Pierwsze damy antycznego Rzymu

Okładka książki Pierwsze damy antycznego Rzymu
Anneliese Freisenbruch Wydawnictwo: Bellona historia
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
historia
Tytuł oryginału:
The First Ladies of Rome
Wydawnictwo:
Bellona
Data wydania:
2017-03-23
Data 1. wyd. pol.:
2017-03-23
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311143487
Tłumacz:
Grażyna Waluga
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
43 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
168
164

Na półkach: ,

O kobietach, które stały za plecami cesarzy

"Pierwsze damy antycznego Rzymu" Annelise Freinsenbruch to nie tylko faktograficzny opis największych i najbardziej znanych Rzymianek żyjących w starożytności, to także rzeczowa analiza tego, jak kobiety były odbierane w tej epoce.
Napisać, że Livia była posądzana o otrucie swojego męża, to jedno, pisali o tym i Tacyt, i Swetoniusz. Freinsenbruch idzie dalej, ona pisze, dlaczego historycy uważają, że była to prawdopodobnie jedynie legenda.
"Pierwsze damy antycznego Rzymu" to także książka okrutna. Okrutna, bo pokazuje, czarno na białym, jakie było życie w czasach, które tak często idealizujemy, bo idealizuje je popkultura. Ile z tych kobiet zostało zagłodzonych na śmierć? Jak niebezpieczna była przyjaźń z nimi? Ile ich przyjaciółek zginęło, ile je zdradziło? Ile z nich musiało popełnić samobójstwa w imię polityki? Wiecie, jak były traktowane, kiedy tylko wypadły z łask władcy? Urodzenie i bogactwo nie chroniło przed pobiciem, na skutek którego traciło się nie tylko zęby, ale i oko.
Ciężko było należeć do rodziny cesarza.
Książka Freinsenbruch nie jest książką popularną, romansem historycznym, czy jednym z tych żenujących uproszczeń, w których tak lubuje się popkultura. Nie, to książka popularnonaukowa, z akcentem na "naukowa". I dlatego warto ją przeczytać, bo mówi o faktach, nie o tym, jak autor fakty zrozumiał.
Autorka "Pierwszych dam antycznego Rzymu" cytuje rzymskich pisarzy i dziejopisarzy, najnowsze odkrycia swoich kolegów, historyków i archeologów, powołuje się i opisuje ikonografię okresu. Nawiązuje do innych postaci historycznych, na przykład analizując trzecią żonę Klaudiusza, Messalinę, porównuje recepcję jej i Marii Antoniny. Czarna legenda tu i tam, różowa legenda tu i tam, Annelise Freinsenbruch nie ukrywa swojej opinii pisząc, co jej zdaniem jest czym.
Freinsenbruch nie ukrywa, że zapis historyczny nie zawsze jest pełny, pokazuje palcem, gdzie - jej zdaniem - dziejopisowie Starożytności wykazali się albo mizoginią, albo strachem przed obecnością kobiet w życiu publicznym.
Książka nie jest idealna. Bellona wydała ją starannie redakcyjnie, to prawda, ale niczego innego od tego wydawnictwa nie oczekiwałabym. Brak mi strasznie jednej rzeczy: ilustracji. Chciałabym nie musieć szukać w sieci monety, na której widać Agrypinę, czy Livię. Chciałabym zobaczyć te fryzury, o których pisze autorka na kartach książki, nie w necie! Chciałabym widzieć zniszczone posągi Julii.
I jeszcze uwaga dla Czytelniczek i Czytelników: osoby, które nigdy nie czytały niczego związanego z historią imperialnego Rzymu mogą się zmęczyć. Rzym, imiona arystokracji, skomplikowane koligacje rodzinne, rozwody, dzieci, śluby, trudno nadążyć, jeśli brakuje "podkładu".
Jednak w "Pierwszych damach antycznego Rzymu" Annelise Freinsenbruch dostajemy rzetelną, dobrze czytającą się, wciągającą opowieść o silnych kobietach, żyjących w czasach, które silnych kobiet się obawiały.

Napisane dla veryurbanfantasy.pl

O kobietach, które stały za plecami cesarzy

"Pierwsze damy antycznego Rzymu" Annelise Freinsenbruch to nie tylko faktograficzny opis największych i najbardziej znanych Rzymianek żyjących w starożytności, to także rzeczowa analiza tego, jak kobiety były odbierane w tej epoce.
Napisać, że Livia była posądzana o otrucie swojego męża, to jedno, pisali o tym i Tacyt, i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
122
116

Na półkach:

Nie przeczytałam tej książki do końca. Jednak tylko z tego względu, że spodziewałam się czegoś innego. Miałam nadzieję, że będzie to wartościowa książka, z faktami historycznymi. Tymczasem opiera się ona jedynie na przypuszczeniach i gdybaniach. Przedstawia krótkie historie i wzmianki na temat poszczególnych królowych, z czego wiele większość osób zna (Jak na przykład małżeństwa zawierane między bratem a siostrą, dominacja mężczyzn, dyskryminacja kobiet itd). Jest napisana bardzo prosto i zrozumiale, więc nie trzeba jej czytać ze słownikiem. Książka jest dość gruba, więc szkoda mi było czasu na czytanie właściwie ciągle powtarzającego się tekstu, z każdym rozpoczętym rozdziałem.

Nie przeczytałam tej książki do końca. Jednak tylko z tego względu, że spodziewałam się czegoś innego. Miałam nadzieję, że będzie to wartościowa książka, z faktami historycznymi. Tymczasem opiera się ona jedynie na przypuszczeniach i gdybaniach. Przedstawia krótkie historie i wzmianki na temat poszczególnych królowych, z czego wiele większość osób zna (Jak na przykład...

więcej Pokaż mimo to

avatar
590
218

Na półkach: ,

https://ksiazki-z-gornej-polki.blogspot.com/2018/02/anneliese-freisenbruch-pierwsze-damy.html

Jeszcze kilka lat temu nie pomyślałabym, że czytanie książek historycznych może mi sprawiać radość. Książki historyczne to było dla mnie to samo co podręcznik do historii - kupowało się je, stawiało na półce i sięgało po nie, kiedy trzeba było napisać referat. Czytać książki lubiłam odkąd nauczyłam się składać literki, ale żeby historia mogła być fajna? Nie do pomyślenia.


Nie do pomyślenia, dopóki nie znalazłam tematyki, która naprawdę mnie zaciekawiła. Gdyby moja fascynacja starożytnym Rzymem zaczęła objawiać się już w szkole, na pewno poszłabym na inne studia i dziś byłabym innym człowiekiem. Naprawdę strasznie żałuje, że szkoła nie potrafiła wskazać mi tego, co naprawdę mnie interesowało i czemu mogłabym się poświęcić, bo być może teraz mogłabym wykonywać pracę, która mnie fascynuje, a nie tylko podoba się.


"Pierwsze damy antycznego Rzymu" zaciekawić powinny nie tylko osoby lubiące historię, ale również interesujące się przemianami społecznymi oraz rolą kobiet w społeczeństwie i polityce. Bo to kobiety są głównymi bohaterkami książki. Nie są to postaci, z którymi łatwo się identyfikować, ale zawsze możemy sobie spróbować wyobrazić, jakie my byśmy były, gdybyśmy były na ich miejscu. Nie były one jak europejskie królowe. Urodzone w rodzinach królewskich lub szlacheckich, od dziecka przyzwyczajane do myśli, że kiedyś będą księżnymi lub królowymi, że nawet jeśli same nie będą władały, będą musiały wspierać swoich mężów. Liwia i wszystkie jej następczynie urodziły się jako zwyczajne kobiety. Jedne bogatsze, drugie biedniejsze, z "lepszych" lub "gorszych" rodzin. Mogły sobie marzyć, że kiedyś zostaną cesarzowymi, ale tak naprawdę żadna z nich nie mogła być tego pewna. A dla wielu było to zupełnym zaskoczeniem, że ich mężowie zostali wybrani cesarzami, że odtąd będą musiały pilnować siebie i swoich bliskich przed mordercami, spiskami i bezpodstawnymi oskarżeniami, które skończyć się mogą wygnaniem lub śmiercią.


Książka nie jest powieścią, nie jest też pisana jak opowieść. Autorka nie zmyśla szczegółów, których po tylu latach nie mamy prawa znać, a które historię uczyniłyby przystępniejszą. Jeśli pisze o uczuciach, motywach, obawach i pragnieniach, to podkreśla, że tak mogło być, ku takiej opinii skłaniają się badacze lub jej się tak wydaje. Nie powiela opinii jednoznacznie krytycznych lub jednoznacznie pochlebnych. Jeśli któraś z cesarzowych została zapamiętana jako potwór dopuszczający się najohydniejszych czynów, podaje podaje autora pierwszych takich oskarżeń i objaśnia, komu takie przedstawienie przeważnie zmarłej już kobiety mogło służyć - na przykład chlebodawcy danego pisarza.



Książka jest wciągająca, nie ma w niej przynudzających fragmentów, które ma się ochotę pominąć. Wyjątkiem jest ostatni rozdział. Uważam jednak że to dlatego, iż zmiany następowały tam tak szybko i przewija się tam tyle postaci, że wprost nie można się w całości połapać. Mało też z tego ostatniego rozdziału zapamiętałam. Początek książki był pisany bardziej rozwlekle, sytuacja społeczna żyjących w początkach cesarstwa kobiet została dogłębniej zanalizowana i opisana. Na moją ocenę ma zapewne wpływ również fakt, że to czasy dynastii julijsko-klaudyjskiej są dla mnie najbardziej interesujące.


Czasami czuję przesyt powieściami i mam ochotę przeczytać coś odrobinę naukowego. "Pierwsze damy antycznego Rzymu" to lektura, która umiliła mi wiele wieczorów. Po przeczytaniu jej czuję się też odrobinkę mądrzejsza, a więc korzyść podwójna.

https://ksiazki-z-gornej-polki.blogspot.com/2018/02/anneliese-freisenbruch-pierwsze-damy.html

Jeszcze kilka lat temu nie pomyślałabym, że czytanie książek historycznych może mi sprawiać radość. Książki historyczne to było dla mnie to samo co podręcznik do historii - kupowało się je, stawiało na półce i sięgało po nie, kiedy trzeba było napisać referat. Czytać książki...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1289
1018

Na półkach: , , , ,

Wszystko, co związane jest ze Starożytnością, szczególnie z Rzymem, ale i
Grecją, to moja miłość odkąd pamiętam, tak więc, gdy w oko wpadła mi książka Pierwsze damy antycznego Rzymu, nie było mowy bym przeszła obok niej obojętnie…

Książka Anneliese Freisenbruch nie należy do łatwych lektur, jest to bowiem powieść historyczna, naszpikowana wieloma informacjami, jak i domniemaniami na podstawie źródeł, do których dotarła autorka. Nie łudźcie się więc, że przeczytacie ją szybko… Niemniej czas jej poświecony, dla kogoś, kto kocha takie klimaty, nie będzie straconym, autorka bowiem prezentuje ciekawie ujęte obrazy kobiet, które ówcześnie miały duży wpływ na rzymskich cesarzy. I choć osobiście książkę czytałam ratalnie, bo tak było mi wygodnie i dużo lepiej przyswajało informacje zawarte w książce, to jestem w pełni usatysfakcjonowana treścią.

Anneliese Freisenbruch przedstawiła obrazy kobiet antycznego Rzymu, które miały wpływ na losy cesarstwa. Obrazy bogate i ciekawie skonstruowane, które ukazują życie ów kobiet nie tylko na scenie politycznej w cieniu swych mężów. Autorka przedstawia także obraz ówczesnego społeczeństwa – podejście do tradycji, edukacji chłopców i dziewcząt, czy wychowywania potomstwa. Czytelnik odkrywa tajniki dbania o urodę, ówczesne trendy modowe i fryzjerskie… Uogólniając – poznaje życie ówczesnych mieszkańców od podszewki.

Pierwsze damy antycznego Rzymu opatrzone są bogatą bibliografią, która przyda się każdemu, kto zechce „pogrzebać” w tekstach źródłowych i rozpocząć podróż do antycznego Rzymu na własną rękę.

Okładka książki idealnie oddaje jej „ducha”. Szata graficzna zarówno „wierzchnia”, jak i ta w środku świetnie się ze sobą komponują, tworząc przyjemną dla oka całość…

Podsumowując: Pierwsze damy antycznego Rzymu to lektura wymagające, a jednocześnie niezwykle przyjemna i ciekawa, zwłaszcza dla kogoś, kto interesuje się tą tematyką. Dzięki niej poznacie zupełnie inny obraz kobiet ówczesnego Rzymu, wkroczycie w zupełnie inny świat i poznacie go z różnych perspektyw… spacerując ulicami antycznych miast…


Gorąco polecam!

Wszystko, co związane jest ze Starożytnością, szczególnie z Rzymem, ale i
Grecją, to moja miłość odkąd pamiętam, tak więc, gdy w oko wpadła mi książka Pierwsze damy antycznego Rzymu, nie było mowy bym przeszła obok niej obojętnie…

Książka Anneliese Freisenbruch nie należy do łatwych lektur, jest to bowiem powieść historyczna, naszpikowana wieloma informacjami, jak i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2166
2162

Na półkach:

"Próby odsłonięcia prawdziwej twarzy antycznej Rzymianki, skrytej za przedstawiającymi ją w starożytności rozmaitymi maskami i karykaturami, dają poczucie walki z fałszywym obrazem jej wielorakiej osobowości i stanowią klucz do zrozumienia przez nas miejsca kobiet w rzymskim społeczeństwie."

Nie trzeba znać historii starożytnego Rzymu, aby chwycić po książkę. Annelise Freisenbruch przejrzyście i fascynująco przedstawia fakty. Nie tylko nie gubimy się w podawanej historycznej wiedzy, ale też łatwo zapamiętujemy mnóstwo interesujących informacji. Klarowny, wyjaśniający i wciągający styl pisania, bez zbędnych szczegółów, lecz z uwzględnieniem istotnych detali. Publikacja zabiera w ciekawą podróż do antycznej przeszłości, świadectw dawnej cywilizacji i idei, które w części dotrwały i do naszych czasów. Wspaniale podąża się tropem znaczących kobiet cesarskiego dworu, sylwetek postaci trwale odciskających się w świadomości publicznej. Śledzimy zachowane przez stulecia w różnych źródłach wzory kobiecości pierwszych dam, obserwujemy zmiany w rzymskim krajobrazie społecznym, przyglądamy się roli pań na wielkiej scenie.

Dzięki rzetelnym i sugestywnym opisom doskonale wyobrażamy sobie intrygujący antyczny świat polityki, w którym kobiety musiały sprostać wyzwaniu dominacji mężczyzn, ograniczonym prawom, odgórnym wzorcom, ogólnym uprzedzeniom i głęboko zakorzenionym modelom poprawności. Nadrzędnym zadaniem władczyń było wzmacnianie pozytywnego wizerunku ojców, mężów i braci, potęgowanie ich politycznej wiarygodności, współtworzenie towarzyszącego im mitu powagi, mądrości i zwycięstwa. Życie w cieniu mężczyzny, niewtrącanie się w politykę i wojnę, a także nieaspirowanie do pozyskania szerszego wykształcenia niż wystarczającego do prowadzenia dworu. Czy ambitne cesarzowe godziły się na takie podporządkowanie władzy mężczyzn? Dlaczego niedocenianie ich wartości okazywało się niejednokrotnie zgubne dla ich przeciwników? W jaki sposób wpływały na ówczesną scenę polityczną? Wywalczały znaczące miejsca w odbiciach biografii męskich członków rodziny? Jakie ich kontrowersyjne decyzje, budzące grozę czyny i dominujące zachowania możemy prześledzić?

Jednak autorka nie ograniczyła się tylko do polityki, w obrazowy sposób przekazała również społeczną rzeczywistość ówczesnego Rzymu, jego barwną kulturę, wielowiekowe tradycje, pielęgnowane zwyczaje, akceptowane wzorce i preferowane modele zachowań. Uzyskujemy zajmujące informacje o prawach małżeńskich, formach wychowywania dzieci, warunkach podróżowania, stylach wypoczywania, dostępnych rozrywkach, również ideałach kobiecej urody, sposobach jej pielęgnowania i podkreślania, obowiązujących trendach w dbaniu o ciało, modne stroje i fryzury. Przyglądamy się portretom cesarskich kobiet na monetach, znaczeniom kultowym, rytuałom pogrzebowym, świadomej gloryfikacji, wymazywaniu z kart przeszłości, zasadom wystawiania oficjalnych pomników i procesom rodzenia się rzeźby kobiecej.

Książka zainspirowała mnie do dalszego poszukiwania wiedzy, sięgania do pozycji z przytoczonej biografii, przeglądania materiałów, opracowań, zdjęć i filmów dostępnych w bibliotece i sferze internetu. Zagłębiałam się w omawiane przez nią zagadnienia, chętnie spoglądając na nie z różnych odsłon i perspektyw. Przyjemnie było wczytywać się w opisy autorki i jednocześnie przypatrywać się scenom przedstawionym na malowidłach i mozaikach ściennych częściowo zachowanych antycznych rezydencji, willi, domów i ogrodów, przedmiotom codziennego użytku, oraz monumentalnym śladom panowania poszczególnych dynastii. Podoba mi się oprawa graficzna książki, ładna okładka, klimatyczne tytułowe strony rozdziałów, elegancki kredowy papier, to czynniki również mające znaczenie, gdyż do publikacji jeszcze wiele razy zajrzę.

bookendorfina.pl

"Próby odsłonięcia prawdziwej twarzy antycznej Rzymianki, skrytej za przedstawiającymi ją w starożytności rozmaitymi maskami i karykaturami, dają poczucie walki z fałszywym obrazem jej wielorakiej osobowości i stanowią klucz do zrozumienia przez nas miejsca kobiet w rzymskim społeczeństwie."

Nie trzeba znać historii starożytnego Rzymu, aby chwycić po książkę. Annelise...

więcej Pokaż mimo to

avatar
406
84

Na półkach: ,

Właściwie można sobie odpuścić po przeczytaniu - bardzo dobrej - części dotyczącej pierwszej dynastii. Dalej niewiele się dowiadujemy.

Właściwie można sobie odpuścić po przeczytaniu - bardzo dobrej - części dotyczącej pierwszej dynastii. Dalej niewiele się dowiadujemy.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pierwsze damy antycznego Rzymu


Reklama

Ciekawostki historyczne

zgłoś błąd