Pacjent

Okładka książki Pacjent
Sebastian Fitzek Wydawnictwo: Amber kryminał, sensacja, thriller
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Der Insasse
Data wydania:
2019-05-14
Data 1. wyd. pol.:
2019-05-14
Data 1. wydania:
2018-10-24
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324169948
Tłumacz:
Krzysztof Żak

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pacjent w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pacjent



książek na półce przeczytane 993 napisanych opinii 785

Oceny książki Pacjent

Średnia ocen
7,5 / 10
1424 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1
1

Na półkach:

Pacjent

Tytuł: Pacjent
Autor: Sebastian Fitzek
Ilość stron: 320
Ocena: 6/10

Jednego można być pewnym, na pewno szybko wciąga.
Chociaż było wiele nielogicznych sytuacji, a sama końcówka rozczarowuje, to myślę, że samej fabuły nie ma co skreślać.
Autor jak zwykle buduje mroczny klimat, a to, że akcja rozgrywa się w psychiatryku, jeszcze bardziej podkręca.
Sposób w jaki są przedstawieni więźniowie, przybiera o dreszcze, ale niestety, tacy ludzie naprawdę istnieją i tego akurat nie uznaje za ubarwianie.

Historia skupia się na zaginionym Maxie, którego ojciec rozpaczliwie chce go odnaleźć.
Obiecuję sobie, że podejmie się każdej próby, aby tylko odnaleźć syna.
Chce uwierzyć, że on jeszcze gdzieś żyje, aby poznać prawdę musi się zbliżyć do mordercy i pedofila w jednym.
Jedyną przeszkodą, jaka stoi mu na drodze, jest to, że przestępca znajduje się w stężonym psychiatryku.
Ojciec Maxa postanowił, że odnajdzie syna, choćby nie wiem, co i zrobił to, stał się pacjentem kliniki.

Pacjent

Tytuł: Pacjent
Autor: Sebastian Fitzek
Ilość stron: 320
Ocena: 6/10

Jednego można być pewnym, na pewno szybko wciąga.
Chociaż było wiele nielogicznych sytuacji, a sama końcówka rozczarowuje, to myślę, że samej fabuły nie ma co skreślać.
Autor jak zwykle buduje mroczny klimat, a to, że akcja rozgrywa się w psychiatryku, jeszcze bardziej podkręca.
Sposób w jaki...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2698 użytkowników ma tytuł Pacjent na półkach głównych
  • 1 712
  • 957
  • 29
436 użytkowników ma tytuł Pacjent na półkach dodatkowych
  • 231
  • 80
  • 37
  • 28
  • 24
  • 20
  • 16

Tagi i tematy do książki Pacjent

Inne książki autora

Sebastian Fitzek
Sebastian Fitzek
Niemiecki pisarz i dziennikarz. Studiował prawo, specjalizował się w prawie autorskim. Pracuje w berlińskiej rozgłośni 104.6 RTL. Autor numer 1 w Niemczech, mistrz thrillerów psychologicznych wydawanych w 30 krajach. Każda jego powieść (Pasażer 23, Przesyłka, Ostatnie dziecko, Odprysk, Odcięci, Lot 7A, Terapia) zajmuje przez wiele miesięcy 1. miejsce na listach bestsellerów i osiąga milionowe nakłady. W samych Niemczech sprzedano ponad 10 000 000 egzemplarzy. Kilka zekranizowano, wiele doczekało się adaptacji teatralnych i telewizyjnych. „The Times” nazwał Sebastiana Fitzka „mistrzem psychologicznej gry”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zniknięcie Annie Thorne C.J. Tudor
Zniknięcie Annie Thorne
C.J. Tudor
Tajemnica kopalni… W małej wiosce Arnhill do pewnego czasu życie toczyło się wokół kopalni. Do czasu jej zamknięcia. Nieużytek stał się terenem chętnie uczęszczanym przez lokalną młodzież i…miejscem z tajemnicą. Joe po latach powraca do Arnhill, gdzie jego życie nie było usłane różami… Jego młodsza siostrzyczka w wieku kilku lat zniknęła na 48h po czym wróciła… odmieniona. Co się stało feralnego dnia, gdy zniknęła Annie? I czy historia po latach się powtórzyła? C. J. Tudor to autorka poczytnych thrillerów, która w swoich powieściach bardzo często porusza motyw dzieci. Nie inaczej jest w „Zniknięciu…”. Prym wiedzie tu paczka Joego z dziecięcych lat, a perspektywa młodego Joego to jeden z dwóch torów narracyjnych. Drugi to perspektywa Joego po przejściach. Joego, który wraca do Arnhill w sobie tylko znanym celu, akurat, gdy w wiosce dochodzi do samobójstwa nauczycielki i zamordowania jej syna. Syna, który wcześniej również zniknął… Autorka posiada umiejętność świetnego budowania napięcia. Różnorodne wątki pojawiające się w toku historii na koniec splatają się w jedną całość. Całość, która zostaje, dosłownie, wywrócona na drugą stronę. Bowiem Tudor zaskoczy niejednego czytelnika swoimi rozwiązaniami fabularnymi. „Zniknięcie Annie Thorne” to moja trzecia powieść Tudor. Tak jak i wcześniejsze powieści autorki to misternie skonstruowany thriller, w którym nie ma zbędnych słów. To historia z wartką akcją, która pochłania od pierwszych stron i nie odpuszcza aż do ostatnich. Wywołująca uczucie niepokoju. To solidna opowieść, choć motywy na jakich się opiera nie stanowią czegoś innowacyjnego w tego typu powieściach. Niemniej jest warta uwagi. Polecam. https://www.instagram.com/w_otchlani_wyobrazni
Aleksandra - awatar Aleksandra
oceniła na 7 3 miesiące temu
Prezent Sebastian Fitzek
Prezent
Sebastian Fitzek
Po lekturze „Dziewczyny z kalendarza” wiedziałam, że to nie było moje ostatnie spotkanie z Sebastianem Fitzkiem. Jego sposób budowania historii, prowadzenia napięcia i zabawy z czytelnikiem trafił dokładnie w mój czytelniczy gust. Lubię kryminały i thrillery wielowątkowe, szeroko skonstruowane, takie, które nie idą na skróty. „Prezent” tylko mnie w tym przekonaniu utwierdził. To opowieść o mężczyźnie, który zmaga się z analfabetyzmem. Ta pozornie „mała” słabość determinuje całe jego życie i zmusza go do bardzo nietypowego sposobu zarabiania na życie — włamań i kradzieży. Milan jest w tym naprawdę dobry, a pieniądze są mu potrzebne na utrzymanie ojca w domu opieki. Punkt wyjścia wydaje się dość prosty, wręcz schematyczny… ale to tylko pozory. Bardzo szybko historia skręca w zupełnie nieoczekiwanym kierunku. Kobieta, która miała stać się ofiarą napadu, obezwładnia Milana, a następnie — razem ze swoim szefem — proponuje mu… pracę. Legalną. Dając mu jednocześnie szansę na normalne życie. Fitzek doskonale bawi się tu oczekiwaniami czytelnika i już na starcie pokazuje, że nie zamierza prowadzić tej historii w oczywisty sposób. Główny bohater ukrywa swój analfabetyzm przed ukochaną, co szybko zaczyna rzutować na ich relację i prowadzi do kolejnych problemów. To jednak dopiero początek. Przypadkowe spotkanie na ulicy — samochód, w którym młoda dziewczyna trzyma kartkę z napisem — uruchamia lawinę zdarzeń. Milan domyśla się, że dziewczyna może potrzebować pomocy, choć nie ma na to żadnej pewności. Postanawia ją śledzić. To, co początkowo wygląda jak zwyczajna rodzina, zaczyna budzić coraz więcej pytań. A kolejne wydarzenia zmuszają Milana do powrotu na trop dziewczyny, który prowadzi go wprost do jego własnej, głęboko wypartej przeszłości. Przeszłości ukrytej w zakamarkach pamięci, do której nie chciał wracać. „Prezent” trzyma w napięciu do samego końca. Historia jest zaskakująca, nieoczywista i daleka od schematów. Nie ma tu klasycznych śledczych, policyjnych procedur ani logicznie poukładanej intrygi. Jest za to nieprawdopodobny splot zdarzeń, momentami niemal absurdalny — ale właśnie w tym tkwi jego siła. Fitzek sprawia, że ten chaos wciąga coraz bardziej, a czytelnik chce iść dalej. Komu polecam tę książkę? Osobom, które lubią thrillery zaskakujące, balansujące na granicy absurdu, a jednocześnie poruszające ważne tematy — wstyd, tajemnice, pamięć i to, jak bardzo przeszłość potrafi nami sterować. To książka dla tych, którzy nie szukają realizmu jeden do jednego, ale są gotowi zawiesić niewiarę i dać się porwać historii, która teoretycznie nie powinna się wydarzyć… a jednak mogłaby.
BookBinge - awatar BookBinge
ocenił na 8 2 miesiące temu
Witajcie w Puppet Show M. W. Craven
Witajcie w Puppet Show
M. W. Craven
Książka pana Cravena bardzo długo czekała na swoją kolej. Zaryzykuję stwierdzenie, że co najmniej trzy lata. Wtedy czekałam z przeczytaniem, wierząc, że seria nieco bardziej rozszerzy się w Polsce, by być w miarę na bieżąco. Teraz wiedząc, że u nas ten cykl zatrzymał się na jednym tomie i raczej nic tego nie zmieni, w końcu zdecydowałam się zmienić status tej powieści z nieprzeczytane na przeczytane. Na północy Anglii w Lake District, seryjny morderca upodobał sobie palenie ludzi żywcem. Policja bezradnie rozkłada ręce, ponieważ na miejscu zbrodni sprawca nie pozostawia śladów. Podczas badania trzeciej ofiary, na spalonych szczątkach zostaje odkryty napis Poe. Dzięki temu znakowi od mordercy do służby zostaje przywrócony Washington Poe, któremu ma pomagać genialna, ale lubiąca żyć w odosobnieniu analityczna Tilly Bradshaw. Czy ten duet zdąży rozwiązać sprawę morderstw i złapać mordercę, zanim ten uderzy ponownie? Polubiłam ten kryminał od samego początku. Uwielbiam motyw seryjnego mordercy w kryminałach. Dodatkowo cieszę się, że akurat sprawca z tej historii był normalny, w sensie, nie był to ktoś, kto pojawił się na chwilę i zaskoczenie, że to właśnie on powstało dlatego, że nie mieliśmy okazji go poznać. Cieszę się, że to właśnie ta, a nie inna osoba dokonała tych morderstw, ponieważ ciekawie ta historia dzięki niemu się toczyła. Do głębi zmroziło mnie zakończenie, w którym nie tylko jedna tajemnica zostaje rozwiązana. Żałuję, że w Polsce nie wydano kolejnych powieści, bo Poe to ciekawa postać, która myślę, że rozwija się z tomu na tom. Ode mnie 9/10.
Iwona Nocoń - awatar Iwona Nocoń
ocenił na 9 1 rok temu
Plotka Lesley Kara
Plotka
Lesley Kara
Zdecydowanie przyszedł u mnie czas na thrillery!!! Na półce uzbierała się już całkiem pokaźna górka książek z tego gatunku, a i tak wciąż dochodzą kolejne. Dzisiaj na tapetę wchodzi "Plotka" od Lesley Kary. Choć książka zebrała sporo negatywnych opinii, w moim odczuciu wypadła naprawdę poprawnie. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z twórczością autorki - jej nazwisko nawet nie obiło mi się o uszy. Jednak po lekturze muszę przyznać, że jej styl bardzo mnie przekonał. Jeśli nadarzy się okazja, z przyjemnością sięgnę po inne jej książki. To małomiasteczkowy thriller rozgrywający się w Anglii. Fabuła została luźno zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami, jednak nie jest ich wiernym odzwierciedleniem, dlatego nie należy traktować wszystkich przedstawionych w niej wątków jako faktów. Historia wciągnęła mnie na tyle, że czytałam ją z zapartym tchem, a ostatnie strony tylko spotęgowały napięcie — momentami aż obgryzałam paznokcie z nerwów. Bardzo podobał mi się wątek dziennikarskiego śledztwa, który momentami przenikał się także z prywatnym dochodzeniem. Dodatkowo autorka świetnie budowała atmosferę niepewności, sprawiając, że ostatecznie niemal każdy wydawał się podejrzany. A więc było tu wszystko to, co lubię w dreszczowcach. Nie zabrakło jednak również kilku fabularnych luk i niespójności, momentami dość oczywistych, co zresztą zdążyło zauważyć wielu czytelników. Mimo to podtrzymuję swoje zdanie: jest to solidny thriller, który potrafi wciągnąć i dostarczyć emocji. @librideluna
TheTwilightBook - awatar TheTwilightBook
ocenił na 7 21 dni temu
Escape room Megan Goldin
Escape room
Megan Goldin
Zaczynając czytanie tej książki, nie przypuszczałam, że aż tak mnie wciągnie. Ani przez chwilę się nie nudziłam. Moja ciekawość reakcji tych ludzi na to co się działo była wielka. Ich relacje między sobą, świetnie pokazane. Z chęcią bym zobaczyła film nakręcony na podstawie tej książki. Ciekawa jestem czy aktorzy, którzy by w nim zagrali, odpowiadaliby mojej wyobraźni. Bo ja w swojej wyobraźni już obsadziłam role głównych bohaterów, Vincenta, Julesa, Sylvie i Sama, oraz Sary i Lucy. Lucy bardzo mi się skojarzyła z postacią Holly Gibney, główną bohaterką powieści Stephena Kinga. Książka jest podzielona na rozdziały pisane w pierwszej osobie przez postać Sary Hall i rozdziały relacjonujące co działo się w windzie przez ten czas kiedy czwórka bohaterów miliarderów zmuszona była tam przebywać. Zakończenie może rzeczywiście jest ciut sztampowe, jednak czy urwane, jak pisze @almos, ja nie zauważyłam. Według mnie wszystko jest pokazane i wyjaśnione do końca. Tak jak lubię 😁 A jeśli chodzi o tę sztampę, w sumie nie bardzo miałabym w zastępstwie jakieś inne zakończenie. Bo któż by nie skorzystał z takich możliwości, jakie na końcu stanęły przed Sarą? A czy czuła się szczęśliwa z powodu swego bogactwa, w sumie nie wiadomo. Moim zdaniem raczej spełniona, w sensie, że pozbyła się poczucia winy wobec Lucy i jej zadość uczyniła... Kurcze no nie mogę napisać jaśniej 😁. W każdym razie mnie ta książka bardzo się podobała.
Żona_Pigmaliona - awatar Żona_Pigmaliona
oceniła na 8 1 rok temu
Noc, kiedy umarła Jenny Blackhurst
Noc, kiedy umarła
Jenny Blackhurst
Książkę czyta się bardzo szybko, ma przyjemne, krótkie rozdziały, które zachęcają do czytania dalej i dalej... Ale zacznijmy od początku, książka zaczyna się od ceremonii ślubu Evie i Richarda, jednak nie jest on happy endem. Panna młoda skacze na nim z klifu i zapada się pod ziemię, policja twierdzi, że to samobójstwo, i wtedy poznajemy przyjaciółkę Evie - Rebeccę. Rebecca nie wierzy w tę wersję wydarzeń. Znała Evie zbyt dobrze, żeby uwierzyć, że ta mogła zakończyć życie właśnie w taki sposób, i to w dniu własnego ślubu. Zaczyna więc zadawać pytania, które z czasem prowadzą ją coraz głębiej w przeszłość przyjaciółki. Im więcej szczegółów wychodzi na jaw, tym bardziej oczywiste staje się, że historia Evie wcale nie jest tak prosta, jak początkowo sugerowała policja. Poza tym to Rebecca, wpadła na pomysł, by ta upozorowała swoją śmierć, jednak czy jej przyjaciółka na pewno nie żyje? Autorka bardzo sprawnie buduje napięcie. Czytelnik razem z Rebeccą odkrywa kolejne sekrety, niedopowiedzenia i niepokojące fakty. Pojawiają się wątpliwości – czy Evie rzeczywiście była taką osobą, jaką wszyscy ją zapamiętali? A może skrywała tajemnice, o których nikt nie miał pojęcia? Czemu chciała wyjść za Richarda, skoro go nie kochała? Z każdą kolejną stroną dowiadujemy się o mrocznej przeszłości Evie, którą odkrywa jej przyjaciółka. Jest wstrząśnięta, że ta chciała się zabić, że miała kiedyś dziecko, być może była morderczynią, a i teraz zdradza Richarda ze swoim pierwszym chłopakiem - miłością swojego życia. Nie tak Rebecca sobie to wyobrażała, przecież odsunęła się w cień dla Evie, bo na początku Richard też się jej podobał.. Uzmysłowiła sobie, że robiła wszystko dla niej, była cieniem swojej przyjaciółki. Do czasu wymyślenia planu uśmiercenia Evie. „Noc, kiedy umarła” to thriller, który opiera się nie tylko na samej zagadce śmierci Evie, ale też na relacjach między bohaterami i na tym, jak dobrze tak naprawdę znamy ludzi wokół siebie. To historia o sekretach, zaufaniu i o tym, że prawda czasem bywa znacznie bardziej skomplikowana, niż się wydaje, a przyjaźń nie zawsze wszystko przezwycięży. A na pewno nie taka, w której są tajemnice. Koniec na prawdę mistrzowsko napisany, do końca nie sądziłam, że Evie jednak się uda przeżyć. Jednak najwidoczniej przejrzała na oczy i wiedziała, że przyjaciółka nie chce upozorować jej śmierci, ale naprawdę ją zabić. A sama na nowo rozkochać w sobie Richarda. Czy jej się to uda? Sprawdźcie sami!
Karolina Król - awatar Karolina Król
ocenił na 8 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Pacjent

Więcej
Sebastian Fitzek Pacjent Zobacz więcej
Sebastian Fitzek Pacjent Zobacz więcej
Sebastian Fitzek Pacjent Zobacz więcej
Więcej