Szatan z siódmej klasy

Okładka książki Szatan z siódmej klasy autora Kornel Makuszyński, 9788310113641
Okładka książki Szatan z siódmej klasy
Kornel Makuszyński Wydawnictwo: Nasza Księgarnia literatura dziecięca
275 str. 4 godz. 35 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Liczba stron:
275
Czas czytania
4 godz. 35 min.
Język:
polski
ISBN:
9788310113641
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup Szatan z siódmej klasy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Szatan z siódmej klasy

OPINIE i DYSKUSJE o książce Szatan z siódmej klasy

avatar
1
1

Na półkach:

Podróż sentymentalna. Przesympatyczni bohaterowie. Przezabawny kryminał, którego akcja toczy się w latach 60-tych. Główni bohaterowie to młodzież i strasznie roztargniony profesor.

Podróż sentymentalna. Przesympatyczni bohaterowie. Przezabawny kryminał, którego akcja toczy się w latach 60-tych. Główni bohaterowie to młodzież i strasznie roztargniony profesor.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
728
687

Na półkach: ,

Zagadka trudniejsza niż w „Rytuale Musgrave'ów”, przeczytana w podstawówce równolegle z nim, już po „Przyjacielu Wesołego Diabła” (z którym czasem bywa myloną przez podobieństwo tytułu). Wpierw wyjaśnienie nazwy.
Nauczyciel historii wezwał raz do odpowiedzi ucznia, któremu jakby mowę odjęło, pierwszy raz. Zawezwał drugiego, z tym było jeszcze gorzej. Z trzecim dał sobie spokój. Zupełnie nie wiedział, co o tym mysleć.
– Pan profesor pomylił dni – odezwał naraz inny uczeń imieniem Adaś (co na zasadzie wolnych skojarzeń przypomniało mi od razu „Akademię Pana Kleksa”).
– ?
– Tych dwóch i jeszcze trzeciego miał wypytywać za dwa dni, wtedy będą gotowi. Dzisiaj miało być trzech innych.
– Rzeczywiście, pomyliłem dni. Czekaj ... a skąd niby wiesz to wszystko ?
– Proste. Z nas trzydziestu na każdych zajęciach wypytuje pan trzech wybranych w równych odstępach – podał dalsze szczegóły, nie wymagające wielkiej bystrości do odgadnięcia (w „Sposobie na Alcybiadesa” wyglądało to znacznie trudniej).
– Diable! Szatanie! – zawołał staruszek. Sam diabeł byłby wprawdzie wystarczył, lecz zdumienie ponad ludzką miarę podparło go szatanem.
Nauczyciel próbował zrobić groźną minę i wystawił go na próbę, czy potrafi odgadnąć, kto ma odpowiadać za dwa dni. Oczywiście odgadł, tych, co i tak mieli za dwa dni.
Zdumiony nauczyciel wybaczył wszystko, zresztą wszyscy go przeprosili.
Adaś rozwiązał jeszcze kilka innych zagadek, a na wczasy nauczyciel zaprosił go do dworku swgo brata do rozwiązania prawdziwej zagadki. Książka mogła by mieć nazwę „Zagadka Starego Dworku”, tak pewnie nazwałby Conan Doyle. Znacznie lepiej mym zdaniem. Chociaż może brzmiało by zbyt zwyczajnie, skoro istnieją już z przygód Holmesa „Dworek w Hampshire” (bardziej znany jako „Copper Beeches”) czy „Myśliwski Dworek” Poirota.
Jakiś Francuz oglądał wszystkie drzwi, przez pośrednika chciał kupić dworek (wyraźnie zapożyczone ze sprawy Holmesa „Domek pod Trzema Daszkami”) później nastąpiła kradzież kilku kolejnych drzwi (odległe podobieństwo do „Sześciu Popiersi Napoleona” innej spawy Holmesa).
W takich sprawach zgodnie z Prawem Murphy'ego dopiero ostatnia proba jest tą właściwą.
Zagadka zasługuje jakby na wyższą ocenę od obrzędu Musgrave'ów, bowiem jest trzystopniową. Pierwszym zadaniem znalezienie właściwych drzwi. Drugim odczytanie na drzwiach napisu wskazującego miejsce kolejnego napisu. Trzecim odnalezienie i odczytanie tego napisu, zresztą zwierciadlanego, kierującego do kryjówki, choć i tu tkwi mała zmyłka.
Jakby, bowiem całość mym być może mylnym zdaniem sprawia wrażenie opisanej zbyt rozwlekle.
Żarty na ogół zabawne, porównania czy cytaty czasem dobrze dobrane, czasem takie sobie czy zbędne (w późniejszych „Szaleństwach Panny Ewy” wyglądało to znacznie lepiej).
Ów brat jest matematykiem, zatopionym w obliczeniach (usiłuje udowodnić Wielkie Twierdzenie Fermata, udowodnione w 1994 przeszło 40 lat po śmierci Makuszyńskiego, zagadką pozostaje jak udowodnił je Fermat) lekceważy zaś wszystko inne. Na naiwne zresztą zachwyty historyka nad Napoleonem zapytuje:
– Skąd mogę mieć pewność, że Napoleon w ogóle istniał? Czy nie został wymyślony w jakimś brudnym celu? Wierzę w Pitagorasa, bo pozostało po nim twierdzenie nie do obalenia. Przed Pitagorasem biję czołem ...
Cięta niby odpowiedź historyka zabrzmiała słabo:
– Woły czynią to również, bo całą ich setkę kazał zakatrupić przy dobrej sposobności rzeźnik jeden, Grek, pachnący czosnkiem i wzdęty od jedzenia prażonego bobu.
Nawiązał mętnie do ofiary jaką złożył Pitagoras (według Laertiosa ze stu wołów, według Porfiriusza z ciasta w kształcie wołu, co brzmi wiarygodniej) oraz do zakazu spożywania bobu obowiązującego pitagorejczyków (tu brak związku jednego z drugim, kwiatek do kożucha czy wół do karety, skoro mowa o wołach).
Oczywiście tak filhelleńsko nastawiona Piratka od razu to wychwyciła.
Ale to dopiero połową zarzutu. Po drugie bowiem, a nawet znów po pierwsze, przeciwstawienie Napoleona Pitagorasowi chybia celu, skoro ten pierwszy jako artylerzysta doskonale znał matematykę, podobno też wymyślił zadanie jak podzielić okrąg na cztery równe łuki za pomocą cyrkla bez linijki. Lubił też szachy, chcoiaż graczem był słabym, a to też jakiś związek z matematyką ma. Chyba, że wypowiedż matematyka miała być żartem Makuszyńskiego, jednak z książki to nie wynika (a szkoda) bowiem historyk powinien był odpowiedzieć zupełnie inaczej:
– Cóż, widać słabo znasz tę swoją ukochaną matematykę, nie mówiąc o historii, w przeciwnym razie wiedziałbyś bowiem, iż Napoleon wielkim był matematykiem, otaczał też siebie takimi jak Pierre-Simon Laplace, Joseph-Louis Lagrange oraz Gaspard Monge.

Obdarzany mnóstwem docinków matematyk jest przydatnym głównie do odczytania ukrytej wiadomości „strzeżcie domu” przesłanej przez Adasia, więzionego przez przestępców, co daje powód do wykładu o akrostychach, kwadratach magicznych i temuż podobnież, będący naddatkiem informacyjnym czy też kpiną z uczoności (chociaż może mylnie to odbieram).

Dużo bardziej pomysłowo wyglądała taka wiadomość „jestem uwięziony przez flaszkę pod plackiem” w „Niewiarygodnych przygodach Marka Piegusa” do jej odczytania potrzeba było znajomości ruchów konika szachowego.

Tu też mym zdaniem zabrakło dodatkowego stopnia trudności, rysunku szachownicy ze znakami zamiast słów, z powodu zbyt wielu możliwości odczytanie przekraczałoby zdolności Adasia i matematyk udzieliłby światłej rady.

– Trzy stopnie ukrycia w zupełności wystarczają – zapewne zauważy ktoś z Was.

Film z 1960 oprócz przesunięć czasowo – przestrzennych, które można próbować zrozumieć, zawiera też przygarść bezzasadnych zmian w rodzaju zastąpienia „Hrabiego Monte Christo” ... powieścią Agaty Christie. Z 2006 pozornie dokładniejszy, wypadł chyba jeszcze słabiej.

Pisarz zamierzał dorobić „Drugie wakacje Szatana”. Z pożogi wojennej ocalał detektywistyczny „List z tamtego świata” raczej słaby mym zdaniem. Sporo żartów jak zwykle dobrych, chociaż całość moga by wypaść dużo lepiej. Lecz co kto lubi. O poszukiwaniu skarbów opowiada też „Złamany Miecz” *. Początek „Awantury o Basię” z odczytywaniem rozmazanego listu przypomina początek „Dzieci Kapitana Granta”.

* Adaś spotyka postacie z tej książki i słyszy od nich:— Użył sobie na nas pan Makuszyński, użył… Powypisywał nieprawdopodobne historie o naszych rodach.
— Więc to wszystko nieprawda?
— Trochę prawdy w tym jest, ale po co zaraz o tym pisać? Od roku wszyscy się z nas śmieją… Żebyśmy go tak dostali w swoje ręce!


CDN

Zagadka trudniejsza niż w „Rytuale Musgrave'ów”, przeczytana w podstawówce równolegle z nim, już po „Przyjacielu Wesołego Diabła” (z którym czasem bywa myloną przez podobieństwo tytułu). Wpierw wyjaśnienie nazwy.
Nauczyciel historii wezwał raz do odpowiedzi ucznia, któremu jakby mowę odjęło, pierwszy raz. Zawezwał drugiego, z tym było jeszcze gorzej. Z trzecim dał sobie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
473
24

Na półkach:

Fenomenalny audiobook! Słuchaliśmy całą rodziną i wszyscy byliśmy oczarowani. Mam nadzieję, że będzie coraz więcej "superprodukcji".

Fenomenalny audiobook! Słuchaliśmy całą rodziną i wszyscy byliśmy oczarowani. Mam nadzieję, że będzie coraz więcej "superprodukcji".

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

25477 użytkowników ma tytuł Szatan z siódmej klasy na półkach głównych
  • 24 567
  • 910
4875 użytkowników ma tytuł Szatan z siódmej klasy na półkach dodatkowych
  • 2 137
  • 1 219
  • 626
  • 262
  • 228
  • 151
  • 132
  • 120

Tagi i tematy do książki Szatan z siódmej klasy

Inne książki autora

Kornel Makuszyński
Kornel Makuszyński
Polski prozaik, poeta, felietonista, krytyk teatralny i publicysta, członek Polskiej Akademii Literatury. Przed II wojną światową był jednym z najpoczytniejszych, najbardziej popularnych i najbardziej płodnych literacko polskich pisarzy. Urodził się 8 stycznia 1884 w Stryju, pod zaborem austriackim. Był jedynym synem, a siódmym z kolei dzieckiem Julii z Ogonowskich i Edwarda Makuszyńskiego, emerytowanego wówczas pułkownika wojsk austriackich, pisarza gminnego kancelarii urzędu w Brzozowie koło Krosna, urzędnika galicyjskiego. Ojciec osierocił rodzinę, gdy Kornel miał 10 lat. Przez dwa lata Kornel pozostał jeszcze w Stryju, skończył tam pierwszą klasę gimnazjalną, zarabiał na swoje utrzymanie korepetycjami. Potem przeniósł się do Przemyśla, gdzie mieszkał u swych krewnych i kończył drugą klasę gimnazjalną. Od 1898 uczęszczał do C. K. IV Gimnazjum we Lwowie, gdzie w 1903 ukończył VIII klasę i zdał egzamin dojrzałości. Wynajmował skromną kwaterę u lwowskiego asenizatora i hycla Siegla na Kleparowie. W wieku 14 lat zaczął pisać wiersze. Ich pierwszym recenzentem w cukierni na Skarbkowskiej 11 był Leopold Staff. Pierwsze wiersze opublikował w lwowskim dzienniku „Słowo Polskie”, mając 16 lat. Od 1904 był członkiem redakcji tego dziennika i recenzentem teatralnym. Studiował polonistykę i romanistykę na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Podróżował do Włoch (z Janem Kasprowiczem, Staffem i Władysławem Orkanem). Należał do Towarzystwa Wzajemnej Pomocy Literatów i Artystów Polskich we Lwowie, w ramach którego w 1907 został członkiem wydziału. W 1908–1910 kontynuował studia romanistyczne na Sorbonie w Paryżu. W 1910 poznał we Lwowie studentkę Uniwersytetu Lwowskiego Emilię Bażeńską, która zaprosiła go do Burbiszek na Litwie, majątku swego brata Michała Bażeńskiego (z rodu szlacheckiego von Baysen-Bażeński). Makuszyński poznał okolicę, dwór i dobrze utrzymany majątek. Po roku narzeczeństwa w 1911 Emilia i Kornel pobrali się w Warszawie. Ze swoim licznym rodzeństwem, pozostawionym w Stryju, nie utrzymywał kontaktów. Makuszyński w latach 1913–1914 mieszkał w Burbiszkach. Rozkochany w architekturze zakopiańskiej, przywiózł nawet spod Tatr domek i postawił go w parku dworskim. Tutaj zastała go I wojna światowa, jako wrogiego Rosji obywatela austriackiego aresztowano go i internowano wraz z żoną w głębi Rosji. We wrześniu 1914 Makuszyńscy wyjechali do Kostromy. Dzięki staraniom szwagra Michała Bażeńskiego, a także pomocy aktorów Stanisławy Wysockiej i Juliusza Osterwy, zwolniono ich z internowania i pozwolono w 1915 zamieszkać w Kijowie, gdzie pisarz został prezesem Związku Literatów i Dziennikarzy Polskich oraz kierownikiem literackim Teatru Polskiego. Po zakończeniu wojny w 1918 Makuszyńscy zamieszkali w Warszawie. Właśnie w Warszawie bardzo dynamicznie rozwinęła się jego literacka kariera. Kilka miesięcy w roku spędzali w Zakopanem. Podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 współpracował w kierowanym przez ppłk. Mariana Dienstla-Dąbrowę Wydziale Propagandy Armii Ochotniczej (służył wtedy w mundurze). W latach 1922–1925 Makuszyńscy bywali w Burbiszkach, ponieważ Emilia miała w sąsiedztwie folwark Pojule, który dzierżawił, a później kupił brat Michał. Emilia zmarła w 1926 na gruźlicę. Pochowano ją na Powązkach obok grobu Władysława Stanisława Reymonta, jej przyjaciela. Po śmierci żony Kornel Makuszyński zerwał związki z Litwą, nigdy więcej już tam nie pojechał. 30 sierpnia 1927 Makuszyński ożenił się powtórnie ze śpiewaczką Janiną Gluzińską (ur. 1896, córką profesora medycyny Uniwersytetu Lwowskiego Antoniego Gluzińskiego). W marcu 1931 zostało mu przyznane honorowe obywatelstwo Zakopanego. Był osobą towarzyską oraz zamożną; zbierał dzieła sztuki. Na początku czerwca 1937 został członkiem Polskiej Akademii Literatury. W latach 1935–1944 mieszkał w Domu Spółki Terenowej Budowy Tanich Mieszkań przy ul. Grottgera 7/9/9A. Po wybuchu II wojny światowej, podczas oblężenia Warszawy w 1939 niemiecka bomba trafiła w budynek, w którym mieszkał, i zniszczyła jego rękopisy oraz zbiory sztuki. Sam Makuszyński ocalał cudem, jednak stracił wszystko, między innymi rękopis Drugich wakacji szatana, planowanych do wydania w grudniu 1939. Okupację niemiecką przeżył w Warszawie, podczas powstania warszawskiego współpracował z prasą powstańczą, potem przez obóz w Pruszkowie dotarł do Krakowa i w listopadzie 1944 zamieszkał na stałe w Zakopanem. Po 1945 objęty został zakazem publikacji i poddany szykanom, co – jak sam sądził – związane było ze sprawą jego przyjęcia w 1937 do PAL (na miejsce usuniętego w atmosferze skandalu, po oskarżeniach o plagiat Wincentego Rzymowskiego, który bezpośrednio po wojnie pełnił funkcję ministra kultury). W 1948 został zadekretowany w polskiej literaturze socrealizm. Makuszyńskiemu udało się już wydać tylko jedną nową książkę List z tamtego świata, jedynie dzięki istnieniu ostatnich prywatnych wydawnictw. W Zakopanem żył w zapomnieniu; był jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci minionej epoki – dwudziestolecia międzywojennego. Zajmował niewielkie mieszkanie i żył niedostatnio; żona udzielała lekcji muzyki. Człowiek sukcesu, jeden z najweselszych i najbardziej optymistycznych pisarzy dwudziestolecia międzywojennego zderzył się z nową, nieprzyjazną rzeczywistością. Był odsuwany, ponieważ – jak twierdzili ówcześni prominenci – miał, lub mógł mieć zły wpływ na powojenną młodzież. Zmarł 31 lipca 1953. Został pochowany na Cmentarzu Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku w Zakopanem. Gromadząca po nim pamiątki żona, Janina Makuszyńska zmarła w Zakopanem w sierpniu 1972. Z zasobów jej kolekcji w 1966 powstało Muzeum Kornela Makuszyńskiego w Zakopanem. Kornel Makuszyński jest patronem wielu szkół. Od 1994 przyznawana jest Nagroda Literacka im. Kornela Makuszyńskiego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Szatan z siódmej klasy

Więcej
Kornel Makuszyński Szatan z siódmej klasy Zobacz więcej
Kornel Makuszyński Szatan z siódmej klasy Zobacz więcej
Kornel Makuszyński Szatan z siódmej klasy Zobacz więcej
Więcej