
Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski
Wielowątkowa opowieść o Turcji rozdartej między Wschodem a Zachodem, islamem a islamofobią, przesiąkniętej konserwatyzmem i ponowoczesnością, tęsknotą za Europą i eurosceptycyzmem.
W każdym z reportaży Szabłowskiego ważą się czyjeś losy, każdy bohater ma okazję przemówić pełnym głosem, opowiedzieć swoją historię, nierzadko zadziwiony własną odwagą, którą wyzwolił w nim polski reporter. Imigranci z Afryki, młode dziewczyny uciekające przed widmem zabójstw honorowych, Ali Ağca – to zaledwie ułamek bajecznie kolorowego, choć niekoniecznie bajkowego korowodu, który prowadzi nas w głąb Turcji, do serca narodu, który – zainfekowany europejskością – gubi swój miarowy, tradycyjny rytm.
W każdym z reportaży Szabłowskiego ważą się czyjeś losy, każdy bohater ma okazję przemówić pełnym głosem, opowiedzieć swoją historię, nierzadko zadziwiony własną odwagą, którą wyzwolił w nim polski reporter. Imigranci z Afryki, młode dziewczyny uciekające przed widmem zabójstw honorowych, Ali Ağca – to zaledwie ułamek bajecznie kolorowego, choć niekoniecznie bajkowego korowodu, który prowadzi nas w głąb Turcji, do serca narodu, który – zainfekowany europejskością – gubi swój miarowy, tradycyjny rytm.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski
Oceny książki Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski
Poznaj innych czytelników
1395 użytkowników ma tytuł Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski na półkach głównych- Przeczytane 784
- Chcę przeczytać 596
- Teraz czytam 15
- Posiadam 111
- Audiobook 23
- 2019 23
- 2021 21
- 2018 21
- 2020 19
- Audiobooki 18
Tagi i tematy do książki Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski
Czytelnicy Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski przeczytali również
Cytaty z książki Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski
Może to przesada, ale mam wrażenie, że mój uśmiech może kogoś zabić. Opuszczam więc oczy i idę swoją drogą.
Dodaj nowy cytat
Więcej 




















































Opinie i dyskusje o książce Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski
„Merhaba” Witolda Szabłowskiego to całkiem niezły zbiór opowieści o Turcji. Jak będę się kiedyś wybierać do Turcji, to na pewno jeszcze do niej zajrzę.
Mnie najbardziej zaciekawiły reportaże/opowieści o najwybitniejszym tureckim poecie, czyli Nazımie Hikmecie, o Ali Ağcy, o polskiej wsi pod Stambułem, czyli Polonezköy. Mocny i niełatwy był reportaż o morderstwach honorowych wśród społeczności kurdyjskiej.
Ogólnie dużo takiej „kolorystyki” Turcji. Ja jednak wolę reportaże bardziej jednego tematu, jednej narracji. A jeśli już jest kilka tematów, to żeby były bardziej pogłębione. Te tu są raczej krótkimi opowieściami, stąd mam lekki niedosyt.
„Merhaba” Witolda Szabłowskiego to całkiem niezły zbiór opowieści o Turcji. Jak będę się kiedyś wybierać do Turcji, to na pewno jeszcze do niej zajrzę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMnie najbardziej zaciekawiły reportaże/opowieści o najwybitniejszym tureckim poecie, czyli Nazımie Hikmecie, o Ali Ağcy, o polskiej wsi pod Stambułem, czyli Polonezköy. Mocny i niełatwy był reportaż o morderstwach honorowych...
Witold Szabłowski ma dar opowiadania, jego reportaże wciągają i czyta się je bardzo fajnie, to co mi nie zagrało w ,, Merhaba...'' to dobór tematyki. Nie poznałam z tej książki Turcji aż tak dobrze jak tego oczekiwałam, gdzieś tam między wierszami dało się wychwycić że jest to kraj kontrastów, gdzie nowoczesność i tradycja idą ze sobą w parze. Reportaże Witolda Szabłowskiego to trochę taki misz -masz, bo jest tu historia byłego prezydenta, człowieka który postrzelił papieża Jana Pawła II, opowieści o prostytucji , tureckiej kuchni i jeszcze kilka o różnej tematyce. Książka nie jest zła, ale poza kilkoma ciekawostkami o Turcji nie mogę powiedzieć, że moja wiedza o tym kraju zyskała za sprawą tej książki. 6/10
Witold Szabłowski ma dar opowiadania, jego reportaże wciągają i czyta się je bardzo fajnie, to co mi nie zagrało w ,, Merhaba...'' to dobór tematyki. Nie poznałam z tej książki Turcji aż tak dobrze jak tego oczekiwałam, gdzieś tam między wierszami dało się wychwycić że jest to kraj kontrastów, gdzie nowoczesność i tradycja idą ze sobą w parze. Reportaże Witolda...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMniej przyjemne są opowieści o samym społeczeństwie, które momentami nie mieszczą się w głowie, mamy przecież XXI wiek! Patriarchat dający prawo do przemocy wobec żony. Zabójstwa honorowe na córkach, żonach, siostrach. Mężczyźni pijący herbatę w herbaciarniach, kobiety pracujące w domach, wychowujące dzieci. Kobieta nie może pracować będąc żoną, bo jest to odebranie szacunku i honoru mężczyźnie. To mężczyzna zabezpiecza rodzinę finansowo ale też decyduje o wyborze szkoły dla dzieci. Jednocześnie ""çapkın" czyli casanova. Turecki podrywacz-wirtuoz (...) Kobiety z Europy są dla niego doskonałym celem, bo Turczynka będzie wymagać o wiele więcej niż krasomówstwo i piękne komplementy - na przykład będzie pytać o status społeczny, możliwość wysłania ewentualnego potomstwa do dobrej szkoły i możliwość sklecenia kilku zdań, które wyjdą poza "twoje oczy są jak gwiazdy" i "nie potłukłaś się kochanie, jak spadałaś z nieba?"". Matriarchat matki, której słowo "NIE" wobec wyboru kobiety na żonę jest wyrocznią.
Mustafa Kemal Atatürk pierwszy prezydent "tak zaczyna się historia, którą tureckie dzieci potrafią opowiedzieć obudzone w środku nocy. Jako prezedynet Kemal stawia sobie poprzeczkę niezwykle wysoko. Chce w ciągu dekady zmienić zacofanego molocha w nowoczesny kraj, a ubranego w tradycyjną czapeczkę z frędzelkiem Turka w Nowego Turka - pełnoprawnego obywatela Europy".
Opowieść o Agcy była niezwykle ciekawa. Zamachowiec Jana Pawła II z jednej strony bezwzględny, wręcz psychopatyczny człowiek, z drugiej strony w rozmowie Autora z jego bratem - człowiek o dobrym sercu, empatyczny, kochający swoją rodzinę. Aż niewiarygodne.
Niezwykły architekt Sinan z wielkimi marzeniami: "ta ambicja zżerała go od środka jak robak". Była to opowieść sile napędzającej do życia ale też własnym zagubieniu się w dążeniu do celu.
Najbardziej zdziwiła mnie opowieść Turka o banku: "Koran zabrania zarabiać na procentach. (...) Bank islamski zaproponował mi musarekę, czyli spółkę zgodną z zasadami islamu. Jeśli cukiernia nie wyjdzie, tracimy i ja, i bank. Nikt nie będzie mnie ciągał po sądach, nasyłał windykacji. Razem mamy interes, żeby się udało. Bank daje pieniądze, doradza, razem piszemy biznesplan. Zarabiamy razem".
Opowieści o jedzeniu wprawiały w zachwyt moje kubki smakowe: "𝑈𝑠𝑘𝑢𝑚𝑟𝑢 𝐷𝑜𝑙𝑚𝑎𝑠ı, 𝑐𝑧𝑦𝑙𝑖 𝑐ℎ𝑟𝑢𝑝𝑖ą𝑐𝑎 𝑠𝑘ó𝑟𝑘𝑎 𝑧 𝑚𝑎𝑘𝑟𝑒𝑙𝑖 𝑧𝑎𝑤𝑖𝑛𝑖ę𝑡𝑎 𝑖 𝑓𝑎𝑠𝑧𝑒𝑟𝑜𝑤𝑎𝑛𝑎 𝑜𝑟𝑧𝑒𝑐ℎ𝑎𝑚𝑖 𝑧 𝑑𝑜𝑑𝑎𝑡𝑘𝑖𝑒𝑚 𝑝𝑟𝑧𝑦𝑝𝑟𝑎𝑤, 𝑏ö𝑟𝑒𝑘 - 𝑝𝑎𝑠𝑧𝑡𝑒𝑐𝑖𝑘𝑖 𝑛𝑎𝑑𝑧𝑖𝑒𝑤𝑎𝑛𝑒 𝑏𝑖𝑎ł𝑦𝑚 𝑠𝑒𝑟𝑒𝑚 𝑖 𝑘𝑜𝑝𝑟𝑒𝑚, 𝑚𝑢𝑠𝑧𝑙𝑒 𝑚𝑎łż𝑦 𝑤𝑦𝑝𝑒ł𝑛𝑖𝑜𝑛𝑒 𝑝𝑎𝑠𝑡ą 𝑧 𝑜𝑟𝑧𝑒𝑠𝑧𝑘ó𝑤 𝑝𝑖𝑛𝑖𝑜𝑤𝑦𝑐ℎ, 𝑘𝑎𝑟𝑛ı𝑦𝑎𝑟ı𝑘, 𝑚𝑎ł𝑒 𝑏𝑎𝑘ł𝑎ż𝑎𝑛𝑦𝑓𝑎𝑠𝑧𝑒𝑟𝑜𝑤𝑎𝑛𝑒 𝑜𝑑𝑝𝑜𝑤𝑖𝑒𝑑𝑛𝑖𝑜 𝑝𝑟𝑧𝑦𝑝𝑟𝑎𝑤𝑖𝑜𝑛ą 𝑗𝑎𝑔𝑛𝑖ę𝑐𝑖𝑛ą [...], 𝑘𝑎𝑏𝑎𝑘 𝑐𝑖ç𝑒ğ𝑖 𝑑𝑜𝑙𝑚𝑎𝑠ı, 𝑛𝑎𝑑𝑧𝑖𝑒𝑤𝑎𝑛𝑒 𝑘𝑤𝑖𝑎𝑡𝑦 𝑐𝑢𝑘𝑖𝑛𝑖𝑖".
Wiele, wiele ciekawostek, fascynujących historii przybliżających mentalność ludzi, obyczajowość, historię, kulturę i codzienne funkcjonowanie społeczeństwa. Książkę można traktować jako przewodnik i zwiedzać Turcję razem z Autorem.
Polecam, czytajcie.
Mniej przyjemne są opowieści o samym społeczeństwie, które momentami nie mieszczą się w głowie, mamy przecież XXI wiek! Patriarchat dający prawo do przemocy wobec żony. Zabójstwa honorowe na córkach, żonach, siostrach. Mężczyźni pijący herbatę w herbaciarniach, kobiety pracujące w domach, wychowujące dzieci. Kobieta nie może pracować będąc żoną, bo jest to odebranie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa obwolucie jest napisane: reportaż literacki. I to jest główna nieścisłość. Bo moim zdaniem jest to reportaż gazetowy ujęty w książkę. Czyli sprawy są zasygnalizowane, ale bez oczekiwanego przez mnie pogłębienia wymaganego przez formę książki.
Ale oczywiście przyjemnie się czyta.
Na obwolucie jest napisane: reportaż literacki. I to jest główna nieścisłość. Bo moim zdaniem jest to reportaż gazetowy ujęty w książkę. Czyli sprawy są zasygnalizowane, ale bez oczekiwanego przez mnie pogłębienia wymaganego przez formę książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle oczywiście przyjemnie się czyta.
Ciekawy zbiór reportaży, który pozwala poznać turecką kulturę i codzienność z bliska. Dodatek w postaci osobistego słownika turecko-polskiego to praktyczne uzupełnienie. Książka wciąga, choć momentami mogłaby być bardziej pogłębiona.
Ciekawy zbiór reportaży, który pozwala poznać turecką kulturę i codzienność z bliska. Dodatek w postaci osobistego słownika turecko-polskiego to praktyczne uzupełnienie. Książka wciąga, choć momentami mogłaby być bardziej pogłębiona.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyśmienity reportaż, gratulacje dla autora.
Polecam szczególnie kobietom które zbojkotowały referendum o przyjmowaniu nielegalnych imigrantów.
Wyśmienity reportaż, gratulacje dla autora.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam szczególnie kobietom które zbojkotowały referendum o przyjmowaniu nielegalnych imigrantów.
Kolejna bardzo dobra książka autora.
Jedyna wada ze dość krótka ;)
POLECAM
Kolejna bardzo dobra książka autora.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedyna wada ze dość krótka ;)
POLECAM
Turcja to ogromny kraj wielu kontrastów, jeśli wiesz o tym, a pewnie tak jest, to po przeczytaniu książki „Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski” Witold Szabłowski tylko utwierdzi cię w tym przekonaniu. Dobrze się czytało, choć w wielu miejscach włos się jeży na głowie, jeśli idzie o przestrzeganie nawet podstawowych praw człowieka w Turcji.
Turcja to ogromny kraj wielu kontrastów, jeśli wiesz o tym, a pewnie tak jest, to po przeczytaniu książki „Merhaba. Reportaże z tomu „Zabójca z miasta moreli” i osobisty słownik turecko-polski” Witold Szabłowski tylko utwierdzi cię w tym przekonaniu. Dobrze się czytało, choć w wielu miejscach włos się jeży na głowie, jeśli idzie o przestrzeganie nawet podstawowych praw...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWitold Szabłowski potrafi opowiadać. Merhabę, czyli reportaże z tomu Zabójca z miasta moreli i „osobisty słownik turecko-polski” czyta się wprost świetnie, ale czegoś tu brakuje. Dobór tematów, język, sposób prowadzenia narracji… Jest wszystko – co zachwyca, ale i tak jest za mało – co rozczarowuje.
Szabłowski w 2010 napisał Zabójcę z miasta moreli – reportaże o Turcji. Opowieści o Nazimie Hikmecie Borzęckim, jednym z najwybitniejszych tureckich poetów, który ma korzenie polskie; o Sinanie, architekcie, budującym na przełomie XV i XVI wieku, którego wielkim marzeniem i życiową ambicją (taką, po której można umierać),było zbudowanie czegoś większego od Hagii Sofii; o bucie, produkcji tureckiej, który został rzucony w prezydenta Busha; o milczącej i niewidocznej żonie Atatürka. Ilość poruszanych wątków nie wpływa na jakość tych reportaży – wręcz przeciwnie.
W „osobistym słowniku turecko-polskim” Szabłowski zgromadził mnóstwo ciekawostek o Turcji (ciekawostek przefiltrowanych przez jego reporterską wrażliwość i ciekawość, którą potrafi zainfekować umysł czytelnika). Ale, co ciekawe, można tam odnaleźć fragmenty z nieujętych w tomie reportaży z Zabójcy z miasta moreli. Do Merhaby nie weszła np. opowieść Wąsata republika, ale jej skrawki są zawarte w słowniku; z kolei krótki reportaż To jest właśnie Turcja funkcjonuje w Merhabie jako ciekawostka ze słownika (to trochę nieuczciwy zabieg, bo czytelnicy Zabójcy z miasta moreli nie znajdą w Merhabie zbyt wielu nowych treści. Jednak zupełnie nowi będą w pełni ukontentowani). Brakuje też bardzo krótkiego wstępu z Zabójcy z miasta moreli, który rewelacyjnie oddaje faktyczne i symboliczne rozerwanie Turcji między kontynentami. Tureckie stanie w rozkroku: jedną nogą w Europie, drugą – w Azji. Tureckie łączenie islamskiego konserwatyzmu z zachodnim liberalizmem. I co z tego mariażu – a może mezaliansu? – wynika. Sami Turcy, chociaż wielu z nich oburza się na próby zeuropeizowania, spoglądają na Europę chętnie i są skłonni wiele zaakceptować.
Mówi się, że do dobrych historii reporterskich trzeba mieć szczęście – a Szabłowski niewątpliwie je ma. Trafia na odpowiednich ludzi w odpowiednim czasie, dociera do rozmówcy i potrafi wydobyć z niego opowieść. W żadnym przypadku nie jest to opowieść byle jaka, naciągnięta czy niepotrzebna. Słowa dobiera Szabłowski precyzyjnie, tak, żeby czytelnik nie odczuwał nadmiaru, ale i tak miał poczucie obcowania z pełnią. Chociaż z tą pełnią bywa różnie. I tu pojawia się zgrzyt.
Książka, pomimo zachwytu, jaki wzbudza na samym początku, z biegiem stron popada w niedopowiedzenia, skrótowość, jakby Szabłowski chwytał temat i go oddawał, ale jednocześnie wykreślał co najmniej połowę zgromadzonego materiału. Obecność „osobistego słownika turecko-polskiego” nieco tę sytuację łagodzi – jest bardziej osobiście, autor gęsto wspomina o swoich pierwszych pobytach w Turcji, książka staje się osobista, głębsza, bo jeszcze bardziej filtrowana przez osobiste wspomnienia – jednak nie do końca. Pozostaje ogromny niedosyt. Są takie reportaże, które chciałoby się czytać dalej, a Szabłowski kończy i stawia kropkę.
Sama Turcja w oczach Szabłowskiego jest przede wszystkim krajem kontrastów – z jednej strony kobieta jest świętością, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby ją uprzedmiotowić czy nawet zabić. Z jednej strony honor, odpowiedzialność i gościnność, z drugiej: współczesne targi niewolników, dyskryminacja mniejszości kurdyjskiej (która w każdej chwili, pomimo złagodzenia polityki tureckiego rządu wobec niej, jest w stanie chwycić za broń). Islam, ortodoksyjna wiara, a gdzie indziej pogoń za Unią Europejską, transseksualiści, geje. Tureckie gwiezdne wojny i niechęć do Orhana Pamuka.
Do mniej zachęcających elementów Turcji zalicza też Szabłowski panującego prezydenta Erdogana. Islamizacja kraju, niechęć wobec Europy i igranie z nią, umacnianie władzy czy rozprawienie się z opozycją w 2016 roku. Setki więźniów politycznych, anonimowe mogiły – przypominają się najczarniejsze lata dowolnej twardej dyktatury. A i tak wielu Turków traktuje Erdogana jak dobrego ojca albo starego znajomego z podwórka. Cóż, można nie rozumieć obyczajów, można tworzyć teorie o tym, że Wschód to ojczyzna wszelkich satrapii, a społeczeństwo lubi czuć nad sobą bat czy silną rękę, ale warto mieć z tyłu głowy cierpienie niewinnych ludzi i ugniatanie/urabianie nie tylko mniejszości, ale też zwykłych obywateli.
Turcja jawi się zatem – w reportażach Szabłowskiego – jako kraj niebezpieczny, pomimo swoich barw i akceptowalnej dla Europejczyka egzotyki. Ale, mówi Szabłowski, Turcja to przede wszystkim kraj złożony, a rozkrok między Europą a Azją jest tam czymś normalnym. I czymś, z czym Turcja prawdopodobnie nigdy do końca sobie nie poradzi. Chyba faktycznie lepiej, żeby nigdy nie opowiadał się po jednej ze stron, a godziła wielobarwność. Prawdopodobnie tylko to pozwoli jej zachować spoistość w wielości.
„Merhaba” to w języku tureckim „cześć”. I tak można najkrócej określić książkę Szabłowskiego: jako pisany z szacunkiem, ale jednocześnie pasją i zainteresowaniem, reportaż o Turcji. Pomimo pewnych niedociągnięć i niedopowiedzeń nie ma mowy o nudzie, bo Turcja potrafi swoją odmiennością oczarować europejskiego czytelnika, a Witold Szabłowski potrafi uczynić ją jeszcze ciekawszą.
Witold Szabłowski potrafi opowiadać. Merhabę, czyli reportaże z tomu Zabójca z miasta moreli i „osobisty słownik turecko-polski” czyta się wprost świetnie, ale czegoś tu brakuje. Dobór tematów, język, sposób prowadzenia narracji… Jest wszystko – co zachwyca, ale i tak jest za mało – co rozczarowuje.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzabłowski w 2010 napisał Zabójcę z miasta moreli – reportaże o Turcji....
Bardzo mi się podobała ta książka. Turcja nieoczywista. Turcja pełna sprzeczności. Turcja oscylująca między postępowym krajem pełnym pomysłów, kreatywności i dbania o ludzi, a z drugiej strony Turcja konserwatywna, żeby nie napisać, że zacofana. Choć gdy czyta się o zabójstwach honorowych, to trudno to nazwać nawet zacofaniem. To kulturowo ugruntowane bestialstwo. Nie mniej jednak książka zachęca do tego, żeby tę Turcję poznać jeszcze bardziej.
Bardzo mi się podobała ta książka. Turcja nieoczywista. Turcja pełna sprzeczności. Turcja oscylująca między postępowym krajem pełnym pomysłów, kreatywności i dbania o ludzi, a z drugiej strony Turcja konserwatywna, żeby nie napisać, że zacofana. Choć gdy czyta się o zabójstwach honorowych, to trudno to nazwać nawet zacofaniem. To kulturowo ugruntowane bestialstwo. Nie mniej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to