-
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać333 -
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać24 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać131
forum Oficjalne Akcje i konkursy
[Zakończony] Studenci na barykady - wygraj książkę "Wszystko się spieprzyło, ale chyba będzie lepiej"
Ruchy kontestacyjne lat 60. powstawały na uniwersytetach. Sprzeciw wobec reguł rządzących światem i polityką, protesty - sprzyjał temu intelektualny ferment w studenckich campusach. A gdzie dziś rodzą się rewolucje? Czekamy na teksty o objętości do 1500 znaków ze spacjami.
Nagrody
Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają po egzemplarzu książki.
Wszystko się spieprzyło, ale chyba będzie lepiej
Autor : Richard Farina
Regulamin
- Konkurs trwa od 24 do 30 czerwca włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce.
- Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
- Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
- Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
- Dane adresowe zostaną wykorzystane przez serwis lubimyczytać.pl i Wydawnictwo Officyna.
- Adres zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
odpowiedzi [66]
dzięki i serdeczne gratulacje :)
dzięki i serdeczne gratulacje :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamGratulacje dla wszystkich Wyróżnionych, a szczególnie dla Shani :)
Gratulacje dla wszystkich Wyróżnionych, a szczególnie dla Shani :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZdaje się, że też mam powody do zadowolenia. Dziękuję i pozdrawiam.
Zdaje się, że też mam powody do zadowolenia. Dziękuję i pozdrawiam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJak cudownie!Bardzo jestem ciekawa tej książki więc przesyłam podziękowania i pozdrowienia!
Jak cudownie!Bardzo jestem ciekawa tej książki więc przesyłam podziękowania i pozdrowienia!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Nagrody otrzymują:
Karo
Miłosz
explorerka
Paweł
Shani
Gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się osobiście.
Nagrody otrzymują:
Karo
Miłosz
explorerka
Paweł
Shani
Gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się osobiście.
Konkurs zakończony. Laureatów ogłosimy w piątek.
Konkurs zakończony. Laureatów ogłosimy w piątek.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamRewolucja rodzi się w świadomościach młodych ludzi, w nasze czasy często miejscem takim jest internet, gdzie możemy wypowiedzieć się i zorganizować lub tak jak dawniej na uniwersytetach, w pracy, wszędzie gdzie są ludzie... Później wszystkie pomysły na zmiany wprowadzają w ruch lawinę, która zmienia świadomość mieszkańców wyprowadzając ich na ulicy, żeby dobić się tego czego oni pragną. Rewolucja rodzi się tam gdzie najmniej się tego możemy spodziewać albo tam gdzie przyszedł czas na zmiany. Miejsce dla rewolucyjnej idei nie ma znaczenia. Ważna pozostaje świadomość zmian...
Rewolucja rodzi się w świadomościach młodych ludzi, w nasze czasy często miejscem takim jest internet, gdzie możemy wypowiedzieć się i zorganizować lub tak jak dawniej na uniwersytetach, w pracy, wszędzie gdzie są ludzie... Później wszystkie pomysły na zmiany wprowadzają w ruch lawinę, która zmienia świadomość mieszkańców wyprowadzając ich na ulicy, żeby dobić się tego...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNarodziny współczesnych rewolucji raczej obywają się bez gwałtownych skurczów porodowych, krwi i obezwładniającego bólu. Dziś mamy raczej do czynienia ze stopniowym przepoczwarzaniem się idei. Zasiane nasionko kiełkuje i stopniowo przynosi swój plon. Wśród nas jest coraz mniej straceńców gotowych rzucić wygodne kanapy, pełne lodówki i zdobycze cywilizacji w drodze na surowe barykady. Co nie znaczy, że nie zmieniamy jutra! Tak naprawdę codziennie kształtujemy przyszłość - podejmujemy decyzje konsumenckie, swoją pracą podnosimy PKB, wyrażamy opinie w internecie. Dzięki temu, następuje metamorfoza jutra i z brzydkich kokonów niewyraźnych pomysłów powstają piękne motyle górnolotnych idei!
Narodziny współczesnych rewolucji raczej obywają się bez gwałtownych skurczów porodowych, krwi i obezwładniającego bólu. Dziś mamy raczej do czynienia ze stopniowym przepoczwarzaniem się idei. Zasiane nasionko kiełkuje i stopniowo przynosi swój plon. Wśród nas jest coraz mniej straceńców gotowych rzucić wygodne kanapy, pełne lodówki i zdobycze cywilizacji w drodze na surowe...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejZ beznadziei, pustych kieszeni i niezgody na niesprawiedliwość, rodzą się dziś, jak i kiedyś, rewolucje. Tam, gdzie pojedynczy człowiek przestaje się liczyć wobec potęgi ekonomii czy ideologii. Tam, gdzie nie ma szans na zmianę, gdzie wszelkie próby poprawy swojego losu sczezły na niczym. Tam narasta frustracja. Pęcznieje w ludziach coraz bardziej, aż osiąga stopień niemożliwy do uniesienia. Wtedy, nagle pojawia się mały płomień gniewu – pomysł by skończyć z tym co było, raz na zawsze. Pomysł ten poprzez Internet i sieci społecznościowe dociera nieśmiało w różne zakątki kraju czy świata, by rozpalić serca i umysły gotowych do działania sfrustrowanych ludzi. Po niedługim czasie ogień zalewa place okrzykami: Basta! Dość! Czas na NOWE! Jak to się dzieje, że ten mały ogarek z taką łatwością rozpala tyle głów? Niesie on w sobie prosty i jasny dla każdego sposób działania, niewymagający myślenia – ot, wystarczy wyjść z domu i być razem z innymi. Płomyk ten daje nadzieję, że we wspólnocie nie będziemy sami z naszymi kłopotami, że frustracja nie będzie nam tak ciążyć, że nasze problemy, choć przecież każdy ma inny, da się wszystkie rozwiązać tą jedną decyzją – RAZEM. Jakże gorzka jest nauka, jaką niesie historia. Rewolucje rzadko kiedy rozwiązują problemy, w najlepszym wypadku stwarzają nowe.
Z beznadziei, pustych kieszeni i niezgody na niesprawiedliwość, rodzą się dziś, jak i kiedyś, rewolucje. Tam, gdzie pojedynczy człowiek przestaje się liczyć wobec potęgi ekonomii czy ideologii. Tam, gdzie nie ma szans na zmianę, gdzie wszelkie próby poprawy swojego losu sczezły na niczym. Tam narasta frustracja. Pęcznieje w ludziach coraz bardziej, aż osiąga stopień...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejRewolucje rodzą się wszędzie. Kiedy przemierzamy ulice na ścianach budynków widnieją napisy, często wulgarne, które są przejawem rewolucji, a ta z kolei nie musi być dobra. Rewolucje rodzą się także w muzyce. Najczęściej w rapie, hip-hopie. Przyjęło się, że jest to muzyka dresiarzy, blokersów czy jak inaczej nazwać grupy często kojarzone z przestępstwami, wandalizmem, choć jest to jeden z wielu stereotypów. Młodzież wyraża poprzez rymy swoje zdanie, poglądy, chce poruszyć innych, szuka poparcia. Rewolucje tworzą się także w rządzie, mniej lub bardziej korzystne dla obywateli. Rewolucje tworzą się w literaturze. Bo czy komuś sto lat wcześniej przeszło przez myśl, że powstanie taka książka jak „50 twarzy Grey’a”? Do rewolucji dochodzi także w modzie i poglądzie na świat. Kto by pomyślał że sukienka z papieru toaletowego nadaje się na wybieg, albo że Eurowizję może wygrać mężczyzna w sukience (chociaż bardziej przypomina kobietę z brodą). Praktycznie w każdej dziedzinie naszego życia dochodzi do rewolucji. Każdy nowy dzień przynosi zmiany, niestety nie urodził się jeszcze taki co by każdemu dogodził.
Rewolucje rodzą się wszędzie. Kiedy przemierzamy ulice na ścianach budynków widnieją napisy, często wulgarne, które są przejawem rewolucji, a ta z kolei nie musi być dobra. Rewolucje rodzą się także w muzyce. Najczęściej w rapie, hip-hopie. Przyjęło się, że jest to muzyka dresiarzy, blokersów czy jak inaczej nazwać grupy często kojarzone z przestępstwami, wandalizmem, choć...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Rewolucje rodzą się dziś przede wszystkim u umysłach ludzi, jednak dzieją się ona na te właściwe, które są niezbędne do godziwego życia, co uzyskania wolności, a także te, które wynikają głównie z nudy i nadmiaru wolnego czasu - z kaprysu.
Nie jest trudno być w dzisiejszych czasach rewolucjonistą. Wybitnym jednak osiągnięciem jest stać się Rewolucjonistą, który ma odwagę przeciwstawić się całemu silnemu światu, rządzącego przez najważniejsze głowy, dla których zwykły człowiek niewiele znaczy. Być Rewolucjonistą to wyzwanie i sposób na życie. To określony sposób na życie i walkę z przeciwnościami.
Rewolucje rodzą się dziś przede wszystkim u umysłach ludzi, jednak dzieją się ona na te właściwe, które są niezbędne do godziwego życia, co uzyskania wolności, a także te, które wynikają głównie z nudy i nadmiaru wolnego czasu - z kaprysu.
Nie jest trudno być w dzisiejszych czasach rewolucjonistą. Wybitnym jednak osiągnięciem jest stać się Rewolucjonistą, który ma odwagę...
Dziś rewolucje nie budzą się pośród gwaru gawiedzi. Nie rodzą się w rytmie marszu żołnierskiego ani przy salwach armatnich.
Rewolucje rodzą się tutaj, w sercu.
To w sercu, w miejscu, gdzie była ufność i nadzieja, rodzi się desperacja i rozpacz.
To tam pierwszy raz chwycisz za broń i pierwszy raz zabijesz.
Rewolucja rodzi się dziś w zbuntowanych, rozpieszczonych sercach.
Dziś rewolucje nie budzą się pośród gwaru gawiedzi. Nie rodzą się w rytmie marszu żołnierskiego ani przy salwach armatnich.
Rewolucje rodzą się tutaj, w sercu.
To w sercu, w miejscu, gdzie była ufność i nadzieja, rodzi się desperacja i rozpacz.
To tam pierwszy raz chwycisz za broń i pierwszy raz zabijesz.
Rewolucja rodzi się dziś w zbuntowanych, rozpieszczonych sercach.
Rewolucja rodzi się w przydrożnym rowie z matki kur*y i ojca prostaka, których wysoko uspołecznione grupy wyrzuciły poza swój nawias.
Rodzi się w cieniu rąk skrzyżowanych nad głową jak kraty. Rodzi się w cieniu wielkich łap, wyszarpujących sobie nawzajem potężne kawały czegokolwiek, byleby do własnej kieszeni. Rodzi się w cieniu goleni miażdżących serce i ducha w kolejkach po promocyjne bony reklamowanego szczęścia.
Rodzi się w smrodzie wyziewów nowych myśli, w których czuć jeszcze niestrawione idee z przedwczoraj.
Rodzi się z wypaczonym sumieniem, albo bez sumienia i dojrzewa bez klosza, z bezimienną twarzą wystawioną zadziornie prosto w słońce. Z twarzą, na której na zawsze odcisnęło się piętno – cień kraty, poza którą istnieje „lepszy świat”, ale całego życia nie wystarczy, żeby tam dotrzeć.
Dojrzała w Dziś Rewolucja zakleja sobie usta, żeby nie krzyczeć. XXI wiek nie sprzyja krzykom. Echo niknie w miękkich ścianach, puchowych dywanach , a to co trafi do jakiejś komórki w mózgu i zachce zaaplikować się sercu, szybko zostaje naświetlone wizją gorszego jutra, zamiast „jako tako pewnego dziś”.
Dojrzała w Dziś Rewolucja farbuje sobie włosy na blond, zakłada obcisłe spodnie i buty na wysokim obcasie, i w okularach przeciwsłonecznych idzie nad przydrożny rów – dziedzictwo ojca i matki, żeby historia znów przez to miejsce mogła przetoczyć się kołem.
Rewolucja rodzi się w przydrożnym rowie z matki kur*y i ojca prostaka, których wysoko uspołecznione grupy wyrzuciły poza swój nawias.
Rodzi się w cieniu rąk skrzyżowanych nad głową jak kraty. Rodzi się w cieniu wielkich łap, wyszarpujących sobie nawzajem potężne kawały czegokolwiek, byleby do własnej kieszeni. Rodzi się w cieniu goleni miażdżących serce i ducha w...
Rewolucje rodzą się przede wszystkim w ludziach. W ich sercach i umysłach. W sercach, które tęsknią za szczęściem i pragną zmian na lepsze. W sercach, które buntują się przeciwko otaczającej je beznadziei i szarości. To serca są przyczyną naszych osobistych rewolucji. Tych, które zapewne nikogo nie obchodzą, ale dla nas stanowią środek do wymarzonego celu: szczęścia. To właśnie serce sprawia, że pewnego dnia, zatrzymujemy na chwile swoje życia i mówimy: Dość! Dość pracy, której nienawidzę, dość ludzi, których nie lubię, dość wymuszonych uśmiechów i nieszczerych życzeń. Serce jest tym, który przeprowadza rewolucje wewnątrz człowieka.
Rozum jest tym, który przeprowadza ją w całym społeczeństwie. Sprawia, że w pewnej chwili, zupełnie niespodziewanie w wielu ludzkich umysłach pojawia się myśl: Dlaczego musimy tak żyć? Dlaczego musimy wciąż się martwić, przejmować i z niepokojem patrzeć w przyszłość? Dlaczego nie może być lepiej? To właśnie te natrętne myśli, rozpalają w ludziach iskrę, która bardzo szybko może przerodzić się w niegasnący płomień. Rozpalają w nich ideę, w którą wierzą i o którą chcą walczyć. „A idee są kuloodporne”.
Właśnie tak rodzą się rewolucje.
Rewolucje rodzą się przede wszystkim w ludziach. W ich sercach i umysłach. W sercach, które tęsknią za szczęściem i pragną zmian na lepsze. W sercach, które buntują się przeciwko otaczającej je beznadziei i szarości. To serca są przyczyną naszych osobistych rewolucji. Tych, które zapewne nikogo nie obchodzą, ale dla nas stanowią środek do wymarzonego celu: szczęścia. To...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejCzytałam ostatnio o pewnej nastolatce mieszkającej w Ameryce, która za pomocą Internetu rozpoczęła rewolucje w jednym z krajów arabskich, która z resztą do dziś idzie jej bardzo dobrze. Dlatego uważam, że w obecnych czasach sprzymierzeńcem rozpoczęcia rewolucji jest wirtualny świat, a w szczególności portale społecznościowe. To właśnie na nich ludzie wyrażają sprzeciw wobec reguł rządzących światem i polityki oraz łączą się z ludźmi o tych samych poglądach.
Czytałam ostatnio o pewnej nastolatce mieszkającej w Ameryce, która za pomocą Internetu rozpoczęła rewolucje w jednym z krajów arabskich, która z resztą do dziś idzie jej bardzo dobrze. Dlatego uważam, że w obecnych czasach sprzymierzeńcem rozpoczęcia rewolucji jest wirtualny świat, a w szczególności portale społecznościowe. To właśnie na nich ludzie wyrażają sprzeciw wobec...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Rewolucja, przy wysokim poziomie zdeterminowania, wybucha w bardzo krótkim czasie, zdecydowanie krótszym aniżeli wymyślenie dla niej ideologii i znalezienia jej wyznawców. I to nie rewolucja zachodzi w głowie, to jej zalążek zakorzenia się wraz ze znalezieniem dla siebie wymarzonej filozofii, której gotowi jesteśmy poświęcić życie.
Filozofia ta najpewniej zaczerpnięta jest nie tylko z praktykowanych idei. Mają na nią również wpływ tak małostkowe kwestie jak status społeczny czy towarzyski. Skusiłabym się o stwierdzenie, że to najczęściej wśród buntowników, samotników i indywidualistów rodzą się myśli, sprzeciwiające się aktualnemu, czasami nawet na skalę światową, porządkowi.
Niemniej, nie ulega wątpliwości, że istoty pragnące zmienić rzeczywistość z pomocą tak drastycznych środków jak rewolucja, cierpią na różnorodne wady psychiczne. To one najpewniej zapewniają rewolucjoniście, nieustannie płynącą, adrenalinę, która tak radykalnie podburza ich zmysły.
"Rewolucja współczesna mniema, że jest początkiem nowego świata, gdy uznać ją można jedynie za kontrowersyjny wynik świata dawnego." Albert Camus
Rewolucja, przy wysokim poziomie zdeterminowania, wybucha w bardzo krótkim czasie, zdecydowanie krótszym aniżeli wymyślenie dla niej ideologii i znalezienia jej wyznawców. I to nie rewolucja zachodzi w głowie, to jej zalążek zakorzenia się wraz ze znalezieniem dla siebie wymarzonej filozofii, której gotowi jesteśmy poświęcić życie.
Filozofia ta najpewniej zaczerpnięta jest...
Rewolucja, paradoksalnie, rodzi się tam, gdzie jest silne poczucie indywidualizmu i wolności. Dlaczego jest to paradoksalne? Ponieważ rewolucja kojarzy się nam ze zbiorowością, ze wspólnym działaniem i dążeniem do określonego celu. Owszem, jednak, aby rewolucja się wydarzyła potrzebna jest silna, charyzmatyczna postać, która poprowadzi za sobą innych. Dziś o takie jednostki jest coraz trudniej, ludzie są coraz bardziej apatyczni, zbiorowo potrafią jedynie narzekać na otaczającą ich rzeczywistość, rewolucji starają się dokonać głównie przy pomocy Internetu, a to dlatego, że tu mogą być anonimowi - każdy może głosić śmiałe postulaty, ale przed szereg nikt wychodzić nie musi. Jednak, nie tylko w naszej kulturze jest to widoczne. Gdy mowa o rewolucjach, a właściwie ich braku, bardzo często przytaczany jest przykład Korei Północnej. Cały świat głowi się - jak to możliwe, że tam wciąż nie doszło do rewolucji, że ludzie jeszcze nie sprzeciwili się reżimowi - choćby miało to wydarzyć się za cenę życia. A tam po prostu nie ma kto rewolucji zacząć. Każda inność, indywidualność i charyzma są zduszane już we wczesnym dzieciństwie. Wszyscy mają wyglądać i myśleć podobnie. W rezultacie, w takim społeczeństwie brakuje silnego charakteru, który jako pierwszy by wstał i powiedział głośne „Nie”. A jak powiedział kiedyś Edward Abramowski: "Jedyne zadanie rewolucji spoczywa w rewolucji duszy człowieka."
Rewolucja, paradoksalnie, rodzi się tam, gdzie jest silne poczucie indywidualizmu i wolności. Dlaczego jest to paradoksalne? Ponieważ rewolucja kojarzy się nam ze zbiorowością, ze wspólnym działaniem i dążeniem do określonego celu. Owszem, jednak, aby rewolucja się wydarzyła potrzebna jest silna, charyzmatyczna postać, która poprowadzi za sobą innych. Dziś o takie jednostki...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejw ludzkim sercu
w ludzkim sercu
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamRewolucja trwa – raz puszczona w ruch nie może się zatrzymać. To potężne koło zamachowe, które co jakiś czas daje o sobie znać. Hegel nie miał racji: historia nie ma nic wspólnego z postępem, dzieje to nieustanna, samonakręcająca się apokalipsa, niczym w filmie Coppoli. Rewolucja przybiera najróżniejsze formy i rozmiary. Dziś do głosu w niemal całej Europie dochodzą ugrupowania skrajnej prawicy, którymi się nas straszy i szumnie obwołuje rewolucją. A co słychać pod równikiem? Biedne południe nigdy nie zerwało z walką, tam siłę i powtarzalność rewolucji widać najlepiej, oto dzieci uzbrojone w rewolwery włóczą się po ulicach. Afryka, Ameryka Południowa... Stratyfikacja społeczna postępuje, demokracja i wolność to tylko puste hasła, które w pewnych warunkach w ogóle się nie sprawdzają. W Brazylii w najlepsze trwa święto futbolu, ale tego, co dzieje się na ulicach brazylijskich miast i w slumsach, media już pokazać nie chcą. Co do uniwersytetów – kiedyś były wylęgarnią radykalnych myśli i postępowych idei. Dziś zarówno studenci jak i wykładowcy są zbyt zgnuśniali, zbyt rozchełstani intelektualnie. Wszyscy stajemy się ofiarami konformizmu, przykry fakt. Najwspanialsza rewolucja, jakiej może dokonać człowiek, to ta jednostkowa, wewnętrzna, przewartościowanie swojego życia, rewolucja serca i rozumu, sumienia i umysłu. Nic nie powinno być w stanie zagłuszyć radykalnych namiętności. I pamiętajcie: rewolucja nie podlega reklamacji.
Rewolucja trwa – raz puszczona w ruch nie może się zatrzymać. To potężne koło zamachowe, które co jakiś czas daje o sobie znać. Hegel nie miał racji: historia nie ma nic wspólnego z postępem, dzieje to nieustanna, samonakręcająca się apokalipsa, niczym w filmie Coppoli. Rewolucja przybiera najróżniejsze formy i rozmiary. Dziś do głosu w niemal całej Europie dochodzą...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejWspółczesne rewolucje? Och, to proste. Najpierw rodzi się pomysł. W czyjejś głowie. To taka myśl jak strzał - zróbmy rewolucję, bo chcę wolnego kraju, lepszego życia, bo chcę, bo chcę. Popularne w dzisiejszym świecie blogi - o napiszę sobie o swojej własnej rewolucji, o kalkulacji działań. Ktoś podchwyci temat, rozszerzy kręgi odbiorców. Pójdzie to w świat i się zacznie. Najważniejszy jest pomysł, nie może to być tak jak śpiewała Marysia Sadowska "gdzie jest moja rewolucja, czy mam czekać z nią do jutra". Chcesz coś zmienić, nuć sobie Mental Revolution zespołu Indios Bravos ;)
Współczesne rewolucje? Och, to proste. Najpierw rodzi się pomysł. W czyjejś głowie. To taka myśl jak strzał - zróbmy rewolucję, bo chcę wolnego kraju, lepszego życia, bo chcę, bo chcę. Popularne w dzisiejszym świecie blogi - o napiszę sobie o swojej własnej rewolucji, o kalkulacji działań. Ktoś podchwyci temat, rozszerzy kręgi odbiorców. Pójdzie to w świat i się zacznie....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejRewolucje rodzą się w nas samych. W różnych ludziach i dla różnych celów. Rewolucja nie objawia się bowiem w barykadach, ale w radykalnej zmianie sposobu myślenia i patrzenia na świat. Bez tego każda zmiana będzie tylko zmianą pozorną, a w rzeczywistości wszystko pozostanie takie samo jak przedtem.
Rewolucje rodzą się w nas samych. W różnych ludziach i dla różnych celów. Rewolucja nie objawia się bowiem w barykadach, ale w radykalnej zmianie sposobu myślenia i patrzenia na świat. Bez tego każda zmiana będzie tylko zmianą pozorną, a w rzeczywistości wszystko pozostanie takie samo jak przedtem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamRewolucje są, były i będą zawsze tam, gdzie jest człowiek myślący. Tam, gdzie pojawia się myśl, idea, wizja, dochodzi do jakiejkolwiek kreatywnej czynności czy też zmiany, zachodzi rewolucja. Nie zawsze je po prostu dostrzegamy, ale rewolucje, małe czy duże, trwają ciągle i wszędzie.
Rewolucje są, były i będą zawsze tam, gdzie jest człowiek myślący. Tam, gdzie pojawia się myśl, idea, wizja, dochodzi do jakiejkolwiek kreatywnej czynności czy też zmiany, zachodzi rewolucja. Nie zawsze je po prostu dostrzegamy, ale rewolucje, małe czy duże, trwają ciągle i wszędzie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Do wszystkiego można przywyknąć, do wszystkiego można się przyzwyczaić - chciałoby się czasem powiedzieć, patrząc na stan dzisiejszego świata. Dobrze jest, oczywiście, pojęciem względnym - rozumie człowiek wpatrzony w ekran telewizora, ze sprzeciwem rodzącym się pod skórą.
- Mogłoby być lepiej - myśli, widząc jak dziewczyna, wciąż dziecko, zostaje postrzelona za walkę o prawa kobiet. - Równość i bezpieczeństwo mogłyby być na przykład oczywistością.
- Ale - myśli, patrząc na zwykłych ludzi, w garnkach na głowach z braku hełmów, walczących na ulicach o wolność słowa i wyboru - przecież mogłoby być gorzej. Ludzie mogliby zatracić tę podstawową potrzebę buntu i wyrażania własnego zdania.
Nieważne, czy mówimy o rewolucji jak z powieści Hugo: z barykadą, czerwonym proporcem i krwią na ulicach, czy o codziennych, małych buntach i rewolucjach. Niezmiennie źródłem buntu jest umysł człowieka i chęć zmiany zastanego świata na lepsze. To, że zdarza się to głównie ludziom młodym jest naturalną konsekwencją tego wieku, gdy przekonanie o własnych możliwościach i tym, że świat może być lepszy nie zostało jeszcze zniszczone przez szarą codzienność. Świat potrzebuje ludzi, którzy potrafią podnieść głowę i powiedzieć "nie" i pociągnąć za sobą innych.
Do wszystkiego można przywyknąć, do wszystkiego można się przyzwyczaić - chciałoby się czasem powiedzieć, patrząc na stan dzisiejszego świata. Dobrze jest, oczywiście, pojęciem względnym - rozumie człowiek wpatrzony w ekran telewizora, ze sprzeciwem rodzącym się pod skórą.
- Mogłoby być lepiej - myśli, widząc jak dziewczyna, wciąż dziecko, zostaje postrzelona za walkę o...
Rewolucję tworzą się w nienawiść
Rewolucję tworzą się w nienawiść
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamRewolucje tworzą się w umysłach i sercach ludzi, którzy mają ODWAGĘ powiedzieć rządzącym: DOŚĆ! Pragną coś zmienić i mimo, iż w trakcie rewolucji, a w konsekwencji zamieszek mogą stracić zdrowie, a nawet życie, nie boją się. Wciąż tli się nadzieja na lepsze jutro. Niektórzy takich ludzi nazywają głupcami, dla innych są bohaterami, dla siebie samych są współbraćmi i siostrami walczącymi razem o wspólne dobro. Może i trąci to patosem, ale przynajmniej coś robią, nie siedzą przed telewizorem i nie narzekają, nie zostawiają w internecie komentarzy co to by nie zrobili...Działają, a nawet jeśli przegrają, mają świadomość, że próbowali.
Rewolucje tworzą się w umysłach i sercach ludzi, którzy mają ODWAGĘ powiedzieć rządzącym: DOŚĆ! Pragną coś zmienić i mimo, iż w trakcie rewolucji, a w konsekwencji zamieszek mogą stracić zdrowie, a nawet życie, nie boją się. Wciąż tli się nadzieja na lepsze jutro. Niektórzy takich ludzi nazywają głupcami, dla innych są bohaterami, dla siebie samych są współbraćmi i...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejW dzisiejszych czasach każdy ma dostęp do mediów masowego przekazu i głównie w nich skrzykują się ludzie. W internecie jest wiele stron, forów, portali społecznościowych, itd. gdzie informacje się roznoszą raz dwa. Wystarczy, że jedna osoba zaznaczy, że weźmie udział w jakimś wydarzeniu i już wszyscy znajomi o nim wiedzą i tak wiedza się rozprzestrzenia. Do tego informacje na stronach i forach informują kolejne osoby które powiadamiają swoich znajomych. W taki sposób można raz dwa dotrzeć do kilku tysięcy osób, więc ten sposób jest obecnie chyba najbardziej wykorzystywany aby sprzeciwić się panującym zasadą lub ludziom. A gdy już dojdzie do manifestacji, to wtedy już niewielki krok aby przerodziło się to wszystko w rewolucję, ponieważ władza często chce rozgonić protestujących, a to prowadzi do jeszcze większej nienawiści.
W dzisiejszych czasach każdy ma dostęp do mediów masowego przekazu i głównie w nich skrzykują się ludzie. W internecie jest wiele stron, forów, portali społecznościowych, itd. gdzie informacje się roznoszą raz dwa. Wystarczy, że jedna osoba zaznaczy, że weźmie udział w jakimś wydarzeniu i już wszyscy znajomi o nim wiedzą i tak wiedza się rozprzestrzenia. Do tego informacje...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejWe współczesnym świecie rewolucje i im podobne rodzą się wszędzie tam, gdzie znajdzie się kilku patriotów walczących o dobro dla ogółu. Wystarczy wrócić pamięcią do początków zamieszek a i wojny na Ukrainie, gdzie na Majdanie najpierw zbierały się tylko garście pragnących wolności. Nieco mniejsze, ale równie waleczne grupy spotykamy dziś przed głównymi budynkami większych polskich miast, gdzie polscy patrioci walczą z obłudnym i sprzedajnym rządem. Każda rewolucja rodzi się w ludzkich umysłach i za pomocą rozmaitych środków przekazu, niczym impuls zostaje rozsiana po innych umysłach. Ludzie o wspólnych myśleniu, walczących o te same idee, łączą się i otwarcie walczą o ogół, nie o samych siebie.
We współczesnym świecie rewolucje i im podobne rodzą się wszędzie tam, gdzie znajdzie się kilku patriotów walczących o dobro dla ogółu. Wystarczy wrócić pamięcią do początków zamieszek a i wojny na Ukrainie, gdzie na Majdanie najpierw zbierały się tylko garście pragnących wolności. Nieco mniejsze, ale równie waleczne grupy spotykamy dziś przed głównymi budynkami większych...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejRewolucje rodzą się ze sprzeciwu. "Nie zgadzam" - ta pierwsza myśl zaświta w umyśle buntownika, ściskającego w geście niezgody pięść, przygryzającego wargę, trzymającego w ręce garść piasku, a w myślach wypuszczającego z niej popiół z przyszłego pogorzeliska. Niezgoda dotyczy rządów niesprawiedliwych, korupcyjnych, tajnie zawierających układy i kupczących ponad głowami w ich mniemaniu malutkich, dotyczy despotyzmu i nędzy, pogardzania drugim człowiekiem i kłamstw przebranych za prawdę. Nędza, głód, a może tylko prawie niewidzialne bariery, nietolerancja, przemoc języka, jak babie lato ledwie muskające czoło podniesione do góry? Wystarczy iskra, by wybuchł pożar, wystarczy kilka głosów wstydliwie przyłapanych, wyjętych z ust pełnych przekleństw i smakujących comber z królika. Czasem trzeba na ulicy czołgów, by ludzie zrozumieli, że mają rację, czasem trzeba dać się zabić, gdy snajper strzela w imię status quo, czasem wymienić paszporty na nowe w nadziei na lepsze. Gorzej, jak z rewolucji robi się ideologię, gdy juche pozornie walcząc z imperializmem zamyka swoje dzieci w obozach koncentracyjnych i powoli, systematycznie udowadnia, że siła ma rację, a historię piszą zwycięzcy. Jednak nie da się zabić wszystkich, przeprogramować i ustawić jak klocki. W końcu coś pęknie, coś zaiskrzy, obudzi się myśl, małe dziecko przejrzy na oczy i zapyta "dlaczego?". Tak rodzą się rewolucje, które nie lubią kłamstw. Tych nigdy więcej.
Rewolucje rodzą się ze sprzeciwu. "Nie zgadzam" - ta pierwsza myśl zaświta w umyśle buntownika, ściskającego w geście niezgody pięść, przygryzającego wargę, trzymającego w ręce garść piasku, a w myślach wypuszczającego z niej popiół z przyszłego pogorzeliska. Niezgoda dotyczy rządów niesprawiedliwych, korupcyjnych, tajnie zawierających układy i kupczących ponad głowami w...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejRewolucje ciągle dziś przebiegają z większym lub mniejszym echem. Rewolucje nie muszą być ogromne, pochłaniać masę istnień, ani być na pierwszych stronach gazet. Często takie małe, jednostronne rewolucje w domu, w miłości czy w przyjaźni są niezmiernie ważne i wpływają na przyszłość pewnej jednostki. Każdy z nas pewnie rozpoczął w swoim życiu domową rewolucje, kiedy warunki stawiane mu przez rodzicieli stały się dla niego zbyt uciążliwe. Rewolucja taka mogła skończyć się sukcesem lub klęską, którą my, młodzi buntownicy przeżywaliśmy z ogromnym rozczarowaniem i rozgoryczeniem. Rewolucje, które dotyczą nas w miłości możemy wzniecić sami lub możemy oczekiwać ich od ukochanej osoby. Czasami takie rewolucje przynoszą rozwiązania dawno dręczących nas problemów, czasami to one sprawiają, że tych problemów jest więcej. Każda rewolucja rodzi się najpierw w człowieku i powoli dojrzewa, by w końcu człowiek zebrał w sobie tyle odwagi, by ją wprowadzić w życie, nie ważne, czy jest ona mała czy duża.
Rewolucje ciągle dziś przebiegają z większym lub mniejszym echem. Rewolucje nie muszą być ogromne, pochłaniać masę istnień, ani być na pierwszych stronach gazet. Często takie małe, jednostronne rewolucje w domu, w miłości czy w przyjaźni są niezmiernie ważne i wpływają na przyszłość pewnej jednostki. Każdy z nas pewnie rozpoczął w swoim życiu domową rewolucje, kiedy...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Rewolucja to odpowiedź człowieka na stan, w którym nagięte zostały wszystkie granice, w którym zaczyna czuć, że nie ma tożsamości. Rewolucja rodzi się na styku serca i umysłu - to chyba jeden z nielicznych momentów, kiedy jedno z drugim idzie w parze. Bez umysłu serce nie wyszłoby poza siebie, nie narzuciłoby aktywności, a sam umysł to jest dobry do prowadzenia wojny, ale nie rewolucji. Serce da napęd, rozum go wykorzysta.
To absurdalna chwila, kiedy rzeczywiście człowiek może czuć swoją integralność, poczucie wspólnoty z innymi - w sytuacji prawdziwego zagrożenia. To już nie jest wołanie o pomoc, to nie bezradność, tylko przejaw wewnętrznej mocy, wewnętrzny żar, obraz tego, co może człowiek, gdy umysł i serce współpracują.
Rewolucja to odpowiedź człowieka na stan, w którym nagięte zostały wszystkie granice, w którym zaczyna czuć, że nie ma tożsamości. Rewolucja rodzi się na styku serca i umysłu - to chyba jeden z nielicznych momentów, kiedy jedno z drugim idzie w parze. Bez umysłu serce nie wyszłoby poza siebie, nie narzuciłoby aktywności, a sam umysł to jest dobry do prowadzenia wojny, ale...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej