rozwińzwiń

Cicha iluminacja

Okładka książki Cicha iluminacja autora Hongzhi Zhengjue, 9788392463337
Okładka książki Cicha iluminacja
Hongzhi Zhengjue Wydawnictwo: Miska Ryżu ezoteryka, senniki, horoskopy
132 str. 2 godz. 12 min.
Kategoria:
ezoteryka, senniki, horoskopy
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Cultivating the Empty Field: The Silent Illumination of Zen Master Hongzhi,(Mozhao ming)
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
132
Czas czytania
2 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788392463337
Tłumacz:
Bon Gak
Średnia ocen

8,6 8,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Cicha iluminacja w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Cicha iluminacja

Średnia ocen
8,6 / 10
5 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Cicha iluminacja

Sortuj:
avatar
58
49

Na półkach:

Przeczytałem. Ale czy zrozumiałem? Nie wiem. Jak dla mnie zen to dobre życie zamknięte tu i teraz. Coś jak mindfulness, tyle że level pro (mindfulness to taki zen dla zachodnich mieszczuchów).
"Polerowanie" czystego umysłu można uprawiać przez całe życie i ja to rozumiem tak jak tę japońską wykłądnię o doskonaleniu się w jakiejś dziedzinie przez całe życie, z takim zapasem, że nawet do śmierci nie osiagniemy perfekcji. Czy mistrzowie zen dotarli do celu i go osiągnęli? Tego nie wiem. Wydaje mi się, że jakoś do tego się zbliżyli bardziej niż inni.
"Cicha iluminacja" to jest swego rodzaju podręcznik, ale odniosłem wrażenie, że nie da się chyba tego stanu opisać. Co mnie uderzyło po pierwszym przeczytaniu to zmiana mojego myślenia w stosunku do dziedzin kreatywnych, którymi hobbystycznie się zajmuję. Okazuje się, że muzykowanie czy rysowanie to dla mnie zen. Ja w ten sposób poleruję jasny umysł. Tyle tylko, że cicha iluminacja to medytacja bezobiektowa. Może więc przyjdzie czas, że będę potrafił medytować bez rekwizytów? Na pewno jeszcze wrócę do lektury tych pism.

Przeczytałem. Ale czy zrozumiałem? Nie wiem. Jak dla mnie zen to dobre życie zamknięte tu i teraz. Coś jak mindfulness, tyle że level pro (mindfulness to taki zen dla zachodnich mieszczuchów).
"Polerowanie" czystego umysłu można uprawiać przez całe życie i ja to rozumiem tak jak tę japońską wykłądnię o doskonaleniu się w jakiejś dziedzinie przez całe życie, z takim...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1595
508

Na półkach:

Co do treści książki nie będę się wypowiadał, bo to klasyk o bezsprzecznej wartości. Natomiast co do jakości wydania, to same plusy: staranny wstęp, wprowadzenie, mnóstwo przypisów, załączniki. Jedynymi ewentualnymi minusami jest być może tłumaczenie na podstawie wydania angielskiego i jednak brak przypisów przy niektórych trudniejszych interpretacyjnie fragmentach.

Co do treści książki nie będę się wypowiadał, bo to klasyk o bezsprzecznej wartości. Natomiast co do jakości wydania, to same plusy: staranny wstęp, wprowadzenie, mnóstwo przypisów, załączniki. Jedynymi ewentualnymi minusami jest być może tłumaczenie na podstawie wydania angielskiego i jednak brak przypisów przy niektórych trudniejszych interpretacyjnie fragmentach.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
386
231

Na półkach: ,

To moja trzecia lektura pism mistrzów zen sprzed około tysiąca lat. Równie genialna, co inne. Kogo interesuje autentyczna duchowość, powinien się zapoznać.

To moja trzecia lektura pism mistrzów zen sprzed około tysiąca lat. Równie genialna, co inne. Kogo interesuje autentyczna duchowość, powinien się zapoznać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

32 użytkowników ma tytuł Cicha iluminacja na półkach głównych
  • 25
  • 6
  • 1
8 użytkowników ma tytuł Cicha iluminacja na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Hongzhi Zhengjue
Hongzhi Zhengjue
Urodził się w Xixhou w dzisiejszej prowincji Shanxi w rodzinie Li. Pochodził z rodziny intelektualistów od dawna związanej z chanem. Jego ojciec Congdao i dziadek praktykowali u mistrza chan Huilina Dexuna (zm. 1107 lub 1110),ucznia Huanglonga Huinana, założyciela odłamu szkoły linji – huanglong. Był bardzo zdolny i jeszcze zanim osiągnął wiek 7 lat, zapamiętał tysiące znaków pisma chińskiego. Mistrz ów rozpoznał wielkie zdolności Zhengjuego i zachęcił jego ojca do oddania chłopca do klasztoru. Ojciec oddał go do klasztoru, gdy syn miał 11 lat. Ordynację mnisią przyjął w wieku 14 lat w klasztorze Ziyun (Chmura Współczucia). W wieku 18 lat wyruszył w wędrówkę jako yunshui (dosłownie obłoki i woda; nowicjusz),po złożeniu przysięgi, że nie powróci, dopóki nie rozwiąże wielkiej sprawy życia i śmierci. Jego pierwszym nauczycielem był słynny uczeń Furonga Daokaia – Kumu Facheng (1071–1128). Klasztor mistrza znajdował się w Ruzheng w prow. Henan. Pod jego kierunkiem Zhengjue osiągnął pierwsze przebudzenie, ale mistrz kazał mu poszukać innego nauczyciela, co pomoże mu w pełnym zrozumieniu. Zhengjue na swojego nowego nauczyciela wybrał Danxię Zichuna (1064–1117). Pewnego razu w 1113 r. mistrz spytał go Co mi powiesz o twoim ja przed pustą kalpą?". Zhengjue odparł Ropucha w stawie połyka księżyc; o północy nie polegamy na kurtynie zasłaniającej jasność nocy. Mistrz powiedział Wciąż nie jesteś tam, powiedz coś więcej. Gdy Zhengjue chciał coś powiedzieć, mistrz uderzył go kijem i rzekł Czy wciąż mówisz, że nie polegasz [na rzeczach]? W tym momencje Zhengjue osiągnął oświecenie i pokłonił się. Mistrz powiedział Dlaczego nie powiesz czegoś? Zhengjue powiedział Dziś straciłem moje pieniądze i zostałem ukarany. Danxia powiedział Nie mam już czasu uderzać ciebie. Wyjdź. Zhengjue miał wtedy 23 lata. Piastował następnie kilka klasztornych stanowisk towarzysząc mistrzowi Danxii. Gdy mistrz został opatem w klasztorze na górze Dahong, udał się tam także. Gdy w 1117 r. mistrz Danxia zmarł, opatem w tym klasztorze został Dahong Shanzhi (uczeń mistrza chan Dahonga Bao’ena (1058–1111) i Zhengjue także mu służył. Gdy w 1121 r. opatem został jego brat w Dharmie Huizhao Qingyu (1078–1140) także pracował dla niego. W tym czasie miał już także swoich uczniów, którzy spodziewali się, że będzie on wielkim mistrzem chan. W ciągu najbliższych 4 lat służył u mistrza Chanti Weizhao w klasztorze Yuantong na górze Lu, a później u Zhenxie Qingliao (1088–1151) na górze Changlu. W 1124 r. został po raz pierwszy wyznaczony na opata klasztoru Puzhao w Sizhou w dzisiejszej prow. Anhui. W tym okresie mistrz napisał pierwszy zbiór 100 dawnych gong’anów z jego wierszowanymi komentarzami. W tym czasie na skutek roporządzenia antybuddyjskiego cesarza Huizonga, który zabierał połowę buddyjskiego klasztoru i osadzał w nim taoistów, klasztor Puzhao był w połowie taoistyczny. Gdy w 1126 r. cesarz udał się na inspekcję po południowej części Chin, Zhengjue poprowadził jego mnisią społeczność na przywitanie cesarza. Cesarz był pod takim wrażeniem mistrza i jego mnichów, że nakazał zwrócić resztę klasztoru buddystom. W 1127 r. Zhengjue został opatem w klasztorze Taiping Xingguo w Shuzhou w południowej części prow. Anhui, przy rzece Jangcy. 10 miesiąca tego samego roku został opatem klasztoru Yuantong na górze Lu. Tutaj poznał uczonych-urzędników Fenga Wenshu i Fana Zongyina (1098–1136),którzy później napisali wstępy do zbioru mów i nauk mistrza. Następnie był krótko opatem w klasztorze Nengren (w 1128 r.). Po kilku miesiącach jednak, z niewiadomych powodów, opuścił ten klasztor i udał się na górę Yunju, gdzie opatem był słynny mistrz chan szkoły linii Yuanwu Keqin (1063–1135). Wezwał on mistrza do zostania opatem w klasztorze w Changlu, gdzie przedtem był już głównym mnichem. Na podjęcie przez niego decyzji o opuszczeniu Changlu w następnym roku wpływ miało także wkroczenie na południe armii Jin. Opuścił więc ten klasztor i jesienią 1129 r. przybył do Mingzhou (obecnie Ningbo w prow. Zhejiang). Zatrzymał się na noc w klasztorze Jingde na górze Tiantong, a kiedy okazało się, że klasztor nie ma opata, przyjął to stanowisko. Klasztor był mały i podupadły. Pod kierownictwem mistrza rozbudował się i studiowało w nim 1200 mnichów. Zhengjue pozostał a tym klasztorze przez resztę swojego życia, czyli przez prawie 30 lat, z jedną małą kilkumiesięczną przerwą, gdy był krótko w 1138 r. opatem klasztoru Lingying w stolicy Lin’anie (dzisiejszy Hangzhou. Było to dość niezwykłe, aby mistrz chan tak długo przebywał w jednym klasztorze. 9 miesiąca 1157 r. Hongzhi odwiedził znajome osoby w rejonie klasztoru i pożegnał się z nimi. 7 dnia 10 miesiąca powrócił do klasztoru. Wczesnym rankiem następnego dnia wykąpał się i zmienił szaty. Usiadł w pozycji medytacyjnej i pożegnał się z mnichami. Poprosił służącego o pędzelek i napisał list do swojego przyjaciela mistrza chan Dahui Zonggao ze szkoły linji, w którym prosił go o zajęcie się jego sprawami po śmierci. Następnie napisał wiersz: Puste kwiaty złudnego snu, Sześćdziesiąt siedem lat, Biały ptak znika we mgle, Jesienne wody dotykają nieba. Odłożył pędzel i zmarł. Stało się to 31 października 1157 r. Jego ciało, które nie uległo żadnym zmianom, umieszczono po 7 dniach w stupie nazwanej Boskie Światło. Otrzymał pośmiertne imię Bezkresna Mądrość (chiń. Hongzhi).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Cicha iluminacja

Więcej
Hongzhi Zhengjue Cicha iluminacja Zobacz więcej
Więcej