Opinie użytkownika
Wierna zasadzie, by długie książki podsumowywać krótko, przekazuję kilka słów nad temat ich wielu postawionych w „O”: powieść swoiście fikuśna, niewątpliwie skrzy inteligencją, dowcipem, jedna anegdota wyprzedza drugą i nie sposób spamiętać wszystkich przesadnych ekscentryczności (przykładowo: dopiero po skończonej lekturze z własnych zapisków przywołałam tę o chałupniczo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAnomalia w tytule i w treści, a w rzeczywistości dowód na to, że gdy wyjmie się głowę z tradycyjnej szkoły francuskiego pisania, czyli inaczej z le d u p y – excusez-moi, powstanie dynamiczna, przystępna czytanka z rebusem, na kartach której spotkają się i Stephen Colbert, i Romain Gary – którego wspomnieć muszę, bo jego odgrzebanie z pawlacza historii przewidziałam...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak żywe mogą być martwe szczątki. Na przykładzie powieści Iidy Turpeinen da się stwierdzić, że wystarczająco, by na ich podstawie dokonać osiągnięcia na wielu płaszczyznach. Formalnej, ponieważ mieści się tu książka popularno-naukowa, podróżnicza (Alaska, Wyspy Beringa!, odrobina Rosji), przyrodnicza, kronikarska (?), historyczna z akcentem na przywołanie z mroków...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMogłabym tu zrecyklować, bezwstydnie sparafrazować własne słowa postawione przy okazji „Wojny z pięknem”: „Bardzo deprymująca lektura dla kogoś, kto tak jak ja poznał Szwecję przede wszystkim ze strony wiejskiej i sielskiej”, i na tym zakończyć. Odrobinę refleksyjnie dodam jednak – czytaniu „Matki…” towarzyszą rozczarowanie, frustracja, liczne pytania: czy tak ma zostać....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Puste, bo się z nich wychodzi ku końcowi, ku utracie. Zbiera się w nich lub znosi rzeczy z innych, by minimalnie zawładnąć przestrzenią.
Każdy z domów-opowiadań niepokojący, flirtujący z poczuciem normalności, nawet moralności (MAJTKI). Budowa misterna, zaprojektowana z kunsztem, jednak bardzo budżetowa pod kątem użytych środków. Schweblin wspaniale potrafi...
Najbardziej bezpośrednio wśród wszystkich swoich powieści Jane nadaje o kondycji swojej heroiny, jej statusie społecznym i tym, jak brak zamążpójścia wpływał na jej stan psychiczny (źle, to były mroczne czasy). Sporo dostaje się też ojcu, człowiekowi próżnemu i marnemu. Zgodnie z obraną konwencją, w samym dialogu dzieje się dużo, całkiem odwrotnie niż w wydarzeniach. To...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ „Rzeczy, których nie wyrzucił” pamiętam, że matka Wichy regularnie do „Emmy” powracała. Potrzebę rozumiem, choć nie w pełni podzielam. Na tym etapie czytania dokonań Jane wiem, że koneserką nie zostanę, niemniej to chyba jej najbardziej ożywcze dokonanie, głównie przez bogate intryganctwo i rozbuchane dziewczyństwo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Zamek…” musiał zakiełkować, by „Kwiaty na poddaszu” mogły wyrosnąć, nawet jeśli w porównaniu do tego pierwszego są w sumie marnymi badylami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNieoczekiwany zachwyt. Gdyby nie szpetne okładki kolejnych wydań, może trafiłabym do „Domu…” wcześniej, a tak włóczyłam się, nie wiedząc, że zawiera to, za czym przepadam najbardziej: aurę niepokoju, na której niesamowitość składają się głównie niedomówienia. Jest tu także Eleanor, od tego momentu „ulubienica” oraz źródło mojej nieskończonej sympatii i fascynacji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBył wrzesień. Czytałam szkolną „Klaudynę…”. Tego jednego puzzla brakowało mi do złożenia całości. Postać tytułowa, ale można te słowa odnieść też do samej powieści: rozbrajająca, łobuzerska. Jak jednak już stwierdzono – za każdą rogatą duszą kryje się melancholia. W ramach dopisku, mądrości w sprawie doboru specjalisty ochrony zdrowia: „Czy ten doktor pogrzebał wszystkich...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytane niejako w hołdzie dla Raluk mojego byłego życia zawodowego. Trochę jak od nich, podobnie odbiłam się i od tej Raluki. „Teo…” doceniam jako, fragmentami, odę (?) do języków romańskich i ogólnie tejże kultury (jeden rozdział został napisany nawet z zachowaniem zasad exposé!). Straciła mnie jednak przy wzmiance o Pawle Pawlikowskim. Chodzi o wybór, nawet nie o...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWielopoziomowo wyborne. Ekranizację powinien (był) wyreżyserować Walerian Borowczyk.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Cóż, jakby podsumować ten dramat rodzinny i drobiazgowy obraz przemocy domowej, od wieków sprzedawany nieświadomym masom czytelniczym jako romans niemal wszech czasów. Na pewno trudno puścić do niego Charli xcx.
Adnotacja 20/02/2026: Akurat „House” można posłuchać, pasuje, Emily propsuje.
Nie odchodząc od zasady, że o tak pokaźnych formatem dziełach należy pisać wyłącznie krótko, oto moja rozprawa na temat dzieła Dukaja, Jacka: formalnie „LÓd” = cUd.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZmyślna książka-asemblaż refleksji o rzeczach, analogicznie również na jej kartach wystepujących w zbiorach. W ramach „dodania czegoś od siebie”: jestem tak zaprogramowana, że nie zdarza mi się płakać w trakcie składania liter. Tutaj jednak przy przywołaniu zamykania (nie zamknięcia – to był proces) nieodżałowanego, kochanego kina Neptun, powieka nie raz zadrżała ze...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Ornament”, ale wbrew tytułowi brak tu ozdobników. Trudno to wyjaśnić, mogę tylko powiedzieć, że jest w tym coś „architektonicznego”. I intrygujące, ożywcze idee. Do tego frapujące obrazy, narastające poczucie niepokoju i deficyt wyjaśnień. Tak, jak być powinno.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDuże cechy niepowtarzalności. Nowoczesne pisanie, jest w nim ożywczość, młodość; słowa znane, ale układające się w nowe konstelacje. Opisy miejsc już wiele razy opisywanych – świeże. Oddają niezastałe obrazy, widziane wprawdzie wcześniej, tutaj zyskujące nowy odblask. Wydawać by się mogło, że części te powinny wejść w skład czegoś większego. Tak jednak nie jest i o to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSławek to taki pisarz, który na pewno był wzorowym uczniem. Miły, poprawny, przez co nieznośny. Nic tu nie zgrzyta, ale pikawka w miejscu oznacza brak zachwytu. Oczywiście to nie nasze ostatnie spotkanie, bo jak nie dać kolejnej szansy twórcy, który tak olbrzymią pasję i troskę okazuje swoim okolicom, mniej lub bardziej wyzoomowanym. Dodatkowe punkty za nieuznawanie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeden z dokumentów rozpatrywany w trakcie obrad Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIstnieją takie książki, o których wszyscy wiedzą; które są obecne w przestrzeni (pop)kulturowo-literackiej, i może właśnie przez swoją „nadobecność” zdają się zbyt oczywiste, by po nie sięgnąć. Taka przynajmniej była moja dotychczasowa relacja z dziennikiem Anne Frank. Wprawdzie nadal nie doszłam do źródła, ale dzięki seansowi „Occupied City” Steve’a McQueena (4H latania...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to