Dora Bruder

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Dora Bruder
- Data wydania:
- 2019-04-10
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-04-10
- Data 1. wydania:
- 1999-04-01
- Liczba stron:
- 184
- Czas czytania
- 3 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381106917
- Tłumacz:
- Bożena Sęk
31 grudnia 1941 popołudniówka „Paris-Soir” opublikowała ogłoszenie o poszukiwaniach piętnastoletniej uciekinierki Dory Bruder. Po latach stare wydanie gazety wpada w ręce pewnego pisarza, który przed laty bywał w okolicy zamieszkanej przez rodziców dziewczynki. Między 25 lutego 1926, dniem narodzin Dory, a 13 sierpnia 1942, datą wywiezienia jej do obozu w Drancy, mężczyzna poszukuje okruchów życia, które pokonają zapomnienie, i emocjonalnie, acz precyzyjnie kolejno je przekazuje czytelnikowi, wprowadzając go w czasy okupacji Paryża i żółtej gwiazdy Dawida skazującej wielu na śmierć.
Kup Dora Bruder w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Dora Bruder
Przeszłość ukryta we mgle zapomnienia
Zdarzają się niekiedy książki, których ocena sprawia mi nie lada kłopot. Tak było w przypadku „Dory Bruder”. Z jednej strony jest to opowieść umiejętnie skomponowana, nastrojowa, pełna tak lubianych przeze mnie niedopowiedzeń, z drugiej jej lektura nie przyniosła mi jednak tylu refleksji i wzruszeń, jak to miało miejsce w przypadku innych dzieł Patricka Modiano. Dlaczego tak się stało?
W historię Dory Bruder wprowadza nas krótka notatka, zamieszczona 31 grudnia 1941 roku w „Paris-Soir”, informująca o ucieczce piętnastoletniej dziewczynki. Pisarz, goszczący niegdyś w okolicy, w której mieszkali rodzice Dory, decyduje się podążyć jej tropem, ocalić jej historię od zapomnienia. Czy misja ta będzie w ogóle możliwa do zrealizowania? Trudne to zadanie, gdyż porusza się on niemal po omacku, dysponując jedynie starymi raportami policyjnymi, listami i wycinkami z gazet. Być może właśnie owa sprawozdawczość, wyjątkowa skrótowość opowieści, uczyniła książkę nieco nużącą. Podążamy śladami Dory, jednak odniosłam wrażenie, że nie zbliżamy się do niej ani o krok. W dalszym ciągu pozostaje dla nas zjawą z przeszłości, otoczoną przez mgłę zapomnienia.
Patrickowi Modiano, temu detektywowi historii, udaje się natomiast zadać pytanie o znaczenie jednostki wobec brutalnej, niszczącej wszystko maszyny historii. Czy przejmiemy się losem jednego żydowskiego dziecka, skoro miliony osób posłano na śmierć? Francuski pisarz przyznaje:
Nigdy się nie dowiem, jak spędzała dni, gdzie się ukrywała, w czyim towarzystwie przebywała w tamtych zimowych miesiącach po pierwszej ucieczce i w trakcie kilku wiosennych tygodni, kiedy ponownie uciekła. To jej sekret. Skromniutki, acz cenny sekret, którego oprawcy, rozporządzenia, władze zwane okupacyjnymi, areszt, koszary, obozy, historia, czas – wszystko to, co człowieka bruka i niszczy – nigdy jej nie zdołają pozbawić.
W „Dorze Bruder” tragedia narodu żydowskiego rozgrywa się gdzieś w tle, tonie w aurze niedopowiedzeń. I może ten wymiar historii decyduje o sile powieści. Kiedy kurtyna historii opadła, ogarnął mnie nagły i przejmujący smutek. Dotarł do mojej świadomości fakt, że uciekająca Dora żyła w czasach, w których dezercja była niemożliwa. Pewnie stwierdzicie, iż taki rozwój wypadków od początku wydawał się dość oczywisty, jednak Modiano tak umiejętnie zwodzi czytelnika, że ten zapomina o wielkiej, drapieżnej, nieoszczędzającej nikogo historii.
Miłośników prozy francuskiego noblisty nie będę oczywiście odwodzić od tej lektury. Osobiście wyżej cenię „Ulicę Ciemnych Sklepików” czy „Perełkę”, jednak owa podróż przez krainę dawnych cieni, składanie na nowo stłuczonego lustra historii, to motywy, do jakich Modiano wraca wielokrotnie i czyni to jak zwykle bardzo subtelnie, nienachalnie. Jednym słowem, wielbiciele pisarza nie powinni czuć się zawiedzeni.
Ewa Szymczak
Oceny książki Dora Bruder
Poznaj innych czytelników
270 użytkowników ma tytuł Dora Bruder na półkach głównych- Chcę przeczytać 137
- Przeczytane 133
- Posiadam 21
- 2019 14
- Nobliści 8
- Literatura francuska 5
- Ulubione 4
- 2020 4
- 2022 3
- Legimi 3



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dora Bruder
To moje pierwsze spotkanie z twórczością noblisty Patricka Modiano. Spodziewałam się, że będzie to inspirująca lektura i taką właśnie się okazała.
Już od pierwszych stron miałam pewność, że "Dora Bruder" nie jest zwyczajną książką.
Koncepcja utworu jest interesująca i nieszablonowa, stanowi połączenie reportażu historycznego, wątków autobiograficznych oraz literatury pięknej będącej uzupełnieniem "białych plam" w życiorysie tytułowej bohaterki oraz innych osób, o których mowa w utworze.
🔰"Pisząc tę książkę, wysyłam wezwania niczym latarnia morska sygnały, choć niestety wątpię, czy zdołają rozjaśnić mrok. Nadzieję jednak mam ciągle." (s. 52)
Razem z Patrickiem Modiano wędrujemy ulicami Paryża z czasów drugiej wojny światowej. Szukamy śladów rodziny Bruderów.
Przy okazji otrzymujemy sporo informacji historycznych o sytuacji Żydów we Francji w czasie wojny. Pisarz omawia działalność policji do spraw Żydów organizującej łapanki i wywózki do obozów. Opisuje funkcjonowanie Powszechnego Związku Francuskich Izraelitów (UGIF) wspomagającego ludność żydowską, instytucji dwuznacznej, powołanej i kontrolowanej przez okupanta, która funkcjonowała podobnie jak Judenraty w miastach okupowanej Polski.
Modiano często snuje refleksje o absurdalności wojny oraz nacjonalistycznej segregacji ludzi praktykującej zaliczanie różnych grup społecznych do kategorii wykluczonych:
🔰"Zaliczają cię do dziwnych kategorii, o których nigdy nie słyszałeś i które nijak nie przystają do tego, kim naprawdę jesteś. Wzywają cię. Internują. Chciałbyś zrozumieć dlaczego." (s.46)
Dora Bruder, której śladów poszukuje pisarz, to symbol. Jej historia pełna niewiadomych i białych plam jest typowa dla tysięcy Żydów, po których dzisiaj nie ma śladu. Wielu nie ma nawet nazwiska. Francja o nich zapomniała, chciała zapomnieć.
🔰"Policja do spraw Żydów zniszczyła swoje kartoteki, wszystkie protokoły z łapanek i z pojedynczych aresztowań na ulicach. Gdybym ja o tym nie napisał, nie pozostałby żaden ślad (...). Byłyby jedynie osoby - żywe lub martwe - które szereguje się w kategorii "niezidentyfikowanych". (s.82)
Francuzi służący we wspomnianej formacji nigdy nie zostali rozliczeni za brutalność i okradanie ofiar kierowanych do obozów. Dzielnice zamieszkiwane przez Żydów francuskich i Żydów innych narodowości już nie istnieją, zmieniono nazwy ulic, domy wyburzono. Drobne okruchy śladów po nich zagubione w archiwach różnych urzędów pisarz próbuje ocalić i utrwalić w tej książce.
🔰"Trzeba dużo czasu, aby wyłoniło się na światło to, co zostało wymazane. W rejestrach pozostają ślady, acz nie wiadomo, gdzie są ukryte ani jacy strażnicy czuwają nad nimi i czy strażnicy zechcą ci je pokazać. A może po prostu zapomnieli, że te rejestry istniały."(s.13)
W czasie zbierania materiałów do książki Modiano poznał:
🔰"strażników zapomnienia zobowiązanych do chronienia wstydliwej tajemnicy i niepozwalających na odnalezienie najmniejszego śladu czyjegoś istnienia każdemu, kto próbuje go szukać"
(s.17)
Wędrówka ulicami Paryża dla pisarza staje się też okazją do wspominania swojej przeszłości.
Książka jest nietypową podróżą w przeszłość, którą usiłuje się wymazać.
Duże brawa należą się Wydawnictwu Sonia Draga za staranne i bardzo ładne wydanie utworu noblisty, które dodatkowo umila lekturę tej niezwykłej opowieści :).
🇵🇱 Autor przedstawia: 🔸wspomnienia kobiety, która jako dziecko z matką - polską Żydówką, przebywała podczas wojny w Paryżu (s.54)
🔸wymienia imiona, nazwiska i miejsca urodzenia polskich Żydów (Łódź , Pruszków),o których znalazł informacje. Większość z różnych ośrodków internowania została wywieziona do obozów, także do Auschwitz.
☃️ Wyzwanie czytelnicze na styczeń 2026r. Przeczytam książkę z imieniem w tytule. (9)
To moje pierwsze spotkanie z twórczością noblisty Patricka Modiano. Spodziewałam się, że będzie to inspirująca lektura i taką właśnie się okazała.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż od pierwszych stron miałam pewność, że "Dora Bruder" nie jest zwyczajną książką.
Koncepcja utworu jest interesująca i nieszablonowa, stanowi połączenie reportażu historycznego, wątków autobiograficznych oraz literatury...
Narrator, paryżanin, znalazł w starej gazecie z 1941r. ogłoszenie o tym, że zaginęła Dora Bruder lat 15. Ponieważ podany był adres rodziców, zorientował się, że zna ten rejon Paryża, a w dzieciństwie tam nawet mieszkał. Nie wiedząc do końca dlaczego, zaczął wgłębiać się w tą historię i szukać informacji o Dorze.
Narrator zauważa róże przypadki, zbiegi okoliczności, wie, że chodził tymi samymi ulicami, co Dora. Odkrywa, że Dora uciekła z internatu, a on również przeżył taki epizod. Przypomina sobie, że znał człowieka, który musiał znać Dorę. Ustala, jaką trasą dziewczyna uciekała przed gestapo i zauważa, że przy tej trasie jest miejsce, opisane przez Wiktora Hugo w „Nędznikach”, w którym ukrył się, uciekający wraz z Kozetą Jan Valjean. W miarę poszukiwania informacji o Dorze pojawia się coraz więcej zbieżności pomiędzy jej losem a pewnymi fragmentami losu narratora. Dlaczego tak jest? Czy coś z tego ma wynikać, a jeżeli tak, to co? Odnosi się wrażenie, jakby Modiano przybliżał się do wielkiej tajemnicy, a tą tajemnicą nie jest bynajmniej tylko los Dory, bo oczywiste było, że jako skrajnie biedna Żydówka miała znikome szanse na przeżycie wojny. Oczywiste jest też, że ta wielka, egzystencjalna tajemnica nadal nie będzie rozwiązana .
całość
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2025/11/patrick-modiano-dora-bruder.html
Narrator, paryżanin, znalazł w starej gazecie z 1941r. ogłoszenie o tym, że zaginęła Dora Bruder lat 15. Ponieważ podany był adres rodziców, zorientował się, że zna ten rejon Paryża, a w dzieciństwie tam nawet mieszkał. Nie wiedząc do końca dlaczego, zaczął wgłębiać się w tą historię i szukać informacji o Dorze.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNarrator zauważa róże przypadki, zbiegi okoliczności, wie, że...
Niestety bardzo ciężko czytało mi się tę książkę. Skończyłam, bo była krótka.
Niestety bardzo ciężko czytało mi się tę książkę. Skończyłam, bo była krótka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie rozumiem … za co ten Nobel ?
Nie rozumiem … za co ten Nobel ?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Pisząc tę książkę, wysyłam wezwania niczym latarnia morska sygnały, choć niestety wątpię, czy zdołają rozjaśnić mrok”. Wydobywanie jakichkolwiek śladów istnienia z otchłani nicości najbardziej mnie interesuje w literaturze – zresztą jest to jedna z jej głównych ról, zwłaszcza gdy niemal z niczego wzejdzie „pamięci żywej kształt”, jak mówi Poeta.
Fascynujące jest śledzenie, jak Patrick Modiano może wprawdzie nie powołuje na powrót do istnienia jednej z - wydawałoby się początkowo - anonimowych ofiar Holokaustu, ale na pewno wydziera ją całkowitemu nieistnieniu, skoro dzięki paru zaledwie okruchom z przeszłości ocala pamięć o niej. Absolutnie empatyczna to rzecz, coś, czego oczekuję od książek. A to przecież nie tylko, i nie przede wszystkim, reportaż z poszukiwań zaginionej osoby, jak pochopnie można by sądzić…
Chodzi o żydowską dziewczynkę, o której na początku wiemy tyle, ile zawiera notka paryskiej gazety z grudnia 1941 r.: „Poszukuje się Dory Bruder, lat 15, 155 cm wzrostu, twarz pociągła, oczy szaro piwne, ubrana w popielaty płaszcz o kroju sportowym, bordowy sweter, granatową spódnicę i czapkę, brązowe buty sportowe. Wszelkie informacje kierować do Bruderów, boulevard Ornano 41, Paryż”.
Niezwykłe ogłoszenie - tam i wtedy, to i nie dziwi, że Autor próbuje ustalić cokolwiek więcej – w ramach tak słusznie dziś cenionej mikrohistorii. Początki nie są łatwe („Wydawało mi się, że nigdy nie natrafię na najmniejszy choćby ślad Dory Bruder”). Niedługo wie już nieco więcej, nawet zdobywa jej zdjęcie („w twarzy i sylwetce nie ma już nic z dziecka”),ustala kiedy - po 4 miesiącach - wraca ona do matki; w międzyczasie jej ojciec zostaje aresztowany. Nb. zgłaszając jej zaginiecie, ściągał na nią uwagę policji, bo wcześniej nie figurowała w kartotekach, a teraz już tak.
A przecież rodzice nie bez podstaw uznali, że córka będzie bezpieczna w paryskim internacie powadzonym przez zakonnice, tym bardziej ze nie zgłosili jej do tzw. „żydowskich rejestrów”, prowadzonych przez francuską policję, na wiadome potrzeby Panów Niemców. Każdy Żyd miał w nich swój numer i podlegał ścisłemu nadzorowi policji. To dzięki francuskiemu antysemityzmowi późniejsze wyłapywanie i wywózka do Auschwitz poszły Niemcom tak łatwo (BTW: w którym to roku państwo francuskie za to przeprosiło? Ano całkiem niedawno…)
Modiano usiłuje się wczuć w atmosferę internatu. „Wszystko jest czarne w tej placówce: ściany, klasy, infirmeria – z wyjątkiem białych kornetów zakonnic”…. „Jej zdaniem przypominało to raczej sierociniec. Żelazna dyscyplina. Brak ogrzewania. Do jedzenia tylko brukiew”…. „Wystarczało siedzieć w czarnych murach internatu i zlewać się z nimi; i skrupulatnie przestrzegać rytmu dni i nocy, nie ściągając na siebie uwagi”… „Miasto w grudniu 1941 roku, godzina policyjna, żołnierze, policja, wszystko było jej wrogie i chciało jej zguby”…. „W wieku lat szesnastu miała cały świat przeciwko sobie, nie wiedząc, dlaczego tak jest”. „I otaczająca to wszystko noc, nieznane, zapomnienie, nicość”…
Mocno przemawia do mnie porównanie losu Dory do Kozety i Jeana Valjeana, nie tylko dlatego, że oni także byli ścigani - przez Javerta i jego ludzi (w latach 40. ten najnikczemniejszy tajniak w dziejach literatury to wzór dla wszelkich szpicli świata). A naprawdę niezwykłe jest odkrycie Autora, że Kozeta i Valjean znajdą schronienie właśnie w tym samym internacie, gdzie ukrywała się bohaterka Modiano.
I z tegoż właśnie internatu Dora uciekła – nie dowiemy się dlaczego, bo raczej na własną zgubę. Może po prostu chciała zaznać wolności, tak potrzebnej każdej młodości, zwłaszcza wtedy, gdy wiele świadczy, że dalszego jej ciągu może nie być, czy nawet być nie może.
Po 4 miesiącach Dora wraca do matki, zresztą potem znów ucieka (tym razem nie wiadomo, na jak długo); nie wiadomo, gdzie była i co robiła w tym czasie. Niemal niczego nie wiadomo, ale to i tak dużo jak na osobę pochłoniętą przez „panów od historii”. A ślad po Dorze urywa się w obozie w Drancy pod Paryżem, skąd transporty szły już tylko do Auschwitz....
„Nigdy się nie dowiem, jak spędzała dni, gdzie się ukrywała, w czyim towarzystwie przebywała w tamtych zimowych miesiącach po pierwszej ucieczce i w trakcie kilku wiosennych tygodni, kiedy ponownie uciekła. To jej sekret. Skromniutki, acz cenny sekret, którego oprawcy, rozporządzenia, władze zwane okupacyjnymi, areszt, koszary, obozy, historia, czas – wszystko to, co człowieka bruka i niszczy – nigdy jej nie zdołają pozbawić” – tak kończy się ta książka.
Sporo w niej o realiach wojennego Paryża i postawach jego mieszkańców, m.in. z zachowanych policyjnych meldunków:
„Kazano nosić żółte gwiazdy dzieciom o nazwiskach polskich, rosyjskich, rumuńskich, które jednak były tak paryskie, że zlewały się z fasadami kamienic, chodnikami z niezliczonymi odcieniami szarości istniejącymi tylko w Paryżu”.
„Ponadto sąsiedzi tej młodej osoby zgłosili, że ta młoda osoba często wychodzi bez naszywki (czyli gwiazdy Dawida)”.
„Aresztowano ją na stacji metra Cluny za noszenie „pod gwiazdą Dawida francuskiej flagi”.
„Zagadnięty przez patrol, rzucił się do ucieczki, nie mając naszytej gwiazdy. Funkcjonariusze oddali trzy niecelne strzały w jego kierunku i zatrzymali go”.
„Policja do spraw Żydów zniszczyła swoje kartoteki, wszystkie protokóły z łapanek i z pojedynczych aresztowań na ulicach. Gdybym ja o niej nie napisał, nie pozostałby żaden ślad istnienia tej nieznajomej”.
Modiano pisze pozornie bez emocji, ale według mnie to przemyślany chwyt, aby wszystko jeszcze bardziej wybrzmiało. Odczuwałem to w najwyższym stopniu. I o dziwo, mimo że język jest dość oszczędny i nie ma tu żadnych wyrafinowanych chwytów stylistycznych, to bynajmniej nie jest to znów taka łatwa literatura. Na szczęście.
Ważnym wątkiem jest imaginacyjne powiązanie losów Dory z ojcem Autora, który był wówczas w identycznej sytuacji, jak i ona (ocalał, bo nie dał się spisać policji - nie figurował w jej kartotekach). „Być może chciałem, żeby mój ojciec i ona spotkali się tamtej zimy 1942 roku. Choć oboje tak się od siebie różnili, wtedy zimą zaklasyfikowano ich do tej samej kategorii wykluczonych” - czytamy.
To moja 3., zdecydowanie najlepsza, książka Modiano, dla którego „poszukiwanie straconego czasu” wydaje się niemal obsesją.
Miejscami prawie tu sebaldowskie klimaty, choć do poziomu jakże podobnego (choć odwrotnego w sensie losu głównej postaci) arcydzieła „Austerlitz” jednak trochę brakuje.
Nieco też mi się to kojarzy z najlepszą książką Jarosława Marka Rymkiewicza „Umschlagplatz” (1988). Podobna empatyczna wyobraźnia - szkoda że potem już tak nie pisał…
„Pisząc tę książkę, wysyłam wezwania niczym latarnia morska sygnały, choć niestety wątpię, czy zdołają rozjaśnić mrok”. Wydobywanie jakichkolwiek śladów istnienia z otchłani nicości najbardziej mnie interesuje w literaturze – zresztą jest to jedna z jej głównych ról, zwłaszcza gdy niemal z niczego wzejdzie „pamięci żywej kształt”, jak mówi Poeta.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFascynujące jest...
Książka ,,Dora Bruder '' Patricka Modiano opowiada o losach piętnastolatki, która podczas wojny uciekła ze szkoły z internatem prowadzonej przez siostry zakonne. Kanwą opowieści były wydarzenia autentyczne, a dziewczynka o nazwisku Dorota Bruder istniała naprawdę. Stary pisarz wiele lat po wojnie próbuje zrekonstruować wydarzenia związane z ucieczką Dory i poznać jej dalsze życie, jednak wojna zaciera jej wszystkie ślady..... Polubiłam książki tego autora, ta też przypadła mi do gustu, z chęcią będę dalej poznawać jego prozę.
Książka ,,Dora Bruder '' Patricka Modiano opowiada o losach piętnastolatki, która podczas wojny uciekła ze szkoły z internatem prowadzonej przez siostry zakonne. Kanwą opowieści były wydarzenia autentyczne, a dziewczynka o nazwisku Dorota Bruder istniała naprawdę. Stary pisarz wiele lat po wojnie próbuje zrekonstruować wydarzenia związane z ucieczką Dory i poznać jej dalsze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść rozpoczyna się notką w gazecie:
„Poszukuje się Dory Bruder, lat 15, 155 cm wzrostu, twarz pociągła, oczy szaropiwne, ubrana w popielaty płaszcz o kroju sportowym, bordowy sweter, granatową spódnicę i czapkę, brązowe buty sportowe. Wszystkie informacje kierować do Bruderów, boulevard Ornano 41, Paryż”.
I właśnie tak zaczyna się historia Dory, której śladami podąża autor. Powieść jest miniaturą, przesiąkniętą Paryżem, jego klimatycznymi uliczkami, kamienicami, restauracjami, metrem. Tu wszystko ma znaczenie, ponieważ każdy krok przybliża do poznania losów Dory, 15-letniej buntowniczki, każdy budynek, każde okno, cegła, wszystko staje się żywym towarzyszem jej podróży. Niemym obserwatorem jej życia. Pierwszy element, które mnie zachwycił to liczba miejsc – fizycznych, realnie istniejących miejsc w Paryżu, do których można dotrzeć, zobaczyć na mapie, dotknąć. Autor wielokrotnie uświadamia sobie, że spaceruje w miejscach, w których spacerowała Dora. Paryż zmienił się, ale duch tamtych dni unosi się nieustannie. Tu żyli inni (oni-obcy, nasi-wasi),tu kochali, pracowali, walczyli o Francję, o wolność. Oczywiście niektóre z tych miejsc, jak internat Niepokalanego Serca Maryi (w którym przebywała Dora) już nie istnieją, ale moja wyszukiwarka Google zagotowała się. Wiem, że wielu z was to odstraszy, ale w mojej ocenie nazwy ulic, skwerów, instytucji (etc.) stanowią ogromną wartość tej powieści. Tu bohaterem jest miasto Paryż. Zestawianie przeszłości i teraźniejszości, w które uwikłana jest Dora (przeszłość) i autor (teraźniejszość) wzbogaca tę opowieść w potrzebę domknięcia poznawczego. P. Modiano nie wie nic o Dobrze, ale pragnie myśl o niej utrzymać, wprawić w ruch, nadać jej znaczenie. Snuje rozmaite scenariusze, dopowiada fakty, zastanawia się, co robiła Dora, gdzie mogła uciec dziewczynka w jej wieku.
Przeczytałam kiedyś, że P. Modiano jest mistrzem niedopowiedzeń i (o tak!!!) zgadzam się z tym ogromnie. Opowiadana historia jest prosta, ale to, co dzieje się pod tą prostotą… (ach!). Pod pozornie banalną powierzchnią znajduje się „mięso’ tej powieści. Nie ma tu nadmiernego sentymentalizmu, tylko Dora: „To jej sekret. Skromniutki, acz cenny sekret, którego oprawcy, rozporządzenia, władze zwane okupacyjnymi, areszt, koszary, obozy, historia, czas – wszystko to, co człowieka bruka i niszczy – nigdy jej nie zdołają pozbawić”.
Istotną częścią tej powieści jest również to, że losy Dory stają się pretekstem do rozliczenia autora z własną przeszłością, z buntem nastolatka, ojcem i własną historią. Chodzi tu o coś więcej, niż rozwiązanie zagadki zniknięcia Dory. P. Modiano pisze w sposób nienachalny i delikatny. Każdy z nas jest uwikłany w przeszłość, przed nami żył ktoś ważny, ktoś kto intensywnie kochał, chodził do kina, spotykał się z kobietami, flirtował, uczył się! Dziś jesteśmy my, po nas przyjdą inni!
Historia Dory towarzyszy autorowi przez wiele lat, uczy cierpliwości, zmusza do zadumy, do zatrzymania się. W mojej ocenie tu nie chodzi o to, aby tę zagadkę rozwikłać jak najszybciej – wręcz przeciwnie – chodzi o to, by w niej trwać, uczyć się, doceniać przestrzeń, która niszczeje, kończy się, upada, zanika. Ludzie odchodzą (gubią się),a w raz z nimi ich materialny świat.
Książkę polecam bardzo!
Powieść rozpoczyna się notką w gazecie:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Poszukuje się Dory Bruder, lat 15, 155 cm wzrostu, twarz pociągła, oczy szaropiwne, ubrana w popielaty płaszcz o kroju sportowym, bordowy sweter, granatową spódnicę i czapkę, brązowe buty sportowe. Wszystkie informacje kierować do Bruderów, boulevard Ornano 41, Paryż”.
I właśnie tak zaczyna się historia Dory, której śladami podąża...
Krótka opowieść, zwięzła - cicha i delikatna, ale niesamowicie dosadna. Kończąc tę ksiąążkę wiedziałam o Dorze Brudner tyle samo ile wiedziałam ją zaczynając, czyli praktycznie nic. Dora jest jedynie narzędziem dla Modiano, na przykładzie jej życia i paru innych ofiar łapanek w Paryżu podczas II wojny światowej, prowdzi rozmyślania na temat tego co widziały nieme ulice Paryża, na temat czasu, odpowiedzialności wobec historii. W moim odczuciu, jednak ciągły nacisk na daty, wyszczególnione dokładnie nazwiska, adresy w Paryżu, jest dość męczący i odwraca uwagę od samej Dory, czy przeżyć innych wspomnianych osób. Chociaż jest to zrozumiałe, bo autorowi najwyraźniej zależało na tych suchych faktach, by wprowadzić styl bardziej kroniki czy śledzctwa, pozbawionego subiektywizmu, opinii, czasem wręcz bez emocji. Patrick Modiano ma tendencję do tworzenia niepowtarzalnej atmosfery pełnej napięcia i niejasności. Stawiając jednocześnie wszystkie fakty tuż pod naszym nosem, sprawia że mamy ciągle ochotę oglądać się za siebie, czy aby na pewno jest bezpiecznie - zupełnie jak Żydzi na paryskich ulicach w czasach prześladowań. Warto przeczytać, szczególnie, że nie jest obszerna, aczkolwiek myślę, że nie jest to najlepsza ksiązka Modiano.
Krótka opowieść, zwięzła - cicha i delikatna, ale niesamowicie dosadna. Kończąc tę ksiąążkę wiedziałam o Dorze Brudner tyle samo ile wiedziałam ją zaczynając, czyli praktycznie nic. Dora jest jedynie narzędziem dla Modiano, na przykładzie jej życia i paru innych ofiar łapanek w Paryżu podczas II wojny światowej, prowdzi rozmyślania na temat tego co widziały nieme ulice...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety nie zostanę fanem noblisty. To druga moja przeczytana książka Modiano, a ja wciąż go "nie czuję".
Jest pisarzem, który tonie w ogromnej ilości niepotrzebnych szczegółów, prowadzi nas przez Paryż z planem miasta jakby czytelnik był turystą. To zaburza przyjemność i płynność lektury (oczywiście nie mówię tu o tematach poruszanych przez autora, które do przyjemnych trudno zaliczyć).
Niestety nie zostanę fanem noblisty. To druga moja przeczytana książka Modiano, a ja wciąż go "nie czuję".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest pisarzem, który tonie w ogromnej ilości niepotrzebnych szczegółów, prowadzi nas przez Paryż z planem miasta jakby czytelnik był turystą. To zaburza przyjemność i płynność lektury (oczywiście nie mówię tu o tematach poruszanych przez autora, które do przyjemnych...
Modiano inny, jak się wydaje, niż w jego bardziej znanych dziełach. Modiano nieledwie dziennikarski, Modiano systematyczny (na pozór) i chłodny (jeszcze bardziej na pozór). Sprawozdanie z pewnych poszukiwań, co zdradza opis na okładce. Tyle że to Modiano, zatem poszukiwania prowadzą... no gdzieś prowadzą... a przekaz powieści, niby oczywisty, rozmywa się, traci na oczywistości, i choć od początku nie był surowy, rozpuszcza się w obrazie, bo obraz u Modiano zawsze jest ważniejszy niż przekaz.
Wydaje się, że to o tym, jak Francuzi zabijali swoich Żydów. Potem już się nie bardzo tak wydaje. Może to o tym, że świat nie jest wolny od takiego cierpienia? Z może wreszcie powieść ma klucz, a jest nim ostatni akapit? Może...
Modiano inny, jak się wydaje, niż w jego bardziej znanych dziełach. Modiano nieledwie dziennikarski, Modiano systematyczny (na pozór) i chłodny (jeszcze bardziej na pozór). Sprawozdanie z pewnych poszukiwań, co zdradza opis na okładce. Tyle że to Modiano, zatem poszukiwania prowadzą... no gdzieś prowadzą... a przekaz powieści, niby oczywisty, rozmywa się, traci na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to