Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Cynthia Ann 
calm-inside-the-storm.blogspot.com
19-letnia miłośniczka książek, muzyki góralskiej, rysunku i origami. Prowadzę bloga książkowego, gdzie zamieszczam recenzje.
20 lat, kobieta, Rabka-Zdrój, status: Czytelniczka, dodała: 1 cytat, ostatnio widziana 5 dni temu
Aktywności
2017-04-23 17:10:51
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-04-09 22:19:05
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Sięgając po książkę miałam obawy, że nie zrozumiem jej treści. Grisham specjalizuje się w kryminałach oraz thrillerach prawniczych i domyśliłam się, że w powieści mogą pojawić się trudne sformułowania i słowa typowe dla języka prawników. Nie interesuję się zbytnio prawem, ale opis na okładce mnie zaciekawił. Postanowiłam spróbować czegoś nowego. Parę pierwszych rozdziałów... Sięgając po książkę miałam obawy, że nie zrozumiem jej treści. Grisham specjalizuje się w kryminałach oraz thrillerach prawniczych i domyśliłam się, że w powieści mogą pojawić się trudne sformułowania i słowa typowe dla języka prawników. Nie interesuję się zbytnio prawem, ale opis na okładce mnie zaciekawił. Postanowiłam spróbować czegoś nowego. Parę pierwszych rozdziałów "Demaskatora" czytało mi się ciężko. Nie warto spodziewać się niesamowicie wykreowanych charakterów postaci, ponieważ Grisham skupił się chyba ogólnie na całym zarysie fabuły. Autor nie zaciekawił mnie do tego stopnia, abym nie mogła oderwać się od książki. Było wręcz przeciwnie. Zmuszałam się do przewracania stron i bałam się, że będę miesiącami kartkować swój egzemplarz.

Książka ma długie rozdziały, ale są one podzielone na krótsze fragmenty, przez co szybko się je czyta. Co fragment autor przenosi na w inne miejsce i do innych bohaterów, aby głębiej zaznajomić nas z fabułą. Tak jak napisałam wcześniej, początek nie był lekki. Jednak w pewnym rozdziale nastąpił przełom. Niczego nieświadoma czytałam kawałek po kawałku bez większego entuzjazmu, aż stało się coś czego zupełnie nie przewidziałam. Musiałam dziwnie wyglądać, gdy patrzyłam na książkę z wytrzeszczonymi oczami. W tym momencie dowiedziałam się, że ostatnie linijki opisu książki są jak najbardziej uzasadnione.

Po tym przełomowym zdarzeniu akcja ruszyła w niebywale szybkim tempie i czytałam do późna w nocy, aby w końcu dowiedzieć się jaki będzie finał. Miłym zaskoczeniem okazał się również fakt, że John Grisham pisze w zrozumiałym dla zwykłego czytelnika języku. W książce opisuje historię Indian z plemienia Tappacola, zamieszanych w pranie brudnych pieniędzy. Jak się jednak okazuje, sprawa jest dużo poważniejsza i w końcu w akcję musi wkroczyć FBI. Najgorsze jest to, że nawet osoba z wymiaru sprawiedliwości maczała palce w tym nielegalnym interesie. Ktoś, komu obywatele bezgranicznie ufają. Jestem pełna podziwu dla autora, że zadbał o najdrobniejsze szczegóły całej afery. Cała historia wydawała mi się bardzo realistyczna i wcale nie zaskoczyłby mnie fakt, gdyby coś takiego na prawdę miało miejsce.

Końcówka nie była czymś spektakularnym, ale autor wyjaśnił wszystko, co od początku nurtowało czytelnika. Poczułam się w pewien sposób usatysfakcjonowana takim zakończeniem. Przez całą powieść miałam możliwość wymyślania ewentualnego rozwikłania sprawy, ponieważ narrator w książce był wszechwiedzący. Oznaczało to, że wszystkie myśli oraz uczucia bohaterów są nam znane. Mogłam domyślać się kolejnych kroków postaci, ale nie udało mi się to, a dzięki temu wszystko było dla mnie zaskakujące. "Demaskator" pokaże nam również sposób, w jaki działają plemienia Indian. To był według mnie ciekawy wątek.

Jeżeli jesteście fanami thrillerów, ale nie koniecznie prawniczych, to powinniście się przełamać i sięgnąć po tę powieść. Myślę, że nawet jeżeli nie mieliście do czynienia z jakimkolwiek thrillerem, to musicie skusić się na ten. Należy jednak uzbroić się w cierpliwość, bo minie chwilka zanim wkręcicie się w opowieść. Gdy zakończyłam czytanie "Demaskatora" od razu wpadła mi do głowy myśl, że muszę poznać inne książki Johna Grishama. Nie dziwi mnie również fakt, że książka w 2016 roku miesiącami nie schodziła z pierwszego miejsca bestsellerów "New York Timesa".

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
89 20 97
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (6)

Ulubieni autorzy (4)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (3)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd