rozwińzwiń

Omen

Okładka książki Omen autorstwa Christie Golden
Okładka książki Omen autorstwa Christie Golden
Christie Golden Wydawnictwo: Amber Cykl: Przeznaczenie Jedi (tom 2) Seria: Star Wars: Gwiezdne wojny fantasy, science fiction
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Przeznaczenie Jedi (tom 2)
Seria:
Star Wars: Gwiezdne wojny
Tytuł oryginału:
Omen
Data wydania:
2011-09-20
Data 1. wyd. pol.:
2011-09-20
Data 1. wydania:
2010-05-25
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324140336
Tłumacz:
Anna Hikiert-Bereza
Galaktyczny Sojusz wciąż liże wojenne rany. To dla starożytnych Sithów doskonały moment, by upomnieć się o władzę…
Przerażająca przemiana Jacena Solo w bezwzględnego Lorda Sithów nawet po jego śmierci kładzie się cieniem na losach posłanników Jasnej Strony. Rycerzy Jedi gnębi tajemnicza choroba, a Luke Skywalker przebywa na dobrowolnym wygnaniu. Żądna władzy admirał Daala wykorzystuje sytuację, oskarżając Zakon i podważając jego autorytet w oczach obywateli Sojuszu.
Jednak galaktyce grozi inne, poważniejsze niebezpieczeństwo. Przed wiekami statek Sithów rozbił się na odległej jałowej planecie – i chociaż jego załoga miała nikłe szanse na przetrwanie, przeżyła. W ciągu tysiącleci Sithowie urośli w siłę, pielęgnując tradycje Ciemnej Strony Mocy. Już wkrótce Zapomniane Plemię znów sięgnie gwiazd, aby zawładnąć galaktyką. Na ich drodze może stanąć tylko jeden człowiek…
Średnia ocen
6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Omen w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Omen

Średnia ocen
6,5 / 10
101 ocen
Twoja ocena
0 / 10
avatar
2339
1614

Na półkach: ,

Powtórka z rozrywki, a także wejście nowych postaci na scenę. Luke wraz ze swoim synem kontynuują misję poszukiwania źródeł szaleństwa Jacena, a w tym samym czasie kolejnych Jedi na Coruscant ogarnia szaleństwo. Jednocześnie na planecie Kesh Zaginionę Plemię Sithów natyka się na starożytny statek kosmiczny.

Najciekawszy w książce jest wątek Sithów. Czytelnik dowiaduje się nieco więcej o tej społeczności, a także może się przekonać, że nie są to wcale tak jednoznacznie złe postacie, jak sugerują inne teksty z tego uniwersum. Nie jest to przy tym żałosny obraz niedobitków Sithów znany z „Dziedzictwa mocy”, ale dumni wojownicy z zasadami.

Trochę gorzej jest w dwóch pozostałych wątkach. Wątek Luke’a i Bena jeszcze jako tako daje radę, przez przedstawienie nowego oryginalnego gatunku kosmitów, którzy porozumiewają się jedynie za pomocą Mocy. Niestety wszystkie wydarzenia z Coruscant to po raz kolejny te same motywy, co w poprzednim tomie, przez co w zamierzeniu nawet najbardziej emocjonujące sceny idą znanym schematem i pozostawiają czytelnika obojętnym.

Brak pomysłowości tej książki w pewnych kwestiach sprawia, że jest ona co najwyżej przeciętna.

Powtórka z rozrywki, a także wejście nowych postaci na scenę. Luke wraz ze swoim synem kontynuują misję poszukiwania źródeł szaleństwa Jacena, a w tym samym czasie kolejnych Jedi na Coruscant ogarnia szaleństwo. Jednocześnie na planecie Kesh Zaginionę Plemię Sithów natyka się na starożytny statek kosmiczny.

Najciekawszy w książce jest wątek Sithów. Czytelnik dowiaduje się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
684
607

Na półkach:

http://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2013/04/w-odlegej-galaktyce-atmosfera-sie.html

Niemalże jednym tchem przeczytałem drugą część serii "Przeznaczenie Jedi" zatytułowaną "Omen" i muszę przyznać, że robi się coraz bardziej ciekawie. Powieść, napisana przez Christie Golden, odkrywa przed czytelnikami kolejne rozdziały podroży Luke'a Skywalkera i jego syna Bena przez galaktykę w poszukiwaniu przyczyn przejścia na ciemną stronę Mocy Jacena Solo. Podczas gdy Mistrz Jedi wraz z potomkiem zgłębiają tajniki Mocy na Curuscant Zakon Jedi przeżywa kryzys. Kolejni rycerze zapadają na dziwną chorobę powodującą, że wszędzie widzą sobowtóry znanych im osób.

"Omen", co mnie ucieszyło, jest napisany zupełnie innym stylem niż "Wygnaniec". Autorka nie stara się naśladować stylu autora poprzedniej części i przedstawia wydarzenia w sposób ciekawy, ale momentami niepewny. Prowadzi bohaterów przyjętą przez pomysłodawców serii ścieżką jednocześnie nadając im nowego kolorytu. Lubie te odniesienia do zdarzeń znanych z filmowej sagi i pod tym względem także się nie zawiodłem. Szkoda, że książka była taka krótka, na szczęście jeszcze siedem tomów tej historii przede mną.

http://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2013/04/w-odlegej-galaktyce-atmosfera-sie.html

Niemalże jednym tchem przeczytałem drugą część serii "Przeznaczenie Jedi" zatytułowaną "Omen" i muszę przyznać, że robi się coraz bardziej ciekawie. Powieść, napisana przez Christie Golden, odkrywa przed czytelnikami kolejne rozdziały podroży Luke'a Skywalkera i jego syna Bena przez...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
59
9

Na półkach:

Część słabsza. Bardziej kobieca... Wątek na targach zwierząt. .. ekhm

Część słabsza. Bardziej kobieca... Wątek na targach zwierząt. .. ekhm

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

256 użytkowników ma tytuł Omen na półkach głównych
  • 155
  • 98
  • 3
132 użytkowników ma tytuł Omen na półkach dodatkowych
  • 84
  • 25
  • 12
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Star Wars: Z pewnego punktu widzenia. 40 opowieści na 40-lecie "Imperium kontratakuje" Tom Angleberger, Sarwat Chadda, Shannon A. Chakraborty, Mike Chen, Adam Christopher, Katie Cook, Zoraida Córdova, Delilah S. Dawson, Tracy Deonn, Seth Dickinson, Rebecca F. Kuang, Alexander Freed, Jason Fry, Christie Golden, Hank Green, Rob Hart, Lydia Kang, Michael Kogge, C. B. Lee, Mackenzi Lee, Mark Oshiro, John Jackson Miller, Michael Moreci, Daniel José Older, Amy Ratcliffe, Beth Revis, Lilliam Rivera, Cavan Scott, Emily Skrutskie, Karen Strong, Anne Toole, Catherynne M. Valente, Austin Walker, Martha Wells, Django Wexler, Kiersten White, Gary Whitta, Brittany M. Williams, Charles Yu, Jim Zub
Ocena 6,6
Star Wars: Z pewnego punktu widzenia. 40 opowieści na 40-lecie "Imperium kontratakuje" Tom Angleberger, Sarwat Chadda, Shannon A. Chakraborty, Mike Chen, Adam Christopher, Katie Cook, Zoraida Córdova, Delilah S. Dawson, Tracy Deonn, Seth Dickinson, Rebecca F. Kuang, Alexander Freed, Jason Fry, Christie Golden, Hank Green, Rob Hart, Lydia Kang, Michael Kogge, C. B. Lee, Mackenzi Lee, Mark Oshiro, John Jackson Miller, Michael Moreci, Daniel José Older, Amy Ratcliffe, Beth Revis, Lilliam Rivera, Cavan Scott, Emily Skrutskie, Karen Strong, Anne Toole, Catherynne M. Valente, Austin Walker, Martha Wells, Django Wexler, Kiersten White, Gary Whitta, Brittany M. Williams, Charles Yu, Jim Zub
Okładka książki Star Wars: Z pewnego punktu widzenia. 40 opowiadań na 40-lecie Nowej nadziei Ben Acker, Renée Ahdieh, Tom Angleberger, Ben Blacker, Jeffrey Brown, Pierce Brown, Meg Cabot, Rae Carson, Adam Christopher, Zoraida Córdova, Delilah S. Dawson, Kelly Sue DeConnick, Paul Dini, Ian Doescher, Ashley Eckstein, Matt Fraction, Alexander Freed, Jason Fry, Kieron Gillen, Christie Golden, Claudia Gray, Pablo Hidalgo, Emily Kate Johnston, Paul S. Kemp, Mur Lafferty, Ken Liu, Griffin McElroy, John Jackson Miller, Nnedi Okorafor, Daniel José Older, Mallory Ortberg, Beth Revis, Madeleine Roux, Greg Rucka, Gary D. Schmidt, Cavan Scott, Charles Soule, Sabaa Tahir, Elizabeth Wein, Glen Weldon, Richard William Wheaton, Gary Whitta
Ocena 6,7
Star Wars: Z pewnego punktu widzenia. 40 opowiadań na 40-lecie Nowej nadziei Ben Acker, Renée Ahdieh, Tom Angleberger, Ben Blacker, Jeffrey Brown, Pierce Brown, Meg Cabot, Rae Carson, Adam Christopher, Zoraida Córdova, Delilah S. Dawson, Kelly Sue DeConnick, Paul Dini, Ian Doescher, Ashley Eckstein, Matt Fraction, Alexander Freed, Jason Fry, Kieron Gillen, Christie Golden, Claudia Gray, Pablo Hidalgo, Emily Kate Johnston, Paul S. Kemp, Mur Lafferty, Ken Liu, Griffin McElroy, John Jackson Miller, Nnedi Okorafor, Daniel José Older, Mallory Ortberg, Beth Revis, Madeleine Roux, Greg Rucka, Gary D. Schmidt, Cavan Scott, Charles Soule, Sabaa Tahir, Elizabeth Wein, Glen Weldon, Richard William Wheaton, Gary Whitta
Christie Golden
Christie Golden
Autorka bestsellerów z listy „New York Timesa” - ponad trzydziestu powieści, w tym książek z serii „Star Wars. Przeznaczenie Jedi: Omen”, „Sojusznicy” i „Hegemonia”. Na swoim koncie ma publikacje między innymi ze świata Ravenloft, który w 1991 roku wzbogaciła „Wampirem z mgieł” , a także powieść „Fable: Edge of the World”, kilkanaście pozycji z cyklu Star Trek oraz liczne książki z uniwersów World of Warcraft i StarCraft, w tym „Warcraft. Thrall: Twilight of the Aspects” i „StarCraft II: Devil's Due”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Otchłań Troy Denning
Otchłań
Troy Denning
To już trzecia część z serii Przeznaczenie Jedi, trzeciego już autora, więc pomyślałem, że będę robił zbiorcze podsumowanie kolejno po 3 następnych tomach. I tak o ile "Wygnaniec" oraz "Omen" uważam za powieści równe sobie, o tyle "Otchłań" wyróżnia się na tle dwóch poprzednich tomów. Cała fabuła podzielona na dwa główne i kilka pobocznych wątków jest dobra, ciekawa... ale na pewno nie porywa. Nie wciska czytelnika w fotel tak, że ten nie mógłby oderwać się od czytania. Wątek Luke'a, który przemierza galaktykę wraz z synem w dwóch pierwszych tomach nie wybijał się jakoś specjalnie ponad wątkiem cierpiących Jedi i politycznych przepychanek na szczycie władz. Czy to dobrze, czy niedobrze... nie wiem, ale wydaje mi się, że dzięki temu wszystko jest po prostu spójne, wątki się ze sobą fajnie łączą. Plemię Sithów, chociaż są starożytnymi i zapomnianymi SITHAMI, to jednak nie czuć powagi zagrożenia z ich strony, a losy tych postaci są mi raczej obojętne. No ale dochodzimy w końcu do "Otchłani". No i staje się to na co osobiście najbardziej czekałem, czyli pojawienie się Abeloth. Sposób w jaki Troy Denning przedstawił tą postać jest kapitalny. Czuć grozę, czuć jej potęgę oraz to, że ma jakiś plan! Moment, w którym do młodej Vestary dotarło, że Abeloth wszystko ukartowała, zmanipulowała wszystkich Sithów i że nikt nie wyleci z tej planety żywy, po czym ich spojrzenia się spotkały (Abeloth w swojej prawdziwej naturze spoglądająca Vestarze pośród tłumu prosto w oczy) wywołał u mnie ciarki na skórze. Akcja dziejąca się w Otchłani, nabrała tempa, ale w opozycji do tego, równolegle na Coruscant akcja nadal prowadzona jest powoli, mam wrażenie, że wręcz jest do przesady przeciągana. Aczkolwiek fragment tej niedorzecznej rozprawy sądowej został napisany świetnie. Czytając to, sam byłem oburzony i nie mogłem spokojnie wysiedzieć, widząc jak bardzo ukartowana i niedorzeczna była ta rozprawa. Więc tu duży plus dla autora, że udało mu się wywołać takie emocje podczas czytania. Z minusów... niestety Han Solo. Oczywiście jest on kapitalną postacią, ale to jego droczenie się z Leią, a później ta tęczowa czułość, te ich nocne rozmowy... no momentami irytowało to niesamowicie. Idąc dalej... Przeznaczenie Jedi, to continuum Legend, gdzie postacie są niby potężniejsze od tych w kanonie, ale jakoś tego nie czuć. Mam wrażenie, że jakby wziąć jakiegoś lepszego Jedi z ery chociażby Wojen Klonów, a już szczególnie któregokolwiek z Sithów wiernych Zasadzie Dwóch, to rozprawiłby się z bohaterami Przeznaczenia Jedi w ułamku sekundy (no może z wyjątkiem Luke'a i Abeloth). Ale to tylko moje odczucie. Reasumując... początek Przeznaczenia Jedi oceniam na takie 6.5 (z sentymentu 7) na 10. Chociaż pojawienie się Abeloth i przyśpieszenie akcji w 3 części daje spore nadzieję na jeszcze lepszy odbiór w kolejnych 6 częściach. Legendy rządzą się swoimi prawami, ale swoją brutalnością i brakiem wciskania poprawności politycznej przyjemnie kontrastują na tle nowego Kanonu.
Kamil - awatar Kamil
ocenił na82 lata temu
Wygnaniec Aaron Allston
Wygnaniec
Aaron Allston
Początek nowego cyklu. Jedi zaczynają zapadać na tajemniczą chorobę, pod wpływem której mają paranoiczne urojenia i atakują najbliższych. W związku z tym władze Sojuszu Galaktycznego postanawiają bardziej kontrolować zakon, a mistrz jedi Luke Skywalker udaje się na dobrowolne wygnanie, w celu odkrycia przyczyn szaleństwa Dartha Caedusa. Wątek dotyczący relacji jedi z oficjalną władzą Sojuszu jest bardzo obiecujący. Obie strony zdają się tu mieć trochę racji – Sojusz uważa, że jedi nie powinni być poza prawem i powinni odpowiadać za swoje czyny, a z kolei jedi nie chcą być jedynie żołnierzami wykonującymi często kontrowersyjne rozkazy Sojuszu. Całą sprawę komplikuje fakt, że na czele Sojuszu stoi obecnie była przeciwniczka Nowej Republiki, a jeszcze we wszystko mieszają się Szczątki Imperium, których przywódca jest przychylny jedi. Brzmi to jak duża ironia losu. Przywodzi mi to na myśl komiks z uniwersum Marvela, „Wojna domowa”, z tym że zamiast jedi byli tam superbohaterowie. Podobało mi się też odpowiedzialne zachowanie Luke’a Skywalkera. Nie jest on tu narwańcem, który od razu chce się otwarcie buntować, lecz rozważnym i doświadczonym przywódcą, który stara się dociec źródła problemu. Właśnie taki powinien być wieloletni już jedi. Dlatego też szkoda, że pierwszy przystanek w jego śledztwie okazuje się lekko rozczarowujący. Bohaterowie odwiedzają tu planetę Dorin, ojczyznę znanego z czasów filmowych prequel mistrza jedi Plo Koona. Podobało mi się, że czytelnik może dowiedzieć się trochę więcej o samej planecie i zwyczajach tam panując. Samo wyjaśnienie przedstawionej tam zagadki też mi odpowiadało, ale niestety poglądy przeciwników bohaterów okazały się dziecinnie wręcz naiwne. Na sam koniec wspomnę o wątku Hana, Leii i ich najbliższych na Kessel. Jest to nie tylko emocjonujący wyścig z czasem, gdzie waha się los całej planety, ale również zapowiedź przyszłych wydarzeń. Pojawia się tu parę enigmatycznych wskazówek, a także wyjaśnionych zostaje parę lokalnych fenomenów. Szkoda, że niestety jest przy tym więcej pytań niż odpowiedzi. Podsumowując, intrygujący początek poruszający ciekawe motywy, ale niestety też ma parę zmarnowanych motywów.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na67 lat temu
Wir Troy Denning
Wir
Troy Denning
Szybka recenzja tomów: 4, 5 i 6. Odwet: Fajna historia, śledzenie Vestary na Dathomirze i wątki z Siostrami Nocy całkiem wciągające. Jednak czegoś tu zabrakło. Przede wszystkim pomysł z "ujeżdżanymi" rankorami był dosyć infantylny. Akcja dziejąca się na Coruscant powoli nabiera tempa, konflikt Daali z Zakonem Jedi staje się coraz bardziej zaogniony. Całość nie schodzi poniżej postawionego wcześniej poziomu. Sojusznicy: Pomysł sojuszu Jedi z Sithami jest czymś nowym, tym bardziej dobrze napisanym, że ani jedna ani druga strona nie ufa sobie za grosz. Do tego stopnia nawet, że nie bawią się w subtelności, tylko otwarcie mówią, że po wspólnym interesie będą ze sobą walczyć na śmierć i życie. O ile wątek pojawiającego się uczucia między Vestarą a Benem jest fajnie napisany, o tyle ich przedrzeźnianie się jest takie... trochę irytujące. Wątek niewolnictwa wydaje się trochę nudny, ale czuć że okaże się później istotny. Oblężenie przez Mando świątyni Jedi, a zwłaszcza zabójstwo młodej adeptki z zimną krwią dodało powagi do całości. Rozwój wydarzeń wcale nie był aż taki oczywisty. No i oczywiście jest Abeloth, jest zabawa. Abeloth u każdego pisarza z tej serii wygląda tak samo dobrze. Zabicie jej pozostawiło lekki niedosyt, na szczęście okazało się tylko sztuczką i będzie pojawiać się ona dalej. Wir: Pościg za Abeloth trwa w najlepsze. Lichy sojusz między Lukiem a Sithami z każdą chwilą zaczyna się kruszyć, a uczucie między Benem a Vestarą nadal rośnie. Autor ostrożnie to dawkuje, żeby wydarzenia nie były zbyt dynamiczne, co w tym konkretnym przypadku odbieram na duży plus. Niestety ostrożne dawkowanie rozprawy sądowej jest już dla mnie minusem. I chociaż rozprawa sama w sobie ma bardzo ciekawy przebieg, o tyle trwa już zbyt długo, przez co czytelnikowi zaczyna być obojętne jak finalnie się zakończy. Wątek Lotu Wolności na początku wydawał mi się nudny, jednak jego zawiłe planowanie, oraz daleko idące intrygi, podpuszczanie spokojnej rasy do buntu i tym samym do potężnej rzezi sprawiają, że przyciąga on uwagę niewiele mniej niż główny wątek z Lukiem. Dochodzi do rozłamu w Zakonie Jedi, a w konsekwencji do wypowiedzenia wojny między Sojuszem Galaktycznym a Zakonem Jedi. Ciekaw jestem jak dalej się to potoczy. Niestety dostrzegam też drobne nieścisłości oraz brak konsekwencji w tym co poszczególni autorzy przedstawiają. Z jednej strony, w filozofii Sithów zdrada dla wyższego celu jest spoko i trzeba czasem tak postępować, ale innym razem ci sami Sithowie nie wybaczają zdrady i karą za nią jest śmierć. Jedi z kolei mówią, że nie nadużywają Mocy do błahych rzeczy, jednak po kartę danych Mistrzowi Jedi nie chciało się podchodzić i przyciągnął ją Mocą do ręki. Potęga Abeloth jest aż nadto widoczna. Cały czas gdy się ona pojawia, ciężko aż oderwać się od czytania. Jednak nadal nie wiadomo czym lub kim ona jest... Można już jednak powoli uchylić rąbka tajemnicy. No i w trakcie czytania gdzieś przygasł wątek Lotu Wolności i niewolnictwa. Było spore bum! A potem nic Zupełnie jakby autor o tym zapomniał. Generalnie cały czas poziom tej serii jest wysoki. Waha się u mnie między 7.5-8 / 10. Z całościowych uwag jeszcze musze dodać to, że Sithowie, chociaż przedstawiani są jako potężni użytkownicy Mocy, to jednak nie czuć tego aż tak bardzo. Nie wydają się aż tak potężni jest Sithowie za czasów Starej Republiki, czy okresu Rebelii. No i Allana. Co prawda nie irytuje, czytelnik raczej ją polubi, jednak jak na 8 latkę jest... zbyt inteligentna. Nawet dorośli nie łączą tak wątków, nie mają takich ripost jak ta 8 latka. Troszkę z tym wszyscy trzej pisarze przesadzili.
Kamil - awatar Kamil
ocenił na82 lata temu
Sojusznicy Christie Golden
Sojusznicy
Christie Golden
Trudne przymierze. Ben i Luke Skywalker łączą siły z Sithami przeciwko wspólnemu nadnaturalnemu przeciwnikowi. W tym samym czasie na Coruscant Mandalorianie na polecenie przywódczyni Sojuszu Galaktycznego zaczynają oblegać Świątynie Jedi. Najciekawszym wątkiem tomu jest współpraca jedi z sithami. Pokazane są tu różnice w ich metodach i światopoglądzie. Sithowie nie są tu przerysowanymi czarnymi charakterami, a honorowymi wojownikami zdolnymi do poświęceń, którzy jednak uciekają się do oszustw w celu osiągnięcia celu. Nie są przy tym zupełnie zamknięci na jedi – z chęcią przyjęliby ich do swoich szeregów, gdyby ci się na to zdecydowali. Dzięki temu chociażby taka Vestara jest o wiele ciekawszą postacią niż w poprzednim tomie. Dobrze też, że jedi nie są tu pokazani jako dobroduszne naiwniaki, ale też usiłują przejrzeć prawdziwe zamiary Sithów. Wraca też wątek nadnaturalnego zagrożenia. Pokazuje się część jej nowych zdolności – szczególnie w pamięć zapada bardzo niepokojąca scena „posiłku”. Przy okazji powraca tu jedna z dawno niewidzianych postaci z rozszerzonego uniwersum – aż mi smutno się zrobiło, że spotyka ją taki los. Trochę za to rozczarowuje starcie bohaterów z tą postacią – moim zdaniem zbyt pospieszne i przez to mało satysfakcjonujące. Nie podobało mi się też, że zbyt łatwo złagodziło to problem zarazy jedi. Z kolei na Coruscant trwają dalsze przepychanki między Sojuszem a jedi. Na szczęście nie pojawiają się kolejni zarażeni, bo to już zaczęło robić się nudne. Dochodzi tu do paru przejmujących scen, które potrafią zarówno zaszokować, jak i wzruszyć. Najbardziej obiecujący jest jednak zapowiadany proces Tahiri i jej dosyć oryginalny adwokat. Książkę polecam osobom chcącym poznać bardziej nietypowe relacje jedi - Sithowie. Także reszta wątków sumie daje radę.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na77 lat temu
Hegemonia Christie Golden
Hegemonia
Christie Golden
Czytając tą książkę, z każdą kolejną stroną utwierdzałem się w przekonaniu, że to zdecydowanie najlepsza powieść ze wszystkich jakie do tej pory przeczytałem z tej serii. Wahałem się między 8 a 9. Bardziej skłaniałem się, żeby dać jednak 8, zważywszy na to jakie powieści oceniłem do tej pory na 9. Ale zakończenie całkowicie mnie przekonało, że warto dać 9 na 10. Pani Golden zrehabilitowała się za poprzednie tomy. Ale po kolei: Wszelkie intrygi w końcu się wyjaśniły. Zostały bardzo fajnie uszczuplone, nareszcie wiedziałem kto za co odpowiada, kto pociąga za sznurki i do czego wszystko dążyło. Chociażby wyjaśnienie kto stał za powstaniem Lotu Wolności. I co najlepsze? Pomimo wyjaśnienia tych wszystkich intryg, dociągnięcia ich do końca, pojawiły się plot twisty, które całkowicie odwróciły sytuację do góry nogami, a mimo to, nie rozwaliło to fabuły. A wręcz przeciwnie! Jednocześnie rozkręciło to dalszą akcję, dodało kolejne wątki i postacie, a przy tym całość została podana czytelnikowi tak dokładnie i tak PROSTO, że aż trudno uwierzyć. Udało się wszystkie niejasności wyjaśnić, dodając plot twisty, wszystko komplikując ale jednocześnie upraszczając fabułę! Podoba mi się także powrót do korzeni ideologii klasycznego Imperium. Ten gwiezdno wojenny rasizm, który cechował stare Imperium znowu wybrzmiewa. Z początku uważałem za minus rozjeżdżające się od siebie wątki Daali, Luke'a, Abeloth i Sithów. Jednak po zakończeniu wiem, że wszystkie te wątki uderzą w jednym miejscu i w jednym czasie w ostatniej części serii. Cała książka plot twistami stoi. W większości są świetne, jak chociażby złapanie w sidła Lecresena przez Daalę. Ale czasami są zwyczajnie mehh... Jak to, że udaje się spiskowcom zabić Jaggeda Fela. Po to żeby jednak się okazało że wcale nie. Bo on jednak żyje i miał wszystko zaplanowane. Tak samo jak ciche wtargnięcie Sithów do polityki Coruscant. Myślę sobie WOOW! Po czym okazuje się, że to był plan Luke'a i wszystko jest pod kontrolą. Niestety. Tahiri Veila jest na siłę wpychana w tą fabułę. A wszyscy adwokaci i wątek jej procesu został tak samo wykastrowany jak postacie dziennikarzy z poprzednich części. Wątek miłosny Bena i Vestary doszedł do tego momentu, do którego oczywistym było że dojdzie. Jej psychiczna walka z tym kim jest, a z tym kim chce zostać... Poprawnie napisana. Nie zostało to zepsute. Fajnie. Książka zaczyna się od mocnego uderzenia jakiego jeszcze w tej serii nie było. Liczyłem, że Gavar Khai okaże się liczącą postacią skoro sprzymierzył się z Abeloth. Jednak szybko zginął z rąk córki i niewiele wniósł do całej akcji. Szkoda. No i w końcu Abeloth. Jej bardzo szybkie opanowywanie Coruscant, mistrzowska manipulacja i potęga. Moment w którym z uśmiechem na twarzy trzyma uciętą głowę Wielkiego Lorda Sithów i mówi: "to chyba należy do ciebie" przekonal mnie żeby dać tej powieści 9. W końcu widać jej potęgę i siłę. Ta ciągła ucieczka przed Lukiem sprawiała że traciła w moich oczach. Tutaj wreszcie widać jaki z niej kocur. No i Daala, która nie powiedziała ostatniego słowa. Przez całą serię uważałem ją za zwykłą dyktatorke bez większego pojęcia o tym co robi. Tutaj widać, że jest bardzo ważnym graczem i może jeszcze wiele pozmieniać w tej historii. Aż jej zacząłem kibicować! Po tej świetnej części z niecierpliwością czekam na finał, w którym zapowiada się, że wszystko wybuchnie w jednym miejscu i czasie!
Kamil - awatar Kamil
ocenił na92 lata temu
Czarny Lord: Narodziny Dartha Vadera James Luceno
Czarny Lord: Narodziny Dartha Vadera
James Luceno
Rzadko kiedy zabieram się za książki z gwiezdnych wojen, które należą do EU. Nawet nie dlatego, że nie podobają mi się, ale najczęściej wolę się skupić na pozycjach wychodzących na bieżąco w kanonie i na nadrabianie zostaje niewiele miejsca w czytelniczym kalendarzu. Staram się jednak co jakiś czas wcisnąć i coś z legend, żeby systematycznie wykreślać sobie z nich pozycje do przeczytania. Tym razem padło na książkę "Czarny Lord: Narodziny Dartha Vadera" autorstwa Jamesa Luceno. Do twórczości Luceno mam raczej ambiwalentny stosunek. Tak jak doceniam "Dartha Plagueisa" i "Labirynt zła", to o tyle "Maska kłamstw" czy kanoniczne powieści niezbyt mi podeszły. Na "Katalizatorze" się wynudziłam, a "Tarkin" był po prostu okej i nic więcej. Tak więc do dzisiejszej pozycji podchodziłam trochę niepewnie - szczególnie że miała się skupiać na Vaderze, a ci, co śledzą moje recenzje komiksowe wiedzą, że mam jego postaci przesyt. Ku mojemu zaskoczeniu książka wbrew tytułowi nieszczególnie skupia się na Vaderze. W pierwszej z czterech części nawet się nie pojawił, a dopiero potem dostał swoją perspektywę. Powiedziałabym, że to bardziej książka o Jedi, którzy przeżyli rozkaz 66. No ale skoro już jesteśmy przy Vaderze, to od razu rozprawmy się z jego postacią. Był on napisany raczej w porządku, dobrze śledziło się jego początki w mechanicznym pancerzu, ale nie nazwałabym jego przemyśleń jakimiś głębokimi. Mimo wszystko bardziej podoba mi się przedstawienie tej przemiany w kanonicznych komiksach od Soule'a, ale nie jest poprowadzone źle. Prowadzenie Jedi, którzy przeżyli rozkaz 66 było w miarę standardowe i też obyło się bez wielkich zaskoczeń. Chyba bardziej podobały mi się wątki związane z Roan Shryne niż Olee tarstone. Szczególnie, że ten pierwszy spotyka na swojej drodze matkę, a relacje Jedi z rodziną zawsze przykuwają moją uwagę. W wątkach pobocznych spotykamy też Baila Organę. Podobało mi się ukazanie, jak bardzo przez ten krótki czas zżył się z Leią i jak kombinował, byleby tylko ona i Vader się nie spotkali. W ostatnim rozdziale możemy zobaczyć też Obi-Wana Kenobiego. Na początku skrzywiłam się na wrzucanie kolejnej znanej postaci, ale na szczęście było to w pewien sposób uzasadnione fabularnie i widzimy, w jaki sposób w legendach dowiedział się, że Anakin przeżył. Jeśli lubicie dużo akcji, to w końcówce zdecydowanie jej nie brakuje. Wszystkie wątki splatają się na Kashyyyku i dochodzi do kilku ważnych rozstrzygnięć. Jak zwykle Luceno umiejętnie poprowadził te wszystkie sznurki aż do finału. Podsumowując, "Czarny Lord" nie jest książką złą, ale też nie wybitną. Plasuje się gdzieś po środku. Może lektura nie porwała mnie wybitnie, ale na pewno dobrze spędziłam przy niej czas i była w miarę istotną książką, która wyjaśniała kilka rzeczy w legendach.
An_czyta - awatar An_czyta
oceniła na73 lata temu
Star Wars: Zaginione plemię Sithów John Jackson Miller
Star Wars: Zaginione plemię Sithów
John Jackson Miller
„Zaginione Plemię Sithów” to książka będąca zbiorem kilku opowieści publikowanych pierwotnie oddzielnie. W Polsce chyba jest możliwe, zapoznanie się we wspomnianymi historiami tylko w formie zbiorczej, ale może jest inaczej. Mimo że omawiana pozycja jest zbiorem opowieści, ja ocenię ją całościowo. Nie będę się skupiał na poszczególnych, opowieściach, bo gdybym to zrobił to prawdopodobnie bym wyczerpał limit dostępnych znaków, a mimo to nie opisałbym wszystkiego w należyty sposób. Przechodząc już do samej książki, ze względu na jej charakter, trudno wyodrębnić w niej jednego, czy dwóch głównych bohaterów. Oczywiście są postacie ważniejsze i mniej ważne, ja jednak bym się skłaniał do tego, by mówić o tym, że w omawianej pozycji mamy do czynienia z bohaterem zbiorowym, którym jest tytułowe „plemię”. Ma ono pewien charakter, strukturę i pewnych przywódców. Dodatkowo wszystkie wspomniane cechy (tak to określmy) zmieniają się wraz z biegiem wydarzenie. Ewolucja przedstawionego świata wraz z biegiem historii to bez wątpienia największa zaleta omawianej pozycji. Na pewno każdy, kto czytał książki z dawnego kanonu zauważył, że galaktyka nie za wiele się zmienia między różnymi wydarzeniami… Postęp technologiczny jest niewielki lub bardzo zniuansowany, a jakieś większe zmiany społeczne w galaktyce są raczej słabo zauważalne. W omawianej pozycji jest inaczej. Widzimy dość wyraźnie jak zmienia się plemię i jego otoczenie. Omawiana książka dodatkowo „czyni wiele dobrego dla Sithów”. Osoby znające tylko filmy i ewentualnie seriale Disneya utożsamiają wspomnianą wcześniej grupę z tymi złymi. Jednak, jak możemy się dowiedzieć z dzieł książkowych, Sithowie to po prostu cywilizacja o bardzo specyficznej kulturze i moralności. Książka „Zaginione Plemię Sithów” czyni wspomnianą grupę jeszcze ciekawszą. Muszę się przyznać, że Sithowie z ery przed Zasadą Dwóch są społecznością zdecydowanie dla mnie ciekawszą. Dodatkowo każda pojedyncza opowieści ma moim skromnym zadaniem, coś ciekawego do zaoferowania. W każdej historii spoglądamy na „Zapomniane Plemię” z nieco innej perspektywy. To mamy historie o zdobyciu władzy, to o etnicznej przemianie Sithów, a w następnym przypadku o tym, co jest elementem spajającym społeczności wyznawców ciemnej strony mocy. Omawiana pozycja, jest dla mnie dziełem bardzo ciekawym zarówno pod względem światotwórczym, jak i poszczególnych pojedynczych opowieści. Chodzi przyznam, że zakończenie książki lekko rozczarowuje. Jednak z tego, co wyczytałem historia plemienia jest kontynuowana jeszcze w innych książkach. W sumie, to nie wiem, czy to dobrze. Podsumowując oceniam omawianą pozycje na 8/10 i polecam ją każdemu miłośnikowi Sithów oraz każdemu fanowi Gwiezdnych Wojen, który, lubi ciekawe projekty.
VanGreg95 - awatar VanGreg95
ocenił na82 lata temu

Cytaty z książki Omen

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Omen