W noweli „Człowiek, który zdemoralizował Hadleyburg” (1899) krytyczne spojrzenie Twaina na społeczeństwo, przybrało formę bardzo ostrego rozgoryczenia i pogardy dla rodzaju ludzkiego.
Kup Człowiek, który zdemoralizował Hadleyburg w ulubionej księgarnii
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Znakomita, krótka i przewrotna humoreska Marka Twaina. Można ją odczytywać jako satyrę na ówczesna małomiasteczkowe społeczeństwo amerykańskie, ale byłoby to spłycenie tematu. W istocie bowiem Mark Twain wziął na ruszt typowe ludzkie wady i przywary oraz naturalną skłonność do ich usprawiedliwiania. I pokazuje walkę między chciwością a strachem – dwoma silnymi, negatywnymi emocjami, mającymi wielki wpływ zarówno na poszczególnych ludzi, jak i na całe grupy społeczne. Rządzą one bowiem nie tylko miejscowymi bogaczami, ale także skromnymi i cichymi ludźmi, pozornie uchodzącymi za wolnych od takich pragnień. W zasadzie wydaje się, że w sporze co do natury ludzkiej Twain stoi po stronie Hobbesa a nie Rousseau. Zdaje se to potwierdzać nawet para starszych osób, u których nieznajomy zdeponował swoją „puszkę Pandory”, którzy w trakcie zgromadzenia mieli jakoby uratować honor miasta. Ale autor „Tomka Sawyera” nigdy nie był skrajnym radykałem. Uważna lektura pokazuje, że przynajmniej dwie osoby, wcale nie takie idealne, wyłamały się ze schematu. Pierwsza to nieboszczyk, którego wszyscy podejrzewali o uratowanie nieznajomego w trudnej dla niego chwili, a druga to pastor Burgess, który to samo uczynił Richardsom. Kierowany co prawda wdzięcznością, ale jednak. Znakomita i dająca do myślenia lektura.
Znakomita, krótka i przewrotna humoreska Marka Twaina. Można ją odczytywać jako satyrę na ówczesna małomiasteczkowe społeczeństwo amerykańskie, ale byłoby to spłycenie tematu. W istocie bowiem Mark Twain wziął na ruszt typowe ludzkie wady i przywary oraz naturalną skłonność do ich usprawiedliwiania. I pokazuje walkę między chciwością a strachem – dwoma silnymi, negatywnymi...
Satyryczne opowiadanie błyskotliwie wprowadzające czytelnika w intrygę mającą na celu zdemaskowanie dwulicowości i zachłanności mieszkańców dumnego miasteczka Hadleyburg. Miłośnicy ciętego (ale nie złośliwego!) języka Marka Twaina i przekładów Antoniego Słonimskiego będą niewątpliwie zadowoleni. Dzięki lapidarności, nieco przypowieściowej formie oraz uniwersalnemu tematowi opowiadanie wciąż zachowuje aktualność i zwyczajnie bawi. Sądzę, że nie tylko mnie!
Satyryczne opowiadanie błyskotliwie wprowadzające czytelnika w intrygę mającą na celu zdemaskowanie dwulicowości i zachłanności mieszkańców dumnego miasteczka Hadleyburg. Miłośnicy ciętego (ale nie złośliwego!) języka Marka Twaina i przekładów Antoniego Słonimskiego będą niewątpliwie zadowoleni. Dzięki lapidarności, nieco przypowieściowej formie oraz uniwersalnemu tematowi...
Dobre, aczkolwiek sporo bohaterów i miałem problemy ze zrozumieniem kto kogo :) Opowiastka miła, trochę prześmiewcza, ale czy dziś aktualna? Trzeba by się zastanowić jak to przenieść w świat wirtualnych banków i współczesnego pieniądza :)
Dobre, aczkolwiek sporo bohaterów i miałem problemy ze zrozumieniem kto kogo :) Opowiastka miła, trochę prześmiewcza, ale czy dziś aktualna? Trzeba by się zastanowić jak to przenieść w świat wirtualnych banków i współczesnego pieniądza :)
OPINIE i DYSKUSJE o książce Człowiek, który zdemoralizował Hadleyburg
Świetnie się czytało!
Świetnie się czytało!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnakomita, krótka i przewrotna humoreska Marka Twaina. Można ją odczytywać jako satyrę na ówczesna małomiasteczkowe społeczeństwo amerykańskie, ale byłoby to spłycenie tematu.
W istocie bowiem Mark Twain wziął na ruszt typowe ludzkie wady i przywary oraz naturalną skłonność do ich usprawiedliwiania. I pokazuje walkę między chciwością a strachem – dwoma silnymi, negatywnymi emocjami, mającymi wielki wpływ zarówno na poszczególnych ludzi, jak i na całe grupy społeczne. Rządzą one bowiem nie tylko miejscowymi bogaczami, ale także skromnymi i cichymi ludźmi, pozornie uchodzącymi za wolnych od takich pragnień.
W zasadzie wydaje się, że w sporze co do natury ludzkiej Twain stoi po stronie Hobbesa a nie Rousseau. Zdaje se to potwierdzać nawet para starszych osób, u których nieznajomy zdeponował swoją „puszkę Pandory”, którzy w trakcie zgromadzenia mieli jakoby uratować honor miasta.
Ale autor „Tomka Sawyera” nigdy nie był skrajnym radykałem. Uważna lektura pokazuje, że przynajmniej dwie osoby, wcale nie takie idealne, wyłamały się ze schematu. Pierwsza to nieboszczyk, którego wszyscy podejrzewali o uratowanie nieznajomego w trudnej dla niego chwili, a druga to pastor Burgess, który to samo uczynił Richardsom. Kierowany co prawda wdzięcznością, ale jednak.
Znakomita i dająca do myślenia lektura.
Znakomita, krótka i przewrotna humoreska Marka Twaina. Można ją odczytywać jako satyrę na ówczesna małomiasteczkowe społeczeństwo amerykańskie, ale byłoby to spłycenie tematu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW istocie bowiem Mark Twain wziął na ruszt typowe ludzkie wady i przywary oraz naturalną skłonność do ich usprawiedliwiania. I pokazuje walkę między chciwością a strachem – dwoma silnymi, negatywnymi...
Satyryczne opowiadanie błyskotliwie wprowadzające czytelnika w intrygę mającą na celu zdemaskowanie dwulicowości i zachłanności mieszkańców dumnego miasteczka Hadleyburg. Miłośnicy ciętego (ale nie złośliwego!) języka Marka Twaina i przekładów Antoniego Słonimskiego będą niewątpliwie zadowoleni. Dzięki lapidarności, nieco przypowieściowej formie oraz uniwersalnemu tematowi opowiadanie wciąż zachowuje aktualność i zwyczajnie bawi. Sądzę, że nie tylko mnie!
Satyryczne opowiadanie błyskotliwie wprowadzające czytelnika w intrygę mającą na celu zdemaskowanie dwulicowości i zachłanności mieszkańców dumnego miasteczka Hadleyburg. Miłośnicy ciętego (ale nie złośliwego!) języka Marka Twaina i przekładów Antoniego Słonimskiego będą niewątpliwie zadowoleni. Dzięki lapidarności, nieco przypowieściowej formie oraz uniwersalnemu tematowi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest krótka, jednak doskonale obnaża ludzkie zakłamanie i chciwość.
Myślę, że jest ona warta przeczytania
Książka jest krótka, jednak doskonale obnaża ludzkie zakłamanie i chciwość.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślę, że jest ona warta przeczytania
Twain po raz kolejny udowadnia, że zna życie i zakamarki ludzkiej psychiki. W niedużym utworze zmieścił całą gamę ludzkich zachowań i pokus.
Twain po raz kolejny udowadnia, że zna życie i zakamarki ludzkiej psychiki. W niedużym utworze zmieścił całą gamę ludzkich zachowań i pokus.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrótkie ciekawe opowiadanie.
Nie jest to szczytowe osiągnięcie Twain'a, ale warto przeczytać.
Krótkie ciekawe opowiadanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to szczytowe osiągnięcie Twain'a, ale warto przeczytać.
Moje pierwsze spotkanie z Twainem, o którym tyle dobrego słyszałem. Szczególnie od autorów amerykańskich i samych Amerykanów.
Jestem zawiedziony. Znakomity motyw, nieszczególnie przeprowadzony.
Mam nadzieję, że jego klasyki są inne. Niedługo będę je czytał synowi, to się dowiem.
Moje pierwsze spotkanie z Twainem, o którym tyle dobrego słyszałem. Szczególnie od autorów amerykańskich i samych Amerykanów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem zawiedziony. Znakomity motyw, nieszczególnie przeprowadzony.
Mam nadzieję, że jego klasyki są inne. Niedługo będę je czytał synowi, to się dowiem.
Richards, stary kasjer bankowy, otrzymuje od nieznajomego worek miedzianych kulek dla tajemniczej osoby.
Richards, stary kasjer bankowy, otrzymuje od nieznajomego worek miedzianych kulek dla tajemniczej osoby.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKróciutki twór, ale warto się z nim zapoznać.
Króciutki twór, ale warto się z nim zapoznać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobre, aczkolwiek sporo bohaterów i miałem problemy ze zrozumieniem kto kogo :) Opowiastka miła, trochę prześmiewcza, ale czy dziś aktualna? Trzeba by się zastanowić jak to przenieść w świat wirtualnych banków i współczesnego pieniądza :)
Dobre, aczkolwiek sporo bohaterów i miałem problemy ze zrozumieniem kto kogo :) Opowiastka miła, trochę prześmiewcza, ale czy dziś aktualna? Trzeba by się zastanowić jak to przenieść w świat wirtualnych banków i współczesnego pieniądza :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to