Najnowsze artykuły
ArtykułyWielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać1
ArtykułyJon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytelnicy wybrali Książki Roku 2025. Oto zwycięzcy
LubimyCzytać97
ArtykułyCzytamy w weekend. 13 marca 2026
LubimyCzytać512
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Daniel Way

Pisze książki: komiksy
Daniel Way autor książki Deadpool: Deadpool się żeni w kategorii komiksy.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
6,1/10średnia ocena książek autora
824 przeczytało książki autora
200 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Venom: Dreszcz (wydanie zbiorcze)
Daniel Way, Francisco Herrera
5,0 z 7 ocen
12 czytelników 3 opinie
2006
Najnowsze opinie o książkach autora
Deadpool - Zeszyt 49.1 Daniel Way 
3,0

Deadpool - Zeszyt 49.1 to nietypowy „punktowy” dodatek, który ma być wprowadzeniem do kolejnego dużego wątku, w którym Deadpool zmierza wprost ku swojemu własnemu zakończeniu. Niestety, jako samodzielny zeszyt nie spełnia on oczekiwań i pozostawia spory niedosyt.
Z założenia, zeszyt miał być zabawnym i ciekawym wstępem do nadchodzących wydarzeń, jednak jego humor, zamiast przyciągać, wydaje się wymuszony i mało oryginalny. Znaczna część dialogów, z charakterystycznym dla Deadpoola przerysowaniem i autoironią, niestety wypada płasko, nie przynosząc typowej dla tego bohatera lekkości czy świeżości. Brakuje tutaj zarówno emocji, jak i istotnych wątków, które mogłyby nadać tej historii większą głębię.
Pod względem fabularnym zeszyt właściwie niczego nie dodaje. Zamiast budować napięcie przed nadchodzącym wątkiem, wprowadza jedynie poczucie rozczarowania. Dla tych, którzy oczekiwali solidnego preludium do „śmierci” Deadpoola, zeszyt może wydawać się wręcz zbędny.
Graficznie zeszyt prezentuje się przyzwoicie, ale bez szczególnych wyróżnień. Rysunki oddają chaos i styl Deadpoola, jednak nie mają tego efektu „wow”, który mógłby wciągnąć czytelnika głębiej w historię.
Podsumowując, Deadpool - Zeszyt 49.1 to raczej mało angażujący przerywnik, który ani nie oferuje wyczekiwanej dawki humoru, ani nie buduje należycie atmosfery przed głównym wątkiem. Dla fanów serii może być tylko ciekawostką, ale raczej nie jest to pozycja, która zapadnie w pamięć. Oceniam go na 3/10 – zeszyt, który można ominąć bez większych strat dla odbioru serii.
Deadpool - Zeszyt 47 Daniel Way 
5,0

Deadpool - Zeszyt 47, czyli trzecia część wątku Evil Deadpool, niestety nieco rozczarowuje i nie spełnia pokładanych w niej oczekiwań. Daniel Way wprowadza tutaj wątek, w którym Kapitan Ameryka postrzega Deadpoola jako potencjalne zagrożenie terrorystyczne — problem w tym, że nie zdaje sobie sprawy, że teraz po Nowym Jorku grasuje dwóch Deadpoolów: oryginalny oraz jego mroczne, całkowicie złe alter ego.
Choć pomysł na Deadpoola ściganego przez Kapitana Amerykę ma potencjał, sposób jego realizacji wydaje się powierzchowny. Way skupia się na slapstickowym humorze i typowych dla Deadpoola żartach, lecz tym razem brakuje im świeżości. Rozmowy i interakcje między Deadpoolem a Kapitanem Ameryką, które mogłyby wprowadzić ciekawe kontrasty między moralnością a chaosem, zostają ograniczone do dość prostych konfliktów i niewyrafinowanego humoru.
Problemem jest też nieco chaotyczna fabuła, która skupia się głównie na gonitwie między Deadpoolem, jego złym sobowtórem i Kapitanem Ameryką, ale nie prowadzi do żadnych szczególnie ciekawych momentów. Historia kręci się w kółko, brakuje jej wyraźnego kierunku, co sprawia, że zamiast wciągać, nuży. Również rysunki, choć technicznie poprawne, nie wyróżniają się w tej części niczym wyjątkowym — brak im detali, które mogłyby uczynić ten tom wizualnie bardziej interesującym.
Zeszyt 47 pozostawia wrażenie nie do końca wykorzystanego potencjału. Chociaż wątek z Kapitanem Ameryką mógł stanowić świetną okazję do zagłębienia się w bardziej poważne tematy związane z postrzeganiem Deadpoola przez społeczeństwo, niestety, te aspekty zostały zepchnięte na dalszy plan. Dlatego też oceniam go na 5/10 — to przeciętny komiks, który, choć oferuje momenty typowego dla Deadpoola humoru, pozostaje jedynie cieniem najlepszych historii tej postaci.
















































