Portret artysty z czasów młodości

Okładka książki Portret artysty z czasów młodości autora James Joyce,
Okładka książki Portret artysty z czasów młodości
James Joyce Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy literatura piękna
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
A portrait of the artist as a young man
Data wydania:
1977-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1977-01-01
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Zygmunt Allan
Inne
Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Portret artysty z czasów młodości w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Portret artysty z czasów młodości

Średnia ocen
6,6 / 10
30 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Portret artysty z czasów młodości

avatar
67
51

Na półkach:

To moje drugie spotkanie z Joycem i przebiegło w o wiele przyjemniejszej atmosferze niż w przypadku Ulissesa.

To moje drugie spotkanie z Joycem i przebiegło w o wiele przyjemniejszej atmosferze niż w przypadku Ulissesa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
642
141

Na półkach:

Kiedy czytałam tę książkę jako nastolatka uznałam, że pomsył starzejącego się obrazu jest bardzo interesujący, ale cała historia wydała mi się zbyt wydumana i nieprwadopodobna. Kiedy wróciłam do niej po latach odkryłam zupełnie inne aspekty. To książka o kształtowaniu się charakteru, dojrzewaniu i starzeniu. Najbardziej porażąjący wydał mi się fakt wzjemnego wpływu na nasz sposób myślenia ludzi, jakimi się otaczamy. Na skutek naginania moralnych zasad, każdy kolejne draństwo przychodzi Dorianowi z większą łatwością, aż dostrzega pewnego dnia jak bardzo oddalilł się od młodzieńczych ideałów. To bardzo uniwersalna książka o nieodwracalnym upływie czasu, starzeniu się i moralnym rozkładzie. Genialna!

Kiedy czytałam tę książkę jako nastolatka uznałam, że pomsył starzejącego się obrazu jest bardzo interesujący, ale cała historia wydała mi się zbyt wydumana i nieprwadopodobna. Kiedy wróciłam do niej po latach odkryłam zupełnie inne aspekty. To książka o kształtowaniu się charakteru, dojrzewaniu i starzeniu. Najbardziej porażąjący wydał mi się fakt wzjemnego wpływu na nasz...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
707
133

Na półkach: , ,

Oj, Joyce przynudza w tej swojej fabularyzowanej i pisanej na wzór mitu biografii, niestety.

Za pierwszym podejściem porzuciłam ok. 80 strony. Potem przeczytałam Ulissesa, i wow, to było tak dobre, że postanowiłam dać szansę również "Portretowi". Niestety, ciężko się to czyta i nie ma fascynacji. Opisywane są zwykłe wydarzenia (tło dawnej Irlandii, jezuickiego wychowania itp. może być ciekawe) w mało interesujący sposób.

Na uwagę zasługuje sugestywny obraz piekła, perełka.

Przeczytanie wstępu (w moim wydaniu było napisał je Dieter Fusch) rzuca ciekawe światło na lekturę, zwłaszcza intrygujące nawiązania do mrocznej części życia mitycznego Dedala.

Polecałabym wielkim fanom Joyce'a albo osobom zainteresowanym losami Stephana Dedalusa sprzed Ulissesa.

Mimo wszystko lubię Joyce'a i fajnie, że tak rozwinął później warsztat. Oceniam na 6/10 ze względu na ogólną sympatię do autora, obraz piekła i kilka ciekawych fragmentów zdań i przemyśleń.

Oj, Joyce przynudza w tej swojej fabularyzowanej i pisanej na wzór mitu biografii, niestety.

Za pierwszym podejściem porzuciłam ok. 80 strony. Potem przeczytałam Ulissesa, i wow, to było tak dobre, że postanowiłam dać szansę również "Portretowi". Niestety, ciężko się to czyta i nie ma fascynacji. Opisywane są zwykłe wydarzenia (tło dawnej Irlandii, jezuickiego wychowania...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2172 użytkowników ma tytuł Portret artysty z czasów młodości na półkach głównych
  • 1 123
  • 1 016
  • 33
302 użytkowników ma tytuł Portret artysty z czasów młodości na półkach dodatkowych
  • 228
  • 22
  • 11
  • 11
  • 10
  • 10
  • 10

Inne książki autora

Okładka książki Mistrzowie opowieści o miłości. Od Hansa Christiana Andersena do Margaret Atwood Hans Christian Andersen, Margaret Atwood, Iwan Bunin, Truman Capote, Anton Czechow, Stig Dagerman, James Joyce, Etgar Keret, Clarice Lispector, Malcolm Lowry, Yukio Mishima, William Shakespeare
Ocena 6,5
Mistrzowie opowieści o miłości. Od Hansa Christiana Andersena do Margaret Atwood Hans Christian Andersen, Margaret Atwood, Iwan Bunin, Truman Capote, Anton Czechow, Stig Dagerman, James Joyce, Etgar Keret, Clarice Lispector, Malcolm Lowry, Yukio Mishima, William Shakespeare
Okładka książki Angielski. The Dubliners = Dublińczycy. Poziom B2-C1 Joanna Brodziak, Marcin Frankiewicz, James Joyce
Ocena 7,3
Angielski. The Dubliners = Dublińczycy. Poziom B2-C1 Joanna Brodziak, Marcin Frankiewicz, James Joyce
James Joyce
James Joyce
Irlandzki pisarz tworzący w języku angielskim, jeden z najwybitniejszych pisarzy XX wieku. Urodził się w katolickiej rodzinie Johna Stanislaua Joyce’a i Mary Jane Joyce w Rathgar, dzielnicy Dublina. Był najstarszym z dziesięciorga rodzeństwa, z których dwoje umarło na tyfus. Rodzina Joyce’a, poza krótkim okresem dobrobytu, żyła w nędzy. Rodzice posłali Jamesa do szkoły jezuickiej Clongowes Wood College. Joyce miewał lęki już od czasów młodości. Lęk przed psami spowodowany był atakiem jednego z tych czworonogów. Miał również lęki przed burzami z piorunami i przed morzem. W pewnym okresie zaczął bać się wiary. Już w młodym wieku postanowił zostać pisarzem. W 1891 roku Joyce napisał wiersz ku czci Charlesa Parnella, „niekoronowanego króla Irlandii” pod tytułem Et tu Healy. Jego ojciec wydrukował to dziełko i wysłał do Biblioteki Watykańskiej, a w listopadzie tego roku opublikował je w „Stubbs Gazette”. W 1893 ojciec zrezygnował z pracy, co stało się powodem nędzy rodzinnej i zmusiło młodego Joyce’a do nauki w domu. W tym czasie ojciec John popadł w alkoholizm, James opisywał to później w opowiadaniach Dublińczycy. Następnie James przeniesiony został do szkoły jezuickiej Belvedere. W wieku 16 lat porzucił wiarę. Odmówił wtedy swojej matce przyjęcia komunii w czasie Wielkanocy, co opisał również w swej autobiograficznej książce Portret artysty z czasów młodości. Tłumaczył to swoim strachem przed ewentualną prawdziwością religii. Pomimo nieprzyznawania się do wiary, studiował namiętnie filozofię św. Tomasza z Akwinu, którego estetyka była podstawą filozoficzną jego twórczości. Gdy miał 17 lat, wielki wpływ wywarła na niego lektura dzieł Henryka Ibsena. Na studiach jako jedyny nie krytykował dramatów Williama Butlera Yeatsa, oskarżanego o czary i brak patriotyzmu. Powtarzał wielokrotnie, także w swoich książkach, że nie będzie służył rzeczom, w które nie wierzy, choćby była to religia, ojczyzna czy rodzina. Prowadził bardzo rozwiązłe życie. Od 1898 studiował filologię i filozofię na uniwersytecie w Dublinie (University College Dublin),ucząc się włoskiego, francuskiego i staroangielskiego. Po napisaniu Świętego Oficjum w 1902 przerwał studia medyczne w Dublinie i wyjechał pierwszy raz do Paryża. W 1904 opuścił Irlandię udając się do Triestu wraz z Norą Barnacle, swą późniejszą żoną. Mieszkał w Zurichu i Paryżu. Pisał wtedy Stefana bohatera, którego uznał za dzieło nieudane, a większość rękopisu spalił. Jego kolejną próbą opisania siebie był Portret artysty z czasów młodości, który wydał w 1904 roku. W postaci Stefana Dedalusa (znanej także ze Stefana bohatera i Ulissesa) autor zawarł swoje życie i credo. Zurych i Triest W roku 1904 przeniósł się do Zurychu. Uczył tam w szkole językowej Berlitz. Wysłany do Triestu zaczął pisać Ulissesa. Jednym z jego uczniów był Italo Svevo – włoski pisarz, którego twórczość została odkryta w latach 50. XX wieku. Następnie uczył w Puli, do czasu gdy Austriacy, po wykryciu siatki szpiegowskiej, postanowili wysiedlić wszystkich obcych. Po roku Nora urodziła Giorgio (w domu Joyce’ów mówiło się po włosku, stąd włoska wersja imienia). Często pomagał mu jego młodszy brat, Stanisław Joyce, którego w książkach James opisuje jako natręta. Po urodzeniu Giorgia Stanisław chciał dołączyć do Joyce’ów w Trieście. Stanisław opiekował się starszym bratem dbając o jego zdrowie (Joyce sięgał po alkohol jak jego ojciec). W 1906 roku Joyce przeniósł się do Rzymu, gdzie pracował w miejskim banku. Rzym jednak mu się nie spodobał, wrócił więc do Triestu, gdzie w 1907 roku Nora urodziła córkę, Łucję. W 1908 roku Joyce’owie odwiedzili Irlandię. James przedstawił syna Johnowi Joyce’owi, a Nora odwiedziła rodzinę w Galway. W 1912 James jeszcze raz odwiedził Dublin, gdzie wydał Dublińczyków. W 1915 roku zamieszkał w Zurychu. Często bywał w kawiarniach, gdzie spotkać można było między innymi Lenina. Słynny krytyk Ezra Pound zapoznał wtedy Joyce’a ze znaną wydawczynią, emancypantką Harriet Shaw Weaver, która później wydała w Paryżu jego Ulissesa. Pewnego dnia Joyce miał silny krwotok z oka. Po pewnym czasie musiał założyć opaskę, a jego wzrok z roku na rok się pogarszał, aż ostatecznie stracił go zupełnie. Od 1917 do 1930 przeszedł 25 operacji okulistycznych. W tym czasie jego córka Łucja zachorowała na schizofrenię. Jedynym napisanym wtedy dziełem był Finnegans Wake. Życie skończył w Zurychu, gdzie – jak mówiono – „zmarł pijany, ślepy i bez grosza”. Wiele źródeł podaje, że był chory na syfilis i być może to, mimo leczenia, wyniszczyło mu organizm. Zmarł na zapalenie otrzewnej o drugiej rano, 13 stycznia 1941 roku, przed utratą świadomości mówiąc „Czy nikt nie rozumie?”. Zwłoki skremowano na Fluntern Cemetery. Po śmierci odnaleziono rękopis zatytułowany Giacomo Joyce, który został wydany dopiero w latach sześćdziesiątych XX wieku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Portret artysty z czasów młodości

Więcej
James Joyce Portret artysty w wieku młodzieńczym Zobacz więcej
James Joyce Portret artysty z czasów młodości Zobacz więcej
James Joyce Portret artysty w wieku młodzieńczym Zobacz więcej
Więcej