
Telemach w dżinsach

- Kategoria:
- literatura młodzieżowa
- Format:
- papier
- Seria:
- Klub Książki Przygodowej
- Data wydania:
- 2016-05-09
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-05-09
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788379897674
Piętnastoletni Maciek Łańko postanawia odnaleźć ojca, który opuścił rodzinę, gdy chłopiec był jeszcze mały. Wyrusza w niezwykłą podróż. Doprowadzi go ona w rożne zakątki Polski i pozwoli mu poznać wielu ciekawych ludzi. Czy jednak osiągnie cel i spotka się z tatą?
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Telemach w dżinsach w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Telemach w dżinsach
Poznaj innych czytelników
1501 użytkowników ma tytuł Telemach w dżinsach na półkach głównych- Przeczytane 1 302
- Chcę przeczytać 181
- Teraz czytam 18
- Posiadam 200
- Lektury 53
- Ulubione 29
- Z biblioteki 16
- Literatura polska 11
- Młodzieżowe 11
- Dzieciństwo 9






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Telemach w dżinsach
To był przykład literatury młodzieżowej, przygodowej. Adam Bahdaj dobrze dobrał tytuł do zaprezentowanej treści. Nawiązał do starożytnej postaci – Telemacha, syna Odyseusza. Zostało to klarownie zaznaczone: "Pomyślałem, że ja, Maciek Łańko, syn Waldemara, podobnie jak Telemach oczekuję ojca". Tytułowe dżinsy w tamtym czasie w Polsce stanowiły symbol mody. Książka składała się z dwóch części: "Niebo naszym dachem" oraz "W piątą stronę świata". "Telemach w dżinsach" wywarł świetne wrażenie na ówczesnej młodzieży doby Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Pierwsze wydanie, które miałem w rękach wynosiło sto tysięcy egzemplarzy, czyli dużo; ubogaciło ono wiele księgarń i bibliotek. Autor zyskał już popularność wśród polskich czytelników wieloma innymi książkami. Tę powieść dodatkowo rozsławiła jej ekranizacja (która obejmowała dylogię: "Telemach w dżinsach" i "Gdzie twój dom, Telemachu?") pod tytułem "W piątą stronę świata" (takim samym jak druga część tej książki). W "Telemachu w dżinsach" widać było rozwinięty talent pisarski u Adama Bahdaja.
To był przykład literatury młodzieżowej, przygodowej. Adam Bahdaj dobrze dobrał tytuł do zaprezentowanej treści. Nawiązał do starożytnej postaci – Telemacha, syna Odyseusza. Zostało to klarownie zaznaczone: "Pomyślałem, że ja, Maciek Łańko, syn Waldemara, podobnie jak Telemach oczekuję ojca". Tytułowe dżinsy w tamtym czasie w Polsce stanowiły symbol mody. Książka składała...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie zainteresowała mnie.
Nie zainteresowała mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPamiętacie swoich ulubionych autorów dzieciństwa?
Jednym z nich był u mnie zdecydowanie Adam Bahdaj, mający talent do opisywania nastoletnich wojaży. Choć do jego książek dawno nie miałam potrzeby już sięgać, smutno stojący od kilku lat na półce „Telemach w dżinsach” skłonił mnie do podjęcia lektury. Stała się ona swego rodzaju wehikułem do czasów młodości i przyczynkiem do refleksji nad naszym postrzeganiem tego, co dobre, a co złe w książkach.
Opowiada historię Maćka, który niczym grecki Telemach czeka na powrót ojca do jego życia. W przeciwieństwie jednak do mitologicznego bohatera to on wyrusza na poszukiwania, nie na odwrót. Po drodze natrafia jednak na innych przychylnych mu ludzi, przeżywa bajeczne przygody i zastanawia się nad definicją miłości. W końcu czy napotkani wędrowcy mogą stać się mu bliżsi niż własny ojciec?
Powrót do swych przeszłych gustów może skończyć się w dwojaki sposób – chwilą nostalgii albo ogromnym rozczarowaniem. W moim przypadku lektura okazała się na całe szczęście tym pierwszym, jednak nawet z takim podejściem odnalazłam w niej wiele niedoskonałości. Pod pewnymi względami opowieści o wojażach źle się zestarzały: uciekanie z domu, aby przeżyć przygody, wychwalane przez Bahdaja, współcześnie jest czymś niedopuszczalnym, a nakłanianie dzieci do takiego postępowania – wręcz niebezpiecznym.
Niemniej jednak nie można odmówić Bahdajowi sprawności pióra, gdyż przez jego powieści, jak sam autor mógłby określić, mknie się z prędkością światła. Przyznam, że w paru momentach się nawet uśmiechnęłam, patrząc na zupełną niewinność głównego bohatera i niezwykle prosty świat wykreowany.
Podsumowując, niezwykle cieszę się, że książka z mojego długiego TBR wreszcie została przeczytana, niemniej jednak powinnam była przysiąść do jej lektury dobre kilka lat temu. Prawdopodobnie wtedy byłaby znacznie lepsza w odbiorze, a w konsekwencji uzyskała wyższą ocenę.
Pamiętacie swoich ulubionych autorów dzieciństwa?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednym z nich był u mnie zdecydowanie Adam Bahdaj, mający talent do opisywania nastoletnich wojaży. Choć do jego książek dawno nie miałam potrzeby już sięgać, smutno stojący od kilku lat na półce „Telemach w dżinsach” skłonił mnie do podjęcia lektury. Stała się ona swego rodzaju wehikułem do czasów młodości i przyczynkiem...
Dla pozytywnego włóczęgi poszukującego piątej strony świata przeczytać warto.
Dla pozytywnego włóczęgi poszukującego piątej strony świata przeczytać warto.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedyś zaczytywałam się w takich książkach. I powiem od razu, że jest ona bardzo dobra. Dla młodzieży, chłopaków może okazać się bardzo fajną przygodą. Młody chłopak, po śmierci mamy (tata zostawił ich jak był mały) wyrusza w drogę ponieważ w telewizji widział swojego ojca. Nie uciekł z domu. On mieszkał w internacie i postanowił wyjechać. Po drodze spotkał różnych ludzi. Jednak mi czytelniczce przypadł do gustu JOJO. Byli też inni chłopcy i ten, który ukradł bilet irytował mnie od samego początku.
Kiedyś zaczytywałam się w takich książkach. I powiem od razu, że jest ona bardzo dobra. Dla młodzieży, chłopaków może okazać się bardzo fajną przygodą. Młody chłopak, po śmierci mamy (tata zostawił ich jak był mały) wyrusza w drogę ponieważ w telewizji widział swojego ojca. Nie uciekł z domu. On mieszkał w internacie i postanowił wyjechać. Po drodze spotkał różnych ludzi....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJako nastolatka prawdopodobnie dałabym 7/10 ale obecny odbiór powieści był fatalny, więc końcowe 5/10 i tak wysokie.
Zdawałoby się, że treść będzie ciekawa. Powieść opowiada o losach piętnastoletniego chłopca, który – podobnie jak tytułowy bohater znany z mitologii (opuszczony przez Odysa) – poszukuje swojego ojca i jego śladem udaje się w długą, najeżoną niebezpieczeństwami i przeciwnościami losu podróż. Ta wędrówka Maćka Łańko przez wybrzeże jest poszukiwaniem nie tylko rodzica, ale i własnej tożsamości.
Niestety pokonała mnie absurdalna, okropna fabuła, drętwe dialogi (żałośnie udające młodzieżowy język, np. "Ale z ciebie muminek", "To miejsce jest nieklawe"),sytuacje, które miały być zabawne a które nie były.
O dziwo, drugi tom "Gdzie twój dom, Telemachu?" lepszy.
Jako nastolatka prawdopodobnie dałabym 7/10 ale obecny odbiór powieści był fatalny, więc końcowe 5/10 i tak wysokie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdawałoby się, że treść będzie ciekawa. Powieść opowiada o losach piętnastoletniego chłopca, który – podobnie jak tytułowy bohater znany z mitologii (opuszczony przez Odysa) – poszukuje swojego ojca i jego śladem udaje się w długą, najeżoną...
Bardzo fajna młodzieżówka w klimatach PRL-u. Początek i koniec świetny, środek momentami absurdalny, ale nadal bardzo dobrze się czyta. Słownictwo nieco przestarzałe, ale ma to swój urok
Bardzo fajna młodzieżówka w klimatach PRL-u. Początek i koniec świetny, środek momentami absurdalny, ale nadal bardzo dobrze się czyta. Słownictwo nieco przestarzałe, ale ma to swój urok
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo lubiłem tę książkę, gdy byłem nastolatkiem - wolność, przygody, męska przyjaźń, rajd po kraju w poszukiwaniu nieznanego ojca, pierwsze zauroczenia - wszystko to bardzo działało na moją nastoletnią wyobraźnię:-) Do tej pory mam na półce swój sfatygowany egzemplarz, w żółtej okładce. Czeka, aż moi "milusińscy" podrosną. Czy zaciekawi ich świat PRL-u, który odszedł w przeszłość? - nie wiem. Może obroni się opowieść o przyjaźni i dorastaniu - zobaczymy za kilka lat...
Bardzo lubiłem tę książkę, gdy byłem nastolatkiem - wolność, przygody, męska przyjaźń, rajd po kraju w poszukiwaniu nieznanego ojca, pierwsze zauroczenia - wszystko to bardzo działało na moją nastoletnią wyobraźnię:-) Do tej pory mam na półce swój sfatygowany egzemplarz, w żółtej okładce. Czeka, aż moi "milusińscy" podrosną. Czy zaciekawi ich świat PRL-u, który odszedł w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPewnie gdybym tę książkę przeczytała jako nastolatka, 40 lat temu, to oceniłabym ją inaczej.
Dziś widzę w niej same wady:
- język silący się na dowcip
- dialogi sztuczne, udające młodzieżowy slang, ale ani ja, ani moi rówieśnicy nie rozmawialiśmy w taki sposób
- w książce naprawdę nic się nie dzieje i nic do niczego nie prowadzi
I do tego te stereotypy. Te dziewczynki walczące o względu chłopaka, gadatliwe i ...właściwie jakieś takie przygłupie. Ci chłopcy tacy dorośli i sprytni...
Koszmar. Czy ta książka nadal znajduje się w kanonie lektur?
Pewnie gdybym tę książkę przeczytała jako nastolatka, 40 lat temu, to oceniłabym ją inaczej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziś widzę w niej same wady:
- język silący się na dowcip
- dialogi sztuczne, udające młodzieżowy slang, ale ani ja, ani moi rówieśnicy nie rozmawialiśmy w taki sposób
- w książce naprawdę nic się nie dzieje i nic do niczego nie prowadzi
I do tego te stereotypy. Te dziewczynki...
Lubię książki dla młodzieży pisane w PRLu przede wszystkim ze względu na aspekt językowy (slang młodzieżowy, który się zestarzał, ma dla mnie urok egzotycznego eksponatu muzealnego),a i osadzenie akcji - w kraju niby własnym, ale jednak innym - to nie mniejszy kawałek atrakcji.
Ale czy warto sięgnąć po "Telemacha..." będąc dorosłym? Poniekąd, ale to nie jest powieść ponadprzeciętna.
Niewątpliwy plus: autor jest, mówiąc ogólnie, bardzo dobrym pisarzem, w powieści rozbrzmiewają głośne i uroczyste echa literatury klasycznej oraz nieśmiertelnych powieści przygodowych, docenianych przez pokolenia. Najlepsze w tej książce były opisy przyrody, nie ściemniam. Ale jednocześnie w warstwie kreatywnej rozbrzmiewa naśladownictwo, autor stara się pisać trochę jak E. Niziurski, ale nie dorównuje mistrzowi.
Jeśli chodzi natomiast o fabułę, to budzi ona ambiwalentne odczucia, bo jest w niej sporo zdarzeń nieprawdopodobnych, ale bardzo mało nieprawdopodobnych-pozytywnych. Czyli: w kwestii szczęśliwych zbiegów okoliczności (a raczej ich braku) powieść jest boleśnie realistyczna, ale nie można tego samego powiedzieć o nieprawdopodobnych rozwiązań fabularnych o wydźwięku negatywnym: tych autor używa sporo dla urozmaicenia swojej historii i dokopania głównemu bohaterowi, zostawiając czytelnika w stanie dość płytkiego, ale jednak, dołka psychicznego.
"Telemach w dżinsach" to więc bynajmniej nie klinek na spleenek, nie jest to też powieść w pełni realistyczna, co mogliby docenić dorośli czytelnicy, więc to taka ani świnka, ani morska. Ale i tak literacko jest lepsza niż przeciętna pulpa z list bestsellerów. Dobra szkoła po prostu.
Można, nie trzeba, nawet jeśli się jest koneserem takich zakurzonych bibliotecznych znalezisk.
Lubię książki dla młodzieży pisane w PRLu przede wszystkim ze względu na aspekt językowy (slang młodzieżowy, który się zestarzał, ma dla mnie urok egzotycznego eksponatu muzealnego),a i osadzenie akcji - w kraju niby własnym, ale jednak innym - to nie mniejszy kawałek atrakcji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle czy warto sięgnąć po "Telemacha..." będąc dorosłym? Poniekąd, ale to nie jest powieść...