Tam, gdzie kończy się świat
Papua-Nowa Gwinea to jedno z ostatnich miejsc na Ziemi, gdzie zachowały się jeszcze pierwotne społeczności, gdzie wciąż jeszcze żyją dzikie plemiona, z których część nie ma żadnego kontaktu ze współczesną cywilizacją. Niezwykle bogaty etnograficznie obszar to kraj w ogromnej części dziki, niebezpieczny, pełen przemocy, jednocześnie zaś fascynujący, piękny i bogaty swą kulturową różnorodnością. To miejsce, gdzie dla Europejczyka kończy się znany mu świat. Niestety, także dla rdzennych mieszkańców, za sprawą gwałtownej globalizacji, świat jaki znają się kończy.
Reportaż Pawła Zgrzebnickiego przedstawia niezwykłą wyprawę po Papui Nowej Gwinei. Jednakże podróż jest tylko pretekstem, nicią, wokół której wije się opowieść znacznie poważniejsza — o mieszkańcach Melanezji, ich historii, plemiennych zwyczajach, współczesnych problemach, próbach stworzenia państwa, chciwości i bezwzględności międzynarodowych korporacji, agresywnej polityce Chin, korupcji, przemocy, degradacji środowiska i znikaniu wspaniałych, pierwotnych ludzkich kultur. Jednocześnie to pełna humoru narracja prowadząca Czytelnika przez świat zabobonów, czarów, przygód i niespodziewanych zwrotów akcji.
Kup Tam, gdzie kończy się świat w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Tam, gdzie kończy się świat
Poznaj innych czytelników
249 użytkowników ma tytuł Tam, gdzie kończy się świat na półkach głównych- Chcę przeczytać 158
- Przeczytane 89
- Teraz czytam 2
- Posiadam 36
- 2018 3
- Podróżnicze 3
- Literatura polska 2
- Ulubione 2
- 2019 2
- Reportaż 2






























OPINIE i DYSKUSJE o książce Tam, gdzie kończy się świat
Książkę czyta się dosyć szybko. Zawiera ciekawe informacje i opisy sytuacji, które spotkały autora podczas wyprawy do Papui Nowej Gwinei. Dowiadujemy się o rdzennych plemionach, które zamieszkują tamtejsze tereny, ich zwyczajach i funkcjonowaniu. Podsumowując, książka jest napisana lekkim językiem, dzięki czemu czyta się ją szybko. Niektóre fragmenty trochę się dłużyły. Jednak w całokształcie polecam, jeżeli kogoś interesuje współczesne życie w Papui Nowej Gwinei.
Książkę czyta się dosyć szybko. Zawiera ciekawe informacje i opisy sytuacji, które spotkały autora podczas wyprawy do Papui Nowej Gwinei. Dowiadujemy się o rdzennych plemionach, które zamieszkują tamtejsze tereny, ich zwyczajach i funkcjonowaniu. Podsumowując, książka jest napisana lekkim językiem, dzięki czemu czyta się ją szybko. Niektóre fragmenty trochę się dłużyły....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSympatyczna opowieść z podróży.
Sympatyczna opowieść z podróży.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzisiaj przychodzę z książką podróżniczą. Był to mój pierwszy kontakt z tego typu reportażem. Pozycja traktuje o podróży autora do Papui - Nowej Gwinei. Mężczyzna opisuje w niej swoje przeżycia i doświadczenia z rdzennymi mieszkańcami. Opisuje ich codzienne życie, relacje międzyludzkie i podejście do turystów. Autor zabiera nas również w świat zabobonów, czarów, tradycji i obyczajów panujących w tym dalekim i nieznanym kraju. Książka na pewno spodoba się osobom, które lubią podróże w nieznane regiony świata, a także dla tych, którzy zwyczajnie lubią tego typu reportaże. Po tę książkę mogą sięgnąć również osoby, które interesują się pierwotnymi ludami i ich kulturą.
Dzisiaj przychodzę z książką podróżniczą. Był to mój pierwszy kontakt z tego typu reportażem. Pozycja traktuje o podróży autora do Papui - Nowej Gwinei. Mężczyzna opisuje w niej swoje przeżycia i doświadczenia z rdzennymi mieszkańcami. Opisuje ich codzienne życie, relacje międzyludzkie i podejście do turystów. Autor zabiera nas również w świat zabobonów, czarów, tradycji i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezwykle prosty i przystępny język, nawet przy bardziej naukowych fragmentach. Sporo ciekawych informacji przeplatanych humorystycznymi relacjami autora z wyprawy. Jest to zdecydowanie reportaż bardzo dobry dla początkujących w tym gatunku. Z kwestii wyglądu, to przede wszystkim niezwykle piękne rysunki Aleksandry Dróżdż. Rozmiar czcionki jest też odpowiedni i dobre dla oka jest rozmieszczenie tekstu na stronie, dzięki czemu szybko się tę pozycję czyta.
Niezwykle prosty i przystępny język, nawet przy bardziej naukowych fragmentach. Sporo ciekawych informacji przeplatanych humorystycznymi relacjami autora z wyprawy. Jest to zdecydowanie reportaż bardzo dobry dla początkujących w tym gatunku. Z kwestii wyglądu, to przede wszystkim niezwykle piękne rysunki Aleksandry Dróżdż. Rozmiar czcionki jest też odpowiedni i dobre dla...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo tego, że podróż autora nie była długa, to długa jest lista bibliografii, na której się opiera. Odczucia i doświadczenia autor przeplata wiedzą merytoryczną z licznych badań i innych pozycji książkowych. Jak dla mnie świetna i wyczerpująca forma. Bardzo chętnie udałam się w tem odległy kawałek kwiatka z Pawłem Zgrzebnickim i z przyjemnością odkrywałam kolejne stronice. Polecam bardzo!
Mimo tego, że podróż autora nie była długa, to długa jest lista bibliografii, na której się opiera. Odczucia i doświadczenia autor przeplata wiedzą merytoryczną z licznych badań i innych pozycji książkowych. Jak dla mnie świetna i wyczerpująca forma. Bardzo chętnie udałam się w tem odległy kawałek kwiatka z Pawłem Zgrzebnickim i z przyjemnością odkrywałam kolejne stronice....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor zabiera nas w niezwykle pasjonującą podróż po egzotycznej i zapomnianej chyba Papui Nowej Gwinei. Ważne jest to, że nie uczestniczymy tylko w samej podróży a poznajemy historię, tradycję i kulturę mieszkańców tego fascynującego miejsca. Nie jest to proste, bo łatwo jest wejść w swego rodzaju wiedzę encyklopedyczną co czyni książkę nudną i odrzucającą. Tutaj nic takiego nie miało miejsca. Paweł Zgrzebnicki w sposób niezwykle umiejętny wplótł w swoją podróż krótką historię kraju a wręcz w sposób rewelacyjny przedstawił tą obecną jak i wymarłą kulturę Papuasów. Chciałoby się więcej. Książkę wręcz pochłonąłem. Brakowało mi zdjęć ale w tego typu wydaniach ich niestety nie przewidziano a szkoda. Osobiście mogę ją polecić.
Autor zabiera nas w niezwykle pasjonującą podróż po egzotycznej i zapomnianej chyba Papui Nowej Gwinei. Ważne jest to, że nie uczestniczymy tylko w samej podróży a poznajemy historię, tradycję i kulturę mieszkańców tego fascynującego miejsca. Nie jest to proste, bo łatwo jest wejść w swego rodzaju wiedzę encyklopedyczną co czyni książkę nudną i odrzucającą. Tutaj nic...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Produkt uboczny podróży"
Jak w tytule mojej opinii. Produkt uboczny fascynującej podróży do miejsca, "gdzie kończy się świat", czyli Papui-Nowej Gwinei. Ani szczególnie dobra, ani zła. Niewątpliwie sympatyczna, przyjemna, niewymagająca lektura, która może uprzyjemnić czytelnikowi październikowe, deszczowe popułudnie/popołudnia, czy też - jak w moim przypadku - bezsenną noc/bezsenne noce. Jak w większości tego typu ostatnio masowo pisanych podróżniczych reportaży/"reportaży", nie znajdziemy tu żadnych głębokich, przełomowych (czyt. wstrząsających) odkryć. Mimo to lubię (a może nie tyle lubię, co doceniam podjęty wysiłek),gdy młodzi ludzie ruszają swoje cztery litery, tj. decydują się wyściubić nos poza swój mały, dobrze znany "światek" i dzielą się z innymi wrażeniami z podróży (miejsce w takim przypadku jest istotne, choć nie najistotniejsze). Jak mniemam, zwykle ograniczone fundusze, czas, niekiedy skromna wiedza, słaby lub nieadekwatny do gatunku warsztat pisarski - stanowią przeszkodę w realizacji zamierzonego celu, tj. stworzenia reportażu z prawdziwego zdarzenia. Otrzymujemy zazwyczaj powierzchowne, ale interesująco zaprezentowane zapiski na marginesach, które można potraktować, jako wprowadzenie do niezwykle złożonej problematyki.
Paweł Zgrzebnicki nie wyłamuje się - co i trochę dziwi, i trochę martwi - z tej konwencji, z tego schematu (dziwi - bo miejsce docelowe peregrynacji nietuzinkowe, dające podróżnikowi, ba!, kulturoznawcy pole do popisu, pole tym większe, że wiedzy i swady mu nie brakuje; martwi - bo ze względu na nietuzinkowość, niepopularność można było pokusić się o bardziej szczegółowe przybliżenie tego miejsca czytelnikom). Konflikt między udowodnieniem tezy, a badaniami, fascynacjami kulturoznawczymi, próbą nadania awanturniczego, przygodowego rysu opisowi - jest zanadto czytelny i zaburza ogólny przekaz odbioru. Ma się wrażenie, że ta książka to jedynie naddatek podróży podjętej w celach naukowych, badawczych. Czy cele te zostały osiągnięte? Ze skromności i szczątkowości opisanych obserwacji, posiłkowania się głównie materiałem źródłowym wnoszę, że podróż ta nie była zbyt owocna naukowo. No chyba, że autor zachował tę wiedzę dla siebie i postanowił się nią nie dzielić z odbiorcami, ewentualnie przeznaczyć ją dla wąskiego grona z kręgów naukowych. Oczywiście żartuję, bo domyślam się, że na przeszkodzie wnikliwości i skrupulatności stanęły - wspomniany już skromny budżet, ograniczony czas (zresztą często jedno wynika z drugiego). Jak można się spodziewać, ucierpiała też na tym sama teza, tj. próba skonfrontowania tego, co było, z tym, co jest bądź wkrótce przestanie być. Udaje się autorowi jedynie marginalnie, szczątkowo zarysować niezwykle istotny, złożony problem, jakim jest stopniowe, ale - jak widać nieuniknione - wypieranie dawnej kultury, tradycji, wierzeń, przesądów, dotychczasowego modelu życia przez żarłoczną globalizację. Zdaniem autora w Papui-Nowej Gwinei - państwie zróżnicowanym etnicznie i językowo, bez wyodrębnionego poczucia tożsamości narodowej - ten proces się właśnie rozpoczął (Chińska Republika Ludowa, Australia trzymają rękę na pulsie). Zatem to ostatni dzwonek dla wszelkiej maści badaczy, zwłaszcza etnologów. Dziewiczość środowiska, dziewiczość (bez podtekstu) ludów nieuchronnie przemija, ustępując miejsca nowoczesności z jej pozytywnymi, ale też (a może przede wszystkim) negatywnymi przejawami. Niestety, ale i w tym przypadku autor ogranicza się do kilku niezbyt reprezentatywnych przykładów, które udało mu się zaobserwować oraz smutnej konstatacji, podszytej tęsknotą za tym, co minęło lub wkrótce minie. Konstatacja słuszna, szkoda jedynie, że tak skromnie uargumentowana.
Cóż... Z drugiej strony może to i dobrze, że autor pozostawił po swej książce niezaspokojony apetyt na więcej i więcej. Bądź co bądź zaciekawił tematyką i zrobił to w całkiem wdzięczny, sympatyczny i - co niektórzy może i docenią bardziej ode mnie - w przystępny sposób. Wielki plus za zamieszczenie... ilustracji. Spodziewałam się fotografii ubarwiających opis, a tu taka miła odmiana. Myślę, że to oryginalny i świetny pomysł. Przypominają mi wydania starych, czytanych w dość odległej przeszłości (ale ten czas leci!) książek przygodowych. Rysunki, ciekawostki o dawnych i obecnych mieszkańcach i mieszkankach Papui-Nowej Gwinei, o miejscach, które udało mu się zwiedzić, perypetie (czasem zabawne, czasem przerażające) autora, "lekkie pióro", swada - sprawiają, że książki tej nie można zaliczyć do czytelniczych rozczarowań. Zresztą - jak to się mówi - "na bezrybiu i rak ryba" lub - jak to woli - "jeśli nie ma się tego, czego się lubi, to się lubi, co się ma". W końcu na nadmiar polskich relacji z tej części świata nie możemy narzekać.
"Produkt uboczny podróży"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak w tytule mojej opinii. Produkt uboczny fascynującej podróży do miejsca, "gdzie kończy się świat", czyli Papui-Nowej Gwinei. Ani szczególnie dobra, ani zła. Niewątpliwie sympatyczna, przyjemna, niewymagająca lektura, która może uprzyjemnić czytelnikowi październikowe, deszczowe popułudnie/popołudnia, czy też - jak w moim przypadku - bezsenną...
"Tam, gdzie kończy się świat. Opowieści z Papui-Nowej Gwinei" to relacja z niecodziennej podróży na tereny, wciąż określane jako dziewicze i dzikie. Mówi się, że są jednym z ostatnich miejsc na Ziemi, gdzie zachowały się jeszcze pierwotne społeczności ludzi, żyjące na sposób diametralnie różny od naszego. Książka zawiera wiele informacji o kulturze, zwyczajach i codziennym życiu mieszkańców ziem popularnie nazywanych Melanezją. Autor nie pozostaje jednak na powierzchni, ale dociera głębiej, do miejsc, informacji i ludzi gdzie przeciętny podróżnik obawiałby się wyruszyć.
Pełna recenzja książki na stronie:
http://moznaprzeczytac.pl/tam-gdzie-konczy-sie-swiat-opowiesci-z-papui-nowej-gwinei-pawel-zgrzebnicki/
"Tam, gdzie kończy się świat. Opowieści z Papui-Nowej Gwinei" to relacja z niecodziennej podróży na tereny, wciąż określane jako dziewicze i dzikie. Mówi się, że są jednym z ostatnich miejsc na Ziemi, gdzie zachowały się jeszcze pierwotne społeczności ludzi, żyjące na sposób diametralnie różny od naszego. Książka zawiera wiele informacji o kulturze, zwyczajach i codziennym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodróż w niezwykłe miejsce - jedno z nielicznych, do których nie dotarła jeszcze zachodnia cywilizacja. Warto to przeżyć, choćby tylko palcem po mapie. http://www.pozycjeobowiazkowe.pl/2017/07/a-gdyby-tak-rzucic-wszystko-i-wyjechac.html
Podróż w niezwykłe miejsce - jedno z nielicznych, do których nie dotarła jeszcze zachodnia cywilizacja. Warto to przeżyć, choćby tylko palcem po mapie. http://www.pozycjeobowiazkowe.pl/2017/07/a-gdyby-tak-rzucic-wszystko-i-wyjechac.html
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPapua - Nowa Gwinea... Gdzie to jest, poza tym, że na końcu świata? Taka myśl zaświtała mi w głowie, gdy pojawiła się propozycja nadesłania mi egzemplarza do recenzji. Mapy Google oczywiście szybko odpowiedziały na moje pytanie, jednak chciałam dowiedzieć się o tym zakątku świata czegoś więcej.
Historia przedstawiona przez autora zaczyna się na lotnisku w Krakowie, skąd wyruszył w trzydziestosześciogodzinną podróż na wyspę niedaleko Australii. Podczas lotu poznajemy historię państwa, które niepodległość uzyskało 40 lat temu. Co niezwykle istotne wątki historyczne snute są w swobodny sposób i nie nudzą czytelnika.
Jednak dopiero po dotarciu na miejsce odkrywamy całe piękno, różnorodność i inność Melanezji.
Wraz z podróżnikiem poznajemy nie tylko geografię tego niezwykłego kraju, ale przede wszystkim jego mieszkańców; tak odmiennych od Europejczyków czy Amerykanów, ba nawet od sąsiadujących z nimi Australijczykami czy Indonezyjczykami. W Papui - Nowej Gwinei oprócz 'zwykłych' mieszkańców bytują ludy plemienne, które żyją tak, jak żyli ich przodkowie. Nie wiedzą co to czas i po co go w ogóle mierzyć, nie znają mediów i najnowszych technologii. Znają natomiast pradawne rytuały i czary i w nie wierzą.
Świat przedstawiony w książce jest tak inny od naszego, że momentami aż dziw bierze, że takie miejsca jeszcze istnieją. Nie wiadomo jednak jak długo jeszcze. Niestety miejsc pierwotnych, takich jak to jest coraz mniej i nie mają one szans, aby uniknąć globalizacji, aby pozostać nietkniętymi przez teraźniejszość, aby pozostać dzikimi.
Może to ostatni moment, aby udać się w podróż i na własne oczy zobaczyć świat taki, jakim był setki lat temu?
http://subiektywinie.blogspot.com
Papua - Nowa Gwinea... Gdzie to jest, poza tym, że na końcu świata? Taka myśl zaświtała mi w głowie, gdy pojawiła się propozycja nadesłania mi egzemplarza do recenzji. Mapy Google oczywiście szybko odpowiedziały na moje pytanie, jednak chciałam dowiedzieć się o tym zakątku świata czegoś więcej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria przedstawiona przez autora zaczyna się na lotnisku w Krakowie, skąd...