Genevieve nie mówiła wszystkiego

Okładka książki Genevieve nie mówiła wszystkiego autora Kamila Kolińska, 9788383436678
Okładka książki Genevieve nie mówiła wszystkiego
Kamila Kolińska Wydawnictwo: HARDE Wydawnictwo Seria: No Better Friends literatura obyczajowa, romans
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Seria:
No Better Friends
Data wydania:
2025-10-15
Data 1. wyd. pol.:
2025-10-15
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383436678
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Genevieve nie mówiła wszystkiego w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Genevieve nie mówiła wszystkiego

Średnia ocen
8,0 / 10
339 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Genevieve nie mówiła wszystkiego

avatar
265
114

Na półkach:

Bardzo dobrze się bawiłam. To była świetna przygoda. Polecam tą książkę.

Bardzo dobrze się bawiłam. To była świetna przygoda. Polecam tą książkę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
33
33

Na półkach:

fajna historia, bardzo ciekawy przebieg wydarzeń. pokazuje jak bardzo ważne jest posiadanie prawdziwych przyjaciół oraz pokazuje tez problemy w rodzinach, polecam bardzo

fajna historia, bardzo ciekawy przebieg wydarzeń. pokazuje jak bardzo ważne jest posiadanie prawdziwych przyjaciół oraz pokazuje tez problemy w rodzinach, polecam bardzo

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
46
5

Na półkach:

Fajna książka z luźną fabułą. Plot twist jest banalny do przewidzenia, ale tę książkę czyta się dla głównego bohatera, który jest wspaniały. Naprawdę polecam, zwłaszcza tym, którzy tak jak ja dzięki youtubowej twórczości autorki stracili wiarę we współczesne książki obyczajowe/młodzieżowe

Fajna książka z luźną fabułą. Plot twist jest banalny do przewidzenia, ale tę książkę czyta się dla głównego bohatera, który jest wspaniały. Naprawdę polecam, zwłaszcza tym, którzy tak jak ja dzięki youtubowej twórczości autorki stracili wiarę we współczesne książki obyczajowe/młodzieżowe

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

604 użytkowników ma tytuł Genevieve nie mówiła wszystkiego na półkach głównych
  • 370
  • 211
  • 23
178 użytkowników ma tytuł Genevieve nie mówiła wszystkiego na półkach dodatkowych
  • 91
  • 25
  • 19
  • 19
  • 11
  • 11
  • 2

Inne książki autora

Kamila Kolińska
Kamila Kolińska
Zwyciężczyni plebiscytu VIVELO Top Creators 2024 w kategorii Bookmedia.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nie wpuszczaj lasu C.G. Drews
Nie wpuszczaj lasu
C.G. Drews
"Nie wpuszczaj lasu" złapało mnie tak bardzo z zaskoczenia, jak tylko mogło. Sięgając po nią w angielskiej wersji, nie wiedziałam nawet, że istnieje polskie wydanie i miałam zero oczekiwań. Książka jednak łapała mnie powoli coraz mocniej, aż nie mogłam się od niej oderwać, jakby mnie samą trzymały chowające się w niej potwory. Jak widać po ocenie jest to dla mnie książka bez wad i nawet nie wiem od czego miałabym zacząć właściwą opinię. Przede wszystkim wrażenie na mnie zrobiła narracja. W moim dorobku czytelniczym chyba nigdy nie zdarzyło mi się, żeby autorowi rzeczywiście udało się zamazać mi granicę między prawdą a kłamstwem, snem a jawą. Zawsze z tyłu głowy wiedziałam, na czym z bohaterami stoimy, a tutaj autorka zmanipulowała mnie słowami i pięknymi epitetami, że do końca nie mogłam być pewna niczego, miałam taki sam mętlik w głowie, jak nasz główny bohater i udało mi się przewidzieć tylko jedną rzecz. Dosłownie jadłam jej z ręki i jeszcze za to dziękowałam. Idealnie wpędziła mnie w takie samo zagubienie, jakie czuł główny bohater. Bohaterowie. Jestem w stanie uwierzyć w każdego jednego nastolatka i każdą jedną nastolatkę w tej powieści, w ich motywacje, słowa, relacje, strachy. Bardzo zgrabnie zostało także przedstawione to, z czym walczy każda osoba w wieku nastoletnim: własna seksualność i pierwsza miłość. Cały wątek drogi Andrew do określenia samego siebie i znalezienia swojego miejsca w tym wielkim świecie jest fenomenalny. Znajdziemy tu również jakże często pomijaną reprezentację aseksualności i wszystkich wątpliwości, z którymi mogę się utożsamić. Nie rozumiem jednak niektórych zarzutów co do potrzebności "tęczowej organizacji". Z kim ma porozmawiać nastolatek w kryzysie tożsamości, jeśli nie z innym nastolatkiem, który przeżywa lub przeżył to samo? Tak to już działa i ja ani przez chwilę nie miałam wrażenia, że coś jest na siłę, zbędne lub wybijające z rytmu/klimatu. Sama relacja Andrew i Thomasa, to jak się nawzajem potrzebują do momentu, że zaczynają się bez siebie dusić również jest niesamowicie zarysowana i nie mogłabym sobie życzyć od niej niczego więcej. W jednym momencie piszczałam z zachwytu, by potem wybałuszyć oczy ze strachu, do czego się sami doprowadzają. Książka powala również od pierwszych stron klimatem. Jesteśmy zderzeni z półsłowami, niedokończonymi zdaniami i odmową informacji, by potem utonąć w mchu i zaroślach, dalej mając pstro w głowie. Można poczuć pod stopami miękkość ściółki, a w płucach wilgoć, biegnąc nocą razem z chłopcami przez mroczny las. Na koniec jeszcze powiem, że przez styl pisania autorki po prostu się płynie. Jak się postarać jest to książka na jedno posiedzenie. Wydaje mi się, że od prawie 10 lat nie przeczytałam tak dobrej młodzieżówki.
cyga - awatar cyga
oceniła na102 dni temu
Enforcer Lena M. Bielska
Enforcer
Lena M. Bielska
Z twórczością tej autorki mam naprawdę spory problem, bo choć nie można odebrać jej starań i wkładu w fabułę, to kreacja bohaterów dla mnie jest płaska. Nie polubiłam się z nimi ani tym bardziej nie zżyłam, choć bardzo chciałam, bo czyta się to niebywale szybko. TW na początku też zapowiadało coś głębszego, ale o ile faktycznie tematy są ruszone, to moim zdaniem ich waga jest za lekka. To też miało niby usprawiedliwiać charakter Huntera, ale ja do samego końca książki szybciej przypisałabym mu impulsywność zwykłą. Oprócz tego, że mentalność miał jednak nastolatka. Cały motyw z apką był naprawdę ciekawy i nie mogłam doczekać się wręcz jego rozwiązania, ale gdy już przyszło... powietrze uszło z balonika niesatysfakcjonująco. Gdzie jakieś emocje? Gdzie zranienie? Odniosłam wrażenie, że obrażony był nie ten, który powinien i od tego momentu to charakter Damiena fiknął kozła. Szkoda, że autorka dała chłopakom "jakieś hobby", o którym rozmawiają RAZ i nigdy więcej nie wracają do tematu. W zasadzie to oni mało rozmawiają, bo przez większość czasu robią sobie loda albo na siebie warczą (i rozdymają nozdrza, szkoda, że tego nie liczyłam). A jeśli liczycie na pikantne sceny to nie ta książka. Ktoś porównywał ją do heated rivalry - zdecydowanie one nie stoją blisko siebie, a porównywać je tylko z powodu hokeja to dla mnie za mało. Jeśli szukać czegoś lekkiego, co może wyciągnąć z zastoju, to idealna lektura dla was. Jeśli zaś chcecie pikantnego romansu, wielowarstwowych bohaterów - to nie tutaj.
awenaqueen - awatar awenaqueen
ocenił na67 dni temu
Jesień, by ci wybaczyć Morgane Moncomble
Jesień, by ci wybaczyć
Morgane Moncomble
Bardzo mi się podobała ta książka, chyba głównie ze względu na swoją zagadkowość i tajemniczość, a ten motyw ma swoje szczególne miejsce ostatnio w moim sercu. Czułam mega podobieństwo do serii The Inheritance Games 🤩 Historia opowiada o Camelii, świetnie zapowiadającej się prawniczce oraz grupie znajomych, którzy ze względu na swoje statusy społeczne nie mieli najlepszej opinii wśród rówieśników, a jednak każdy dążył do tego by być jak oni i wkupić się w ich łaski. Jednak to co wydarzyło się pewnej nocy podzieliło wszystkich, a ich zaufanie wobec siebie zostało mocno nadszarpnięte. Co więcej to Camellia będzie miała za zadanie dowieść prawdy, jednak w obliczu rodzącego się między nią, a jednym z członków grupy uczucia może napotkać wiele przeszkód. Historia faktycznie trzymała w napięciu, a odkrywanie kolejnych zagadek razem z bohaterami było bardzo ekscytujące i angażujące czytelnika. Totalnie nie przypuszczałam jak rozwiąże się ta cała historia, był to niezły zwrot akcji. Bardzo mi się podobało, że było spicy między Camellią, a Lou i było to napisane w dobrym smaku, aż chciało się czytać te rozdziały. Fajnie, że zostało to zamknięte w jednym tomie, bo raczej jest to dosyć zwięzła historia, a ilość dynamiki jest dostosowana do długości książki. Pozostało jednak kilka wątków które mnie zaciekawiły, może w kolejnych tomach które z tego co wiem są o innych bohaterach z tego świata pozwolą zaspokoić ciekawość na ich temat :D
blossom_minds - awatar blossom_minds
ocenił na728 dni temu
Zabójcze istoty Rory Power
Zabójcze istoty
Rory Power
"Każdy sekret, który przed nią ukryłam, leży ciasno zwinięty gdzieś głęboko. Ty też się nie dowiesz." To miała być piękna i niezapomniana kąpiel w jeziorze, w letni wakacyjny wieczór. Wieczór, który okazał się być w tragiczny w skutkach. Bowiem z tej wyprawy wróciła tylko Nan. Pozostałe trzy dziewczyny... zniknęły w niewyjaśnionych okolicznościach. Mija rok. By uczcić tragedię, całe miasteczko gromadzi się nad wodą, by uczcić pamięć dziewczyn. Wówczas wtedy, panującą ciszę przerywa wiadomość o powrocie jednej z dziewczyn. Całe miasteczko zamiera, łącznie z Nan, która jako jedyna wie, co zdarzyło się tamtego pamiętnego wieczoru. To właśnie ona je zabiła, więc jak to możliwe, że jedna z nich przeżyła? Cztery przyjaciółki, która łączyła przyjaźń oraz tragedia, która na zawsze odmieniła życia wielu osób. Dlaczego Nan to zrobiła? I dlaczego to właśnie rok po zniknięciu dziewczyn jedna z nich się odnajduje? Czy pozostałe dwie dziewczyny również żyją? Podczas czytania pojawi się w waszych głowach jeszcze więcej pytań. Pytań które nie pozwolą wam odłożyć książki, dopóki nie poznacie motywów Nan. Ja już je znam i szczerze mówiąc wogóle mnie one nie zaskoczyły. Dlaczego? Nie chcę wam za wiele zdradzać, by nie zepsuć zakończenia. Ale z pewnością poznając bliżej samą Nan, a także relacje dziewczyn, bardzo szybko połączycie fakty. Pojawią się tu również inne ale równie ważne smaczki, które pośrednio będą przyczyną tutejszych wydarzeń. "To co pamiętasz, to tylko cień prawdy..." Polecam
do_zaczytania - awatar do_zaczytania
oceniła na81 miesiąc temu
Atmosfera Taylor Jenkins Reid
Atmosfera
Taylor Jenkins Reid
Główna bohaterka, Joan Goodwin, to kobieta z ambicją sięgającą gwiazd (dosłownie). W latach 80., w czasach gdy obecność kobiet w świecie nauki i eksploracji kosmosu wciąż była czymś przełomowym, rozpoczyna szkolenie na astonautkę. To przestrzeń pełna pasji i rywalizacji, ale też miejsce, w którym Joan poznaje ludzi, którzy naprawdę wierzą w to co robią. Wśród nich jest Vanessa Ford, postać magnetyczna, przyciągająca uwagę i uczucia Joan w sposób, którego trudno zignorować. To opowieść o spełnianiu marzeń, o przekraczaniu granic narzuconych przez społeczeństwo, o miłości, która nie mieści się w sztywnych ramach epoki, i o trudnej rodzinnej więzi. Szczególnie poruszyła mnie relacja Joan z siostrzenicą - momentami bardziej autentyczna niż główny wątek romantyczny. Trochę szkoda, że wątek kosmosu nie został bardziej rozwinięty. Jest obecny, intrygujący, ale raczej jako tło niż pełnoprawny element fabuły. Ta książka ma swoje słabsze momenty. Dialogi bywają nierówne, zdarzały się momenty, w których brzmiały zbyt prosto, czasem wręcz banalnie, co wybijało z rytmu. A jeśli ktoś szuka literackiej uczty językowej, może poczuć niedosyt. Ale jednocześnie… nie wiem, czy to tutaj było najważniejsze. Bo „Atmosfera” zadziałała na mnie emocjonalnie. Ma w sobie coś z klimatu „comfy” komedii romantycznych, jest ciepła, czasem przewidywalna, ale też szczera w swoim przekazie. A końcówka? Wzruszająca! Taka, przy której rzeczywiście może zakręcić się łezka w oku. Czy to książka, która zostanie ze mną na długo i trafi na listę ulubionych? Raczej nie. Ale jako odskocznia, sprawdza się bardzo dobrze.
bibliotekaliv - awatar bibliotekaliv
ocenił na72 dni temu
Pochowaj nasze kości w ziemi o północy Victoria Schwab
Pochowaj nasze kości w ziemi o północy
Victoria Schwab
Emocjonalnie bardzo dużo się dzieje. Z każdą z bohaterek sympatyzowałam od początku. Po cichu liczyłam na happy end lottie I Sabine. Do momentu aż nie zaczęły być widoczne oznaki jej gnicia. Jej historia jest smutna , pewnie ze z jednej strony wolałabym żeby po prostu były nieśmiertelne. Jednak to odebrało by moc całej historii. Widzimy upadek Sabine. Powstanie Lottie, jej trudną historię, potrzebę miłości towarzystwa która koniec końców doprowadziła ją do śmierci. I mamy Alice która dopiero się "urodziła " . Ma przed sobą całe życie i to od niej zależy gdzie pojdzie. Kibicuje jej z całego serca . Zna mroczne historie swoich towarzyszek więc może wybrać inaczej. Całościowo historia mnie po prostu pochłonęła jakbym przeniosła się w każde z tych miejsc i była cichym obserwatorem. No i na koniec Giada mimo że w patrzeniu na całość historii była z nami krótko to wprowadziła takie światło że kiedy zgasło zrobiło się zupełnie ciemno 🥹 Jedyne czego mi trochę brakowało to perspektywy Sabine na koniec. Tak długo jej narracja mi towarzyszyła że jej brak był odczuwalny. Z ciekawości co działo się w jej umyśle kiedy odeszła Lottie, kiedy zaczęła polować na jej dziewczyny. I na sam koniec co sprawiło ze uwierzyła Alice, ściągnęła zbroję . Po części stała się zbyt pewna siebie, może to była pycha. Myśl że nic jej nie zagrozi bo wpływa w innych w 100% i ma wgląd do ich myśli. Albo po prostu przestała być ostrożna a wszelkie człowieczeństwo z niej odeszło i został tylko głód.
Paulina Trzmielewska - awatar Paulina Trzmielewska
oceniła na1020 dni temu

Cytaty z książki Genevieve nie mówiła wszystkiego

Więcej
Kamila Kolińska Genevieve nie mówiła wszystkiego Zobacz więcej
Kamila Kolińska Genevieve nie mówiła wszystkiego Zobacz więcej
Kamila Kolińska Genevieve nie mówiła wszystkiego Zobacz więcej
Więcej