Smerfy i Wioska Dziewczyn. Zakazany Las

Okładka książki Smerfy i Wioska Dziewczyn. Zakazany Las autorstwa Laurent Cagniat, Thierry Culliford, Jeroen De Coninck, Miguel Díaz Vizoso, Alain Jost, Paolo Maddaleni, Alain Maury, Luc Parthoens
Okładka książki Smerfy i Wioska Dziewczyn. Zakazany Las autorstwa Laurent Cagniat, Thierry Culliford, Jeroen De Coninck, Miguel Díaz Vizoso, Alain Jost, Paolo Maddaleni, Alain Maury, Luc Parthoens
Thierry CullifordLuc Parthoens Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Smerfy i Wioska Dziewczyn (tom 1) Seria: Klub Świata Komiksu komiksy
48 str. 48 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Smerfy i Wioska Dziewczyn (tom 1)
Seria:
Klub Świata Komiksu
Tytuł oryginału:
Les Schtroumpfs & le Village des filles - La Forêt interdite
Data wydania:
2018-05-08
Data 1. wyd. pol.:
2018-05-08
Liczba stron:
48
Czas czytania
48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328119901
Tłumacz:
Maria Mosiewicz
Grono Smerfów znacznie się powiększyło!

Pewnego dnia Smerfy spotykają w lesie całą gromadę... dziewczyn Smefrów! Gdy okazuje się, że mieszkają one we własnej wiosce rządzonej przez mądrą czarodziejkę Wierzbę, chłopcy coraz częściej odwiedzają wesołe sąsiadki. Tak rozpoczynają się zupełnie nowe przygody Smerfów. Zawiąże się wiele przyjaźni, bohaterowie poznają ziejące ogniem smoki, będą walczyć ze straszliwymi wryczołkami i uciekać przed mięsożernymi roślinami. Przede wszystkim jednak chłopcy zrozumieją, że dziewczyny w niczym im nie ustępują – nawet w bohaterskich czynach!

Album "Zakazany Las" jest pierwszym tomem cyklu "Smerfy i wioska dziewczyn", który nawiązuje do wydarzeń przedstawionych w najnowszym kinowym filmie o Smerfach.

Smerfy wymyślił belgijski scenarzysta i grafik Pierre Culliford (1928-1992),używający pesudonimu Peyo. Jego komiksy zostały zaadaptowane na potrzeby filmów o przygodach niebieskich skrzatów. Obecnie autorami nowych opowieści o Smerfach są następcy Peyo, w tym jego syn Thierry.

Scenariusz: Alain Jost, Luc Parthoens i Thierry Culliford
Rysunki: Alain Maury, Jeroen De Coninck, Miguel Díaz i Laurent Cagniat
Kolory: Paolo Maddaleni
Średnia ocen
6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Smerfy i Wioska Dziewczyn. Zakazany Las w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Smerfy i Wioska Dziewczyn. Zakazany Las

Średnia ocen
6,8 / 10
34 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Smerfy i Wioska Dziewczyn. Zakazany Las

avatar
216
179

Na półkach:

Ulubieni niebiescy bohaterowie dzieci - mamy polecają innym mamom!

Ulubieni niebiescy bohaterowie dzieci - mamy polecają innym mamom!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1400
1351

Na półkach:

W tym roku syn Peyo, czyli Thierry Culliford, rozpoczął nowy cykl w świecie Smerfów. po raz pierwszy mamy do czynienia z żeńską wioską tych wesołych skrzatów i wypada to całkiem dobrze. Pierwszy tom "Smerfów i wioski dziewczyn" to ciekawe wprowadzenie do świata za murem. Dosłownie, gdyż wioska płci nadobnej mieści się za wielkim, kamiennym murem oddzielającym las zamieszkały przez Smerfy z tajemniczym i magicznym Zakazanym Lasem. Album oferuje pięć historyjek, będących w istocie jedną całością i pobieżnie przedstawiających pierwsze spotkanie przedstawicieli obu wiosek. Wypadło to nawet interesująco, a miejscami bardzo wesoło, choć do ideału tutaj daleko. Zacznijmy jednak od początku.

Nowa wioska jest w praktyce, czego można było się spodziewać, lustrzanym odbiciem pierwotnych Smerfów. Zatem mamy tutaj żeńskie odpowiedniki części bohaterów, choć nie wszystkich. Samych różnic jest sporo. Las został przesycony magicznymi roślinami i zwierzętami, dziewczyny wolą dynie i nie znają smerfojagód, ich wioska wznosi się w koronach drzew i borykają się z zupełnie innymi przeciwnikami niż męskie Smerfy. Nie ma tutaj, przynajmniej na razie, odpowiedników Gargamela czy Omnibusa.

W wiosce dziewczyn również obyczaje są zupełnie inne. Ich taniec jest bardziej energiczny i przypomina nieco współczesne wygibasy, same Smerfki, że się tak wyrażę, są bardziej odważne oraz bezpośrednie, a ich styl życia nie jest tak spokojny jak ten u Smerfów. Słowem - dwa różne światy. Pasuje to jednak do całokształtu i wpisuje się w nową, współczesną wizję Smerfów. Można powiedzieć, że syn Peyo nie kopiuje kropka w kropkę dzieła swego ojca, tylko dodaje sporo od siebie. Co ważniejsze robi to dobrze, utrzymując wysoki standard jaki wykreował jego poprzednik.

Co do samych historyjek to pierwsza jest swego rodzaju wstępem. Poznajemy główne postacie, ich wioskę oraz wspomniany wcześniej mur. Kolejna opowieść pokazuje już pierwsze spotkanie przedstawicieli obu wiosek i tu brakuje mi łącznika, czyli samego momentu nawiązania kontaktu i wybrania delegacji do wioski dziewczyn. Jak wspomniałem mamy tutaj pięć osobnych opowieści układających się w jedną całość. Niestety pomiędzy nimi są przerwy,które trochę psują obiór całości. Następne historie przybliżają nam kolejne elementy życia w wiosce żeńskich Smerfów. Głównymi bohaterami tutaj, jeśli idzie o męską widownie z jednym wyjątkiem, jest Ważniak, Osiłek i Ciamajda. Wyjątkiem zaś jest Smerfetka, choć jej rola została tu mocno ograniczona.

Ogólnie całość wypada dobrze, przyjemnie się to czyta, mamy sporo humoru, zaś przygoda z Ciamajdą przywiodła mi w pamięci pewną scenę z filmu "Awatar". Rysunek też utrzymuje formę, ale mimo to pierwszy album "Wioski Dziewczyn" nie porwał mnie w niebiosa. Z drugiej strony jeśli ktoś nie zna jeszcze Smerfów, to może być dla niego całkiem ciekawa przygoda. Dlatego zarówno fanom jak i osobom nie mającym jeszcze do czynienia z niebieskimi skrzatami, polecam lekturę tego tomu. Jest szansa, że ciekawie się rozwinie i może osiągnie taki sam poziom jak pierwowzór.

W tym roku syn Peyo, czyli Thierry Culliford, rozpoczął nowy cykl w świecie Smerfów. po raz pierwszy mamy do czynienia z żeńską wioską tych wesołych skrzatów i wypada to całkiem dobrze. Pierwszy tom "Smerfów i wioski dziewczyn" to ciekawe wprowadzenie do świata za murem. Dosłownie, gdyż wioska płci nadobnej mieści się za wielkim, kamiennym murem oddzielającym las...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
420
265

Na półkach: , ,

Super komiks z pięknymi obrazkami dla fanów smerfów :)

Super komiks z pięknymi obrazkami dla fanów smerfów :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

52 użytkowników ma tytuł Smerfy i Wioska Dziewczyn. Zakazany Las na półkach głównych
  • 42
  • 9
  • 1
29 użytkowników ma tytuł Smerfy i Wioska Dziewczyn. Zakazany Las na półkach dodatkowych
  • 11
  • 10
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Smerfy i Wioska Dziewczyn. Zły czar Wróżki Kwiatuszki Laurent Cagniat, Thierry Culliford, Falzar
Ocena 0,0
Smerfy i Wioska Dziewczyn. Zły czar Wróżki Kwiatuszki Laurent Cagniat, Thierry Culliford, Falzar
Okładka książki Smerfy i Wioska Dziewczyn. Kraina Smerfujących Kamieni Laurent Cagniat, Thierry Culliford, Luc Parthoens
Ocena 8,8
Smerfy i Wioska Dziewczyn. Kraina Smerfujących Kamieni Laurent Cagniat, Thierry Culliford, Luc Parthoens
Okładka książki Smerfy i świat emocji. Smerf, który był zazdrosny Thierry Culliford, Antonello Dalena
Ocena 8,3
Smerfy i świat emocji. Smerf, który był zazdrosny Thierry Culliford, Antonello Dalena
Okładka książki Przygody Smerfów. Smerfy i fioletowa fasola Nine Culliford, Thierry Culliford, Pascal Garray, Alain Jost
Ocena 8,1
Przygody Smerfów. Smerfy i fioletowa fasola Nine Culliford, Thierry Culliford, Pascal Garray, Alain Jost
Okładka książki Przygody Smerfów. Gargamel, przyjaciel Smerfów Nine Culliford, Thierry Culliford, Alain Jost, Alain Péral
Ocena 8,2
Przygody Smerfów. Gargamel, przyjaciel Smerfów Nine Culliford, Thierry Culliford, Alain Jost, Alain Péral
Okładka książki Przygody Smerfów. Smerfy i półdżin Nine Culliford, Thierry Culliford, Jeroen De Coninck, Miguel Diaz, Alain Jost
Ocena 8,1
Przygody Smerfów. Smerfy i półdżin Nine Culliford, Thierry Culliford, Jeroen De Coninck, Miguel Diaz, Alain Jost
Okładka książki Przygody Smerfów. Smerf Bohater Nine Culliford, Thierry Culliford, Jeroen De Coninck, Miguel Diaz, Alain Jost
Ocena 8,2
Przygody Smerfów. Smerf Bohater Nine Culliford, Thierry Culliford, Jeroen De Coninck, Miguel Diaz, Alain Jost

Czytelnicy Smerfy i Wioska Dziewczyn. Zakazany Las przeczytali również

Przygody Smerfów. Nie igra się z postępem Ludo Borecki
Przygody Smerfów. Nie igra się z postępem
Ludo Borecki Thierry Culliford Nine Culliford Pascal Garray Philippe Delzenne José Grandmont
http://www.nieperfekcyjnie.pl/2016/04/nie-igra-sie-z-postepem-philippe.html Pamiętacie te piękne czasy, kiedy wszystkie dzieci przybiegały z podwórka do domu o godzinie 19, po to, aby zasiąść przed telewizorem w celu obejrzenia Dobranocki? Z pewnością każdy, kto wychowywał się w czasie, gdy emitowano ten wieczorny blok programowy, do tej pory z rozrzewnieniem wspomina ulubione bajki. Moją, bezapelacyjnie!, były Muminki oraz Smerfy. Pod nieobecność Papy Smerfa, wszystkie stworzonka proszą Pracusia o stworzenie pomocnych urządzeń w celu ułatwienia sobie codziennych obowiązków. Ten bez wahania spełnia ich pragnienia, w każdej minucie produkując coraz to nowsze wynalazki. Jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia, zatem Smerfy zaczynają wykorzystywać owe urządzenia do wszelkich czynności, w tym również spełniania każdej najmniejszej zachcianki. Pewnego dnia pomocnicy zaczynają wszczynać bunt, a role odwracają się. Na szczęście w porę nadchodzi Farmer, który błyskawicznie odszedł z wioski, kiedy jego towarzysze zachłysnęli się otaczającym dobrobytem, ponieważ nie mógł zrozumieć ich naiwności oraz lenistwa. Historia, jaka przydarzyła się Smerfom, uświadamia, że nie zawsze warto iść na łatwiznę, ponieważ często to, co nie wymaga jakiegokolwiek wysiłku, okazuje się zgubne i wspaniałe jedynie na chwilę. Warto pamiętać, że nie każde ułatwienie jest dobre i pożyteczne. Komiks, który pozornie ma przynieść okazję do zabawy i miłego spędzenia wolnego czasu, nie tylko bawi, ale również uczy, przekazując istotne treści. Dodatkowym atutem są niezwykle barwne i nieprzekombinowane ilustracje, idealnie oddające klimat dawnych Smerfów. Kto nie zna przesympatycznych niebieskich stworzonek, posiadających białe czapeczki i głowy pełne pomysłów? Któż nie pamięta złowieszczego czarodzieja Gargamela pragnącego złapać Smerfy? Albo jego kompana - rudego kota Klakiera, który często przypadkowo psuje plany swojego właściciela? Smerfy to ponadczasowa produkcja, która podbijała dziecięce serca wiele lat temu, a i teraz ma mnóstwo sympatyków. Pomimo upływu czasu, nadal jestem ich fanką i przyznam szczerze, że jednak Smerfy w starej wersji nie mają sobie równych, a wszelkie współczesne animacje to jedynie marne kopie. Nawiązując jeszcze do pierwszego akapitu - nigdy nie zrozumiem decyzji o zdjęciu z wizji bajek, które od wielu lat uprzyjemniały czas zarówno dzieciom, jak i ich rodzicom. Godzina 19:00 była wręcz magiczna i stanowiła swoistą ostoję, ponieważ każde dziecko wiedziało, że o tej porze musi być w domu, a po seansie bajkowym nadchodził czas kąpieli i położenia się do łóżka. Współczesne dzieci najczęściej nie mają takowej rutyny, a bajki, jakie przychodzi im oglądać, nierzadko nie mają nic wspólnego z tymi cudami, jakie widzieliśmy my. Dlatego jestem zwolenniczką zapoznawania dzieci z dawnymi produkcjami, ponieważ niejednokrotnie są one zdecydowanie bardziej wartościowe. Kiedyś, mając kilkanaście lat mniej niż teraz, lubiłam czytać komiksy, szczególnie te z serii Gigant, ponieważ przepełniały biblioteczne półki. Jednak od niezwykle długiego czasu nie miałam w ręku żadnej historii obrazkowej, dlatego cudownie było powrócić do wspomnień, aby na chwilę znowu poczuć się dzieckiem. Dlatego polecam ten komiks wszystkim (i tym młodszym, i tym starszym),gdyż jest... smerfastyczny!
prozaczytana - awatar prozaczytana
oceniła na710 lat temu
Przygody Smerfów. Dziwne przebudzenie Smerfa Śpiocha Peyo
Przygody Smerfów. Dziwne przebudzenie Smerfa Śpiocha
Peyo
Smerfy są pracowite, choć jeden z nich mógłby przespać całe życie. Mowa oczywiście o Śpiochu, który potrafi zasnąć z byle powodu. Tak też stało się i tym razem, jednak pozostałe Smerfy postanowiły wysmerfować mu kawał, który o mało nie skończył się tragicznie. Tak, Gargamel miał tutaj coś do powiedzenia. Jest to pierwsza z pięciu historii, jakie znajdziemy w tym albumie i chyba jedna z zabawniejszych. Ma też, jak niemal każda historyjka o niebieskich skrzatach, swój morał, a brzmi on "Nie warto przesypiać całego życia". Choć Śpioch chyba nie do końca pojął znaczenie tych słów. Pozostałe opowieści również pokazują, że czasem mądry Smerf to Smerf po szkodzie. Oprócz tytułowego "Dziwnego przebudzenia Smerfa Śpiocha", mamy jeszcze "Pociąg Smerfów", "Smerf i Smok", "Smerfy Strażacy" oraz "Kret u Smerfów". Najciekawiej wypadł pociąg oraz strażacy, gdzie bardzo dużo do opowieści dołożył Pracuś. W praktyce bez niego te historie by nie powstały. Jednak jego wysiłek w obu wypadkach nie do końca przyniósł zakładany z góry efekt, choć nie było w tym jego winy. W obu przypadkach Smerfy miały do czynienia z czarownikiem Gargamelem i mimo happy endu, o mało co nie wylądowały w garnku. No, w drugim wypadku na ruszcie. Nasze małe, niebieskie skrzaty poczuły się bowiem zbyt pewnie za pierwszym razem i nie doceniły sprytu swego odwiecznego wroga. Mogło się to dla nich skończyć nie ciekawie gdyby nie pewne okoliczności losu. W drugim wypadku mamy do czynienia z nadgorliwością grupy Smerfów będącej strażakami, co udowadnia nam tylko, że dobre chęci nie zawsze popłacają. Najsłabiej wypadła w mojej opinii opowieść ze smokiem. Owszem było tam trochę śmiechu, ale główny temat jakim jest szukanie zwierzęcego przyjaciela, nie do końca wypalił. Ot każdy Smerf ma jakiegoś towarzysza, tylko Nieśmiałek nikogo nie może sobie znaleźć. Do czasu gdy spotyka... smoka. Jak łatwo się domyślić sprowadza to na wioskę same kłopoty, bo nawet mały smok, do tego ziejący ogniem na wszystkie strony, potrafi dokonać spustoszenia. Nie inaczej jest w tym wypadku i kompan Nieśmiałka nie jest mile widziany przez inne Smerfy. Druga część opowieści jest jednak ciekawsza i daje co nieco do myślenia. Sam finał też potrafi wywołać uśmiech na ustach czytelnika. Co zaś się tyczy przygody z kretem to tutaj pierwsze skrzypce gra Ważniak. Czy też raczej jego okulary oraz wredne dowcipy Zgrywusa. Krecik wpakowuje nasze małe skrzaty w kłopoty, gdy te próbują mu pomóc. Co zaś się tyczy samych okularów to zgrywus jak zwykle zaczyna od wybuchowego prezentu, jednak tym razem jego dowcip obraca się przeciw niemu samemu. Niemniej całość jest zabawna, a finał ciekawy, dobrze wieńczący cały album. Trzeba przyznać, że mimo tylu lat na karku Smerfy, szczególnie te które wyszły jeszcze spod ręki Peyo, nadal bawią. Co prawda wolę albumy z jedną opowieścią, ale czasem taka seria krótkich opowiastek też potrafi rozbawić człowieka, gdy ma pochmurny nastrój.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na73 lata temu
Przygody Smerfów. Latający Smerf Peyo
Przygody Smerfów. Latający Smerf
Peyo
Smerfy to jedne z komiksowych postaci znane kilku pokoleniom miłośników opowieści o małych, niebieskich stworkach wykreowanych rzez belgijskiego rysownika komiksowego Pierre’a Culliforda znanego jako Peyo. Smerfy szybko stały się bohaterami filmów oraz serialu animowanego, a popularność postaci sprawiła, że po śmierci artysty jego syn, Thierry Culliford, przy współpracy z artystami tworzy kolejne historie. To właśnie wielkie zainteresowanie sprawia, że co jakiś czas do miłośników Smerfów trafiają nie tylko gadżety, ale i nowe odsłony przygód. Album „Latający Smerf i cztery inne opowieści” to zbiór pięciu przygód. W pierwszej zostajemy świadkami wtargnięcia techniki w życie Smerfów. Latająca maszyna zachwyci wielu mieszkańców wioski, ale też znajdą się tacy, którym hałas i robiony przez nią bałagan nie przypadnie do gustu. W przygodzie nie zabraknie Gargamela, który również stworzy niesamowitą maszynę pozwalającą mu ścigać Latającego Smerfa. Ponad to w kolejnych opowieściach dowiemy się, dlaczego łakomstwo jest złe i w jaki sposób można się przed nim chronić. Artysta porusza ważną kwestię jedzenia w lesie tylko tych roślin, które się zna oraz produktów, których pochodzenie jest nam znane. „Smerf w masce” stanie się bohaterem mającym pogodzić wszystkich mieszkańców wioski kłócących się przed burzą. „Szczeniak u Smerfów” okaże jak wielką odpowiedzialnością jest opieka nad zwierzęciem oraz pozwoli zrozumieć, dlaczego zwierzęta lubią słuchać jednej osoby. W „Żartach Smerfa Zgrywusa” dowiemy się, że psoty mogą nie bawić adresatów i mogą sprawić, że będziemy niemile widziani. Jednak czasami psota może wybawić z rąk złego czarownika. Album należy do oryginalnej twórczości belgijskiego rysownika. Każda z opowieści posiada morał, każda pozwala pokazać dziecku odmienny problem. Całość oczywiście bardzo lekka, zabawna, z elementami grozy (wywołanej obecnością Gargamela). Całość dopełniają klasyczne, cartoonowe rysunki. Prostota znana z wczesnych komiksów jest również obecna w albumach tworzonych przez syna twórcy postaci komiksowych. Smerfy polecam każdemu dziecku. Dzięki tym niebieskim stworkom młodzi czytelnicy pokochają czytanie.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na88 lat temu
Przygody Smerfów. Smerfy na letnisku Thierry Culliford
Przygody Smerfów. Smerfy na letnisku
Thierry Culliford Nine Culliford Alain Jost Pascal Garray
Aby ktoś mógł odpoczywać, ktoś inny musi pracować. Ta złota zasada jest nienaruszalna i dotyczy każdej społeczności. Nawet Smerfów, które są utopijną alegorią na temat komunizmu. Przynajmniej ja tak to zawsze odbierałem. Tak czy inaczej w tej przygodzie Pracuś jest przemęczony. Wszyscy czegoś od niego chcą i facet nie daje już rady. Papa Smerf zleca mu odpoczynek, więc nasz dzielny Smerf wędruje na łono natury z dala od wioski. Tam wpada na pomysł stworzenia letniska, gdzie każdy smerf mógłby odpocząć. Jak zwykle w takich sprawach bywa, nasze małe skrzaty szybko wszczynają kłótnie. Na przykładzie wioski Smerfów mamy pokazane bolączki współczesnego świata. Wszyscy chcą wszystko, ale nie liczą się z konsekwencjami. Każdy chce odpoczywać, ale przecież ktoś musi ugotować, posprzątać czy obsługiwać gości. Taka osoba zatem pracuje, a jej też należy się wypoczynek. Uczciwą zatem formą jest zamiana ról na stanowiskach, tak aby jedna osoba pracowała, a inna odpoczywała. Jednak nie każdy ma talent do wszystkiego, szczególnie w tak specyficznej społeczności, gdzie dane Smerfy wyspecjalizowały się w swoich zadaniach. W tym momencie trudno takiemu garncarzowi zastąpić piekarza. Podobny problem był już kilkukrotnie ukazany w tej serii. Choćby w odcinku z pieniędzmi, gdzie dany zawód był bardziej użyteczny, a co za tym idzie przynosił większe zyski. Podobnie jest i tutaj. Mało kto jest wszechstronnie uzdolniony i potrafi zastępować innych. Do tego pewne zawody wymagają ścisłej specjalizacji, a inne są tak banalne, że może wykonać je każdy. Wszystkie jednak z czasem wypalają pracownika i ten musi zwyczajnie odpocząć.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na73 lata temu
Przygody Smerfów. Smerf Finansista Peyo
Przygody Smerfów. Smerf Finansista
Peyo Thierry Culliford Luc Parthoens Nine Culliford Alain Maury
To co jest przeznaczone dla ludzi, nie zawsze musi okazać się czymś pożytecznym dla innych, w tym wypadku Smerfów. Mowa tutaj o pieniądzach i stylu życia jaki się z nimi wiąże. Wioska niebieskich skrzatów, zamieszkujących las w średniowiecznej Europie, nie zna wartości złota. Wspólnie pracują, wspólnie o siebie dbają, razem dzielą smutki i radości. Brzmi to jak utopijne, doskonałe społeczeństwo rodem z doktryn komunistycznych, choć w pewnym sensie czymś takim właśnie jest. Kiedy jednak do wioski zawitał, w praktyce czystym przypadkiem, pieniądz w postaci złotej monety, w czasie gdy Papa Smerf zaniemógł, życie małych Smerfów zmieniło się nie poznania. Pewnego słonecznego dnia w laboratorium Papy Smerfa dochodzi do groźnej eksplozji. W jej wyniku staruszek zapada w śpiączkę w wyniku zatrucia toksycznymi oparami, zaś sama pracownia jest doszczętnie zniszczona. Smerfy wysyłają jednego ze swoich do czarodzieja Omnibusa, który dawno temu przywołał niebieskie skrzaty aby pomogły pewnemu paziowi i jego giermkowi w ważnej misji. Przynajmniej tak mówi wersja komiksowa, gdyż animacja to zupełnie inna para kaloszy. Czarodziej zgadza się się pomóc, ale niestety zabrakło mu składników, zatem wysyła swego ucznia do miasta, gdzie akurat trwa targ. Smerf towarzyszy w młodemu człowiekowi i tak dowiaduje się czym są pieniądze. Zachwycony tym odkryciem postanawia wprowadzić ów wynalazek do społeczności smerfów, tym samym zdobywając miano Smerfa Finansisty. Jak się szybko okaże, nie każdy na tym zyska. Komiks jest bardzo pouczającą historią, obrazującą w wyjątkowo prosty sposób kilka ważnych spraw związanych z obrotem gotówką. Po pierwsze pokazuje, że nie znając wartości drogocennych materiałów, w tym konkretnym wypadku złota, inne rzeczy potrafią być cenniejsze. To społeczeństwo nadaje wartość danym towarom, wyceniając je względem podaży i popytu oraz czasu jaki musza poświęcić na ich produkcję. Smerfy tego dotąd nie znały i coś co dla nich było cenne, np. wiersz, szybko mogło stracić na wartości, zaś zwykły chleb będący codziennym zapotrzebowaniem, urosnąć do rangi rzeczy absolutnie koniecznej. To zaś rodzi kolejną rzecz - przydatność danych zawodów. Świetnie to pokazano na przykładzie Pracusia, Piekarza czy Farmera, którzy błyskawicznie zaczęli się bogacić. Tymczasem Poeta albo Zgrywus czy Śpioch praktycznie popadli w nędzę. Wytwory pierwszego nie miały wartości, drugiego nie przynosiły pożytku (chyba że chciało się zrobić kawał Zgrywusowi),a ostatni nigdy nie pracował. Kto zaś nie pracuje, ten nie je, jak prawi stare porzekadło, niestety nie działające sprawnie w niektórych ustrojach politycznych. To również powoduje podziały społeczne w społeczności niebieskich skrzatów. Ci którym się powodzi, stają się coraz bogatsi i mogą sobie pozwolić na wszystko. Inni zaś ciężko pracują aby w ogóle się utrzymać, a ci na samym dole drabiny społecznej muszą żebrać lub sprzedawać swoją własność aby mieć na chleb. Tymczasem Smerf Finansista jest wręcz ucieleśnieniem systemu bankowości. Zarabia na biedzie jednych oraz bogactwie drugich, obracając ciągle gotówką. Niby wszystko wydaje się uczciwe, ale biedota oraz tęsknota za dawnym stylem życia mogą popchnąć do drastycznych kroków. W ten oto sposób najbogatszy może stać się najbiedniejszym, a ten co teoretycznie nie ma nic, ma tak naprawdę cały świat. Brzmi pięknie, choć nie jest to wcale takie proste i cudowne jak się wydaje. Gargamel w tej opowieści również będzie miał co nieco do powiedzenia, dając tym samym Smerfom lekcję pokory. "Smerf Finansista" to w moich oczach bardzo ważny album. Pokazuje prawdę o pieniądzu, ale nie piętnuje go na całej linii. Udowadnia natomiast, że w utopijne, baśniowej społeczności małych skrzatów ludzkie wynalazki potrafią przynieść więcej złego niż dobrego. Niestety nasza rzeczywistość wymusza na nas obrót gotówką, od której jesteśmy uzależnieni. To wokoło niej zbudowaliśmy nasze życie w wielkich miastach i bogatych wsiach. Jednak są rejony, gdzie pieniądz jest mniej wart niż chleb, który codziennie jemy. Tam liczy się wspólnota i jej silna więź.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na73 lata temu
Przygody Smerfów. Smerfy i maszyna snów Miguel Ángel Díaz
Przygody Smerfów. Smerfy i maszyna snów
Miguel Ángel Díaz Thierry Culliford Nine Culliford Jeroen De Coninck Alain Jost Miguel Diaz
W dzisiejszych czasach postęp technologiczny jest wręcz oszałamiający. Szczególnie w zakresie cyfryzacji, co wręcz widać gołym okiem. Nigdy bym nie przypuszczał, że historia o Smerfach, bardzo umiejętnie będzie potrafiła przestrzegać przed pewnym zjawiskiem, związanym z cyfrową rozrywką. Mianowicie uzależnieniem od obrazu. Od wirtualnych marzeń, które wydają się być tak bardzo rzeczywiste, że aż prawdziwe. Które działają niczym narkotyk. A jednak tak się stało i tak oto "Smerfy i maszyna snów", to idealny przykład na to, jak łatwo zatracić się w wyimaginowanym świecie. W dzisiejszych czasach bardzo łatwo o rozrywkę wszelkiej maści, szczególnie tą wirtualną. Łatwo się też w tym zatracić. Podobnie jak Smerfy zatraciły się w swoim świecie marzeń, za sprawą magicznej tablicy i okularów. Niestety nie przypuszczały, że każdy sen na jawie ma swoją cenę, a tą podyktował czarodziej sterujący tablicą. Smerfy szybko uległy pokusie i nawet Papa Smerf szybko zatracił się we własnych marzeniach. Tylko ważniak, dzięki swej wadzie wzroku, był odporny na urok, więc to na niego spadło uratowanie wioski przed zagładą. Jej symptomy pojawiły się szybko. Smerfy zaniedbywały swoje codzienne obowiązki, harowały na koszt utrzymania w działaniu magicznej tablicy i spędzały przed nią każdą wolną sekundę. Czy nie brzmi to znajomo? Ileż razy sami wpadamy w taka pułapkę oglądając serial albo grając w grę. Nawet przeglądanie głupich komplikacji filmików na YT potrafi pożreć dziennie kilka godzin. Potem szybko do pracy, aby zarobić na utrzymanie internetu oraz prąd, i wracamy w to błędne koło. Zaniedbujemy relacje z innymi ludźmi, własne zainteresowania, zdrowie i tak dalej. Byle tylko wyimaginowany sen się jeszcze na chwilę ziścił. Oto narkotyk XXI wieku.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na83 lata temu
Przygody Smerfów. Dzieciak u Smerfów Thierry Culliford
Przygody Smerfów. Dzieciak u Smerfów
Thierry Culliford Nine Culliford Jeroen De Coninck Miguel Díaz Vizoso
Każdy z nas choć raz w życiu miał do czynienia z dzieckiem, o którym można by pomyśleć złośliwy dzieciak. Pozornie zadbane, mające wszystko, a jednak tak psotne, niezdyscyplinowane i wywołujące w otoczeniu negatywne emocje, że nie daje się polubić. Psucie wszystkiego, robienie złego wrażenia i dążenie do zwrócenia na siebie uwagi jest dla nich celem. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w komiksie „Dzieciak u Smerfów”. Papa Smerf wraca do domu na bocianie niemającym zmysłu orientacji, dlatego błądzi po okolicy. Do tego trafiają na burzę, która uszkadza biednego ptaka. Na szczęście jego upadek dostrzega Wojciech Dobrotliwy i opiekuje się rannym bocianem. Opowiada mu też o swoim siostrzeńcu, który ma przyjechać do niego z miasta. Jest to bardzo psotny chłopiec, ale to Wojciecha nie zraża. Wręcz przeciwnie: chce pomóc samotnej siostrze w wychowaniu Miłusia. Przywozi go podróżny na furmance z sianem i od tego momenty w okolicy zaczynają się same kłopoty: zwierzęta przestają być bezpieczne, stary Wojciech jest zrujnowany, a dzieciak ze swoją maskotką Paskudkiem trafia do wioski Smerfów, gdzie wyrządza liczne szkody. Papa Smerf jednak znajdzie wyjście z trudnej sytuacji nawet, kiedy w wiosce pojawi się Gargamel, który imponuje chłopcu. Wielkie samolubstwo i złośliwość starego złego czarownika sprawiają, że staje się on idolem Miłusia, który w ramach wkradania się w łaski potężnego Gargamela pomaga złapać Smerfy. Jak w takiej sytuacji poradzi sobie Papa Smerf? Czy uda mu się uratować Smerfy i sprawić, że chłopiec całkowicie się zmieni? Przekonajcie się sami. „Dzieciak u Smerfów” to niedługi komiks dla dzieci i dorosłych. Czytelnicy znajdą w nim interesującą lekturę z ulubionymi bohaterami, ciekawymi wydarzeniami, pozytywnymi i negatywnymi bohaterami oraz pouczającymi wnioskami. Odkryją, że nawet najbardziej niegrzeczne dziecko może być całkowicie inne. Wszystko zależy od nas – dorosłych. W komiksie znajdziemy znane z serialu animowanego Smerfy postacie i stylistykę rysunku pierwszego twórcy opowieści o niebieskich ludzikach. Opowieści jednak różnią się nieco akcją, prezentowanymi problemami ze względu na poruszanie bardziej aktualnych problemów. Wśród tomów tworzonych przez następców Pierre’a Culliforda znajdziemy takie tytuły jak „Smerf reporter”, „Smerfy hazardziści”, „Nie igra się z postępem” odwołujące się do tego, co czytelnicy znają z życia codziennego. Gnanie za sensacją, uzależnienie od hazardu, urata mienia, wykorzystywanie robotów i bunt maszyn to częste motywy wielu filmów dla dorosłych, a w komiksach stały się pouczającymi przygodami niebieskich ludków. Komiks polecam wszystkim dzieciom. Będzie to doskonała lektura dla uczniów i przedszkolaków, którzy nie przepadają za książkami. Czytanie komiksów pomoże rozwinąć czytelnicze zainteresowania.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na99 lat temu
Przygody Smerfów. Zupa ze Smerfów Peyo
Przygody Smerfów. Zupa ze Smerfów
Peyo Yvan Delporte
W końcu udało mi się przeczytać pierwszy tom przygód smerfów, gdzie pojawia się słynny Pasibrzuch. Facet jest słusznych rozmiarów, do tego wiecznie głodny i potrafi zeżreć dosłownie wszystko. Pewnego razu zawędrował w pobliże siedziby Gargamela, a ten narobił mu smaka na zupę ze smerfów. Czarownik liczył bowiem, ze Pasibrzuch zaprowadzi go tym sposobem do wioski naszych niebieskich skrzatów, ale finalnie olbrzym dotarł tam sam. Jak się szybko okazało, przebiegły Papa Smerf szybko wpadł na plan poradzenia sobie z głodomorem. I tutaj zaczyna się zabawa, przynajmniej dla czytelnika, bowiem smerfy już tak lekko nie miały. Otóż naprawdę przygotowują zupę, jednocześnie zwodząc Pasibrzucha i nakazując mu czekać. Cała akcja jest niezwykle pomysłowa oraz zabawna, a jej finał dość nieoczekiwany. Pięknie też w cały wątek zostaje wprowadzony czarownik Gargamel i jego rudy kocur, którzy zdecydowanie przeliczyli siły na zamiary. Album zawiera też drugi komiks, a raczej zbiór krótkich historyjek pod przewodnim tematem - Dobry żart, Smerfa wart!. Jest to fajny zestaw, mający całkiem mocny wydźwięk czysto humorystyczny, bez większej puenty. No może poza ostatnim kawałkiem poświęconym Smerfetce. Ciekawie urozmaica ten album i przypomina, że powstało dużo krótkich opowieści o naszych niebieskich skrzatach. Polecam zatem po niego sięgnąć, nawet jeśli dotąd, jakimś cudem, nie mieliście styczności z tą serią.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na73 lata temu
Rufus. Wilk w owczej skórze. Tom 1 Bartosz Sztybor
Rufus. Wilk w owczej skórze. Tom 1
Bartosz Sztybor Agnieszka Świętek
Poznajemy parę owiec, która chce adoptować dziecko. Odwiedzają sierociniec w którym mieszka Rufus. Rufus jest wilkiem, ale nie do końca wie, co to znaczy. Widzi, że inne zwierzęta się go boją i nikt nie chce go przygarnąć. Owce po chwilowym wahaniu, podejmują się wychowania chłopca. Wilczek trafia do nowej szkoły, nowe środowisko generuje pewne problemy... Komiks wydaje się prostą opowieść o adopcji i akceptacji. Ale z każdą stroną widzimy, że mamy tu głębszą historię. Autorzy poruszają temat stereotypów, tolerancji, akceptacji, miłości, poszukiwania przyjaciół i swego miejsca w świecie. Może być wyjściem do rozmów o strachu, przemocy, ale także o pokonywaniu swych lęków. Bartosz Sztybor i Agnieszka Świętek umieścili akcję komiksu w świecie zwierząt. I to było świetne posunięcie (Świętek już to zrobiła w Obiecankach). Prosto, jakby z automatu sami przypisujemy bohaterom ich zwierzęce zachowania - delikatne, naiwne owce; zły wilk itp. Dajemy się złapać na stereotypowe myślenie. Ale z każdą stroną, ba z każdym okienkiem zmieniamy zdanie. Nic nie jest oczywiste. Wszystko w co wierzymy, zostaje poddane weryfikacji, gdyż zwierzęta nie wpisują się w swoje cechy gatunkowe. Dodam na koniec, że komiks ma wielobarwną, żywą i radosną szatę graficzną która ucieszy czytelnicze oczy i serca. Publikacja została nagrodzona w III edycji konkursu im. Janusza Christy.
Apo - awatar Apo
ocenił na81 rok temu
Przygody Smerfów. Smerf Dzikus Thierry Culliford
Przygody Smerfów. Smerf Dzikus
Thierry Culliford Luc Parthoens Nine Culliford Alain Maury
Nawet małe, niebieskie skrzaty, zamieszkujące wielki las, gdzieś w średniowiecznej Europie, miały swojego Tarzana. No bardziej dzikusa, ale ilość nawiązań jest dość znaczna. "Smerf Dzikus", bo o tym albumie, jak i również postaci, mowa to dość długa i rozbudowana opowieść. Fabuła rozciąga się na całkiem spory kawał czasu, nie zaś jak to zwykle bywa na kilka dni, całość można podzielić niejako na trzy osobne akty, a finał jest naprawdę dobrze pomyślany. W całej przygodzie, Gargamel też ma sporo do powiedzenia, natomiast tytułowy bohater nie jest taki spokojny, jakby mogło się wydawać. Opowieść zaczyna się dość dramatycznie, bowiem od pożaru lasu, który doszczętnie niszczy wioskę oraz tereny wokół niej. Smerfy aby ugasić pożar są zmuszone do wysadzenia tamy, zaś tego czego nie zniszczył ogień, zmyła woda. W efekcie tego małym skrzatom, pora drugi, grozi wielki głód, jeśli szybko nie zbiorą zapasów na zimę, zbliżającą się wielkimi krokami. W tym celu opuszczają ruiny swej wioski i wędrują do dalekiej, północnej części Wielkiego Boru, który uniknął pożogi. Pośród Smerfów krążą od dawna rozmaite historie o dziwnych bestiach zamieszkujących te tereny, ale Papa Smerf uspokaja ich, że to tylko bajki dla niegrzecznych Smerfów. Czy aby na pewno? Komiks dobrze pokazuje, że nie warto nikogo na siłę zmuszać do naszego stylu życia. Nawet jeśli ogół społeczeństwa ma swoje obyczaje, to ktoś wychowany w zupełnie innym środowisku, mimo że z naszej krwi, nie odnajdzie się w tym co społeczność uznaje za słuszne. Nie oznacza to, ze taka osoba się częściowo nie zaadoptuje, ale nie łudźmy się, że całkiem wejdzie w nasze buty. Świetnie to widać na przykładzie Smerfa Ważniaka, pragnącego nauczyć Dzikusa cywilizacji. Co jak co, ale Ważniakowi należy przyznać sporo punktów za cierpliwość, o którą go nie podejrzewałem. Przynajmniej na tym polu. Wątek z Gargamelem jest natomiast rozłożony na dwa etapy i budzi całkiem sporo śmiechu na ustach czytelnika. czasami aż szkoda mi było złego czarownika, ale cóż począć, sam sobie tak pościelił. Natomiast w całej przygodzie czuć mocno stare, dobre Smerfy. Te znane z pierwszych komiksów, gdzie zresztą mamy nawiązanie do jednej z przygód (Głód w krainie Smerfów),jak i serialu animowanego. To jest taka kwintesencja tych przygód, gdzie małe, niebieskie skrzaty, nieraz bagatelizują jakieś zagrożenie, a potem przychodzi im słono za to zapłacić. Jeśli ktoś jest miłośnikiem tej serii, to obowiązkowo musi sięgnąć po ten album. Jest wesoły, z rozbudowaną historią i ciekawym zakończeniem. czego zatem chcieć więcej.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na73 lata temu
Przygody Smerfów. Smerfowanie biżuterii Thierry Culliford
Przygody Smerfów. Smerfowanie biżuterii
Thierry Culliford Luc Parthoens Alain Maury
Oto nadszedł czas, że smerf dopuścił się kradzieży. I tym smerfem jest sam Zgrywus. Szesnasty tom przygód niebieskich skrzatów pokazał im nader boleśnie jak mało wartościowe jest dla nich złoto oraz kosztowności. Jednak gdy Zgrywus przez głupi wypadek trafia w ręce podróżnych artystów, żyjących z pokazywania sztuczek małych zwierząt, sytuacja zaczyna się komplikować. Oto smerfy muszą na dobre wkroczyć do świata ludzi aby ratować swojego pobratymca, który pod przymusem dokonuje coraz to bardziej zuchwałych kradzieży. Jak się jednak okazuje, nie tylko to trapi okolicznych mieszkańców, a prawdziwe kłopoty mają dopiero nadejść. Tak pokrótce prezentuje się fabuła tego albumu. Mimo pewnej dozy oklepanych schematów, fabuła potrafi czasem zaskoczyć. Szczególnie w dalszym etapie historii, gdy na wierzch wychodzą nowe rzeczy. Jest to ciekawy zabieg i pozwala w końcu niejako wyjść smerfom z ludzkiego cienia. Oczywiście nie zabrakło motywu z Gargamelem i choć jest krótki to potrafi nieźle rozbawić. Sam Zgrywus spisuje się w roli złodzieja doskonale. Szczególnie bawiły mnie listy jakie zostawiał swoim ofiarom, przepraszając ich za swój uczynek i tłumacząc czemu to zrobił. Przywodzi to na myśl pewne postacie filmowe i literackie, które podobnie czyniły, co jest ciekawą zagrywką ze strony autorów. Jak się błyskawicznie okazuje, mały smerf ma żyłkę do tej roboty, zatem żaden zamek nie jest mu straszny. Co prawda jego zleceniodawcy dostają szału z powodu zachowania wesołego skrzata, ale i tak w dużym stopniu osiągają sukces. Nie zabrakło tez typowych dla tej postaci prezentów wybuchających prosto w twarz, choć tu miały nieco inny wymiar. Co zaś się tyczy grupy smerfów udających się na ratunek porwanemu przyjacielowi, to muszą stawić czoła swym największym lękom. Oto świat ludzi, pełen miast, okrutników i kotów staje naprzeciw nim. Co prawda nie jest to ich pierwsze spotkanie z człowiekiem, nie licząc oczywiście Gargamela, ale dotąd małe skrzaty nie musiały zapuszczać się aż tak daleko. No nie licząc opowieści "Głód w krainie smerfów". Stają zatem przed zupełnie nowymi wyzwaniami, jednak jak zwykle ich spryt, a czasem nawet przywary, potrafią wyjść z kryzysu obronną ręką. "Smerfowanie biżuterii" to po lekturze "Smerfa finansisty", do którego ten komiks nawiązuje, całkiem ciekawa przygoda. Szkoda że wydawnictwo Egmont nie publikuje serii wedle kolejność chronologicznej tomów, ale mimo to da się spokojnie we wszystkim połapać. Odcinek ten niesie jednak z sobą naukę - nie próbuj być zbyt cwanym, gdy dobrze ci idzie. Nieraz możesz przez to wpaść w prawdziwe kłopoty, z których trudno będzie się potem wykaraskać.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na73 lata temu
Przygody Smerfów. Czarne Smerfy Peyo
Przygody Smerfów. Czarne Smerfy
Peyo Yvan Delporte
Gdy w 1990 roku, mając siedem lat, w moje szczenięce łapki wpadł pierwszy album ze Smerfami, byłem w siódmym niebie. Komiks pozostał ze mną przez te wszystkie lata i ocalał z pożogi, jaka strawiła wiele innych serii, które zbierałem latach 90-tych. Teraz na fali wznowienia serii przez Egmont, wróciłem do tego tomu i nie żałuję. Bawi nadal tak samo jak wtedy gdy miałem siedem lat i szedłem do podstawówki. "Czarne Smerfy" bo o nich mowa, to jedna z ciekawszych przygód niebieskich skrzatów, jakie dane było mi przeczytać. Wydana w oryginale w 1963 roku, późno do nas zawitała, choć z wiadomych powodów, niemniej nic się nie postarzała. Oto powody dla których warto sięgnąć po ten album. Album zawiera trzy historyjki, z których pierwsza i ostatnia nakreślają nam w bardzo ogólny sposób historię Smerfów. "Czarne Smerfy" na starcie pokazują nam krainę w której żyją te wesołe skrzaty, opisując najważniejsze dla ich wioski miejsca. W tym zaporę oraz pobliskie jezioro i góry. Mapa nie uwzględnia ludzkich siedlisk, gdyż te znajdują się daleko poza opisywanym przez nią obszarem. Sama geneza zrodzenia się Smerfów nie jest jednak znana. Warto w tym miejscu zaznaczyć, ze komiks nie łączy się na tym polu z serialem oraz inną serią komiksową autorstwa Peyo, gdzie Smerfy pojawiły się po raz pierwszy, stworzone przez czarodzieja Omnibusa. Zresztą sama postać Omnibusa występuje w komiksie o Smerfach bardzo późno. Trzecia historyjka też nie rozwiewa wątpliwości odnośnie pochodzenia skrzatów, bo ilość zawartych tam informacji na ten temat jest bardo skąpa. Skupia się na to na ukazania sylwetki głównego antagonisty Smerfów, czyli Gargamela i jego kota Klakiera. Opisuje dlaczego czarnoksiężnik zaczął polować na te skrzaty, jak burzliwe było jego pierwsze spotkanie z nimi, co ostatecznie uzmysławia czytelnikowi czemu tak zaciekle na nie poluje przez całą serię. Co do Klakiera to w praktyce robi za dodatek, choć odgrywa jedną z ważniejszych ról przez krótki czas. Wracając do "Czarnych Smerfów" to ich historia jest dość ciekawa przedstawia innego, pomniejszego antagonistę naszych milusińskich, który jak się szybko okazuje potrafi być dużo bardziej niebezpieczny od Gargamela. Album zawiera jeszcze jedną historyjkę, nie powiązaną w żaden sposób z genezą Smerfów. Niemniej to ona dostarcza najwięcej śmiechu. Oto jeden ze smerfów postanawia, że nauczy się latać i będzie Latającym Smerfem. Jedno trzeba przyznać maluchowi - ma ogromne pokłady determinacji, choć jednocześnie to ona sprawia, że mieszkańcy wioski maja go po dziurki w smerfie i wzbiera w nich chęć przysmerfienia winowajcy. Kilkukrotnie wręcz płakałem ze śmiechu podczas lektury tego odcinka. Tak, jest to wyborny kawał komedii. Pierwszy tom Smerfów nadal przykuwa uwagę czytelnika, zarówno młodego jak i tego starszego. Pierwszy może poznać ich historię napisaną niezależnie od serialu, a drugi powspominać stare dzieje. Mi się ta podróż w przeszłość bardzo podobała i choć obecnie trochę wyrosłem ze Smerfów, przerzucając się ponownie na Lucky Luke'a, to cieszę się, że przypomniałem sobie ten komiks. Poczułem na nowo ducha dzieciństwa, a przy tym było wesoło i bardzo smerfnie. Czego chcieć więcej?
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na83 lata temu

Cytaty z książki Smerfy i Wioska Dziewczyn. Zakazany Las

Więcej

Małe smerfy trafiają do wioski dziewczyn niektóre smerfy są nimi bardzo zainteresowane na przykład Ważniak postanawia wybrać się na spacer z dziewczynami ale jednak nie wszysko idzie po jego myśli .Dziewczyny smerfy mają też problemy z wryczołkami wryczołki to paskudne owłosione stwory inym razem Osiłek rzuca wyzwanie Burzy czy Osiłek wygra a Ciamajda będzie miał własnego smoka.

Małe smerfy trafiają do wioski dziewczyn niektóre smerfy są nimi bardzo zainteresowane na przykład Ważniak postanawia wybrać się na spacer z dziewczynami ale jednak nie wszysko idzie po jego myśli .Dziewczyny smerfy mają też problemy z wryczołkami wryczołki to paskudne owłosione stwory inym razem Osiłek rzuca wyzwanie Burzy czy Osiłek wygra a Ciamajda będzie miał własnego smok...

Rozwiń
Thierry Culliford Smerfy i Wioska Dziewczyn. Zakazany Las Zobacz więcej
Więcej

Video

Video