Allegro - kampania grudzień kat. współczesna

Położna. 3550 cudów narodzin

Wydawnictwo: Otwarte
7,48 (680 ocen i 127 opinii) Zobacz oceny
10
58
9
89
8
186
7
205
6
96
5
31
4
9
3
4
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375152746
liczba stron
328
słowa kluczowe
położna, narodziny, cud, autobiografia
język
polski
dodała
Ag2S

Książka i dla rodziców, i tych, którzy chcą nimi zostać „Położna. 3550 cudów narodzin” to autobiograficzna opowieść Jeannette Kalyty, najbardziej znanej polskiej położnej. Wzruszająca, momentami zabawna, głęboko prawdziwa historia jej życia i pracy. Niezwykły dokument cudu narodzin dziecka i mocny głos w społecznej dyskusji na temat podmiotowości kobiety w czasie porodu. Historie par i matek...

Książka i dla rodziców, i tych, którzy chcą nimi zostać

„Położna. 3550 cudów narodzin” to autobiograficzna opowieść Jeannette Kalyty, najbardziej znanej polskiej położnej. Wzruszająca, momentami zabawna, głęboko prawdziwa historia jej życia i pracy. Niezwykły dokument cudu narodzin dziecka i mocny głos w społecznej dyskusji na temat podmiotowości kobiety w czasie porodu. Historie par i matek rodzących pod opieką Jeannette Kalyty wywołują żywe emocje i skłaniają do refleksji. To książka i dla rodziców, i tych, którzy chcą nimi zostać.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,4226,Polozna

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1277)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6691
allison | 2016-12-21
Przeczytana: 21 grudnia 2016

Książka niewątpliwie jest ciekawa i wartościowa, ale zrobiłam błąd, wybierając audiobooka. Autorka nie sprawdza się jako lektorka, mimo iż bardzo się stara; niestety ma wadę wymowy - zamiast twardych głosek ż i dż słyszymy wciąż szeleszczące sz i cz, a to irytuje. Dlatego obniżyłam ocenę do dobrej.

Do treści nie mam zastrzeżeń. Wręcz przeciwnie - doświadczona położna dzieli się z czytelnikami swoim wieloletnim doświadczeniem, opisując porody, które najbardziej utkwiły jej w pamięci. Opisom tym towarzyszą nieraz dramatyczne chwile, wzruszenia, ale i odrobina humoru.
Dzięki zachowanej chronologii, mamy okazję śledzić, jak na przestrzeni kilku ostatnich dziesięcioleci zmieniało się polskie położnictwo, które jeszcze dwie-trzy dekady temu nie miało nic wspólnego z rodzeniem po ludzku.

Całość napisana jest z wielką pasją i zaangażowaniem. Od razu wyczuwa się, że autorka jest położną z powołania, a swój zawód traktuje jak misję. W przypadku tej profesji to szczególnie ważne....

książek: 456
Dominika | 2014-02-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 lutego 2014

Po książkę zasięgłam,gdyż przeczytałam bardzo interesujący artykuł o Jeannette w Twoim Stylu. Książka opowiada jak przez te lata położnictwo diametralnie w Polsce się zmieniło.Opowiedziała swoje własne porody w jakich strasznych warunkach kobiety musiały rodzić(przywiązywanie nóg skórzanym pasem,krótkie koszulki do rodzenia odsłaniające intymne strefy).Jeannette kocha swój zawód dlatego że podchodzi do niego z miłością i oddaje się mu całkowicie stworzyła kobiecie idealne warunki do rodzenia. Sama jest kobietą więc wiedziała co musi zmienić w Położnictwie.Osoba o pięknym usposobieniu z niesamowitą energią. Książka rewelacyjna,bo prawdziwa i opowiedziana przez życie...

książek: 357
kjakksiazka | 2014-01-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

‘Położna’ to lektura, nie tylko dla przyszłych mam, ale również dla kobiet, które urodziły swoje pierwsze dziecko lata temu. Tkwi w niej magia pokazująca, iż narodziny można przeżyć rodzinnie w pełni bezpieczeństwa, zrozumienia. Historie doprowadzają do łez.

czytaj więcej: http://kjakksiazka.blogspot.com/2014/01/recenzja-jeannette-kalyta-poozna-3550.html

książek: 845
Marta Ginter | 2018-10-28
Przeczytana: 28 października 2018

Jak zobaczyłam tę książkę w bibliotece, to wiedziałam, że muszę ją przeczytać, bo interesuje mnie tematyka medyczna. Bardzo interesująca, fragmentami wzruszająca i także zabawna autobiografia. Parę razy śmiałam się na głos. Pani Jeannnette jest bardzo ciepłą kobietą, ale trochę mnie irytowała wiarą w medycynę alternatywną. Na szczęście te sposoby stosowała tylko na samej sobie, nie na pacjentkach. Pisze ona o wielu osobistych sprawach, ale przede wszystkim o tych zawodowych. Jej ogromne doświadczenie na pewno jest niezwykle cenne dla rodzących matek. Lektura tej książki pokazuje, że poród nie musi być traumatycznych przeżyciem, ale czymś pięknym mimo bólu, że warto do tego wydarzenia dobrze przygotować się. Autorka wiele wniosła w poprawę warunków na salach porodowych. Przyjmowała też dzieci w domach, co świadczy o jej odwadze. Niezwykła nieprzeciętna kobieta, wzór dla wielu położnych.
Zachęcam do lektury.

książek: 2160
Renax | 2018-08-07
Przeczytana: 06 sierpnia 2018

Z wielką chęcią przeczytałam tę książkę, a niejednokrotnie ze wzruszeniem. To piękna książka, jedna z piękniejszych biografii, jakie czytałam. Od dawna chciałam przeczytać tę książkę, bo w tytule było o porodach i o tym, że to autobiografia położnej, a położna to ważna postać w życiu. Ja sama powiedziała w książce, jest tą, która jako pierwsza dotyka dziecka. Autorka opowiada o swojej drodze zawodowej, często pełnej trudności i nawet mobbingu,ale wykonywanej z sercem. Stąd sukces, bo trzeba robić to, do czego ma się talent.
Trzeci, ciekawy aspekt książki to opowieść o polskich szpitalach kiedyś i dziś. O przeprawach i walce o godność, o chorobach systemu. Bardzo ciekawy temat.

książek: 1895
Monka | 2014-04-12
Przeczytana: 12 kwietnia 2014

"Możemy rodzić odważnie. W zgodzie ze swoim ciałem, intuicją, naturą. Jeannette napisała książkę bardzo potrzebna. Piękną, prawdziwą, z serca..." zgadzam się w pełni z tymi słowami Agnieszki Grochowskiej. "Położna 3550 cudów narodzin" to książka pełna emocji, porusza do głębi... Momentami czytając ją uśmiechamy się do siebie, a czasami ukradkiem ocieramy łzy wzruszenia... Zdecydowanie polecam!!!!

książek: 532
Agnieszka Garncarczyk | 2018-11-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 listopada 2018

Cud narodzin, każdy kto go przeżył wie jakie wywołuje emocje. To stan ducha od ogromnej ulgi, bo już po wszystkim przez strach czy podołam po ogromną radość.
To towarzyszy nam rodzicom, ale podobnie czują się także położne, te które najbliżej są matki i dziecka.
Takimi emocjami podzieliła się z czytelnikiem znana z mediów położna,`która swoje doświadczenie przelałą na kartki swoistego pamiętnika. Poznajemy tu wszystkie radości i smutki związane z tym zawodem. Pierwsze doświadczenia i walkę aby kobiety rodziły w ludzkich warunkach.
A wszystko z klasą i subtelnością.

książek: 1136
Ewa | 2014-02-11
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: luty 2014

Poród. Pierwsze skojarzenie ? Nowy człowiek, radość, życie, cud narodzin. Ale i także krew, cierpienie, długie godziny oczekiwania. Niejednokrotnie – negatywne skojarzenia z polską służbą zdrowia, która nie zawsze staje na wysokości zadania, w tak trudnym dla większości z kobiet momencie. Zawsze jednak jest to moment mistyczny, ponieważ oprócz kolejnej, nowej istoty ludzkiej rodzi się także matka. I jest to wspaniałe uczucie, wydawać by się mogło – nie do opisania. A jednak. Jeannette Kalycie się to udało.

O jej książce dowiedziałam się przypadkiem. Podczas wizyty w salonie fryzjerskim wpadł mi w ręce numer pewnej typowo babskiej gazety, w której znalazłam kilkustronicowy wywiad z tą panią. Ze zdjęcia spojrzała na mnie uśmiechnięta dobrodusznie kobieta, której w życiu nie dałabym tylu lat, ile ma na koncie. Przeczytałam jej wypowiedzi, zanotowałam tytuł wydanej przez nią publikacji, i już kolejnego dnia z rana pobiegłam do pobliskiej księgarni. Odłożyłam na bok wszelkie inne,...

książek: 674

Pierwsza Położna RP, albo położna gwiazd , tak czasem określana jest autorka tej książki . W bardzo ciekawy i zajmujący sposób Jeannette opisuje cud narodzin . Każdy przypadek opisany jest osobno , wszystkie naprawdę wzruszające i podniosłe . Pani Kalyta opisuje nie tylko porody i swoją pracę , ale też swoje życie . Opowiada o swoich powiedzmy '' przygodach '' z chorobami i pobytach w szpitalach w roli pacjenta . Oraz o rodzeniu swoich dzieci w warunkach mocno odbiegających od obecnych . Porody w siermiężnych latach 80 - tych , gdzie kobiety były traktowane jak przedmioty , a jak tylko na coś się taka ciężarna skarżyła to dostawała odpowiedź , że cóż to za wymagania , przecież ciąża to nie choroba , jakie znieczulenie ? jakie lepsze warunki ? rodzić i do domu , jak na taśmie w fabryce . Nie jest to obraz pozytywny , chociaż szczery do bólu . Dużo też pisze o swojej szkole , o jej powstawaniu i o miłości do tego wcale nie łatwego zawodu . Najbardziej rozczulił mnie opis tatusia ,...

książek: 1398
Anika | 2014-05-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 19 kwietnia 2014

Kiedy zobaczyłam tą książkę na półce w księgarni w pierwszej chwili zawahałam się czy ją kupić. Jestem w ciąży i oczekuję swojego pierwszego dziecka pomyślałam, że mogą mnie przerazić opisy porodów, bólu itd.. Teraz po jej przeczytaniu polecam wszystkim kobietom!!! W moim obecnym stanie to był bardzo dobry wybór. Jestem spokojna wiem jakiej opieki mogę oczekiwać ze strony personelu szpitala i że czasy kiedy rodziła moja mama już minęły. Teraz kobiety mogą rodzić godnie i nie mają się czego wstydzić. POLECAM !!!

zobacz kolejne z 1267 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd