Złodziej dusz

Okładka książki Złodziej dusz autorstwa Aneta Jadowska
Okładka książki Złodziej dusz autorstwa Aneta Jadowska
Aneta Jadowska Wydawnictwo: Fabryka Słów Cykl: Dora Wilk (tom 1) fantasy, science fiction
447 str. 7 godz. 27 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Dora Wilk (tom 1)
Data wydania:
2013-07-02
Data 1. wyd. pol.:
2013-07-02
Liczba stron:
447
Czas czytania
7 godz. 27 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375749083
Wydanie 2

“Break on through (To the other side)”. Nie ma czasu na pierdoły.

Oto Dora Wilk – policjantka i wiedźma w jednym. Do obu stron osobowości podchodzi śmiertelnie poważnie, przez co ma ręce pełne roboty i podwójną porcję kłopotów.

W Toruniu w dziwnych okolicznościach ginie staruszka. W alternatywnych miastach giną magiczni i to Dorę wybrano, by rozwikłała zagadkę. Razem z ekipą do zadań specjalnych: aniołem i diabłem wkracza do akcji. Jedno jest pewne – nie będzie grać zgodnie z regułami.

Stado nadprzyrodzonych, morderstwa i śledztwo – to zdecydowanie nie jest kolejne love story.

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Złodziej dusz w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Złodziej dusz



841 841

Oceny książki Złodziej dusz

Średnia ocen
6,8 / 10
1690 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Złodziej dusz

avatar
3212
282

Na półkach: , , , ,

Poprawiona wersja, jest duuuużo lepsza, bez tych tekstów, jaka ta Dora jest naj.
Wiem że tym razem skończę tą serię.

Poprawiona wersja, jest duuuużo lepsza, bez tych tekstów, jaka ta Dora jest naj.
Wiem że tym razem skończę tą serię.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
236
228

Na półkach:

Świat fantasy i równoległy, a może bardziej nadziemny - świat zwykłych ludzi. Do tego kryminał! Dlaczego ocena przeciętna? Z dwóch powodów: po pierwsze nie znoszę, kiedy w książce niezwiązanej z takim tematem są wtręty polityczne, a tu ich wiele. Po drugie - relacja z Mironem - totalna dziecinada. Reszta na bardzo duży plus.

Świat fantasy i równoległy, a może bardziej nadziemny - świat zwykłych ludzi. Do tego kryminał! Dlaczego ocena przeciętna? Z dwóch powodów: po pierwsze nie znoszę, kiedy w książce niezwiązanej z takim tematem są wtręty polityczne, a tu ich wiele. Po drugie - relacja z Mironem - totalna dziecinada. Reszta na bardzo duży plus.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
310
306

Na półkach: ,

nie sądziłam, że będzie tu tyle smutu :(

nie sądziłam, że będzie tu tyle smutu :(

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

10936 użytkowników ma tytuł Złodziej dusz na półkach głównych
  • 7 773
  • 3 047
  • 116
2494 użytkowników ma tytuł Złodziej dusz na półkach dodatkowych
  • 1 395
  • 326
  • 208
  • 200
  • 154
  • 108
  • 103

Inne książki autora

Okładka książki Młyn Przemek Corso, Tomasz Duszyński, Joanna W. Gajzler, Juan Gómez-Jurado, Aneta Jadowska, Magdalena Kubasiewicz, Jakub Małecki, Marcin Mortka, Hanna Szczukowska-Białys, Milena Wójtowicz
Ocena 6,5
Młyn Przemek Corso, Tomasz Duszyński, Joanna W. Gajzler, Juan Gómez-Jurado, Aneta Jadowska, Magdalena Kubasiewicz, Jakub Małecki, Marcin Mortka, Hanna Szczukowska-Białys, Milena Wójtowicz
Okładka książki Cztery trupy w barszcz Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Magdalena Kubasiewicz, Milena Wójtowicz
Ocena 7,2
Cztery trupy w barszcz Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Magdalena Kubasiewicz, Milena Wójtowicz
Okładka książki Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta Krajewska, Agnieszka Kulbat, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska, Małgorzata Starosta, Anna Szumacher
Ocena 6,7
Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta Krajewska, Agnieszka Kulbat, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska, Małgorzata Starosta, Anna Szumacher
Aneta Jadowska
Aneta Jadowska
Urodzona 14.08.1981 filolożka, wielbicielka pomysłów niepraktycznych i niełatwych, czym uzasadnia doktorat z literatury i wiele innych ślepych uliczek w swojej biografii. Od 2000 r. mieszka w Toruniu i chyba już jest Torunianką, bo jak rodowici mieszkańcy miasta jednocześnie kocha je i nie znosi. Wiedzie nocny tryb życia, bo w nocy najlepiej jej się pisze i czyta. Śpi, gdy przyzwoici ludzie pracują, co chyba czyni ją człowiekiem nieprzyzwoitym. Na studiach polonistycznych wciąż wysłuchiwała, że fantastyka nie jest poważną literaturą i że nie powinna marnować na nią talentu. Na kilka lat nawet uwierzyła. Do czasu gdy nie uznała, że uwielbia pisać powieści niekoniecznie poważne i skoro sama woli spędzić wieczór z kryminałem czy urban fantasy niż z Konwickim, dlaczego nie miałaby pisać książek, jakie sama lubi czytać? Debiutowała kilka razy, bo raz jej nie satysfakcjonował: w 1999 opowiadaniem „Dziwny jest ten świat” (Gazeta Radomszczańska),w 2004 opowiadaniem „Kalejdoskop” (na łamach Science Fiction),a teraz „Złodziejem dusz” w Fabryce Słów, który znów jest debiutem, pierwszym tomem serii o Dorze Wilk zaplanowanej jako sześcioksiąg, choć czas pokaże czy to wystarczy na opisanie przygód tej awanturniczej wiedźmy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Złodziej dusz przeczytali również

Cztery pory magii Milena Wójtowicz
Cztery pory magii
Milena Wójtowicz Marta Kisiel Magdalena Kubasiewicz Aneta Jadowska
Cztery polskie autorki, cztery pory roku i cztery opowiadania ze słowiańskimi wierzeniami w tle, czy może być lepszy sposób na spędzenie wiosennego weekendu? Musiałam sobie to teraz zweryfikować, ale z tego co widzę to było moje pierwsze spotkanie z twórczością Magdy Kubasiewicz, resztę autorek znałam, jedną lepiej, drugą trochę gorzej, ale już kojarzyłam styl pisarski, więc byłam przygotowana. Jak zwykle w moich recenzjach zacznę od wad, żeby później płynnie przejść do zalet. Po pierwsze wadziło mi, że chyba w większości, a przynajmniej w dwóch opowiadaniach pojawili się bohaterowie, którzy już byli w innych książkach autorek, przez co wydaję mi się, że osoby, które nie znają tych książek mogły mieć problem z poznaniem danej postaci, taki zabieg jest fajny dla fanów, ponieważ poznają dalsze losy, albo mają jakieś uzupełnienie życia swoich ulubionych bohaterów, kiedy nowy czytelnik w takiej sytuacji może się troszkę pogubić. Do tego zabrakło mi charakterystyki postaci z polskiego folkloru, kiedy sięgam po takie opowiadania, wolałabym nie musieć szukać w internecie czym jest dany „demon” i co robi, nie jestem specjalistką w tej dziedzinie i sięgam po tego typu książki żeby się czegoś ciekawego dowiedzieć jednocześnie czerpiąc przyjemność z fajnej historii, a tutaj kilka razy miałam takie „hmm co to w ogóle jest?”. I to by było na tyle mojego czepiania się, opowiadania były ciekawe, jedne podobały mi się mniej, drugie bardziej, prawdopodobnie przez to, że najwięcej książek przeczytałam spod pióra p. Anety to jej opowiadanie najbardziej mi się spodobało. Długość opowiadań była w punkt, wszystko co miało zostać zamknięte, zostało zamknięte, nie dostaniemy tutaj żadnych niedopowiedzeń, lubicie słowiańską mitologię? A może mówią Wam coś imiona Dora lub Sabinka? Jeżeli tak to ta książka jest zdecydowanie dla Was. Strzyga, czarownica, a może nocnica? Przy tej lekturze się nie znudzisz, zagadki i różne emocje, pośmiejesz się, ale też zasmucisz, dla każdego coś dobrego.
cosikdziwnego - awatar cosikdziwnego
ocenił na63 dni temu
Silna Katarzyna Berenika Miszczuk
Silna
Katarzyna Berenika Miszczuk Aneta Jadowska Natalia Fiedorczuk Dominika Słowik Anna Cieplak Agnieszka Płoszaj
*Miła już byłam "Anna Cieplak "Silna" Natalia Fiedorczuk "Duch w szafie" Aneta Jadowska (Wiki i Witkac) "Somnia" Katarzyna Berenika Miszczuk "Czerwona sukienka "" Agnieszka Płoszaj "Dziewczyny nie boją się ciemności" Dominika Słowik Sięgnęłam po tę pozycję tylko dlatego, że zawiera opowiadanie Anety Jadowskiej, której twórczość ostatnio bardzo mnie wciąga. I właśnie to opowiadanie podobało mi się najbardziej z całego zbiorku. Chociaż ogólnie antologia jest całkiem dobra, jednak przeczytałam ją o kilka, a nawet kilkanaście lat za późno. To dobra lektura dla dorastającej młodzieży lub ich rodziców, a moje dziewczyny są już dorosłe. Dla mnie to był pierwszy kontakt z większością autorek. Oprócz wspomnianej A. Jadowskiej , wcześniej czytałam tylko kilka pozycji K. B. Miszczuk, ale jej twórczość akurat mniej mi się podoba. Nowelka D. Słowik też trochę mniej mi przypadła do gustu. Miała co prawda fajny postapokaliptyczny nastrój, jednak nie zrozumiałam jej przesłania. Trochę problemów sprawiła mi "Silna" ale to że względu na te współczesne młodzieżowe wyrażenia, których nie znałam i nie zawsze rozumiałam. Drugim opowiadaniem, które najbardziej mi się spodobało, była "Czerwona sukienka". W sumie, mino że poziom opowiadań był bardzo nierówny, naprawdę warto było przeczytać tę książkę.
annaroza - awatar annaroza
oceniła na710 miesięcy temu
Droga wiedzie przez sen Karina Bonowicz
Droga wiedzie przez sen
Karina Bonowicz
"Droga wiedzie przez sen" to trzecia część serii Kariny Bonowicz, opowiadającej o siedemnastoletniej Alicji Kujadynowicz. Nie jest to książka, którą można zaliczyć do najlepszych. Nie jest to książka którą można zaliczyć do najgorszych. Gdybym miała oceniać ją jako krytyk, moja opinia na pewno byłaby niższa. Jednak ja oceniam jako czytelnik i dlatego daję 9. Ta powieść opowiada o dziewczynie, która straciła rodziców. Trafiła w dziwne środowisko dziwnego miasteczka, w którym jedyne, co wiadomo na pewno, to to, że nic nie wiadomo i wszytko jest "dziwne". W tym miasteczku nie ma słowa "niemożliwe". Wszytko jest możliwe, a to, co jest najbardziej absurdalne, jest najbardziej prawdopodobne. Wydarzenia tej części są bardziej niespodziewane, niż poprzednie części, odwracają wiele z tego, czego dowiedzieliśmy się wcześniej. Z jednej strony tę książkę można uznać za słabą. Ale czytałam wiele gorszych książek i mogę stwierdzić, że ta ma więcej głębi niż widać na pierwszy rzut oka. Postacie są różnorodne i niespodziewane. Nie ma wyraźnego podziału na dobrych i złych. Nie ma prostych stron. Są tylko układy i zależności, przez co świat jest bardziej realistyczny. Relacje nie są osłodzone i nienaturalnie bliskie, nie ma bezgranicznego zaufania, nawet, a może przede wszystkim, w rodzinie. W tej opowieści pokazane są różne strony postaci - dobra i zła. Nikt nie jest prosty. Jak w prawdziwym życiu. Niczego nie wiadomo do końca. Jak w życiu. Książka jest wciągająca. Czytając, zagłębiasz się w wykreowany przez autorkę świat i zapominasz o reszcie świata. Zdecydowanym plusem jest zakończenie otwarte - wszytko, do czego dążymy śledząc fabułę pozostaje niewiadomą. Nie wiemy, jak toczą się dalej losy bohaterów, ani jaki jest koniec tej historii. Chętnie przeczytałabym kolejną część, jeżeliby się pojawiła. Jednak tak jak jest, moim zdaniem, mogłoby pozostać. W ten sposób każdy może ułożyć swój ciąg dalszy, w zależności od tego, jak widzi główną bohaterkę. Ta z pozoru łatwa opowieść, może być impulsem do rozważań nad ludzką naturą. I właśnie dlatego daję 9. Nie określiłabym tej książki słowem "dobra" lub "mądra". Ale nazwałabym ją "fajna", "ciekawa", "super", "świetna" lub nawet "realistyczna", mimo, że jest fantastyką. "Droga wiedzie przez sen" nie należy do gatunku pustych, nic niewartych opowieści. Ona coś wnosi, mimo że z pozoru jest tylko "głupią" powieścią dla młodzieży. Jest to powieść, która daje możliwość rozwoju i głębszego spojrzenia.
Eveli - awatar Eveli
ocenił na97 miesięcy temu
Dożywocie Marta Kisiel
Dożywocie
Marta Kisiel
Co powiecie na dom na totalnym odludziu, gdzie sprząta wam Anioł w różowych bamboszkach, a gotuje wielka, przerośnięta ośmiornica? Jako świeża pani domu naprawdę rozważyłabym taką opcję. Święty spokój, brak prania, gotowania i ścierania kurzu brzmi jak marzenie. No ale… nie każdy jest gotowy na takie „udogodnienia”. Konrad zdecydowanie nie był. Trafia do Lichotki właściwie przypadkiem i od samego początku widać, że kompletnie nie jest przygotowany na to, co tam zastanie. Licho z mentalnością nadpobudliwego dziecka i alergią na pierze, burczący z piwnicy Krakers, który najchętniej wszystkich by postraszył, i ten nieszczęsny panicz Szczęsny… A przecież plan był prosty. Odziedziczony dom po kuzynie ojca brata psa sąsiada miał zostać wyremontowany i sprzedany. No właśnie. Miał. „Dożywocie” to totalnie nie był mój klimat… przynajmniej tak mi się wydawało. Komedia, absurd, bohater życiowo poturbowany i do tego cała ta dziwna menażeria postaci. To nie brzmiało jak coś dla mnie. A jednak Marta Kisiel zrobiła coś, co naprawdę mnie kupiło. To książka jednocześnie absurdalna i zaskakująco przyziemna. Bo z jednej strony mamy totalny chaos i bohaterów, którzy wydają się wyrwani z jakiegoś bardzo specyficznego snu, a z drugiej historię człowieka, który zwyczajnie próbuje ogarnąć swoje życie po tym, jak wszystko trochę mu się posypało. Autorka pisze lekko, z humorem i ogromną swobodą. Ten styl sprawia, że nawet najbardziej dziwne sytuacje wydają się… naturalne. Naprawdę. W pewnym momencie przestajesz kwestionować cokolwiek i po prostu płyniesz z tą historią. Przygody w Lichotce są skrajnie abstrakcyjne, bohaterowie mocno przerysowani, ale wszystko ma swój rytm i sens. I co najważniejsze, działa. Momentami miałam wrażenie, że Dożywotnicy są czymś więcej niż tylko dziwnymi współlokatorami. Trochę jak odbicia emocji Konrada. Każdy inny, każdy przerysowany, ale razem tworzą coś spójnego i zaskakująco prawdziwego. Humor to bardzo indywidualna kwestia, wiadomo. Nie każdy żart trafił u mnie idealnie, ale dawno nie zdarzyło mi się tyle razy parsknąć śmiechem przy książce. I to takim niekontrolowanym. Najbardziej kupili mnie bohaterowie. Kichający Anioł, który jest wrażliwszy niż płatek śniegu, burczący Krakers, który najchętniej wszystkim wygrażałby patelnią, i oczywiście ten nieszczęsny panicz Szczęsny. Początkowo podchodziłam do nich bardzo sceptycznie, ale dokładnie tak jak Konrad, z czasem zaczęłam się do nich przywiązywać. Skończyłam tę książkę z bardzo dziwnym uczuciem. Jakbym trochę była częścią Lichotki i nagle ktoś mnie z niej wyciągnął. I chyba właśnie za to najbardziej ją polubiłam. Jeśli macie gorszy czas, potrzebujecie czegoś lekkiego, trochę absurdalnego, ale jednocześnie ciepłego i pokrzepiającego, to „Dożywocie” sprawdzi się idealnie. Ja na pewno sięgnę po więcej od Marty Kisiel, bo to było bardzo pozytywne zaskoczenie.
stan_pozaksiazkowy - awatar stan_pozaksiazkowy
ocenił na918 dni temu
Fałszywy Pieśniarz Martyna Raduchowska
Fałszywy Pieśniarz
Martyna Raduchowska
"Fałszywy Pieśniarz" to trzeci tom cyklu "Szamanka od umarlaków". Świat jest już w tej części mocno rozbudowany, bohaterowie mają za sobą sporo przeżyć, a stawka rośnie. Fabularnie jest to mieszanka urban fantasy i kryminału. Jest śledztwo, makabryczne sam0bójstwa, powrót demonów z przeszłości i świat, w którym granica między życiem a śmie.rcią jest bardzo cienka. To historia o konsekwencjach pragnień i o tym, że pewnych rzeczy lepiej nie ruszać. Historia zaczyna się od śledztwa, które z pozoru wygląda na kolejny trudny przypadek dla Wydziału Opętań i Nawiedzeń. Szybko jednak okazuje się, że sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, a jej skutki zaczynają dotykać nie tylko bohaterów, ale też całe otoczenie. Motyw niebezpiecznych życzeń i powracających grzechów jest osią tej części. Świat przedstawiony jest mroczny i duszny. Magia jest wymagająca, ciężka, brudna i ma swoją cenę. Bohaterowie serii nadal wypadają bardzo dobrze. Ida przechodzi wyraźną przemianę. Widać, że coraz lepiej rozumie swój dar, ale jednocześnie rośnie w niej świadomość ceny, jaką za niego płaci. W tej części dobrze widać jej samotność, brak zaufania do ludzi i trudne doświadczenia z przeszłości. Ida jest czasem zagubiona, zmęczona i popełnia błędy. Zdecydowanie nie jest to idealna bohaterka. Relacja Idy i Kruchego jest powolna, ostrożna i pełna ciężaru doświadczeń. Oboje są poranieni, zmęczeni, często zagubieni i próbują poukładać swoje życie na nowo. Drugoplanowe postacie również mają znaczenie, nie są w książce tłem. Każda wnosi coś do historii, a relacje między nimi są ważną częścią fabuły. W książce między wierszami poruszone zostały różne tematy. Jest mowa o winie, odpowiedzialności, tożsamości i o konsekwencjach decyzji. Dużo miejsca zajmuje motyw manipulacji, utraty kontroli nad własnym życiem i próby odzyskania wpływu na własną historię. To książka o ludziach, którzy próbują poradzić sobie z przeszłością i nie zawsze wiedzą jak. Pojawia się też pytanie, czy można uciec przed skutkami własnych wyborów i czy da się zacząć od nowa. Język jest obrazowy, ale nie przesadzony. Opisy są szczegółowe, dialogi naturalne, a humor pojawia się w momentach, w których naprawdę jest potrzebny. Tempo jest nierówne. Akcja przeplata się z bardziej refleksyjnymi fragmentami. Ale to nie jest wada, bo spokojniejsze momenty pozwalają lepiej zrozumieć bohaterów i przygotowują na kolejne wydarzenia. Mocne strony powieści to z pewnością wiarygodni, niedoskonali bohaterowie, mroczny, konsekwentnie budowany świat, zwroty akcji, napięcie i relacje między postaciami. Dodam na koniec, że nie jest wskazane rozpoczynanie przygody z tą serią od tego tomu. Bez znajomości wcześniejszych części wiele wątków traci kontekst. To solidna, mroczna część serii, która pokazuje, że ta historia idzie w coraz poważniejszym i bardziej bolesnym kierunku. Jeśli znacie poprzednie tomy, będzie to dla Was satysfakcjonująca lektura. Polecam 💜
maitiri_books - awatar maitiri_books
ocenił na822 dni temu
Fantastycznie nieobliczalni Jakub Ćwiek
Fantastycznie nieobliczalni
Jakub Ćwiek Piotr Górski Jakub Małecki Aneta Jadowska Magdalena Świerczek-Gryboś Maria Krasowska Marta Malinowska Jacek Łukawski Karolina Fedyk Tomasz Marchewka Aleksandra Radlak
Postacią, dzięki której sięgnąłem po zbiór opowiadań „Fantastycznie nieobliczalni” jest Jakub Małecki, którego twórczość już poznałem i którego bardzo sobie cenię jako autora. Pozostali pisarze z tej antologii to była jedna wielka niewiadoma, niektórzy znani mi byli co najwyżej z nazwiska. Spodziewać się zatem mogłem wszystkiego. Na zbiór składa się jedenaście opowiadań. Przyznać muszę, że już dawno nie czytałem tak nierównego w poziomie zbioru. Były tu opowiadania znakomite jak i kompletnie nudne. Takim też było otwierające zbiór „Noże” Marty Malinowskiej, nie było w nim nic, co by mi się w jakikolwiek sposób spodobało. Następne czyli „Złość bogów” Piotra Górskiego było odrobinę lepsze ale i tak poniżej średniej, miałem bowiem poczucie zmarnowania ogromnego potencjału. „Kołysanki ziem jałowych” Karoliny Fedyk było całkiem ciekawe ale pozostawia po sobie niedosyt, taki sam niedosyt zostawia Jakub Małecki i jego „Utracone światy Nino Sandovala” z tym, że jest to niedosyt ilości a nie jakości, chciałoby się bowiem by było to dłuższe. Świetne opowiadanie, napisane pięknym językiem. Kolejne opowiadanie czyli „Szalone święta Danny’go Moona” Marii Krasowskiej można sobie śmiało darować. Nuda kompletna, dodatkowo by mnie zachwyciło musiałbym mieć co najwyżej z 10 lat a i to wątpię. Świetnym pomysłem i ciekawym klimatem charakteryzuje się natomiast „Ostatni lat Phenix” Anety Jadowskiej oraz „Siedemdziesiąt jebanych gramów” Jakuba Ćwieka, chociaż w przypadku Ćwieka czegoś mi brakowało. Zachwycił mnie natomiast Jacek Łukawski i jego „Nietypowe sprawy Dariusza Omena. Przygoda XIII”. Jego opowiadanie jest zabawne, absurdalne i groteskowe, chwilami sprawiało wrażenie jakby autor bardzo mocno inspirował się Lemem co absolutnie nie jest zarzutem pod jego adresem. Kolejne dwa opowiadania czyli „Krew i błoto” Aleksandry Radlak oraz „Niemożliwe” Magdaleny Świerczek – Gryboś były bardzo ciekawe, zarówno jeśli chodzi o pomysł jak i formę ale w przypadku obu moim zdaniem warto by było pokusić się o ich rozwinięcie, po lekturze bowiem chciałoby się więcej, poznać zarówno te światy jak i bohaterów bardziej. I tym sposobem dochodzimy do ostatniego opowiadania tejże antologii czyli „Off the record” Tomasza Marchewki, które okazało się najlepsze z całego zbioru. Zachwyciło mnie ogromnie. Jest bowiem znakomicie napisane, jest idealne jeśli chodzi i długość, nie za krótkie i nie za długie. Autor opowiedział wszystko co chciał i potrzebował. Brak tu niedopowiedzeń, brak tu zbędnej treści. Jest idealnie w punkt. Do tego bardzo ciekawy pomysł i świetne wykonanie. Gdybym na podstawie wszystkich tych opowiadań miał zdecydować po kogo twórczość mam sięgnąć (poza Małeckim, bo jego już poznałem) to byłby to jedynie Marchewka. Cała reszta nie zaciekawiła mnie na tyle by mieć ochotę zagłębiać się w ich pozostałą twórczość czego nie mogę powiedzieć o Tomaszu Marchewce. Podsumowując – bardzo nierówny zbiór ale ma kilka jasnych punktów dla których warto go przeczytać. Koniec końców nie żałuję lektury bo udało mi się odkryć chociaż jednego autora, który mnie zachwycił, zaintrygował i zaskoczył. Choćby dlatego warto było sięgnąć po „Fantastycznie nieobliczalnych”.
Queequeg - awatar Queequeg
ocenił na64 lata temu
Panie czarowne Jakub Ćwiek
Panie czarowne
Jakub Ćwiek
Jakub Ćwiek przyzwyczaił nas do bycia literackim kameleonem, ale w „Paniach czarownych” wchodzi na terytorium, które zdaje się być mu wyjątkowo bliskie – na pogranicze thrillera, horroru i mrocznej baśni osadzonej w realiach polskiej prowincji. Moja ocena to mocne 8/10. To książka gęsta od emocji, która zamiast tanich chwytów jump scare, serwuje nam powolne, duszne osaczanie przez tajemnicę, która korzeniami sięga głębiej, niż ktokolwiek chciałby przyznać. Akcja powieści przenosi nas do Głuchołaz – miejsca, które w wizji Ćwieka staje się niemal żywym organizmem. Główna bohaterka, Ewa, wraca w rodzinne strony po latach, by zmierzyć się z przeszłością, która nigdy o niej nie zapomniała. Punktem wyjścia jest legenda o czarownicach, ale autor sprawnie wywraca ten motyw na drugą stronę. Tu czary nie są kociołkiem z eliksirem; to raczej atawistyczna siła, kobieca solidarność i ból przekazywany z pokolenia na pokolenie. Kluczowe wydarzenia koncentrują się wokół serii niewytłumaczalnych zniknięć i wypadków, które lokalna społeczność stara się za wszelką cenę zracjonalizować lub przemilczeć. Ewa, próbując odkryć prawdę o swojej rodzinie, wchodzi w sam środek konfliktu między tym, co nowoczesne, a tym, co pierwotne i ukryte w cieniu okolicznych lasów. To, co w „Paniach czarownych” uderza najbardziej, to niesamowita atmosfera. Ćwiek buduje napięcie poprzez detale: zapach wilgoci, szept wiatru w koronach drzew i spojrzenia sąsiadów, w których czai się wyrzut. Rehabilitacja czarownic: Autor oddaje głos kobietom. Pokazuje, że łatka „czarownicy” była często sposobem na uciszenie tych, które nie pasowały do schematu, były zbyt silne lub zbyt niezależne. To ważny, feministyczny podtekst, który nadaje książce głębi. Małomiasteczkowość: Ćwiek fenomenalnie portretuje duszność małych społeczności, gdzie każdy każdego zna, a stare urazy pielęgnuje się niczym najcenniejsze relikwie. Język: Styl jest mięsisty, obrazowy, a jednocześnie pozbawiony zbędnych ozdobników, co idealnie pasuje do mrocznego nastroju opowieści. Mimo że tempo akcji bywa momentami nierówne, a niektóre wątki rozwiązują się nieco zbyt pospiesznie, „Panie czarowne” to jedna z ciekawszych pozycji w dorobku Ćwieka. To opowieść o tym, że największe potwory nie mieszkają pod łóżkiem, ale w ludzkiej pamięci i w braku akceptacji dla inności. Jeśli szukasz lektury, która sprawi, że podczas wieczornego spaceru po lesie zaczniesz nasłuchiwać szeptów spomiędzy drzew, ta książka jest dla Ciebie. To dojrzała, przemyślana proza, która udowadnia, że polska literatura grozy ma się świetnie, gdy dotyka tematów bliskich ziemi i ludzkiej naturze. Idealna lektura na jesienne wieczory, gdy granica między światami staje się cieńsza.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na822 dni temu

Cytaty z książki Złodziej dusz

Więcej

Uratowałam kogo się dało, oddałam moce komu się dało i dalej, zdana sama na siebie i obecnego tu diabła, pokuśtykałam lizać rany. Och, wiem, mogło być gorzej, mogliście dać mi jakiś pierścień i wskazując na wschód, powiedzieć, że trzy tysiące kilometrów dalej jest Mordor, ale i tak łatwo nie było.

Uratowałam kogo się dało, oddałam moce komu się dało i dalej, zdana sama na siebie i obecnego tu diabła, pokuśtykałam lizać rany. Och, wiem,...

Rozwiń
Aneta Jadowska Złodziej dusz Zobacz więcej

- Nie wierz we wszystko co o mnie słyszysz. Chyba, że słyszałeś, że jestem wspaniała, wtedy muszę potwierdzić, że plotki nie są przesadzone.

- Nie wierz we wszystko co o mnie słyszysz. Chyba, że słyszałeś, że jestem wspaniała, wtedy muszę potwierdzić, że plotki nie są przesadzone.

Aneta Jadowska Złodziej dusz Zobacz więcej

- Co znowu? - warknął Joshua na widok pergaminu obwieszonego pieczęciami jak choinka bombkami.
- Dziadek się stęsknił. - Miron był szczerze rozbawiony nieszczęśliwą miną przyjaciela. Dziadek Joshui był szychą w Radzie Archanielskiej. Może o nim słyszeliście, na imię ma Gabriel, a na koncie jedno spektakularne zwiastowanie.

- Co znowu? - warknął Joshua na widok pergaminu obwieszonego pieczęciami jak choinka bombkami.
- Dziadek się stęsknił. - Miron był szc...

Rozwiń
Aneta Jadowska Złodziej dusz Zobacz więcej
Więcej