Strąceni

Okładka książki Strąceni Gwen Hayes
Okładka książki Strąceni
Gwen Hayes Wydawnictwo: Amber Cykl: Strąceni (tom 1) fantasy, science fiction
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Strąceni (tom 1)
Tytuł oryginału:
Falling Under
Wydawnictwo:
Amber
Data wydania:
2011-07-05
Data 1. wyd. pol.:
2011-07-05
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324140077
Tłumacz:
Ewa Zarębska
Tagi:
miłość strach sny sekret
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oficjalne recenzje i

Piękna i Bestia?



162 0 38

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
1471 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1
1

Na półkach:

Cześć, mam pytanie w sprawie książki jest może kontynuacja książki Strąceni, ponieważ bardzo mnie zaciekawiła?

Cześć, mam pytanie w sprawie książki jest może kontynuacja książki Strąceni, ponieważ bardzo mnie zaciekawiła?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
77
74

Na półkach:

Książka jest mdła. Przeczytałam wiele tego typu opowieści i zbytnio się niczym od nich nie różni. Według mnie było tam za dużo tej miłości, chociaż może taki był zamysł autorki. Wkurza mnie to wielkie poświęcenie głównej bohaterki, która zakochała się w chłopaku "od pierwszego wejrzenia". Takie coś jest przereklamowane 😜

Książka jest mdła. Przeczytałam wiele tego typu opowieści i zbytnio się niczym od nich nie różni. Według mnie było tam za dużo tej miłości, chociaż może taki był zamysł autorki. Wkurza mnie to wielkie poświęcenie głównej bohaterki, która zakochała się w chłopaku "od pierwszego wejrzenia". Takie coś jest przereklamowane 😜

Pokaż mimo to

avatar
1238
258

Na półkach:

Jedna z wielu przeciętnych młodzieżówek. Wystawiam opinię po 2 miesiącach i nawet nie pamiętam o czym była książka.

Jedna z wielu przeciętnych młodzieżówek. Wystawiam opinię po 2 miesiącach i nawet nie pamiętam o czym była książka.

Pokaż mimo to

avatar
47
35

Na półkach:

Kocham książki z motywem demonów itp. może dlatego miałam większe oczekiwania co do tej książki. Według mnie Theia jak zbyt szybko stwierdza, że kocha  nowo poznanego Hadena. Znają sie chwile a ona już wie, że to ten jedyny, gdyby książka miała więcej stron można by to fajnie rozwinąć, bo pomysł sam w sobie nie jest zły. Ale mam wrażenie , że autorce było ciężko obrać w słowa swoje dobre pomysły. Uważam, że nie jest to opowieść dla starszych czytelników, raczej dla nastolatek które kochają "Pamietniki Wampirów " . Bohaterzy? Raczej nudni i płytcy. Spoko jest inna koncepcja fantastyki, ale psuje ją wręcz tępa bohaterka. Raczej nie sięgnę po drugą część.

Kocham książki z motywem demonów itp. może dlatego miałam większe oczekiwania co do tej książki. Według mnie Theia jak zbyt szybko stwierdza, że kocha  nowo poznanego Hadena. Znają sie chwile a ona już wie, że to ten jedyny, gdyby książka miała więcej stron można by to fajnie rozwinąć, bo pomysł sam w sobie nie jest zły. Ale mam wrażenie , że autorce było ciężko obrać w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
348
147

Na półkach: , ,

Książka Strąceni to mój osobisty sukces czytelniczy. Jednego dnia postanowiłam, że ją przeczytam i żadne powinności mnie nie odciągnął, a że poprzedniego dnia rozładował mi się telefon, którego nie naładowałam, okoliczności były idealne. Już zapomniałam co to znaczy mieć czas w pełni dla siebie, kiedy nikt nie zawraca Ci głowy. To był dopiero udany odpoczynek. ☕

Nie będzie to niespodzianką jeśli powiem, że jako mistrz drugich tomów, wygrzebałam na wyprzedaży tom drugi Strąconych i po raz kolejny oczy mi wyszły z orbit, kiedy uświadomiłam sobie swój fatalny błąd. Ale być może dobrze się stało, bo pewnie w innym przypadku ta seria nie trafiłaby w moje ręce.

Na szczęście udało mi się dokupić tom pierwszy, który ma jeszcze bardziej zachwycającą okładkę niż drugi, podejrzewam, że wszystko przez te czarne róże.

Po pierwsze zacznę od tego iż, w moim odczuciu książkę można podzielić na dwie części. Pierwsza jest historią o pierwszy raz zakochanej nastolatce w chłopaku nie z tego świata. Skąd my to znamy? Pierwsza część byłaby wręcz banalna, gdyby nie dziwaczne spotkania w świecie snu, który miesza się z jawą i groteskowe opisy, które mnie najbardziej chwyciły za serce. Jednak po kilkudziesięciu stronach czytelnik czeka nie wiadomo na co. Główny bohater zwodzi główną bohaterkę, czyli jednocześnie ją uwodzi po czym odpycha, co zaczyna być irytujące i masz ochotę tę oto bohaterkę walnąć w łeb, żeby się obudziła ale tak na poważnie, bo w tym czasie nie wyjaśnia się kim on jest. Jednak fabuła w końcu się zagęszcza i następuje jazda bez trzymanki czyli część druga. Zejście do Podziemi, czyli królestwa demonów. Tu ze względu na makabrycznie stworzony świat zaczyna się robić naprawdę ciekawie i dramatycznie.

Na początku wątki ze świata paranormalnego są bardzo dziwne i człowiek zachodzi w głowę jak autorka zamierza sprawić, żeby wszystko się kleiło ale ostatecznie jakimś cudem się to udaje. mnie nie pytajcie wciąż nie wiem jak to zrobiła.

Teraz przejdźmy do małych potknięć. Dwa zarzuty jakie mam do autorki to takie, że po pierwsze ja skończyłabym książkę kilkanaście stron wcześniej, żeby wprowadzić czytelnika w stan permanentnego wkurzenia i przeżywania, że nie ma drugiego tomu. A po drugie chciałabym aby zależności między światem rzeczywistym a paranormalnym zostały bardziej uściślone, gdyż autorka nie wiem czy zamierzenie czy nie ale wykreowany przez siebie świat demonów wrzuciła do jednego kotła z powszechną wiarą w ezoterykę przez co czytelnik musi z góry założyć, że wszystkie mity i magia są prawdą. Osobiście mnie to rozczarowało. Przywoływanie demona z zaświatów w tym wypadku jest jak najbardziej na miejscu ale seanse spirytystyczne w najbardziej klasycznym wydaniu kiedy nie omawia się funkcjonowania, żadnego innego świata niż diabelski jest trochę pójściem na łatwiznę.

Lekturę ogólnie uznaję za wciągającą a wady, o których wspomniałam, w całości wypadają jako niedociągnięcia, które należy potraktować z przymrużeniem oka. Z chęcią sięgnę po kolejny tom, w którym to mam nadzieję autorka rozwieje moje wątpliwości co do świata przedstawionego.

Książka Strąceni to mój osobisty sukces czytelniczy. Jednego dnia postanowiłam, że ją przeczytam i żadne powinności mnie nie odciągnął, a że poprzedniego dnia rozładował mi się telefon, którego nie naładowałam, okoliczności były idealne. Już zapomniałam co to znaczy mieć czas w pełni dla siebie, kiedy nikt nie zawraca Ci głowy. To był dopiero udany odpoczynek. ☕

Nie będzie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
585
254

Na półkach: , ,

02/22/97

02/22/97

Pokaż mimo to

avatar
568
312

Na półkach: , ,

Miałam ochotę na młodzieżowe romansidło z fantastyką w tle. Dokładnie to tutaj dostałam. Główna bohaterka zakochuje się w nieodpowiednim chłopaku i zaczyna się inaczej zachowywać, zdobywa nowych znajomych, buntuje się przeciwko ojcu. Wszystko bardzo przewidywalne, ale miła i słodka historyjka, bardzo szybko się czyta. Chętnie przeczytam kolejną część.

Miałam ochotę na młodzieżowe romansidło z fantastyką w tle. Dokładnie to tutaj dostałam. Główna bohaterka zakochuje się w nieodpowiednim chłopaku i zaczyna się inaczej zachowywać, zdobywa nowych znajomych, buntuje się przeciwko ojcu. Wszystko bardzo przewidywalne, ale miła i słodka historyjka, bardzo szybko się czyta. Chętnie przeczytam kolejną część.

Pokaż mimo to

avatar
367
191

Na półkach:

Dobra, ale mogłaby być lepsza. Theia jak dla mnie zbyt szybko stwierdza, że kocha nad życie nowo poznanego Hadena, on kocha ją już od jakiegoś czasu ale odtrąca ją by jej nie skrzywdzić. Ona - szara myszka z muzycznym talentem, on - boski półdemon, półczłowiek, syn władczyni Podziemia. Pomagają im: przyjaciółki Donna i Amelia (z których jedna okazuje się mieć smykałkę do voodoo i magii),oraz dwudziestoletni Varnie, chłopak parający się czytaniem z rąk i wróżeniem z tarota.

Dobra, ale mogłaby być lepsza. Theia jak dla mnie zbyt szybko stwierdza, że kocha nad życie nowo poznanego Hadena, on kocha ją już od jakiegoś czasu ale odtrąca ją by jej nie skrzywdzić. Ona - szara myszka z muzycznym talentem, on - boski półdemon, półczłowiek, syn władczyni Podziemia. Pomagają im: przyjaciółki Donna i Amelia (z których jedna okazuje się mieć smykałkę do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
205
9

Na półkach: , , ,

Odrobina tajemniczości, spora ilość mroku oraz duża dawka płonącego romansu... o to przepis na ,,Strąconych”, w których to nie po raz pierwszy odnajdujemy klasyczny motyw zakazanej miłości, tym razem w nie co innej odsłonie.

Uczucie, które należy odepchnąć i miłość, która prawdopodobnie nigdy nie zostanie spełniona... - brzmi zwyczajnie? Nudno? Banalnie? Być może w samym konspekcie rzeczywiście dopatrujemy się wielu z tych popularnych już przed laty, lecz mimo wszystko w powieści nie wydają się zbyt męczące. Nie dla mnie. Ponieważ przede wszystkim muszę zaznaczyć, że autorka doskonale zna się na rzeczy.
Perfekcyjnie, zdanie po zdaniu, słowo po słowie, potrafi oddać narastające napięcie oraz gęstniejącą atmosferę, przez co treść pochłaniana jest jak powietrze. Zupełnie szczerze - chyba jeszcze nigdy do tej pory żadne romansidło nie zaabsorbowało mnie w takim stopniu.
Ale dość już tym ,,ochom” i ,,achom”, bo choć książka zachwyca, to również posiada niewielkie niedociągnięcia, do których pragnę się odwołać.
Przede wszystkim zdecydowanie nie jest to lektura dla każdego - dopatrywanie się w niej głębszej treści prawdopodobnie mija się z celem, a w samej fabule znajduje się pewne grono drobnych nieścisłości. Osobiście odniosłam wręcz wrażenie, że autorka wymyśliła grę, ale w jej trakcie zaczęła zmieniać zasady - to tu to tam nagle dopowiadając coś, całkowicie niwelując świat przedstawiony uprzednio, bądź po prostu pozostawiając czytelnika z mętlikiem w głowie.
Są także drobne wady, które jednak być może nie wszystkich kolą w oczy w równym stopniu, co mnie. Bo choć pisarka zdecydowanie jest mistrzynią w budowaniu poczucia romantyczności, to mam wrażenie, że miejscami nie co z tym przesadziła. Z pewnością nie każdemu jednak będzie w równym stopniu przeszkadzać owe ,,przesłodzenie”, gdyż tylko tak to potrafię określić. Spotkamy się bowiem ze scenami, w których po usunięciu jednej linijki całość prezentowałaby się o wiele lepiej. ,,Spojrzał w niebo, a chmury układały się w kształt serc...” - C co proszę?? - Uczuciowość chwili to jedno, ale proszę, nie mieszajmy w to biednych, watowych obłoczków...
Mam nadzieję, że każdy zrozumiał mój przekaz z owym ,,słodzeniem” - nie dla wszystkich jest to jednak minus, choć moim zdaniem obyłoby się bez zbędnych przesad.

Jednak jak być może ktoś spostrzegł - mimo wszystko postawiłam książce nie tylko dziewięcio gwiazdkową ocenę, lecz też przypięłam do półki z arcydziełami... a to dlatego, że mimo tych nieperfekcyjnych szczegółów, Gwen Hayes zdecydowanie wszystko nadrabia mistrzowską atmosferą, w którą bez trudu wciąga czytelnika. Polecam tę książkę, choć nie każdemu - będzie jednak idealną lekturą dla fanów gatunku, odrobiny mrocznej magii, a także świetną przyjaciółką pań w długie, deszczowe wieczory.

Odrobina tajemniczości, spora ilość mroku oraz duża dawka płonącego romansu... o to przepis na ,,Strąconych”, w których to nie po raz pierwszy odnajdujemy klasyczny motyw zakazanej miłości, tym razem w nie co innej odsłonie.

Uczucie, które należy odepchnąć i miłość, która prawdopodobnie nigdy nie zostanie spełniona... - brzmi zwyczajnie? Nudno? Banalnie? Być może w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
212
134

Na półkach:

Czy zawsze recenzje muszą być pozytywne? Otóż nie, po tygodniowej przerwie w publikowaniu wracam do Was ze świeżutką recenzją książki "Strąceni", której czytanie było dla mnie niesamowicie męczące. Dokończyłam ją chyba głównie dla Was! Zapraszam gorąco do zapoznania się z recenzją i podzieleniem się swoją opinią jeśli mieliście styczność z tą pozycją. :)
https://lunafisher.blogspot.com/2017/10/17-swiezo-po-straceni-gwen-hayes.html

Czy zawsze recenzje muszą być pozytywne? Otóż nie, po tygodniowej przerwie w publikowaniu wracam do Was ze świeżutką recenzją książki "Strąceni", której czytanie było dla mnie niesamowicie męczące. Dokończyłam ją chyba głównie dla Was! Zapraszam gorąco do zapoznania się z recenzją i podzieleniem się swoją opinią jeśli mieliście styczność z tą pozycją....

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    2 017
  • Chcę przeczytać
    1 216
  • Posiadam
    396
  • Ulubione
    168
  • Fantastyka
    44
  • Chcę w prezencie
    41
  • 2014
    31
  • 2012
    28
  • Fantasy
    25
  • 2013
    21

Cytaty

Więcej
Gwen Hayes Strąceni Zobacz więcej
Gwen Hayes Strąceni Zobacz więcej
Gwen Hayes Strąceni Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także