Dzień Edukacji Narodowej – książki o nauczycielach, autorytet w literaturze
Szkoła to miejsce szczególne, podobnie jak wyjątkowy jest sam zawód nauczyciela. Z okazji Dnia Edukacji Narodowej zastanawiamy się nad rolą autorytetów w literaturze, wspominamy wartościowe książki o pedagogach, podkreślając również, czym jest idea szkolnictwa. I szukamy odpowiedzi na pytanie, czy jest coś, co może zmienić współczesną edukację.
Zmiana, przemiana, dojrzewanie – szkoła, czyli codzienna walka
Szkoła to miejsce, w którym młodzi ludzie mają szansę odkryć własne pasje i zainteresowania, rozwijając się w bardzo różnych kierunkach. To wyjątkowo piękna idea, która powinna stanowić fundament współczesnej edukacji. Obraz polskiej rzeczywistości najczęściej bywa jednak zupełnie inny. Szkoła to miejsce codziennej walki, przekraczania słabości, podejmowania wyzwań – radzenia sobie z dojmującym poczuciem stresu, społeczną presją, oczekiwaniami rodziców i nauczycieli. Wykonywanie poleceń, zaleceń, mechanicznie powtarzane czynności. Czasami to wszystko przypomina teatr absurdu z „Ferdydurke” Gombrowicza. A to przecież tylko jedna perspektywa.
Oczywiście z systemem muszą mierzyć się zarówno uczniowie, którzy walczą w rankingach o rekrutację do wymarzonej szkoły, będąc ocenianymi niemal na każdym kroku. Walczą również nauczyciele, którzy są rozliczani z wyników kształcenia i raportów edukacyjnych, jak również dyrektorzy placówek edukacyjnych – oceniani strukturalnie właściwie ze wszystkiego.
Szkoła to codzienna walka, to prawda, jednak w dalszym ciągu można znaleźć w niej przestrzeń na rozwój, zmianę, poszukiwanie prawdziwych i ważnych wartości. „Szkoła bohaterów i bohaterek” – być może tak powinna brzmieć maksyma, za którą powinna iść realna zmiana.
„Jedno dziecko, jeden nauczyciel, jedna książka i jedno pióro może zmienić świat” – Malala Yousafzai
Czy szkoła to naprawdę wspólnota? W jaki sposób wzmocnić ducha społeczności? Kto właściwie jest odpowiedzialny za funkcjonowanie szkoły? Interesująca jest w tym kontekście metafora związana z domem – azylem, który powinien być budowany od podstaw. O pracy organicznej można dowiedzieć się już z dzieł wielkich pozytywistów, choćby z „Lalki” Bolesława Prusa.
I tutaj dygresja. Szkolne odczytywanie tekstów kultury – nie tylko powieści i opowiadań, lecz także komiksów, słuchowisk czy filmów – naznaczone jest przeklętym hasłem: obowiązek. Wspomniane dzieje Stanisława Wokulskiego bardzo często opatrzone są krzywdzącą etykietą związaną z obowiązkiem, na czym traci sama lektura – wielowątkowa, niejednoznaczna, pasjonująca, bo ukazująca obraz człowieka i tętniące życiem miasta na przełomie epok.
Zresztą zasadniczo powinno się dążyć do poszerzenia przestrzeni związanej z wolnością – miejsca wymiany opinii i refleksji. Literacki kanon jest niesamowicie ważny, to oczywiste, że w poznawaniu kultury powinno się uwzględniać teksty biblijne, jak również najważniejsze mity. Jednak sztuką jest ukazywanie wzajemności i powiązań. Zatem jeśli omawiamy historię Heraklesa czy Achillesa, wątki z „Iliady” czy „Odysei”, to spróbujmy przeanalizować archetypy współczesnych herosów z popkultury – Batmana, Supermana, Spider-Mana czy Thora.
Oczywiście potrzebne są do tego określone kompetencje i wrażliwość, otwartość na zmiany, ale również systemowa ewolucja w podejściu do nauczania. Bo szkoła powinna być przestrzenią do rozmowy i samorozwoju. Zarówno uczniów, jak również nauczycieli.
„Szkoła uczy cię tego, o czym nawet nie wiedziałeś, że nie wiesz…” – Daniel J. Boorstin
Metod aktywności, które mogą nieco odczarować szkolny system, jest zresztą bardzo dużo. Często są one naprawdę proste, ale nieuświadomione, jak np. umiejętna praca w grupach czy praca w dwójkach. To naprawdę bardzo znacząca zmiana, gdy uczniowie zyskują świadomość, że uczestniczą w procesie uczenia, że mogą nie tylko zdobywać wiedzę od nauczyciela czy z podręczników, ale też uczyć się od siebie nawzajem, podczas zwykłej, a może raczej właśnie niezwykłej, rozmowy. Bo tym właśnie powinna być między innymi szkoła. Dialogiem i zmianą, o której – oczywiście w nieco nazbyt idealistycznej, ale jakże pięknej formie – dowiadujemy się choćby za sprawą „Stowarzyszenia Umarłych Poetów”, cudownej i wielowymiarowej filmowej historii z niezapomnianą kreacją aktorską Robina Williamsa.
Czytanie powinno być bowiem przede wszystkim przyjemnością, szansą na autorefleksję, spojrzeniem na rzeczywistość oczami innych bohaterów. Bardzo często również takich, z którymi kompletnie się nie zgadzamy, z którymi trudno jest się nam identyfikować na poziomie emocji, wartości, światopoglądu. Różnorodność postaw i wzorców – oto wartość, którą powinno się cenić, mądrze analizować, rozpatrywać na bardzo wielu bardzo odmiennych poziomach.
Szkoła jako miejsce magii poznania, prawdziwy Hogwart znany z bestsellerowego cyklu o przygodach Harry’ego Pottera. Marzenie ściętej głowy? Prawie Bezgłowy Nick, duch wykreowany przez J.K. Rowling, być może zachichotałby w tym miejscu znacząco. Ale żeby nastąpiła zmiana, potrzebna jest wiara. To pewne.
„Co my wiemy, to tylko kropelka. Czego nie wiemy, to cały ocean…” – Isaac Newton
Żyjemy w czasach wyjątkowego, bo bardzo dynamicznego rozwoju nowych technologii. XXI wiek to szybkie przemiany i coraz to nowe modele opracowywania strategii – zarówno w biznesie, nauce, przemyśle, jak również w edukacji, o czym dowiedzieliśmy się, gdy nastąpiła pierwsza faza nauki zdalnej. I o tym również powinniśmy pamiętać – nie tylko w Dzień Edukacji Narodowej.
Szkoła to miejsce szczególne, podobnie jak wyjątkowy jest sam zawód nauczyciela. Wspominamy ją w bardzo różny sposób, w zależności od czasów, specjalizacji, środowiska, kolegów, koleżanek, prowadzących zajęcia. A jakie są wasze wspomnienia? I jacy nauczyciele oraz jakie nauczycielki z książek – jak również innych tekstów kultury popularnej – są waszymi ulubionymi?
Tagi i tematy
komentarze [14]
Szkoła jest miejscem szczególnym nawet wtedy, gdy w trakcie nauki tego nie zauważamy. Mam nadzieję, że każdy z nas spotkał nauczyciela którego osobowość była inspirująca. Pamiętam lekcje na które się czekało bo były wyjątkowe. A z literatury bliski mi jest "Sposób na Alcybiadesa" i "Szatan z siódmej klasy". "Stowarzyszenie umarłych poetów" też zrobiło na mnie duże wrażenie"...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej





