Gdy pod Lwowem zaczynają ginąć letniczki, sprawą interesują się nie tylko służby państwowe, lecz także opinia publiczna. Z policją, prowadząc prywatne śledztwo, zaciekle rywalizują dziennikarze...
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Borze Tucholski! Jak słabe musiały być pozostałe książki, że akurat ta zdobyła Wielkiego Kalibra! Intrygi kryminalnej tu jak na lekarstwo, bo całość tonie w martyrologii Sterna, który cierpi tak zawzięcie, jakby czytelnik miał mu za to medal wręczyć. Lwów pojawia się głównie jako zestaw nazw ulic, żeby autor mógł udawać, że wie, o czym pisze. Do tego pseudomistycyzm, mnóstwo dygresji i dygresyjek i generalnie nuda Panie, nuda! A dajcie spokój.
#WyzwanieLC2025 Przeczytam książkę nagradzaną lub nominowaną (dowolna nagroda).
Borze Tucholski! Jak słabe musiały być pozostałe książki, że akurat ta zdobyła Wielkiego Kalibra! Intrygi kryminalnej tu jak na lekarstwo, bo całość tonie w martyrologii Sterna, który cierpi tak zawzięcie, jakby czytelnik miał mu za to medal wręczyć. Lwów pojawia się głównie jako zestaw nazw ulic, żeby autor mógł udawać, że wie, o czym pisze. Do tego pseudomistycyzm,...
Wróciłem do powieści po pieciu latach, myslac, że moze wtedy czegoś nie zrozumialem, czy nie dostrzegłem. Niestety, czas tu nie pomogl. Książka jest naprawdę fatalna. Nie ma żadnej akcji, czyta się ją z mozołem, szukając - bezowocnie - choćby cienia czegoś interesującego. To, że autorowi wydano po tak złej książce kolejne (nieco lepsze) jest dużym zaskoczeniem. Szkoda, bo miejsce i czas akcji (to słowo koszmarnie tu nie pasuje) są interesujące.
Wróciłem do powieści po pieciu latach, myslac, że moze wtedy czegoś nie zrozumialem, czy nie dostrzegłem. Niestety, czas tu nie pomogl. Książka jest naprawdę fatalna. Nie ma żadnej akcji, czyta się ją z mozołem, szukając - bezowocnie - choćby cienia czegoś interesującego. To, że autorowi wydano po tak złej książce kolejne (nieco lepsze) jest dużym zaskoczeniem. Szkoda, bo...
Dzięki książkom Marka Krajewskiego o Breslau bardzo rozpopularyzowano kryminał osadzony w przedwojennej Polsce. Jednym z tego typu utworów jest pierwszy tom cyklu o Jakubie Sternie autorstwa Pawła Jaszczuka. Czy zachęca on do sięgnięcia po kolejne?
Akcja dzieje się w 1936 r. we Lwowie. Jakub Stern jest dziennikarzem badającym sprawę serii morderstw kobiet w miejscowości Rowy. Przy okazji dziennikarskiego śledztwa będzie musiał się zmierzyć z własną przeszłością.
Pozornie wszystko wygląda w porządku. Jest tu masa interesujących postaci, miejsce akcji jest bardzo klimatyczne, a także dobrze oddane są realia historyczne. Jednakże paradoksalnie bardzo ciężko czyta się tę książkę.
Zdarza się, że w kryminałach stosowane są wątki poboczne, które mają urozmaicić akcję albo wprowadzi mylne tropy. Tutaj jednak zastępują one niemal zupełnie śledztwo. Wydają się one do niczego nie prowadzić i szybko stają się nużące. Dużo jest przy tym jałowych przemyśleń bohatera.
Rozwiązanie zagadki jest autentycznie zaskakujące, ale trochę wydaje się na siłę. Można je wprawdzie uzasadnić wcześniejszymi wydarzeniami, ale czytelnik może poczuć się oszukany. Zastanawia mnie tylko jak będą wyglądać kolejne tomy przy takim zakończeniu.
Niestety lektura okazała się strasznym rozczarowaniem. Powieść ma fajny klimat, ale niewiele poza tym. Chyba nie sięgnę po kolejne tomy.
Dzięki książkom Marka Krajewskiego o Breslau bardzo rozpopularyzowano kryminał osadzony w przedwojennej Polsce. Jednym z tego typu utworów jest pierwszy tom cyklu o Jakubie Sternie autorstwa Pawła Jaszczuka. Czy zachęca on do sięgnięcia po kolejne?
Akcja dzieje się w 1936 r. we Lwowie. Jakub Stern jest dziennikarzem badającym sprawę serii morderstw kobiet w miejscowości...
Zapowiadała się fajnie, ale tył nie ma nic do tego co dzieje się w środku i patrząc na język, to opisu chyba nie pisał autor :') Przeczytałam ponad połowę i wymiękam. Tak złej książki dawno nie widziałam. Przez PONAD POŁOWĘ intrygi kryminalnej jak nie było tak nie ma, mamy tylko ciągłe, uciążliwe myśli głównego bohatera, z których nic nie wynika. Zmęczyła mnie ona jak nie wiem co. Nikomu nie polecam, bo to chyba największe rozczarowanie tego roku. Dodam, że nie sądziłam, że tak ciężko będzie mi czytać książkę, przez to, że nie ma rozdziałów, a to także minus.
Zapowiadała się fajnie, ale tył nie ma nic do tego co dzieje się w środku i patrząc na język, to opisu chyba nie pisał autor :') Przeczytałam ponad połowę i wymiękam. Tak złej książki dawno nie widziałam. Przez PONAD POŁOWĘ intrygi kryminalnej jak nie było tak nie ma, mamy tylko ciągłe, uciążliwe myśli głównego bohatera, z których nic nie wynika. Zmęczyła mnie ona jak nie...
Tajemnicze morderstwa kobiet w Rowach, których dokonuje "kowal z lasu". Dziennikarz, który poświęca relacje z rodziną, aby odkryć co się dzieje i kto jest mordercą. Podzieliłabym tę książkę na dwie części, gdzie pierwsza kończy się mniej więcej w połowie książki. Pierwsza połowa zanudziła mnie, męczyłam ją i męczyłam dobry tydzień (mimo że miała tylko około 115 stron!),za to drugą połowę przeczytałam w jeden wieczór. Kreacja bohaterów była dziwna, praktycznie do samego końca nie czułam do nich żadnych emocji. Ich losy były mi obojętne, chociaż przyznaję że podczas zakończenia emocje zaczęły się pojawiać. Niestety mam wrażenie, że pewne wątki zostały rozpoczęte oraz niezamknięte, a niektóre fragmenty nic nie wznosiły i tylko dodawały niepotrzebnego chaosu. Jeśli chodzi o samo zakończenie było dla mnie szokujące i początkowo niezrozumiałe, ale po odłożeniu książki i przemyśleniu tego co przeczytałam miało to trochę sensu. Warto przeczytać tę książkę dla poznania tego zakończenia! Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Gdyby nie pierwsza połowa historii moja ocena na pewno byłaby wyższa, ale patrząc całościowo myślę że 6/10 to odpowiednia ilość gwiazdek.
Tajemnicze morderstwa kobiet w Rowach, których dokonuje "kowal z lasu". Dziennikarz, który poświęca relacje z rodziną, aby odkryć co się dzieje i kto jest mordercą. Podzieliłabym tę książkę na dwie części, gdzie pierwsza kończy się mniej więcej w połowie książki. Pierwsza połowa zanudziła mnie, męczyłam ją i męczyłam dobry tydzień (mimo że miała tylko około 115 stron!),za...
Zaintrygował mnie tytuł, dlatego postanowiłam wysłuchać audiobooka pt. "Foresta Umbra" autorstwa Pawła Jaszczuka. Akcja Rowy k. Lwowa, rok 1936 i tajemnicze morderstwa kobiet, które łączy jedna rzecz, po śmierci mają podkute stopy. Śledztwo prowadzi, oprócz policji, także ambitny dziennikarz gazety lwowskiej-Jakub Stern. Mordercę nazwano "kowalem z lasu". 36-letni dziennikarz za wszelką cenę, chce rozwiązać zagadkę i odszukać sprawcy. Poświecą, w tym celu życie prywatne, rodzinne, a nawet popada w obłęd. Akcja powieści od początku jest dynamiczna, przyprawia o "gęsią skórkę". Pisarz bardzo wyraziście opisuje w powieści historyczny Lwów, a to min. na przykładzie mieszkającego tam przyjaciela Sterna Żyda Samuela Hillera.
Cytat z książki: "Nie może osądzać ten, kto sam ma nieczyste sumienie".
Polecam, bo to dobry, psychologiczny kryminał:)
Zaintrygował mnie tytuł, dlatego postanowiłam wysłuchać audiobooka pt. "Foresta Umbra" autorstwa Pawła Jaszczuka. Akcja Rowy k. Lwowa, rok 1936 i tajemnicze morderstwa kobiet, które łączy jedna rzecz, po śmierci mają podkute stopy. Śledztwo prowadzi, oprócz policji, także ambitny dziennikarz gazety lwowskiej-Jakub Stern. Mordercę nazwano "kowalem z lasu". 36-letni...
Oj zawiódł mnie Paweł Jaszczuk. Byłam przekonana o dobrym kryminale retro, a tu klapa. Jakub Stern dziennikarz Kuriera Lwowskiego próbuje rozwikłać sprawę tajemniczego mordercy kobiet, który atakuje w podlwowskim lesie... Jednak wydaje mi się, że za dużo jest tutaj zagadek, fantasmagorii i niedopowiedzeń , które w jakiś sposób rozmywały mi całą fabułę.
Oj zawiódł mnie Paweł Jaszczuk. Byłam przekonana o dobrym kryminale retro, a tu klapa. Jakub Stern dziennikarz Kuriera Lwowskiego próbuje rozwikłać sprawę tajemniczego mordercy kobiet, który atakuje w podlwowskim lesie... Jednak wydaje mi się, że za dużo jest tutaj zagadek, fantasmagorii i niedopowiedzeń , które w jakiś sposób rozmywały mi całą fabułę.
"...Foresta Umbra - zaakcentował odpowiednio - to po włosku Las Cienia. Jako malarz ostrzegam, że cień bywa różny: mokry jak woda, śliski jak żabi skrzek, ostry jak pieprz, a nawet podwójny lub potrójny..."
Chronologicznie wracam z części piątej do pierwszej części z cyklu o dziennikarsko - śledczych perypetiach Jakuba Sterna. Niezwykle mroczna okładka przedstawiająca las spowity mgłą i tajemnicą, i dziewczyna... Cofamy się w czasie do roku 1936 i miejscowości położonej niedaleko Lwowa - Rowy, które stają się sławne dzięki serii morderstw i "kowalskiej sztuce" podkuwania kobiecych stóp... Dziennikarz lwowskiej gazety "Kurier" Jakub Stern niczym paparazzi ściga gorące tematy, dostarcza "brudne" sprawy i jak hiena żeruje na ludzkiej krzywdzie, aby tylko zaspokoić "żądnych sensacji" czytelników, redaktora naczelnego i wciąż sprawdzać siebie , swój warsztat i etykę dziennikarską. Fabuła i narracja przeplata się dwufazowo - przeszłość i teraźniejszość, wielowątkowość, wiele postaci, oraz historia rodzinna Sterna i konflikty z drugą żoną i córeczką. Panorama miasta, topografia, specyficzny śpiewny język, gra słów wprowadza w pierwszą część, potrzebuję wejść w specyfikę dziennikarską Jakuba Sterna i jego otoczenia, bo na ten czas trudno mi wyrobić sobie pozytywne zdanie.
"...Foresta Umbra - zaakcentował odpowiednio - to po włosku Las Cienia. Jako malarz ostrzegam, że cień bywa różny: mokry jak woda, śliski jak żabi skrzek, ostry jak pieprz, a nawet podwójny lub potrójny..."
Chronologicznie wracam z części piątej do pierwszej części z cyklu o dziennikarsko - śledczych perypetiach Jakuba Sterna. Niezwykle mroczna okładka przedstawiająca...
(ur. 1954) – dramaturg i prozaik. Twórca kryminałów o lwowskim dziennikarzu Jakubie Sternie. Opublikował powieści: „Sponsor”, „Honolulu” i „Testament”, a także zbiór opowiadań „Ararat”. Jest również autorem sztuk scenicznych („Aktorski pasjans”, „Moja siostra Stella”) oraz słuchowiska „Prywatka”. W 2005 roku za kryminał „Foresta Umbra” otrzymał prestiżową Nagrodę Wielkiego Kalibru.
OPINIE i DYSKUSJE o książce Foresta Umbra
Borze Tucholski! Jak słabe musiały być pozostałe książki, że akurat ta zdobyła Wielkiego Kalibra! Intrygi kryminalnej tu jak na lekarstwo, bo całość tonie w martyrologii Sterna, który cierpi tak zawzięcie, jakby czytelnik miał mu za to medal wręczyć. Lwów pojawia się głównie jako zestaw nazw ulic, żeby autor mógł udawać, że wie, o czym pisze. Do tego pseudomistycyzm, mnóstwo dygresji i dygresyjek i generalnie nuda Panie, nuda! A dajcie spokój.
#WyzwanieLC2025 Przeczytam książkę nagradzaną lub nominowaną (dowolna nagroda).
Borze Tucholski! Jak słabe musiały być pozostałe książki, że akurat ta zdobyła Wielkiego Kalibra! Intrygi kryminalnej tu jak na lekarstwo, bo całość tonie w martyrologii Sterna, który cierpi tak zawzięcie, jakby czytelnik miał mu za to medal wręczyć. Lwów pojawia się głównie jako zestaw nazw ulic, żeby autor mógł udawać, że wie, o czym pisze. Do tego pseudomistycyzm,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWróciłem do powieści po pieciu latach, myslac, że moze wtedy czegoś nie zrozumialem, czy nie dostrzegłem. Niestety, czas tu nie pomogl. Książka jest naprawdę fatalna. Nie ma żadnej akcji, czyta się ją z mozołem, szukając - bezowocnie - choćby cienia czegoś interesującego. To, że autorowi wydano po tak złej książce kolejne (nieco lepsze) jest dużym zaskoczeniem. Szkoda, bo miejsce i czas akcji (to słowo koszmarnie tu nie pasuje) są interesujące.
Wróciłem do powieści po pieciu latach, myslac, że moze wtedy czegoś nie zrozumialem, czy nie dostrzegłem. Niestety, czas tu nie pomogl. Książka jest naprawdę fatalna. Nie ma żadnej akcji, czyta się ją z mozołem, szukając - bezowocnie - choćby cienia czegoś interesującego. To, że autorowi wydano po tak złej książce kolejne (nieco lepsze) jest dużym zaskoczeniem. Szkoda, bo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzięki książkom Marka Krajewskiego o Breslau bardzo rozpopularyzowano kryminał osadzony w przedwojennej Polsce. Jednym z tego typu utworów jest pierwszy tom cyklu o Jakubie Sternie autorstwa Pawła Jaszczuka. Czy zachęca on do sięgnięcia po kolejne?
Akcja dzieje się w 1936 r. we Lwowie. Jakub Stern jest dziennikarzem badającym sprawę serii morderstw kobiet w miejscowości Rowy. Przy okazji dziennikarskiego śledztwa będzie musiał się zmierzyć z własną przeszłością.
Pozornie wszystko wygląda w porządku. Jest tu masa interesujących postaci, miejsce akcji jest bardzo klimatyczne, a także dobrze oddane są realia historyczne. Jednakże paradoksalnie bardzo ciężko czyta się tę książkę.
Zdarza się, że w kryminałach stosowane są wątki poboczne, które mają urozmaicić akcję albo wprowadzi mylne tropy. Tutaj jednak zastępują one niemal zupełnie śledztwo. Wydają się one do niczego nie prowadzić i szybko stają się nużące. Dużo jest przy tym jałowych przemyśleń bohatera.
Rozwiązanie zagadki jest autentycznie zaskakujące, ale trochę wydaje się na siłę. Można je wprawdzie uzasadnić wcześniejszymi wydarzeniami, ale czytelnik może poczuć się oszukany. Zastanawia mnie tylko jak będą wyglądać kolejne tomy przy takim zakończeniu.
Niestety lektura okazała się strasznym rozczarowaniem. Powieść ma fajny klimat, ale niewiele poza tym. Chyba nie sięgnę po kolejne tomy.
Dzięki książkom Marka Krajewskiego o Breslau bardzo rozpopularyzowano kryminał osadzony w przedwojennej Polsce. Jednym z tego typu utworów jest pierwszy tom cyklu o Jakubie Sternie autorstwa Pawła Jaszczuka. Czy zachęca on do sięgnięcia po kolejne?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja dzieje się w 1936 r. we Lwowie. Jakub Stern jest dziennikarzem badającym sprawę serii morderstw kobiet w miejscowości...
Słabiutki kryminał.
Słabiutki kryminał.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZapowiadała się fajnie, ale tył nie ma nic do tego co dzieje się w środku i patrząc na język, to opisu chyba nie pisał autor :')
Przeczytałam ponad połowę i wymiękam. Tak złej książki dawno nie widziałam. Przez PONAD POŁOWĘ intrygi kryminalnej jak nie było tak nie ma, mamy tylko ciągłe, uciążliwe myśli głównego bohatera, z których nic nie wynika. Zmęczyła mnie ona jak nie wiem co. Nikomu nie polecam, bo to chyba największe rozczarowanie tego roku.
Dodam, że nie sądziłam, że tak ciężko będzie mi czytać książkę, przez to, że nie ma rozdziałów, a to także minus.
Zapowiadała się fajnie, ale tył nie ma nic do tego co dzieje się w środku i patrząc na język, to opisu chyba nie pisał autor :')
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam ponad połowę i wymiękam. Tak złej książki dawno nie widziałam. Przez PONAD POŁOWĘ intrygi kryminalnej jak nie było tak nie ma, mamy tylko ciągłe, uciążliwe myśli głównego bohatera, z których nic nie wynika. Zmęczyła mnie ona jak nie...
Tajemnicze morderstwa kobiet w Rowach, których dokonuje "kowal z lasu". Dziennikarz, który poświęca relacje z rodziną, aby odkryć co się dzieje i kto jest mordercą.
Podzieliłabym tę książkę na dwie części, gdzie pierwsza kończy się mniej więcej w połowie książki. Pierwsza połowa zanudziła mnie, męczyłam ją i męczyłam dobry tydzień (mimo że miała tylko około 115 stron!),za to drugą połowę przeczytałam w jeden wieczór.
Kreacja bohaterów była dziwna, praktycznie do samego końca nie czułam do nich żadnych emocji. Ich losy były mi obojętne, chociaż przyznaję że podczas zakończenia emocje zaczęły się pojawiać.
Niestety mam wrażenie, że pewne wątki zostały rozpoczęte oraz niezamknięte, a niektóre fragmenty nic nie wznosiły i tylko dodawały niepotrzebnego chaosu.
Jeśli chodzi o samo zakończenie było dla mnie szokujące i początkowo niezrozumiałe, ale po odłożeniu książki i przemyśleniu tego co przeczytałam miało to trochę sensu. Warto przeczytać tę książkę dla poznania tego zakończenia! Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw.
Gdyby nie pierwsza połowa historii moja ocena na pewno byłaby wyższa, ale patrząc całościowo myślę że 6/10 to odpowiednia ilość gwiazdek.
Tajemnicze morderstwa kobiet w Rowach, których dokonuje "kowal z lasu". Dziennikarz, który poświęca relacje z rodziną, aby odkryć co się dzieje i kto jest mordercą.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodzieliłabym tę książkę na dwie części, gdzie pierwsza kończy się mniej więcej w połowie książki. Pierwsza połowa zanudziła mnie, męczyłam ją i męczyłam dobry tydzień (mimo że miała tylko około 115 stron!),za...
Wspaniala,wspaniala ksiazka i wspaniale pisarstwo!!!
Wspaniala,wspaniala ksiazka i wspaniale pisarstwo!!!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaintrygował mnie tytuł, dlatego postanowiłam wysłuchać audiobooka pt. "Foresta Umbra" autorstwa Pawła Jaszczuka.
Akcja Rowy k. Lwowa, rok 1936 i tajemnicze morderstwa kobiet, które łączy jedna rzecz, po śmierci mają podkute stopy.
Śledztwo prowadzi, oprócz policji, także ambitny dziennikarz gazety lwowskiej-Jakub Stern.
Mordercę nazwano "kowalem z lasu".
36-letni dziennikarz za wszelką cenę, chce rozwiązać zagadkę i odszukać sprawcy.
Poświecą, w tym celu życie prywatne, rodzinne, a nawet popada w obłęd.
Akcja powieści od początku jest dynamiczna, przyprawia o "gęsią skórkę".
Pisarz bardzo wyraziście opisuje w powieści historyczny Lwów, a to min. na przykładzie mieszkającego tam przyjaciela Sterna Żyda Samuela Hillera.
Cytat z książki:
"Nie może osądzać ten, kto sam ma nieczyste sumienie".
Polecam, bo to dobry, psychologiczny kryminał:)
Zaintrygował mnie tytuł, dlatego postanowiłam wysłuchać audiobooka pt. "Foresta Umbra" autorstwa Pawła Jaszczuka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja Rowy k. Lwowa, rok 1936 i tajemnicze morderstwa kobiet, które łączy jedna rzecz, po śmierci mają podkute stopy.
Śledztwo prowadzi, oprócz policji, także ambitny dziennikarz gazety lwowskiej-Jakub Stern.
Mordercę nazwano "kowalem z lasu".
36-letni...
Oj zawiódł mnie Paweł Jaszczuk. Byłam przekonana o dobrym kryminale retro, a tu klapa. Jakub Stern dziennikarz Kuriera Lwowskiego próbuje rozwikłać sprawę tajemniczego mordercy kobiet, który atakuje w podlwowskim lesie... Jednak wydaje mi się, że za dużo jest tutaj zagadek, fantasmagorii i niedopowiedzeń , które w jakiś sposób rozmywały mi całą fabułę.
Oj zawiódł mnie Paweł Jaszczuk. Byłam przekonana o dobrym kryminale retro, a tu klapa. Jakub Stern dziennikarz Kuriera Lwowskiego próbuje rozwikłać sprawę tajemniczego mordercy kobiet, który atakuje w podlwowskim lesie... Jednak wydaje mi się, że za dużo jest tutaj zagadek, fantasmagorii i niedopowiedzeń , które w jakiś sposób rozmywały mi całą fabułę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"...Foresta Umbra - zaakcentował odpowiednio - to po włosku Las Cienia. Jako malarz ostrzegam, że cień bywa różny: mokry jak woda, śliski jak żabi skrzek, ostry jak pieprz, a nawet podwójny lub potrójny..."
Chronologicznie wracam z części piątej do pierwszej części z cyklu o dziennikarsko - śledczych perypetiach Jakuba Sterna.
Niezwykle mroczna okładka przedstawiająca las spowity mgłą i tajemnicą, i dziewczyna...
Cofamy się w czasie do roku 1936 i miejscowości położonej niedaleko Lwowa - Rowy, które stają się sławne dzięki serii morderstw i "kowalskiej sztuce" podkuwania kobiecych stóp...
Dziennikarz lwowskiej gazety "Kurier" Jakub Stern niczym paparazzi ściga gorące tematy, dostarcza "brudne" sprawy i jak hiena żeruje na ludzkiej krzywdzie, aby tylko zaspokoić "żądnych sensacji" czytelników, redaktora naczelnego i wciąż sprawdzać siebie , swój warsztat i etykę dziennikarską.
Fabuła i narracja przeplata się dwufazowo - przeszłość i teraźniejszość, wielowątkowość, wiele postaci, oraz historia rodzinna Sterna i konflikty z drugą żoną i córeczką.
Panorama miasta, topografia, specyficzny śpiewny język, gra słów wprowadza w pierwszą część, potrzebuję wejść w specyfikę dziennikarską Jakuba Sterna i jego otoczenia, bo na ten czas trudno mi wyrobić sobie pozytywne zdanie.
"...Foresta Umbra - zaakcentował odpowiednio - to po włosku Las Cienia. Jako malarz ostrzegam, że cień bywa różny: mokry jak woda, śliski jak żabi skrzek, ostry jak pieprz, a nawet podwójny lub potrójny..."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChronologicznie wracam z części piątej do pierwszej części z cyklu o dziennikarsko - śledczych perypetiach Jakuba Sterna.
Niezwykle mroczna okładka przedstawiająca...