Futbol ery Manen

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Współczesna Proza Światowa
- Tytuł oryginału:
- 万延元年のフットボール / Man'en gannen no futtobōru
- Data wydania:
- 1979-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1979-01-01
- Liczba stron:
- 308
- Czas czytania
- 5 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8306002466
- Tłumacz:
- Mikołaj Melanowicz
„Futbol ery Manen” porusza tak częsty w twórczości Ōe problem odpowiedzialności i godności ludzkiej. Główny bohater, wyobcowany, przeżywający tyranię świata, upokorzenie i beznadziejność, w końcu odnajduje wątłą nić prowadzącą ku potwierdzeniu własnej tożsamości, ku określeniu własnego miejsca i roli w świecie. Wbrew przeciwnościom losu nie rezygnuje z walki o przeżycie, ale nie czyni tego za wszelką cenę. Odnajduje swoją szansę w zgodzie z innymi ludźmi i odpowiedzialności za własne działanie o losy najbliższych.
Kup Futbol ery Manen w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Futbol ery Manen
Poznaj innych czytelników
602 użytkowników ma tytuł Futbol ery Manen na półkach głównych- Chcę przeczytać 339
- Przeczytane 253
- Teraz czytam 10
- Posiadam 86
- Japonia 18
- Literatura japońska 8
- Japonia 7
- Nobliści 6
- Ulubione 5
- Japońska 5
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Futbol ery Manen
Oto pewien człowiek z Pensylwanii w Stanach Zjednoczonych prawdopodobnie zwariował i w końcu odebrał sobie życie z powodów, które poznajemy z jego pożegnalnego listu: Ożeniłem się z wdową, która miała córkę. Mój ojciec zakochał się w córce, którą ja sprowadziłem do domu, i co gorsza ożenił się z nią. I tak mój ojciec został moim zięciem, a córka, którą miałem pod swoją opieką, ...
Rozwiń







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Futbol ery Manen
"- Kiedy przyjechał z sanatorium, powinienem był mu poradzić, aby tam wrócił.
- Nie, chłopak nie mógł już przebywać tam dłużej! – odpowiedziała babka przyjaciela. - Chorzy bardzo go szanowali, bo robił tam wspaniałe rzeczy. Dlatego nie mógł tam dłużej przebywać. Nie zapominaj o tym i nie rób sobie wyrzutów. Po tym, co się stało, wszystko jest już naprawdę jasne, ale to dobrze, że chłopiec stamtąd uciekł i zaczął prowadzić wolne życie! Gdyby tam chciał popełnić samobójstwo, nie mógłby się powiesić nago, pomalowawszy twarz na czerwono. Inni pacjenci nie pozwoliliby mu na to, bo zbyt go szanowali.
- Ty dobrze się trzymasz, to dodaje mi sił.
- Każdy musi umrzeć. A po stu latach nikt nie będzie sprawdzać, jak umierała większość ludzi. Najlepiej więc umrzeć, jak się komu podoba."
Kenzaburō Ōe skonstruował postaci nadzwyczaj zniuansowane psychologicznie, a jednocześnie podejmujące działania irracjonalne, wyrastające z motywacji nie w pełni uzasadnialnych w logice realistycznej. Realizm zostaje zniekształcony po to, by odsłonić mechanizmy głębsze niż psychologiczna wiarygodność.
Główny bohater wraz ze swoim bratem tworzą wyszukany układ o charakterze niemal mitologicznym; jak alter ego reprezentują dwie strategie radzenia sobie z kolosalną wyrwą własnych tożsamości.
Równolegle powieść rozwija szereg trudnych wątków: relacje kolonialne, napięcia klasowe, rozpad tradycyjnych struktur, doświadczenie choroby, rozpad małżeństwa, kazirodztwo - które nie funkcjonują jako autonomiczne tematy, lecz jako symptomy jednej, głębszej deformacji świata i świadomości.
Lektura nieoczywista, cielesna, ze sporym ładunkiem emocjonalnym.
„Kiedy nachyliłem się, chcąc się napić wody bezpośrednio ze źródła, poczułem nagle pewność, że wszystko – małe drobne kamyczki szarozielone, cynobrowe i białe, leżące na dnie i tak jasne, jak gdyby zatrzymały światło południa; drobny piasek, którego poruszenia zacieniały wodę, i to nieznaczne drgnienie przebiegające po jej powierzchni – jest takie, jak przed dwudziestu laty. Ta pewność, wyrosła z tęsknoty, przynajmniej we mnie zrodziła przekonanie, że tryskająca nieprzerwanie ze źródła woda jest tą samą wodą, która płynęła tędy w tamtych czasach. Ale pewność ta rozwinęła się bezpośrednio w inne doznanie: ja, który naprawdę teraz tutaj się pochylam, nie jestem tym samym „ja” z dzieciństwa, klękającym na gołych kolanach; między tymi dwoma „ja” nie ma ciągłości, „ja”, które teraz tu się pochyla, jest czymś obcym dla tamtego. Obecne „ja” utraciło prawdziwą tożsamość. Nic, ani we mnie, ani na zewnątrz nie daje nadziei na odrodzenie.”
"- Kiedy przyjechał z sanatorium, powinienem był mu poradzić, aby tam wrócił.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- Nie, chłopak nie mógł już przebywać tam dłużej! – odpowiedziała babka przyjaciela. - Chorzy bardzo go szanowali, bo robił tam wspaniałe rzeczy. Dlatego nie mógł tam dłużej przebywać. Nie zapominaj o tym i nie rób sobie wyrzutów. Po tym, co się stało, wszystko jest już naprawdę jasne, ale to...
Narratorem powieści "Futbol ery Man'en" jest 27-letni Mitsusaburō Nedokoro, którego życie osobiste legło w gruzach: syn urodził się z głębokim uszkodzeniem mózgu, co doprowadza żonę Mitsu do alkoholizmu, a jego bliski przyjaciel popełnia samobójstwo w zagadkowy sposób. Trauma skłania mężczyznę do rezygnacji z dotychczasowej kariery tłumacza literatury, a gdy do Japonii powraca ze Stanów Zjednoczonych jego brat, Takashi, i namawia go, by wrócili razem do wsi Ōkubo i sprzedali rodzinny dom, Mitsu zgadza się niemal bez wahania. Podróż do odizolowanej wioski, położonej w leśnej dolinie, działa jak katalizator - bracia muszą zmierzyć się z dziedzictwem rodziny Nedokoro. Autor, sięgając po naturalistyczną narrację osadzoną w japońskiej prowincji, konfrontuje czytelnika z pytaniem o to, w jaki sposób jednostka i wspólnota kreują własną przeszłość: co zostaje zapamiętane, co wyparte, a co przekształcone w mit. Na miejscu okazuje się, że społeczność wsi Ōkubo, położonej w izolowanej dolinie, znacznie się zmieniła: dawni wielbiciele tradycji teraz uzależnieni są od nowego "cesarza supersamu" - bogatego Koreańczyka, który kontroluje lokalny handel. W tle majaczy legenda o powstaniu chłopskim z 1860 roku, w którym brał udział prapradziadek bohaterów. Mitsu chce poznać prawdę o wydarzeniach sprzed lat, podczas gdy Takashi dąży do symbolicznego odnowienia buntu. Interesującym motywem jest tu sam tytułowy futbol - Takashi zaczyna organizować mecze piłki nożnej dla miejscowej młodzieży, błyskawicznie stając się przez to jej nieoficjalnym przywódcą. Ten zwyczajny sport staje się symbolem potęgi zbiorowości i nowych ideałów, podczas gdy Mitsu pozostaje bierny i izoluje się od grupy. Mitsu, podobnie jak wielu bohaterów Ōe, jest figurą moralnego paraliżu - obserwatorem świata, który utracił zdolność działania, lecz nie zdolność cierpienia. Istotnym wymiarem powieści jest także folklor wioski Ōkubo. Ōe z niezwykłą precyzją oddaje rytuały, lokalne legendy, zbiorowe narracje krążące wokół dawnego chłopskiego buntu z 1860 roku. Historia ery Man'en funkcjonuje tu nie jako fakt historyczny, lecz jako mit założycielski wspólnoty - opowieść przekazywana, zniekształcana i instrumentalizowana. Wiejski folklor staje się narzędziem legitymizacji przemocy i podporządkowania, a zarazem ostatnim spoiwem rozpadającej się społeczności. Tematyka utworu dotyka więc kwestii tożsamości jednostki, wpływu rodzinnych mitów, pamięci i zbiorowej wyobraźni.
W powieści wyraźnie odbijają się doświadczenia samego autora. Ōe, który wychował się na japońskiej wsi, był naocznym świadkiem burzliwych lat 60. - podczas demonstracji przeciw układowi bezpieczeństwa z USA w 1960 (tzw. Protesty Anpo) jego bliski przyjaciel doznał trwałego uszkodzenia mózgu i wkrótce popełnił samobójstwo. To doświadczenie znajdzie swoje echo w Mitsu, który traci przyjaciela i zmaga się z poczuciem winy. Drugim kluczowym motywem jest niepełnosprawne dziecko: Ōe miał syna o głębokich wadach rozwojowych. Cierpienie, wstyd i mechanizmy samoukarania są w powieści ukazane bardzo dosłownie - bohaterowie przepełnieni wyrzutami sumienia próbują zrozumieć swoje motywy i znaleźć przebaczenie. Tytułowa era Man'en (1860-1861) przypomina czasy dekadencji Szogunatu Tokugawa - była to epoka pełna politycznych dramatów (pożar Zamku Edo, zamach na Ii Naosuke). Ōe nie przenosi jednak czytelnika w tamten czas dosłownie; zamiast tego rodzinna opowieść splata się z tamtymi wydarzeniami w dwutorowej narracji. W "Futbolu ery Man'en" legenda o chłopskim powstaniu roku 1860 stanowi cień, który rzucono na teraźniejszość - każdy pamięta tę historię inaczej, kształtując własne narracje. Bohaterowie dowiadują się, że młodszy brat ich prapradziadka poprowadził bunt przeciwko właścicielom ziemskim - wydarzenie, o którym potem krąży wiele wersji i mitów. Ta analogia między "dawnym buntem" ery Man'en a "nowym buntem" Takashiego podkreśla motyw historii, która zatacza koło, i wpływu przeszłości na teraźniejszość. Drugim ważnym tłem jest Japonia okresu powojennego. Akcja dzieje się na przełomie lat 60. i 70., kiedy społeczeństwo z niepokojem patrzyło na amerykańską obecność i przemiany gospodarcze. W książce majaczą echa demonstracji studenckich w Tokio w 1960 (związanych z japońsko-amerykańskim traktatem bezpieczeństwa),do tego dochodzą wątki związane z otwarciem kraju na Zachód: nawet odcięta wioska w głębi lasu poddaje się westernizacji - rośnie w niej konsumpcjonizm, ludzie odwracają się od tradycji, a amerykańskie wzorce przenikają do społeczności wiejskiej. Przy tym pojawia się wątek historyczny losu koreańskich robotników przymusowych: ich potomkowie stają się kluczowymi postaciami ekonomii wsi, co uwypukla napięcia etniczne i społeczne.
Futbol ery Man'en to trudna, wielowarstwowa opowieść o winie, pamięci i samotności. Z jednej strony zachwyca bogatą symboliką i intensywną psychologią - opis natury czy wiejskich rytuałów tworzy sugestywny nastrój. Z drugiej jednak narracja jest dość posępna i nieraz monotonna. Językowa gęstość i obcość kulturowa wymagają skupienia i przynajmniej podstawowej wiedzy na temat społeczeństwa i historii nowożytnej Japonii, przez co książkę czyta się wolno. Mimo to uważam, że ostatnie sto stron powieści w pełni rekompensują jej wysoki "próg wejścia", a warstwa intelektualna i emocjonalna są bardzo wartościowe: uniwersalne pytania o odpowiedzialność za dziecko, związek między przodkami a współczesnością czy mechanizmy masowej manipulacji nadają jej głęboki wymiar. Ōe pokazuje, że historia nie powtarza się dosłownie, lecz powraca w strukturach emocji i społecznych mechanizmach - w potrzebie wiary, podporządkowania i zbiorowego uniesienia.
[01.2026]
Narratorem powieści "Futbol ery Man'en" jest 27-letni Mitsusaburō Nedokoro, którego życie osobiste legło w gruzach: syn urodził się z głębokim uszkodzeniem mózgu, co doprowadza żonę Mitsu do alkoholizmu, a jego bliski przyjaciel popełnia samobójstwo w zagadkowy sposób. Trauma skłania mężczyznę do rezygnacji z dotychczasowej kariery tłumacza literatury, a gdy do Japonii...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKenzaburō Ōe należy do jednych z najciekawszych pisarzy japońskich, chociaż jego twórczość nie należy do najłatwiejszych. Gdy w 1994 roku otrzymał Literacką Nagrodę Nobla, Komitet Noblowski uzasadnił, że jest pisarzem, który z poetycką siłą tworzy wyobrażony świat, w którym życie i mit łączą się, tworząc niepokojący obraz dzisiejszej ludzkiej sytuacji. Pisarz też włącza do swojej twórczości wątki osobiste, jak choćby zmierzenie się z narodzeniem i opieką nad dzieckiem z uszkodzonym mózgiem. Tak jest też w tej powieści, gdzie bohaterowie mierzą się nie tylko z otaczającą ich rzeczywistością, ale też z przeszłością, wspomnieniami, mitami, nierozwiązanymi tajemnicami sprzed ich narodzeniem. Ważną rolę w tej powieści odgrywa też przyroda.
Mitsaburo, introwertyk, człowiek zagubiony we współczesnym świecie jest narratorem tej powieści i głównym bohaterem. Mitsu sam siebie porównuje do myszy, który odczuwa lęk przed światem, ale przygląda się z dużą uważnością otaczającemu światu i wszystko rozważa. Poznajemy go w bardzo trudnym momencie życia. Mitsu został ojcem dziecka z poważnym uszkodzeniem mózgu. Na skutek tego, jego żona coraz więcej pije i pogrąża się we własnym świecie, a jego najlepszy przyjaciel popełnił dość dziwne samobójstwo. Mitsu coraz bardziej pogrąża się w rozpaczy. Przyjeżdża jego brat, Takash i namawia go do sprzedaży ich rodzinnego domu, znajdującego się w maleńkiej dolinie, odciętej od świata. Bracia nie są z sobą zżyci. Po wojnie ojciec ich zniknął, dwaj starsi bracia zostali zabici, jeden na wojnie, a drugi już po wojnie, we wiosce. Niestety u matki na skutek przeżyć rozwinęła się demencja. Kiedy już nie mogła opiekować się dziećmi, Mitsu został w wiosce, kontynuując naukę. Natomiast młodszego Takashu i opóźnioną w rozwoju siostrę zabrał do swego domu wuj i wychowywał Takashu. Ich siostra w niewyjaśnionych okolicznościach popełniła samobójstwo. Mitsu wraz z żoną i bratem wyruszają do rodzinnej wioski, aby sprzedać dom. Przybywając na miejsce bracia, muszą się zmierzyć z mitem sprzed ponad stu lat, jakim był bunt chłopski z 186o roku, w którym uczestniczyli przodkowie braci. Kiedy Mitsu pragnie odkryć prawdę o wydarzeniach sprzed stu lat, Takashu pragnie na nowo ożywić tę legendę i wznieca w wiosce nowy bunt. Mitsu jest dla nas jakby otwartą księgą, wiemy wszystko o jego rozterkach. Natomiast Take jest dla nas tajemnicą, obserwujemy tylko jego działania, czasami wręcz irracjonalne. Dopiero, jak w dobrym kryminale, na końcu powieści dowiadujemy się całej prawdy o naszych bohaterach i jaki wpływ te wydarzenia miały na Mitsu i jego żonę.
Nie jest to książka łatwa w odbiorze, choćby ze względu na obcą nam kulturę i obyczaje. Jednak niesie w sobie uniwersalne przesłania, od problemu narodzenia niepełnosprawnego dziecka. Jak przeszłość naszej rodziny wpływa na nasze losy i postrzeganie rzeczywistości? Ciekawe rozważania na temat pamięci, kiedy każdy uczestnik wydarzenia zapamiętuje je inaczej. Okazuje się, że na naszą pamięć mają wpływ, nasze wyobrażenia, a także to, co usłyszeliśmy od innych. Ciekawe też spostrzeżenia socjologiczne, jak łatwo porwać tłumy nawet do zachowań irracjonalnych. Nie wszystkie wątki rozszyfrowałam, może kiedyś wrócę.
Kenzaburō Ōe należy do jednych z najciekawszych pisarzy japońskich, chociaż jego twórczość nie należy do najłatwiejszych. Gdy w 1994 roku otrzymał Literacką Nagrodę Nobla, Komitet Noblowski uzasadnił, że jest pisarzem, który z poetycką siłą tworzy wyobrażony świat, w którym życie i mit łączą się, tworząc niepokojący obraz dzisiejszej ludzkiej sytuacji. Pisarz też włącza do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzygnębiająca opowieść o japońskiej prowincji lat siedemdziesiątych XX wieku, odwołująca się do rozruchów chłopskich z roku 1870 (ery Man'en) przeciw antyfeudalnym reformom cesarza Mutsuhito. Autor jak w większości swych dzieł przywołuje osobiście przeżywany temat niepełnosprawności dziecka, a także rozpadu więzów rodzinnych i społecznych. Nowością dla mnie jest analiza nieznanych mi powojennych konfliktów pomiędzy Japończykami, a koreańską diasporą. Historia ciekawa, chociaż bardzo smutna.
Przygnębiająca opowieść o japońskiej prowincji lat siedemdziesiątych XX wieku, odwołująca się do rozruchów chłopskich z roku 1870 (ery Man'en) przeciw antyfeudalnym reformom cesarza Mutsuhito. Autor jak w większości swych dzieł przywołuje osobiście przeżywany temat niepełnosprawności dziecka, a także rozpadu więzów rodzinnych i społecznych. Nowością dla mnie jest analiza...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam problem z tą książką. Z jednej strony ciekawy temat, a z drugi strony momentami jest szalenie nudna i powtarzająca się. Dodatkowo te nagłe zmiany akcji ni stąd ni zowąd. Jakoś mnie nie porwała do końca.
Mam problem z tą książką. Z jednej strony ciekawy temat, a z drugi strony momentami jest szalenie nudna i powtarzająca się. Dodatkowo te nagłe zmiany akcji ni stąd ni zowąd. Jakoś mnie nie porwała do końca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama historia mnie za bardzo nie porwała, musiałem podchodzić do niej kilka razy. Książka jest dosyć trudna, wiele nawiązań do japońskiej kultury i historii, język też nie należy do najłatwiejszych. Sami bohaterowie są nawet ciekawi, otoczeni mroczną aurą, ale ciężko się z kimkolwiek utożsamić.
Sama historia mnie za bardzo nie porwała, musiałem podchodzić do niej kilka razy. Książka jest dosyć trudna, wiele nawiązań do japońskiej kultury i historii, język też nie należy do najłatwiejszych. Sami bohaterowie są nawet ciekawi, otoczeni mroczną aurą, ale ciężko się z kimkolwiek utożsamić.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiełatwa w odbiorze, ale wciąga.
Niełatwa w odbiorze, ale wciąga.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężko mi ocenić tę pozycję, z jednej strony forma jaką posługuje się autor sprawiła mi dużą przyjemność. Absolutny brak tabu w poruszanych tematach, zaskakujące metafory, skoki w czasie. To wszystko sprawiało wrazenie, jakbym patrzyła na bukiet kwiatów, które dopiero co rozwijają pąki i zaraz poznasz ich kształt czy kolor. Drażniło mnie to, że jest tam zawieszone moralne pouczenie do narodu. Że po bohaterach czasem było czuć, że są alegoriami. To odbierało im twarz i krew. Wkradła się tam jakąś europejska modła epopei i nie do końca dobrze to zadziałało.
Ciężko mi ocenić tę pozycję, z jednej strony forma jaką posługuje się autor sprawiła mi dużą przyjemność. Absolutny brak tabu w poruszanych tematach, zaskakujące metafory, skoki w czasie. To wszystko sprawiało wrazenie, jakbym patrzyła na bukiet kwiatów, które dopiero co rozwijają pąki i zaraz poznasz ich kształt czy kolor. Drażniło mnie to, że jest tam zawieszone moralne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moje pierwsze spotkanie z japońskim mistrzem pióra, Kenzaburo Oe. I po przeczytaniu początkowych zdań, opisujących stan oszołomienia i lęku bohatera, bo tak właśnie to odebrałam, po obudzeniu się wczesnym rankiem, nie wypuściłam już książki z ręki. „Budząc się w mroku przed świtem, błądzę po omacku w świadomości pośród resztek gorzkiego snu w poszukiwaniu gorącego wrażenia „oczekiwania” (…) Zaciskam palce, które utraciły siłę. I wszędzie, w każdej cząstce ciała odczuwam odrębnie ciężar mięsa i kości; w mojej świadomości wracającej niechętnie ku światłu, doznania te zamieniają się w tępy ból.”
Jeżeli rzeczywiście pierwsze zdanie w powieści ma tak wielkie znaczenie, to jest lepiej niż dobrze. Przy czym wiem, że równie wnikliwie, jak otoczenie, autor przygląda się też wnętrzu bohaterów, spaceruje nieśpiesznie pomiędzy skrytymi myślami, słucha bicia serca, stara się to wszystko, co zwykle ukryte przed postronnymi, wydobyć na powierzchnię i uporządkować.
Trzeba przyznać, że świat został przez Kenzaburo Oe ukazany w sposób dość kontrowersyjny, naturalistyczny, ze szczególnym upodobaniem do rozkładania na najdrobniejsze czynniki procesów fizjologicznych, z przyglądaniem się, niemal jak pod mikroskopem, rozkładowi ciała po śmierci. Ta makabra i drobiazgowość w jej opisie to zabieg celowy, choć niezbyt często spotykany w literaturze.
Główny bohater przygląda się światu, i sobie w tym świecie, szukając jakiejś równowagi, próbując się weń wpasować. Tymczasem już pierwsze zdanie uświadamia nam, jak głęboka jest jego niezgoda na bezcelowość i miałkość toczących się dni, jak bardzo nie chce mu się ich rozpoczynać i jak buntuje się przeciwko temu nie tylko jego umysł, ale i ciało. Brat podsumował obecny moment w życiu Mitsaburo: „mam wrażenie, że spadasz w dół i dochodzisz teraz do dolnego biegu swej rzeki.”
Narracja jest leniwa, bardzo spokojna, zupełnie tak, jak być powinno, gdy rozmyślamy nad sensem własnego życia i przetrawiamy rzeczywistość dokładnie, metodycznie, kęs po kęsie. Zadziwiające jest zderzenie skrajnego wręcz realizmu, gdzie natknąć się można na epatowanie niemal wszystkim, co obrzydliwe i wstydliwe, z poetyckością, metaforą, niekiedy zapierającymi wprost dech. Utkwiło mi w pamięci i w sercu określenie, jakiego autor użył w kontekście pacjentów szpitala psychiatrycznego: „Zebrani w tym zakładzie pacjenci byli raczej podróżnymi w czasie długiego postoju.” Przecież idealnie pasuje ono do takiej właśnie sytuacji, gdy człowiek jest na jakiś czas „wypisany z życia”. Jest tu szacunek, zrozumienie i nadzieja.
Zachwyca drobiazgowość opisu, szokująca precyzja, z jaką autor (pod postacią Mitsaburo, rzecz jasna) kreśli każdą, nawet tę zwykle umykającą, cechę przedmiotu, osoby, bądź zjawiska, jakie przykuło jego uwagę. Misternie splata słowa, by oddać to, co najważniejsze, samą trudno zauważalną esencję. W przypadku człowieka, nawet maleńka zmarszczka, cień przesłaniający przez moment źrenice, drgnienie nozdrzy, może zdradzić jakieś wewnętrzne poruszenie. Trzeba nie lada finezji, by tak przekonująco oddać stan ducha. Prawdy o człowieku szuka także w jego snach, odsłaniających podświadomość.
Mitsaburo poznajemy w przełomowym i niezwykle dla niego trudnym momencie, o którym sam mówi: „Był to okres, w którym umarł mój przyjaciel, żona zaczęła pić whisky i musieliśmy oddać nasze debilne dziecko do zakładu”. Przyjeżdża z zagranicy jego brat, nadarza się okazja sprzedania domu w dolinie, więc obaj jadą tam, by dopilnować formalności. Ale ciągnie ich coś jeszcze, nierozwiązane tajemnice, wspomnienia dzieciństwa i chęć poznania się na nowo.
Historia rodziny Nedokoro rozgrywa się na tle o wiele szerszej panoramy, obejmującej bunt chłopski sprzed ponad stu lat, w który zamieszani byli przodkowie braci. To w mroku tych krwawych wydarzeń skrywa się prawda, o której nikt nie chce mówić, a której wszyscy są ciekawi. Odsłania się ona przed nami niespiesznie, a tropy są nie tylko zagmatwane, ale wręcz ze sobą sprzeczne. A tragicznych wydarzeń w rodzinie bohatera na przestrzeni lat było wiele. Jego dwaj starsi bracia zostali zabici, jeden na wojnie, drugi w wioskowej burdzie. Siostra, opóźniona w rozwoju, popełniła w niewyjaśnionych okolicznościach samobójstwo, a u matki rozwinęła się demencja po zaginięciu ojca.
Wspomnienia z dzieciństwa Takeschiego i Mitsaburo są często krańcowo różne, w żaden sposób do siebie nie przystają, a niekiedy ma się wrażenie, że każdy z nich dysponuje powidokami z przeszłości tego drugiego. To nieoczekiwane figle, jakie płata nasza pamięć, trudne do wytłumaczenia, choć zdarzają się nie tylko bohaterom Kenzaburo Oe.
Jak funkcjonuje nasza pamięć? Czemu tak zręcznie miesza prawdziwe wspomnienia z tym, co słyszeliśmy od innych, a także z naszymi wyobrażeniami, a nawet snami, których myśleliśmy, że nie pamiętamy. Wszystko to splata się w jeden, spójny obraz, który zdaje się tak rzeczywisty, że gotowi jesteśmy przysiąc na wszystko, iż właśnie tak się to odbyło.
Na ile przeszłość, dzieje rodziny, mogą kształtować losy kolejnych pokoleń? Okazuje się, że rodzinna legenda ma tak dużą moc, nawet po upływie stu lat, że zdolna jest zapłodnić wyobraźnię potomnych, zatruć umysł i zgotować im podobny los – zupełnie niespodziewanie, jakby zadziałały tu jakieś czary, złe moce, czy może klątwa. Na rozwój wypadków nikt tu nie ma wpływu, wszystko dzieje się błyskawicznie, przybiera na sile i dąży ku, niestety, tragicznemu finałowi.
Widzimy też, że więzy krwi, bliskość, wspólna przeszłość, nie oznaczają wcale, że kogoś naprawdę znamy. Człowiek potrafi bardzo starannie strzec swoich największych tajemnic, może mieć dwie, zupełnie różne twarze.
Nic dziwnego też, że przyroda wprost wychodzi do nas z kart powieści, skoro w kulturze Japonii odgrywa ona tak ważną rolę. Jest to natura niepokojąca, potężna, często sprawiająca wrażenie, że przejmuje władzę nad człowiekiem. Baśniowa, silna, sprawcza. Można się jej bać, ale nie sposób bez niej żyć.
To opowieść niełatwa w odbiorze. Przeplatają się plany czasowe, bohaterowie grzebią bez przerwy we własnych myślach i wspomnieniach, przyglądają się sobie i otoczeniu z dużą uwagą, tu ważny jest każdy szczegół, który może pomóc nam w zrozumieniu wzajemnych relacji bohaterów i ich wewnętrznego niepokoju. Rozwiązanie poznamy dopiero na końcu, jak w dobrym kryminale, choć „Futbol ery Man`en” nie jest kryminałem, a cała detektywistyczne dochodzenie dotyczy ludzkiej psychiki, która jest równie tajemnicza i potrafi nieźle zaskakiwać.
Książkę mogłam przeczytać dzięki portalowi: https://sztukater.pl/
To moje pierwsze spotkanie z japońskim mistrzem pióra, Kenzaburo Oe. I po przeczytaniu początkowych zdań, opisujących stan oszołomienia i lęku bohatera, bo tak właśnie to odebrałam, po obudzeniu się wczesnym rankiem, nie wypuściłam już książki z ręki. „Budząc się w mroku przed świtem, błądzę po omacku w świadomości pośród resztek gorzkiego snu w poszukiwaniu gorącego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z bardziej specyficznych historii, z jaką miałem do czynienia ze względu na trudną do wystawienia ocenę moralną jednej postaci, która z dużym prawdopodobieństwem jest kluczem do zrozumienia w pełni tej powieści. Trudność, z jaką się zderzyłem, polega mianowicie na moim niedostatecznym zrozumieniu jej toku myślenia w większości przypadków. Dotyczy to brata Mitsuaburo – Takashiego – będącego w mojej głowie od początku do końca jedną wielką niewiadomą, do której jak bym nie podszedł, to wychodziłem z niczym. Wszystko to przez wzgląd na irracjonalność podejmowanych decyzji oraz celu, jakim one uświęcają. Po prawdzie jego pragnienia są nam w jakiś pokrętny sposób wytłumaczone, choć dostrzegam w tym jakieś zgoła inne podłoże. Nie wiem tylko, z czego się ono dokładnie wzięło. Wiem za to na pewno, że jego natura silnie kontrastuje z twardo stąpającym po ziemi Mitsuaburo, co w pewnym momencie uwypukla podział społeczeństwa w książce na tych biernych, 'wykorzenionych' z własnej woli ze wspólnoty, jak i tych ogarniętych emocjonalną więzią spojoną przez wspólną historię; pamięć o przodkach składającą im pewnego rodzaju obietnice.
Pomijając ten temat droga, jaką obiera Takashi, jest powrót do przeszłości: buntu sprzed 100 lat, mającego miejsce w ich rodzinnej wiosce, do której trafia wraz z bratem, żeby sprzedać rodzinne włości. To tam chcąc przeżyć to samo co młodszy brat pradziadka, dostrzega podatny do manipulacji grunt – ekonomicznie zależnych od 'cesarza' supersamu ludzi doliny. Mając już wroga ludu, przemalowuje tak ważne wydarzenie, jakim był bunt chłopski z 1860 roku w aureolę heroizmu, sprawiedliwości i zabawy, przekształcając do reszty jego rzeczywisty, zgoła odmienny, już dużo bardziej ponury kształt; bo składający się na cierpienie, krew i śmierć. A oni się na to nabierają. Pokazuje to tylko, że ludzie życzą sobie barwić rzeczywistość, zamiast stawić czoła faktom. Stąd wyłania się oczywisty wybór: pełny życia Takashi, ogłupiający lud doliny zabawnymi epizodami. Ludzie wolą się po prostu, jak to w skrócie ujmę słowami żony Mitsu 'śmiać się, gdy coś jest choć trochę śmieszne, niż zawieszać nad tym głowę z ponurą twarzą'. Przyjęcie takiej postawy pozwala im chociaż częściowo maskować swoje okrucieństwo i ciążący w związku z tym moralny ciężar na sercach. Mitsu wydaje się zbyt nudną alternatywą przez brak barwnej osobowości. Ktoś taki nie ma prawa się przebić, co zresztą widać i teraz we współczesnym, równie spolaryzowanym świecie. Jest to ta bardziej ponura prawda o nas: lubimy, gdy ktoś składa nam romantyczne deklaracje. Ich konsekwencje to już inna para kaloszy. Dla ludzi u władzy liczy się jedynie, że to ich gorące ambicje doszły do punktu kulminacyjnego.
Co zaś tyczy się ściśle Mitsuaburo, jest jasną stroną ludzkiej twarzy – tym jaką moc pozyskujemy w obliczu wielkich tragedii, wobec której powinniśmy się czysto teoretycznie ugiąć. Istnieje w naszej naturze coś takiego, że małe rzeczy potrafią doprowadzić na skraj upadku zaś te wielkie zmobilizować. Poczynając od genezy jego marazmu: śmierci najlepszego przyjaciela i idąc dalej przez chorobę dziecka, zdradę żony i wreszcie samobójstwo brata: oddzielnie wszystkie wydarzenia mogły stanowić ogromny balast, ale razem pomogły wyzwolić w nim dalszą siłę do walki o życie swoje i bliskich.
Powieść może i nie skradła mojego serca, ale z pewnością na długo ją zapamiętam. Początkowo miałem co do niej inne oczekiwania, ale nie nie mam żalu, że historia potoczyła się tak, a nie inaczej. Spodobało mi się nietradycyjne odgraniczenie na narratora i protagonistę: tego myślącego (Mitsu) i tego działającego (Takę). Zwykłe obie te role się łączą, ale tutaj autor postanowił je rozdzielić. Cóż, grunt, że ostatecznie powstał całkiem niezły dramat rodzinny. Osobiście nigdy nie byłem fanem, chociaż w tym przypadku tego rodzaju perypetie mnie nie zniechęciły.
Jedna z bardziej specyficznych historii, z jaką miałem do czynienia ze względu na trudną do wystawienia ocenę moralną jednej postaci, która z dużym prawdopodobieństwem jest kluczem do zrozumienia w pełni tej powieści. Trudność, z jaką się zderzyłem, polega mianowicie na moim niedostatecznym zrozumieniu jej toku myślenia w większości przypadków. Dotyczy to brata Mitsuaburo –...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to