rozwińzwiń

Baśnie dla dzieci i dla domu t. I

Okładka książki Baśnie dla dzieci i dla domu t. I autora Jacob Grimm, Wilhelm Grimm, 9788372784834
Okładka książki Baśnie dla dzieci i dla domu t. I
Jacob GrimmWilhelm Grimm Wydawnictwo: Media Rodzina Cykl: Baśnie dla dzieci i dla domu (tom 1) Seria: Klasyka w Nowych Szatach baśnie, legendy, podania
496 str. 8 godz. 16 min.
Kategoria:
baśnie, legendy, podania
Format:
papier
Cykl:
Baśnie dla dzieci i dla domu (tom 1)
Seria:
Klasyka w Nowych Szatach
Tytuł oryginału:
Brüder Grimm. Kinder- und Hausmärchen
Data wydania:
2010-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-01-01
Data 1. wydania:
1884-01-01
Liczba stron:
496
Czas czytania
8 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788372784834
Tłumacz:
Eliza Pieciul-Karmińska
Średnia ocen

7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Baśnie dla dzieci i dla domu t. I w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Baśnie dla dzieci i dla domu t. I



książek na półce przeczytane 980 napisanych opinii 353

Oceny książki Baśnie dla dzieci i dla domu t. I

Średnia ocen
7,9 / 10
96 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Baśnie dla dzieci i dla domu t. I

avatar
585
573

Na półkach:

Niestety drugi tom Baśni Braci Grimm nie przyniósł przełomu. Ciesze się, że mam to tomiszcze za sobą. Odsyłam do opinii o pierwszej części, która pasuje do całości.

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/basnie-dla-dzieci-i-dla-domu-tom-1/opinia/5...

https://czytany-blog.blogspot.com/2022/10/basnie-dla-dzieci-i-dla-domu-tom-1.html

Niestety drugi tom Baśni Braci Grimm nie przyniósł przełomu. Ciesze się, że mam to tomiszcze za sobą. Odsyłam do opinii o pierwszej części, która pasuje do całości.

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/basnie-dla-dzieci-i-dla-domu-tom-1/opinia/5...

https://czytany-blog.blogspot.com/2022/10/basnie-dla-dzieci-i-dla-domu-tom-1.html

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
585
573

Na półkach:

Jako absolwentka filologii germańskiej, niejako „z zawodu”, lubię sięgać po książki niemieckich autorów. Nie tylko współczesne, ale i po kanon klasyki, który chociażby częściowo został omówiony podczas studiów. Tak było w przypadku baśni braci Grimm. Na zajęciach z literatury czytaliśmy w oryginale tylko kilka utworów – cóż, „taki mamy program”, więc jakiś czas temu postanowiłam, że zapoznam się z całością. W ten sposób trafił w moje ręce pięknie wydany 2-tomowy zbiór 200 baśni Jacboa i Wilhelma Grimm – napisanych ale i zebranych oraz spisanych przez braci np. na podstawie przekazów ustnych.

W tomie pierwszym znajdują się 93 utwory – w większości raczej nieznane ogółowi, jednak są tu również takie „sławy” jak „Jaś i Małgosia”, „Czerwony kapturek”, „Kopciuszek” czy „Śpiąca królewna”. Poza tym, typowo niemieckie baśnie jak „Miejscy muzykanci z Bremy”, „Roszpunka”, „Pani Holle” i spolszczony „Rumpelsztyk”, który dla mnie na zawsze pozostaje Rumpelschtilzchen. Bohaterami tych opowieści – poza księżniczkami, królewiczami, krasnoludkami, braćmi, siostrami, zwierzętami czy prostymi ludźmi jak młynarze i rybacy – są też nietypowe stwory, takie jak kiełbasa, słomka, węgielek i fasolka. Tak więc spodziewać się można sporej różnorodności miejscami bardziej lub mniej udziwnionej.

Baśnie i bajki z zasady powinny być pouczające i zawierać mądrą pointę. Co mnie mocno zdziwiło, to fakt, że nie wszystkie utwory Grimmów takie były. Zdarzało się, że owszem pokazywały naganne zachowanie, ale jednocześnie sprawca nie ponosił żadnych konsekwencji, a co więcej, wychodził z sytuacji obronną ręką. Bywały też i przypadki, kiedy w jednej scenie autor normalnie podchodzi do dość drastycznego czynu, jakim jest zabicie konia, by w kolejnej usprawiedliwić go, gdyż działał w trosce o głodne kruki, które chciał jakoś nakarmić. Gdzie tu logika?

C.D.: https://czytany-blog.blogspot.com/

Jako absolwentka filologii germańskiej, niejako „z zawodu”, lubię sięgać po książki niemieckich autorów. Nie tylko współczesne, ale i po kanon klasyki, który chociażby częściowo został omówiony podczas studiów. Tak było w przypadku baśni braci Grimm. Na zajęciach z literatury czytaliśmy w oryginale tylko kilka utworów – cóż, „taki mamy program”, więc jakiś czas temu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
528
353

Na półkach: , , ,

Jedno jest pewne, Bracia Grimm stworzyli najbardziej nieoczekiwane remake'i znanych na całym świecie "Baśni Braci Grimm" ;)

Fenomenalna przygoda pozwalająca na nowo odkryć to, co niby dobrze znane. Czapki z głów dla translatorki, Pani Elizy Pieciul-Karmińskiej, za profesjonalizm i oddanie w ręce polskich czytelników nie tyle zbioru przetłumaczonych historyjek, co możliwości doświadczenia niemalże oryginału.

Jedno jest pewne, Bracia Grimm stworzyli najbardziej nieoczekiwane remake'i znanych na całym świecie "Baśni Braci Grimm" ;)

Fenomenalna przygoda pozwalająca na nowo odkryć to, co niby dobrze znane. Czapki z głów dla translatorki, Pani Elizy Pieciul-Karmińskiej, za profesjonalizm i oddanie w ręce polskich czytelników nie tyle zbioru przetłumaczonych historyjek, co...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

382 użytkowników ma tytuł Baśnie dla dzieci i dla domu t. I na półkach głównych
  • 232
  • 133
  • 17
140 użytkowników ma tytuł Baśnie dla dzieci i dla domu t. I na półkach dodatkowych
  • 107
  • 8
  • 7
  • 7
  • 5
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Baśnie dla dzieci i dla domu t. I

Inne książki autora

Okładka książki Baśnie Braci Grimm Jacob Grimm, Wilhelm Grimm
Ocena 7,7
Baśnie Braci Grimm Jacob Grimm, Wilhelm Grimm
Okładka książki Wilk i siedem koźlątek Agnieszka Antosiewicz, Jacob Grimm, Wilhelm Grimm, Katarzyna Kieś-Kokocińska, Maria Zagnińska
Ocena 6,8
Wilk i siedem koźlątek Agnieszka Antosiewicz, Jacob Grimm, Wilhelm Grimm, Katarzyna Kieś-Kokocińska, Maria Zagnińska
Okładka książki Moje ulubione baśnie Jacob Grimm, Wilhelm Grimm
Ocena 0,0
Moje ulubione baśnie Jacob Grimm, Wilhelm Grimm
Okładka książki Jak sobie sześciu zuchów radziło Jacob Grimm, Wilhelm Grimm
Ocena 6,7
Jak sobie sześciu zuchów radziło Jacob Grimm, Wilhelm Grimm
Okładka książki Muzykanci z Bremy Jacob Grimm, Wilhelm Grimm
Ocena 6,0
Muzykanci z Bremy Jacob Grimm, Wilhelm Grimm
Okładka książki Jaś i Małgosia. Teatr cieni Jacob Grimm, Wilhelm Grimm
Ocena 10,0
Jaś i Małgosia. Teatr cieni Jacob Grimm, Wilhelm Grimm
Jacob Grimm
Jacob Grimm
Niemiecki filolog, członek Akademii Nauk w Berlinie, brat Wilhelma Karla Grimma. Był zbieraczem baśni i podań ludowych. Niektóre swoje dzieła tworzył i publikował wraz z bratem Wilhelmem; występowali wtedy jako bracia Grimm. Największy rozgłos przyniosło im zebranie i opracowanie baśni ludowych, które jako Baśnie braci Grimm zyskały duży rozgłos zarówno w Niemczech, jak i innych krajach, w których były tłumaczone. Jacob Grimm zasłynął też jako twórca germańskiego językoznawstwa historyczno-porównawczego. Sformułował prawo głosowe dotyczące germańskiej przesuwki spółgłoskowej, tzw. prawo Grimma. Publikował liczne teksty średniowiecznej literatury niemieckiej: Lieder der alten Edda, Deutsche Sagen (1816–1818). Był autorem dzieł: Deutsche Grammatik (1819–1837, 4 t.),Deutsche Rechtsaltertümer (1828) i Deutsche Mythologie (1835). W 1858 roku wraz z bratem zaczął publikować Słownik niemiecki (Deutsches Wörterbuch). Dzieło to, niedokończone przez nich, kontynuowały następne pokolenia niemieckich uczonych. Ostatni jego tom ukazał się w 1961 roku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Bajki Ezop
Bajki
Ezop
Niezależnie od wydania, tłumaczenia czy epoki, bajki Ezopa pozostają jedną z najbardziej charakterystycznych zdobyczy literatury starogreckiej. Przeczytawszy kilka z nich, czytelnik doskonale zna już ich formę i strukturę – wszystkie cechują się bowiem tym samym: że są króciutkie (każda ma kilka stron),w niemal każdej bohaterami są zwierzęta (ludzie występują okazjonalnie),język jest niezwykle prosty, tak aby dzieci je zrozumiały, ponadto każda (lub prawie każda) kończy się jakimś wywrotnym plot-twistem, a z tego na ogół wybrzmiewa jakiś morał. Są to cechy, dzięki którym, po tylu wiekach, bajki te nadal są w większości aktualne i wciąż czytane dzieciom. Mają charakter uniwersalny i pewnie już na zawsze takie pozostaną, czego nie można powiedzieć o każdym starożytnym dziele literackim. Nie bez powodu nazywa się Ezopa twórcą moralizatorskim i satyrycznym – w wielu tych bajkach autor tak naprawdę pod postacią poczynań rozmaitych zwierząt (które czasem zdają się charakteryzować niektóre ludzkie cechy) ukazuje ludzkie przywary. Przewrotne i prześmiewcze zakończenia są w istocie zapowiedziami i protoplastami satyry jako gatunku literackiego. Co prawda przesłanie niektórych bajek może się już dzisiaj wydać kontrowersyjne pod względem etycznym (mam tu na myśli te bajki, których sednem jest wyśmianie naiwności),ale jest jeszcze sporo takich o rzeczywiście mądrej puencie, takiej jak na przykład „szanuj innych” czy „mierz siły na zamiary”. Nie mam pojęcia, ile jest wszystkich bajek Ezopa (chyba coś koło stu),są wśród nich oczywiście lepsze i gorsze, ale jest to o tyle wygodna rzecz, że można zacząć od dowolnej i czytać w ciemno. Do moich ulubionych należą z pewnością „Wilk i owca”, „Wilk i pies” czy „Chłopiec, który woła o pomoc”.
Wizjoner - awatar Wizjoner
ocenił na74 lata temu
Skrzaty Wil Huygen
Skrzaty
Wil Huygen Rien Poortvliet
Skrzaty stały się od dawna czymś więcej niż folklorystycznym produktem ludzkich fantazji. Choć są małego wzrostu, nietrudno je przegapić. Przedostały się do przestrzeni rozrywkowej, buszują jeszcze w niektórych ogródkach, natykamy się na nie w miejskich obszarach, a czasami ozdabiają także wnętrze naszego domu. Skrzaty są miłe dla oka i cieszą się ogólną sympatią. Może zabrzmi to śmiesznie albo nawet niedorzecznie, ale sama nie miałabym nic przeciwko, gdyby istniały na świecie takie skrzaty. Niezależnie od tego całego wiążącego się z nimi magicznego kramu, podoba mi się ten eksperyment myślowy, że gdzieś w ukryciu żyją miniaturowe wersje ludzi. Wygląda na to, że Wil Huygen kierował się podobnymi zamiłowaniami w trakcie pisania swojej książki. W jaki sposób przedstawił skrzaty? Posiłkował się przede wszystkim ogólną wiedzą, którą znamy z wierzeń ludowych, ale też dorzucił kilka ciekawych informacji od siebie. Wykazał się pewną wyobraźnią, gdy opisywał skrzacią fizjologię, ich kulturę czy życie codzienne. Interesujące były też próby dostosowania tych miniaturowych istot do tego ogromnego otoczenia oraz ich symbioza z naturą. Spodobała mi się też ta niby realistyczna narracja, w której ukazano skrzaty jako realne stworzenia, które żyją gdzieś wśród nas. Autor „rozbija” w pomysłowy sposób wszelkie argumenty, które negują istnienie małych ludzi w czerwonych czapeczkach. Ukazuje je jako istoty, które opanowały tak perfekcyjnie sztukę kamuflażu i tropienia, że nie w sposób je odnaleźć. Od razu skojarzyło mi się to z popularnym paradoksem Schrödingera i powiedzeniem, że jeśli coś jest logiczne, to nie musi być zawsze prawdziwe. Jednak te skrzacie historie nie byłyby w połowie takie interesujące, gdyby nie piękne ilustracje Riena Poortvlieta. Ten holenderski artysta uchodził nie tylko za utalentowanego samouka, ale także za „rysunkowego gawędziarza”. Jednak nie zasłynął jedynie z ilustrowania skrzatów. Jego specjalnością były przede wszystkim leśne pejzaże i dzikie zwierzęta. Szczególnie zainteresowanie wzbudzają jego jesienne i zimowe motywy. Muszę przyznać, że bardzo umiejętnie wkomponował w te naturalistyczne obrazy małe skrzaty z ich szpiczastymi czapeczkami. Nie każdy potrafiłby to uczynić w tak swobodny sposób. Artysta i autor dobrze się ze sobą dobrali i stworzyli razem fantastyczną książkę, która zainteresuje zarówno dzieci, jak i dorosłych.
Ann-chan - awatar Ann-chan
ocenił na83 lata temu
Wszystkie baśnie i legendy Jacob Grimm
Wszystkie baśnie i legendy
Jacob Grimm Wilhelm Grimm
Wielka gruba księga w wydaniu jubileuszowym kolekcjonerskim. Szyta, nieklejona. Twarda oprawa. Bogato ilustrowana w postaci starych rycin z XIX wieku. Czcionka wyrazista. Wstęp przedstawia krótką biografię i twórczość autorów, historię pochodzenia baśni. Przyznam, że jak ujrzałam to dzieło, to szok, jakie wrażenie na mnie zrobiło. W życiu nie przypuszczałam ,że jest tyle tych baśni tzn. 200 plus jeszcze 3 legendy. Dopiero za głowę się złapałam , jak dziecko moje wytaszczyło ze szkolnej biblioteki. Przeważnie spotykałam góra 25 baśni i na tym koniec. Przepiękne baśnie, większość poznałam nie jako dziecko tylko jako rodzic ,dzięki moim dzieciakom. Przynajmniej one nie będą żyć w takiej błogiej nieświadomości. Trzeba mieć na uwadze ,że baśnie niektóre zawierają podobny, a nawet identyczny tekst, przy niewielkich zmianach jedynie nazw własnych. Staje się to mniej ciekawe. Mimo to warto je przeczytać. Można sobie porcjować codziennie , a nie hurtem jednostajnie. Część baśni jest humorystycznych, część w stylu Abra Makabra . Zadziwią też elementy magiczne, czy pokrzepią dobrotliwe anioły oraz postacie świętych jako motywy chrześcijańskie. Główną myślą przewodnią jest to ,że zło zostaje ukarane. Zetkniemy się z baśniami: Żabi Król lub Żelazo Henryk, Spółka kota z myszą, Dziecko Matki Bożej, Bajka o tym co wyruszył, by nauczyć się bać,O wilku i siedmiu koźlątkach, Wierny Jan, Dobry interes, O dziwnym grajku, Dwunastu Braci, Spółka hultajska, Braciszek i siostrzyczka, Roszpunka, O trzech krasnoludkach w lesie, O trzech prządkach, Jaś i Małgosia, Trzy wężowe listki (Kot w butach),Biały wąż, Słomka, węgielek i groch, O rybaku i jego żonie, O dzielnym krawczyku, Kopciuszek, Zagadka, O myszce, ptaszku i kiełbasce, Pani Zima, Siedem Kruków, Czerwony Kapturek, Muzykanci z Bremy, Śpiewająca kość, Diabeł i jego trzy złote włosy, Weszka i pchełka, Dziewczyna bez rąk, Roztropny Jaś, O chłopcu, który u trzech mistrzów pobierał naukę, Mądra Elżunia, Krawiec w niebie, Stoliczku nakryj się, złoty osiołek i kij z worka, Paluch, Wesele pani Liszki, Bajki o krasnoludkach(Krasnoludki) itd. aż do 200. Legendy są tylko 3: Dwunastu Apostołów, Boża Strawa, Stara Mateczka. Polecam! Dzieci wcale się nie boją, wiedzą ,że to bajki, trochę bardziej drastyczne okoliczności w tekście możemy ominąć podczas czytania.
Anka - awatar Anka
oceniła na101 rok temu
Szczęśliwy książę Oscar Wilde
Szczęśliwy książę
Oscar Wilde
Literatura klasyczna dla dzieci? Pewnie! Zwlaszcza w tak bajkowym wydaniu. "Szczesliwy ksiaze" to skrócona wersja powieści Oscara Wilde z ilustracjami Harrego Woodgate, idealna dla młodszych czytelników, ale myślę że i tych starszych na pewno zachwyci. Był sobie raz ksiaze, który za życia wiódł szczęśliwe, pełne uciechy oraz radości życie. Nie wiedział, co to smutek, nie przejmował się innymi. W jego zamku panowała jedynie radość, a to co za działo się za jego murami go nie obchodziło. Po śmierci ludzie postawili mu pomnik i dopiero stąd mógł obserwować, co dzieje się w mieście, a pełno było w nim smutku oraz nędzy, która sprawiała że jego serce z ołowiu płakało. Miastem rządzili bogaci i nie obchodziło ich, że są ludzie którzy nie mają co jeść, marzną, którzy pracują do ostatków sił. Kiedy u jego boku pojawia się Jaskółczy Chłopiec książe postanawia z jego pomocą zrobić naprawić swoje błędy. Przepiękna okładka, zaś w środku dominuje kolorystyką fioletowa, która jest domeną władzy i bogactwa, co idealnie pasuje do treści. Historia zawarta w tej ksiazce skłania do refleksji oraz pokazuje, że w życiu warto widzieć coś więcej, niż czubek własnego nosa. Dobrze jest być otwartym na bliźnich, a dobry uczynek ociepla serce i wprawia w radosny nastrój. Ciekawa i bardzo wartosciowa propozycja naładowana treścią, która porusza.
reading_with_flowers - awatar reading_with_flowers
ocenił na71 rok temu
Gelsomino w Kraju Kłamczuchów Gianni Rodari
Gelsomino w Kraju Kłamczuchów
Gianni Rodari
Wypożyczyłam książkę "Gelsomino w Kraju Kłamczuchów" autorstwa Gianni Rodari z ilustracjami Szancera. To egzemplarz wydany w 1987 roku, a tłumaczenie Hanny Ożogowskiej jest z roku 1962. Ach, jak to się dobrze czyta! To się w ogóle nie zestarzało! To ma wdzięk, to przykuwa, to porywa.* Mam ochotę natychmiast sięgnąć po inne książki tego autora! :-) Młody chłopak Gelsomino ma tak potężny głos, że pękają od niego szyby i walą się mury. Pewne decyzje i los przywodzą go do Kraju Kłamczuchów, w którym wszystko jest na opak i w którym panuje Giacomone - były pirat. - Trzeba pozmieniać wszystkie słowa - tłumaczył. - Na przykład słowo "pirat" będzie znaczyć "uczciwy człowiek". (...) - Zmienicie nazwy wszystkich rzeczy, imiona ludzi i zwierząt. Na początek niech ludzie, zamiast mówić "dzień dobry", życzą sobie "dobrej nocy". W ten sposób moi wierni poddani będą każdy dzień zaczynać od kłamstwa. No, i rozumie się, trzeba będzie, aby idąc spać, jeden drugiemu życzył dobrego apetytu... (...) Kiedy wydrukowano nowy słownik i ogłoszono "Prawo o obowiązującym kłamstwie", zaczął się nieprawdopodobny zamęt.** Później wszyscy się przyzwyczaili. Nawet psy i koty podporządkowały się nowym zwyczajom. Trochę zamętu wprowadził Zoppino - rysunkowy kot o trzech łapkach oraz malarz Bananito, no i oczywiście potężny głos Gelsomina. Przygody, niespodzianki, zaskoczenia. Tego spodziewajcie się po książce. Polecam! :-) https://bajdocja.blogspot.com/2019/01/gelsomino-w-kraju-kamczuchow.html
Buba Bajdocja - awatar Buba Bajdocja
oceniła na87 lat temu
101 Dalmatyńczyków Dodie Smith
101 Dalmatyńczyków
Dodie Smith Magdalena Kozieł-Nowak
Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem. Znałam 101 dalmatyńczyków oczywiście z ekranizacji Disneya, jak również gier i świetnie się przy tym bawiłam jednak nie spodziewałam się tego, że książka mnie aż tak zaskoczy. Oczywiście na plus. Pierwszą rzeczą, którą można zauważyć to to, że autor nie rypie się w tańcu i przedstawia świat normalnie, bez ugrzecznień (gdy mowa o tym po co dalmatyńczyki de Mon to jest wprost napisane wraz z kilkoma innymi scenariuszami pozbycia się ich). Postaci też się różnią od tych co były przedstawione w bajce, więc można się pozytywnie zaskoczyć. Bym napisała więcej ale nie będę spojlerować. Ogólnie jest to dla mnie bardzo miłe przeżycie. Cieszę się, że wyrwałam tę książkę dla małego (ma 4 latka i też mu się bardzo podobała). Nie oszukujmy się - było to wywołane sentymentem do bajki ale i tak zostałam pozytywnie zaskoczona. Książkę polecam bardzo. Ja akurat swojemu maluchowi nie cenzurowałam tego co było napisane i w razie pytań odpowiadałam wprost jak to wygląda. Grafika też zrobiła na mnie duże wrażenie. Bardzo ładne rysunki, odpowiednie do sytuacji dziejących się na kartach spisanej historii. Jedyny minus - upolszczenie imion i nazwisk. Jak przy właścicielach Pongo i Mimi jeszcze dało się przełknąć, tak Tortuelli nie mogłam. Zdecydowanie to na minus - wszystko inne wielki plus.
Aventia - awatar Aventia
oceniła na83 miesiące temu
Bajki Magda Wrzesińska
Bajki
Magda Wrzesińska
"Bajki" Charlesa Perrault to zbiór najpiękniejszych baśni, które doskonale pamiętam z czasów dzieciństwa, kilka z nich do tej pory mogę zaliczyć do ulubionych (np. "Sinobrody"),więc wracam do nich co jakiś czas. Tym razem czytałam te bajki swoim wnukom a mnie przypomniały się chwile, gdy w dzieciństwie czytała mi je mama... Charles Perrault to francuski bajkopisarz epoki baroku. Jego baśnie są znane wszystkim nie tylko dzięki niemu, ale również z innych opracowań. Powstało bardzo wiele adaptacji, które nie są dokładnym przekładem jego twórczości a są po prostu jakby zaadaptowane na potrzeby rynku. Takie uładnione, uproszczone, lecz nie mające zbyt wiele wspólnego z twórczością samego autora. Obecnie kupując baśnie dla dzieci, coraz częściej kierujemy się tylko pięknym wyglądem a nie treścią. Ja w swojej biblioteczce mam dwa wydania, jedno z pięknymi ilustracjami, które umilają czytanie bajek dzieciom, natomiast drugie jest praktycznie bez ilustracji, lecz za to treścią bardziej wskazującą na dokładniejszy przekład. W tym zbiorze są najbardziej znane baśnie Perraulta, takie jak: "- Śpiąca królewna", "Czerwony Kapturek", "Kot w butach", "Paluszek", "Wróżki", "Kopciuszek" czy "Sinobrody". Jak we wszystkich baśniach, możemy także i tutaj poznawać prawdę o ludziach i zwierzętach, o ich zachowywaniu, o cechach ich charakterów, a także o wyraźnych różnicach między dobrem i złem. Czytając baśnie, od razu wiemy, kto jest tą pozytywna postacią a także czego lub kogo powinniśmy się obawiać. Charles Perrault może nie stworzył zbyt wielu baśni, lecz wszystkie są zaliczane do klasyki literatury dziecięcej i chyba nie ma osoby, która nie znałaby chociaż jednej z nich. Tym bardziej, że przez dłuższy czas były one nawet lekturą szkolną, może i dzisiaj także są? Nie są to może zbyt słodkie historie, bo zawierają i brutalne momenty, lecz takie są właśnie bajki... Każda z baśni w zasadzie ma szczęśliwe zakończenie i oczywiście zawiera w sobie morał, który powinniśmy dobrze zapamiętać, bo to życiowe prawdy. Te baśnie nigdy chyba się nie znudzą i zawsze będą na topie, mimo ciągle tworzonych nowych, bardziej nowoczesnych bajek. Jeżeli lubicie takie historie to zachęcam do lektury, jeżeli nie dla siebie, to czytajcie dla najmłodszych...
Myszka - awatar Myszka
oceniła na102 lata temu
Kalewala. Epopeja fińska Janina Porazińska
Kalewala. Epopeja fińska
Janina Porazińska Elias Lönnrot
Opowieść, mimo że w zamyśle przeznaczona dla młodszych czytelników bardzo mi się podobała. Po pierwsze dlatego, że uwielbiam mitologie i legendy. Po drugie, świat wykreowany na kartach tych opowieści jest tak odmienny od naszego, że niejednokrotnie zadziwia swoją bujnością. Historie spisane w zbiorze pochodzą z dawnych lat, są zatem obarczone pewną (całkiem sporą) dozą stereotypów. Mężczyźni są silni i waleczni (ale, co nietypowe dla ujęć mitologicznych, zajmują się też w znacznej mierze śpiewaniem),a kobiety pracują w kuchni i mają się żenić. Praktycznie jedyną funkcją, jaką spełniają bohaterki kobiece w Kalewali, jest tkanie, w tym przędzenie tęczy. Mamy też trochę żeńskich duszków przyrody, ale one są jedynie przywoływane z imienia. Są od tego niewielki wyjątki. Matki, które są starsze i często samotnie wychowują dzieci, są źródłem mądrości i dbają o swoją rodzinę za wszelką cenę (matka, która poszła za Ahtim ratować go od śmierci). Drugim wyjątkiem jest Louha, zła czarownica, który cały czas knuje jak uprzykrzyć życie wszystkim naokoło. Postaci legendarne mają do siebie to, że często są mocno spłaszczane. Uważam, że w tym przypadku jest inaczej. Pierwszoplanowi bohaterowi (Vejno, Ilmarinen, Ahti) są całkiem ciekawie stworzeni i mają dość bogate historie. Same historie są zabawne, trochę pouczające, ale niezbyt nachalne, a przede wszystkim bardzo wciągające. Podsumowując, uważam, że jest to bardzo dobra książka, na którą warto poświęcić chwilę, nie zależnie od swojego wieku. I żywię cichą nadzieję, że polscy wydawcy postanowią wznowić tę pozycję.
Karol Wesołowski - awatar Karol Wesołowski
ocenił na74 lata temu

Cytaty z książki Baśnie dla dzieci i dla domu t. I

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Baśnie dla dzieci i dla domu t. I