Cytaty
ᴍɪᴀᴌᴇᴍ ᴏᴄʜᴏᴛᴇ̨ ᴡʏᴄᴀᴌᴏᴡᴀᴄ́ ᴋᴀᴢ̇ᴅᴀ̨ ᴌᴢᴇ̨, ᴋᴛᴏ́ʀᴀ sᴘᴌʏɴᴇ̨ᴌᴀ ᴘᴏ ᴊᴇᴊ ᴘᴏʟɪᴄᴢᴋᴀᴄʜ. ᴏʙᴊᴀ̨ᴄ́ ɪ ᴢᴀᴘᴇᴡɴɪᴄ́, ᴢ̇ᴇ ɴɪɢᴅʏ ɴɪᴇ ᴘᴏᴢᴡᴏʟᴇ̨ ᴊᴇᴊ sᴋʀᴢʏᴡᴅᴢɪᴄ́. ᴍᴀᴍ ᴅᴢɪᴡɴᴀ̨ ᴘᴏᴛʀᴢᴇʙᴇ̨ ᴄʜʀᴏɴɪᴇɴɪᴀ ᴊᴇᴊ, ᴊᴇsᴛ ᴍᴏᴊᴀ̨ ᴘɪᴇʀᴅᴏʟᴏɴᴀ̨ sᴌᴀʙᴏśᴄɪᴀ̨.
Hunter roztwiera usta, ale nie padają z nich żadne słowa. Zamiast tego pochyla się w moją stronę i patrzymy sobie w oczy. Czuję kawowy oddech na swojej skórze, a mrok jego spojrzenia zdaje się pochłaniać każdy zakamarek mojej duszy. Serce bije w piersi jak oszalałe i nie wiem, co się dzieje. W pewnej chwili ujmuje w dwa palce moją zawieszkę i ostrożnie przesuwa czubkami po złot...
Rozwińᴍɪᴌᴏśᴄ́ ɪ ʟᴏɢɪᴋᴀ sᴀ̨ ᴊᴀᴋ sᴌᴏɴ́ᴄᴇ ɪ ᴋsɪᴇ̨ᴢ̇ʏᴄ. ᴋɪᴇᴅʏ ᴊᴇᴅɴᴏ ᴡsᴄʜᴏᴅᴢɪ, ᴅʀᴜɢɪᴇ ᴢᴀᴄʜᴏᴅᴢɪ. ᴛᴏ sᴀ̨ ᴡᴌᴀśɴɪᴇ ᴘʀᴀᴡᴀ ɴᴀᴛᴜʀʏ.
[...] – A co, jeśli nigdy nie będę miała odwagi ponownie ci zaufać? Co, jeśli nasz związek już nigdy się nie odbuduje?
Serce mi się ściska, ale wiem, że powinienem postąpić słusznie. Nawet za cenę własnego szczęścia.
– Wtedy poszukasz miłości gdzieś indziej – odpowiadam gorzko.
– A ty?
– Co ja? – Marszczę brwi.
– ...
Świetnie! Że też musiałam trafić akurat na niego! Tak jakby w grupie nie było innych osób. Nie mogłam się doczekać naszej współpracy. Nie miałam pewności, czy ją przeżyjemy.
ʙʏᴌᴀᴍ ᴢᴅᴀɴᴀ ɴᴀ ᴊᴇɢᴏ ᴌᴀsᴋᴇ̨, ᴀʟᴇ ᴡɪᴇᴅᴢɪᴀᴌᴀᴍ, ᴢ̇ᴇ ɴɪᴇ ʙᴇ̨ᴅᴢɪᴇ ᴍɪ ᴅᴀɴᴇ ᴊᴇᴊ ᴅᴏśᴡɪᴀᴅᴄᴢʏᴄ́. ᴢᴌᴏ, ᴋᴛᴏ́ʀᴇ ᴄᴢᴀɪᴌᴏ sɪᴇ̨ ᴡ ᴊᴇɢᴏ ᴏᴄᴢᴀᴄʜ, ᴛʏʟᴋᴏ ᴘᴏᴛᴇ̨ɢᴏᴡᴀᴌᴏ ᴍᴏ́ᴊ sᴛʀᴀᴄʜ.
Zadziorność to cecha u kobiety, która rozpala zmysły mężczyzn – powiedział cicho, kiedy mnie mijał. Wciągnęłam głośno powietrze i przestąpiłam z nogi na nogę.
Twoich zmysłów akurat nie planowałam rozpalać.
Może ja rozpalę twoje? – Posłał mi spojrzenie pełne pewności siebie.
Jᴇśʟɪ ʙᴇ̨ᴅᴢɪᴇsᴢ ᴍɪᴀᴌᴀ ᴘᴏᴄᴢᴜᴄ́ ᴅᴏ ᴋᴏɢᴏś ᴄᴏś ᴡɪᴇʟᴋɪᴇɢᴏ, ᴢᴏʀɪᴇɴᴛᴜᴊᴇsᴢ sɪᴇ̨, ɢᴅʏ ᴛʏʟᴋᴏ ᴘᴏ ʀᴀᴢ ᴘɪᴇʀᴡsᴢʏ ɴᴀ ɴɪᴇɢᴏ sᴘᴏᴊʀᴢʏsᴢ. ʟᴜᴅᴢɪᴇ ᴘʀᴢʏᴄɪᴀ̨ɢᴀᴊᴀ̨ sɪᴇ̨ ᴅᴏ sɪᴇʙɪᴇ, ᴊᴀᴋʙʏ ᴊᴀᴋᴀś ɴɪᴇᴢɴᴀɴᴀ sɪᴌᴀ ᴅᴀᴡᴀᴌᴀ ɪᴍ ᴢɴᴀᴋ, ᴢ̇ᴇ ᴡᴌᴀśɴɪᴇ ᴛᴀ ᴏsᴏʙᴀ ᴍᴏᴢ̇ᴇ ᴢᴏsᴛᴀᴄ́ ᴍɪᴌᴏśᴄɪᴀ̨ ɪᴄʜ ᴢ̇ʏᴄɪᴀ.
- Pamiętaj, że w końcu ja obejmę władzę po moim ojcu, a wtedy przyjdę po ciebie. Najpierw zabiję wszystkich twoich bliskich, później każę ci patrzeć, jak pieprzę się z inną, abyś zobaczyła, co nigdy nie będzie twoje.
Jeśli moi ludzie będą się
chcieli z tobą zabawić, to nie odmówię im tej frajdy. A na samym końcu, kiedy zaczniesz błagać o smierć...
Opieram się o ścianę, nie odrywając oczu od jaskółeczki, gdy nagle jej wzrok pada na ulicę, dokładnie w miejsce, gdzie stoję. Wiem, że mnie nie widzi, ale mam wrażenie, że czuje moją obecność. W jakiś niewytłumaczalny sposób się przyciągamy. Zupełnie jak dwa pieprzone magnesy o przeciwnych biegunach.
Jej duże oczy są nieco zbyt blisko. W ciepłym świetle lampki wyglądają jak dwa bursztyny. Niespotykane.
– Bycie najlepszym bywa męczące, co?
– Nawet nie wiesz jak bardzo.
-Kochasz go?
Kolejne łzy wydostają się na powierzchnię.
– To nie ma znaczenia, Borys.
Jak, kurwa, nie ma?! To może zmienić wszystko. Uparcie wpatruję się w jej oczy i szukam w nich chociaż cienia nadziei. Ale ona kolejnymi słowami wyrywa mi serce z piersi.
– My i tak nigdy nie będziemy mogli być razem.
Moje usta nakryły jej wargi w ułamku sekundy. Teraz oddychaliśmy jednym powietrzem. Ona była mi potrzebna jak tlen. Nie byłem w stanie się nią nasycić.
[...] 𝐋𝐮𝐢𝐳𝐚 𝐳𝐚𝐜𝐡𝐰𝐢𝐚𝐥𝐚 𝐬𝐢𝐞. 𝐌𝐲𝐬𝐥𝐚𝐥, 𝐳𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐥𝐢 𝐭𝐫𝐚𝐟𝐢 𝐧𝐚 𝐭𝐞𝐧 𝐬𝐭𝐨𝐥, 𝐭𝐨 𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐲𝐣𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐳 𝐭𝐞𝐠𝐨 𝐭𝐚𝐤𝐢 𝐬𝐚𝐦, 𝐣𝐚𝐤 𝐰𝐜𝐳𝐞𝐬𝐧𝐢𝐞𝐣. 𝐍𝐢𝐞 𝐛𝐞𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐣𝐮𝐳 𝐖𝐨𝐣𝐨𝐰𝐧𝐢𝐤𝐢𝐞𝐦, 𝐚 𝐣𝐞𝐝𝐲𝐧𝐢𝐞 𝐃𝐨𝐰𝐨𝐝𝐜𝐚. 𝐍𝐢𝐞 𝐳𝐧𝐢𝐨𝐬𝐥𝐛𝐲 𝐭𝐞𝐠𝐨.