-
Artykuły
Dlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska5 -
Artykuły
Wakacje pełne magii - weź udział w akcji recenzenckiej i przenieś się do magicznego świata
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać378 -
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać37
W których miastach świata wypożycza się najwięcej książek? W zestawieniu nie zabrakło Warszawy
Mieszkańcy których miejscowości z całego globu wypożyczają najwięcej i kto ma najlepszy dostęp do bibliotecznych zasobów? Zapraszamy do zapoznania się z wynikami raportu, w którym przyjrzano się właśnie tym dwóm kwestiom.
Susan Q Yin/Unsplash
World Cities Culture Forum to organizacja, która promuje kulturę i śledzi wybrane wydarzenia kulturalne, organizowane w miastach na całym globie. Posiada ona również dane na temat tego, które z wielkich aglomeracji są najbardziej… literackie. W jednym ze swoich raportów organizacja zebrała informacje związane z ilością książek wypożyczanych w konkretnych miastach w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Warto jednak dodać, że dane te pochodzą wyłącznie od miejscowości partnerskich World Cities Culture Forum, więc w raporcie nie wzięto pod uwagę wszystkich miast świata. Co więcej, dotyczą one lat 2014-2019, ponieważ na ich przestrzeni konkretne miasta przesyłały organizacji informacje na ten temat. Gdzie więc warto wybrać się na wakacje lub nawet przeprowadzić (w końcu żyjemy w czasach, w których praca zdalna nie jest w przypadku wielu zawodów niemożliwa), by mieć bardzo dobry dostęp do książek? Mieszkańcy których miast czytają (czy raczej: wypożyczają) najwięcej?
Miasta, w których czytelnicy wypożyczają najwięcej książek
If you’re going to San Francisco, jest niemała szansa, że spotkasz w tym mieście niejednego mola książkowego. Liczba książek, którą statystyczny mieszkaniec amerykańskiej metropolii wypożycza w ciągu roku, wynosi aż 12,18. Honoru Europejczyków bronią na drugiej pozycji Helsinki z 11,05 książki na mieszkańca. Podium zamyka kanadyjskie Toronto – jeden statystyczny mieszkaniec bądź jedna statystyczna mieszkanka wypożycza w ciągu roku 10,3 książki. W zestawieniu nie zabrakło również Warszawy, która znalazła się na 21. miejscu. Osoby mieszkające w stolicy Polski wypożyczają w ciągu roku średnio 3,44 książki, więc – jak wskazują dalsze miejsca w rankingu – odwiedzają biblioteki częściej niż mieszkańcy Londynu, Paryża czy Oslo i Rzymu. Zestawienie 21 najbardziej aktywnych miast, jeśli chodzi o liczbę wypożyczanych w bibliotekach książek, prezentuje się następująco:
- San Francisco: 12,18
- Helsinki: 11,05
- Toronto: 10,3
- Zurych: 8,48
- Tokio: 8,28
- Hongkong: 6,73
- Nowy Jork: 6,53
- Melbourne: 5,99
- Singapur: 5,88
- Montreal: 5,39
- Tajpej: 4,95
- Dublin: 4,41
- Edynburg: 4,16
- Los Angeles: 4,14
- Amsterdam: 4,12
- Austin: 4
- Sydney: 3,67
- Sztokholm: 3,64
- Szanghaj: 3,56
- Wiedeń: 3,45
- Warszawa: 3,44
Warto dodać, że w artykule „Polskie pisarki i Remigiusz Mróz” napisaliśmy w lutym 2021 roku o najchętniej wypożyczanych tytułach w Polsce. Okazuje się, że mieszkańcy naszego kraju najchętniej sięgają po powieści rodzimych autorek, m.in. po „Marzycielkę” Katarzyny Michalak, książki Krystyny Mirek: „Tam, gdzie serce twoje”, „Podarunek”, „Szczęście za horyzontem” czy po „Kobiety z odzysku” Izabelli Frączyk. Z tego zestawienia wyłamuje się Remigiusz Mróz z „Nieodnalezioną” oraz Olga Tokarczuk. Co ciekawe, chętnie wypożyczana jest jej książka dla dzieci pt. „Zgubiona dusza”.
Ponad 6 milionów książek wypożyczanych w Warszawie każdego roku
World Cities Culture Forum przedstawiło również liczbę wszystkich wypożyczanych książek w danych miastach w ciągu roku. W czołówce znalazły się przede wszystkim miasta azjatyckie, które też mają najwięcej wszystkich mieszkańców, spośród wszystkich umieszczonych w zestawieniu. Pierwsze miejsce należy do mieszkańców Tokio, którzy w ciągu roku wypożyczają średnio 111,9 milionów książek. Na drugim miejscu znalazł się Szanghaj z 86,2 miliona książek, a na trzecim Nowy Jork – mieszkańcy Wielkiego Jabłka wypożyczają każdego roku 56,3 miliona egzemplarzy. Kolejne miejsca należą do Hongkongu (47,8 miliona wypożyczeń rocznie), Los Angeles (42 miliony) i Singapuru – 33 miliony. W Warszawie każdego roku, według danych World Cities Culture Forum, wypożycza się 6,1 miliona książek, więcej niż w Dublinie (5,9 miliona), Madrycie (3,8 miliona) czy Zurychu (3,6 miliona). Dane z Warszawy przesłała organizacji Biblioteka Publiczna m.st. Warszawy Biblioteka Główna Województwa Mazowieckiego.
W danych World Cities Culture Forum znajdują się również te, które prezentują liczbę bibliotek publicznych, które działają w konkretnych miastach. W Warszawie jest ich aż 202, co daje miastu czwarte miejsce wśród wszystkich miast europejskich. Na pierwszym znalazł się Paryż, w którym można korzystać z jednej z aż 1047 bibliotek, co daje mu drugie miejsce na świecie, tuż po Seulu, w którym znajduje się 1077 bibliotek. Za Paryżem uplasowały się: Londyn (352 biblioteki) oraz Moskwa (286 bibliotek). Warto jednak dodać, że – podobnie jak w przypadku rankingu książek wypożyczanych na jednego mieszkańca – niektóre z danych z miast pochodzą z 2014 roku, inne z 2019.
Biblioteki w polskich miastach
A jak wygląda sytuacja z wypożyczaniem książek w innych polskich miastach? Aby się tego dowiedzieć, warto zajrzeć do raportu „Biblioteki publiczne w 2019 roku” Głównego Urzędu Statystycznego. Według stanu na koniec roku 2019, w Polsce działało 7881 bibliotek, w tym 5272 filie biblioteczne. W ciągu roku niemal 6 milionów czytelników wypożyczyło 102,7 milionów woluminów. Co więcej, polskie biblioteki publiczne posiadały na dzień 31 grudnia 2019 roku 127 milionów woluminów w swoich księgozbiorach, a 98,5 z nich stanowiły książki. Kto najczęściej korzystał ze zbiorów? Osoby w wieku 25-44 lata (27,7 procent wszystkich czytelników). Większość aktywnie wypożyczających to osoby pracujące (38,2 procent), a w dalszej kolejności – uczące się (36,8 procent).
Wśród dzieci, jak wynika z wcześniej wspomnianego artykułu, który opublikowaliśmy w lutym 2020 roku, największym powodzeniem cieszą się lektury, m.in. „O psie, który jeździł koleją”, „Szatan z siódmej klasy”, „Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek”. Z nie-lektur najmłodsi najchętniej wybierają m.in. serię o Biurze Detetektywistycznym Lessego i Mai i Harry'ego Pottera.
Co ciekawe, większość polskich bibliotek publicznych (65,1 procent) prowadziła swoją działalność na wsi. Statystycznie w Polsce na 1 bibliotekę przypada 759 czytelników. Na 1 czytelnika przypada z kolei 17,2 woluminów wypożyczeń księgozbioru. Książki najchętniej wypożyczali mieszkańcy województw: świętokrzyskiego, wielkopolskiego, kujawsko-pomorskiego, a najrzadziej – województwa podkarpackiego.
Statystyki prowadzą oczywiście również konkretne biblioteki. Np. Biblioteka Miejska w Łodzi zanotowała w 2020 roku 1 761 849 wypożyczeń (czyli około 2,5 książki na 1 mieszkańca), a Miejską Bibliotekę Publiczną we Wrocławiu odwiedziło 110 160 czytelników (5,7 książki na 1 mieszkańca). Natomiast w poznańskiej Bibliotece Raczyńskich w 2020 roku udostępniono czytelnikom 985 829 jednostek zbiorów, czyli około 1,8 książki na jednego mieszkańca.
Źródła:
1. Raport „Biblioteki publiczne w 2019 roku”, Główny Urząd Statystyczny
2. World Cities Culture Forum
komentarze [63]
"Zestawienie 15 najbardziej aktywnych miast, jeśli chodzi i liczbę wypożyczanych w bibliotekach książek, prezentuje się następująco:" i lista 21 miast, gdzie Warszawa jest na 21, a nie jak napisano w tekście, 15 miejscu :D
"Zestawienie 15 najbardziej aktywnych miast, jeśli chodzi i liczbę wypożyczanych w bibliotekach książek, prezentuje się następująco:" i lista 21 miast, gdzie Warszawa jest na 21, a nie jak napisano w tekście, 15 miejscu :D
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDziękujemy za czujność i poprawne liczenie ;) Dodaliśmy zmianę w tekście.
Dziękujemy za czujność i poprawne liczenie ;) Dodaliśmy zmianę w tekście.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Jaka szybka reakcja i miła odpowiedź. Bardzo grzecznie i elegancko.
A tymczasem w innym wątku personalne wulgarne obraźliwe komentarze, zgłaszane do Administracji i... żadnej reakcji.
"Sranie " na kogoś, nazywanie ludzi "swołoczą" i do dzisiaj to można czytać, nawet się nie logując.
Bardzo wybiórcza ta Wasza grzeczność i dbałość... a szkoda, bo utrzymywanie kultury i porządku na własnym "podwórku" należy z pewnością do podstawowych zasad dobrych obyczajów i to nie tylko polskich zapewne...
Jaka szybka reakcja i miła odpowiedź. Bardzo grzecznie i elegancko.
A tymczasem w innym wątku personalne wulgarne obraźliwe komentarze, zgłaszane do Administracji i... żadnej reakcji.
"Sranie " na kogoś, nazywanie ludzi "swołoczą" i do dzisiaj to można czytać, nawet się nie logując.
Bardzo wybiórcza ta Wasza grzeczność i dbałość... a szkoda, bo utrzymywanie kultury i...
@MarekFeliks, gdzie dokładnie można to przeczytać? Chciałabym sobie zaoszczędzić przeszukiwania wszystkich wątków pod kątem "srania" i "swołoczy".
@MarekFeliks, gdzie dokładnie można to przeczytać? Chciałabym sobie zaoszczędzić przeszukiwania wszystkich wątków pod kątem "srania" i "swołoczy".
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Pisałem w tej sprawie maila do tutejszej Administracji - bezskutecznie - stawiano mi formalne wymagania i powoływano się na procedury, które rzekomo musiały być dopełnione (przeze mnie i z moim wkładem dodatkowej pracy), po to, żeby po prostu obraźliwe wulgaryzmy zostały usunięte.
Służę zatem powtórną informacją:
1. o "sraniu" na inną osobę pisze użytkownik Fidel-F2 , w wątku rozpoczętym przez wypowiedź Baphomet, w temacie zatytułowanym: " Niszczą książki Olgi Tokarczuk i odsyłają je pisarce.".
2. o "swołoczy" wypowiada się użytkownik Hamlet w rozpoczętym przez siebie wątku, w tym samym temacie, co powyżej.
Ponadto, użytkownik Fidel-F2 dopuścił się jeszcze wypowiedzi moim zdaniem (oraz zdaniem innego jeszcze użytkownika, który podjął interwencję w tej sprawie) łamiącej artykuł kodeksu karnego mówiący o obrażaniu uczuć religijnych - ale ta kwestia została już uregulowana i jak widzę, skandaliczne wypowiedzi tego rodzaju zostały usunięte, jak mniemam z uzasadnionej obawy przed odpowiedzialnością prawną.
Pisałem w tej sprawie maila do tutejszej Administracji - bezskutecznie - stawiano mi formalne wymagania i powoływano się na procedury, które rzekomo musiały być dopełnione (przeze mnie i z moim wkładem dodatkowej pracy), po to, żeby po prostu obraźliwe wulgaryzmy zostały usunięte.
Służę zatem powtórną informacją:
1. o "sraniu" na inną osobę pisze użytkownik Fidel-F2 , w...
Rozumiem.
Postanowiłam zapytać, gdyż z Pana postu wynikało - nie całkiem rzecz jasna jednoznacznie - iż to Pani Redaktor Anna Sierant dopuszczała się "personalnych, wulgarnych, obraźliwych komentarzy", które były "zgłaszane do Administracji" i pozostały "bez reakcji".
Nie przyszło mi do głowy, że chodzi o wypowiedzi użytkowników.
Dziękuję.
Rozumiem.
Postanowiłam zapytać, gdyż z Pana postu wynikało - nie całkiem rzecz jasna jednoznacznie - iż to Pani Redaktor Anna Sierant dopuszczała się "personalnych, wulgarnych, obraźliwych komentarzy", które były "zgłaszane do Administracji" i pozostały "bez reakcji".
Nie przyszło mi do głowy, że chodzi o wypowiedzi użytkowników.
Dziękuję.
Pani wypowiedź brzmi dla mnie jak żart (szczerze mówiąc, raczej kiepski), ale mam wrażenie, że to Pani zupełnie chybione domniemanie, odnośnie mojej wypowiedzi, wyraziła Pani na serio (może nawet w jakimś celu??).
Jednocześnie, całkowicie pomija Pani meritum sprawy - co bardzo charakterystyczne i dające do myślenia...
Pani wybaczy, że owego meritum, nie będę już po raz kolejny wyjaśniał, gdyż sądzę, że jednak byłoby to poniżej poziomu zarówno mojej, jak i Pani inteligencji... :-)
Pani wypowiedź brzmi dla mnie jak żart (szczerze mówiąc, raczej kiepski), ale mam wrażenie, że to Pani zupełnie chybione domniemanie, odnośnie mojej wypowiedzi, wyraziła Pani na serio (może nawet w jakimś celu??).
Jednocześnie, całkowicie pomija Pani meritum sprawy - co bardzo charakterystyczne i dające do myślenia...
Pani wybaczy, że owego meritum, nie będę już po raz...
p.s. widzę, że Pani wypowiedź była edytowana - początkowo jej treść przedstawiała się inaczej.
co do Pani podziękowań - bardzo proszę.
p.s. widzę, że Pani wypowiedź była edytowana - początkowo jej treść przedstawiała się inaczej.
co do Pani podziękowań - bardzo proszę.
Tak. Wyedytowałam ukośnik (/) przed zamykającym symbolem "url", gdyż odnośnik do redakcyjnego konta rozciągał się niepoprawnie. Pozwalam sobie w mych postach edytować literówki lub błędy w pojedynczych słowach, które nigdy nie wypaczają jednak pierwotnego sensu.
Absolutnie nie żartowałam wyjaśniając sprawę mego pytania. Mogę Pana zapewnić, że nie należy doszukiwać się nic w mych tutaj wypowiedziach poza dosłownością.
Było dokładnie tak, jak to opisałam.
Tak. Wyedytowałam ukośnik (/) przed zamykającym symbolem "url", gdyż odnośnik do redakcyjnego konta rozciągał się niepoprawnie. Pozwalam sobie w mych postach edytować literówki lub błędy w pojedynczych słowach, które nigdy nie wypaczają jednak pierwotnego sensu.
Absolutnie nie żartowałam wyjaśniając sprawę mego pytania. Mogę Pana zapewnić, że nie należy doszukiwać się nic...
Proszę Pani, w dalszym ciągu pomija Pani konsekwentnie meritum sprawy - to raz. I to jest dla mnie bardzo wymowne. Bo w mojej wypowiedzi kluczowe jest tolerowanie przez Portal obraźliwych wulgaryzmów a to kto się ich odpuścił, jest drugorzędne (albo i trzecio... :-)
Dwa - Pani wypowiedź ukazała się ucięta i bez widocznego dalszego ciągu, który pokazał się dopiero po edycji.
Po trzecie - nie bardzo rozumiem, z jakiej pozycji Pani ze mną dyskutuje. Pani Anna Sierant też opisana jest jako Czytelnik a określa Ją Pani jako Redaktora. Czy z Panią jest podobnie?
Proszę Pani, w dalszym ciągu pomija Pani konsekwentnie meritum sprawy - to raz. I to jest dla mnie bardzo wymowne. Bo w mojej wypowiedzi kluczowe jest tolerowanie przez Portal obraźliwych wulgaryzmów a to kto się ich odpuścił, jest drugorzędne (albo i trzecio... :-)
Dwa - Pani wypowiedź ukazała się ucięta i bez widocznego dalszego ciągu, który pokazał się dopiero po...
Oczywiście pomijam, gdyż zupełnie nie dotyka mnie fakt obrażania się wzajemnie czytelników, zaś wulgaryzmy mi nie przeszkadzają.
Postać rzeczy byłaby jednak zupełnie inna, gdyby Redaktorka LC (taki posiada status z tego co widzę) brała w takim procederze udział. To domniemanie mające swoje źródło w Pana poście było zapewne nieuświadomioną początkowo przyczyną mej interwencji.
Kiedy sytuacja jest klarowna, a me niepokoje rozwiane, odczuwam swego rodzaju satysfakcję z powodu osiągniętego efektu mojej 'misji'.
Oczywiście pomijam, gdyż zupełnie nie dotyka mnie fakt obrażania się wzajemnie czytelników, zaś wulgaryzmy mi nie przeszkadzają.
Postać rzeczy byłaby jednak zupełnie inna, gdyby Redaktorka LC (taki posiada status z tego co widzę) brała w takim procederze udział. To domniemanie mające swoje źródło w Pana poście było zapewne nieuświadomioną początkowo przyczyną mej...
Ja jestem tutaj tylko czytelniczką i nie jestem w żadnej relacji z portalem LC ani też z pracownikami LC.
Ja jestem tutaj tylko czytelniczką i nie jestem w żadnej relacji z portalem LC ani też z pracownikami LC.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Aha, no to "spadaj lala, bo ja już idę kimać - późno jest i olewam takie bezprzedmiotowe dyskusje z pokrętami..." - jak rozumiem z Pani wypowiedzi, to taki tekst z mojej strony nie przeszkadzałby Pani zupełnie - chyba, że byłbym Redaktorem, no to wtedy zupełnie co innego.
To zabawne, jak dla mnie... :)) Dobrej nocy Pani życzę i cieszę się, z osiągniętej przez Panią satysfakcji z "misji" - ponadto życzę także jeszcze wielu innych satysfakcji, także w innych, fajniejszych obszarach... ;-) Proszę się nie zadowalać tak skromnym osiągnięciem, bo jestem przekonany, że stać Panią na dużo więcej!
Aha, no to "spadaj lala, bo ja już idę kimać - późno jest i olewam takie bezprzedmiotowe dyskusje z pokrętami..." - jak rozumiem z Pani wypowiedzi, to taki tekst z mojej strony nie przeszkadzałby Pani zupełnie - chyba, że byłbym Redaktorem, no to wtedy zupełnie co innego.
To zabawne, jak dla mnie... :)) Dobrej nocy Pani życzę i cieszę się, z osiągniętej przez Panią...
p.s. śpieszę uspokoić, że oczywiście ja też nie jestem tutejszym redaktorem, ani też pracownikiem, albo nie daj Boże w jakiejś relacji, itd... :)
p.s. śpieszę uspokoić, że oczywiście ja też nie jestem tutejszym redaktorem, ani też pracownikiem, albo nie daj Boże w jakiejś relacji, itd... :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@MarekFeliks Szanowny Panie, w dniu 6 lipca 2021 otrzymał Pan od nas prośbę o przesłanie screenów oraz linków do konkretnych wypowiedzi, które Pana zdaniem naruszają regulamin serwisu. Do dziś nie otrzymaliśmy konkretnego zgłoszenia. Jako administrator możemy reagować wyłącznie na dokładne zgłoszenia danych treści, co również wytłumaczyliśmy i zaznaczyliśmy w odpowiedzi. Prosimy raz jeszcze drogą mailową na adres: admin@lubimyczytac.pl przesłać nam screeny lub linki do wypowiedzi, które chce Pan zgłosić. Wówczas odniesiemy się do zgłoszenia. Pozdrawiamy.
@MarekFeliks Szanowny Panie, w dniu 6 lipca 2021 otrzymał Pan od nas prośbę o przesłanie screenów oraz linków do konkretnych wypowiedzi, które Pana zdaniem naruszają regulamin serwisu. Do dziś nie otrzymaliśmy konkretnego zgłoszenia. Jako administrator możemy reagować wyłącznie na dokładne zgłoszenia danych treści, co również wytłumaczyliśmy i zaznaczyliśmy w odpowiedzi....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Szanowni Państwo!
W MOIM MAILU DO PAŃSTWA, JAK RÓWNIEŻ W NINIEJSZYM WĄTKU ZOSTAŁY PODANE TEMATY I WĄTKI (ORAZ NAZWY UŻYTKOWNIKÓW), GDZIE WYSTĘPUJĄ OBRAŹLIWE WULGARYZMY.
Dla Państwa to jest cały czas za mało?
Nie potraficie sobie poradzić z odnalezieniem i stosownym udokumentowaniem sygnalizowanego naruszenia?
CZY SAMI NIE MOŻECIE PAŃSTWO ZAINTERWENIOWAĆ W SPRAWIE ZASYGNALIZOWANYCH WULGARYZMÓW, KTÓRE PRZECIEŻ WIDZICIE NA WASZYM FORUM, TYLKO MUSICIE NAMOLNIE SKŁANIAĆ UŻYTKOWNIKA DO WYKONANIA DODATKOWEJ PRACY W CELU UTRZYMANIA PORZĄDKU NA WASZYM (A NIE JEGO) TERENIE??
Gdyby w moim domu jeden gość obraził drugiego wulgarnie, to tego obrażającego bym wyprosił z mojego domu i nie prosiłbym obrażonego o... złożenie podania do mnie w tej sprawie i dostarczenie mi nagrania ewidentnej chamskiej wypowiedzi, która skacze do oczu.
CZY PAŃSTWO TAKICH KWESTII NIE ROZUMIECIE???
ZMIEŃCIE REGULAMIN JEŻELI PRZESZKADZA WAM W PILNOWANIU KULTURY I DOBRYCH OBYCZAJÓW NA WASZYM TERENIE - BO OBECNIE BIERNIE TOLERUJECIE WIDOCZNE NA WASZYM FORUM PERSONALNE WULGARYZMY.
Skłaniacie Państwo uporczywie użytkownika (czyli mnie, w tym przypadku), do wykonania pracy, która należy do Państwa - bo to Państwo administrujecie tym portalem.
W "WASZYM DOMU", JAKO WASZ GOŚĆ MUSZĘ WYKONAĆ BIUROKRATYCZNĄ PRACĘ, ŻEBY UZYSKAĆ WASZ SPRZECIW I INTERWENCJĘ WOBEC OBRAŻANIA MNIE PRZEZ INNEGO WASZEGO GOŚCIA. Państwo uważacie to za dobre zachowanie i wychowanie w Waszym wykonaniu? Bo ja mam bardzo krytyczne zdanie na ten temat.
"Sram na taki szacunek i na takich hipokrytów jak ty."
https://lubimyczytac.pl/dyskusja/433/24410/niszcza-ksiazki-olgi-tokarczuk-i...
"Prawicowa swołocz pokazała na co ją stać"
=time-asc&filters[postContent]=&paginatorType=Standard&...
Szanowni Państwo!
W MOIM MAILU DO PAŃSTWA, JAK RÓWNIEŻ W NINIEJSZYM WĄTKU ZOSTAŁY PODANE TEMATY I WĄTKI (ORAZ NAZWY UŻYTKOWNIKÓW), GDZIE WYSTĘPUJĄ OBRAŹLIWE WULGARYZMY.
Dla Państwa to jest cały czas za mało?
Nie potraficie sobie poradzić z odnalezieniem i stosownym udokumentowaniem sygnalizowanego naruszenia?
CZY SAMI NIE MOŻECIE PAŃSTWO ZAINTERWENIOWAĆ W SPRAWIE...
Pani Anko, dziękuję za Pani wpis. Widzę, że nie tylko ja postrzegam sytuację, o której mowa, w taki właśnie sposób.
Pozdrawiam Panią
M.
Pani Anko, dziękuję za Pani wpis. Widzę, że nie tylko ja postrzegam sytuację, o której mowa, w taki właśnie sposób.
Pozdrawiam Panią
M.
@Anka Wyjaśniając: nie moderujemy forum, reagujemy na zgłoszenia czytelników, które zawierają konkretne linki z wypowiedziami. Bez takich zgłoszeń nie możemy ingerować w wypowiedzi użytkowników. Stąd nasze prośby o przesyłanie konkretnych linków lub screenów.
@MarekFelikskażda wypowiedź posiada link, który należy do nas przesłać, abyśmy mogli zareagować na zgłoszenie (ewentualnie screen). Nie możemy interweniować sami, jedynie po zgłoszeniu. Stąd nasze prośby do Pana o przesłanie konkretnych linków lub screenów.
@Anka Wyjaśniając: nie moderujemy forum, reagujemy na zgłoszenia czytelników, które zawierają konkretne linki z wypowiedziami. Bez takich zgłoszeń nie możemy ingerować w wypowiedzi użytkowników. Stąd nasze prośby o przesyłanie konkretnych linków lub screenów.
@MarekFelikskażda wypowiedź posiada link, który należy do nas przesłać, abyśmy mogli zareagować na zgłoszenie...
Szanowna Administracjo, bardzo proszę tę zgraną płytę na temat linków i screenów nastawiać sobie i nie puszczać jej już mnie, bo ja się jej już nasłuchałem i na ten temat wypowiedziałem - w podobnym tonie wypowiedziała się też jeszcze inna użytkowniczka.
Odpowiadacie Państwo tak, jakbyście nie przeczytali ze zrozumieniem. Nie odpowiadacie rzeczowo na konkretne argumenty, które padły. Taka dyskusja, to strata czasu.
Moim zdaniem, zachowujecie się Państwo niepoważnie, albo brak Wam zwykłej, ludzkiej dobrej woli.
Szanowna Administracjo, bardzo proszę tę zgraną płytę na temat linków i screenów nastawiać sobie i nie puszczać jej już mnie, bo ja się jej już nasłuchałem i na ten temat wypowiedziałem - w podobnym tonie wypowiedziała się też jeszcze inna użytkowniczka.
Odpowiadacie Państwo tak, jakbyście nie przeczytali ze zrozumieniem. Nie odpowiadacie rzeczowo na konkretne argumenty,...
Aha... ja tu jestem raczej nowy, więc nie mam wiedzy na temat różnych spraw z przeszłości, ale z wpisu powyżej widzę, że moje negatywne wrażenie odnośnie pracy Administracji nie jest odosobnione a ponadto, że rozmaite zastrzeżenia mają miejsce już od dawna - czyli po prostu "nadziałem się" tutaj jako nowicjusz na coś, z czym inni męczą się już od lat... :-/
Ja też uważam, że siłą takiego portalu są jego użytkownicy, czyli w tym przypadku czytelnicy, i wiecie co, Szanowna Administracjo...? Coś tak czuję, że ledwo się tu pojawiłem a już mi się odechciewa - doświadczenia w kontakcie z Wami są na tyle kiepskie, że rozważam wycofanie się z tego miejsca, bo za dużo mojego czasu idzie, na tak zwane użeranie się (pardon!) z Wami w sprawach, które dla przeciętnej, normalnej osoby byłyby oczywiste a dla Was nie są, moim zdaniem, i wymagają niekończących się zmagań...
Zgadzam się (z poprzednią wypowiedzią) również co do tego, że jakiś rodzaj moderacji jest tutaj niezbędny, bo niektórzy użytkownicy pozwalają sobie stanowczo zbyt często na rażące przekraczanie granic, które dla przeciętnej, normalnej osoby są oczywiste a Państwo, w mojej opinii, to tutaj tolerujecie i zasłaniacie się Regulaminem oraz procedurami.
Baaaaaardzo, bardzo słabe to wszystko.
Aha... ja tu jestem raczej nowy, więc nie mam wiedzy na temat różnych spraw z przeszłości, ale z wpisu powyżej widzę, że moje negatywne wrażenie odnośnie pracy Administracji nie jest odosobnione a ponadto, że rozmaite zastrzeżenia mają miejsce już od dawna - czyli po prostu "nadziałem się" tutaj jako nowicjusz na coś, z czym inni męczą się już od lat... :-/
Ja też uważam,...
p.s.
Dodam jeszcze, iż moje osobiste wrażenie jest takie, jakby tutejszej Administracji wręcz odpowiadały pojawiające się na tym Portalu wulgaryzmy, obraźliwe epitety, chamskie odzywki, itp. niejednokrotnie kierowane w określonym kontekście religijnym, albo politycznym... Wydaje się, jakby Administracja zachowywała się biernie a przez to przyzwalająco - może traktując takie nadużycia, jako formę jakiejś liberalnej wolności wypowiedzi?
Jednak kiedy "pojawia się na stole" na przykład artykuł 196 kodeksu karnego (dotyczący obrazy uczuć religijnych), wówczas Administracji jakby "mięknie rura" i przystępuje do interwencji...
W moim odczuciu postawa Administracji sprawia, że dialog z Nią wygląda czasem jak gdyby urągał zdrowemu rozsądkowi a nawet przekraczał (z Jej strony) podstawowe zasady fair play, czyli uczciwego traktowania ludzi i spraw.
Takie jest moje wrażenie, ale bardzo chciałbym się mylić.
p.s.
Dodam jeszcze, iż moje osobiste wrażenie jest takie, jakby tutejszej Administracji wręcz odpowiadały pojawiające się na tym Portalu wulgaryzmy, obraźliwe epitety, chamskie odzywki, itp. niejednokrotnie kierowane w określonym kontekście religijnym, albo politycznym... Wydaje się, jakby Administracja zachowywała się biernie a przez to przyzwalająco - może traktując takie...
@Anka Bardzo mi przykro czytać to, co Pani pisze, bo widzę jak wiele rozgoryczenia i nieprzyjemnych przeżyć mogą wywołać w człowieku takie działania tutejszej Administracji, jakie Pani opisuje. Mam wrażenie, że jest Pani osobą bardzo zaangażowaną w tutejszą społeczność czytelniczą i działalność tego portalu, dlatego tym bardziej godne ubolewania jest, że portal ten takie osoby stopniowo traci z grona swoich użytkowników.
Mnie dzisiaj bardzo zdenerwował ten wykrzywiony dialog z jakimiś (niewiadomymi?) osobami z Administracji, które nie zadały sobie trudu, aby poważnie potraktować wypowiedź użytkownika i rzetelnie, merytorycznie na nią odpowiedzieć.
Co do rozmaitych dysfunkcji działania tego serwisu, to potwierdzam, bo od pierwszych dni użytkowania też miałem problemy i nawet pisałem z prośbą o wsparcie techniczne. Najlepszą wskazówkę wówczas, otrzymałem od... Użytkowniczki, która z własnego doświadczenia zapewne wiedziała jak uporać się z wadliwym działaniem portalowych funkcji, więc dzięki Niej sobie poradziłem.
Pani Anko, jeśli można, to napiszę do Pani priva, bo chciałbym się dowiedzieć na jaki portal Pani się przenosi, gdyż prawdopodobnie pójdę w Pani ślady.
Podziwiam, że wytrzymała Pani tutaj kilka lat przy takim stylu zarządzania tym portalem.
MF.
p.s.
przepraszam za formę "per Pani" - nie zauważyłem (w tych wszystkich emocjach...), że piszesz do mnie używając bardziej bezpośredniej formy! :-)
@Anka Bardzo mi przykro czytać to, co Pani pisze, bo widzę jak wiele rozgoryczenia i nieprzyjemnych przeżyć mogą wywołać w człowieku takie działania tutejszej Administracji, jakie Pani opisuje. Mam wrażenie, że jest Pani osobą bardzo zaangażowaną w tutejszą społeczność czytelniczą i działalność tego portalu, dlatego tym bardziej godne ubolewania jest, że portal ten takie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@Anka, nie, nie zamierzałam sobie poczytać żadnych wulgaryzmów, a jedynie dowiedzieć się, w którym dokładnie miejscu pojawiły się te, których dotyczył zarzut, kto ich użył oraz ewentualnie w jakim kontekście. Cieszę się, że Pani nie dopatrzyła się sugestii, że mogła to być osoba na stanowisku redaktorki serwisu. Mi osobiście całkowicie wystarcza pewność, którą w dyskusji zdobyłam, że administracja LC nie nie miała związku z owymi wpisami. Tylko tyle i aż tyle.
@Anka, nie, nie zamierzałam sobie poczytać żadnych wulgaryzmów, a jedynie dowiedzieć się, w którym dokładnie miejscu pojawiły się te, których dotyczył zarzut, kto ich użył oraz ewentualnie w jakim kontekście. Cieszę się, że Pani nie dopatrzyła się sugestii, że mogła to być osoba na stanowisku redaktorki serwisu. Mi osobiście całkowicie wystarcza pewność, którą w dyskusji...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@Lucy Fair Pani ma dziwnego nicka - bo jeśli nie przeszkadzają Pani wulgaryzmy (jak Pani wczoraj stwierdziła) ani obraźliwe teksty użytkowników w stosunku do innych, to według mnie bardziej pasowałoby do Pani: Lucy NieFair... :)
@Lucy Fair Pani ma dziwnego nicka - bo jeśli nie przeszkadzają Pani wulgaryzmy (jak Pani wczoraj stwierdziła) ani obraźliwe teksty użytkowników w stosunku do innych, to według mnie bardziej pasowałoby do Pani: Lucy NieFair... :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Owszem, przeszkadzałyby, gdybym się zaangażowała. Dopóki sprawę traktuję czysto informacyjnie, żaden wulgaryzm mnie nie zaboli. Wycieczki osobiste też najczęściej zbywam milczeniem.
fair : beautiful
the fair sex : women
to pierwsze i podstawowe znaczenie według słownika
Owszem, przeszkadzałyby, gdybym się zaangażowała. Dopóki sprawę traktuję czysto informacyjnie, żaden wulgaryzm mnie nie zaboli. Wycieczki osobiste też najczęściej zbywam milczeniem.
fair : beautiful
the fair sex : women
to pierwsze i podstawowe znaczenie według słownika
@Anka Jeszcze raz dziękuję Ci za Twoje szczere, konkretne wypowiedzi w tym wątku oraz za podpowiedź odnośnie interesującej alternatywy związanej z książkowymi sprawami. :-)
@Anka Jeszcze raz dziękuję Ci za Twoje szczere, konkretne wypowiedzi w tym wątku oraz za podpowiedź odnośnie interesującej alternatywy związanej z książkowymi sprawami. :-)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Lucy Fair nawet jeżeli weźmiemy pod uwagę pierwsze słownikowe znaczenie (które najwyraźniej najbardziej się Pani podoba w odniesieniu do siebie samej... :), to niestety, ale brakuje Pani podstawowej delikatności (podobno typowo kobieca cecha!), co wykazała Pani we wczorajszej rozmowie ze mną całkiem wyraźnie.
Obawiam się, że może Pani nawet nie wiedzieć o co mi chodzi - a jeśli Pani wie, to.... może nawet tym gorzej! I tak źle i tak niedobrze. :)
Proszę wybaczyć, ale pozwolę sobie obecnie już się oddalić, na inną wycieczkę niż osobista, gdyż osiągnąłem wystarczającą satysfakcję z "misji"... :) a ponadto, słowniki wywołują we mnie częstokroć odruch ziewania... ;-)
@Lucy Fair nawet jeżeli weźmiemy pod uwagę pierwsze słownikowe znaczenie (które najwyraźniej najbardziej się Pani podoba w odniesieniu do siebie samej... :), to niestety, ale brakuje Pani podstawowej delikatności (podobno typowo kobieca cecha!), co wykazała Pani we wczorajszej rozmowie ze mną całkiem wyraźnie.
Obawiam się, że może Pani nawet nie wiedzieć o co mi chodzi - a...
Administracja portalu Lubimyczytać w moim odczuciu sama prosi się o proces sądowy i całkiem możliwe, że doczeka się go nawet szybciej niż sądzi.
Ciekawe, czy sąd podzieli argumenty Administracji, że personalne obelgi, łobuzerskie wulgaryzmy noszące znamiona naruszenia czyichś dóbr osobistych, albo na przykład wypowiedzi mogące łamać artykuł 196 kodeksu karnego (o obrazie uczuć religijnych) nie mogą być wykasowane z forum Portalu, mimo że zostały zgłoszone jako nadużycie (wraz ze wskazaniem miejsca i użytkownika w czyjejś ocenie łamiącego Regulamin lub prawo), ALE nie dodano linka ani zrzutu ekranu, więc zgłoszenie takie nie stanowi dla Redakcji podstawy do interwencji i usunięcia nadużyć z zarządzanego przez siebie forum. Myślę, że warto to sprawdzić.
Ciekawe też, czy Zarządzający Portalem nie są zobowiązani do usuwania wypowiedzi łamiących jakiekolwiek przepisy prawa, na przykład artykuły kodeksu karnego - bo nie dostali na ten temat zgłoszenia a sami nie moderują Forum, do czego publicznie się tutaj przyznali (kilka postów powyżej).
Uważam, że takie funkcjonowanie Portalu Lubimyczytać sprawia wrażenie nie tylko poczynań ignorujących prawo i własny wewnętrzny Regulamin, ale w moich oczach jawi się także jako nierzetelne wykonywanie obowiązku zarządzania Portalem. Sądzę również, że musi przynosić w efekcie sytuacje krzywdzące Użytkowników a zatem nosi znamiona postępowania nieetycznego.
Tutejsza Administracja według mnie nie nadaje się na równorzędnego partnera do uczciwego i nacechowanego dobrą wolą dialogu na tematy takie, jak poruszone powyżej. Moja korespondencja kierowana do Nich nie przyniosła należytego w mojej ocenie efektu.
Nawet Redaktorka, która założyła ten temat, nie piśnie ani słówkiem odnoszącym się do sytuacji, mimo że zapewne widzi wypowiedzi Użytkowników w Jej własnym temacie...
Administracja portalu Lubimyczytać w moim odczuciu sama prosi się o proces sądowy i całkiem możliwe, że doczeka się go nawet szybciej niż sądzi.
Ciekawe, czy sąd podzieli argumenty Administracji, że personalne obelgi, łobuzerskie wulgaryzmy noszące znamiona naruszenia czyichś dóbr osobistych, albo na przykład wypowiedzi mogące łamać artykuł 196 kodeksu karnego (o obrazie...
Lucy Fair
To wisiało na portalu przez ponad tydzień:
https://www.instagram.com/p/CRBYL3hBoGn/
Osobiście zgłosiłem administracji (i wiem, że zgłoszeń było więcej) - w zgłoszeniu dodałem link. Najwyraźniej kliknięcie w niego było ponad siły administracji, bo zażądano ode mnie jeszcze screena. Wysłałem.
Dostałem odpowiedź, że zwrócą się do autora tych bluzgów,. żeby w ciągu 5 dni (jeszcze raz: pięciu dni!) zmodyfikował swoją wypowiedź... W ostatniej chwili, tuż przed upływem owych 5 dni, post zniknął. Taka chamówa wisi ponad tydzień, a administracja biernie się przygląda....
Lucy Fair
To wisiało na portalu przez ponad tydzień:
https://www.instagram.com/p/CRBYL3hBoGn/
Osobiście zgłosiłem administracji (i wiem, że zgłoszeń było więcej) - w zgłoszeniu dodałem link. Najwyraźniej kliknięcie w niego było ponad siły administracji, bo zażądano ode mnie jeszcze screena. Wysłałem.
Dostałem odpowiedź, że zwrócą się do autora tych bluzgów,. żeby w...
W kwestii technicznej. Ja nigdy nie pukam w podejrzane linki nie zabezpieczona, tym bardziej w te, które mogłyby wzbudzić we mnie obrzydzenie. Nie jest też wcale przesądzone, że zgłoszenie jest czyste w intencjach, że nie zawiera jakiegoś rodzaju propagandy w rodzaju zachęty do 'lajkowania' jakiegoś oszołoma lub wrogiego wykorzystywania przepisów przez, na przykład, konkurencję. Zrzut ekranu natomiast 'zamraża' treść postu w postaci, która jest skarżona, przez co w ostateczności można ją porównać i ocenić ewentualną jego ewolucję. Nie jest więc dla mnie dziwne, że Administracja LC stawia zgłoszeniom te przecież niewygórowane wymagania.
W kwestii technicznej. Ja nigdy nie pukam w podejrzane linki nie zabezpieczona, tym bardziej w te, które mogłyby wzbudzić we mnie obrzydzenie. Nie jest też wcale przesądzone, że zgłoszenie jest czyste w intencjach, że nie zawiera jakiegoś rodzaju propagandy w rodzaju zachęty do 'lajkowania' jakiegoś oszołoma lub wrogiego wykorzystywania przepisów przez, na przykład,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@Lucy Fair pamiętam oczywiście, jak prosiła mnie Pani o ułatwienie odnalezienia na tym forum postów o "sraniu" i "swołoczy" - tak więc wiadomo mi co nieco na temat Pani niechęci do tekstów mogących wzbudzić obrzydzenie... aha, i dodatkowo jeszcze poinformowała Pani, że wulgaryzmy Jej nie przeszkadzają... hm, specyficzny rodzaj konsekwencji i spójności :-)
@Lucy Fair pamiętam oczywiście, jak prosiła mnie Pani o ułatwienie odnalezienia na tym forum postów o "sraniu" i "swołoczy" - tak więc wiadomo mi co nieco na temat Pani niechęci do tekstów mogących wzbudzić obrzydzenie... aha, i dodatkowo jeszcze poinformowała Pani, że wulgaryzmy Jej nie przeszkadzają... hm, specyficzny rodzaj konsekwencji i spójności :-)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamHa ha, faktycznie. Moja niechęć do obrzydliwych tekstów nie jest ideologicznie ścisła.
Ha ha, faktycznie. Moja niechęć do obrzydliwych tekstów nie jest ideologicznie ścisła.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lucy Fair
Uważasz, że administracja link, w którym jest https://lubimyczytac.pl mogła potraktować, jako link do strony niebezpiecznej? To byłaby daleko idąca samokrytyka :D
A jak skomentujesz pięciodniowe oczekiwanie, aż oszołom zmodyfikuje (łaskawca) post będący nie tylko chamstwem, ale też przestępstwem (art. 196 Kodeksu Karnego)?
Na dodatek mamy tu do czynienia z przestępstwem ortograficznym ("ideii") i interpunkcyjnym ("tyle, że", "powodom o których", "humbug na który", "pluję bo") :D
Lucy Fair
Uważasz, że administracja link, w którym jest https://lubimyczytac.pl mogła potraktować, jako link do strony niebezpiecznej? To byłaby daleko idąca samokrytyka :D
A jak skomentujesz pięciodniowe oczekiwanie, aż oszołom zmodyfikuje (łaskawca) post będący nie tylko chamstwem, ale też przestępstwem (art. 196 Kodeksu Karnego)?
Na dodatek mamy tu do czynienia z...
@Anka, myślę, że niewiele osób czyta moje wpisy i że jeszcze mniej interesuje ich treść. Nie zaprzeczam, że przed wysłaniem sprawdzam co napisałam, przede wszystkim pod kątem pewnej elegancji. Moja ostrożność z kolei nie ma żadnego związku z jakąkolwiek teorią spiskową.
@PawelM, link wewnętrzny portalu nie powinien stanowić dla administracji niebezpieczeństwa lecz jego zawartość merytoryczna już tak, szczególnie wtedy, kiedy jej nie ma.
Pięciodniowa bonifikata może rzeczywiście wynikać z łaskawości sądu, dającego podsądnemu ten krótki czas na przemyślenie swej zbrodni oraz zżycie się z nią, być może nawet na pogodzenie się z nieuchronną karą.
Błędy ortograficzne natomiast istotnie się zdarzają, szczególnie wśród niewyrobionych w piśmie.
@Anka, myślę, że niewiele osób czyta moje wpisy i że jeszcze mniej interesuje ich treść. Nie zaprzeczam, że przed wysłaniem sprawdzam co napisałam, przede wszystkim pod kątem pewnej elegancji. Moja ostrożność z kolei nie ma żadnego związku z jakąkolwiek teorią spiskową.
@PawelM, link wewnętrzny portalu nie powinien stanowić dla administracji niebezpieczeństwa lecz jego...
@Anna Sierant "Dziękujemy" za brak czujności i niepoprawne, według mnie, zarządzanie tutejszym Forum - dopuszczanie do przewlekłego widnienia na nim wulgaryzmów i personalnych obraźliwych obelg oraz wszelkich innych treści łamiących Regulamin czy nawet prawo.
Wedle mojej wiedzy (choć nie jestem prawnikiem) Internet w świetle prawa jest przestrzenią publiczną. Forum, które nie jest zabezpieczone hasłem, jest taką samą ogólnie dostępną przestrzenią jak ulica, na której publiczne używanie wulgaryzmów jest łamaniem prawa i podlega karze.
Z moich kontaktów w środowisku dziennikarskim wiadomo mi, że internetowe portale z zasady usuwają wulgaryzmy (istnieją nawet systemy automatyczne do tego celu) a także wypowiedzi jawnie obraźliwe lub naruszające prawo. (np. wymagane prawem poszanowanie w obszarze kwestii religijnych, itp.).
Bardzo mnie dziwi, że Państwo sami na zarządzanym przez Was Forum, które jest nadzorowaną przez Was przestrzenią publiczną, z własnej inicjatywy nie podejmujecie skutecznych i szybkich interwencji tam, gdzie mają miejsce takie zakazane prawem wypowiedzi, tylko dopuszczacie do tego, że dane nadużycie, czy złamanie prawa jest widoczne na Waszym Forum przez wiele dni czy nawet tygodni...
Postępujecie w tym obszarze zupełnie inaczej, niż większość internetowych serwisów, które również przyjmują zgłoszenia naruszeń, ale oprócz tego same dbają o to, żeby takich naruszeń nie było
@Anna Sierant "Dziękujemy" za brak czujności i niepoprawne, według mnie, zarządzanie tutejszym Forum - dopuszczanie do przewlekłego widnienia na nim wulgaryzmów i personalnych obraźliwych obelg oraz wszelkich innych treści łamiących Regulamin czy nawet prawo.
Wedle mojej wiedzy (choć nie jestem prawnikiem) Internet w świetle prawa jest przestrzenią publiczną. Forum, które...
@Anna Sierant
p.s.
Zauważyłem ponadto, że kiedy wysyła się wiadomość prywatną do Was (Redakcji/Administracji), to działa automat, który ostrzega przed wulgaryzmami wykrytymi w wiadomości (np. cytaty wulgaryzmów z Forum, o których się informuje). Natomiast użytkownik, który wypowiada się na ogólnodostępnym Forum Waszego portalu może sobie bluzgać do woli i obrażać innych a nawet całe grupy społeczne i będzie to widoczne dla każdego, kto wejdzie na Portal a Wy nie ostrzegacie go automatycznie, że wypowiedź zawiera wulgaryzmy.
Czyli siebie samych chronicie w wyjątkowy sposób przed wulgarnymi treściami - a na tym, żeby chronić Waszych użytkowników, to już Wam nie zależy??
@Anna Sierant
p.s.
Zauważyłem ponadto, że kiedy wysyła się wiadomość prywatną do Was (Redakcji/Administracji), to działa automat, który ostrzega przed wulgaryzmami wykrytymi w wiadomości (np. cytaty wulgaryzmów z Forum, o których się informuje). Natomiast użytkownik, który wypowiada się na ogólnodostępnym Forum Waszego portalu może sobie bluzgać do woli i obrażać innych a...
A jeszcze lepiej, żeby w ogóle nigdzie nie było żadnych możliwości zgłoszeń - zero jakichś tam wydumanych norm prawnych, policji czy sądów.
Niech się jeden z drugim między sobą rozliczają, jak tam kto komu co ukradł, czy po łbie zdzielił.
A co to kogo obchodzi, jak go to nie dotyczy...
Co, nie? :)
A jeszcze lepiej, żeby w ogóle nigdzie nie było żadnych możliwości zgłoszeń - zero jakichś tam wydumanych norm prawnych, policji czy sądów.
Niech się jeden z drugim między sobą rozliczają, jak tam kto komu co ukradł, czy po łbie zdzielił.
A co to kogo obchodzi, jak go to nie dotyczy...
Co, nie? :)
@MarekFeliks, koniec końców mówi się, z pełnym przekonaniem jeszcze, że jest jakiś tam sąd ostateczny. To pewnie znaczy, że kompetentny.
@MarekFeliks, koniec końców mówi się, z pełnym przekonaniem jeszcze, że jest jakiś tam sąd ostateczny. To pewnie znaczy, że kompetentny.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Lucy Fair przekonamy się w przyszłości... jeśli faktycznie wylądujesz kiedyś na tym Ostatecznym... i zostaniesz tam potępiona za brak empatii, który wykazałaś wobec mojej osoby - to będzie znaczyło, że istnieje takowy i jest kompetentny!
A jeśli Pan Bóg mnie zapyta co ja na to wszystko... to ja Ci wielkodusznie wybaczę - ale może i tak trafisz do piekła, bo jeśli częściej tak postępowałaś, to inni mogą nie być podobnie wyrozumiali i wspaniałomyślni, jak ja i ciężar Twych win wobec nich wtrąci Cię do przepastnych, ciemnych otchłani - co, nie wykluczam, że... sprawi Ci przyjemność, jednak życzyć Ci tego nie będę! :))
@Lucy Fair przekonamy się w przyszłości... jeśli faktycznie wylądujesz kiedyś na tym Ostatecznym... i zostaniesz tam potępiona za brak empatii, który wykazałaś wobec mojej osoby - to będzie znaczyło, że istnieje takowy i jest kompetentny!
A jeśli Pan Bóg mnie zapyta co ja na to wszystko... to ja Ci wielkodusznie wybaczę - ale może i tak trafisz do piekła, bo jeśli częściej...
@MarekFeliks, to już się stało. Już jestem w sobie zamknięta i jakby w czeluści. Bo jest tu ciemno, że oko wykol. Żadnych przyjemności, tylko ponure, czarne myśli - to znaczy wśród czerni. Żaden bóg nic bardziej strasznego nie zdoła wymyślić. Z drugiej strony nie mam zamiaru iść z nim do jakiegoś nieba. Odmówiłam mu przy pierwszej okazji. Nie ma przede mną żadnej przyszłości. Jak mniemam sąd nade mną odbył się zaocznie i przedwiecznie. Być może z góry wiedział, że ze mną się nie zabawi. Trudno.
@MarekFeliks, to już się stało. Już jestem w sobie zamknięta i jakby w czeluści. Bo jest tu ciemno, że oko wykol. Żadnych przyjemności, tylko ponure, czarne myśli - to znaczy wśród czerni. Żaden bóg nic bardziej strasznego nie zdoła wymyślić. Z drugiej strony nie mam zamiaru iść z nim do jakiegoś nieba. Odmówiłam mu przy pierwszej okazji. Nie ma przede mną żadnej...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejPanie i Panowie. Proponuję zakończyć ten jałowy wątek (49 odpowiedzi)
Panie i Panowie. Proponuję zakończyć ten jałowy wątek (49 odpowiedzi)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Lucy Fair Biorę teraz na serio, to co piszesz - o ile dobrze to rozumiem i na serio zatem będzie moja odpowiedź.
Nie rezygnuj, próbuj czego się da, jeśli chcesz się wydobyć z takiego zamknięcia, żebyś potem gdzieś u kresu swych dni mogła sobie szczerze powiedzieć, że się starałaś i zrobiłaś to, co było możliwe... Przynajmniej nie będziesz miała do siebie pretensji, że nie dałaś sobie szansy i zmarnowałaś dany Ci czas a po drugie zawsze się może przydarzyć, że jakieś dobre siły tego czy tamtego świata (a może jedne i drugie...) gdzieś Cię tutaj dostrzegą, na tym ziemskim padole i przyjdzie skądś jakieś wsparcie a za nim odmiana na lepsze. I myślę, że zdarza się to częściej, niż tylko czasami... :)
To nie musi być żaden Pan Bóg, czy pan bóg... To mogą być różne dobre, przychylne ludziom energie, czy byty, czy nawet siły różnych światów, które potrafią odpowiedzieć na wołanie człowieka i jego wysiłki, by wydostać się z czarnej dziury...
Zwierzę Ci się, że ja akurat w takie siły wierzę a ponadto, modlę się czasem szczerze i od serca do Matki Boskiej, która sama nie jest przecież żadną istotą boską, ale uważam Ją za najlepszą Matkę wszystkich ludzi, bo wydała na świat Jezusa (jeśli nawet Bożego syna, to także syna ludzkiego, człowieka), który był według mnie uosobieniem Dobra. Matka Jezusa była po prostu kobietą, choć podobno też Matką wyjątkową z wiadomego powodu - może warto do Niej się zwrócić, szukając nadziei, pocieszenia i drogi wyjścia z mroku...?
Zdarza się też czasami, że niektórych z nas dopada po prostu pewien rodzaj "czarnej choroby" - warto się wtedy przełamać i zwrócić do odpowiedniego lekarza, bo bywa, że leki są konieczne, na pewnym etapie - to nie jest uwaga złośliwa, tylko w całej tej mojej wypowiedzi podszedłem na poważnie do tego, co ostatnio napisałaś, bo pomyślałem, że może nie jest to jakiś Twój żart, tylko szczere wyznanie i zrobiło mi się żal, że jesteś może osobą w jakimś ciężkim życiowym, czy emocjonalnym położeniu... Trzymaj się i walcz o siebie, bo póki żyjemy, nie warto się poddawać.
Pozdrawiam Cię - Marek
p.s.
myślę, że żaden sąd boski nad Tobą jeszcze się nie odbył (i nie wiemy tak naprawdę, czy w ogóle kiedykolwiek się odbędzie)...
być może jedyny sąd jaki się odbył, to Twój sąd nad samą sobą i jakieś poczucie buntu i sprzeciwu wobec świata i życia (może też ludzi?), takich jakie one są - z Tobie znanych zapewne powodów...
@Lucy Fair Biorę teraz na serio, to co piszesz - o ile dobrze to rozumiem i na serio zatem będzie moja odpowiedź.
Nie rezygnuj, próbuj czego się da, jeśli chcesz się wydobyć z takiego zamknięcia, żebyś potem gdzieś u kresu swych dni mogła sobie szczerze powiedzieć, że się starałaś i zrobiłaś to, co było możliwe... Przynajmniej nie będziesz miała do siebie pretensji, że nie...
@nordvargr, wygląda na to, że wątek żyje jeszcze swoim własnym życiem.
@MarekFeliks, nie ma powodu nie wierzyć, że Jezus jest osobą Boga, która w swym kategorycznym planie zawarła zmycie wszystkich win jedną śmiercią - własną. Och... tak dokładnie je zmyła, że niemal w całości się mnie pozbyła; lecz nie do końca. Czegoś jej zabrakło, na co dowodem jest ma Obecność. Zawsze tu będę i będę mściwa, mściła się będę rozmiarem męki każdego, kto w me ciemne, głębokie zapuści się lochy. Bezwzględnie. Ponieważ są moje, wydarte Jemu, gdyż Jego tu nie ma. Był. Kiedy mnie odwiedził uczynił tu ciemność, a było to w ten czas, którego już nie pamiętam. Może też wzniósł się tu krzyż, na którym wówczas skonał. Może było mi to miłe. Nie wiem... Byłam piękna, ciągle jestem. Czas jest nieubłagany lecz wciąż nie dla mnie. Przyzwycziłam się i nie chcę stąd odejść. Kiedyś pułapka stała się mym domem, pałacem, królestwem. Moje własne ciało wróci w końcu do mnie. Całe. Pełne. W którym jestem - na zawsze.
@nordvargr, wygląda na to, że wątek żyje jeszcze swoim własnym życiem.
@MarekFeliks, nie ma powodu nie wierzyć, że Jezus jest osobą Boga, która w swym kategorycznym planie zawarła zmycie wszystkich win jedną śmiercią - własną. Och... tak dokładnie je zmyła, że niemal w całości się mnie pozbyła; lecz nie do końca. Czegoś jej zabrakło, na co dowodem jest ma Obecność. Zawsze...
Specyficzna literatura lub choroba... złych sił, czy niekorzystnych dla człowieka energii również nie wykluczam, bo nie widzę powodu do zawężania sobie horyzontów w możliwym postrzeganiu świata - mnie jest to obce w tym sensie, że nigdy mnie nie pociągało zło, jako takie, za co jestem wdzięczny dobrym siłom tego i tamtego świata, o których już wspominałem...
Specyficzna literatura lub choroba... złych sił, czy niekorzystnych dla człowieka energii również nie wykluczam, bo nie widzę powodu do zawężania sobie horyzontów w możliwym postrzeganiu świata - mnie jest to obce w tym sensie, że nigdy mnie nie pociągało zło, jako takie, za co jestem wdzięczny dobrym siłom tego i tamtego świata, o których już wspominałem...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamRaczej metafizyka, radykalnie oddzielona od fizyki naturalnej, w sposób, który nie pozwala jej zaistnieć twórczo w czasie i przestrzeni. Stanowczo o to dbam, aby żadne ze stworzeń, które w mej ciemności giną nie ujrzały światła dziennego tak przed jak i po.
Raczej metafizyka, radykalnie oddzielona od fizyki naturalnej, w sposób, który nie pozwala jej zaistnieć twórczo w czasie i przestrzeni. Stanowczo o to dbam, aby żadne ze stworzeń, które w mej ciemności giną nie ujrzały światła dziennego tak przed jak i po.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamw moim odbiorze - zło, którego ja nie chcę i które na szczęście mnie nie uwodzi...
w moim odbiorze - zło, którego ja nie chcę i które na szczęście mnie nie uwodzi...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDobrze się więc składa, gdyż na zawsze zostanie tu uwięzione.
Dobrze się więc składa, gdyż na zawsze zostanie tu uwięzione.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Jeśli masz na myśli siebie samą (?), to zło jest wyborem, który można zmienić, nie trzeba się mu oddawać ani go w sobie nosić, choć praca nad sobą nie jest łatwa - to jest swoista metafizyka, ale taka, która jest warta wysiłku...
A jeśli zło jako zło pozostanie uwięzione - to dobrze.
Jeśli masz na myśli siebie samą (?), to zło jest wyborem, który można zmienić, nie trzeba się mu oddawać ani go w sobie nosić, choć praca nad sobą nie jest łatwa - to jest swoista metafizyka, ale taka, która jest warta wysiłku...
A jeśli zło jako zło pozostanie uwięzione - to dobrze.
Nie wiem dokładnie jak złe siły we mnie drzemią. Wiem jednak, że kiedy się we mnie pławią, to pławią się jak we krwi. Krwawa jest moja zemsta na złu, które mnie pożąda jakbym się należała mu. A ostatnie mówi "nie pożądaj żadnej rzeczy, która jego jest". A jego jest tylko wina, którą przypisał mi.
Nie wiem dokładnie jak złe siły we mnie drzemią. Wiem jednak, że kiedy się we mnie pławią, to pławią się jak we krwi. Krwawa jest moja zemsta na złu, które mnie pożąda jakbym się należała mu. A ostatnie mówi "nie pożądaj żadnej rzeczy, która jego jest". A jego jest tylko wina, którą przypisał mi.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
To co piszesz jest dla mnie ciekawe, lecz nie zawsze dostępne do przeniknięcia... Czasami się waham, czasem nie mam jasności...
Życzę Ci dobra i spokoju duszy... Nie wiem, na ile udało mi się Ciebie zrozumieć - starałem się porozmawiać tak, by obojgu nam to nie zaszkodziło a przyniosło może jakiś pożytek...
To co piszesz jest dla mnie ciekawe, lecz nie zawsze dostępne do przeniknięcia... Czasami się waham, czasem nie mam jasności...
Życzę Ci dobra i spokoju duszy... Nie wiem, na ile udało mi się Ciebie zrozumieć - starałem się porozmawiać tak, by obojgu nam to nie zaszkodziło a przyniosło może jakiś pożytek...
@Anka, właśnie nic nie biorę, alkoholu nie piję; piję kawę inkę. Szkodzą układy, moim zdaniem wszelkie, od szerszych, społecznych przez grupowe po rodzinne; dlatego stronię od ludzi i mam nietypową perspektywę; co ciekawe nikt w moim otoczeniu mi tego nie zarzuca. Moje ekstrawagancje są na tyle niewinne, że nikt mnie nawet o nie nie podejrzewa.
@Anka, właśnie nic nie biorę, alkoholu nie piję; piję kawę inkę. Szkodzą układy, moim zdaniem wszelkie, od szerszych, społecznych przez grupowe po rodzinne; dlatego stronię od ludzi i mam nietypową perspektywę; co ciekawe nikt w moim otoczeniu mi tego nie zarzuca. Moje ekstrawagancje są na tyle niewinne, że nikt mnie nawet o nie nie podejrzewa.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZapraszamy do dyskusji.
Zapraszamy do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam


