Hazard

Okładka książki Hazard
Joanna Chmielewska Wydawnictwo: Firma Księgarska Olesiejuk Seria: Królowa Polskiego Kryminału kryminał, sensacja, thriller
137 str. 2 godz. 17 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Seria:
Królowa Polskiego Kryminału
Wydawnictwo:
Firma Księgarska Olesiejuk
Data wydania:
2016-04-05
Data 1. wyd. pol.:
2005-07-14
Data 1. wydania:
2003-01-01
Liczba stron:
137
Czas czytania
2 godz. 17 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327425379
Tagi:
hazard Chmielewska kasyno Joanna
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,9 / 10
700 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1452
1395

Na półkach:

Mocno przebija pasja J. Chmielewskiej to tematu hazardu, kasyn itp. Ale może właśnie dlatego trudno autorce ocenić czy treść będzie tak samo interesująca dla czytelnika. Z sympatii dla pisarki i jej stylu, niekoniecznie dla treści.

Mocno przebija pasja J. Chmielewskiej to tematu hazardu, kasyn itp. Ale może właśnie dlatego trudno autorce ocenić czy treść będzie tak samo interesująca dla czytelnika. Z sympatii dla pisarki i jej stylu, niekoniecznie dla treści.

Pokaż mimo to

avatar
698
698

Na półkach: , ,

Nie wiem jaki cel przyświecał autorce w napisaniu tej książki. Dla mnie jest ona całkowicie bezcelowa. Motyw główny to hazard, czyli temat, który mnie całkiem interesuje. Jednak nie znajdziemy tu barwnych opowieści pisarki związanych z grami hazardowymi, ani też ciekawych smaczków z zaplecza organizacji tychże gier. Książka jest tak ogólnikowa i bezosobowa, że pełnić może jedynie rolę dobrego środka nasennego, a nie jako źródło ciekawostek na temat hazardu. Póki co nie mam szczęścia do utworów pani Joanny Chmielewskiej, ale się nie poddaję i z pewnością dam jeszcze autorce niejedną szansę.

Nie wiem jaki cel przyświecał autorce w napisaniu tej książki. Dla mnie jest ona całkowicie bezcelowa. Motyw główny to hazard, czyli temat, który mnie całkiem interesuje. Jednak nie znajdziemy tu barwnych opowieści pisarki związanych z grami hazardowymi, ani też ciekawych smaczków z zaplecza organizacji tychże gier. Książka jest tak ogólnikowa i bezosobowa, że pełnić może...

więcej Pokaż mimo to

avatar
168
56

Na półkach:

Początek tej króciutkiej książki zapowiada pasjonującą wiwisekcję tematu hazardu - od bodźców go napędzających aż po problematykę uzależnień. Szybko jednak okazuje się, że p. Chmielewska (bez żadnej złośliwości) woli "hazard" w formie jarmarczno-domowej - czyli wszelkiego rodzaju automaty, świecidełka i posiadówki w salonie na partyjce kości. Co więcej, to raczej mało intrygujące oblicze gier losowych autorka przedstawia czasem z przesadną szczegółowością, przez co na 140 stron jakieś 90 to tłumaczenie reguł gier, opisy wyglądów kasyn oraz tyrady dotyczące komfortu parkingowego. Nie jest to lektura, która zmieni czyjekolwiek życie - ot, czytadło, co wiedziała chyba nawet sama autorka, gdyż forma tej "powieści" jest tak luźna, że właściwie żadna. Nie ma tu konkluzji, lekcji, progresji. Dobre do pociągu, ot, tyle.

To, co mnie natomiast zaciekawiło, to momentami dość tłuste i przaśne podejście do czegoś, co dziś nazwalibyśmy "poprawnością polityczną". Okej, lata 90. były szalone, ale z perspektywy współczesnego czytelnika wstawki o "pederastach", z którymi nie warto grać, albo nazywanie Azjatów per "to żółte i skośne" (tak, trzecia osoba liczby pojedynczej!)... Nie wiem, na pewno jest to na swój sposób ciekawe. No i wiadomo, skoro "rasizm" i "homofobia", to nie mogło też zabraknąć boomerskiego gadania o tym, jakie to baby mądre, ale zachowawcze, a za to chłopy takie i śmakie. Jak komuś filozofowanie w tym kolorze i pięćdziesiąte trzecie przynudzanie na temat złośliwości liczb losowych nie przeszkadza, to śmiało może czytać. Ale na pewno nie musi.

Początek tej króciutkiej książki zapowiada pasjonującą wiwisekcję tematu hazardu - od bodźców go napędzających aż po problematykę uzależnień. Szybko jednak okazuje się, że p. Chmielewska (bez żadnej złośliwości) woli "hazard" w formie jarmarczno-domowej - czyli wszelkiego rodzaju automaty, świecidełka i posiadówki w salonie na partyjce kości. Co więcej, to raczej mało...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
661
120

Na półkach: ,

Uwielbiam styl i humor z jakim pisze Chmielewska i tylko to mi się podobało. Hazardzistką nie jestem (na szczęście), więc tematyka nie jest bliska memu sercu. Jednak w wielu miejscach była przezabawna, a niezmiernie potrzebowałam się pośmiać. :)

Uwielbiam styl i humor z jakim pisze Chmielewska i tylko to mi się podobało. Hazardzistką nie jestem (na szczęście), więc tematyka nie jest bliska memu sercu. Jednak w wielu miejscach była przezabawna, a niezmiernie potrzebowałam się pośmiać. :)

Pokaż mimo to

avatar
816
816

Na półkach: , ,

Zabierając się za „Hazard” trzeba być albo hazardzistą (bez względu na to w jakim stopniu) lub bardzo lubić autorkę. Bowiem inaczej nie ma opcji żeby ta książka przypadła do gustu, może się w efekcie okazać bezgraniczną nudą. Ja ani nie bywam w kasynach, ani na wyścigach ani nie grywam hazardowo w karty. A i dla przyjemności rzadko. Ale za to uwielbiam Chmielewską nad życie toteż dlatego „Hazard” przeczytałem.

Całe te opisy gry w ruletkę, na automatach czy w karty były dla mnie nudne i nieciekawe. Ale już anegdoty autorki, jej wspomnienia i prywatne wtręty to po prostu coś wspaniałego. I to dla nich warto było w moim przypadku zabrać się za lekturę. Te fragmenty przeczytałem z przyjemnością i z uśmiechem na twarzy.

Niemniej jednak „Hazard” polecam jedynie fanom autorki. Albo hazardzistom ;)

Zabierając się za „Hazard” trzeba być albo hazardzistą (bez względu na to w jakim stopniu) lub bardzo lubić autorkę. Bowiem inaczej nie ma opcji żeby ta książka przypadła do gustu, może się w efekcie okazać bezgraniczną nudą. Ja ani nie bywam w kasynach, ani na wyścigach ani nie grywam hazardowo w karty. A i dla przyjemności rzadko. Ale za to uwielbiam Chmielewską nad życie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
479
165

Na półkach: , , , ,

Tej książki nie potrafię ocenić, bo na pewno nie oczekiwałam po niej fajerwerków, miała być zapychaczem pomiędzy innymi i umilaczem na parę godzin, przy którym się pośmieję.
Wydaje mi się, że Joanna Chmielewska potrafi pisać o wszystkim w swoim wyjątkowym, wspaniałym, humorystycznym stylu. Czytanie o jej poczynaniach w kasynach i innych tego typu miejscach rozpusty było przyjemnością, a opis gry w kości w jej mieszkaniu był po prostu cudowny i czułam się, jakbym sama z bohaterami grała, zwłaszcza że uwielbiam tę grę, choć sama gram według nieco innych zasad i ciekawie było poczytać o tych u Joanny.
O jednych hazardowych rozrywkach było mniej, o jednych więcej, czasem autorka pisała bezpośrednio o zasadach gry, a czasami nie, wspominała swoje wizyty w różnych polskich i europejskich kasynach. Przeczytałam kilka prawd o hazardzie, śmiesznych powiedzonek i nawet czegoś się dowiedziałam, jako że wcześniej nie bardzo miałam o wielu z tych gier pojęcie.
Polecam na wieczór, w który nie wiadomo, co przeczytać, a ma się tę książkę na półce w całej kolekcji, tak jak ja. Po jakichś czterech latach od kupienia nawet na nią przyszedł czas, choć nie sądziłam, że kiedyś po nią sięgnę.

Tej książki nie potrafię ocenić, bo na pewno nie oczekiwałam po niej fajerwerków, miała być zapychaczem pomiędzy innymi i umilaczem na parę godzin, przy którym się pośmieję.
Wydaje mi się, że Joanna Chmielewska potrafi pisać o wszystkim w swoim wyjątkowym, wspaniałym, humorystycznym stylu. Czytanie o jej poczynaniach w kasynach i innych tego typu miejscach rozpusty było...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2446
2372

Na półkach:

BAEDEKER HAZARDOWY.
Chmielewska na hazardzie się znała i dlatego przewodnik napisała, w którym twierdzi, że to jedyna przyjemność, której koszt może się zwrócić. Niektórzy amatorzy mają po prostu szczęście, lecz cała reszta winna tajniki zgłębić. Wśród licznych anegdot Chmielewska opisuje zawiść „białych” wywołaną wygrywaniem przez Azjatów sporych sum na automacie pokerowym (s.57):

„.....Zdenerwowani gracze rasy białej usiłują ich podglądać, także naśladować z rezultatem opłakanym.. ...Przemyśliwano, żeby się może do nich jakoś upodobnić. No owszem, zżółknąć dość łatwo, chociażby z samej zawiści, tylko z tymi oczkami nie bardzo...”

Czyli nawet w przewodniku po kasynach Chmielewska zachowuje swoje, tak lubiane, poczucie humoru. Żartuje z siebie, lecz i z czytelnika jak np. wygłaszając teorię złej passy przy ruletce (s.76):

„...Wszystko zależy od tego, czy zła passa jest zwykła, czy eż jadowita. Na jadowitą jest tylko jeden sposób: przeczekać. Boże broń, nie przełamywać! Prędzej już sobie człowiek przełamie kręgosłup...”

Tylko kiedy i jak stwierdzić, że zła passa jest jadowita ?
Automaty, ruleta, black – jack, bingo, kości, brydż, poker i wyścigi - we wszystko można wygrać, a jak to zrobić Chmielewska prawdę ci powie.
Dwie godziny świetnej rozrywki ! Polecam 10/10

BAEDEKER HAZARDOWY.
Chmielewska na hazardzie się znała i dlatego przewodnik napisała, w którym twierdzi, że to jedyna przyjemność, której koszt może się zwrócić. Niektórzy amatorzy mają po prostu szczęście, lecz cała reszta winna tajniki zgłębić. Wśród licznych anegdot Chmielewska opisuje zawiść „białych” wywołaną wygrywaniem przez ...

więcej Pokaż mimo to

avatar
342
85

Na półkach: , ,

Jak tu nie kochać Chmielewskiej?!? Uwielbiam. Jako młoda dziewczyna przeczytałam ten "poradnik" i chciałam spróbować choć części z wymienionych rzeczy. Warto przeczytać i warto sprawdzić to o czym pisze autorka.

Jak tu nie kochać Chmielewskiej?!? Uwielbiam. Jako młoda dziewczyna przeczytałam ten "poradnik" i chciałam spróbować choć części z wymienionych rzeczy. Warto przeczytać i warto sprawdzić to o czym pisze autorka.

Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach: ,

Wracam do Chmielewskiej po długiej przerwie. A że poker mi nie obcy Hazard czytało się bardzo miło. Książka na jeden wieczór. Humor i opisy gier na najwyższym poziomie.

Wracam do Chmielewskiej po długiej przerwie. A że poker mi nie obcy Hazard czytało się bardzo miło. Książka na jeden wieczór. Humor i opisy gier na najwyższym poziomie.

Pokaż mimo to

avatar
76
6

Na półkach:

Jedna z niewielu książek pani Joanny Chmielewskiej, która nie do końca mi podeszła. Trochę się wynudziłam, ale historia na pewno znajdzie swoich zwolenników.

Jedna z niewielu książek pani Joanny Chmielewskiej, która nie do końca mi podeszła. Trochę się wynudziłam, ale historia na pewno znajdzie swoich zwolenników.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Joanna Chmielewska Hazard Zobacz więcej
Joanna Chmielewska Hazard Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd