Dzwon

Okładka książki Dzwon autora Iris Murdoch, 837120891X
Okładka książki Dzwon
Iris Murdoch Wydawnictwo: Rebis Seria: Mistrzowie Literatury literatura piękna
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Mistrzowie Literatury
Tytuł oryginału:
The Bell
Data wydania:
2000-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1972-01-01
Data 1. wydania:
2004-02-05
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
837120891X
Tłumacz:
Krystyna Tarnowska
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dzwon w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dzwon

Średnia ocen
7,0 / 10
188 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzwon

avatar
349
317

Na półkach:

Powieść długo się rozwija i dopiero w końcówce zaczyna być interesująca.

Powieść długo się rozwija i dopiero w końcówce zaczyna być interesująca.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
449
413

Na półkach:

Moralnie obrzydliwa powieść.

"Dzwon" jest długi na około 370 stron, i przez te 370 stron Iris Murdoch udowadnia, że nie była normalną osobą. Od czego tu zacząć? Od pozytywnego przedstawienia efebofila i groomera jako postaci tragicznej? Od postawienia 14-letniej ofiary swojego znacznie starszego nauczyciela w roli antagonisty? A może od nazwania kobiety uwięzionej w nieszczęśliwym małżeństwie "dziwką", z czym zgadza się wspomniany wcześniej efebofil? Murdoch podejmuje same złe decyzje fabularne i moralne, marnując postacie sympatyczne, a chwaląc osoby złe i odpychające. I to ma być ta filozofka, która twierdziła, że dobro zawsze wygrywa?

Lubię postać Dory. Pomimo jej lekkomyślności jest ona właściwie jedną z nielicznych sympatycznych i rozsądnych postaci w całej powieści, zwłaszcza z jej ateizmem, z którym czuje się komfortowo. Najbardziej za to szkoda mi było Nicka - jego rzekome złe uczynki nie mają najmniejszego sensu fabularnego, a w dodatku jego obecny stan wynika całkowicie z faktu, że starszy od niego o 11 lat mężczyzna chciał dokonać na nim gwałtu ustawowego.

Nie polecam. Jedna z nagłupszych i najbardziej szkodliwych książek, jak przeczytałem w swoim życiu.

Moralnie obrzydliwa powieść.

"Dzwon" jest długi na około 370 stron, i przez te 370 stron Iris Murdoch udowadnia, że nie była normalną osobą. Od czego tu zacząć? Od pozytywnego przedstawienia efebofila i groomera jako postaci tragicznej? Od postawienia 14-letniej ofiary swojego znacznie starszego nauczyciela w roli antagonisty? A może od nazwania kobiety uwięzionej w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
169
83

Na półkach:

„Nie ma jednego dzwonu, który mówi prawdę. Każdy z nas niesie swój własny – zatopiony lub fałszywy.” (moja myśl z lektury "Dzwon" I. Murdoch) .

„Dzwon” Iris Murdoch, opublikowany w 1958 roku, jest czymś w rodzaju kapsuły czasu. Trudno wyobrazić sobie, aby dziś powstała taka powieść. Bo tematem Murdoch jest świętość i grzech.
Podejrzewam, że żaden współczesny powieściopisarz nie mógłby podjąć takiego materiału bez nuty ironii lub ram sceptycyzmu. W dzisiejszym intelektualnym świecie wiara, zwłaszcza religijna, nie jest traktowana poważnie. Ale widziałabym taką fabułę dziś w jakiejś eko wiosce 😜 czemu nie.

To jest bardzo bogata powieść - bogata fabularnie, tematycznie, opisowo, symbolicznie. Mocno złożoną i wielowarstwowa. Wymaga od czytelnika większego zaangażowania intelektualnego aby uchwycić niuanse i relacje międzyludzkie...

„Dzwon” opowiada historię kilku tygodni z życia Imber Court, małej angielskiej wspólnoty świeckiej mieszkającej w starym dworze w południowo-zachodniej Anglii, sąsiadującej z Imber Abbey, klasztorem klauzurowych benedyktynek.

Siostry oczekują nowego dzwonu do swojej wieży, która zgodnie z lokalną legendą pozostaje pusta od czasu, gdy w XII wieku dzwon wyleciał z wieży i wpadł do pobliskiego jeziora po tym, jak jedna z zakonnic złamała śluby z kochankiem.

Zakonnice pojawiają się w powieści rzadko, ale gdy już się pojawiają, wydają się szczere, przyjazne, jakby odwiedzały odmienny świat, co zresztą jest prawdą. Wcale nie anioły. W pełni ludzkie, nawet w swoim odosobnieniu. Jedna z nich nawet wskakuje do jeziora, widząc tonące dwie kobiety.

Wspólnota świecka pod przewodnictwem Michaela Meade'a liczy siedem osób: pięciu mężczyzn i dwie kobiety, z których jedna, młoda Catherine Frawley, przygotowuje się do wstąpienia do zakonu i opisywana jest z czułością jako „nasza mała święta”. Członkowie wspólnoty próbują wieść życie duchowe z dala od rozproszeń i pokus współczesnego świata.

W Imber Court goszczą również inni: brat Catherine, Nick, nałogowo pijak; Toby Gashe, 18-letni przyszły student inżynierii w Oksfordzie; historyk sztuki Paul Greenfield, łatwo wpadający w złość; oraz powracająca po sześciu miesiącach własnych romansów jego żona, Dora. Cudownie rozkojarzona, zagubiona i łatwo dająca się zastraszyć przez męża. Zresztą ona pojawia się w powieści jako pierwsza.

Narracja Murdoch prowadzona jest z perspektywy Michaela, Toby’ego i Dory.

Michael jest homoseksualistą, którego kariera nauczyciela została zniszczona przez Nicka po wzajemnych zalotach; Michael nieustannie zmaga się z doktryną swojej wiary chrześcijańskiej wobec własnych uczuć i czynów homoseksualnych oraz rozkoszy, jaką mu przynoszą. Te pragnienia sprawiają mu przyjemność. Ale nauka jego kościoła określa je jako zło.

Toby i Dora są niewinni, choć na różne sposoby. Toby cieszy się beztroskim chłopięcym życiem, dopóki nie odkrywa, że pozory mylą. Dora wiecznie błądzi emocjonalnie, słownie poszturchiwana przez Paula, niepewna siebie i swoich pragnień – ale po serii nieszczęść we wspólnocie odnajduje sens i cel w życiu.

Tak więc, Iris Murdoch w "Dzwonie" nie tylko opowiada historię – ona stawia nas w samym środku konfliktu duszy. To powieść pełna napięcia między duchowością a ciałem, między pragnieniem dobra a nieumiejętnością bycia dobrym.

A tytułowy dzwon?
Symbolika dzwonu w powieści jest ogromna. Stary, zatopiony dzwon, z imieniem Gabriel, zostaje wyłowiony jak duch przeszłości. Gabriel, jak archanioł z Biblii, to posłaniec, ale czego?

Prawdy o sobie?

Ujawnienia grzechu?

Katastrofy albo zmiany, która musi nadejść?

I tu u Murdoch odzywa się filozofką życia. Pokazuje czytelnikowi, że czasem dzwonem nie jest głos sumienia, ale samo życie, które domaga się odpowiedzi.
Gabriel nie zwiastuje zbawienia, lecz konieczność konfrontacji.
Bo każda z postaci powieści niesie swój własny „dzwon” – ciężki, głuchy, czasem zatopiony w milczeniu.

Dlaczego warto przeczytać „Dzwon”? Bo nie ma wątpliwości, że to literatura przez duże L.

To książka o nas, o tym, co robimy z winą, pragnieniem, miłością i odpowiedzialnością. To powieść o duchowości po religii, o miłości bez romantyzmu, o prawdzie, która nie wybiela, tylko rani, ale też uwalnia.

„Dzwon” nie jest tylko dźwiękiem z wieży czy jeziora (jak to ma miejsce w powieści). To echo tego, co nosimy w sobie, nawet jeśli staramy się to zamilczeć/przemilczeć. I Murdoch każe nam tego dźwięku posłuchać, do końca.

„Nie ma jednego dzwonu, który mówi prawdę. Każdy z nas niesie swój własny – zatopiony lub fałszywy.” (moja myśl z lektury "Dzwon" I. Murdoch) .

„Dzwon” Iris Murdoch, opublikowany w 1958 roku, jest czymś w rodzaju kapsuły czasu. Trudno wyobrazić sobie, aby dziś powstała taka powieść. Bo tematem Murdoch jest świętość i grzech.
Podejrzewam, że żaden współczesny...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

623 użytkowników ma tytuł Dzwon na półkach głównych
  • 353
  • 266
  • 4
77 użytkowników ma tytuł Dzwon na półkach dodatkowych
  • 47
  • 12
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Dzwon

Więcej
Iris Murdoch Dzwon Zobacz więcej
Iris Murdoch Dzwon Zobacz więcej
Iris Murdoch Dzwon Zobacz więcej
Więcej