Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski

Okładka książki Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski autorstwa Witold Szabłowski
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski autorstwa Witold Szabłowski
Witold Szabłowski Wydawnictwo: W.A.B. reportaż
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2018-06-06
Data 1. wyd. pol.:
2018-06-06
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328054868
Wielowątkowa opowieść o Turcji rozdartej między Wschodem a Zachodem, islamem a islamofobią, przesiąkniętej konserwatyzmem i ponowoczesnością, tęsknotą za Europą i eurosceptycyzmem.

W każdym z reportaży Szabłowskiego ważą się czyjeś losy, każdy bohater ma okazję przemówić pełnym głosem, opowiedzieć swoją historię, nierzadko zadziwiony własną odwagą, którą wyzwolił w nim polski reporter. Imigranci z Afryki, młode dziewczyny uciekające przed widmem zabójstw honorowych, Ali Ağca – to zaledwie ułamek bajecznie kolorowego, choć niekoniecznie bajkowego korowodu, który prowadzi nas w głąb Turcji, do serca narodu, który – zainfekowany europejskością – gubi swój miarowy, tradycyjny rytm.
Średnia ocen
7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski



1070 554

Oceny książki Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski

Średnia ocen
7,6 / 10
659 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski

avatar
865
567

Na półkach: ,

„Merhaba” Witolda Szabłowskiego to całkiem niezły zbiór opowieści o Turcji. Jak będę się kiedyś wybierać do Turcji, to na pewno jeszcze do niej zajrzę.
Mnie najbardziej zaciekawiły reportaże/opowieści o najwybitniejszym tureckim poecie, czyli Nazımie Hikmecie, o Ali Ağcy, o polskiej wsi pod Stambułem, czyli Polonezköy. Mocny i niełatwy był reportaż o morderstwach honorowych wśród społeczności kurdyjskiej.

Ogólnie dużo takiej „kolorystyki” Turcji. Ja jednak wolę reportaże bardziej jednego tematu, jednej narracji. A jeśli już jest kilka tematów, to żeby były bardziej pogłębione. Te tu są raczej krótkimi opowieściami, stąd mam lekki niedosyt.

„Merhaba” Witolda Szabłowskiego to całkiem niezły zbiór opowieści o Turcji. Jak będę się kiedyś wybierać do Turcji, to na pewno jeszcze do niej zajrzę.
Mnie najbardziej zaciekawiły reportaże/opowieści o najwybitniejszym tureckim poecie, czyli Nazımie Hikmecie, o Ali Ağcy, o polskiej wsi pod Stambułem, czyli Polonezköy. Mocny i niełatwy był reportaż o morderstwach honorowych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1408
1124

Na półkach: ,

Witold Szabłowski ma dar opowiadania, jego reportaże wciągają i czyta się je bardzo fajnie, to co mi nie zagrało w ,, Merhaba...'' to dobór tematyki. Nie poznałam z tej książki Turcji aż tak dobrze jak tego oczekiwałam, gdzieś tam między wierszami dało się wychwycić że jest to kraj kontrastów, gdzie nowoczesność i tradycja idą ze sobą w parze. Reportaże Witolda Szabłowskiego to trochę taki misz -masz, bo jest tu historia byłego prezydenta, człowieka który postrzelił papieża Jana Pawła II, opowieści o prostytucji , tureckiej kuchni i jeszcze kilka o różnej tematyce. Książka nie jest zła, ale poza kilkoma ciekawostkami o Turcji nie mogę powiedzieć, że moja wiedza o tym kraju zyskała za sprawą tej książki. 6/10

Witold Szabłowski ma dar opowiadania, jego reportaże wciągają i czyta się je bardzo fajnie, to co mi nie zagrało w ,, Merhaba...'' to dobór tematyki. Nie poznałam z tej książki Turcji aż tak dobrze jak tego oczekiwałam, gdzieś tam między wierszami dało się wychwycić że jest to kraj kontrastów, gdzie nowoczesność i tradycja idą ze sobą w parze. Reportaże Witolda...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
321
337

Na półkach:

Mniej przyjemne są opowieści o samym społeczeństwie, które momentami nie mieszczą się w głowie, mamy przecież XXI wiek! Patriarchat dający prawo do przemocy wobec żony. Zabójstwa honorowe na córkach, żonach, siostrach. Mężczyźni pijący herbatę w herbaciarniach, kobiety pracujące w domach, wychowujące dzieci. Kobieta nie może pracować będąc żoną, bo jest to odebranie szacunku i honoru mężczyźnie. To mężczyzna zabezpiecza rodzinę finansowo ale też decyduje o wyborze szkoły dla dzieci. Jednocześnie ""çapkın" czyli casanova. Turecki podrywacz-wirtuoz (...) Kobiety z Europy są dla niego doskonałym celem, bo Turczynka będzie wymagać o wiele więcej niż krasomówstwo i piękne komplementy - na przykład będzie pytać o status społeczny, możliwość wysłania ewentualnego potomstwa do dobrej szkoły i możliwość sklecenia kilku zdań, które wyjdą poza "twoje oczy są jak gwiazdy" i "nie potłukłaś się kochanie, jak spadałaś z nieba?"". Matriarchat matki, której słowo "NIE" wobec wyboru kobiety na żonę jest wyrocznią.

Mustafa Kemal Atatürk pierwszy prezydent "tak zaczyna się historia, którą tureckie dzieci potrafią opowiedzieć obudzone w środku nocy. Jako prezedynet Kemal stawia sobie poprzeczkę niezwykle wysoko. Chce w ciągu dekady zmienić zacofanego molocha w nowoczesny kraj, a ubranego w tradycyjną czapeczkę z frędzelkiem Turka w Nowego Turka - pełnoprawnego obywatela Europy".

Opowieść o Agcy była niezwykle ciekawa. Zamachowiec Jana Pawła II z jednej strony bezwzględny, wręcz psychopatyczny człowiek, z drugiej strony w rozmowie Autora z jego bratem - człowiek o dobrym sercu, empatyczny, kochający swoją rodzinę. Aż niewiarygodne.

Niezwykły architekt Sinan z wielkimi marzeniami: "ta ambicja zżerała go od środka jak robak". Była to opowieść sile napędzającej do życia ale też własnym zagubieniu się w dążeniu do celu.

Najbardziej zdziwiła mnie opowieść Turka o banku: "Koran zabrania zarabiać na procentach. (...) Bank islamski zaproponował mi musarekę, czyli spółkę zgodną z zasadami islamu. Jeśli cukiernia nie wyjdzie, tracimy i ja, i bank. Nikt nie będzie mnie ciągał po sądach, nasyłał windykacji. Razem mamy interes, żeby się udało. Bank daje pieniądze, doradza, razem piszemy biznesplan. Zarabiamy razem".

Opowieści o jedzeniu wprawiały w zachwyt moje kubki smakowe: "𝑈𝑠𝑘𝑢𝑚𝑟𝑢 𝐷𝑜𝑙𝑚𝑎𝑠ı, 𝑐𝑧𝑦𝑙𝑖 𝑐ℎ𝑟𝑢𝑝𝑖ą𝑐𝑎 𝑠𝑘ó𝑟𝑘𝑎 𝑧 𝑚𝑎𝑘𝑟𝑒𝑙𝑖 𝑧𝑎𝑤𝑖𝑛𝑖ę𝑡𝑎 𝑖 𝑓𝑎𝑠𝑧𝑒𝑟𝑜𝑤𝑎𝑛𝑎 𝑜𝑟𝑧𝑒𝑐ℎ𝑎𝑚𝑖 𝑧 𝑑𝑜𝑑𝑎𝑡𝑘𝑖𝑒𝑚 𝑝𝑟𝑧𝑦𝑝𝑟𝑎𝑤, 𝑏ö𝑟𝑒𝑘 - 𝑝𝑎𝑠𝑧𝑡𝑒𝑐𝑖𝑘𝑖 𝑛𝑎𝑑𝑧𝑖𝑒𝑤𝑎𝑛𝑒 𝑏𝑖𝑎ł𝑦𝑚 𝑠𝑒𝑟𝑒𝑚 𝑖 𝑘𝑜𝑝𝑟𝑒𝑚, 𝑚𝑢𝑠𝑧𝑙𝑒 𝑚𝑎łż𝑦 𝑤𝑦𝑝𝑒ł𝑛𝑖𝑜𝑛𝑒 𝑝𝑎𝑠𝑡ą 𝑧 𝑜𝑟𝑧𝑒𝑠𝑧𝑘ó𝑤 𝑝𝑖𝑛𝑖𝑜𝑤𝑦𝑐ℎ, 𝑘𝑎𝑟𝑛ı𝑦𝑎𝑟ı𝑘, 𝑚𝑎ł𝑒 𝑏𝑎𝑘ł𝑎ż𝑎𝑛𝑦𝑓𝑎𝑠𝑧𝑒𝑟𝑜𝑤𝑎𝑛𝑒 𝑜𝑑𝑝𝑜𝑤𝑖𝑒𝑑𝑛𝑖𝑜 𝑝𝑟𝑧𝑦𝑝𝑟𝑎𝑤𝑖𝑜𝑛ą 𝑗𝑎𝑔𝑛𝑖ę𝑐𝑖𝑛ą [...], 𝑘𝑎𝑏𝑎𝑘 𝑐𝑖ç𝑒ğ𝑖 𝑑𝑜𝑙𝑚𝑎𝑠ı, 𝑛𝑎𝑑𝑧𝑖𝑒𝑤𝑎𝑛𝑒 𝑘𝑤𝑖𝑎𝑡𝑦 𝑐𝑢𝑘𝑖𝑛𝑖𝑖".

Wiele, wiele ciekawostek, fascynujących historii przybliżających mentalność ludzi, obyczajowość, historię, kulturę i codzienne funkcjonowanie społeczeństwa. Książkę można traktować jako przewodnik i zwiedzać Turcję razem z Autorem.

Polecam, czytajcie.

Mniej przyjemne są opowieści o samym społeczeństwie, które momentami nie mieszczą się w głowie, mamy przecież XXI wiek! Patriarchat dający prawo do przemocy wobec żony. Zabójstwa honorowe na córkach, żonach, siostrach. Mężczyźni pijący herbatę w herbaciarniach, kobiety pracujące w domach, wychowujące dzieci. Kobieta nie może pracować będąc żoną, bo jest to odebranie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1395 użytkowników ma tytuł Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski na półkach głównych
  • 784
  • 596
  • 15
236 użytkowników ma tytuł Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski na półkach dodatkowych
  • 111
  • 23
  • 23
  • 21
  • 21
  • 19
  • 18

Tagi i tematy do książki Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski

Inne książki autora

Okładka książki Europa. Opowieści podróżne Anna Arno, Dorota Chojnowska, Piotr Jagielski, Jarosław Klejnocki, Marcin Kydryński, Robert Makłowicz, Jarosław Mikołajewski, Katarzyna Nizinkiewicz, Marek Pernal, Małgorzata Rejmer, Michał Rusinek, Andrzej Stasiuk, Witold Szabłowski, Krzysztof Varga, Adam Wajrak, Paulina Wilk
Ocena 6,5
Europa. Opowieści podróżne Anna Arno, Dorota Chojnowska, Piotr Jagielski, Jarosław Klejnocki, Marcin Kydryński, Robert Makłowicz, Jarosław Mikołajewski, Katarzyna Nizinkiewicz, Marek Pernal, Małgorzata Rejmer, Michał Rusinek, Andrzej Stasiuk, Witold Szabłowski, Krzysztof Varga, Adam Wajrak, Paulina Wilk
Okładka książki Wyspa. Opowieści podróżne Anna Arno, Tomasz Dostatni OP, Szymon Hołownia, Grzegorz Kapla, Andrzej Meller, Jarosław Mikołajewski, Arun Milcarz, Piotr Milewski, Michał Olszewski, Aleksandra Pawlicka, Marek Pernal, Wojciech Ponikiewski, \\Robb\\ Maciąg Robert, Witold Szabłowski
Ocena 6,3
Wyspa. Opowieści podróżne Anna Arno, Tomasz Dostatni OP, Szymon Hołownia, Grzegorz Kapla, Andrzej Meller, Jarosław Mikołajewski, Arun Milcarz, Piotr Milewski, Michał Olszewski, Aleksandra Pawlicka, Marek Pernal, Wojciech Ponikiewski, \\Robb\\ Maciąg Robert, Witold Szabłowski
Witold Szabłowski
Witold Szabłowski
Witold Szabłowski – reporter i scenarzysta. Jego książki wydawane są na czterech kontynentach. Zbiór reportaży o Turcji pt. "Zabójca z miasta moreli" (2010) uznano za jedną z najważniejszych książek opublikowanych w USA w 2013 roku. "Tańczące niedźwiedzie" zostały nazwane przez amerykańskich krytyków perłą, a Szabłowski mistrzem opowieści. Reportaż "Jak nakarmić dyktatora" (W.A.B. 2019) wydał największy światowy wydawca – Penguin Random House. Prawa do serialu na jego podstawie sprzedano do Hollywood. Książka została także uhonorowana prestiżową Nagrodą Gourmand World Cookbook Award dla najlepszych tytułów kulinarnych na świecie. Jej pirackie wydanie ukazało się nawet w Islamskiej Republice Iranu.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski przeczytali również

Zdrowaś mario. Reportaże o medycznej marihuanie Aleksandra Pezda
Zdrowaś mario. Reportaże o medycznej marihuanie
Aleksandra Pezda
Aby przeżyć, trzeba stać się przestępcą. Dobry reportaż, ale rozdziały ułożyłabym nieco inaczej, zaczynając od ostatniego, który jest chyba najważniejszy, bo mówi o kobiecie, która zaczęła głośno mówić o potrzebie dostępu do leczniczej marihuany, ale też o lekarzu - pierwszej ofierze nagonki na tych, którzy pomagali nieuleczalnie chorym dzieciom. Ja zaczęłam czytanie od ostatniego rozdziału, po czym przeczytałam kolejne dwa zanim zajęłam się pierwszym. A po nim czwarty od końca - czyli ponownie o chorobie Leśniewskiego, tak jak i ten pierwszy. Później kolejność była dowolna :) Autorka przeprowadziła wywiady z różnymi ludźmi - pełen przekrój społeczny, bo wszędzie są ci, którzy potrzebują uwolnienia od nieustannego bólu. Rozmawiała też z lekarzami, nie tylko w Polsce, lecz także tymi w Izraelu, gdzie lecznicze konopie stosowane są od dawna. Nie zgadzam się z opiniami osób, które twierdzą, że ta książka jest laurką dla cudownych leczniczych konopi. Nie, nie jest to cudowne panaceum i autorka niemal w każdym rozdziale umieszcza przynajmniej jedno zdanie/wypowiedź, że nie jest to dla wszystkich i przytacza przykłady. Ale też niektórzy (rozdział o konińskim punkcie informacyjnym) przyjmują konopie tak jak tabletki przeciwbólowe - tylko wtedy , gdy ból się zaostrza, zapominając, że jest to zioło, a zioła przyjmuje się przez długi czas. A potem się dziwią, że nieszczególnie im to pomaga. W tym zbiorze reportaży jest wiele historii pełnych cierpienia i strachu, a często kończących się tragicznie. Dostajemy też przepis, etap po etapie, jak samemu zrobić RSO (olej z dużą zawartością THC). Minęło już ładnych parę lat od wydania tej książki i bardzo by się przydała druga część tego reportażu - jak to wygląda obecnie. Polecam przeczytać.
moniss - awatar moniss
ocenił na611 miesięcy temu
Nie ma Mariusz Szczygieł
Nie ma
Mariusz Szczygieł
O tym, że Mariusz Szczygieł jest świetnym reporterem i literatem, a jego książki można brać w zasadzie „w ciemno”, nikt nie musiał mnie nigdy przekonywać. Po „Nie ma” nie sięgałam dotychczas wyłącznie z powodu tematu przewodniego i traumatycznych doznań po przeczytaniu (już wcześniej) jednego z reportaży. Ten drastyczny, choć kapitalny tekst („Śliczny i posłuszny”) ukazał się w Gazecie Wyborczej w 2013 roku. Wywołał wówczas prawdziwą burzę, zarówno nagród, jak krytyki, a we mnie zachwyt nad formą i przerażenie treścią. Nie chciałam się więc „Nie ma” dręczyć, przewidując podobne emocje. Minęło kilka lat i postanowiłam spróbować, czy do książki o utracie i nieobecnościach dojrzałam. Trzydzieści reportaży połączonych jest jednym, choć niezwykle pojemnym elementem wspólnym - ich bohaterowie zmagają się z dręczącym brakiem - każdy kogoś albo czegoś „nie ma”, a bywa, że sami obarczają innych pustką pozostawioną po sobie. Rozumiem ideę, podziwiam odwagę autora, ale o ile pojedyncze teksty uważam za świetne lub co najmniej ciekawe, to całość mnie nie przekonała. Trudno było mi połączyć różne kategorie owego „nie ma” i znaleźć analogie pomiędzy kolejnymi rozdziałami-reportażami. Obok braków oczywistych i trudnych, lecz takich z którymi da się żyć, są jeszcze nieobecności niemożliwe do zapełnienia, a postawienie ich obok siebie może budzić wątpliwości. To temat zdecydowanie zbyt pojemny, żeby dało się z niego wysnuć jedną wspólną dla wszystkich tekstów refleksję, a jak mi się wydawało takie było założenie. Dla każdego czytelnika inny brak, inna nieobecność, czy utrata będą tą najważniejszą, najbardziej bolesną. A może właśnie o to chodziło, o pokazanie wielości znaczeń i interpretacji, a tylko ja chciałam znaleźć jakieś (chyba niemożliwe w ludzkiej egzystencji) poczucie uporządkowania i (co tu ukrywać) ukojenia lub przynajmniej oswojenia potencjalnych „nie ma”, których się obawiam. Uspokojenia i poczucia sensu w „Nie ma” nie znalazłam, a lektura okazała się (jako całość) raczej przygnębiająca. Wyróżniłabym reportaż o poetce Violi Fischerovej, za obecne w nim „czeskie klimaty” i pojawiające się postacie m.in. Bohumila Hrabala, chociaż od czasu, kiedy dowiedziałam się co ten miłośnik kotów robił z nadprogramowymi kociętami, moja sympatia dla jego literatury mocno ostygła. Zwróciłam również uwagę na reportaż „Nieznajomy wróg jakiś” o siostrach Zofii i Ludwice Woźnickich. Nie znałam dotąd ich literatury ani tragicznej historii. Może jakimś pomysłem jest czytanie „Nie ma” wybiórczo, a nie tak jak zrobiłam, czyli jako całość. Można się przekonać, ale myślę, że nie straci wiele czytelnik, który zna już twórczość autora, pomijając tę pozycję, skądinąd bardzo docenioną i nagrodzoną między innymi Nagrodą Literacką Nike (od jury i czytelników) i nagrodą Nike 25-lecia.
Iksja - awatar Iksja
oceniła na71 miesiąc temu

Cytaty z książki Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski

Więcej

Może to przesada, ale mam wrażenie, że mój uśmiech może kogoś zabić. Opuszczam więc oczy i idę swoją drogą.

Może to przesada, ale mam wrażenie, że mój uśmiech może kogoś zabić. Opuszczam więc oczy i idę swoją drogą.

Witold Szabłowski Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski Zobacz więcej
Więcej