
Dziedzictwo. Tom I

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Dziedzictwo (tom 4)
- Tytuł oryginału:
- Inheritance
- Data wydania:
- 2011-11-09
- Data 1. wyd. pol.:
- 2011-11-09
- Liczba stron:
- 448
- Czas czytania
- 7 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788374802284
- Tłumacz:
- Paulina Braiter
Jeszcze niedawno Eragon Cieniobójca, Smoczy Jeździec, był zaledwie biednym wieśniakiem, a jego smoczyca Saphira jedynie błękitnym kamieniem w lesie. Teraz to od nich zależy los całej cywilizacji. Długie miesiące nauki i walki przyniosły zwycięstwa i nadzieję, ale też rozpacz i niepowetowane straty.
A najważniejszą bitwę wciąż mają przed sobą: muszą zmierzyć się z Galbatorixem. Zanim do tego dojdzie, będą musieli stać się dość silni, by móc go pokonać, bo jeśli im się nie uda, nikt tego nie dokona. Drugiej szansy nie będzie.
Jeździec i jego smoczyca osiągnęli więcej, niż ktokolwiek śmiał marzyć. Jednakże, czy zdołają obalić złego króla i przywrócić Alagaësii pokój i sprawiedliwość? A jeśli tak, to za jaką cenę?
Oto z dawna oczekiwane, zaskakujące zakończenie światowego bestsellera, cyklu „Dziedzictwo”.
Kup Dziedzictwo. Tom I w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Dziedzictwo. Tom I
Trylogia na trzy czwarte
„Historia, która rozpoczęła się od "Eragona" kończy się "Dziedzictwem" - tak brzmi hasło reklamowe zamieszczone na ostatniej stronie okładki nowej książki Christophera Paoliniego. Stworzona przez Paoliniego trylogia w Polsce wydana została przez wydawnictwo MAG jako tetralogia – pomysł niewątpliwie trafny z punktu widzenia marketingu, jednak niezbyt udany jeśli weźmie się pod uwagę opinię rozczarowanych czytelników, którzy na zakończenie historii czekać będą musieli aż do stycznia 2012 roku. Nie przysłużyło się to również samej opowieści – przerwana w połowie traci wiele, jeśli chodzi o spójność i dynamikę.
W „Dziedzictwie” Eragon, jeden z ostatnich Smoczych Jeźdźców przygotowuje się do ostatecznego starcia z Galbatorixem. Zanim będzie mógł się z nim zmierzyć musi jednak pokonać jego licznych sprzymierzeńców. Wraz z wojskami Vardenów Eragon zdobywa największe miasta Algaesii. Każde zwycięstwo okupione jest jednak wysoką ceną – żołnierze są coraz bardziej zmęczeni i zniechęci, sojusznicy w każdej chwili mogą ich opuścić, nikt nie wydaje się wierzyć w możliwość pokonania Galbatorixa.
Eragon zdając sobie sprawę z nierówności szans przygotowuje się do walki trenując szermierkę z Aryą, nieustannie ćwicząc zaklęcia i próbując skontaktować się z Glaedrem, który po stracie Oromisa umieścił swoją tożsamość w Eldunari. Glaedr pogrążony w żałobie nie chce jednak się odezwać, a sytuacja pogarsza się, gdy Eragon i Saphira zostają zmuszeni do starcia z Murtaghiem i Cierniem – starcia, które już kiedyś przegrali.
W warstwie fabularnej niestety mocno wyczuwalny jest fakt podzielenia powieści na dwie części. Choć pierwsza z nich kończy się nagłym zwrotem akcji, zapowiadającym interesującą kontynuację, pozostawia jednak uczucie niedosytu – zabrakło mocnego finału, który spuentowałby nieco nużącą akcję opierającą się na schemacie kolejnych oblężeń miast i starć z wrogiem.
Paoliniemu nie zabrakło jednak interesujących pomysłów, mających wzbogacić wykreowany w sadze świat. Tym razem w powieści pojawia się tajemnicza broń, umożliwiająca pokonanie smoków i magiczny miecz z niezwykłego metalu, znajdujący się w posiadaniu zielarki Angeli. Wszystko to nie jest co prawda w stanie wypełnić fabuły na tyle, by móc zastąpić oczekiwaną przez czytelników walkę między Eragonem a Galbatorixem – na to trzeba będzie poczekać do drugiej części ostatniego tomu serii. Być może autor wyjaśni tam również kilka zagadek, które pojawiły się w całej historii – „Dziedzictwo” tylko je mnoży, wyjaśnienia pozostawiając drugiej części.
Mimo nietrafionego pomysłu rozbicia „Dziedzictwa” na dwa tomy samo wydanie z pewnością spełni oczekiwania czytelników. Strona estetyczna nie pozostawia nic do życzenia, sporą zaletą w przypadku serii wydawanej w sporych odstępach czasu jest też na pewno streszczenie pozostałych trzech tomów zamieszczone na początku książki.
Maria Guzelak-Robaszkiewicz
Opinia społeczności książki Dziedzictwo. Tom I
Ostatni tom przygód Eragona zakończył się tak jak się spodziewałam - ci dobrzy wygrali, źli odeszli w zapomnienie, jak to zwykle bywa przy tego typu seriach, a Eragon dalej nie zalicz... Znaczy, ekhm, nie udało mu się wejść w związek z elfią księżniczką. No cóż, zdarza się. Akurat wątek romansowy w tej serii był tak dziwaczny, że nawet się cieszę, że nie doszło to do skutku. A co do reszty, no cóż - rozwiązanie większości wątków całkiem ok, zwłaszcza tego jednego ze smoczymi jajami. Narzekać zbytnio nie mogę, bo jednak cała ta seria była średniawką, ale jednak Paolini mógł się pokusić o coś więcej. A tak jest jedynie poprawnie. I za to chociażby daję 6/10.
Oceny książki Dziedzictwo. Tom I
Poznaj innych czytelników
25459 użytkowników ma tytuł Dziedzictwo. Tom I na półkach głównych- Przeczytane 19 536
- Chcę przeczytać 5 768
- Teraz czytam 155
- Posiadam 5 711
- Ulubione 1 405
- Fantastyka 438
- Chcę w prezencie 334
- Fantasy 323
- 2012 204
- 2013 96




















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dziedzictwo. Tom I
Kocham tę książkę!!! I całą serię!! Polecam każdemu!
Kocham tę książkę!!! I całą serię!! Polecam każdemu!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to💜💜💜 kocham
Bardzo smutna końcówka 🌿
Polecam gorąco ✨
💜💜💜 kocham
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo smutna końcówka 🌿
Polecam gorąco ✨
Bez najmniejszej nawet wątpliwości wystawiam tej książce 10tkę, bo należy ona do moich najulubieńszych książek.
O ile przez pierwszą połowę książki, czy też pierwszy tom, (w zależności od wydania),czytelnik traci już nadzieję na pokonanie niepokonalnego Galbatorixa, śledząc przebieg kolejnych bitew i wyrywanych siłą, krwią, potem, ciężkimi poświęceniami zwycięstw,
tak druga część powoli i mozolnie wlewa nadzieję w czytelnicze serce.
Pełna jest ona trudnych wydarzeń, rozterek emocjonalnych głównych bohaterów, przeżywania żałoby po utraconych bliskich, a jednocześnie nadziei, kiedy nowe życia pojawiają się na świecie i wymagają ochrony i zapewnienia lepszego świata.
Podobają mi się bohaterowie utkani na łamach tej trylogii, bowiem nie są niezniszczalni, nie są przekonani o swojej wielkości, nie są butni, bowiem zawsze znajdzie się siła większa niż oni sami, nieważne, jak bardzo starają się być jak najbardziej doskonali i wielcy.
Tak jak w poprzednich częściach Eragon przechodzi przez swoją naukę, dowiadując się o kolejnych tajnych sekretach smoków czy Alagestii, za każdym razem mając nadzieję, że wiedza ta wreszcie przyniesie mu zwycięstwo- zawsze okazuje się, że czegoś może nauczyć się więcej, mocniej, bardziej, szybciej. I kiedy myśli przez chwilkę, że super- "osiągnąłem większy poziom"- przeciwnicy również uczą się jego zachowań, wyprzedzają jego ruchy, szpiedzy donoszą o jego postępach.
Przynosi to czytelnikowi dokładnie takie odczucia, jakie ma bohater- razem z nim się cieszy, uczy, rozważa tematy teologiczne i światopoglądowe, przeżywa razem z nim straty, denerwuje się i męczy, kiedy kolejne poziomy nauki przychodzą mozolnie. Razem z nim traci nadzieję.
A sam Eragon nie jest jedynym bohaterem tej historii i na uwagę zasługuje również jego kuzyn, Roran, elfka Arya, jej matka Islanzadi, królowa Nasuada, król Orrik czy nawet nie lubiany przeze mnie król Surdy. Każde z nich zmaga się z wyborami i jest zmuszone do bardzo ciężkich decyzji, z których każda ma własne konsekwencje i na nic nie ma złotego środka.
Ktoś może mówić, że to tylko fantastyka- kolejna bajka. Że dorosły człowiek powinien myśleć raczej o świecie rzeczywistym.
Ale niektóre książki będę wielbić pod niebiosa, bowiem od świata rzeczywistego pozwalają się oderwać, a jednocześnie mogą nauczyć młodszego czytelnika, że życie zawsze wiąże się z trudnymi wyborami, zawsze zdarza się w nim jakaś strata, z która sobie trzeba poradzić, a w imię większego dobra nieraz trzeba wiele poświęcić, nawet siebie, swoje przekonania, wartości. Wielokrotnie trzeba iść na ustępstwa wobec przełożonych, a w razie sprzeciwu mogą czekać surowe konsekwencje. Książki te też uczą, że sama władza, tak pożądana przez wszystkich, jest trudna, mozolna, męcząca i wymaga niezwykłej mądrości.
A postać bohatera antagonistycznego- Murtagha uczy, że niejednokrotnie postaci "złe" są tylko odbiciem wzorców własnego życia, są zmuszone do określonych działań i skazane na życie w niesławie, odrzuceniu. I wyrazem największego bohaterstwa jest właśnie mieć siłę, aby wciąż się temu przeciwstawiać i pozostać dobrym człowiekiem w środku.
Bez najmniejszej nawet wątpliwości wystawiam tej książce 10tkę, bo należy ona do moich najulubieńszych książek.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO ile przez pierwszą połowę książki, czy też pierwszy tom, (w zależności od wydania),czytelnik traci już nadzieję na pokonanie niepokonalnego Galbatorixa, śledząc przebieg kolejnych bitew i wyrywanych siłą, krwią, potem, ciężkimi poświęceniami zwycięstw,
tak...
Fajna, lekka lektura dla nastolatków jak i starszych
Fajna, lekka lektura dla nastolatków jak i starszych
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam wrażenie że te finalne wątki działy się straszliwie szybko w porównaniu do poprzednich 3 części, jakby auto już chciał po prostu skończyć tę sagę jak najszybciej 😅 Ale nie narzekam, bawiłam się świetnie
Mam wrażenie że te finalne wątki działy się straszliwie szybko w porównaniu do poprzednich 3 części, jakby auto już chciał po prostu skończyć tę sagę jak najszybciej 😅 Ale nie narzekam, bawiłam się świetnie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo była dla mnie bardzo nostalgiczna podróż (pierwszy raz czytałam Eragona na początku gimnazjum) i okazała się zaskakująco przyjemna. Ostatnia część, a więc ostateczne starcie, mile mnie zaskoczyło. Była zarówno walka, jak i starcie magiczne, stylowe pokonanie głównego atagonisty. Czytałam z zapartym tchem! Jestem pełna podziwu dla świata przedstawionego, bohaterów i ich historii oraz tego, w jaki sposób Autor zakończył tę długą opowieść. Będę tęsknić, bo świetnie bawiłam się przy całej sadze.
To była dla mnie bardzo nostalgiczna podróż (pierwszy raz czytałam Eragona na początku gimnazjum) i okazała się zaskakująco przyjemna. Ostatnia część, a więc ostateczne starcie, mile mnie zaskoczyło. Była zarówno walka, jak i starcie magiczne, stylowe pokonanie głównego atagonisty. Czytałam z zapartym tchem! Jestem pełna podziwu dla świata przedstawionego, bohaterów i ich...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toImo, wbrew powszechnej opinii, najlepsza część tetralogii. Pisarsko nie było to nic zachwycającego, ale pojawiły się perspektywy bohaterów, dzięki którym można było dostrzec poziom skomplikowania pewnych problemów i relacji ludów w Alagaësii. Świat przestał być tak bardzo czarno-biały moralnie i nawet główny zły w końcu ujawnił się z motywacjami nadającymi się na chwilę przemyśleń.
Imo, wbrew powszechnej opinii, najlepsza część tetralogii. Pisarsko nie było to nic zachwycającego, ale pojawiły się perspektywy bohaterów, dzięki którym można było dostrzec poziom skomplikowania pewnych problemów i relacji ludów w Alagaësii. Świat przestał być tak bardzo czarno-biały moralnie i nawet główny zły w końcu ujawnił się z motywacjami nadającymi się na chwilę...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajgorsza część cyklu. Paolini nie dowiózł projektu. Rozczarowujące. Czytałem z obowiązku, bo jak już coś się zaczyna, to wypada skończyć. Szkoda.
Najgorsza część cyklu. Paolini nie dowiózł projektu. Rozczarowujące. Czytałem z obowiązku, bo jak już coś się zaczyna, to wypada skończyć. Szkoda.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak to jest, że ostatnie części cyklu zazwyczaj są trochę słabsze niż poprzednie? Nie zrozumcie mnie źle, "Dziedzictwo" to kawał dobrej literatury, ale jest, moim zdaniem, wyraźnie słabszy od dwóch poprzednich części. A to dlatego, że autor wydaje się starać trochę za bardzo, przez co wiele elementów, na szczęście raczej tych drobnych i mało ważnych, wychodzi sztucznie i z przesadą.
Zacznijmy od tego, że akcja tocząca się dotychczas w znacznej większości dwutorowo - wątek Eragona i wątek Rorana - teraz rozdziela się na trzy wątki. W poprzednich tomach również występowały rozdziały z perspektywy Nasuady, ale było ich raczej niewiele, natomiast tutaj akcja tocząca się wokół jej osoby wzrasta do rangi trzeciego wątku. I jest to ze wszystkich trzech mój ulubiony wątek, mimo że tak naprawdę najmniej w nim się dzieje i przebywamy w większości w jednym i tym samym miejscu. Jest on bowiem niezwykle emocjonalny i rozpoczyna się w nim tragiczny, rozpaczliwy wątek miłosny, a ja lubię takie klimaty.
Wątek Eragona obfituje w batalie, magię i przeróżne niesamowitości, natomiast trafia się w nim również kolejny segment samotnej podróży, który zdaniem wielu czytelników jest jednym z najlepszych w całej serii, a mnie wydawał się przesadzony i nudny. Wątek Rorana, jak zwykle skupiający się na wojnie widzianej oczami zwykłego żołnierza, choć interesujący, robi się powtarzalny i mało znaczący - można pominąć rozdziały z jego udziałem i nic nie stracić, bo jedyne, co się w nich dzieje, to kolejne bitwy przeciwko kolejnym przeciwnikom, którzy przecież muszą zostać pokonani.
Czy ta książka mnie rozczarowała? Nie. Ta seria ma wady i to nie stanowi problemu. Nadal jest to świetna, wciągająca powieść, którą warto przeczytać, i godne zwieńczenie cyklu. Poza tym nie sądzę, żeby dało się zrobić to lepiej - większość moich zastrzeżeń jest podyktowana raczej moim gustem niż faktycznymi błędami autora.
Jak to jest, że ostatnie części cyklu zazwyczaj są trochę słabsze niż poprzednie? Nie zrozumcie mnie źle, "Dziedzictwo" to kawał dobrej literatury, ale jest, moim zdaniem, wyraźnie słabszy od dwóch poprzednich części. A to dlatego, że autor wydaje się starać trochę za bardzo, przez co wiele elementów, na szczęście raczej tych drobnych i mało ważnych, wychodzi sztucznie i z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie najlepsza cześć z tetralogii. Wszystko płynnie opowiedziane, tym samym łatwym językiem jak poprzednie części, ale mimo wszystko najbardziej mi ta część podpasowała. Pozostałym dałem 6/10.
Przeczytana po raz drugi, po 12 latach, jakimś cudem bardziej mi się podało. Nie wiem czemu, ale wtedy odebrałem ją bardziej negatywnie.
Dobre zakończenie, bez niedomówień z zaczątkiem ewentualnym na kolejne części (czego przykładem jest Murtagh).
Dla mnie najlepsza cześć z tetralogii. Wszystko płynnie opowiedziane, tym samym łatwym językiem jak poprzednie części, ale mimo wszystko najbardziej mi ta część podpasowała. Pozostałym dałem 6/10.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytana po raz drugi, po 12 latach, jakimś cudem bardziej mi się podało. Nie wiem czemu, ale wtedy odebrałem ją bardziej negatywnie.
Dobre zakończenie, bez niedomówień z...