu na trop dziewczyny, który prowadzi go wprost do jego własnej, głęboko wypartej przeszłości. Przeszłości ukrytej w zakamarkach pamięci, do której nie chciał wracać. „Prezent” trzyma w napięciu do samego końca. Historia jest zaskakująca, nieoczywista i daleka od schematów. Nie ma tu klasycznych śledczych, policyjnych procedur ani logicznie poukładanej intrygi. Jest za to nieprawdopodobny splot zdarzeń, momentami niemal absurdalny — ale właśnie w tym tkwi jego siła. Fitzek sprawia, że ten chaos wciąga coraz bardziej, a czytelnik chce iść dalej. Komu polecam tę książkę? Osobom, które lubią thrillery zaskakujące, balansujące na granicy absurdu, a jednocześnie poruszające ważne tematy — wstyd, tajemnice, pamięć i to, jak bardzo przeszłość potrafi nami sterować. To książka dla tych, którzy nie szukają realizmu jeden do jednego, ale są gotowi zawiesić niewiarę i dać się porwać historii, która teoretycznie nie powinna się wydarzyć… a jednak mogłaby.
BookBinge - awatar BookBinge
ocenił na82 miesiące temu
Władcy czasu Eva García Sáenz de Urturi
Władcy czasu
Eva García Sáenz de Urturi
Trzecia część trylogii Białego Miasta i przygód osobistych i kryminalnych Unai'a Lópeza de Ayali, zwanego Krakenem za mną. Najpierw ocenię książkę "Władcy czasu" a na koniec całą trylogię. Przyznam, że początek książki mnie nie zachwycił, był mocno rozwlekły jak na wstęp do czegoś więcej, ale opłacało się koniec końców być cierpliwym, bo autorka zbudowała naprawdę ciekawą fabułę będącą miksem historycznym Victorii i zamieszkujących ją kiedyś i obecnie rodów z wątkami kryminalnymi czasów obecnych i osobistych Unai'a. A wszystko to w klimacie kultury baskijskiej i nabierającego tempa śledztwa dotyczącego przedziwnych morderstw nawiązujących do przeszłości grodu. Fabuła poprowadzona jest na przemian w dwóch liniach czasowych: historycznej 1192-1200 opisującej wydarzenia oczami hrabiego Diego Veli oraz teraźniejszej 09-12.2019 dotyczącej śledztwa i nie tylko widzianej oczami Unai'a. Nieznany autor, ukrywający się pod pseudonimem Diego Veilaz, publikuje powieść historyczną "Władcy czasu", która elektryzuje mieszkańców Victorii z uwagi na nieznane dotąd fakty dotyczące miasta i zamieszkujących je rodów. Nie brak tu intryg i tajemniczych morderstw, niesprawiedliwości i walk o przetrwanie rodzin i grodu. Publikacja książki zbiega się z tajemniczym morderstwem bogatego przedsiębiorcy w tym samym budynku. Co więcej metoda mordu jest podobna do tej samej, którą poznajemy w nowo opublikowanej książce. Śledztwo zostaje przydzielone Unai'emu, który staje przed zagadką kolejnych zabójstw popełnianych zgodnie ze średniowiecznym modus operandi opisanych w książce "Władcy czasu": otrucie jednej z ofiar proszkiem z hiszpańskiej muchy, zamurowanie dwóch ofiar żywcem, utopienie kolejnej w rzece, zamkniętej w beczce razem z psem, kotem, kogutem i żmiją. Co za psychol dopuszcza się tych zbrodni? Trop prowadzi Unai'a do wieży Nograro, która od wieków jest w rękach bogatego rodu, którego obecny dziedzic cierpi na dysocjacyjne zaburzenie osobowości. Niby wszystko jest jasne tylko trzeba dowodów... Zakończenie zaskoczy nie tylko czytelnika. Fabuła poprowadzona jest bardzo interesująco i wciągająco w obu wątkach czasowych. W zasadzie tak jakbyśmy czytali równolegle dwie książki z wielowymiarowymi bohaterami, pełne zagadek i intryg, które nie tylko pomogą nam w rozwiązaniu zagadki kryminalnej ale również pokazują rys historyczny i kulturowy średniowiecznej Hiszpanii, a konkretnie Basków. Bardzo przypadło mi to do gustu ze względu na moją ostatnio ciekawość tej kultury. Dodatkowo ciągniemy równie ciekawy wątek osobisty Unai'a i Alby i ich niełatwego związku. Podsumowując trzecia część może z nieco słabszym początkiem ale koniec końców ciekawa, wciągającą i z zaskakującym zakończeniem. Takie mocne 7,5, więc zaokrąglając 8 gwiazdek. Polecam. Trylogia, po jej przeczytaniu, zwłaszcza zakończenia ostatniej części doceniam kunszt autorki i zrobiony przez nią research historyczny rodów zamieszkujących dawną Victorię. Każda z części prowadzi do tego zaskakującego zakończenia w części trzeciej dot. Unai'a Lópeza de Ayali i jego rodziny. Każda z części jest świetnym połączeniem historii, ciekawostek kulturowych Basków, wątków osobistych Unai'a i kryminalnych zagadek, które zaciekawiają i wciągają w swoistą gierkę czytelnika. To świetnie spędzony pod względem czytelniczym czas. Gorąco polecam.
Artur Bo - awatar Artur Bo
ocenił na82 miesiące temu
Noc, kiedy umarła Jenny Blackhurst
Noc, kiedy umarła
Jenny Blackhurst
Książkę czyta się bardzo szybko, ma przyjemne, krótkie rozdziały, które zachęcają do czytania dalej i dalej... Ale zacznijmy od początku, książka zaczyna się od ceremonii ślubu Evie i Richarda, jednak nie jest on happy endem. Panna młoda skacze na nim z klifu i zapada się pod ziemię, policja twierdzi, że to samobójstwo, i wtedy poznajemy przyjaciółkę Evie - Rebeccę. Rebecca nie wierzy w tę wersję wydarzeń. Znała Evie zbyt dobrze, żeby uwierzyć, że ta mogła zakończyć życie właśnie w taki sposób, i to w dniu własnego ślubu. Zaczyna więc zadawać pytania, które z czasem prowadzą ją coraz głębiej w przeszłość przyjaciółki. Im więcej szczegółów wychodzi na jaw, tym bardziej oczywiste staje się, że historia Evie wcale nie jest tak prosta, jak początkowo sugerowała policja. Poza tym to Rebecca, wpadła na pomysł, by ta upozorowała swoją śmierć, jednak czy jej przyjaciółka na pewno nie żyje? Autorka bardzo sprawnie buduje napięcie. Czytelnik razem z Rebeccą odkrywa kolejne sekrety, niedopowiedzenia i niepokojące fakty. Pojawiają się wątpliwości – czy Evie rzeczywiście była taką osobą, jaką wszyscy ją zapamiętali? A może skrywała tajemnice, o których nikt nie miał pojęcia? Czemu chciała wyjść za Richarda, skoro go nie kochała? Z każdą kolejną stroną dowiadujemy się o mrocznej przeszłości Evie, którą odkrywa jej przyjaciółka. Jest wstrząśnięta, że ta chciała się zabić, że miała kiedyś dziecko, być może była morderczynią, a i teraz zdradza Richarda ze swoim pierwszym chłopakiem - miłością swojego życia. Nie tak Rebecca sobie to wyobrażała, przecież odsunęła się w cień dla Evie, bo na początku Richard też się jej podobał.. Uzmysłowiła sobie, że robiła wszystko dla niej, była cieniem swojej przyjaciółki. Do czasu wymyślenia planu uśmiercenia Evie. „Noc, kiedy umarła” to thriller, który opiera się nie tylko na samej zagadce śmierci Evie, ale też na relacjach między bohaterami i na tym, jak dobrze tak naprawdę znamy ludzi wokół siebie. To historia o sekretach, zaufaniu i o tym, że prawda czasem bywa znacznie bardziej skomplikowana, niż się wydaje, a przyjaźń nie zawsze wszystko przezwycięży. A na pewno nie taka, w której są tajemnice. Koniec na prawdę mistrzowsko napisany, do końca nie sądziłam, że Evie jednak się uda przeżyć. Jednak najwidoczniej przejrzała na oczy i wiedziała, że przyjaciółka nie chce upozorować jej śmierci, ale naprawdę ją zabić. A sama na nowo rozkochać w sobie Richarda. Czy jej się to uda? Sprawdźcie sami!
Karolina Król - awatar Karolina Król
ocenił na81 miesiąc temu
Zniknięcie Annie Thorne C.J. Tudor
Zniknięcie Annie Thorne
C.J. Tudor
Tajemnica kopalni… W małej wiosce Arnhill do pewnego czasu życie toczyło się wokół kopalni. Do czasu jej zamknięcia. Nieużytek stał się terenem chętnie uczęszczanym przez lokalną młodzież i…miejscem z tajemnicą. Joe po latach powraca do Arnhill, gdzie jego życie nie było usłane różami… Jego młodsza siostrzyczka w wieku kilku lat zniknęła na 48h po czym wróciła… odmieniona. Co się stało feralnego dnia, gdy zniknęła Annie? I czy historia po latach się powtórzyła? C. J. Tudor to autorka poczytnych thrillerów, która w swoich powieściach bardzo często porusza motyw dzieci. Nie inaczej jest w „Zniknięciu…”. Prym wiedzie tu paczka Joego z dziecięcych lat, a perspektywa młodego Joego to jeden z dwóch torów narracyjnych. Drugi to perspektywa Joego po przejściach. Joego, który wraca do Arnhill w sobie tylko znanym celu, akurat, gdy w wiosce dochodzi do samobójstwa nauczycielki i zamordowania jej syna. Syna, który wcześniej również zniknął… Autorka posiada umiejętność świetnego budowania napięcia. Różnorodne wątki pojawiające się w toku historii na koniec splatają się w jedną całość. Całość, która zostaje, dosłownie, wywrócona na drugą stronę. Bowiem Tudor zaskoczy niejednego czytelnika swoimi rozwiązaniami fabularnymi. „Zniknięcie Annie Thorne” to moja trzecia powieść Tudor. Tak jak i wcześniejsze powieści autorki to misternie skonstruowany thriller, w którym nie ma zbędnych słów. To historia z wartką akcją, która pochłania od pierwszych stron i nie odpuszcza aż do ostatnich. Wywołująca uczucie niepokoju. To solidna opowieść, choć motywy na jakich się opiera nie stanowią czegoś innowacyjnego w tego typu powieściach. Niemniej jest warta uwagi. Polecam. https://www.instagram.com/w_otchlani_wyobrazni
Aleksandra - awatar Aleksandra
oceniła na73 miesiące temu
Witajcie w Puppet Show M. W. Craven
Witajcie w Puppet Show
M. W. Craven
Książka pana Cravena bardzo długo czekała na swoją kolej. Zaryzykuję stwierdzenie, że co najmniej trzy lata. Wtedy czekałam z przeczytaniem, wierząc, że seria nieco bardziej rozszerzy się w Polsce, by być w miarę na bieżąco. Teraz wiedząc, że u nas ten cykl zatrzymał się na jednym tomie i raczej nic tego nie zmieni, w końcu zdecydowałam się zmienić status tej powieści z nieprzeczytane na przeczytane. Na północy Anglii w Lake District, seryjny morderca upodobał sobie palenie ludzi żywcem. Policja bezradnie rozkłada ręce, ponieważ na miejscu zbrodni sprawca nie pozostawia śladów. Podczas badania trzeciej ofiary, na spalonych szczątkach zostaje odkryty napis Poe. Dzięki temu znakowi od mordercy do służby zostaje przywrócony Washington Poe, któremu ma pomagać genialna, ale lubiąca żyć w odosobnieniu analityczna Tilly Bradshaw. Czy ten duet zdąży rozwiązać sprawę morderstw i złapać mordercę, zanim ten uderzy ponownie? Polubiłam ten kryminał od samego początku. Uwielbiam motyw seryjnego mordercy w kryminałach. Dodatkowo cieszę się, że akurat sprawca z tej historii był normalny, w sensie, nie był to ktoś, kto pojawił się na chwilę i zaskoczenie, że to właśnie on powstało dlatego, że nie mieliśmy okazji go poznać. Cieszę się, że to właśnie ta, a nie inna osoba dokonała tych morderstw, ponieważ ciekawie ta historia dzięki niemu się toczyła. Do głębi zmroziło mnie zakończenie, w którym nie tylko jedna tajemnica zostaje rozwiązana. Żałuję, że w Polsce nie wydano kolejnych powieści, bo Poe to ciekawa postać, która myślę, że rozwija się z tomu na tom. Ode mnie 9/10.
Iwona Nocoń - awatar Iwona Nocoń
ocenił na91 rok temu
Galeria umarłych Chris Carter
Galeria umarłych
Chris Carter
„Galeria umarłych” autorstwa Chris Carter to thriller, który wciąga od pierwszych stron nie tylko dzięki tempu akcji, ale też przez swoją mroczną i niepokojącą fabułę. Historia skupia się na śledztwie prowadzonym przez detektywa Roberta Hunter, który zostaje wezwany do sprawy brutalnych i niezwykle makabrycznych morderstw. Już na początku książki czytelnik zostaje skonfrontowany z przerażającą wizją „galerii” – miejsc, w których ofiary są traktowane jak eksponaty. To właśnie ten motyw nadaje powieści wyjątkowo niepokojący charakter i sprawia, że sprawa wyróżnia się nawet na tle innych brutalnych zbrodni, z jakimi Hunter miał do czynienia. W miarę rozwoju fabuły okazuje się, że morderca nie działa przypadkowo – jego czyny są przemyślane i mają głębsze, psychologiczne podłoże. Carter świetnie prowadzi narrację, stopniowo odsłaniając motywy sprawcy i budując napięcie wokół jego tożsamości. Czytelnik razem z Hunterem próbuje zrozumieć sposób myślenia zabójcy, co tworzy fascynującą, choć momentami bardzo mroczną podróż w głąb ludzkiej psychiki. Każdy kolejny trop wprowadza nowe pytania, a rozwiązanie zagadki długo pozostaje nieoczywiste. Ogromnym atutem książki jest jej intensywność – krótkie rozdziały, dynamiczne zwroty akcji i narastające poczucie zagrożenia sprawiają, że trudno się od niej oderwać. Jednocześnie autor nie unika drastycznych opisów, co wzmacnia realizm, ale też potęguje emocjonalny ciężar historii. „Galeria umarłych” to nie tylko trzymający w napięciu kryminał, ale też opowieść o obsesji, kontroli i granicach ludzkiego okrucieństwa. Jeśli ktoś szuka książki, która naprawdę angażuje i zostawia po sobie mocne wrażenie, ta pozycja zdecydowanie spełnia te oczekiwania.
Naja27 W-Ł - awatar Naja27 W-Ł
ocenił na818 dni temu
Czynnik diabła Craig Russell
Czynnik diabła
Craig Russell
„Czemu to jest aż takie poważne?” - ta właśnie myśli pojawiła się w mojej głowie po przeczytaniu kilkudziesięciu pierwszych stron „Czynnika Diabła”. Sieriozne. Pozbawione jakiegokolwiek dystansu. Nie zrozumcie mnie źle, zdawałem sobie sprawę, że czytam napisany na serio i jakże niezwykle ambitny thriller, w którym giną ludzie, często wcześniej okrutnie torturowani i że lżejszy styl w żadnym razie by do tej powieści nie pasował. Mam na myśli trochę co innego. No, jeżeli przez prawie non stop mam do czynienia z punktem widzenia dwóch tylko postaci, z których jedna jest zmęczonym życiem, pozbawionym złudzeń co do istoty ludzkiej natury, ale starającym się i chcącym dobrze policjantem (do tego niewątpliwie będącym fachowcem w swojej dziedzinie),no to naprawdę nie zaszkodziłoby, gdyby jedna z tych postaci, zapewne właśnie ów dzielny stróż prawa, wykazał jakąś ironię, jakiś dystans właśnie, żeby… Wiecie, jak rodzaj cynizmu mam na myśli? Naprawdę przyjemniej by mi się wtedy tę książkę czytało, byłaby żywsza, bardziej przemawiająca do odbiorcy, bardziej atrakcyjna, zwyczajnie można by ją uznać za lepiej napisaną. No, to tutaj nie było absolutnie nic takiego. Zero. I to tyczące postaci wrażenie przenosi się w pewnym momencie na całą tą opowieść. Nie będzie chyba wielkim spoilerem, jeśli napiszę, że dużą część tekstu to sceny, w trakcie których jesteśmy świadkami sesji terapeutycznych. I… czy tylko ja mam wrażenie, że były one zrobione poprawnie, czasami nawet dość wciągająco, ale jakoś tak bez iskry? Bez tego czegoś, co każe nam otworzyć lekko buźki – „o, kur.., to takie mechanizmy też współrządzą ludzką psyche”? Kojarzycie, w pewnym momencie narracja zbliża się do przedstawienia nam myśli Jungowskiej – bo jeden z głównych bohaterów książki był osobistym uczniem tego właśnie spośród ojców psychoanalizy – i zaraz potem ucieka od niej tak szybko, jak się tylko dało. Swoją drogą obyło się również bez nawet próby jakiegokolwiek pokazania nam, jak błyskotliwym psychiatrą jest Kosárek, z którym to Kosárkiem zdaje się mieliśmy zbudować więź emocjonalną. W posłowiu do powieści autor pisze, że dużą rolę odgrywała w niej mitologia słowiańska. Serio? Owszem, Weles jest w niej wzmiankowany pewnie z kilkadziesiąt razy, ale czy to jest ten Weles z mitologii? Czy Russel po prostu użył chwytliwie brzmiącego imienia? No, chyba jednak opcja druga, zrobił tak zresztą przecież nie tylko z prasłowiańskim bóstwem, lecz i z tytułowym diabłem, tu absolutnie niepodobnym do tego z teologii. Najlepiej wychodzi w tym wszystkim wątek stricte kryminalny, mamy fragmenty układanki, składamy je razem ze śledczymi, wszystko układa się naprawdę składnie. Można się wręcz zastanawiać, czemu autor zdecydował się obudować to wszystko taką liczbą ozdobników (za taki trzeba przecież uznać także osadzenie akcji książki z tym konkretnym miejscu i czasie). Cóż, chyba po prostu miało być hiperambitnie :) Nie, no, dobra, czemuś tam to jednak służyło. M.in. za to aż 6,5/10. PS: Nie czytałem „Zamku” Franca Kafki, więc nie wiem, czy w powieści były jakieś nawiązania do tego dzieła.
Bartlox - awatar Bartlox
ocenił na71 rok temu
O krok za daleko Harlan Coben
O krok za daleko
Harlan Coben
„O krok za daleko”, to kolejny thriller Harlana Cobena. Zdesperowany ojciec od miesięcy szuka córki, a gdy wreszcie spotyka ją w Central Parku, sprawy się komplikują. Simon Greene za wszelką cenę chce córkę sprowadzić do domu, a na jego drodze staje Aaron, przez którego Paige (córka Simona) uciekła. Podczas szamotaniny Simona z chłopakiem – dziewczyna znowu znika. Simon trafia do miejsca, gdzie ukrywała się córka, ale tam znajduje ciało Aarona, natomiast po Paige nie ma śladu. Do poszukiwań włącza się żona Simona, która dotychczas uważała, że należy Paige zostawić w spokoju, bo działając wbrew niej, niczego nie osiągną. Małżonkowie trafiają do dilera narkotyków i tam sprawy przybierają fatalny przebieg. Żona Simona zostaje ranna i trafia w stanie krytycznym do szpitala. Autor prowadzi czytelnika przez labirynt zagadek i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Po mistrzowsku buduje napięcie i sprawia, że czujesz się uczestnikiem wydarzeń, im głębiej zanurzasz się w historię tym bardziej pragniesz odkryć prawdę. Początkowo nie pasujące do siebie elementy, nagle znajdują swoje miejsce, a zakończenie jak zwykle zaskakuje. Opowieść Cobena, to nie tylko thriller, ale też poruszająca historia o miłości, poświęceniu i granicach jakie gotowi jesteśmy przekroczyć dla swoich dzieci, dla swoich bliskich. Na podstawie tej książki powstał serial o tym samym tytule. Twórcy wykorzystali tę samą formułę serialu, która zapewniła sukces wcześniejszym ekranizacjom książek Cobena. Wszyscy bohaterowie mają swoje mniej lub bardziej mroczne sekrety i tajemnice, a to prowadzi do wielu konfliktów. Jest w serialu wiele momentów emocjonalnych, ale też są zagmatwane i niezrozumiałe. Przeszłość prędzej czy później cię dopadnie – tak można podsumować motyw przewodni serialu. Twórcy sugerują, że nikomu nie można wierzyć, mylą tropy – dzięki temu widz tworzy własne teorie, by się szybko przekonać, że nie ma racji i nie rozwiązał tej zagadki. Jedyne czego może się spodziewać – to niespodziewane. Najmocniejszymi punktami serialu są role Jamesa Nesbitta – jako Simona Greene’a i Ruth Jones – jako detektywki Eleny Ravenskroft. No i oczywiście morderczy duet Ash (Jon Pointing) i Dee Dee (Maeve Courtier-Lilley). Ta przerażająca para jest przekonująca – złowieszcze dusze, choć każde z innych powodów. Uzupełniają się wzajemnie i sieją zniszczenie. Atutem serialu jest też narracja, która wszystko spina i wyjaśnia, co ostateczne rozwiązania czyni bardziej poruszającymi. Serial można obejrzeć na platformie Netflix. Zawsze przy ekranizacji książek wydawało mi się, że książka jest lepsza od filmu. Ale w tym przypadku wydaje mi się, że zarówno z jednym, jak i drugim warto się zapoznać.
Mariola - awatar Mariola
oceniła na725 dni temu

Cytaty z książki The Scent of Death

Więcej
Simon Beckett Zapach śmierci Zobacz więcej
Simon Beckett Zapach śmierci Zobacz więcej
Simon Beckett Zapach śmierci Zobacz więcej
Więcej