Rosshalde

168 str. 2 godz. 48 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Rosshalde
- Data wydania:
- 2003-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2003-01-01
- Liczba stron:
- 168
- Czas czytania
- 2 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788306029017
Pierwodruk powieści ukazał się w 1914 roku. Pisarz ćwierć wieku po wydaniu ocenił ją słowami: "Przy pisaniu tej książki osiągnąłem najwyższy dla mnie poziom rzemiosła i techniki, którego nigdy potem nie prześcignąłem. Ówczesna wojna wyrwała mnie z tamtej drogi rozwoju." W 1912 roku Hermann Hesse zamieszkał wraz z rodziną pod Bernem, w domu zaprzyjaźnionego z nim, a niedawno zmarłego malarza Alberta Weltiego. Ten wlaśnie ddm - posiadłość z ogrodem, jeziorem i lasem - stał się miejscem akcji powieścim w której - jak wyjaśniał pisarz - choroba i śmierć pewnego miłego chłopca była parabolą więdnięcia i śmierci małżeństwa.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Rosshalde w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Rosshalde
Poznaj innych czytelników
665 użytkowników ma tytuł Rosshalde na półkach głównych- Przeczytane 368
- Chcę przeczytać 293
- Teraz czytam 4
- Posiadam 81
- Ulubione 10
- Literatura niemiecka 9
- Biblioteka 5
- 2021 5
- Nobliści 5
- 2023 4




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Rosshalde
Trafiła w mój gust. Ciekawa i ambitna proza.
Trafiła w mój gust. Ciekawa i ambitna proza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCoś czuję, że Hesse i Fiona Apple nieźle by się ze sobą dogadali.
"Rosshalde" jest chyba najbardziej cyniczną i przygnębiającą powieścią Hessego. Choć nie jest pozbawiona pewnych bardziej optymistycznych elementów, to jednak jest ona o wiele smutniejsza i bardziej melancholijna niż nawet "Wilk stepowy".
Powieść nie zawiera w sobie wątków filozoficznych jak inne książki Hessego; zamiast tego stanowi bardziej komentarz społeczny zastanawiający się nad zasadnością małżeństwa w sposób przypominający mi książki Virginii Woolf i Thomasa Hardy'ego. W "Rosshalde" nie ma prostych odpowiedzi, każda decyzja wiąże się z bólem i odrzuceniem obiektu miłości.
Moją ulubioną postacią jest Adela; stoi ona w mocnym kontraście do Johanna, jako bardziej pragmatyczna i optymistyczna osoba, mimo to niepozbawiona własnego smutku. Ironia relacji jej, Johanna i Pierre'a polega na tym, że to Johann bardziej potrzebuje Pierre'a, ale jednocześnie nie jest w stanie zapewnić mu koniecznej opieki i stałej miłości, jaką daje mu Adela. Utożsamiałem się za to najbardziej z Albertem, jako niemal dorosłym dzieckiem rozbitego małżeństwa, które w jakikolwiek sposób próbuje poradzić sobie ze złą sytuacją rodzinną. Chciałbym, żeby jego postać została rozwinięta bardziej, zwłaszcza jeśli chodzi o incydent z rzutem nożem.
O dziwo, książka kojarzyła mi się dość mocno z piosenką "Cosmonauts" Fiony Apple. Polecam, bo jest warta przesłuchania.
Podobało mi się i polecam.
Coś czuję, że Hesse i Fiona Apple nieźle by się ze sobą dogadali.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Rosshalde" jest chyba najbardziej cyniczną i przygnębiającą powieścią Hessego. Choć nie jest pozbawiona pewnych bardziej optymistycznych elementów, to jednak jest ona o wiele smutniejsza i bardziej melancholijna niż nawet "Wilk stepowy".
Powieść nie zawiera w sobie wątków filozoficznych jak inne książki...
Czy artyści powinni mieć rodziny? Dzieci? Nie ma oczywiście na to pytanie jednej odpowiedzi. Kiedy myślę o Zbigniewie Beksińskim, myślę, że lepiej nie.
Hesse pokazuje życie artystów, w "Gertrudzie" był to muzyk, teraz malarz... Jest coś nieuchwytnego i niepojętego w samotnym, artystycznym życiu. Czasem chyba warto poświęcić się sztuce. Innym razem trzeba wybrać rodzinę. Są jednak też artyści, którzy raz zaniedbują jedno, raz drugie. Na szczęście zdarzają się przecież szczęśliwi artyści. Może w jakiejś książce Hessego będzie mi dane ich poznać?
Czy artyści powinni mieć rodziny? Dzieci? Nie ma oczywiście na to pytanie jednej odpowiedzi. Kiedy myślę o Zbigniewie Beksińskim, myślę, że lepiej nie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHesse pokazuje życie artystów, w "Gertrudzie" był to muzyk, teraz malarz... Jest coś nieuchwytnego i niepojętego w samotnym, artystycznym życiu. Czasem chyba warto poświęcić się sztuce. Innym razem trzeba wybrać rodzinę. Są...
Jak wszystkie książki Hessego napisana językiem kojącym uszy.
Jak wszystkie książki Hessego napisana językiem kojącym uszy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacyjny opis rozkładu małżeństwa. Bez wielkich kłótni, zdrad. Po prostu coś się wypaliło i to jest właśnie w tej historii tragiczne, o wiele bardziej niż gdyby któreś z małżonków zdradziło czy przepijało majątek. Straszne a zarazem prawdziwe było to, że z tego piekła uwolnić ich mogła dopiero śmierć dziecka, dla dobra którego obydwoje trwali w fikcji małżeństwa.
Rewelacyjny opis rozkładu małżeństwa. Bez wielkich kłótni, zdrad. Po prostu coś się wypaliło i to jest właśnie w tej historii tragiczne, o wiele bardziej niż gdyby któreś z małżonków zdradziło czy przepijało majątek. Straszne a zarazem prawdziwe było to, że z tego piekła uwolnić ich mogła dopiero śmierć dziecka, dla dobra którego obydwoje trwali w fikcji małżeństwa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa powieść spodobała mi się znacznie bardziej niż "Demian", ale jednak nie porwała (czy też nie uderzyła) aż tak mocno jak "Wilk stepowy". Należy mocno docenić rys psychologiczny bohaterów oraz to, że narrator jest w stanie także przedstawić obiektywnie uczucia żony głównego bohatera, która przecież także jest bardzo złożoną postacią. Biorąc pod uwagę, że jest to książka na poły autobiograficzna, należy to docenić. Powieść ta zmotywowała mnie do zgłębienia historii Hermana Hessego ;)
Ta powieść spodobała mi się znacznie bardziej niż "Demian", ale jednak nie porwała (czy też nie uderzyła) aż tak mocno jak "Wilk stepowy". Należy mocno docenić rys psychologiczny bohaterów oraz to, że narrator jest w stanie także przedstawić obiektywnie uczucia żony głównego bohatera, która przecież także jest bardzo złożoną postacią. Biorąc pod uwagę, że jest to książka na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeraźliwie gorzka opowieść o umarłych uczuciach i ludziach niezdolnych do komunikacji. Dyskretnie jednak bardzo sugestywnie ( w drobnym, pozornie mało istotnym fragmencie tekstu) opisana tęsknota porzucanej żony za choćby drobną dawką uczucia. Mam z tą książką problem - jako wielbiciel Hessego. Czy to tylko literacka wizja oparta o wątek autobiograficzny czy próba autoterapii ( by nie rzec usprawiedliwienia) ? Wolałbym ten pierwszy scenariusz, wszak ten fragment autobiografii chluby Hessemu nie przynosi. Cóż, nie on pierwszy - Chopin " genialnym kompozytorem był" choć prywatnie raczej palantem
Przeraźliwie gorzka opowieść o umarłych uczuciach i ludziach niezdolnych do komunikacji. Dyskretnie jednak bardzo sugestywnie ( w drobnym, pozornie mało istotnym fragmencie tekstu) opisana tęsknota porzucanej żony za choćby drobną dawką uczucia. Mam z tą książką problem - jako wielbiciel Hessego. Czy to tylko literacka wizja oparta o wątek autobiograficzny czy próba...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„ … każde ślubne zdjęcie, jak pan wie, jest szczęśliwe … A co się potem dzieje, tego pan już na żadnej fotografii nie zobaczy. Nie ma ani takich fotografów, ani takich aparatów.” / Wiesław Myśliwski, „Traktat o łuskaniu fasoli”
Rosshalde, posiadłość z zarośniętymi ścieżkami ogrodowymi, omszałymi ławkami i stawem, na terenie majątku dwór i pracownia malarska, sceneria opowieści o ludziach żyjących osobno, zarówno w sensie duchowym, jak i przestrzennym, nieskończenie wiele chcieliby sobie powiedzieć / za jedno podziękować, za drugie oskarżyć / niestety, za późno na to.
Poemat pisany prozą, o spokojnym tonie narracji i zmysłowych zdaniach, zbudowany z zachwytu i smutku wynikającego ze świadomości przemijania ludzi i zdarzeń, nieustającego odpływu rozmów, odpływu widoków, odpływu świata, o tym, czego próżno szukać na ślubnych fotografiach / z początku pasuje wiele rzeczy, potem prawie nic.
„ … każde ślubne zdjęcie, jak pan wie, jest szczęśliwe … A co się potem dzieje, tego pan już na żadnej fotografii nie zobaczy. Nie ma ani takich fotografów, ani takich aparatów.” / Wiesław Myśliwski, „Traktat o łuskaniu fasoli”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRosshalde, posiadłość z zarośniętymi ścieżkami ogrodowymi, omszałymi ławkami i stawem, na terenie majątku dwór i pracownia malarska, sceneria...
Rewelacyjna powieść Hessego. Historia mieszkającego w tytułowym Rossalde malarza, który z czasem coraz bardziej odsuwał się od rodziny, pogrążał w samotności i swojej twórczości. Skłócony z żoną i starszym synem, walczył o prawa do młodszego, ale gdy dziecko starało się nawiązać kontakt było ignorowane. Małżonkowie żyli pogrążeni w swoich wewnętrznych światach, niby razem, a tak naprawdę osobno. Gdy malarza odwiedził przyjaciel nie mógł znieść tęj zatęchłej atmosfery panującej w domostwie. Sytuację dodatkowo skomplikowała poważna choroba dziecka. Nie była to długa powieść, ale wyśmienita literacko, bardzo ciekawa fabularnie i od strony psychologicznej. Pisarz operuje na poziomie metafizycznym, bierze pod rozwagę duszę bohaterów. Samotność, apatia i twórczość powstająca z cierpienia. Czytało się to wybornie.
Rewelacyjna powieść Hessego. Historia mieszkającego w tytułowym Rossalde malarza, który z czasem coraz bardziej odsuwał się od rodziny, pogrążał w samotności i swojej twórczości. Skłócony z żoną i starszym synem, walczył o prawa do młodszego, ale gdy dziecko starało się nawiązać kontakt było ignorowane. Małżonkowie żyli pogrążeni w swoich wewnętrznych światach, niby razem,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRosshalde to stara posiadłość, którą zamieszkują ludzie nieszczęśliwi. Wypalone małżeństwo, nienawistny względem ojca starszy syn i ten młodszy — promienny i jeszcze nieświadomy sytuacji wokół niego. Mąż od kilku lat w głównym budynku bywa jedynie na posiłki, a czas spędza w pracowni malarskiej, do której dobudował pomieszczenia mieszkalne. Zatraca się w sztuce, a pociechą i motywacja, by trwać w takim stanie, jest młodsze dziecko. Jego jedyna radość i obiekt miłości. Z niewygodnej, szarej bańki wydostaje go dopiero wizyta przyjaciela i szczera rozmowa. Pierwszy raz od niepamiętnego czasu staje przed możliwością zadbania o siebie, choć uwolnienie wydaje się zbyt trudne. Kiełkuje w nim jednak myśl.
Malarz piórem stworzył opowieść o malarzu pędzlem. Obaj snują rozważania na temat tego, czy artysta w ogóle może być w małżeństwie, co Hesse wprost podkreślał, gdy mówił o tym tytule. Jest on bardziej dosłowny, mniej filozoficzny niż teksty, do których autor nas przyzwyczaił (szczególnie w swoich późniejszych pracach) i mocno odbija stan, w jakim w tamtym okresie się znajdował — gdy kwestionował swoją relację z żoną. W powieści można znaleźć wiele autobiograficznych elementów, choć w znacznym stopniu jest ona fikcją. Wybrzmiewa z niej poczucie osamotnienia, chęć ucieczki, ale też kurczowe trzymanie się tego, co znane.
Hermann Hesse to jeden z moich ulubionych autorów i jeden z najlepszych, jakich w życiu udało mi się odnaleźć na półkach z książkami. Emocje ze zdań osiadają na mojej duszy, myśli krążą wokół rozważań bohaterów, a piękno przyrody zawsze jest ukojeniem od ciężaru pozostałych elementów. To bardzo typowe dla jego prozy, a jednak za każdym razem, gdy sięgam po jego teksty, wiem, że spotka mnie coś nowego i pięknego. „Rosshalde“ jest tekstem bardziej dosłownym i fabularnym, a jednak wciąż potrafi burzyć moje wnętrze. Oto jak dobrym autorem w moich oczach jest Hesse.
przekł. Małgorzata Łukasiewicz
Rosshalde to stara posiadłość, którą zamieszkują ludzie nieszczęśliwi. Wypalone małżeństwo, nienawistny względem ojca starszy syn i ten młodszy — promienny i jeszcze nieświadomy sytuacji wokół niego. Mąż od kilku lat w głównym budynku bywa jedynie na posiłki, a czas spędza w pracowni malarskiej, do której dobudował pomieszczenia mieszkalne. Zatraca się w sztuce, a pociechą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to