Bez śladu

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-12-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-12-14
- Liczba stron:
- 496
- Czas czytania
- 8 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788397844803
„Himalaizm nie kończy się wraz z erą herosów. Zaczyna się tam, gdzie człowiek potrafi przyznać, że góry nie są do zdobycia, tylko do przeżywania. Kiedyś goniłem za rekordami. Teraz wiem, że najtrudniejszą drogą jest ta, która prowadzi do samego siebie”.
Góry się zmieniają. On też. Adam Bielecki – jeden z najwybitniejszych współczesnych himalaistów – powraca z nową, autobiograficzną książką, która nie jest opowieścią o rekordach, lecz o przemianie, dojrzewaniu i nowym spojrzeniu na wspinanie. W opowiedzeniu swojej historii, Bieleckiemu pomaga Dominik Szczepański. Poprzednia książka tego duetu stała się bestsellerem, sprzedanym w nakładzie ponad 140 tys. egzemplarzy.
„Bez śladu” to osobista i bezkompromisowa opowieść o tym, jak ze zdobywcy ośmiotysięczników rodzi się wspinacz, dla którego styl staje się obsesją. Wspinacz szukający nowych wyzwań – oryginalnych, trudnych technicznie, często na dziewiczych ścianach, realizowanych w małych zespołach i z minimalną ilością sprzętu. To także intymna opowieść o narodzinach dzieci i zmianie priorytetów, o tym, jak odpowiedzialność wkracza na linę razem z adrenaliną.
Autorzy opisują też dwie dramatyczne akcje ratunkowe, które śledził w napięciu niemal cały świat. Tę na Nanga Parbat, w której Bielecki wraz z Denisem Urubko uratowali Elisabeth Revol, i tę na Annapurnie, gdy w zespole z Mariuszem Hatalą i nepalskimi ratownikami, niemalże cudem, w lodowej szczelinie odnalazł Anuraga Maloo.
Bielecki odsłania kulisy narodowej wyprawy na K2, podczas której jak w soczewce skupiały się wielkie ambicje, siła i słabości polskich wspinaczy, a o jej ostatecznym wyniku zdecydowały wewnętrzne konflikty.
Ta książka to nie tylko kronika przygód, ale też rozliczenie z własnymi marzeniami, inspirowanymi heroiczną epoką polskiego himalaizmu oraz próba budowy nowej narracji: bardziej ludzkiej, kruchej, świadomej, ale nie mniej pełnej pasji.
„Bez śladu” – książka o górach, które topnieją, ludziach którzy się na nie wspinają, ambicjach, które ewoluują, i o człowieku, który nauczył się wspinać nie wyżej, lecz mądrzej.
Czytelnik znajdzie w środku ponad 100 zdjęć z najpiękniejszych gór świata oraz kody QR prowadzące do kilkunastu nakręconych przez Bieleckiego filmików.
Kup Bez śladu w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Bez śladu
Poznaj innych czytelników
561 użytkowników ma tytuł Bez śladu na półkach głównych- Chcę przeczytać 408
- Przeczytane 139
- Teraz czytam 14
- Posiadam 32
- 2026 6
- Góry 5
- 2025 4
- Chcę w prezencie 4
- Chcę kupić 3
- Ulubione 2




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Bez śladu
Słaba książka a cena z kosmosu. Nie kupuje tego.
Słaba książka a cena z kosmosu. Nie kupuje tego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie mogę patrzeć na te okładkę. Jam mam zaufać treści książki, kiedy na okładce jest wygenerowana przez AI grafika. Duże rozczarowanie.
Nie mogę patrzeć na te okładkę. Jam mam zaufać treści książki, kiedy na okładce jest wygenerowana przez AI grafika. Duże rozczarowanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak jak i w pierwszej książce Spod.. duży chaos w chronologii, sam kunszt pisarski niestety na niskim poziomie - tego nie da się ukryć. Całość czyta się dobrze, natomiast w książce pierwszej miło było poznać pasjonata, człowieka szczerego, nieoceniającego innych. W książce bez śladu mamy już człowieka zupełnie innego, czującego wyższość nad innymi. Tutaj autor rozpisuje się o komercjalizacji gór, podczas gdy sam przyznawał się z książce nr 1, że właśnie z wypraw komercyjnych żył. To jakiś totalny dysonans. Poza tym czy to nie zakłamanie, że sam może się wspinać po górach, ale jak robi to większa liczba osób, to już to osądza i krytykuje? Czy on się czuje, że jest w jakiejś grupie lepszych, wybranych, a cała reszta to motłoch? Czy zapomniał jak on to śmiecił w tych górach? Chyba autor trochę odleciał ze swoim ego. Opisywania historii o żonie (eks) i dzieciach, trudno skomentować, chyba popularne obecnie słowo narcyz wybitnie dobrze tu pasuje
Tak jak i w pierwszej książce Spod.. duży chaos w chronologii, sam kunszt pisarski niestety na niskim poziomie - tego nie da się ukryć. Całość czyta się dobrze, natomiast w książce pierwszej miło było poznać pasjonata, człowieka szczerego, nieoceniającego innych. W książce bez śladu mamy już człowieka zupełnie innego, czującego wyższość nad innymi. Tutaj autor rozpisuje się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo mi się podobała. Zacznę od tego, że kupiłam ją przed spotkaniem z Adamem Bieleckim na prelekcji w Gdańsku. Książka pięknie wydana, pachnąca, bardzo ładna okładka, w środku mnóstwo pięknych zdjęć a do tego kody QR z dostępem do filmików na YT. Bardzo dobry pomysł, dzięki temu książkę zupełnie inaczej się czyta i można prawie poczuć się tak jakby oglądało się przygody Adama z bliska ;).
Dużo ciekawych opowieści nie tylko o górach najwyższych (choć te są zwykle najciekawsze),ale również o wspinaczce w niższych górach, o jeździe rowerowej, o wytrzymałości, sportowej zajawce Adama, trochę o jego życiu prywatnym. Bardzo dobrze się to czytało. Czuć i widać fascynację Bieleckiego wspinaniem, ale też i życiem, po prostu. Mnie temat wspinania i himalaizmu fascynuje, jestem fanką Bieleckiego. Czekałam na tę książkę, czekałam na prelekcję i nie zawiodłam się. Brakuje mi jedynie autografu i zdjęcia, ale kiedyś to nadrobię ;)
Bardzo mi się podobała. Zacznę od tego, że kupiłam ją przed spotkaniem z Adamem Bieleckim na prelekcji w Gdańsku. Książka pięknie wydana, pachnąca, bardzo ładna okładka, w środku mnóstwo pięknych zdjęć a do tego kody QR z dostępem do filmików na YT. Bardzo dobry pomysł, dzięki temu książkę zupełnie inaczej się czyta i można prawie poczuć się tak jakby oglądało się przygody...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSporo opisów górskich i okołogórskich, poprzeplatanych historiami z życia prywatnego.
I dużą dozą moralizatorstwa i wygłaszania oświadczeń-statementów.
A na deser wtręty reklamowe.
Dziwna ta książka, taka nie do końca poukładana.
Sporo opisów górskich i okołogórskich, poprzeplatanych historiami z życia prywatnego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI dużą dozą moralizatorstwa i wygłaszania oświadczeń-statementów.
A na deser wtręty reklamowe.
Dziwna ta książka, taka nie do końca poukładana.
Historia człowieka, który odważył się podążać za swoimi marzeniami. Opisy wypraw i ciekawostki techniczne z pierwszej ręki. Spektakularne akcje ratunkowe na K2 i Annapurnie, za które należy się największy szacunek.
Ale zdarzały się też ego tripy, które zniechęcały do dalszej lektury i nasuwały pytanie: czy naprawdę trzeba było o tym mówić?
Historia człowieka, który odważył się podążać za swoimi marzeniami. Opisy wypraw i ciekawostki techniczne z pierwszej ręki. Spektakularne akcje ratunkowe na K2 i Annapurnie, za które należy się największy szacunek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle zdarzały się też ego tripy, które zniechęcały do dalszej lektury i nasuwały pytanie: czy naprawdę trzeba było o tym mówić?
Polecam!
Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDruga książka Adama Bieleckiego jest warta przeczytania! Bardzo ciekawe opisy przygód w górach (i nie tylko) i lekkie pióro tworzą idealny duet. Ciekawa forma wydawnicza, mnóstwo zdjęć i odnośników QRS do filmów z wypraw. Takiej książki jeszcze nie czytałam! Była to ciekawa czytalnicza podróż w miejsca, gdzie sama się nie zapuszczę. Miło spędzony czas!
Druga książka Adama Bieleckiego jest warta przeczytania! Bardzo ciekawe opisy przygód w górach (i nie tylko) i lekkie pióro tworzą idealny duet. Ciekawa forma wydawnicza, mnóstwo zdjęć i odnośników QRS do filmów z wypraw. Takiej książki jeszcze nie czytałam! Była to ciekawa czytalnicza podróż w miejsca, gdzie sama się nie zapuszczę. Miło spędzony czas!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacja. Mimo, że przerażające mnie z roku na rok te opowieści wspinacznki, alpinizmu to lubię Bieleckiego za jego autentyczność. Dobrze i zgrabnie opowiedziane. Forma z qr kodami do filmików bardzo mnie przekonuje i oddaje powagę sytuacji.
Rewelacja. Mimo, że przerażające mnie z roku na rok te opowieści wspinacznki, alpinizmu to lubię Bieleckiego za jego autentyczność. Dobrze i zgrabnie opowiedziane. Forma z qr kodami do filmików bardzo mnie przekonuje i oddaje powagę sytuacji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam problem z tą książką. Z jednej strony jest to całkiem przyjemne czytadło (chociaż znalazłam kilka błędów stylistycznych i na minus okładka jeśli jest wygenerowana przez sztuczna inteligencję, a nie stworzona przez grafika, a na moje oko wygląda na to pierwsze),miło poczytać coś ze świata gór/wspinaczki. Ale te wszystkie uwagi jak to ludzie śmiecą i niszczą naturę, te teksty o bogatych panach z Krakowa i Warszawy, ktorzy przyjezdzali w Tatry... Bardzo szanuje i cenie Bieleckiego, ale kurcze, Adas moze czas uderzyc sie w piers i przyznac, ze to Ty jestes tym bogatym panem, ktory smieci i niszczy dzikosc gor/nature. Niech mi ktos powie w czym jest lepszy wspinacz, ktory wchodzi na 8tysiecznik od goscia, ktory zostanie wniesiony w lektyce? Bo jeden robi to jako profesjonalny sportowiec, a drugi jako turysta? Jeden i drugi polecial tam samolotem/helikopterem, jeden i drugi zostawi po sobie smieci (ktore zostana spalone, a nie pojda do recyklingu). Ludzie widza, to co robisz w gorach i chca poczuc to samo, lub chociaz namiastke tego (moze ktos dzieki temu zostanie sportowcem? To wtedy moze jezdzic w gory, czy tez nie?). Tak samo bylo z ruchem turystycznym w Tatrach. Najpierw garstka zamoznych ludzi, potem cala zgraja ludzi bez wzgledu na stan konta i efekt jest taki, ze dzis sa kolejki w drodze na Rysy. Kogo w tej sytuacji winic i komu obecnosci tam zakazac? Tylko lokalsi moga chodzic w gory?
Tak naprawde zadna wyprawa wspinaczkowa w wysokie gory nie odbywa sie "bez sladu", tym bardziej, ze mamy badania, ze na szczytach (!) od lat jest mikroplastik. Na trase gonione sa zwierzeta, tylko po to, zeby je zabic (i oczywiscie zjesc). Wszystko po to, zeby ktos mogl powiedziec - zrobilem to w stylu klasycznym, albo zrobilem to szybciej niz inni, albo zrobilem to pierwszy... No i co z tego? To jest bardziej etyczne wtedy czy o co chodzi? Czy ktos zbiera z pod scian i z szczelin te wszystkie sruby, strzepki lin, butle po tlenie, papierki itp. ktore wypadly profesjonalistom przy wspinaczce, lub przy podejsciu? Ktos zbiera fekalia ktore tam zostaja? Troche to niepowazne. Nie wiem, moze Bilecki zle sie wyrazil, moze chodzilo mu o co innego, ale jesli chcial pokazac, ze nie jest zadzierajacym nosa bufonem, to osiagnal efekt odwrotny do zamierzonego. A szkoda, bo wydaje mi sie, ze to sympatyczny, normalny facet.
Na minus musze zaliczyc jeszcze niektore opisy wspinaczkowe - osoba, która nie ma nic wspolnego z branza, moze nawet przy duzej wyobrazni, niektorych rzeczy nie rozumiec. Ale nie jest tego az tak duzo, zeby nie miec przyjemnosci z lektury.
Nie mniej jesli jest jakas pula lotow, przypadajaca na 1 osobe, korzystaj Adas z mojej - ja nie latam :)
Mam problem z tą książką. Z jednej strony jest to całkiem przyjemne czytadło (chociaż znalazłam kilka błędów stylistycznych i na minus okładka jeśli jest wygenerowana przez sztuczna inteligencję, a nie stworzona przez grafika, a na moje oko wygląda na to pierwsze),miło poczytać coś ze świata gór/wspinaczki. Ale te wszystkie uwagi jak to ludzie śmiecą i niszczą naturę, te...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to