-
Artykuły
Czytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać220 -
Artykuły
Za nami Gala Książka Roku 2025 – rekordowe głosy i zwycięzcy 11. edycji Plebiscytu Lubimyczytać
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Od królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać4
Cytaty z tagiem "wiadomość" [45]
Na matmie napisałam do Maksa SMS, żeby nie wpuszczał do siebie Carol, a jeśli się pojawi, od razu wzywał ochronę. Odpisał, że gdyby chciała podejść do niego bliżej niż na pięć kroków, to rzuci w nią czymś ciężkim i zacznie krzyczeć.
Zanurzam się w ciemność
By dotrzeć do tych, których potrzebuję
Posyłam mego ducha z wiadomością
On dotrze do ich duszy
Jesteśmy złączeni przez czas
Jesteśmy złączeni przez przeznaczenie
Jesteśmy złączeni przez życie
Jesteśmy złączeni przez śmierć
Naprzód.
Książka jest jak list w butelce. Wysyłam w świat wiadomość, ale kto i gdzie ją wyłowi, tego nie wiem.
W drodze powrotnej wyły do mnie i ten dźwięk niezawodnie rzucał mnie na kolana. Był jak telefon od ukochanej osoby dryfującej na krze: wróciłam, jestem bezpieczna i znowu twoja.
Nigdy nie wiadomo, kto może stać za wiadomością wysyłaną anonimowo.
Ale istnieje zasada, że brak wiadomości też jest wiadomością.
Wszystko, co do siebie napisaliśmy, zniknęło bez śladu. W przypadku papierowych wiadomości miałbym strzępy do zbierania. Coś do ocalenia.
- Pewna nie jestem, ale byłabym zdziwiona, gdyby to do niego jeszcze nie dotarło. - Zanuciła niskim, dźwięcznym głosem - ,,Miasto nie jest wielkie, łapiesz w czym rzecz?".
Mur sięgał tylko pierwszego piętra. Już z drugiego widziało się TAMTĄ ulicę. Widzieliśmy karuzelę, ludzi, słyszeliśmy muzykę i strasznie żeśmy się bali, że ta muzyka zagłuszy nas i ci ludzie niczego nie zauważą, że w ogóle nikt na świecie nie zauważy - nas, walki, poległych... Że ten mur jest tak wielki - i nic, żadna wieść nigdy się o nas nie przedostanie.
[...]
Ale mój ulubiony był od matki. Dokładnie to, czego moglibyście się spodziewać.
"Dzięki Bogu, że żyjesz, bądź silny, nie umieraj, ojciec mówi cześć etc."
Przeczytałem go pięćdziesiąt razy z rzędu. Hej, nie zrozumcie mnie źle. Nie jestem maminsynkiem czy coś takiego. Jestem w pełni dorosłym facetem, który okazjonalnie nosi pieluchy (trzeba w skafandrach EVA). Jest dla mnie całkowicie męskie i normalne uczepienie się listu od mamy. To nie jest tak, że jestem jakimś dzieciakiem na obozie, który tęskni za domem, prawda?