Złodziej dusz

Okładka książki Złodziej dusz
Aneta Jadowska Wydawnictwo: Fabryka Słów Cykl: Heksalogia o Wiedźmie (tom 1) fantasy, science fiction
447 str. 7 godz. 27 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Heksalogia o Wiedźmie (tom 1)
Wydawnictwo:
Fabryka Słów
Data wydania:
2013-07-02
Data 1. wyd. pol.:
2013-07-02
Liczba stron:
447
Czas czytania
7 godz. 27 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375749083
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
1702 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
17
17

Na półkach:

Zastanawialiście się kiedyś nad kolorem swojej aury jaką byście mieli w świecie magicznym?
Ja bym obstawiała na kolor błękitno-srebrny lub czerwono-srebrny, w zależności od nastroju.

W książce Pani Anety Jadowskiej każda postać magiczna ma swoją aurę. Gdy wkraczają do świata realnego muszą ją schować pod tak zwaną osłoną, żeby ludzie jej nie dostrzegali.
Nasza główna bohaterka, Dora, oficjalnie w świecie ludzi jest policjantką z trudnym charakterem. Lecz rekompensatą była ilość rozwiązanych przez nią spraw, była naprawdę dobra w tym co robi.
Nieoficjalnie była wiedźmą, która dzieliła swoje życie między pracę w Toruniu na komisariacie, a Thorn - czyli alternatywne miasto, które zamieszkują magiczni. W świecie magicznym zaczynają ginąć istoty nadprzyrodzone i Dora została poproszona o znalezienie sprawcy tego całego zamieszania. Próbuje rozwiązać tę niezwykle ciężką sprawę na ulicach Torunia oraz Thornu. Śledztwo odbija się na niej bardzo mocno, osoba, która zabiera te istoty dysponuje ogromną magią. Na szczęście nie rozwiązuje tej sprawy sama, pomaga jej w tym Miron, czyli wnuk Lucyfera.

Co grozi magicznym postaciom?
Czy Dora i Miron rozwiążą sprawę i wszystko wróci do normy? Czy jednak magiczny stwór ma za wielką moc?

Od pierwszych stron pokochałam Dorę i jej charakter. Kobieta, która zawsze stawia na swoim, nigdy się nie poddaje i pokazuje siłę kobiet, że nie zawsze jest nam potrzebny facet, aby się uporać z problemami. Główna bohaterka stała się jednym z moich autorytetów jakby nie patrzeć. Pokochałam Toruń i jego kamienice, a jeszcze bardziej pokochałam Thorn i cały magiczny świat opisany przez autorkę. Dora, Miron i Joshua to moje ulubione abstrakcyjne trio jak do tej pory. Łączy ich cudowna relacja, która pokazuje, że rodziną mogą być także przyjaciele. Styl pisania Anety Jadowskiej naprawdę przypadł mi do gustu i z chęcią przeczytam kolejne tomy Heksalogii o Dorze Wilk!

Zastanawialiście się kiedyś nad kolorem swojej aury jaką byście mieli w świecie magicznym?
Ja bym obstawiała na kolor błękitno-srebrny lub czerwono-srebrny, w zależności od nastroju.

W książce Pani Anety Jadowskiej każda postać magiczna ma swoją aurę. Gdy wkraczają do świata realnego muszą ją schować pod tak zwaną osłoną, żeby ludzie jej nie dostrzegali.
Nasza główna...

więcej Pokaż mimo to

avatar
86
44

Na półkach:

Całkiem dobrze się bawiłam! Jestem pozytywnie zaskoczona- jako, że nie jestem fanką polskiego fantasy! Bardzo dobra lektura na oderwanie się od codzienności.

Całkiem dobrze się bawiłam! Jestem pozytywnie zaskoczona- jako, że nie jestem fanką polskiego fantasy! Bardzo dobra lektura na oderwanie się od codzienności.

Pokaż mimo to

avatar
6
4

Na półkach:

Zapowiadało się ciekawie. Autorka kreuje alternatywny świat pełny magicznych istot. Niestety chwilami jest nudno, wątki kryminalne moglyby być bardziej rozbudowane. Po co te przydługie opisy przytulania z Mironem?

Zapowiadało się ciekawie. Autorka kreuje alternatywny świat pełny magicznych istot. Niestety chwilami jest nudno, wątki kryminalne moglyby być bardziej rozbudowane. Po co te przydługie opisy przytulania z Mironem?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Reklama
avatar
427
57

Na półkach:

Pierwsze podejście do twórczości Anety Jadowskiej miałam przy zbiorze opowiadań ,,Silna”, tamto opowiadanie bardzo mi się spodobało zwłaszcza, że poruszało poważne problemy. Chcąc poczytać coś więcej od tej autorki sięgnęłam po serię z Dorą. Głównie dlatego, że te nowe okładki strasznie mi się podobają, ale też dlatego, że słyszałam dużo pozytywnych opinii. W miarę czytania samej książki jak i i opinii o niej wyszło, że niestety, ale nie polubimy się. Zamysł był całkiem ok, okładka z tego wszystkiego była najlepsza i na tym kończy się lista zalet.

Główna bohaterka, Dora (a tak właściwie to Teodora) Wilk pracuje w policji w ludzkim świecie, za to w alternatywnej magicznej wersji Torunia, Thornie jest wiedźmą. Mamy więc dwie równoległe (przynajmniej w teorii) sprawy kryminalne; zabójstwo starszej pani oraz porywanie istot nadnaturalnych. Nikt nie wie o co chodzi i jak rozwiązać te sprawy, jedynie w Dorze cała nadzieja. Naprawdę, z opisu nie brzmi to źle. Niestety wykonanie pozostawia wiele wiele do życzenia.

Zaczynając od kreacji głównej bohaterki (ale także praktycznie każdej innej, zwłaszcza kobiecej, postaci), przez zmarnowany potencjał na podwójne światy i magię, na żenującym humorze i dziwnie lekkim podejściu do tematów, które wypadałoby traktować poważniej i dojrzalej kończąc.

Dawno nie spotkałam się z tą Mary Sue jak Dora. Dorównywać jej może tylko Nikita z innej serii Jadowskiej. Dora jest zlepkiem wszystkich pożądanych cech jakie może mieć główna protagonistka. Gdyby był sokiem nazywałaby się multiwitamina.
- Jest inna niż wszystkie dziewczyny.
- Nie ufa nikomu, dosłownie jakimś dwóm innym osobom, z czego jedna to najlepsza psiapsi. Unika jak diabeł wody święconej związków i jakiegokolwiek przywiązywania się (i zaangażowania) emocjonalnego.
- Jest atrakcyjna i pociągająca do granic możliwości. Każdy, absolutnie na leci, leciał albo jakby mógł to by poleciał. Jeśli akurat jakiś rodzynek nie leci na nią to pewnie jej nienawidzi bo Dora wywołuje tylko dwa rodzaje uczuć; absolutne uwielbienie albo dzika nienawiść.
- Jest w stanie dogadać się ze wszystkimi, nie ma, że się nie da. Wkurzony na wnuka archanioł? Nastolatka, którą trzeba przekonać na jasną stronę mocy? Proszę bardzo. Całkiem przypadkiem kumpluje się z diabłem i aniołem a to przecież niemożliwe albo super rzadkie.
- Cechuje ją niesamowita odwaga. Patrzy wilkołakom prosto w oczy mimo że nie można, pyskuje do archanioła i mówi do niego na ty. Dodatkowo jest twarda i silna, bije się jak mała armia, ale przy jednej postaci tamy jej twardego serca się otwierają i wylewa morze łez, również mdleje (co nigdy wcześniej jej się nie zdarzało) i jest delikatna przy tej osobie.
- W oparach swojej zajebistości zdarza się jej zapomnieć jaka jest super i ogarniają ją wątpliwości i wtedy inni bohaterowie muszą niczym chór w greckiej tragedii przypomnieć jej jaka jest super.

W skrócie nasza Dora jest najlepsza, niezastąpiona i najmądrzejsza. Jednocześnie ma cechy, które mają sprawić, że będzie w oczach czytelników ludzka i autentyczna. Na przykład, odczuwa dużą ulgę po zdjęciu stanika gdy już wraca do domu i może odpocząć. Ten komu się zdarzyło nosić stanik wie pewnie o jakim uczuciu mowa, też je znam, ale to i pragnienie posiadania przytulnego kąta to jednak za mało żebym podeszła do Dory jak do pełnokrwistej postaci a nie wycinka z tektury.

Skoro jesteśmy przy kreacji postaci to absurdalne są dla mnie kobiece postacie w tej książce. Poza najlepszą przyjaciółką Dory, której nie ma przez 90% i taką starszą babką co leczy innych, to nie ma tu żadnej pozytywnej postaci kobiecej. Inne laski albo nienawidzą Dory i chcą jej coś zrobić albo na nią lecą. Te niefajne zawsze mają jakieś ukryte motywy. Mam wrażenie, że każda kobieta tutaj musi być przedstawiona jako sucz albo że z nią coś nie tak. No i za każdym razem musi być jakieś nawiązanie do seksu. Na szczęście Dora ma zawsze rękę na pulsie i stoi na straży porządku. Kobiety są przedstawiane tutaj jako malutkie drobniutkie słabiutkie (nawet anielica, która miała towarzystwo koksów, sama była filigranowa), jedna z postaci miała nawet kocią twarzyczkę. Nie mam pojęcia co to miało znaczyć. No nic tylko takimi się zaopiekować albo chronić. Dodatkowo Dora mówi do nich per kochanie a nawet ich nie zna. One są tak przedstawione że wyglądają jak dziecko i kobieta w jednym. W jakiś sposób przypomina mi to tworzenie postaci kobiecych rodem z Dziadów fantastyki i jest to trochę dziwne i takie, że jak się o tym pomyśli to człowieka wzdryga.

Mary Sue'izm do potęgi ntej to jednak nie jedyny minus (problem?) ,,Złodzieja dusz". Jest nim kolejna kwestia, czyli zmarnowany potencjał na świat i magię. Nie wiem jak was, ale mnie strasznie jara wizja alternatywnych miast czy światów. Zawsze mnie ciekawi jak autor/ka wykorzysta ten motyw bo możliwości są nieograniczone. Niestety tutaj w ogóle nie czuć tego, że mamy Toruń i Thorn. Jak dla mnie to jedno i to samo. W tym przypadku świat przedstawiony w Nikicie jest ciekawszy i faktycznie zróżnicowany. Magia, która panuje w alternatywnym świecie też pozostaje wiele do życzenia. Nie dowiedziałam się jak działa, czemu jest i po co. Aniołowie magicznie za pomocą dotyku i głosu uspokajają ludzi, ale jest to tłumaczone, że to nie magia, oni prostu tak umieją. Aha. Główna bohaterka ma również magię i to nie byle jaką. Bowiem jest to magia płodności. Brzmiało ciekawie, zwłaszcza, że Dora nie chce tej magii, nie akceptuje jej, chce żyć po swojemu. Skończyło się tak, że była to furtka do tego by móc dorzucić więcej fragmentów w mniejszym lub większym stopniu nawiązujących do seksu.

Zdaję sobie sprawę, że humor jest kwestią subiektywną. Mnie samą śmieszą rzeczy często uznawane za nieśmieszne, wręcz suche. Tutaj humor sprowadza się do głównie chamskich odzywek niczym z Chyłki, poziom wyrafinowania to hehe cycki oraz powtarzanie tych samych żartów w kółko do tak zwanego porzygu.

Ostatnie o czym chcę napisać to kwestia jak pochodzi się tutaj do przemocy seksualnej. Dziwnie lekko zarówno pod względem stylistycznym, ale i ogólnie bo licznym fragmentom traktującym o różnych odmianach tego rodzaju przemocy nie towarzyszy żadna głębsza refleksja. Tu i w Nikicie rzucane są tak o teksty, że postacie trzeciorzędne umieją robić różne rzeczy naruszające czyjąś przestrzeń osobistą, często bez zgody tych osób np. molestowanie, klepanie w tyłek, pocałunek bez zgody, obrzydliwe komentowanie czyjegoś ciała czy sugerowanie przez postaci, że można prowokować ubraniem albo samym istnieniem. Główne bohaterki rozkładają typów (bo to są typy zazwyczaj) na łopatki i odpowiadają atakiem na atak a potem i tak wina spada na nie bo tak. Nie wiem co miały wnieść te sceny. Czy miało to ma dodać książce i światu realizmu? Że nawet w wykreowanej fikcyjnej wersji Torunia też są problemy takie jak w naszym świecie i że nie da się od nich uciec nawet w fantastyce? Pokazać, że główne bohaterki obu serii muszą być twarde przez to w jakim świecie żyją? Nie wiem, nie dostałam na to odpowiedzi. Trochę powątpiewam, że szła za tym głębsza refleksja (raczej strzelam, że to miał być edgy element) ponieważ było to opisane tak lekko i w sposób heheszkowy, że nie wiem jak do tego podejść.

Podsumowując, nie był to dobry tytuł na rozpoczęcie przygody z twórczością autorki. Było żenująco, durnie i nudno. Poniekąd można tę książkę tłumaczyć tym, że po raz pierwszy była wydana dziesięć lat temu i wtedy była inna mentalność i że nie wyróżniała się w gronie innych tytułów. Pamiętam, że młodzieżówki z wątkami fantastycznymi miały podobny poziom. Nie jestem fanką tłumaczenia, że były inne czasy albo mentalność bo zawsze są inne czasy i za dziesięć lat od dziś też będzie można powiedzieć w ten sam sposób. Zamysł na ,,Złodzieja dusz" był niezły, ale niestety nie wyszło a szkoda. Jeśli ktoś lubi złe książki albo szuka czegoś na odmóżdżenie to można sięgnąć po to, ale ja nie polecam.

Pierwsze podejście do twórczości Anety Jadowskiej miałam przy zbiorze opowiadań ,,Silna”, tamto opowiadanie bardzo mi się spodobało zwłaszcza, że poruszało poważne problemy. Chcąc poczytać coś więcej od tej autorki sięgnęłam po serię z Dorą. Głównie dlatego, że te nowe okładki strasznie mi się podobają, ale też dlatego, że słyszałam dużo pozytywnych opinii. W miarę czytania...

więcej Pokaż mimo to

avatar
299
29

Na półkach:

Wybitna lektura to to nie była. Ona piękna, facetów przyciąga jak świeży placek muchy, ich dwóch, przystojni jak bogowie. Coś by chcieli, ale nie mogą, dużo napięcia seksualnego i Dramy rodem z liceum. Czyta się trochę jak fanfik napalonej nastolatki ze zbyt dużym spożyciem wszelkich dóbr kultury masowej z gatunku "supernatural". Albo jak powieściową wersję mangi. Jakaś tam intryga kryminalna, dużo facetów, dużo erotycznych dotyków i obsesji, świat kręcący się wokół głównej bohaterki, bo przecież po co nam inne napędzacze fabuły, a bohaterka ze strony na stronę robi się tylko bardziej och, ach, najlepsza i wyjątkowa. Szczerze mówiąc, gdybym miała 16 lat, pokochałabym tę książkę na zabój! Ale 16 nie mam i no, nie pokochałam... Ale mimo wszystko nie mogę odmówić jej dostarczenia mi nieco rozrywki, nawet jeśli nie jestem z tego specjalnie dumna. Wykreowany świat jest całkiem sugestywny. Punkty za umieszczenie większości fabuły w Toruniu. Postacie sztampowe do bólu, ale jakieś takie sympatyczne i urocze w swej absurdalnej doskonałości. Ostatecznie nie skreślam autorki - sięgnę może po cykl o Nikicie albo Szamański, bo coś jednak w tym uniwersum jest przyjemnego, zwłaszcza kiedy za oknem 35 stopni, a umysł domaga się urlopu. Dorze Wilk póki co podziękuję, chyba że kiedyś znowu bardzo będę potrzebowała powieściowej haremówki o niewyżytych, traumujących i bardzo dramatycznych trzystulatkach ;)

Wybitna lektura to to nie była. Ona piękna, facetów przyciąga jak świeży placek muchy, ich dwóch, przystojni jak bogowie. Coś by chcieli, ale nie mogą, dużo napięcia seksualnego i Dramy rodem z liceum. Czyta się trochę jak fanfik napalonej nastolatki ze zbyt dużym spożyciem wszelkich dóbr kultury masowej z gatunku "supernatural". Albo jak powieściową wersję mangi. Jakaś tam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
109
102

Na półkach:

"Złodziej dusz” To pierwsza część heksalogi o Dorze Wilk, autorstwa Pani Anety Jadowskiej i zarazem, moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Po wielu zachwytach, w końcu postanowiłam sięgnąć po tę bardzo popularną serię. Czy spełniła moje oczekiwania? Otóż… No nie do końca.

Akcja książki rozgrywa się na dwóch płaszczyznach. Pierwszą z nich jest „ludzki świat”, w którym nasza główna bohaterka Dora Wilk pracuje jako policjantka w wydziale kryminalnym. Drugą natomiast jest THORN, świat magiczny, w którym mamy anioły, diabły wiedźmy, szamany itp. Postaci fantastyczne. Bardzo spodobał mi się cały zamysł połączenia tych światów. Czytając byłam bardzo ciekawa jak bohaterka potrafi te dwa światy pogodzić ze sobą. Autorka wykreowała całkiem ciekawy świat, o którym chciałabym nawet dowiedzieć się dużo więcej. Zagadka kryminalna także była dość ciekawa i czytałam, nie umiejąc doczekać się jej rozwiązania.

Jednak jak dla mnie, jedynym minusem w tej książce jest maksymalne wyidealizowanie głównej bohaterki. Już od kilku pierwszych zmianek, wiadomo, że Dora Wilk jest najidealniejszą kobietą/wiedźmą, wszystko jej się udaje i posiada oczywiście same atuty w wyglądzie. Niestety pozostali bohaterowie, też są dość mocno wyidealizowani, przez co dość ciężko mi się czytało tę książkę.

Podczas poznawania całej tej historii, cały czas czekałam na to „wow”, nad którym zachwycało się większość czytelników tej serii. Tego jednak aż do samego końca książki nie znalazłam, co bardzo mnie rozczarowało.

Na ogół myślę, że książka jest dość przeciętna i nie powala na kolana. Nie wiem czy sięgnę po resztę książek heksalogi, może skuszę się na inny twór autorki. Oceniam tę książkę na 6/10⭐.

"Złodziej dusz” To pierwsza część heksalogi o Dorze Wilk, autorstwa Pani Anety Jadowskiej i zarazem, moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Po wielu zachwytach, w końcu postanowiłam sięgnąć po tę bardzo popularną serię. Czy spełniła moje oczekiwania? Otóż… No nie do końca.

Akcja książki rozgrywa się na dwóch płaszczyznach. Pierwszą z nich jest „ludzki świat”, w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
101
61

Na półkach:

Dawno się tak nie odprężyłam przy lekturze! Fabuła ciekawa, zabawna, czasem mocno naciągana, ale da się przeżyć. Bawią mnie te wszystkie międzysystemowe koligacje :).

Dawno się tak nie odprężyłam przy lekturze! Fabuła ciekawa, zabawna, czasem mocno naciągana, ale da się przeżyć. Bawią mnie te wszystkie międzysystemowe koligacje :).

Pokaż mimo to

avatar
35
22

Na półkach:

Coś się we mnie odblokowało i chyba w końcu znalazłam coś dla siebie...
Niezwykle spodobała mi się twórczość Pani Jadowskiej i na pewno będę kontynuować.
Książka jest wciągająca, przejmująca, często nawet zabawna. Bohaterowie świetnie wykreowani, każdy z unikatowym charakterem, a połączenie tych dwóch całkiem różnych światów, nadnaturalnego z współczesną Polską to jak dla mnie znakomity pomysł.
Były oczywiście momenty które nie do końca mi się podobały, chciałam krzyknąć do Dory: weź się kobieto zajmij swoim zadaniem, a nie zawracasz sobie głowę facetami, ale poza tym nie mam większych zastrzeżeń.

Coś się we mnie odblokowało i chyba w końcu znalazłam coś dla siebie...
Niezwykle spodobała mi się twórczość Pani Jadowskiej i na pewno będę kontynuować.
Książka jest wciągająca, przejmująca, często nawet zabawna. Bohaterowie świetnie wykreowani, każdy z unikatowym charakterem, a połączenie tych dwóch całkiem różnych światów, nadnaturalnego z współczesną Polską to jak dla...

więcej Pokaż mimo to

avatar
153
2

Na półkach:

avatar
2
2

Na półkach:

To było moje pierwsze zetknięcie się z autorką i, powiem szczerze, mocno mnie ono zniechęciło do jej kunsztu. Czytając tę książkę często odnosiłam wrażenie, że czytam niskich lotów fanfik napisany przez nastolatkę. Obsceniczne sceny, które chyba miały być romantyczne, ale wyszły bardziej prymitywnie. Całość ogólnie wygląda jak niedojrzałe fantazje autorki o tym, kim chciałaby być. Już nie wspomnę o rubasznych żarcikach i tej całej otoczce, która wzbudza we mnie jedynie zażenowanie. Trzy gwiazdki dałam jedynie dlatego, że czyta się to dosyć dynamicznie, językowo autorka jakoś się wybroniła i zdarzały się momenty, że rzeczywiście książka mnie wciągnęła.

To było moje pierwsze zetknięcie się z autorką i, powiem szczerze, mocno mnie ono zniechęciło do jej kunsztu. Czytając tę książkę często odnosiłam wrażenie, że czytam niskich lotów fanfik napisany przez nastolatkę. Obsceniczne sceny, które chyba miały być romantyczne, ale wyszły bardziej prymitywnie. Całość ogólnie wygląda jak niedojrzałe fantazje autorki o tym, kim...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Aneta Jadowska Złodziej dusz Zobacz więcej
Aneta Jadowska Złodziej dusz Zobacz więcej
Aneta Jadowska Złodziej dusz Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd