Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 6 marca 2026
LubimyCzytać372
ArtykułyDzień Kobiet z książką: 20 nieodkładalnych tytułów
LubimyCzytać5
ArtykułyOtulająca, pełna światła opowieść. Rozmawiamy z Tiną Vallès o książce „Pamięć drzewa”
LubimyCzytać2
ArtykułyWygraj książkę i bilet z okazji premiery „Reminders of Him. Cząstka ciebie, którą znam” – bestsellerowej powieści Coleen Hoover
LubimyCzytać35
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Edyta Paulina Łapińska

Pisze książki: literatura dziecięca
Edyta Paulina Łapińska autorka książki Kiedyś w kategorii literatura dziecięca.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
6,7/10średnia ocena książek autora
107 przeczytało książki autora
47 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Kiedyś Edyta Paulina Łapińska 
6,7

Książka Kiedyś napisana jest przez nastoletnią autorkę. Właśnie przez ten fakt sięgnęłam po nią. Dlaczego? Ponieważ chciałam się przekonać, jaka różnica jest między dojrzałym i bardziej obeznanym autorem, a po prostu zwykłą dziewczyną, która próbowała swojego szczęścia w pisarstwie jako piętnastolatka. Moje osobiste zdanie jest takie, że pomimo wszystko z wydaniem książki powinno zaczekać się do pewnego wieku. Nie chodzi tu o to, że nastolatki źle piszą, ale że w tym wieku jeszcze nie za dobrze rozbudowany jest własny styl pisarski i książka daje wiele do życzenia.
O czym opowiada Paulina Edyta Łapińska? O interakcjach między nastolatkami. O stracie bliskiej osoby. O narkotykach, dojrzewaniu, ale także przyjaźni. Główna bohaterka to dobra i poczciwa dziewczyna z zasadami, która dobrze się uczy. Jest jak każda nastolatka. Jednak w jej życiu pojawiają się problemy. Pewnego dnia Tola postanawia zapisać matkę do lekarza, po kolejnych dniach, w których ból był dla matki niemożliwy. Wyniki nie były takie, jakie by ktokolwiek chciał. Matka była ciężko chora. Rak szyjki macicy. Dwa lub trzy miesiące życia. Wyrok zapadł. Można się od razu domyślić jak to wpłynęło na dziewczynę. W końcu strata kogoś bliskiego jest straszna, a co dopiero mowa o stracie jedynej najbliższej osoby. Przecież ojca kompletnie nie zna, a teraz pewnie do niego trafi i do tej jego idealnej rodzinki... Jak wy byście się czuli w takiej sytuacji?
Nie jest to prosta książka. Niestety muszę też zwrócić tu uwagę na język, w jakim ona jest pisana. Nie czytało się najlepiej, bo było dużo błędów składniowych lub po prostu zdań złożonych tak, że ciężko się czytało. Jednak nie żałuję przeczytania tej książki na pewno. Dała mi ona dużo do myślenia i pokazała, że nastolatki nie zawsze myślą o miłych i przyjemnych sprawach. Czasem częściej zapadają w rozpacz i smutek niż może się wydawać.
W książce pojawił się bardzo dobry wątek o przyjaźni. Ta grupka osób była dla siebie niemal jak rodzina. Jednak gdy wszystko zaczyna się nagle walić, przyjaźń nie zawsze jest wstanie wszystko znieść. Trzymali się razem, pomagali sobie. Niestety sprawa ze śmiercią matki Toli, a do tego sprawa z narkotykami, w którą jest wciągnięty jej jeden z przyjaciół. To wszystko spada na nich jak grom z jasnego nieba. Nie wiedzą co robić, jak sobie z tym poradzić. To ich po woli wykańcza.
Książka jak dla mnie jest pełna pesymizmu. Jednak zazwyczaj koniec książki daje jakieś wskazówki co w takich sytuacjach robić lub po prostu kończy się w przewidywalny sposób. Tu zakończenie mnie totalnie zaskoczyło i muszę powiedzieć, że czułam niedosyt. Czegoś mi brakowało. Nie wiem co to było, ale wiem, że mnie zakończenie nie usatysfakcjonowało.
Książkę oczywiście polecam. Jednak nie bierzcie jej jako coś lekkiego, bo mimo wszystko tematy w niej ukazane są bardzo ciężkie. Mimo wszystko naprawdę nie żałuję przeczytania jej, ponieważ coś z niej na pewno wyniosłam.
Kiedyś Edyta Paulina Łapińska 
6,7

Ta książka zaskoczyła mnie i to pozytywnie, zważając przy tym na młody wiek autorki. Historia, która mogłaby zdarzyć się wszędzie i każdemu (oczywiście nikomu tego nie życzę). Tola jest przybita do muru – w ciągu dwóch miesięcy musi zrezygnować i zapomnieć o wszystkim co ma. Największym ciosem jest dla niej utrata mamy.
Przejmująca historia, która chwyciła za serce. Były momenty, gdzie prawie płakałam.




























