rozwińzwiń

Księga niepokoju spisana przez Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie

Okładka książki Księga niepokoju spisana przez Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie autora Fernando Pessoa, 9788363056049
Okładka książki Księga niepokoju spisana przez Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie
Fernando Pessoa Wydawnictwo: Lokator Seria: Seria Anachroniczna literatura piękna
464 str. 7 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Seria Anachroniczna
Tytuł oryginału:
Livro Do Desassossego Por Bernardo Soares
Data wydania:
2013-09-21
Data 1. wyd. pol.:
2013-09-21
Liczba stron:
464
Czas czytania
7 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363056049
Tłumacz:
Michał Lipszyc

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Księga niepokoju spisana przez Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Księga niepokoju spisana przez Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie

Średnia ocen
8,4 / 10
324 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Księga niepokoju spisana przez Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie

Sortuj:
avatar
125
125

Na półkach: , , ,

Cytatów z tej książki na pewno kiedyś użyje do postów na Facebooku i Instagramie

Cytatów z tej książki na pewno kiedyś użyje do postów na Facebooku i Instagramie

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
47
6

Na półkach:

Pierwsze i prawdopodobnie ostatnie moje podejście do Pessoa. Książka jest stosunkowo długa i ciężka do przeczytania, mi bardzo się dłużyła i język autora zupełnie mi nie podszedł ani nie pomógł w przebrnięciu.

Niesamowicie zaciekawiło mnie podejście autora do tworzenia nowych heteronimów w swoim życiu, a nawet tłumaczenia jak różnią się między sobą i czasem jak nawet różnią się od niego samego/jego własnych poglądów. Do tego znalazłem parę ciekawych ideii i cytatów, niestety zbyt mało aby usprawiedliwić długość książki.

Co ciekawe czytałem ją przypadkiem w podobnym czasie gdy zacząłem czytać dzieła Seneki i ta, powiedzmy antyczna samoanaliza gra z moją duszą dużo dużo bardziej, nawet jeśli autorzy dochodzą do podobnych wniosków. Myślę, że takie podejście do samego siebie i świata jest bardzo potrzebne dzisiaj, gdzie każdy co raz bardziej jest 100% przekonany tylko do swoich poglądów bez otwierania się na innych, a tak na prawdę po długiej i bolesnej "samoanalizie" może się okazać, że nic z naszych poglądów nie jest nasze, a jedynie zaszczepione w nas przez różne doświadczenia czy relacje.

Czytając ją myślałem własnie, że opinie będą bardzo podzielone, albo 10 albo 1, ja starałem się być jak najbardziej obiektywnym nawet jeśli lektura mnnie trochę wymęczyła w złym sensie tego słowa znaczeniu, to jednak ze względu na powyższe argumenty myślę, że warta przeczytania, nawet fragmentami.

Końcowo powiem, że wg. mnie książka nie jest aż tak pesymistyczna jakby się zdawało na pierwszy rzut oka, w wielu momentach, sczególnie opisach natury widać ukochanie życia takiego jakim jest, na swój może lekko "czarny" sposób, ale jednak odczytywałem te fragmenty jako coś pozytywnego! :)

Pierwsze i prawdopodobnie ostatnie moje podejście do Pessoa. Książka jest stosunkowo długa i ciężka do przeczytania, mi bardzo się dłużyła i język autora zupełnie mi nie podszedł ani nie pomógł w przebrnięciu.

Niesamowicie zaciekawiło mnie podejście autora do tworzenia nowych heteronimów w swoim życiu, a nawet tłumaczenia jak różnią się między sobą i czasem jak nawet...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
76
28

Na półkach: , ,

Gdybym miała wypisać najlepsze cytaty, musiałabym przepisać całą "Księgę...".

Gdybym miała wypisać najlepsze cytaty, musiałabym przepisać całą "Księgę...".

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
118
39

Na półkach:

Książka czytana powoli i długo - czyli tak, jak na to zasługuje. Z pewnością jeszcze do niej wrócę, bo to prawdziwe złoto. Dla wszystkich piszących jest to prawdziwa kopalnia wiedzy. Albo antywiedzy pozwalającej na zdanie sobie sprawy z tego, że jedyną obserwacją jakiej można dokonać, jest mglista introspekcja.

“Dla artysty to, co zbędne, jest wadliwe, bo zakłóca efekt, pomniejszając go.”

Zauważyłem, że czytając tę książkę moje pisanie znacznie się poprawiło. W stylu Pessoi jest jakaś leniwa precyzja, która snuje się na kartach tej książki niczym długi, wszechwiedzący wąż, który tylko z daleka wydaje się ospały, a tymczasem jego oczy płoną gorączką, która jest w stanie burzyć (i budować) nowe, duchowe światy.

Zaskakująco wiele wątków taoistycznych - raczej niezamierzonych. Idea porzucenia działania na rzecz nie działania i zdania sobie sprawę z tego, że każde posiadanie jest zaprzeczeniem posiadania i początkiem niewoli to doprawdy stare, dobre fundamenty taoizmu.

Książka czytana powoli i długo - czyli tak, jak na to zasługuje. Z pewnością jeszcze do niej wrócę, bo to prawdziwe złoto. Dla wszystkich piszących jest to prawdziwa kopalnia wiedzy. Albo antywiedzy pozwalającej na zdanie sobie sprawy z tego, że jedyną obserwacją jakiej można dokonać, jest mglista introspekcja.

“Dla artysty to, co zbędne, jest wadliwe, bo zakłóca efekt,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
40
1

Na półkach:

Jak rzucił gdzieś w pierwszych kilkunastu rozdziałkach zdaniem, że gdyby jego serce miało rozum, to przestałoby bić, padłam i delektowałam się dalszymi zdaniami, fragmentami, przemyśloeniami, nihilizmem poetyckim, poezją lapidarną, ale celną. Szacun i wow.

Jak rzucił gdzieś w pierwszych kilkunastu rozdziałkach zdaniem, że gdyby jego serce miało rozum, to przestałoby bić, padłam i delektowałam się dalszymi zdaniami, fragmentami, przemyśloeniami, nihilizmem poetyckim, poezją lapidarną, ale celną. Szacun i wow.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1142
28

Na półkach: ,

Pessoa wciela się w rolę (heteronim) pomocnika księgowego, ale spod zwyczajnej i nudnej egzystencji narratora przebija się subtelność myśli i taki specyficzny dla końca XIX w. arystokratyzm ducha. Kopalnia cytatów dla pesymistów, treści "motywacyjnych" raczej tu nie znajdziecie. W 'Księdze niepokoju" jest nawet więcej rezygnacji niż u Ciorana, a przy tym jakiś przyjemny rodzaju spokoju i powściągliwej rozpaczy. Piękna i przygnębiająca lektura.

Pessoa wciela się w rolę (heteronim) pomocnika księgowego, ale spod zwyczajnej i nudnej egzystencji narratora przebija się subtelność myśli i taki specyficzny dla końca XIX w. arystokratyzm ducha. Kopalnia cytatów dla pesymistów, treści "motywacyjnych" raczej tu nie znajdziecie. W 'Księdze niepokoju" jest nawet więcej rezygnacji niż u Ciorana, a przy tym jakiś przyjemny...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
81
81

Na półkach:

Zdecydowanie nie jest to książka na jeden wieczór. Przytłaczająca swoim pesymizmem, zachwycająca językiem i przypomniała mi, że marzenia nie są tylko dla ludzi młodych.

Zdecydowanie nie jest to książka na jeden wieczór. Przytłaczająca swoim pesymizmem, zachwycająca językiem i przypomniała mi, że marzenia nie są tylko dla ludzi młodych.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
825
83

Na półkach: , , , , , , ,

Fernando Pessoa to portugalski Emil Cioran, chociaż to nie do końca trafne porównanie bo poza pesymizmem i podobną konstrukcją fabuły (aforyzmy) nie ma między Panami znaku równości, zapewne podobieństwa się znajdą temu akurat nie przeczę.

Fernando to w zasadzie poeta (jak również mistrz heteronimów - coś jak pseudonimy, tyle, że każdy z nich ma swój życiorys),który ukrywa się pod licznymi wspomnianymi heteronimami, a jego "Księga Niepokoju" to antyksiążka wypełniona rozpaczą.

Pessoa to odludek, który unika bliższego i głębszego kontaktu z drugim człowiekiem zamiast tego woli uciekać w wyimaginowany świat gdyż ten realny go rozczarowuje i przyprawia o cierpienie.

Świadomie odrzuca miłość i robi wszystko na odwrót, z przekory, bo tak sobie postanowił przez co jego samotność tylko się pogłębia.

Ludzie doprowadzają swoim istnieniem Pessoa do mdłości, nie może znieść ich obecności i szybko przykrzy mu się przebywanie wśród nich.

Z tego co udało mi się wyłapać z tekstu streszczę w paru zdaniach, gdybym chciał się zagłębiać w szczegóły mógłbym napisać na temat filozofii Pessoa książkę równie obszerną jak "Księga niepokoju" albo nawet i obszerniejszą. Oczywiście przedstawię te myśli, które najbardziej zapadły mi w pamięć i okazały się dla mnie ciekawymi spostrzeżeniami, a i tak musiałem ograniczyć się do paru kwestii, bo w książce jest znacznie więcej takich barwnych kwiatków.

Człowiekowi na tym świecie pozostaje się zanurzać jedynie w marzeniach, bo to one nadają mu siły do działania, z wiekiem nasze fantazje zmieniają się na bardziej prozaiczne, jednak te niespełnione są naszą osobistą porażką, którą rozpamiętujemy i nie dane nam jest osiągnąć pełni szczęścia, i przez to przepełnia nas żal do realnego świata, czujemy rozczarowanie, bo nic nie znaczymy, jesteśmy naoliwionymi trybikami w maszynie, która co chwilę się psuje tuż przed osiągnięciem swojego celu.

Życie potrafi przytłoczyć człowieka i to w najmniej spodziewanym momencie, bo człowiek z dnia na dzień żyje pewną rutyną i gdy zda sobie z tego sprawę popada w rozpacz, gdyż często się poddaje, bo nic nie ma sensu, wszystko jest absurdem, a czarne myśli biorą górę, a takim ujściem od nudy dnia codziennego jest sztuka (istna dekadencja).
Z drugiej strony błędem jest myśleć, że wszyscy postrzegają świat w ten sam sposób, bo w monotonni dnia codziennego niektórzy potrafią wieść udane życie i czują się szczęśliwi, pytanie tylko czy faktycznie są czy tylko im się tak wydaje?

Cywilizacja to sztuczny twór, który z czasem degeneruje naszą naturalność, otaczamy się fałszywymi przedmiotami i panuje wśród nas obłuda narzucana przez system, co powoduje nasze nieszczęście, jak i podły los, nawet miłość to tylko instynkt seksualny, którym nie kocha się drugiej osoby, domniemamy, że żywimy takie uczucia względem partnera stąd nasze relacje się wypalają, Pessoa sugeruje jakoby "prawdziwa" miłość nie mogła zaistnieć, a to co postrzegamy jako to odczucie to tylko instynkt.

Ludzkość od czasu do czasu ulega fałszowi i wtedy czuje się szczęśliwa, do czasu gdy dostrzega, że cywilizacja, którą tworzymy to nasza klatka, w której jesteśmy zamknięci niczym ptak i wtedy czar sztucznego piękna pryska jak bańka mydlana. Urodziliśmy się by cierpieć z przerwami, gdzie pojawia się nadzieja, która jest matką głupców, z drugiej strony głupi ma podobno szczęście, ale to tylko pozory i błędne koło.

Życie jest jak Sen, który jest zbyt piękny by był prawdziwy. Uczucie ulgi to tylko przelotna chwila jak wiatr muskający naszą skórę.

Miłość to nic innego jak wyobrażenie sobie partnera na swój sposób, zatem gdy mówimy "Kocham Cię" to wyrażamy uczucie do samych siebie, podobnie jest jeśli chodzi o fizyczną miłość, w obcowaniu z drugim ciałem szukamy swojej przyjemność - to inny onanistyczny akt.

Czasem przychodzą takie dni, że doskwiera wielki smutek, który przenika nas na wskroś, do wnętrza naszej duszy, ale nie pojawiają się myśli samobójcze tylko idea, że dobrze byłoby w ogóle nie być, nie istnieć.
Życie przeciętnego człowieka chociażby było najcięższe to ma on to szczęście, że o nim nie myśli zupełnie jak pies lub kot po prostu je przeżywa, a to jest jedyny sposób by być w miarę szczęśliwym zniżyć się do poziomu zwierzęcia.

Najlepszym sposobem na przeżycie życia to niepodporządkowywać się niczemu, żyć obojętnie, nie przejmować się niczym inaczej założymy sobie sami kajdany na członki i będziemy uwiązani jak jakiś niewolnik przykuty w ciemnych kazamatach chociaż fizycznie ich nie odczujemy.

Człowiek woli poddać się cudzym opiniom, dlatego że zwyczajnie samodzielne myślenie jest męczące, wypowiadanie tego co leży nam na sercu prowadzi albo do naszego niezrozumienia bądź wrogiej reakcji ewentualnie bezrefleksyjnemu przyznaniu racji komuś komu wszystko jedno i nie analizuje wszystkiego, wszak łatwiej jest podążać nieswoją już przetartą ścieżką.

Pessoa nie chce przykładać ręki do zła ani dobra, tak więc odcina się od czynienia jednego i drugiego ponieważ na świecie jest wystarczająco dużo zła, a gdy czyni się dobro nie wiadomo do jakiego zła to może zaprowadzić drugiego człowieka, to jakby wtrącanie się do życia drugiego człowieka poprzez własny kaprys, potrzebę uczynienia tego w danej chwili. Lepiej nie angażować się emocjonalnie i zabić swoje uczucia w zarodku niż czuć się zobowiązanym do pomocy, najlepiej pozostać neutralnym wtedy cierpienie jest znacznie mniejsze.

Nasze życie to zlepek kłamstw, iluzja, pustka, zarówno to wewnętrzne jak i zewnętrzne.

Nasz ból nie ma żadnej wartości, po prostu go doświadczamy, nie czyni nas wcale szlachetnymi, jest nieodłącznym elementem życia, a gdy przyjmiemy, że jest naturalny stanie się znośniejszy, bo wszystko jest nicością, ból też do niej przynależy i będzie tylko naszą zwykłą codziennością.

Pessoa twierdzi, że aby czerpać przyjemność z życia tak jak przeciętny człowiek musi w trzech krokach stać się sadomasochistą, jednak nie praktykując cieleśnie gdyż koncepcje intymnych czy głębszych relacji z drugim człowiekiem odrzuca jako niosącą dużo więcej negatywnych skutków niż korzyści. W tym celu trzeba nauczyć się czerpać przyjemność poprzez ból, a jak na ironię w unikaniu cierpienia nie chodzi by się na nie uodpornić, inaczej stanie się nam obojętne, aby to osiągnąć należy:
- po pierwsze analizować ból, aż stanie się powszedni,
- po drugie nadać bólowi postać, tak jakby stworzyć nasze drugie ja, które będzie zamiast nas przyjmować ból, następnie wypracować w sobie sadomasochizm, który będzie rozkoszował się w zadawaniu sobie bólu poprzez cierpienie,
- po trzecie skupić się wyostrzając swoją szczególną uwagę na lęki i cierpienia, przez co te pogłębiają się tak, że przez sam fakt nadmiaru niosą ze sobą przyjemność tego nadmiaru.

Na koniec pozwolę sobie na własną refleksję. Fernando Pessoa w swoim dziele uświadamia nam, że nieszczęście człowieka polega na tym, że nie do końca rozumie otaczającą nas rzeczywistość, że nic nie jest czarno białe, chociaż próbujemy nadawać etykiety poprzez słowa to one nie do końca oddają swój sens i stąd wyciągamy pochopne wnioski czy uogólniamy pewne kwestie, bo dla nas jest tak łatwiej i jesteśmy w ten sposób w stanie objąć niepojęte sprawy naszym ograniczonym tokiem myślenia.

Nie sposób oczywiście streścić przekazu "Księgi niepokoju", bo to obszerny tom myśli filozofa, które czyta się wprost wybornie, a tym samym Pessoa awansował do moich ulubieńców. Nie twierdzę jednak, że zgodzę się ze wszystkimi przemyśleniami pisarza, ale o to chodzi, należy myśleć niezależnie od swoich "idoli", co jednak nie przeszkodziło mi zachwycić się "Księgą niepokoju" mimo, że jest mam wrażenie monotematyczna to jednak napisana ciekawie, co jest nie lada kunsztem pisarskim. Jeśli o fabułę zaś chodzi to można sporządzić lakoniczną notatkę, która nie odda tego czym jest ta poetycka proza. "Księga niepokoju" to fikcyjny dziennik Bernarda Soaresa alter ego pisarza, który pracuje w Lizbonie jako pomocnik księgowego i poprzez obserwację życia oddala się od niego tworząc swój wewnętrzny świat, który jest bardzo bogaty, wszystkie swoje uczucia, przemyślenia i spostrzeżenia notuje w dzienniku.

Zupełnie "bez powodu" zdecydowałem, że zamieszczę tu jeden z ulubionych cytatów z "Księgi niepokoju", ale raz, że idealnie pasuje na zakończenie, dwa chciałem zaprezentować krótki przykład moim zdaniem genialnych przemyśleń i talentu pisarza.

"W tym, czym jesteśmy i w tym, czego chcemy, jesteśmy śmiercią.
Śmierć otacza nas i przenika. Przeżywamy ją; i nazywamy to życiem.
Żyjemy, śpimy i marzymy śmiercią zmarłych, a umieramy śmiercią życia.
Śmierć jest tym, co mamy, śmierć jest tym, czego pragniemy. Życie, które przeżywamy, jest śmiercią."

Fernando Pessoa to portugalski Emil Cioran, chociaż to nie do końca trafne porównanie bo poza pesymizmem i podobną konstrukcją fabuły (aforyzmy) nie ma między Panami znaku równości, zapewne podobieństwa się znajdą temu akurat nie przeczę.

Fernando to w zasadzie poeta (jak również mistrz heteronimów - coś jak pseudonimy, tyle, że każdy z nich ma swój życiorys),który...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
19
14

Na półkach:

Ta książka to niezwykły zapis wewnętrznej wędrówki człowieka pogrążonego w rozmyślaniach nad sobą i otaczającym światem. Kompozycja dzieła jest fragmentaryczna – składa się z luźnych zapisków, notatek czy refleksji, w których brak tradycyjnej fabuły, co nadaje tekstowi charakter nieustannej medytacji.

To właśnie poprzez te nieregularne i pozornie chaotyczne formy Pessoa oddaje istotę egzystencjalnego niepokoju. Opisy codziennych zdarzeń, ulotnych chwil czy stanów emocjonalnych stają się tu pretekstem do głębszych, filozoficznych rozważań. Jednocześnie, mimo pozornego oderwania od rzeczywistości, książka porusza kwestie uniwersalne: samotność, poczucie pustki, tęsknotę za spełnieniem.

Język Księgi niepokoju jest nasycony metaforami, sugestywnie oddającymi wewnętrzne rozterki narratora i jego melancholijne spojrzenie na świat. Dzięki temu czytelnik wnika w intymny świat myśli, a przeżycia bohatera w niezwykły sposób rezonują z własnymi refleksjami odbiorcy. To dzieło hipnotyzujące, którego urok polega na nieustannym poszukiwaniu sensu w bezkresie ludzkiej świadomości.

Ta książka to niezwykły zapis wewnętrznej wędrówki człowieka pogrążonego w rozmyślaniach nad sobą i otaczającym światem. Kompozycja dzieła jest fragmentaryczna – składa się z luźnych zapisków, notatek czy refleksji, w których brak tradycyjnej fabuły, co nadaje tekstowi charakter nieustannej medytacji.

To właśnie poprzez te nieregularne i pozornie chaotyczne formy Pessoa...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
27
27

Na półkach:

No niestety nie polubiłem tej książki. Po prostu jest to narracyjny zakalec. Fragmenty może i bywają głębokie. Ale całość, to koszmarna cegła o niczym. No dobra, nie o niczym, ale o pogardzie i wyobcowaniu, o nie przystosowaniu... Dla mnie to tak, czy inaczej męczące dziełko. Można się od niego rozchorować. I na pewno język nie zachwyca mnie jak w Sklepach Cynamonowych, do których to bywa owa Księga Niepokoju porównywana. No nie ta klasa opowieści! Szkoda...

No niestety nie polubiłem tej książki. Po prostu jest to narracyjny zakalec. Fragmenty może i bywają głębokie. Ale całość, to koszmarna cegła o niczym. No dobra, nie o niczym, ale o pogardzie i wyobcowaniu, o nie przystosowaniu... Dla mnie to tak, czy inaczej męczące dziełko. Można się od niego rozchorować. I na pewno język nie zachwyca mnie jak w Sklepach Cynamonowych, do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3560 użytkowników ma tytuł Księga niepokoju spisana przez Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie na półkach głównych
  • 2 758
  • 654
  • 148
418 użytkowników ma tytuł Księga niepokoju spisana przez Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie na półkach dodatkowych
  • 267
  • 76
  • 32
  • 13
  • 11
  • 11
  • 8

Tagi i tematy do książki Księga niepokoju spisana przez Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Księga niepokoju spisana przez Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie

Więcej
Fernando Pessoa Księga niepokoju Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie Zobacz więcej
Fernando Pessoa Księga niepokoju Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie Zobacz więcej
Fernando Pessoa Księga niepokoju Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie Zobacz więcej
Więcej