Cytaty
(...) życie wtedy ma sens, gdy człowiekowi nie starcza dnia na wszystkie zajęcia.
Tego roku zima postanowiła być wyjątkowo podstepna. Długo czekała na właściwy moment, tocząc wielce wyrachowaną wojnę psychologiczną, aż wreszcie, mniej więcej w połowie grudnia, sypnęła śniegiem aż miło i odniosła spektakularny sukces. Drogowcy byli bardzo zaskoczeni. Nikt natomiast nie był zaskoczony zaskoczeniem drogowców i chyba tylko dlatego obyło się bez zamieszek.
Zupa, jak to miała w zwyczaju, milczała niczym zaklęta, aczkolwiek w tym milczeniu dało się wyczuć wyraźne potępienie.
(...) każdy z nas osiąga jakiś określony pułap swoich możliwości i od tego momentu przestaje się rozwijać. Na tym polega starość, to niezdolność do zmian. Zatrzymujemy się na swojej drodze. Jednym to się zdarza w połowie życia, innym zaraz po ukończeniu szkół. Jeszcze inni, ale to rzadkość, rozwijają się do później starości, właściwie do samej śmierci.
Któż to jest optymista? To człowiek który mówi: wszystko idzie źle, wszędzie jest jeszcze gorzej, ale mnie się udało, mnie jest dobrze. I cieszy się tym, co ma.
A pesymista? Pesymista powiada: wszystko idzie wspaniale, wszędzie jest dobrze, tylko mnie się nie udało, mnie jest źle. I bezustannie zadręcza się swoją ciężką dolą.
Kształtuje nas nie to, co w nas silne, ale anomalia właśnie, to, co słabe i nieakceptowalne.
To proste(...) - być mężczyzną to nauczyć się ignorować to, co sprawia kłopot. Oto cała tajemnica.
[...] to, co w nas słabe, daje nam siłę. To nieustanne kompensowanie słabości rządzi całym naszym życiem. Demostenes miał wadę wymowy i właśnie dlatego stał się największym mówcą wszech czasów. Nie mimo to, ale właśnie dlatego.
Pociągają nas szpary między deskami podłogi- i tam znikamy.
Tam jest za dużo ludzi. Nic stamtąd nie widać. Niczego się pan nie dowie ani nie nauczy. Życie w tłumie jest gorsze niż więzienie...
Nie zawsze dorosłość mierzy się latami. Są takie przeżycia, pod wpływem których człowiek dojrzewa wcześnie, będąc jeszcze dzieckiem. inni nie dorastają, choć siwieje im głowa. tej zimy Rozala stała się dorosła. Nie przez jedną chwilę ani jeden dzień. Prawdziwa dorosłość wykiełkowała w niej przy pierwszym paleniu (...). Dorosłość pęczniała w Rozali przy drugim paleniu (...).
Ziemia, którą zostawimy, jest piękna i bogata - dawała nam wszystko, czego potrzebowalismy; dzięki niej przetrwało tyle pokolen. W jakim stanie zostawicie ją, kiedy przyjdzie wasza kolej? Co zrobicie?
(...) Nie może zasiąść przy stoliku w Poczdamie czy Jałcie trzech polityków - co sobie roją, że są ważniejsi od Boga - i niby pionki na mapie, z jednego końca na drugi, przestawiać całe narody. To niedorzeczne. Tego świat jak istnieje nie widział (...)"
Tak, to jest niedorzeczne, ale jednak to się stało.
-O tak. A to oznacza, że i ci z dołu tez będą nas dobrze widzieć. Więc chodź tu teraz i mnie obejmij. Stójmy tu, na skraju przepaści, i niech każdy się na nas gapi. Niech każdy sobie obejrzy dwójkę największych głupków w Butangen. Tego, co kupił Hellorn, i tę, co za niego wyszła.