rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: , ,

Moim zdaniem, puki co jest to najlepsza ze wszystkich części. Najciekawsza, najurokliwsza. Czyta się ją z zapartym tchem. Denerwuje mnie postać Belli, jest kompletnie nieodpowiedzialna, poniewiera swoim przyjacielem i narzeczonym, okalecza się psychicznie i sprawia wrażenie osoby będącej w depresji. W książce jest to pokazane jako coś, czym nie należy się przejmować, a w mojej opinii Bella powinna uzyskać pomoc z zewnątrz, już w momencie odejścia Edwarda a nie być pozostawiona sama sobie.
Moim ulubionym motywem jest miłość Jackoba i Belli, która w moim uznaniu jest czymś pięknym. Zrodziła się już najpewniej w dzieciństwie, choć oboje nie zdawali sobie z tego sprawy. Zdecydowanie bardziej pasują do siebie i ten wątek powinien być rozwijany, zamiast przyjęcia pierścionka od osoby, która pogłębia problemy psychiczne Belli i w dodatku jej nie pomaga. Ubolewam, że w filmie nie było zobrazowanej tej miłości.
Sama walka z wrogimi wampirami była krótko opisana, trwała ledwie chwilkę i w zasadzie niewiele wniosła, biorąc pod uwagę to, ile musiano włożyć środków w ochronę Belli. Też ten czas stracony na namierzanie przeciwnika, a ten sam podaje się jak na tależu.
To co podoba mi się najbardziej, to emocjonalna przemiana Belli na końcu tomu, która dojrzewa i zdaje sobie sprawę z tego, co czyni bliskim jej osobą, ile one przez nią wycierpiały i niektórzy nadal cierpią. Natomiast bardzo przykre jest to, co musi przejść Jackob i mimo tego ile Bella mu zawdzięcza i ile poświęcil dla niej zostaje z tym wszystkim sam.

Moim zdaniem, puki co jest to najlepsza ze wszystkich części. Najciekawsza, najurokliwsza. Czyta się ją z zapartym tchem. Denerwuje mnie postać Belli, jest kompletnie nieodpowiedzialna, poniewiera swoim przyjacielem i narzeczonym, okalecza się psychicznie i sprawia wrażenie osoby będącej w depresji. W książce jest to pokazane jako coś, czym nie należy się przejmować, a w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Manga ma przepiękną okładkę i kolorowe dodatki. Lecz na tym się kończą jej zalety. Pomysł nawet fajny, mogło by z tego wyjść coś mrocznego, ciekawego. Niestety manga nudna, akcja prawie się nie rozwija. Nie jest ani odrobinę straszna czy tajemnicza. Zachowanie lalki, która tylko ciągle przeprasza jest irytujące. Jakbym oglądała słabej jakości anime, gdzie postacie tylko piszczą i na okrągło za wszystko przepraszają. Nawet za to, że żyją. Fabuła całego tomu to kilka jakiś prostych czynnosici oraz sprzątanie sadzy. Nie sięgnę po więcej tomów, ponieważ nie tego spodziewałam się po tej mandze. Zdecydowanie nie moje klimaty.

Manga ma przepiękną okładkę i kolorowe dodatki. Lecz na tym się kończą jej zalety. Pomysł nawet fajny, mogło by z tego wyjść coś mrocznego, ciekawego. Niestety manga nudna, akcja prawie się nie rozwija. Nie jest ani odrobinę straszna czy tajemnicza. Zachowanie lalki, która tylko ciągle przeprasza jest irytujące. Jakbym oglądała słabej jakości anime, gdzie postacie tylko...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Jedna z lepszych pozycji, jakie czytałam. Robi się to przyjemnie, za jednym tchem pochłaniając po kilka rozdziałów. Każdy rozdział to kontynuacja historii, opowiedziana z perspektywy jednego z głównych bohaterów : Yumeko lub Tatsumi.
Powieść jest wypełniona mitologią po brzegi, liczne nawiązania do starych dziejów, w których mieli swój czas samuraje czy ronini. Mimo, iż jest to raczej powieść fikcyjna, można się z niej dużo dowiedzieć o japońskich zwyczajach (seppuku, kult idealności, kodeksy itd.) oraz o pradawnych wierzeniach, które do dziś mają swoje miejsce w Japońskiej kulturze.
Cień kitsune to opowieść o Yumeko, pół człowieku pół kitsune, która całe życie wychowywała się w świątyni. Świątynia ta była miejscem przechowywania fragmentu zwoju smoczej modlitwy. Jej dom zostaje spalony przez Oni - demony z Jigoku, które zostały wysłane tam przez czarownicę krwi, która chciała ponad wszystko zdobyć fragment zwoju, zdolnego przywołać legendarnego smoka i zniszczyć całą krainę. Yumeko udaje się w podróż z poznanym shinobi - Tatsuke, który również skrywa mroczny mroczny sekret i pragnie zwoju dla swojej Pani. Celem tej podróży jest dostarczenie zwoju do Świątyni Stalowego Pióra, gdzie będzie on bezpieczny. Po drodze staczają walki z wieloma Oni, Yurei a także czarownicami. Po pewnym czasie ich drużyna się rozrasta i staje się coraz bardziej nietypowa - Szlachcic, Ronin, Shinobi, oraz Kitsune. Mimo tego, jak bardzo niecodzienny jest to skład, razem są naprawdę silnymi przeciwnikami w walce ze złem.
Cała książka jest napisana w sposób niezwykły. Sprawia, że pragnie się przeczytać więcej i więcej, mimo, że na dworze już świeci księżyc. Każdy rozdział to nowe uchylenie rąbka tajemnicy, niezwykła przygoda, w którą chce się wybrać. Przyznam, że zakończenie było najbardziej emocjonującą częścią całego tomu. Lecz to, co zaskoczyło mnie najmocniej, to nie ostatni rozdział, lecz epilog. Nastawiałam się na to, że kolejny tom będzie kontynuował walkę z Satomi, a tutaj - kolejna niespodzianka i niespodziewany zwrot akcji.
Nie mogę doczekać się przeczytania kolejnego tomu by dowiedzieć się, czy uda się odzyskać duszę Tatsumiego oraz tego, jak potoczą się dalsze losy jego i Yumeko. Mam wrażenie, że w kolejnych tomach będzie się mocno rozwijał wątek miłosny między tym dwojgiem, bo na to wskazywałaby fabuła pierwszego tomu. Liczę na jeszcze więcej mitologicznych istot i przygód nie z tego świata.

Jedna z lepszych pozycji, jakie czytałam. Robi się to przyjemnie, za jednym tchem pochłaniając po kilka rozdziałów. Każdy rozdział to kontynuacja historii, opowiedziana z perspektywy jednego z głównych bohaterów : Yumeko lub Tatsumi.
Powieść jest wypełniona mitologią po brzegi, liczne nawiązania do starych dziejów, w których mieli swój czas samuraje czy ronini. Mimo, iż...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Książka jest drugą i zarazem ostatnią częścią przygód uczniów "upiornej szkoły". To lekkie fantasy z delikatnym horrorem, przeznaczone dla młodszych odbiorców. Utwór jest krótki, da się go w całości przeczytać w zaledwie kilka godzin, jednym tchem. Znajdziemy tutaj magiczne artefakty, miejsca oraz istoty. Dzieło nie skupia się jednak na samych magicznych aspektach, nie to tutaj jest najważniejsze. Kluczowy jest morał. Książka uczy wielu rzeczy, min. by nigdy nie oceniać książki po okładce, by dawać drugą szansę, by przebaczać. Na tych niewielu stronach znajduje się pokaźna skarbnica wiedzy, która mimo wielu lat, wciąż jest aktualna i bardzo potrzebna, szczególnie tym młodszym pokoleniom.
Pierwsza część bardziej przypadła mi do gustu, ponieważ było więcej tajemnicy i była po prostu ciekawsza, budowała napięcie. Ta część za to zawiera więcej akcji, co chwilę coś się dzieje, ale miejscami jest troszkę nudna, przewidywalna. Już w połowie książki jesteśmy w stanie domyśleć się zakończenia, przynajmniej u mnie tak było, lecz trzeba wziąć pod wzgląd, że jest to jednak książka dla małych dzieci, ewentualnie młodszych nastolatków i była pisana z myślą o tej grupie odbiorców a nie dorosłych ludzi. Myślę, że dla dzieci, ta pozycja jest jedną z tych, po których z chęcią będą wracać do książek.
Troszkę o samym opowiadaniu: Do szkoły przyjeżdża nowy uczeń. Chłopiec bardzo chce się wykazać i widać, że jest wyjątkowo zdolny. Nie jest on jednak akceptowany przez głównego bohatera, który za wszelką cenę chce osobiście udowodnić mroczną stronę chłopca, nie zważając na nic i nikogo. Poświęca w ten sposób szansę na puchar, przyjaźń a nawet całą szkołę, w tym wszystkich jej uczniów oraz nauczycieli.
Jest jeszcze jedna rzecz, którą warto tutaj poruszyć. Czytelnicy Harrego Pottera znajdą tutaj mnóstwo elementów, które pojawiają się w książkach J.K.Rowling, a szczególnie "Harry Potter i Czara Ognia". Co ciekawe, książka została wydana na rok przed Czarą Ognia.

Książka jest drugą i zarazem ostatnią częścią przygód uczniów "upiornej szkoły". To lekkie fantasy z delikatnym horrorem, przeznaczone dla młodszych odbiorców. Utwór jest krótki, da się go w całości przeczytać w zaledwie kilka godzin, jednym tchem. Znajdziemy tutaj magiczne artefakty, miejsca oraz istoty. Dzieło nie skupia się jednak na samych magicznych aspektach, nie to...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Długo zastanawiałam się, w jaki sposób opisać to, co czułam po przeczytaniu książki "Stara Słaboniowa i Spiekładuchy". Książka w moim odczuciu jest fenomenalna, czyta się ją z największą przyjemnością. Nie zanudza, a każda kolejna strona jest pochłaniana niczym pyszny deser, z najwyższą ciekawością.

Jest to opowieść o starej kobiecie, postrzeganej w zacofanej wsi jako wiedźma, która poświęca resztki swoich sił, by stanąć w obronie życia wiejskich ludzi, występując przeciw istotą z piekieł, a nie uzyskując za to nawet odrobiny wdzięczności. Swoją dobrą radą i pomyślunkiem, zaradziła w niejednej kryzysowej sytuacji. Posiada szeroką wiedzę z zakresu mitologii słowiańskiej, ziołolecznictwa oraz magicznych rytuałów, co dodatkowo prowokowało ludzi do osądów i plotek. O dziwo mowa o tych samych osobach, które do niej po pomoc w nagłych przypadkach się zwracały. Ale jak to mawia Słaboniowa "jak mus, to mus" i niczym się nie należy przejmować.

Oprócz cudownych opowieści, zawierających nutkę grozy oraz tajemnicy a czasem też odrobinę zgorszenia (miejscami w książce występują bardzo wulgarne słowa i opisy), książka ukazuje nam oblicze chrześcijaństwa, a konkretnie jego ciemnej strony, o której na co dzień się nie mówi. Ludzie wierzący we wsi nie są ucieleśnieniem dobra, pełni miłosierdzia i chęci niesienia pomocy bliskim. Wręcz przeciwnie. Mamy tutaj osądy o czary, znęcania się nad dziećmi, alkoholizm, morderstwa kierowane powodem "by zaoszczędzić rodzinie wstydu", zmuszania do małżeństwa. Niby ludzie wierzący, a tak naprawdę wszystko na pokaz, by uniknąć gadania sąsiadów czy fałszywych osądów. Przykładem tego był los nastoletniej Słaboniowej, która omal przez księdza nie straciła swojego życia, będąc zniesławiona i umęczona za niewinność, bo "ktoś coś powiedział i potem ludzie gadali". W moim odczuciu to Słaboniowa była postacią pozytywną, mimo, że daleko jej było do kościoła, a bliżej ciemności. Natomiast zachowanie ludzi określających siebie jako wierzących, nie mających nic z Bogiem wspólnego przywoływało raczej negatywne odczucia. Jakby to oni raczej byli "ci źli". Powodem tego mogło być zacofanie i brak dostępu do miasta, do świata. Dla tych ludzi jakby świat zatrzymał się sto lat temu.

Fajnym pomysłem było użycie w książce języka potocznego oraz typowej gwary wiejskiej. Można było odczuć tą nawiązkę do dawnych lat, wyczuwało się tę magię słowiańską. Sama postać idealnie była dopasowana, określiłabym ją mianem szeptuchy. Takie pomieszanie współczesności z dawnymi wierzeniami.

Opisy postaci mitologicznych, choć niewielu bo zaledwie kilka ich było w całej książce, były bardzo szczegółowe i dokładne ukazywały zwyczaje tych istot. Mogłoby tego być znacznie więcej.

Książka bardzo mi się podobała, jest to jedna z moich ulubionych. Ubolewam jednak nad tym, że jak dotąd nie wyszedł kolejny tom opowieści, mimo, że zakończenie nie wskazywało na to, aby miała być tylko jedna książka. Czuję wielki niedosyt i troszkę szkoda, że tak szybko ją przeczytałam.

Długo zastanawiałam się, w jaki sposób opisać to, co czułam po przeczytaniu książki "Stara Słaboniowa i Spiekładuchy". Książka w moim odczuciu jest fenomenalna, czyta się ją z największą przyjemnością. Nie zanudza, a każda kolejna strona jest pochłaniana niczym pyszny deser, z najwyższą ciekawością.

Jest to opowieść o starej kobiecie, postrzeganej w zacofanej wsi jako...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Zjawy i mary Katarzyna Kujawska, Aleksandra Seliga
Ocena 7,0
Zjawy i mary Katarzyna Kujawska, Aleksandra Seliga

Na półkach: , ,

Wzięłam się za czytanie tej ksiażki, ponieważ była polecana przez czasopismo "czwarty wymiar", miała piękne wydanie a opis z tyłu książki sugerował, że możemy spodziewać się strasznych opowieści z nutką magii. Taka szkoła przy cmentarzu dla dorosłych czytelników. Niestety rozczarowałam się. Żadnej grozy, odrobina magii, opisana tak bardzo powierzchownie. Książka strasznie nudna, dotrwałam do końca, lecz wiele razy kusiło mnie, by się poddać. Napisana w okropnie denerujący sposób, co trzy lub cztery strony jest historia z punktu widzenia innej osoby, jednej z czterech głównych bohaterów. Wiele z tych "rozdziałów" jest napisanych by były, nic nie wnosząc do fabuły. Dałabym zdecydowanie niższą ocenę gdyby nie to, że dowiedziałam się z niej wiele o życiu, wierzeniach i obrzędach hipisów i kilka słów po indyjsku. Niestety, nie przypadła mi do gustu.

Dziwi tutaj też to, że postacie mają około 21 lat, a wszyscy boją się swoich rodziców, są mentalnie jak 14 latkowie i to jest przedstawiane jako coś normalnego. W tej książce normalność jest zupełną przeciwnością tego, co powszechnie za nią się uważa.

Wzięłam się za czytanie tej ksiażki, ponieważ była polecana przez czasopismo "czwarty wymiar", miała piękne wydanie a opis z tyłu książki sugerował, że możemy spodziewać się strasznych opowieści z nutką magii. Taka szkoła przy cmentarzu dla dorosłych czytelników. Niestety rozczarowałam się. Żadnej grozy, odrobina magii, opisana tak bardzo powierzchownie. Książka strasznie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Druga część sagi "Zmierz", w mojej opinii, przedstawia się zdecydowanie lepiej jak pierwsza. Mamy więcej akcji, momenty niepewności i brak ciągłych miłosnych wyznań, które są słodkie aż do znudzenia. Ileż można w koło czytać wyznania uczuć do drugiej osoby? Jest to temat może na dwie strony co kilka rozdziałów, lecz nie 3/4 książki, w dodatku bez podjęcia innego tematu. Tutaj jednak sprawa wygląda nieco inaczej. Na szczęście.

Nasza główna bohaterka wpada w nielada tarapaty i dzięki szczęściu wychodzi z nich żywo. To zdenerwowało Edwarda, który jak twierdzi, dla jej dobra porzuca ją na pastwę losu w środku nieznanego jej miejsca, w krytycznym stanie psychicznym i w ogóle się nie interesuje jej losem przez resztę książki. Jest kompletną przeciwnością postaci, którą znamy z pierwszej części, jakby ukazuje swoje prawdziwe oblicze.

Dziewczyna jednak trafia pod "łapy" swojego przyjaciela z dzieciństwa, który otacza ją troską i zrozumieniem. Razem przeżywają wiele cudownych chwil, Bella odkrywa, że żyje i czym jest prawdziwa miłość, gdyż chłopak wraz z braćmi narażają dla niej swoje życie.

Opis przygód i nowa tożsamość Jackoba sprawiają, że książkę czyta się o niebo lepiej. Nie jest to jeszcze coś, przez co nie mogłam spać, by poznać zakończenie histori. Raczej do tego jeszcze daleko :), ale mamy tutaj jakąś akcję i pomysł. Jak on się rozwinie i co z tego będzie? Pewnie dowiemy się z następnych tomów.

Nie obyło się bez chwil zdenerwowania. Irytująca była postawa Belli, jej zachowanie, jej obsesja względem byłego ukochanego (która była przyczyną odchodzenia bohaterki od zmysłów), oraz jej dziecinność. Mimo, że jest opisywana jako pełnoletnia, swoimi decyzjami i zachowaniem wskazuje, jakby była zbuntowaną 13 - latką. W chwili, która powinna być najbardziej wyczekaną i podniosłą w jej życiu, bo przecież kochała, zamiast myśleć o przyszłości z ukochanym, bała się reakcji rodziców. Wykorzystywanie najbliższych, brak poszanowania dla ich uczuć, w tym przede wszystkim Charliego i biednego Jackoba. Również to, że jej właśne życie nic dla niej nie znaczyło, przez co bez najmniejszego oporu ładowała się w zagrażające życiu, absurdalne sytuacje, z których potem musieli ją wyciągać ci, którym na niej zależało.

Od tej części zdecydowanie bliższa jest mi postać Jackoba i jego plemienia. Są zgraną, odważną i lojalną rodziną, z którą z powodzeniem mogła zostać Bella i myślę, że dzięki temu całe opowiadanie byłoby o niebo lepsze. Przeczytam kolejną część nie ze względu na dalsze przygody Edwarda i Belli, lecz właśnie z nadzieją, że będzie więcej Jackoba.

Druga część sagi "Zmierz", w mojej opinii, przedstawia się zdecydowanie lepiej jak pierwsza. Mamy więcej akcji, momenty niepewności i brak ciągłych miłosnych wyznań, które są słodkie aż do znudzenia. Ileż można w koło czytać wyznania uczuć do drugiej osoby? Jest to temat może na dwie strony co kilka rozdziałów, lecz nie 3/4 książki, w dodatku bez podjęcia innego tematu....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Pamiętam, gdy pewnego dnia zajrzałam na przerwie do szkolnej biblioteki, by znaleźć coś dla siebie na ferie. Myślałam wtedy nad kolejnym tomem z serii "Szkoła przy cmentarzu", ale niestety wszystkie tomy, których jeszcze nie czytałam, były już wypożyczone. Moim oczom ukazała się ta książka - "Upiorna szkoła". Zachęciła mnie okładka oraz opis fabuły z tyłu książki. Czytałam ją wielokrotnie, ale zawsze fragmentami, nigdy w całości. Jakby rzucono na mnie magiczne zaklęcie z kart tej księgi :) Po wielu latach postanowiłam w końcu podjąć wyzwania - przeczytam ją całą. Niedawno nawet udało mi się ją odnaleźć i zakupić. Nie zawiodłam się. Książka ma niewiele stron, ale jest świetna. Trzyma w napięciu już od pierwszej strony i sprawia, że nie można się oderwać. Przeczytałam ją całą w jeden dzień. Moje ulubione chwile to te, w których uczniowie znikają, by rozpocząć przygodę z magią oraz opisy nauczycieli. Ta seria bardzo mocno przypomina mi Harrego Pottera. Zastanawiałam się nawet, czy to możliwe, aby autorka Harrego ujęła w swoich książkach część fabuły z "Upiornej szkoły".

Przez przypadek dowiedziałam się, że jest drugi tom tej książki, "Nieświęty Graal". Oczywiście dodałam do swojej biblioteczki jako obowiązkową pozycję :) .

Pamiętam, gdy pewnego dnia zajrzałam na przerwie do szkolnej biblioteki, by znaleźć coś dla siebie na ferie. Myślałam wtedy nad kolejnym tomem z serii "Szkoła przy cmentarzu", ale niestety wszystkie tomy, których jeszcze nie czytałam, były już wypożyczone. Moim oczom ukazała się ta książka - "Upiorna szkoła". Zachęciła mnie okładka oraz opis fabuły z tyłu książki. Czytałam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Zmierzch, pierwsza z czterech bardzo popularnych książek dla nastolatek, na podstawie których został nakręcony film. Dwoje głównych bohaterów - przystojny, bogaty, niezwykle popularny, utalentowany wampir - wegetarianin, wyidealizowany chłopak nie posiadający żadnych wad za wyjątkiem jednej - musi się kontrolować, by nie zjadać ludzi ,oraz dziewczyna - zwykła, szara myszka, stroniąca od chłopaków, zamykająca się w swoim świecie, roszczeniowa, z tendencjami do depresji, brakiem szacunku do siebie i innych. Mieszanka wybuchowa. Czy to ma szansę się udać? Zdaje się, że to zależy od cierpliwości drugiej strony, ale wygląda na to, że ona ma jej aż zanadto. Aby ją wykształcić, miała na to ponad sto lat.

Moja druga seria o wampirach. Nie bez przyczyny wybrałam akurat tę pozycję - romantyczne przygody dwojga młodych ludzi, człowieka i wampira, w sam raz wpasowują się w klimat walentynek. W książce do przesłodzenia romantycznych wyznań, mało jednak akcji. Mam wrażenie, że niemal 3/4 książki to były opisy głównych bohaterów, ich charakteru, przeszłości, upodobań oraz wzajemne obdarowywanie się ciepłymi słowami pełnymi miłości. Akcja rozgrywa się dopiero w ostatnich 5 rozdziałach, a na dobre rozgrywa się w przedostatnich dwóch. Mamy chwilowy opis ran odniesionych przez Belle oraz czynów jej oprawcy. Cała reszta to jej osobisty dialog, w którym wyraża żal dla bliskich i dla kończącego się dlań życia. Cała książka ma formę opowiadania z punktu widzenia Belli.

Książka nawet mi się podobała, choć miejscami zanudzała. Jest ona zdecydowanie lepsza od ekranizacji. Z chęcią sięgnę po drugi tom, lecz zastanawiam się, czy uda mi się go skończyć, jeżeli fabuła będzie wyglądała podobnie. Jestem bardzo ciekawa, co też nowego przytrafi się głównym bohaterom i jaki udział w tym wszystkim będzie miał Jackob. Myślę, że to dobry wybór właśnie na walentynki. Nie jest to jednak książka, w której znajdziemy chwile grozy czy zawroty akcji, jak można by się spodziewać po uniwersum wampirów, czego mi bardzo w niej brakuje.

Zmierzch, pierwsza z czterech bardzo popularnych książek dla nastolatek, na podstawie których został nakręcony film. Dwoje głównych bohaterów - przystojny, bogaty, niezwykle popularny, utalentowany wampir - wegetarianin, wyidealizowany chłopak nie posiadający żadnych wad za wyjątkiem jednej - musi się kontrolować, by nie zjadać ludzi ,oraz dziewczyna - zwykła, szara myszka,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Był to ostatni tom serii pamiętników, napisanych przez Mayer. Uważam, że mimo nudnego początku, jest to najlepsza książka z tej serii. Mnóstwo akcji, sceny, które doprowadzają do łez. Najpiękniejsza dla mnie była ostatnia scena z Damonem. Piękna i wzruszająca, gdy poznaliśmy prawdziwe wnętrze i pragnienia tego wampira oraz szczere i czyste uczucia, jakie kierował do przyjaciółek. Wyjaśniło się wszystko, choć ostatnie strony zakończenia aż proszą, by powstała kolejna trylogia. Niestety, pozostałe książki napisał już inny autor. Książkę pochłonęłam w niecałe dwa dni, nie mogłam się od niej oderwać. Szkoda, że było tak mało scen Eleny i Damona razem. Damon zdecydowanie ratował całą tę opowieść i jest moim ulubionym bohaterem.

Był to ostatni tom serii pamiętników, napisanych przez Mayer. Uważam, że mimo nudnego początku, jest to najlepsza książka z tej serii. Mnóstwo akcji, sceny, które doprowadzają do łez. Najpiękniejsza dla mnie była ostatnia scena z Damonem. Piękna i wzruszająca, gdy poznaliśmy prawdziwe wnętrze i pragnienia tego wampira oraz szczere i czyste uczucia, jakie kierował do...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Bardzo fajny poradnik dla kobiet, które szukają swojej życiowej ścieżki i interesują się wierzeniami, w szczególności Wicca. Nie ma tutaj żadnego wywoływania czegokolwiek, czarów czy opisów magicznych przedmiotów. Jest za to codzienność i jak zamienić jej szarość w coś magicznego. Dużo odwołań do wiary Wicca i sposobu czczenia bogów tej religii. Jest też opis, czym wicca jest, jakie są tradycje, święta. Bardzo przyjemna lektura, z której można naprawdę wiele wynieść, o ile jest się pasjonatem magii lub religioznawstwa. Ostrzegam jednak, bardzo daleko tutaj do magii rodem Harrego Pottera :).

Bardzo fajny poradnik dla kobiet, które szukają swojej życiowej ścieżki i interesują się wierzeniami, w szczególności Wicca. Nie ma tutaj żadnego wywoływania czegokolwiek, czarów czy opisów magicznych przedmiotów. Jest za to codzienność i jak zamienić jej szarość w coś magicznego. Dużo odwołań do wiary Wicca i sposobu czczenia bogów tej religii. Jest też opis, czym wicca...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Książka została tak pięknie wydana, a jej opis był tak tajemniczy i zachęcający, że gdy tylko zobaczyłam jej reklamę, postanowiłam ją kupić. Prezentuje się idealnie na mojej półce. Dzięki wspaniałemu językowi użytemu w książce, znajduje się ona na pograniczu nauki , pseudonauki oraz typowych, codziennych problemów.

W książce poznajemy małą dziewczynkę, która rodzi się z wyjątkowym darem. Próbuje ponad wszystko dopasować się do ludzi, być jak oni, zachowywać się, kochać. Niestety od pierwszych dni została odrzuconą przez wszystkich członków swojej rodziny, przez co nie ma wzorca i nie jest w stanie się tego nauczyć. To wtóruje później na całe jej życie, zarówno wiek przedszkolny jak i później wiek dorosły.

Czytając książkę nie jesteśmy pewni, czy poruszamy się w sferze psychotroniki, świata nauki czy też zwyczajnej szarej codzienności, gdzie górę biorą uzależnienia, choroby i osobiste dramaty bohaterów. Książkę czyta się jednym tchem i ciągle jej mało.

Długo czekałam na pozycję tego typu - ambitna, niezwykłą. Mogłabym rzec - Osobliwą.

Książka została tak pięknie wydana, a jej opis był tak tajemniczy i zachęcający, że gdy tylko zobaczyłam jej reklamę, postanowiłam ją kupić. Prezentuje się idealnie na mojej półce. Dzięki wspaniałemu językowi użytemu w książce, znajduje się ona na pograniczu nauki , pseudonauki oraz typowych, codziennych problemów.

W książce poznajemy małą dziewczynkę, która rodzi się z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Książka pełna mitów słowiańskich, napisana bardzo przystępnym językiem. Pozycja niezbyt gruba, ale zawierająca mnóstwo informacji. Mity są przedstawiane w formie opowiadań, które z łatwością się czyta. Najbardziej podobał mi się mit o południcy i strzydze. Z łatwością zapamiętuje się nazwy biesów i ich umiejętności. Polecam każdemu miłośnikowi słowiańszczyzny. Jedyny minus jest taki, że ta pozycja mogłaby być obszerniejsza i zawierać więcej opowiadań.

Książka pełna mitów słowiańskich, napisana bardzo przystępnym językiem. Pozycja niezbyt gruba, ale zawierająca mnóstwo informacji. Mity są przedstawiane w formie opowiadań, które z łatwością się czyta. Najbardziej podobał mi się mit o południcy i strzydze. Z łatwością zapamiętuje się nazwy biesów i ich umiejętności. Polecam każdemu miłośnikowi słowiańszczyzny. Jedyny minus...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Ta część jak dotąd jest najgorsza. Oto kilka powodów, dla których tak uważam:
- Połowę książki zajmuje opis sukien Eleny i jej przyjaciółek oraz zabiegi pielęgnacyjne, jakie są na nie wykonywane.
- Niewolnictwo w krainie cieni. Książka ma bardzo mało wątków związanych z wampiryzmem i czarami.
- Mat, który nagle znika z zespołu, mającej zamiar ratować Stefano i tylko miejscami gdzieś się pojawia na chwilkę, nic nie wnosząc do fabuły.
- Stefano umiera, odwiedza go Elena. Najważniejsze dla niej, to to, aby pokazać się w sukni z drogich kamieni, wystrojona jak na bal. Dlaczego? Bo chciała, by zobaczył, jaka nagroda go czeka, gdy przypadkiem przeżyje. Tymczasem Damon dostał polecenie, by przybyć w łachmanach. Po to, by przypadkiem jego brat nie dostał depresji z powodu swojego wyglądu. To rzeczywiście musi być pierwszorzędna rzecz, o której myśli się na łożu śmierci.
- Elena wraz z przyjaciółmi ociera się o śmierć, atakowana przez wielką sowę. Nie martwi się o nich, o to, jakie odnoszą rany, jak cierpią, martwią ją tylko konie przywiązane do wozu.
Jest wiele innych takich smaczków, które sprawiają, że tego po prostu nie da się czytać. Fabuła wraz z rozwinięciem, gdyby pominąć wszystkie bezużyteczne wątki, zmieściłaby się na 20 stronach. W dodatku gloryfikacja Eleny, w której tak naprawdę nie ma nic dobrego i nie zasługuje na uwielbienie, min. przez to, w jaki sposób traktuje Damona, choćby brak reakcji oraz empatii na jego prośby o pomoc i rezygnacje z podjętego zadania, motywowane złym samopoczuciem. Ten wampir niejednokrotnie poświęcił się dla niej, ochronił własnym ciałem, przyjął jej ból i w zamian nie otrzymał od niej niczego, nawet słowa dziękuję. Wmówiła sobie, że kocha Stefano, choć to nie jest prawda. Ona kocha wyłącznie siebie.
Czytając tę książkę liczyłam, ile rozdziałów zostało do końca. Była tak męcząca, że wręcz zmuszałam się, by ją skończyć. Były momenty, w których nie wiedziałam, co czytam, gubiłam się. Dużo czasu minie, zanim sięgnę po kolejny tom, o ile w ogóle się odważę. Pociesza mnie fakt, że został jeszcze tylko jeden, lecz obawiam się, że to nie tak powinno wyglądać.

Ta część jak dotąd jest najgorsza. Oto kilka powodów, dla których tak uważam:
- Połowę książki zajmuje opis sukien Eleny i jej przyjaciółek oraz zabiegi pielęgnacyjne, jakie są na nie wykonywane.
- Niewolnictwo w krainie cieni. Książka ma bardzo mało wątków związanych z wampiryzmem i czarami.
- Mat, który nagle znika z zespołu, mającej zamiar ratować Stefano i tylko...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Po przeczytaniu księgi pierwszej z chęcią sięgnęłam po księgę drugą. Poznajemy nowe osobliwości – np. Klausa, jedną z ważniejszych postaci z filmu, która tutaj, podobnie jak Katrin oraz Damon w poprzedniej księdze, jest jedynie chwilowo pojawiającą osobą. Nie wiemy o nim w zasadzie nic, jedynie tyle, ile wspominał Stefano oraz ile było informacji w dzienniku. Jest kilka rzeczy i osób, które pokrywają się z filmem, lecz naprawdę niewiele i w zasadzie żadna ze scen. Miłym zaskoczeniem okazał się powrót Eleny oraz fakt, że mamy więcej Stefano, który przejął rolę opiekuna. Przez ¾ tomu Elena powraca próbuje powrócić do swojej ludzkiej postaci oraz przypomnieć sobie swoich ulubieńców.
Niestety, wszystko co piękne, szybko się kończy, bowiem w szóstym tomie wkraczają lisołaki, które nie tylko psują całą fabułę, ale zamieniają tę powieść w coś na miano mangi. Tekst jest przerywany przekleństwami i docinkami w języku japońskim. Postacie zachowują się jakby były z anime. Brakuje jeszcze tylko jakiegoś wielkiego robota i Damona walczącego w stylu karate. Powstało wiele mitologii na świecie i jest tak wiele stworzeń mitycznych, że autorka naprawdę miała z czego wybierać. Także z uwagi na to, że jest to raczej horror, spodziewałabym jakiś mrożących krew w żyłach istot, jak upiory, strzygi a zamiast tego dostajemy azjatyckie liski, które psocą.
Stefano postanawia pozbyć się swojej wampirzej natury, co jest jest całkiem fajne. Damon na chwilkę się nawraca, po czym dobija targu z lisołakiem i wraca do swojego codziennego „ja”. Ciekawe wprowadzenie do kolejnej księgi, po którą aż chce się sięgnąć, by zobaczyć, co z tego wyniknie. Zaskakuje nas też Caroline, która ma niespodziankę dla swojej rodziny i znajomych. Trudno określić, czy pozytywną, tego dowiemy się zapewne w jednej z kolejnych ksiąg.
Ogólnie jako całość, księga druga podobała mi się bardziej niż pierwsza. Choć zdecydowanie wole Damona, więcej obecności Stefano w tej książce jest zdecydowanie na plus. Jestem fanką mang, lecz jakoś ten wątek azjatycki niezbyt mi tu pasuje. Po prostu nie ten klimat. Akcja jest bardziej burzliwa, więcej tajemnic i niewiadomych, więcej dreszczyku i emocji. Zakończenie nie wciąga tak bardzo, jak w księdze pierwszej, ale daje radę. Zachęca, by sięgnąć po kolejny tom, a o to w tym chodzi.

Po przeczytaniu księgi pierwszej z chęcią sięgnęłam po księgę drugą. Poznajemy nowe osobliwości – np. Klausa, jedną z ważniejszych postaci z filmu, która tutaj, podobnie jak Katrin oraz Damon w poprzedniej księdze, jest jedynie chwilowo pojawiającą osobą. Nie wiemy o nim w zasadzie nic, jedynie tyle, ile wspominał Stefano oraz ile było informacji w dzienniku. Jest kilka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Zawsze najpierw czytam książkę, a w drugiej kolejności oglądam ekranizację dzieła. Tutaj było odwrotnie, obejrzałam osiem sezonów serialu "Pamiętniki wampirów", a następnie wzięłam się książkę. To był błąd, ponieważ czytając książkę, oczekiwałam pokrycia się przygód z książki z tymi, które są w kolejnych odcinkach filmu, podobnej problematyki, natomiast tutaj dostajemy dwie różne rzeczy - film i książka nie mają ze sobą nic wspólnego, poza imionami i nazwiskami bohaterów, a to i nie wszystkich.

Zacznijmy od rzeczy najważniejszej, mamy trzech głównych bohaterów: Elenę, Stefano i Damona, o którym to w zasadzie nie wiemy nic i jest bardzo tajemniczą postacią. Relacje uczuciowe między bohaterami są delikatnie zakreślone, niejednoznaczne. Elena jest przedstawiona jako osoba mocno idealizowana, z obsesją na tle jednego z braci - Stefano. Akcja spójna, sensowna, mało dynamiczna. Mam wrażenie, że książka miała być swego rodzaju horrorem, ale dla młodszych czytelników. Nie znajdziemy w niej scen, które nas rozbawią do łez, poruszą nasze serca, czy spowodują, że włos zjeży się na głowie i przez kilka dni nie damy rady zasnąć. Jest to lekka powieść z odrobiną tajemnicy, która niczym specjalnie nie zaskakuje. Czyta się ją dość szybko, jest przyjemna.

W książce zdecydowanie brakowało mi więcej opisów i scen związanych z moją ulubioną postacią – Damonem. Miałam miejscami wrażenie, że jest on jedynie cieniem, postacią jakąś poboczną, która niewiele wnosi do fabuły. Choć były momenty, które mile mnie zaskoczyły, jak spotkanie rodzinne z jego obecnością. Elena była bohaterką, która zmieniła oblicza obu braci i wielu ludzi. Nie jest irytująca, a fakt, że pozytywnie ewoluowała w kwestiach zarówno duchowych jak i fizycznych sprawiło, że człowiek z chęcią pragnie zgłębiać wiedzę się o jej dalszych losach.

Najlepiej oceniam zakończenie książki. Był to szybki zwrot akcji, zaczęło dziać się naprawdę wiele. Nie lubię oczywistych zakończeń, których z łatwością można się domyślić. To psuje mi radość z czytania książki. Tutaj było inaczej, zupełnie nieprzewidywalnie, co jest dużym plusem. Muszę przyznać, że był to jedyny moment w tej powieści, kiedy podczas czytania poczułam jakąś emocję i było to wzruszenie. Zakończenie idealne i uważam, że powinno takie pozostać.

Niestety muszę przejść do części negatywnej i tutaj skupię się głównie na wydaniu książki. Zakupiłam nowe wydanie z 2024 roku. Byłam okropnie zniesmaczona, gdy już na pierwszej stronie, pierwszego rozdziału, pojawiły się błędy. W tej książce jest ich mnóstwo:
- urwane w połowie zdania,
- momenty napisane w sposób nielogiczny, tak, że trudno zrozumieć, co autor miał na myśli
- literówki
- częste powtórzenia tych samych słów, jakby nie można było użyć synonimów
Choć nie miałam w ręce oryginalnego tekstu w języku angielskim to uważam, że powinna być zwrócona większa uwaga na poprawność tłumaczenia oraz przekład. Myślę, że jest to główny powód, dlaczego zdarzają się problemy z poprawną interpretacją niektórych momentów w tekście oraz niską oceną książki jako ogółu.

Ocena książki zdecydowanie nie powinna być dokonywana przez porównanie do serialu, jako że, jak już wspomniałam, są to dwa zupełnie różne światy. Mimo, że niestety najpierw obejrzałam serial a następnie przeczytałam książkę, starałam się oceniać ją w taki sposób, jakbym tego filmu nie oglądała.

Polecam tę pozycję wszystkim wielbicielom „Pamiętników wampirów”. Uważam, że warto spojrzeć na swoich ulubionych bohaterów troszkę z innej strony. Jest to miłe doświadczenie.

Zawsze najpierw czytam książkę, a w drugiej kolejności oglądam ekranizację dzieła. Tutaj było odwrotnie, obejrzałam osiem sezonów serialu "Pamiętniki wampirów", a następnie wzięłam się książkę. To był błąd, ponieważ czytając książkę, oczekiwałam pokrycia się przygód z książki z tymi, które są w kolejnych odcinkach filmu, podobnej problematyki, natomiast tutaj dostajemy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie jest złe, ale też nie jest dobre, w zasadzie neutralne. Brakuje mi wielu szczegółów, zbyt mało zdjęć spoza filmu (np. planu), zbyt mało dobrych artykułów z ciekawostkami. Przyjemnie się czyta, język przystępny, ładne fotografie, dużo informacji.

Nie jest złe, ale też nie jest dobre, w zasadzie neutralne. Brakuje mi wielu szczegółów, zbyt mało zdjęć spoza filmu (np. planu), zbyt mało dobrych artykułów z ciekawostkami. Przyjemnie się czyta, język przystępny, ładne fotografie, dużo informacji.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Książka bardzo fajne, jednakże troszkę irytuje ciągnąca się opowieść przez połowę pierwszego tomu o poszukiwaniu dziewczyny. Równie dobrze, mogłaby zająć ze 2,3 rozdziały, bo w zasadzie jest to pozbawione większej akcji. Za co więc ta ocena? Za wątek miłosny, za wątek rodzinny (Rothen), za opisy magii (wydaje się, jakby to wszystko istniało naprawdę) oraz za to, że książkę dosłownie się pochłania. Zakończenie bardzo mnie rozczarowało, nie cierpię książek typu "jak urodzisz się z piętnem nieszczęścia, aż do śmierci będziesz nieszczęśliwa z maleńkimi przebłyskami dobra". Zdecydowanie zakończenie mogłoby być lepiej przemyślane, bezsensowna śmierć postaci, która przez całą książkę wiedziała, że umrze.

Książka bardzo fajne, jednakże troszkę irytuje ciągnąca się opowieść przez połowę pierwszego tomu o poszukiwaniu dziewczyny. Równie dobrze, mogłaby zająć ze 2,3 rozdziały, bo w zasadzie jest to pozbawione większej akcji. Za co więc ta ocena? Za wątek miłosny, za wątek rodzinny (Rothen), za opisy magii (wydaje się, jakby to wszystko istniało naprawdę) oraz za to, że książkę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bardzo fajna, historyczna książka, przybliżająca nam język, życie i historię pierwotnych Japończyków, jakimi byli Ajnowie. Dziś zostało już zaledwie kilku żyjących przedstawicieli, a język tego plemienia zupełnie wymarł. Nie brakuje także mitów i opowieści oraz ładnych zdjęć (choć w odcieniach czerni-bieli). Bardzo dobra książka dla osób nowych w temacie.

Bardzo fajna, historyczna książka, przybliżająca nam język, życie i historię pierwotnych Japończyków, jakimi byli Ajnowie. Dziś zostało już zaledwie kilku żyjących przedstawicieli, a język tego plemienia zupełnie wymarł. Nie brakuje także mitów i opowieści oraz ładnych zdjęć (choć w odcieniach czerni-bieli). Bardzo dobra książka dla osób nowych w temacie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bardzo ciekawe opowieści, choć naprawdę absurdalne. Człowiek zastanawia się, jak ktokolwiek mógł uwierzyć np. w gadającego psa? Można wywnioskować z niektórych opowieści, że ajnu wierzyli w ludzi z nieba (kosmitów?), od których jak twierdzili, pochodzili.

Bardzo ciekawe opowieści, choć naprawdę absurdalne. Człowiek zastanawia się, jak ktokolwiek mógł uwierzyć np. w gadającego psa? Można wywnioskować z niektórych opowieści, że ajnu wierzyli w ludzi z nieba (kosmitów?), od których jak twierdzili, pochodzili.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to