Powrót króla. Bitwa o Afganistan 1839-42

622 str. 10 godz. 22 min.
- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Return of a King
- Data wydania:
- 2014-10-23
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-10-23
- Liczba stron:
- 622
- Czas czytania
- 10 godz. 22 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788373925021
- Tłumacz:
- Michał Kłobukowski, Jacek Majewski
Dzieje Wielkiej Gry, w której angielscy dyplomaci i szpiedzy ścierali się z rosyjskimi w walce o wpływy w dziewiętnastowiecznym Afganistanie. Autor dowodzi, że Zachód wciąż tak samo nie rozumie Afganistanu, a mimo to próbuje przekonać tamtejsze plemiona do swoich wyobrażeń o godziwym życiu, choć mentalność Afgańczyków w gruncie rzeczy niewiele się zmieniła przez ostatnie sto kilkadziesiąt lat. Jest to zarazem książka o paranoi jako sile sprawczej w polityce: interesy Anglików w Afganistanie były całkowicie niezagrożone, póki nie doszli oni do wniosku, że zagraża im Rosja.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Powrót króla. Bitwa o Afganistan 1839-42 w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Powrót króla. Bitwa o Afganistan 1839-42
Poznaj innych czytelników
336 użytkowników ma tytuł Powrót króla. Bitwa o Afganistan 1839-42 na półkach głównych- Chcę przeczytać 271
- Przeczytane 58
- Teraz czytam 7
- Posiadam 32
- Historia 19
- Afganistan 3
- Posiadam 3
- Historyczne 2
- E-book 2
- Historia polityczna 2












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Powrót króla. Bitwa o Afganistan 1839-42
Bardzo dobre uzupełnienie wiedzy nabytej podczas czytania Wielkiej Gry. Powrót Króla dotyczy krótkiego, lecz niezwykle ważnego fragmentu wspomnianej historii. Autor bardzo dokładnie opisuje okoliczności, które doprowadziły do bezsensownej inwazji Anglików na Afganistan, jej przebieg oraz skutki. Jeżeli ktoś interesuje się tzw. Wielką Grą, zdecydowanie warto sięgnąć po Powrót Króla.
Bardzo dobre uzupełnienie wiedzy nabytej podczas czytania Wielkiej Gry. Powrót Króla dotyczy krótkiego, lecz niezwykle ważnego fragmentu wspomnianej historii. Autor bardzo dokładnie opisuje okoliczności, które doprowadziły do bezsensownej inwazji Anglików na Afganistan, jej przebieg oraz skutki. Jeżeli ktoś interesuje się tzw. Wielką Grą, zdecydowanie warto sięgnąć po...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczęśliwi Ci , którzy na nią trafili. Gdyż nie jest to w sumie pozycja która tak łatwo wpada w rękę. Bez rozpisywania - polecam. Solidna dawka historii, ubarwiana oryginalnymi zapiskami , wspomnieniami jej uczestników w egzotycznej oprawie. Ekscytacja podobna do oglądania pierwszy raz w kinie " W pustyni i w puszczy"
Szczęśliwi Ci , którzy na nią trafili. Gdyż nie jest to w sumie pozycja która tak łatwo wpada w rękę. Bez rozpisywania - polecam. Solidna dawka historii, ubarwiana oryginalnymi zapiskami , wspomnieniami jej uczestników w egzotycznej oprawie. Ekscytacja podobna do oglądania pierwszy raz w kinie " W pustyni i w puszczy"
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa historia napisana tak jakby czytało się powieść. Postaci historyczne są przedstawione tak że ożywają w wyobraźni czytelnika. Autor sięgał po mniej oczywiste źródła ze strony afgańskiej. Szczegółowo opisane wydarzenia, które w dużym stopniu ukształtowały państwowość dzisiejszego Afganistanu.
Bardzo ciekawa historia napisana tak jakby czytało się powieść. Postaci historyczne są przedstawione tak że ożywają w wyobraźni czytelnika. Autor sięgał po mniej oczywiste źródła ze strony afgańskiej. Szczegółowo opisane wydarzenia, które w dużym stopniu ukształtowały państwowość dzisiejszego Afganistanu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Wprowadziliście do naszego kraju wojsko. Ale jak zamierzacie je stąd wyprowadzić?”
Mehrab Chan, lokalny władca afgańskiego Kalatu w rozmowie z Alexandrem Burnsem, wiosna 1839 r.
William Dalrymple, obsypany nagrodami szkocki historyk, historyk sztuki, fotograf i krytyk, Komandor Orderu Imperium Brytyjskiego, w wydanej w 2012 roku „Powrót króla. Bitwa o Afganistan 1839 – 42” opisuje historię Wielkiej Gry lub też Turnieju Cieni, jak nazywali ją Rosjanie. To historia rywalizacji wielkich mocarstw ówczesnych czasów: Wlk. Brytanii i Rosji o to kto będzie panował na terenach Azji Środkowej i kto będzie kontrolował Afganistan.
To historia o tym, jak naród koczowników i pasterzy pokonał i upokorzył będące u szczytu swojej potęgi kolonialnej Imperium Brytyjskie. Jak doszło do niewyobrażalnej wręcz klęski wojsk brytyjskich i jak zawaliła się niczym domek z kart przygotowywana latami intryga polityczna mająca na celu przejęcie władzy nad Afganistanem przez Brytyjczyków.
Błyskotliwa, oparta na wielu źródłach z epoki i to zarówno brytyjskich jak i afgańskich, znakomicie oddająca klimat tamtych czasów i charakter bohaterów wydarzeń. Ukazująca jak niekompetencja, nieznajomość realiów społeczno-politycznych, zawiść czy chciwość niweczy latami przygotowywane plany.
I Wojna Afgańska pociągnęła za sobą mnóstwo ofiar, utratę prestiżu wielkiego mocarstwa, lecz niestety nie stała się przestrogą dla kolejnych prób podbicia Afganistanu.
Jest w tej historii również polski bohater – Jan Prosper Witkiewicz, Polak skazany na dożywotnie zesłanie do Azji, który zostaje rosyjskim szpiegiem w Azji Środkowej i bierze czynny udział w Turnieju Cieni. Postaci tej William Dalrymple poświęca sporo miejsca bo był on jedną z ważniejszych postaci tego wyścigu mocarstw.
Warto również sięgnąć po „Turniej Cieni” Elżbiety Cherezińskiej, która z trochę innej perspektywy opisuje te wydarzenia. I choć jest to beletrystyka, jest znakomitym uzupełnieniem pozycji Williama Dalrymple .
Zdecydowanie polecam.
„Wprowadziliście do naszego kraju wojsko. Ale jak zamierzacie je stąd wyprowadzić?”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMehrab Chan, lokalny władca afgańskiego Kalatu w rozmowie z Alexandrem Burnsem, wiosna 1839 r.
William Dalrymple, obsypany nagrodami szkocki historyk, historyk sztuki, fotograf i krytyk, Komandor Orderu Imperium Brytyjskiego, w wydanej w 2012 roku „Powrót króla. Bitwa o Afganistan 1839 –...
Wspaniala ksiazka :) czyta sie jednym tchem. Autor bardzo ciekawie opisuje wydarzenia ktore nie sa za bardzo znane w Polsce. Goraco Polecam :)
Wspaniala ksiazka :) czyta sie jednym tchem. Autor bardzo ciekawie opisuje wydarzenia ktore nie sa za bardzo znane w Polsce. Goraco Polecam :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdyby podręczniki do historii pisał William Dalrymple, albo jemu podobni autorki i autorzy, to uczylibyśmy się tego przedmiotu w szkołach z wypiekami na twarzach. „Powrót króla” jest książką fenomenalną, ale, zaznaczam, zdecydowanie dla osób interesujących się tematem tak niszowym jak wojna afgańsko-brytyjska 1839-1842. Dalrymple wykonał robotę nieprawdopodobną i rzetelną, a książkę napisał tak barwnie i ciekawie, że czapki z głów, czyta się jak najlepszy thriller. Do tego opisuje tamten upiorny epizod historii wielkiego Zjednoczonego Królestwa (kto czytał rozumie ironię) w kontekście kolejnych prób zawłaszczenia Afganistanu w celu niesienia mu wyzwolenia, wolności, demokracji, kultury, cywilizacji itp itp. czy to przez czcigodnych Brytyjczyków czy popędliwych Sowietów czy przemądrzałych Amerykanów.
Książka jest niesamowicie sugestywną historią ludzkiej głupoty i buty (najeźdźców, kolonizatorów) oraz okropności wojny pokazanej bez filtra (okrucieństwo, bestialstwo, barbarzyństwo w całej krasie, pięćset lat temu, sto czy teraz, na naszych oczach). To wszystko czyni „Powrót króla” książką aktualną, do czytania tu i teraz i dopóki ludzkość nie zmądrzeje (czyli ZAWSZE?).
„Wojna niesie za sobą szczególnie odrażający gatunek zła - rodzi i podsyca ducha zemsty, rozbudzając wszystkie tkwiące w uśpieniu w ludzkich sercach złowrogie namiętności i popychając do czynów przystającym raczej demonom aniżeli istotom stworzonym na podobieństwo boże…” pisał w swojej książce o Afganistanie „An Account of the Kingdom of Kabul” Mountstuard Elphinstone, w pierwszej połowie XIX wieku.
Do tego wspaniały obraz afgańskich obyczajów, ceremoniałów i mentalności. Zupełnie jakbyśmy przenieśli się do innego świata. Tak właśnie powinno pisać się o historii.
Gdyby podręczniki do historii pisał William Dalrymple, albo jemu podobni autorki i autorzy, to uczylibyśmy się tego przedmiotu w szkołach z wypiekami na twarzach. „Powrót króla” jest książką fenomenalną, ale, zaznaczam, zdecydowanie dla osób interesujących się tematem tak niszowym jak wojna afgańsko-brytyjska 1839-1842. Dalrymple wykonał robotę nieprawdopodobną i rzetelną,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFortuna kołem się toczy, chciałoby się powiedzieć. Szkocki historyk zabiera czytelników do Afganistanu, najechanego … i opuszczonego przez Brytyjczyków 180 lat temu. Jednak czyni to w sposób taki, że trudno się oderwać od lektury. Wspomaga się cytatami, ale wyłącznie spośród źródeł z epoki, przede wszystkim naocznych świadków i uczestników.
Na wstępie otrzymujemy dramatis personae, począwszy od afgańskich szachów i wezyrów oraz ich rodzin, poprzez aktorów strony brytyjskiej i … rosyjskiej. Wśród tych ostatnich najwybitniejszą postacią jest Jan Prosper - alias Iwan Wiktorowicz - Witkiewicz, zesłaniec z Litwy, multilingwista i rosyjski szpieg w Azji Środkowej. Wymieniony (bez nazwiska) także w biografii Humboldta oraz bohater powieści Andrzeja Brauna „Wallenrod”, gdzie jest opisane (jak i w omawianej książce) jego spotkanie z rodakiem autora i angielskim odpowiednikiem Polaka – Alexandrem Burnesem. To pozwala zapoznać się i oswoić przede wszystkim z bohaterami afgańskimi z rodów Sadozai i Barakzai i angielskimi politykami i oficerami, co ułatwia dalszą lekturę. Nawiasem mówiąc słowniczek też powinien był znaleźć się na początku, a nie na końcu.
Autor wtajemnicza nas w faktyczne powstanie Afganistanu, czyli Chorasanu, powstałego z terytoriów etnicznie pasztuńskich oraz części odebranej Persji czy Uzbekom po upadku państwa Wielkich Mogołów. Teren ten, jak w XX wieku i później stał się polem rozgrywek możnych tego świata. Wówczas Rosji i Wielkiej Brytanii, później ZSRR i znów Rosji oraz USA. I co najciekawsze, ci na poły „dzicy”, a na pewno biedni i fanatyczni afgańscy górale poradzili sobie ze wszystkimi potęgami, które mogły je pokonać, ale nie podbić.
Brytyjską inwazję z osadzeniem wygnanego władcy poprzedziła dyplomatyczna rozgrywka, część tego co Anglicy nazwali „Wielką grą” a Rosjanie „Turniejem cieni”, w której brał kluczowy udział nasz rodak i wspomniany Szkot Burnes.
Łatwiej jest okraść ogród niż go uprawiać i utrzymać, o czym przekonało się największe imperium ówczesnego zachodniego świata, a jak wynika z książki kolos na glinianych nogach. Świadczą o tym „sukcesy” brytyjskiej dyplomacji oraz ich wojsk w czasie inwazji i odwrotu.
Tę część książki czyta się jak powieść przygodową oraz naturalistyczny manifest antywojenny. Nie ma żadnych rycerskich potyczek, jest przemoc, gwałty, masakry, przekupstwo oraz zawodowi oszuści, zdrajcy, wiarołomcy i rozbójnicy w mundurach obu armii. Bolą losy tych, którzy uwierzyli Brytyjczykom oraz tych, którzy robili wszystko, by uniknąć przelewu krwi. Autor nie byłby praktycznym i merkantylnym synem Albionu, gdyby nie wyliczył kosztów przedsięwzięcia i … nie uświadomił jego skutków dla dalszej polityki imperialnej.
Modelowa książka historyczna.
Fortuna kołem się toczy, chciałoby się powiedzieć. Szkocki historyk zabiera czytelników do Afganistanu, najechanego … i opuszczonego przez Brytyjczyków 180 lat temu. Jednak czyni to w sposób taki, że trudno się oderwać od lektury. Wspomaga się cytatami, ale wyłącznie spośród źródeł z epoki, przede wszystkim naocznych świadków i uczestników.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa wstępie otrzymujemy dramatis...
Świetna książka, niesamowicie na czasie i zapowiadająca dokładnie czego doświadczyliśmy w sierpniu 2021. Napisana również w taki sposób, że czyta się ją jak rasową powieść.
Świetna książka, niesamowicie na czasie i zapowiadająca dokładnie czego doświadczyliśmy w sierpniu 2021. Napisana również w taki sposób, że czyta się ją jak rasową powieść.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria lubi się zabawnie powtarzać. W 1841 roku brytyjska Kompania Wschodnioindyjska wynegocjowała w Kabulu ewakuację własnych wojsk nieskutecznie walczących z afgańskimi powstańcami, nie zważając na dalsze losy zainstalowanego przez nie władcy. Zmarnotrawiono wiele tysięcy ofiar i wydanych milionów funtów, by w gruncie rzeczy przywrócić status quo sprzed inwazji. Brzmi znajomo prawda?
Ta błyskotliwie napisana pozycja podkreśla wiele analogii XIX-wiecznej wojny kolonialnej ze współczesnymi nam interwencjami w Afganistanie i Iraku. Jednocześnie czyni to nienachalnie, wręcz podprogowo. Fatalne przygotowanie wywiadowcze, kłamstwa propagandowe, niezrozumienie realiów Afganistanu, podejmowanie decyzji w oparciu o myślenie życzeniowe - mimo upływu lat i postępu technologicznego niewiele się zmieniło, a decydenci popełniają te same błędy.
Mimo współczesnych odniesień to przede wszystkim znakomita książka historyczna, z potężną bibliografią, obejmującą nie tylko relacje brytyjskie, ale i afgańskie, czy rosyjskie. Oczywiście pojawia się wątek polski - sporo miejsca poświęcono tu postaci Iwana Witkiewicza. "Powrót króla" pomaga również lepiej pojąć realia samego Afganistanu. To wciąż kraj, w którym każdorazowa seria wrogich zwycięstw skłania do przejścia na jego stronę, najwierniejsi stronnicy znienacka zmieniają sojusze, a więzi rodowe i plemienne znaczą więcej niż interes państwowy. Lektura obowiązkowa dla osób zainteresowanych tamtym regionem.
Historia lubi się zabawnie powtarzać. W 1841 roku brytyjska Kompania Wschodnioindyjska wynegocjowała w Kabulu ewakuację własnych wojsk nieskutecznie walczących z afgańskimi powstańcami, nie zważając na dalsze losy zainstalowanego przez nie władcy. Zmarnotrawiono wiele tysięcy ofiar i wydanych milionów funtów, by w gruncie rzeczy przywrócić status quo sprzed inwazji. Brzmi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnio mam wielkie szczęście czytania książek niesamowitych, i ta pozycją taką się okazała. Sięgałem do niej z dystansem - no bo po cóż mi wiedza na temat nie znanego mi epizodu z historii powszechniej, która na dodatek liczy 600 stron; po cóż się koncentrować na tak małym epizodzie. Początek książki trochę potwierdził mój sceptycyzm: dużo postaci w dodatku o arabskich albo hinduskich nazwiskach, miejsca, miejscowości, wydarzenia; gubiłem się w tym bardzo, ale z czasem do tego przywykłem i ogromnie urzeczony jestem narracją prowadzoną przez autora. Reportaż historyczny to teraz to co chciałbym czytać.
Ostatnio mam wielkie szczęście czytania książek niesamowitych, i ta pozycją taką się okazała. Sięgałem do niej z dystansem - no bo po cóż mi wiedza na temat nie znanego mi epizodu z historii powszechniej, która na dodatek liczy 600 stron; po cóż się koncentrować na tak małym epizodzie. Początek książki trochę potwierdził mój sceptycyzm: dużo postaci w dodatku o arabskich...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to