
Benjamin nie potrafił zapomnieć

- Kategoria:
- literatura obyczajowa, romans
- Format:
- papier
- Seria:
- No Better Friends
- Data wydania:
- 2026-02-25
- Data 1. wyd. pol.:
- 2026-02-25
- Liczba stron:
- 384
- Czas czytania
- 6 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383437255
Do czasu, gdy w szkolnej szafce znalazł pierwszy anonimowy list z pogróżkami.
W hotelu, który dotąd był bezpieczną przystanią, również zaczynają dziać się niepokojące rzeczy. Przyjaciele Bena mierzą się z własnymi problemami, a w chwilach największych napięć zapominają o lekcji cioci Lindy: że dopóki trzymają się razem, poradzą sobie ze wszystkim. Tymczasem kolejne nieszczęścia tylko pogłębiają dzielące ich różnice.
Jedno staje się jasne – komuś bardzo nie podoba się powrót Genevieve McKenney do miasta. Jak daleko posunie się ta osoba, by dziewczyna zniknęła raz jeszcze? I czy wsparcie bliskich wystarczy, by przetrwać nadciągający kryzys?
Kup Benjamin nie potrafił zapomnieć w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Benjamin nie potrafił zapomnieć
Na początku wszystko wydaje się spokojne, Benjamin w końcu odnajduje swoje miejsce, ludzi, przy których może być sobą. Ale kiedy pojawiają się anonimowe groźby, a napięcie zaczyna wkradać się w relacje przyjaciół, okazuje się, że przeszłość wcale nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. „Benjamin nie potrafił zapomnieć” to moje kolejne spotkanie z twórczością Kamili Kolińskiej i po raz kolejny bawiłam się naprawdę dobrze. To trochę jak powrót do znajomych, których dawno się nie widziało, ale od pierwszej strony znów czujesz się częścią ich świata. Ten tom jest zdecydowanie spokojniejszy niż poprzedni. Mam wrażenie, że mniej tu tej dusznej tajemniczości i niepokoju, które tak mocno trzymały mnie w napięciu w pierwszej części i przyznam szczerze, że momentami trochę mi tego brakowało. Ale jednocześnie ogromnie cieszyłam się, że mogłam wrócić do tych bohaterów, zobaczyć, jak się zmieniają, dojrzewają i próbują poukładać swoje emocje w świecie, który wcale im tego nie ułatwia. I wiecie co? Trochę żałuję, że nie miałam okazji czytać książek Kamili naście lat temu, kiedy sama byłam nastolatką. Autorka porusza naprawdę trudne, często niewygodne tematy (samotność, odrzucenie, presję, potrzebę akceptacji) ale robi to w sposób bardzo naturalny, bez moralizowania. Myślę, że wielu młodych czytelników bez problemu odnajdzie w tych bohaterach kawałek siebie. To właśnie jedna z największych sił tej historii - poczucie, że ktoś rozumie emocje, o których czasem trudno mówić na głos. Najbardziej lubię w tej serii to, że relacje między bohaterami są zwyczajnie… prawdziwe. Są kłótnie, niedopowiedzenia, błędy i momenty, kiedy ma się ochotę nimi potrząsnąć, ale właśnie dzięki temu wszystko wydaje się tak bliskie życiu. To może nie jest książka tak intensywna jak pierwszy tom, ale nadal daje to ciepłe uczucie bycia częścią tej paczki. A ja bardzo lubię wracać do historii, które zostawiają po sobie coś więcej niż tylko przeczytane strony. Naprawdę cieszę się, że ta książka wpadła w moje ręce.
Oceny książki Benjamin nie potrafił zapomnieć
Poznaj innych czytelników
288 użytkowników ma tytuł Benjamin nie potrafił zapomnieć na półkach głównych- Przeczytane 197
- Chcę przeczytać 83
- Teraz czytam 8
- Posiadam 55
- 2026 15
- Ulubione 7
- Chcę w prezencie 5
- Współpraca 3
- Książki 2
- Przeczytane w 2026r. 1
Inne książki autora

Czytelnicy Benjamin nie potrafił zapomnieć przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Benjamin nie potrafił zapomnieć


Dołącz do Wielkiej Wymiany Książek i odkryj nowe historie!
Cytaty z książki Benjamin nie potrafił zapomnieć
Jeśli sami zechcecie wyjechać, zróbcie to. Nic was tu nie trzyma. Ale gdy będziecie potrzebować przerwy od eksplorowania świata, wiedzcie że czekam na was. To zawsze będzie wasz dom.
Jeśli sami zechcecie wyjechać, zróbcie to. Nic was tu nie trzyma. Ale gdy będziecie potrzebować przerwy od eksplorowania świata, wiedzcie że...
Rozwiń ZwińA ja odnalazłbym cię, choćbyś była na końcu świata.
A ja odnalazłbym cię, choćbyś była na końcu świata.
Po prostu to, co tutaj mamy jest ważniejsze niż cokolwiek innego.
Po prostu to, co tutaj mamy jest ważniejsze niż cokolwiek innego.












































Opinie i dyskusje o książce Benjamin nie potrafił zapomnieć
Hmm. Nie wiem co dokładnie powiedzieć o tej części serii. Była ciekawa, ale trochę mam wrażenie, że nie działo się tu tyle co w poprzedniej części. Przyjemnie i szybko mi się ją czytało, nie męczyłem się, ale odrobinę za mało się działo. Albo mi się wydaje ? Nie wiem. Za to ogromny plus, że Kamila dała duży obraz na charaktery bohaterów. Uważam, że to dobre posunięcie. No cóż, czekam na 3 część ❤️
Językowo git, stylistycznie git, nie zauważyłem jakichś większych głupotek. Nie mam zastrzeżeń.
Hmm. Nie wiem co dokładnie powiedzieć o tej części serii. Była ciekawa, ale trochę mam wrażenie, że nie działo się tu tyle co w poprzedniej części. Przyjemnie i szybko mi się ją czytało, nie męczyłem się, ale odrobinę za mało się działo. Albo mi się wydaje ? Nie wiem. Za to ogromny plus, że Kamila dała duży obraz na charaktery bohaterów. Uważam, że to dobre posunięcie. No...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTaka średnia w sumie. Już ciężko się czytało te przekomarzanki bez sensu.
Zdziwił mnie też brak podziękowań na końcu, a jednak masz za co dziękować, bo większość 10/10 jest raczej od twoich widzów.
Ja również bardzo lubię cię oglądać, ale ta książka akurat nie zachwyciła mnie jakoś specjalnie.
Taka średnia w sumie. Już ciężko się czytało te przekomarzanki bez sensu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdziwił mnie też brak podziękowań na końcu, a jednak masz za co dziękować, bo większość 10/10 jest raczej od twoich widzów.
Ja również bardzo lubię cię oglądać, ale ta książka akurat nie zachwyciła mnie jakoś specjalnie.
Pierwszy tom mi się bardzo podobał… za to drugi trochę mniej. Niektóre rzeczy według mnie były naciągane, a kłótnie głównych bohaterów w pewnym momencie stawały się żmudne. Jednak dalej miało to swój klimat i książka mi się podobała!
Pierwszy tom mi się bardzo podobał… za to drugi trochę mniej. Niektóre rzeczy według mnie były naciągane, a kłótnie głównych bohaterów w pewnym momencie stawały się żmudne. Jednak dalej miało to swój klimat i książka mi się podobała!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Benjamin nie potrafił zapomnieć” – Kamila Kolińska
⭐️ 7/10
Drugi tom tej historii i… zdecydowanie lżejszy emocjonalnie niż poprzedni, choć nadal nie brakuje tu trudnych momentów. Tym razem dostajemy też więcej Genevieve, co bardzo mnie ucieszyło, ale spokojnie, Benjamina wciąż jest tu naprawdę sporo i cudownie będzie przedstawiona rozwijająca się relacja między nim a Domem. I mam nadzieję, że tak jak ja pokochacie nową wersję tego chłopaka. Bo miłość zmienia wszystko.
Akcja skupia się głównie na życiu w hotelu Lindy, gdzie bohaterowie tworzą swoją rodzinę z wyboru. I to właśnie relacje między nimi grają tu pierwsze skrzypce. Widać ogromną różnicę między tym, kim byli wcześniej, a kim stają się dzięki temu miejscu i ludziom wokół nich. Linda to absolutnie cudowna postać: ciepła, pełna miłości i dobra. Taka osoba, którą każdy chciałby spotkać na swojej drodze.
Nie byłoby jednak tej historii bez problemów. Przeszłość ponownie daje o sobie znać. Pojawiają się nagonki, kontrole, próby uprzykrzenia życia mieszkańcom hotelu. To ogromny test dla tej grupy, zwłaszcza że każdy z nich niesie własne traumy i demony. Nic więc dziwnego, że napięcia między nimi momentami wybuchają.
Mamy tu sporo akcji, ale zachowany zostaje schemat znany z pierwszego tomu. Najpierw narastający konflikt, potem skupienie na relacjach i na końcu wyjaśnienia. I to właśnie trochę mi zgrzytało, bo czułam momentami, że fabuła za bardzo odpływała w bok.
Mimo to to świetna kontynuacja. Cieplejsza, pełna relacji i dająca chwilę oddechu po ciężarze pierwszej części.
„Benjamin nie potrafił zapomnieć” – Kamila Kolińska
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to⭐️ 7/10
Drugi tom tej historii i… zdecydowanie lżejszy emocjonalnie niż poprzedni, choć nadal nie brakuje tu trudnych momentów. Tym razem dostajemy też więcej Genevieve, co bardzo mnie ucieszyło, ale spokojnie, Benjamina wciąż jest tu naprawdę sporo i cudownie będzie przedstawiona rozwijająca się relacja między nim a...
Jeśli to byłby poradnik kłócenia się o nic i wzajemnego bezpodstawnego oskarżania, to dałabym 10 gwiazdek.
Widzę wizję jaką autorka miała na tę serię, o grupie super przyjaciół, którzy są dla siebie domem. Problem jest taki, że prawie nic w ich zachowaniu na to nie wskazuje. Bohaterowie nie rozumieją, że ich działania niosą za sobą konsekwencje i zachowują się totalnie nierealnie. Ciężko się czytało tę książkę, bo co chwilę sięgałam po telefon, by wylać moją frustrację, powtarza się dużo zarzutów, które miałam do “Genevieve”.
Dominick chwali się Chadowi, że siedział za pobicie w poprawczaku. Super powód do chwalenia się. A kilka stron później żarty z masturbacji. Serio? Przy innych poważnych tematach w tej książce? Nie siedzi mi to.
Znowu, tak jak w poprzednim tomie, bardzo dużo pouczania na tematy takie jak: używki, współżycie, bijatyki itd. Tom po tomie robi się to naprawdę męczące i odechciewa się czytać. A z drugiej strony mamy określenia takie jak "zajebiste" względem filmików, gdzie dziewczynie urwało rękę.
Dużo zdań o dziwnej konstrukcji, np.: wprasowane ubranie, "ja mam zrobić zadanie za Ciebie, ale Ty mi tylko pomóc?", kelnerować i wiele innych. Plus w zdaniach pojawiają się zmiany czasu, które nie powinny mieć miejsca
Gen nagle ma Instagrama i wytyka Benowi to, że on sam go nie używa. Ile czasu minęło od wydarzeń z poprzedniej części? Bo wydawało mi się, ze stosunkowo niewiele, a Gen się zachowuje totalnie nielogicznie w kontekście traumy, która miała przez lata i jej przeszłości. A teraz nagle robi oversharing w mediach
Czy Gen nagle straciła rodziców i przegrała sprawę o majątek? Bo jak rozbił jej się tablet, to Gen nie zwraca się z tym do bogatych rodziców, tylko do Bena, który oferuje kupienie taniego szkicownika jako zamiennika. Nie rozumiem toku rozumowania
Dlaczego Dominick tak nie szanuje tej siostry, która jest jego jedyną rodziną i sam mówi wielokrotnie, że skoczyłby za nią w ogień, a później jak Ronnie raz się źle zachowa to Dom rzuca się na nią.
Dominick jest delulu pod tezę, a Gen jest wpychana do relacji Doma i Bena bo tak. A żeby jeszcze dolać oliwy do ognia, bo czemu nie
W poprzedniej części było wspomniane, że każdy ma kubek w kształcie jakiegoś zwierzaka. W tym tomie jest scena, gdzie Louis zbija jeden z nich. Dlaczego kubek w kształcie żaby jest ze szkła? To by musiało być jakieś mega drogie wykonanie na zamówienie, żeby zrobić kilka takich kubków ze szkła. Jeśli to są kubki o jakich myślę, to prędzej byłby on z jakiejś ceramiki, porcelany bądź tworzywa sztucznego. Szczególnie, że bohaterowie pili w nich gorące napoje, więc to na pewno nie było szkło
Ronnie mówi Domowi dosłownie że się go boi a ten na nią znowu krzyczy i jest agresywny. Zero progresu postaci, Dominick przez prawie całe dwie książki nie miał żadnego character development. Jakim cudem on jest love interest w tej książce…
Linda, jako osoba dorosła i autorytet, krzyczy na Doma i Ronnie żeby się pogodzili. Dlaczego wszyscy tutaj krzyczą?! JA TEŻ ZARAZ ZACZNĘ KRZYCZEĆ!
Linda staje po stronie Dominicka co samo w sobie jest ciekawe ale dwie strony później daje mu, dwudziestotrzyletniemu mężczyźnie, karę na konsolę. Prawdziwy festiwal absurdu
“Dojdziemy do tego, o co w tym wszystkim chodzi.” “Okej. Jest to jakiś plan.” JAKI PLAN? Tu nie ma opisanego żadnego planu. Takie gadanie dla gadania
Tak jak w poprzednim tomie miałam zarzut, że autorka nie wie, jak działają szkoły w Stanach to teraz niestety muszę zarzucić, że nie wie też, jak działają szpitale. Nikt tam nie jest rodziną z Benem, poza tym lekarz powiedział im, że tu nie można wchodzić. W Stanach dawno wezwano by ochronę, nie mówiąc o tym, że w pierwszej kolejności, w ogóle nie przepuścili by ich przez administrację
Jak nie jestem w stanie zrozumieć, ale jestem w stanie przymknąć oko na to, że burmistrz zna osobiście kilka dzieciaków w dużym mieście (bo mimo wszystko są jakoś powiązani),tak nie mogę przymknąć oka na to że znają ich także ochroniarz i sekretarka. Z imienia i nazwiska. Kiedy przyszli bez umówionej wizyty. Niesamowite. EDIT po kilku stronach: Jednak nie jestem w stanie przyjąć tego, że burmistrz odwozi Doma własnym autem i beztrosko sobie gadają…
50 000 razy jest wspomniane, ile ktoś komuś innemu zawdzięcza, a później i tak zachowuje się bardzo niestosownie i opryskliwie względem tej osoby
Przez całą książkę dzieje się praktycznie nic, a wszystko wyjaśnia się na ostatnich 50 stronach tak jak w “Genevieve”. Dosłownie można by było przeczytać pierwsze i ostatnie 50 stron i nic nie stracisz a nawet oszczędzasz czas
I na koniec - żadna z postaci nie ponosi konsekwencji za własne działania, wszystko jest banalnie proste, jak zakończenie bajki dla dzieci. Najbardziej absurdalne jest to, że konsekwencji nie ponosi postać, która powinna być karana prawnie pod kilkoma paragrafami
Jestem takiego zdania jak Prostracja po Miles. To powinna być jedna książka a nie dwie. Autorka zdecydowanie za szybko pisze kolejne powieści, nie mając czasu na warsztat i przyjęcie opinii. Fabuła i bohaterowie na tym cierpią, bo są niedopracowani i wszystko w tym uniwersum cierpi na brak większej uwagi.
Gdyby nie to, że kupiłam w pakiecie z Gen, to po Gen nie przeczytałabym już Bena.
Szkoda, bo bardzo lubię twórczość Kamili w mediach, ale trzeba oddzielić pióro od tworzenia kontentu w Internecie.
Jeśli to byłby poradnik kłócenia się o nic i wzajemnego bezpodstawnego oskarżania, to dałabym 10 gwiazdek.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWidzę wizję jaką autorka miała na tę serię, o grupie super przyjaciół, którzy są dla siebie domem. Problem jest taki, że prawie nic w ich zachowaniu na to nie wskazuje. Bohaterowie nie rozumieją, że ich działania niosą za sobą konsekwencje i zachowują się totalnie...
Był pomysł na tę serię, o dobrej grupie przyjaciół, którzy znajdują się mimo przeciwności losu. Problem jest taki, że prawie nic w ich zachowaniu nie wskazuje na to, że oni się chociażby tolerują. Bohaterowie nie rozumieją, że ich działania niosą za sobą konsekwencje i zachowują się totalnie nierealnie. Ciężko się czytało tę książkę, bo to istny festiwal absurdu i frustracji.
Mam bardzo duży problem do Dominicka, który jest love interest w tej książce, a przejawia bardzo toksyczne i niezdrowe zachowania. Reszta bohaterów jest nijaka. Pierwsze i ostanie 50 stron to fabuła a wszystko pomiędzy to kłótnie. To nie jest found family i grupa dobrych znajomych!
Odstrasza mnie również fakt, że jest to już 6 książka autorki i nie wyciąga żadnych wniosków. Za to w mediach chwali się, że napisała już dwie kolejne książki i ogólnie to środkowy palec dla osób, które dają jej konstruktywną krytykę. Nie Kamila, nie każdy może być Remigiuszem Mrozem.
Był pomysł na tę serię, o dobrej grupie przyjaciół, którzy znajdują się mimo przeciwności losu. Problem jest taki, że prawie nic w ich zachowaniu nie wskazuje na to, że oni się chociażby tolerują. Bohaterowie nie rozumieją, że ich działania niosą za sobą konsekwencje i zachowują się totalnie nierealnie. Ciężko się czytało tę książkę, bo to istny festiwal absurdu i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWypada gorzej niż 1. tom, znacznie gorzej. Jakby tak podsumować, to praktycznie nic się w tej książce nie dzieje, tak, naprawdę, ona mogłaby być dłuższym mailem. Jest zlepek scenek rodzajowych i stanowczo zbyt dużo momentów moralizowania czytelnika. Spłycony temat terapii, niestety, to bardzo niewykorzystany wątek, bo to coś na co liczyłam po pierwszym tomie. Bohaterowie mam wrażenie doznali zbiorowej amnezji i zapomnieli wszystkiego, co sobie obiecali w poprzednim tomie. Mimo wszystko plus za relację głównych bohaterów, bo ona rozwija się w zdrową stronę.
Wypada gorzej niż 1. tom, znacznie gorzej. Jakby tak podsumować, to praktycznie nic się w tej książce nie dzieje, tak, naprawdę, ona mogłaby być dłuższym mailem. Jest zlepek scenek rodzajowych i stanowczo zbyt dużo momentów moralizowania czytelnika. Spłycony temat terapii, niestety, to bardzo niewykorzystany wątek, bo to coś na co liczyłam po pierwszym tomie. Bohaterowie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudno jest mi jednoznacznie ocenić tę książkę, z jednej strony posiada kluczowe zalety pierwszej części - łatwi do polubienia bohaterowie i wartka akcja. Z drugiej strony, mimo że byłam ciekawa dalszych losów bohaterów, większość książki (poza początkiem i końcem) okrutnie męczy :( Niby wszystko dzieje się szybko, ale jednak dobija monotonia codziennego życia bohaterów i ich nieustannych kłótni. Mam też mieszane odczucia względem postaci Dominicka - w pierwszej części zdążyłam go naprawdę polubić, tutaj wydawał się po prostu żałosnym, irytującym gnojkiem, który męczy nawet czytelnika. Niby zachodzi jakaś przemiana bohatera, ale mam wrażenie że nie była wystarczająca, na pewno nie na tyle, żeby skończyć serię z wrażeniem "domknięcia" tej historii.
Mam też wrażenie, że autorka momentami prowadziła narrację w taki sposób, by bohaterowie byli "świętsi od papieża" i często wypadało to wręcz komicznie (hydroksyzyna traktowana jak twarde narkotyki, sprawdzanie obecności Bena na lekcjach i traktowanie swojego partnera jak dziecka(ick! 🫢)). Chyba wolałam jednak autentyczność i nieidealność bohaterów z serii o Milesie i Sky. Tutaj momentami czytamy całe akapity umoralniania rodem z podstawówkowych spotkań z Panem Policjantem.
Najbardziej jednak razi tutaj swego rodzaju niekonsekwencja w postawie bohaterów - nieobecność w szkole to koniec świata, za to przemoc psychiczna Dominicka względem młodszej siostry nikomu nie przeszkadza aż tak, jak powinna. Jego zachowanie spotyka się z reakcją innych bohaterów dopiero wtedy, gdy zupełnie eskaluje, przez resztę czasu Ronnie jest w zasadzie nieustannie gnojna i nikt nie wydaje się mieć z tym większego problemu (?) Dodatkowo pobłażliwość Bena względem patologicznych zachowań partnera jest przez większość książki nie do zniesienia.
Mimo wszystkich uwag, cieszę się że powstała druga część, bo bardzo polubiłam bohaterów i mocno się do nich przywiązałam, a po pierwszej części odczuwałam jakiś niedosyt :)
Trudno jest mi jednoznacznie ocenić tę książkę, z jednej strony posiada kluczowe zalety pierwszej części - łatwi do polubienia bohaterowie i wartka akcja. Z drugiej strony, mimo że byłam ciekawa dalszych losów bohaterów, większość książki (poza początkiem i końcem) okrutnie męczy :( Niby wszystko dzieje się szybko, ale jednak dobija monotonia codziennego życia bohaterów i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDrugi tom serii "No Better Friends"
Tak jak i w przypadku poprzedniej części, nie dało się odciągnąć od czytania
Większe skupienie się na relacji między bohaterami bardzo mi się spodobało ponieważ uwielbiam kiedy autor skupia się na tym.
Styl pisania autorki sprawia że książkę czyta się ekspresowo oraz bardzo przyjemnie
Drugi tom serii "No Better Friends"
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak jak i w przypadku poprzedniej części, nie dało się odciągnąć od czytania
Większe skupienie się na relacji między bohaterami bardzo mi się spodobało ponieważ uwielbiam kiedy autor skupia się na tym.
Styl pisania autorki sprawia że książkę czyta się ekspresowo oraz bardzo przyjemnie
Bohaterowie serii „No better friends” @zocharett zdecydowanie należą do takich, których losy na prawdę mnie obchodzą. Czytając zarówno Genevieve jak i Benjamina, nie mogłam doczekać się kiedy wróce do domu i przeczytam kolejny rozdział.
Jest to opowieść, która przypomina mi komfort powiesci/ seriale z czasów dzieciństwa. Tajemnicze sytuacje, które tylko umacniają więzi między bohaterami, tworząc między nimi wyjątkową więź. To jest zdecydowanie element, który wyróżnia tą serie książek.
W tym wypadku nie umiem być subiektywna. W serii odnajduję komfort i czuję się dobrze ją czytając, a umówmy się ja czytam właśnie po to, żeby zanurzyć się w historii.
Chociaż poruszane są ciężkie tematy i nie raz Dom dostałby ode mnie mentalnego plaskacza, to jednak podoba mi się konsekwencja kreacji oraz emocje, które budzą we mnie bohaterowie.
Czytajcie, jeżeli nie boicie się trudnych tematów!
Bohaterowie serii „No better friends” @zocharett zdecydowanie należą do takich, których losy na prawdę mnie obchodzą. Czytając zarówno Genevieve jak i Benjamina, nie mogłam doczekać się kiedy wróce do domu i przeczytam kolejny rozdział.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to opowieść, która przypomina mi komfort powiesci/ seriale z czasów dzieciństwa. Tajemnicze sytuacje, które tylko umacniają więzi...