Viridianka

Profil użytkownika: Viridianka

Kowary Kobieta
Status Czytelniczka
Aktywność 1 dzień temu
81
Książek na półce
przeczytane
96
Książek
w biblioteczce
81
Opinii
438
Polubień
opinii
Kowary Kobieta
Dodane| 1 cytat
Przyszłam tu, żeby przekonać się, ile rzeczywiście jestem w stanie przeczytać w ciągu roku. Być może kiedyś uzupełnię biblioteczkę o dawniej przeczytane książki, które zapadły mi szczególnie w pamięć, jednak póki co traktuję ten portal jako reading log i motywację do zredukowania kupki wstydu. :3

Opinie


Na półkach:

Cozy kryminał? Brzmi jak totalna sprzeczność, ale tym właśnie jest "Zagadka martwego wydawcy". Jest tu sporo mrocznych wątków przeplecionych doskonałym humorem i nienachalnym wątkiem romantycznym, a to wszystko w niepowtarzalnym stylu autorki - czytelnik może spodziewać się naprawdę świetnej zabawy.

O czym to właściwie jest? Nie wierzę, że ktoś, kto dotarł do trzeciego tomu serii nie wiedziałby, czego się spodziewać, ale wiem, że są ludzie, którzy najpierw czytają recenzje każdego tomu serii, a dopiero potem zabierają się za czytanie - więc może coś na zachętę. Trzy pisarki, których losy splotły się w starym domu w lesie w pobliżu Ustki ładują się w kolejne kłopoty - rzecz jasna nie z ich winy, ależ szanowni państwo, proszę tu nic nie insynuować. Dwie z nich mają już na koncie okołokryminalne przygody i podejrzenia udziału w zbrodniach, dziwnie byłoby więc, gdyby statystyki złośliwie ominęły tę trzecią - i tak oto Zuza jest podejrzana o zamordowanie własnego wydawcy rekwizytem z sesji zdjęciowej.

W serii o Gracjach urzekło mnie ciepło i troska, jaką otaczają się trzy przyjaciółki - to książkowa (nomen omen) definicja rodziny z wyboru. Bohaterki odnalazły swoje miejsce w życiu i koegzystują w harmonii, ciesząc się spokojem i wspierając w trudniejszych chwilach. Inna kwestia to budowanie fabuły przez autorkę - książka zaczyna się totalną chillerą, życie jest piękne i proste, aż nadchodzi moment, kiedy wszystko wywraca się do góry nogami i tempo opowieści szaleńczo wzrasta, a akcja trzyma w napięciu do momentu rozwiązania zagadki.

Bohaterowie, którymi czytelnik wręcz dostaje w twarz w momencie zagęszczenia fabuły, są pełnokrwiści i sama ich obecność nadaje historii ciekawej dynamiki. Są barwni, hałaśliwi, tworzą fabułę zamiast ją tylko popychać. Czasami nawet miałam wrażenie, że Rubela i Dżejdżejek nieco przyćmiewają główne bohaterki, ale po przemyśleniu tego doszłam do wniosku, że to interesujące przeciwstawienie szaleńczego pędu w wydawniczym korpo kontra spokojne pisanie książki gdzieś na końcu świata. Ten kontrast był tu potrzebny.

Tytułowy martwy wydawca to pełnowymiarowa kanalia, typ nie do obronienia, bo nawet za życia pokazywał się z możliwie najgorszej strony. Jednak dzięki niemu możliwe było poruszenie trudnych tematów - molestowania w pracy, mobbingu, przemocy psychologicznej w rodzinie - na szczęście każdy z tych problemów ma pozytywne rozwiązanie.

Wątek kryminalny jest tym razem prosty, zagadka zostaje rozwiązana szybko, aczkolwiek ujęcie sprawcy nie było już takie łatwe i przyniosło sporo komplikacji. Jadowska jednak i to przekuła na pozytywy - podbramkowa sytuacja przyniosła szczyptę romantyzmu i być może początek pięknej historii miłosnej, która jednak nie została tu rozwinięta. I dobrze, bo nie taki był zamysł książki - relacja Niny i Roberta również jest wspomniana ledwie w kilku zdaniach na przestrzeni całej historii. Ten tom nie jest o miłości, a o siostrzeństwie i sile kobiet.

Ucieszyło mnie bardzo opowiadanie rozwiązujące sekret Luli. Droga Aneto - dziękuję. To dopełniło historię i pozwoliło mi spać spokojnie oraz delektować się okrągłością tej serii, takie piękne koło zostało zatoczone, że hej!

Cóż tu więcej mówić, będę tęsknić za Gracjami. Dziesiątka tu się należy bezdyskusyjnie. I zapłaczę się, jeśli autorka porzuci pisanie o Ustce.

Cozy kryminał? Brzmi jak totalna sprzeczność, ale tym właśnie jest "Zagadka martwego wydawcy". Jest tu sporo mrocznych wątków przeplecionych doskonałym humorem i nienachalnym wątkiem romantycznym, a to wszystko w niepowtarzalnym stylu autorki - czytelnik może spodziewać się naprawdę świetnej zabawy.

O czym to właściwie jest? Nie wierzę, że ktoś, kto dotarł do trzeciego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Benjamin nie potrafił zapomnieć, Ronnie nie umiała się powstrzymać, Genevieve epatowała spokojem i chciała wszystkich pogodzić, a Dominick znał tylko jedną groźbę - że Cię pokroi i zaserwuje gościom. Ale oprócz tego działo się dużo więcej i była to naprawdę przyjemna lektura.

Postacie Benjamina i Dominicka zostały ciekawie rozwinięte, ich relacja nabrała rumieńców i wszystko działo się w świetnym tempie - bez przesady, ale i bez nadmiernego rozwlekania, a sceny bliskości napisane są ze smakiem i przyspieszają tętno czytelnikowi. Dominick w końcu daje się polubić, poznajemy jego miękką stronę i nie patrzymy na niego wyłącznie z perspektywy popełnionych przez niego wcześniej błędów oraz paskudnych zachowań. Benjamin natomiast odżywa - na wierzch wychodzi jego prawdziwa natura, tłamszona latami przez okrutnych rodziców i rówieśników.

Stworzona przez autorkę ekipa przyjaciół oraz ich życiowe perypetie stanowią wspaniałe tło i dopełnienie głównych wątków, jakimi są racja Bena i Doma oraz problem prześladowania Genevieve i Benjamina przez anonimowego sprawcę. Obserwujemy codzienne życie młodych dorosłych, problemy szkolne i zawodowe, mroczne tajemnice burmistrza, a to wszystko otaczają nierozwiązane zagadki, które łączą się w jeden wspólny plot twist rozwiązany zupełnie niespodziewanie. Fabuła jest ciekawa, akcja toczy się wartko, nie sposób oderwać się od książki.

Jedyne, co denerwuje mnie tak samo, jak w pierwszej części, to używanie zamiennie imion i nazwisk bohaterów, by za wszelką cenę uniknąć powtórzeń. Przy tylu bohaterach naprawdę ciężko zapamiętać, kto jak ma na nazwisko, szczególnie że te w połączeniu z imionami pojawiały się bardzo rzadko i przez to czasami ciężko się połapać, kto faktycznie się odzywa. Wiem, że to lepsze niż "niebieskooka" czy "szatyn", ale na bogów, powtarzanie imion to nie dramat, a uszanowanie integralności psychicznej czytelnika, który paranoicznie cofa się o kilkadziesiąt stron, by upewnić się, czyje to nazwisko i kto właściwie mówi do kogo -.-

Książka jest naprawdę dobra, oczywiście jest w niej kilka niedociągnięć, ale mimo nich zasługuje na najlepsze oceny i ogromną popularność. Raczej poleciłabym ją starszej młodzieży i młodym dorosłym niż nastolatkom z podstawówki czy osobom po czterdziestce, do mnie ona trafia (lat liczę sobie 32) i stanowi miłą rozrywkę, odskocznię od pochłanianych na co dzień fantasy czy kryminałów.

Benjamin nie potrafił zapomnieć, Ronnie nie umiała się powstrzymać, Genevieve epatowała spokojem i chciała wszystkich pogodzić, a Dominick znał tylko jedną groźbę - że Cię pokroi i zaserwuje gościom. Ale oprócz tego działo się dużo więcej i była to naprawdę przyjemna lektura.

Postacie Benjamina i Dominicka zostały ciekawie rozwinięte, ich relacja nabrała rumieńców i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie spodziewałam się tylu trudnych tematów i ogromnego napięcia. Zaczęło się zwyczajnie, choć smutno, a potem... nie mogłam się oderwać.

Autorka serwuje czytelnikowi obyczajowy wstęp o narodzinach niezwykłej przyjaźni między popularną, śliczną dziewczyną a dręczonym chłopakiem, wyśmiewanym z powodu choroby skóry, będącym szkolnym popychadłem. Genevieve i Benjamin tuptają powoli przez życie, wszystko zdaje się zmierzać ku happy endowi, aż się robi w pewnym momencie nudno. Tu następuje zwrot akcji - i to taki, że nie chce się już spać, mimo że to miała być lektura do poduszki. Zdarzyło się to w idealnym momencie fabuły, kiedy czytelnik został ugłaskany, a jego czujność uśpiona. Od tego momentu historia pędzi wartko, czasami tylko lekko utyka na jedną nogę, kiedy trafia na dziwne rzeczy. Ale po kolei.

W książce mamy określoną, zamkniętą pulę bohaterów - nie ma tu niepotrzebnych NPCów, osoby wymienione z imienia tworzą dobre tło dla akcji, a tylko kilka głównych postaci popycha narrację do przodu - bez chaosu, bardzo zgrabnie. Ciekawie przedstawieni są tytułowa Genevieve i Benjamin - na początku ciężko stwierdzić, kto jest głównym bohaterem, a na dodatek okazuje się, że będziemy poznawać ich inaczej niż zazwyczaj: Benjamin musi przejść trudną drogę, szukając Genevieve, odkrywa prawdę o niej i prezentuje ją czytelnikowi, a jednocześnie poznaje sam siebie, rozwija się i uczy nowego świata, w którym rozkwita jego długo skrywane prawdziwe "ja". Ben doznaje przemiany na lepsze także dzięki obcowaniu z jeszcze jednym bohaterem - i z wzajemnością - nie chcę jednak spojlerować, ale to naprawdę ładna przemiana. Nic tu nie jest podane na tacy, kreacje bohaterów są pełne dopiero na koniec książki, po obraniu ze skorupki.

Inną kwestią zasługującą na brawa jest poruszenie wielu trudnych tematów przez Kamilę. Nie wahała się napisać o napiętnowaniu przez chorobę, o przemocy w rodzinie, bullyingu, groomingu, wreszcie o pedofilii. Każde z tych zachowań jest jasno pokazane jako niewłaściwe i potępione. Myślę, że w książkach skierowanych do młodzieży czy młodych dorosłych takie podejście do tych spraw powinno pojawiać się częściej - to naprawdę miła odmiana od masowo wydawanych i niestety kochanych przez nastolatki książek romantyzujących przemoc i toksyczne zachowania. Wielkie chapeau bas dla autorki za zupełnie inne podejście i pisanie i tym.

Mimo tak wielu zalet: ciekawych, rozwijających się bohaterów, dynamicznej fabuły czy potępieniu moralnie złych zachowań, czuję się jak księżniczka na ziarnku grochu, tylko mnie gniecie co innego - mianowicie małe, ale nawarstwiające się niedociągnięcia. Po pierwsze, chcąc uniknąć powtórzeń, autorka używała naprzemiennie imion i nazwisk bohaterów - momentami ciężko było się w tym połapać i brzmiało to nieco sztucznie. Nie trzeba bać się tego typu powtórzeń - lepiej, żeby czytelnik wiedział, kto się właśnie odzywa, zamiast musieć wracać kilkadziesiąt stron, by upewnić się, czyje to nazwisko. Po drugie, trochę naiwnie została skonstruowana scena, w której Benjamin przyjeżdża do innego miasta, wcale nie małego, i od razu na przypadkowej stacji benzynowej szczęśliwym trafem spotyka właśnie tę osobę, której szuka, a jednocześnie jej nie rozpoznaje, mimo to idzie za nią jak w ogień... jest małe prawdopodobieństwo takiej akcji w prawdziwym życiu.

Nie jestem też fanką osadzania fabuły przez polskie autorki w USA, jednak tu to nie kłuło w oczy aż tak mocno - nie pojawiła się tu gloryfikacja wszystkiego, co amerykańskie, za co chcę Kamili serdecznie podziękować.

To było naprawdę fajne kilka godzin, mimo tego kłującego ziarenka baboli. Wystawiam dziewiątkę i pędzę czytać drugi tom, bo już tęsknię.

Nie spodziewałam się tylu trudnych tematów i ogromnego napięcia. Zaczęło się zwyczajnie, choć smutno, a potem... nie mogłam się oderwać.

Autorka serwuje czytelnikowi obyczajowy wstęp o narodzinach niezwykłej przyjaźni między popularną, śliczną dziewczyną a dręczonym chłopakiem, wyśmiewanym z powodu choroby skóry, będącym szkolnym popychadłem. Genevieve i Benjamin tuptają...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika Viridianka

z ostatnich 3 m-cy
Viridianka
2026-04-09 20:04:05
Viridianka oceniła książkę Zagadka martwego wydawcy na
10 / 10
i dodała opinię:
2026-04-09 20:04:05
Viridianka oceniła książkę Zagadka martwego wydawcy na
10 / 10
i dodała opinię:

Cozy kryminał? Brzmi jak totalna sprzeczność, ale tym właśnie jest "Zagadka martwego wydawcy". Jest tu sporo mrocznych wątków przeplecionych doskonałym humorem i nienachalnym wątkiem romantycznym, a to wszystko w niepowtarzalnym stylu autorki - czytelnik może spodziewać się napra...

Rozwiń Rozwiń
Zagadka martwego wydawcy Aneta Jadowska
Cykl: Gracje z Ustki (tom 3)
Średnia ocena:
7.7 / 10
417 ocen
Viridianka
2026-03-28 14:13:04
Viridianka oceniła książkę Benjamin nie potrafił zapomnieć na
9 / 10
i dodała opinię:
2026-03-28 14:13:04
Viridianka oceniła książkę Benjamin nie potrafił zapomnieć na
9 / 10
i dodała opinię:

Benjamin nie potrafił zapomnieć, Ronnie nie umiała się powstrzymać, Genevieve epatowała spokojem i chciała wszystkich pogodzić, a Dominick znał tylko jedną groźbę - że Cię pokroi i zaserwuje gościom. Ale oprócz tego działo się dużo więcej i była to naprawdę przyjemna lektura.

Postacie Ben...

Rozwiń Rozwiń
Viridianka
2026-03-18 21:58:53
Viridianka i Nozomi są teraz znajomymi
2026-03-18 21:58:53
Viridianka i Nozomi są teraz znajomymi
Viridianka
2026-03-18 21:58:47
Viridianka i Marcin są teraz znajomymi
2026-03-18 21:58:47
Viridianka i Marcin są teraz znajomymi
Viridianka
2026-03-17 21:50:57
Viridianka oceniła książkę Genevieve nie mówiła wszystkiego na
9 / 10
i dodała opinię:
2026-03-17 21:50:57
Viridianka oceniła książkę Genevieve nie mówiła wszystkiego na
9 / 10
i dodała opinię:

Nie spodziewałam się tylu trudnych tematów i ogromnego napięcia. Zaczęło się zwyczajnie, choć smutno, a potem... nie mogłam się oderwać.

Autorka serwuje czytelnikowi obyczajowy wstęp o narodzinach niezwykłej przyjaźni między popularną, śliczną dziewczyną a dręczonym chłopakiem, wyśmiewany...

Rozwiń Rozwiń
Viridianka
2026-03-13 16:36:16
2026-03-13 16:36:16
Małe Licho i tajemnica Niebożątka Marta Kisiel
Cykl: Małe Licho (tom 1)
Średnia ocena:
7.7 / 10
1704 ocen
Viridianka
2026-03-13 15:52:36
Viridianka oceniła książkę Zmiana na
9 / 10
i dodała opinię:
2026-03-13 15:52:36
Viridianka oceniła książkę Zmiana na
9 / 10
i dodała opinię:

Ciężka to była lektura, przytłaczająca, ale wciągająca. Doskonałe rozwinięcie pierwszej części... i zdecydowana poprawa w tłumaczeniu i korekcie.

"Zmiana" zawiera dużo informacji, które stanowią uzupełnienie "Silosu". Dowiadujemy się, kiedy i po co powstały silosy, kto...

Rozwiń Rozwiń
Zmiana Hugh Howey
Cykl: Silos (tom 2)
Średnia ocena:
7.4 / 10
2000 ocen
Viridianka
2026-02-24 01:17:01
Viridianka oceniła książkę Denat wieczorową porą na
10 / 10
i dodała opinię:
2026-02-24 01:17:01
Viridianka oceniła książkę Denat wieczorową porą na
10 / 10
i dodała opinię:

Na cześć mojej miłości do bohaterów serii o Garstkach, wielowymiarowej fabuły czy lekkości pióra Jadowskiej napisałam już peany w recenzjach do dwóch poprzednich tomów. To część niezmienna moich odczuć - bawiłam się przednio przy lekturze wszystkich części i serdecznie je polecam, ale jeśl...

Rozwiń Rozwiń
Denat wieczorową porą Aneta Jadowska
Cykl: Garstka z Ustki (tom 3)
Średnia ocena:
7 / 10
2024 ocen
Viridianka
2026-02-23 23:22:03
Viridianka oceniła książkę Martwy sezon na
9 / 10
i dodała opinię:
2026-02-23 23:22:03
Viridianka oceniła książkę Martwy sezon na
9 / 10
i dodała opinię:

Nie rozumiem narzekania na serię o Garstkach. Czytelnicy nastawieni na charakterystyczną dla Jadowskiej fantastykę psioczą, że to nie toooo, że zasypiaaaali przy tych książkach, że takie jakieś przegadaaane... ale to przecież zupełnie inny gatunek i uniwersum, co bardzo doceniam, bo dzięki...

Rozwiń Rozwiń
Martwy sezon Aneta Jadowska
Cykl: Garstka z Ustki (tom 2)
Średnia ocena:
6.9 / 10
2336 ocen
Viridianka
2026-02-17 00:15:33
Viridianka i Remmarc są teraz znajomymi
2026-02-17 00:15:33
Viridianka i Remmarc są teraz znajomymi

Ulubione

Martyna Raduchowska Demon Luster Zobacz więcej
Joanna W. Gajzler Necrovet. Metody leczenia drakonidów Zobacz więcej
Hugh Howey Silos Zobacz więcej
Hugh Howey Silos Zobacz więcej
Hugh Howey Silos Zobacz więcej
Magdalena Kozak Fiolet Zobacz więcej
Magdalena Kozak Fiolet Zobacz więcej

statystyki

W sumie
przeczytano
81
książek
Średnio w roku
przeczytane
27
książek
Opinie były
pomocne
438
razy
W sumie
wystawione
81
ocen ze średnią 8,9

Spędzone
na czytaniu
537
godzin
Dziennie poświęcane
na czytanie
39
minut
W sumie
dodane
1
W sumie
dodane
0
książek [+ Dodaj]