Zęby smoka

Okładka książki Zęby smoka
Margit Sandemo Wydawnictwo: Ringier Axel Springer Polska Cykl: Saga o Ludziach Lodu (tom 19) fantasy, science fiction
254 str. 4 godz. 14 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Saga o Ludziach Lodu (tom 19)
Tytuł oryginału:
Drakens tänder
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2004-12-01
Liczba stron:
254
Czas czytania
4 godz. 14 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375580600
Tłumacz:
Iwona Zimnicka

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zęby smoka w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Zęby smoka

Średnia ocen
7,2 / 10
2304 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
553
339

Na półkach:

Wreszcie tom, w którym dotknięty żyje na tyle długo, byśmy zdążyli go znienawidzić. Solve jest niczym Dorian Gray, tylko jeszcze bardziej egoistyczny i pozbawiony jakiegokolwiek sumienia. Za to jak potraktował Heikego powinna go spotkać dotkliwsza kara. Ciekawy wątek Wędrowca w Mroku - czyżby kolejny potomek Ludzi Lodu?

Wreszcie tom, w którym dotknięty żyje na tyle długo, byśmy zdążyli go znienawidzić. Solve jest niczym Dorian Gray, tylko jeszcze bardziej egoistyczny i pozbawiony jakiegokolwiek sumienia. Za to jak potraktował Heikego powinna go spotkać dotkliwsza kara. Ciekawy wątek Wędrowca w Mroku - czyżby kolejny potomek Ludzi Lodu?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

5200 użytkowników ma tytuł Zęby smoka na półkach głównych
  • 4 611
  • 589
1526 użytkowników ma tytuł Zęby smoka na półkach dodatkowych
  • 907
  • 223
  • 218
  • 53
  • 41
  • 32
  • 26
  • 26

Inne książki autora

Margit Sandemo
Margit Sandemo
Margit Sandemo jest norweską pisarką, znaną przede wszystkim z bestsellerowej serii Saga o Ludziach Lodu. Jej książki łączą w sobie romans, kryminał, powieść historyczną i fantastykę. Margit Sandemo jest drugą córką Andersa Underdala i jego żony Elsy Reuterskiöld. Ojciec Margit był Norwegiem, a matka Szwedką, szlachcianką, spokrewnioną ze szwedzkimi rodami Oxenstierna i Waza. Elsa Reuterskiöld zapłaciła za swoje małżeństwo z Andersem Underdalem utratą tytułu szlacheckiego. Poza Margit, małżeństwo Underdal miało czworo dzieci: najstarszą córkę Evę i trzech synów: Andersa, Axela i Embrika. Anders Underdal kupił drobne gospodarstwa Huldrehaugen w Grunke i Moen niedaleko Fagernes. Tam Margit spędziła najwcześniejsze dzieciństwo, tam nasiąkła norweską kulturą ludową, nauczyła się miłości do natury. Małżeństwo rodziców niestety kulało, matka tęskniła za swoimi stronami i ostatecznie wraz z dziećmi wróciła do rodzinnego kraju. Margit dorastała między Szwecją a Norwegią, co zaowocowało m.in. doskonałą znajomością zarówno norweskiego, jak i szwedzkiego. W dzieciństwie Margit Sandemo trzykrotnie stała się ofiarą gwałtu. Wkrótce po pierwszym gwałcie (miała wówczas mniej więcej osiem lat) pojawiły się wizje. Margit Sandemo dostrzegała postaci zmarłych oraz istoty z innych wymiarów, a także tych, których nazywa się duchami opiekuńczymi ludzi, słyszała głosy. Popełniła jednak, jak twierdzi, błąd, opowiadając o tym i trafiła do szpitala dla psychicznie chorych. Powtórzyło się to kilkakrotnie. Dopiero ostatni lekarz, podszedł do problemu z innej strony. Jego diagnoza była krótka: Margit nie jest chora, nigdy nie była. Ma za to dar jasnowidzenia i jedyne, co może zrobić, by odzyskać spokój, to zaakceptować wrodzone zdolności. Miała dwadzieścia jeden lat, kiedy po wojnie wróciła do Valdres, by szukać swoich korzeni. Tam właśnie poznała Asbjørna Sandemo, starszego od niej o osiem lat hydraulika. Ich ślub odbył się w Strängnäs w Szwecji 29 marca 1946. Jak sama napisała w autobiograficznej części ostatniego tomu Sagi o Ludziach Lodu, nie da się przecenić tego, co mąż dla niej uczynił: pomógł jej uporządkować zawikłane, pełne kłopotów i niejasności życie: "Asbjørn to mój punkt oparcia, moje bezpieczeństwo. Bez niego byłabym bezradna". Przez ponad pięćdziesiąt lat byli nierozłączni. Urodziło im się troje dzieci, córka Tove oraz dwaj synowie, Henrik i Bjørn. Asbjørn Sandemo zmarł w 1999 roku. Margit Sandemo, wnuczka norweskiego noblisty Bjørnstjerne Bjørnsona, zaczęła pisać po czterdziestym roku życia. Twierdzi, że gdy zasiadła do swojej pierwszej książki, miała już w głowie trzydzieści gotowych powieści. Tę pierwszą księżkę (De tre friarna, w Polsce znana pod tytułem Fatalna miłość) zakupiło czasopismo, gdzie ukazywała sie w odcinkach. Książki Margit Sandemo znane są przede wszystkim w Norwegii, Szwecji, Danii, Islandii, Finalndii, Polsce, na Węgrzech i w Niemczech. Przede wszystkim, gdyż jedną z nich wydano na Sri Lance; poza tym istnieje pirackie wydanie Sagi o Ludziach Lodu w Rosji.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wolność w okowach Bente Pedersen
Wolność w okowach
Bente Pedersen
Pierwsza książka z cyklu ze śnieżnej krainy urzekła mnie opisami przyrody surowej i pięknej, opowieściami o ludziach z koła podbiegunowego, których życie podporządkowuje się rytmem natury. Spodobała mi się opowieść o tych, którym łatwo współczuć i którym szczerze kibicuje się w tym, aby zaznali choć szczypty szczęścia. Jak miło, że w "Wolności w okowach" znowu jesteśmy często w osadzie Lapończyków. Autorka pisze znakomicie! UWAGA! Odbiór każdej z części nie ma nic wspólnego z tłumaczami książki. Zauważyłam, że są różni, ale przecież to nie oni wymyślili fabułę! Nie widzę jakiejkolwiek różnicy w tłumaczeniach różnych osób. Przypomnę jednak, że w przypadku tłumaczeń Alice Munro już tak nie jest. Na szczęście książki Pedersen to ambitne jednak "czytadełka". Odpoczywam i w pełni przenoszę się w świat przedstawiony przez Pisarkę. Ani na chwilę nie pozwolono mi bujać w obłokach, myśleć o swoich kłopotach, sprawunkach, wspomnieniach. Czytając jestem tam- w krainie zapożyczonej wyobraźni. Tworzą się w moim umyśle obrazy tak silne, że prawie stają się sennym wspomnieniem, faktem z przeszłości na pewno emocjonalnej. Bo to największy atut talentu Autorki- wyzwalanie w Czytelniku emocji klarownych, zamierzonych, które przychodzą z taką łatwością... Koniec książeczki przeczytałam ledwo ledwo, ale łapczywie. Łzy wylewały się z oczu i płynęły nieprzerwanie. Nie miałam ochoty nawet mrugnąć by nie przerwać czytania. I pokochałam Reijo i Raiję. Bardzo się cieszę, że tyle przede mną! Nigdy nie umiem przewidzieć co się wydarzy.
Bolanren - awatar Bolanren
ocenił na 10 6 lat temu
Skrzydła kruka Margit Sandemo
Skrzydła kruka
Margit Sandemo
Saga o Ludziach Lodu to mocno porywający, literacki tasiemiec. W ktorym, ku wlasnemu zaskoczeniu, sie zakochalem. Rzadko pisze opinie na temat ksiazek z tej serii, bo sa dosc krotkie - opowiadaja interesujace przygody Ludzi Lodu w niezbyt obszerny sposob, jednak wyjatkowo wciagajacy. I czesto wlasnie kazda kolejna ksiazka skupia sie na innych bohaterach z rodu, wiec to zdecydowanie pomaga utrzymać zainteresowanie i jednoczescie pozwala czytelnikom zblizyc sie do tak wielu czlonkow z rodziny Ludzi Lodu. Na tomie dwudziestym nieco trudno polapac sie w relacjach pokrewieństwa bohaterow, jednak drzewo genealogiczne, ktore znajduie sie na poczatku kazdej ksiazki, ktore autorka tak skrupulatnie uaktualniala z kazda nowa ksiazka, okazuje sie w tak wielu momentach idealnym pomocnikiem. Dlaczego zdecydowalem sie zostawic opinie wlasnie ‘Skrzydłom kruka’? Odpowiedz jest prosta - autorka pierwszy raz w serii tak wiele stron w jednej ksiazce poswiecila na typowo historie fantasy. Sa upiory, zjawy, zaklecia, duchy. Owszem, to nic nowego w serii, jednak mam wrazenie, ze Heike Lind z Ludzi Lodu zaczarowal nawet sama autorke, zeby dala mu tak ciekawa historie. Heike pojawil sie w poprzedniej ksiazce i zeby nie spojlerowac, mnie rowniez urzekl swoja smutna historia, ktora, mam nadzieje, spotka swoj happy end. Ksiazki w tej serii sa krotkie. Zadna, przynajmniej do tej pory, nie liczyla sobie wiecej niz dwiescie czterdziesci stron. Autorka jednak miala literacki rozmach i glowe do ciekawej historii i potrafila wszystko ladnie i zgradnie umiescic w takim chudzielcu. Milo przyznac, ze jestem juz przy tomie dwudziestym a nadal z duzym zainteresowaniem poznaje kazdego nowego czlonka rodu Ludzi Lodu. Margit Sandemo dosc szybko posuwa tytulowy ród do przodu i z kazda przeczytana ksiazka mam wrazenie, ze sam osobiscie staje sie jego czescia!
Bartek - awatar Bartek
ocenił na 8 2 miesiące temu
Splątane sieci Anne Bishop
Splątane sieci
Anne Bishop
Wyczekiwałam kolejnej części cyklu Czarne Kamienie niemalże z utęsknieniem za fascynującym światem rodziny Krwawych SaDiablo, w którym kobiety zawsze są górą, dzięki czemu, jak mawia Lucivar, pozytywnie wpływa to na mięśnie nóg (ech ta jego prostolinijność myślenia!) i z niecierpliwą ciekawością, nie czy, ale czym tym razem zostanę zaskoczona. I zostałam, aż dwa razy! Pierwszy raz spokojnym początkiem wprowadzającym w codzienne, domowe życie bohaterów. Takim na wskroś zwykłym, przeciętnie plebejskim, w którym emocje znane również bardzo dobrze ludziom, przejmowały ster zachowania. Gdzie język często i gęsto w nieświętych słowach wyrażał osiągane szczyty emocji. Świat niemalże bez magii, nie licząc używanego Fachu do codziennych, rutynowych czynności. W którym senior rodu SaDiablo, Wielki Lord Piekła usunął się życia publicznego w cień bibliotecznych regałów w Stołpie, stając się ich historykiem i zastępcą bibliotekarza, ustępując miejsce młodej parze władców Królestwem Daemonowi i Jaenelle. Sielsko-anielski obrazek codziennych, drobnych kłopotów, rozwiązywalnych problemów, troski o członków rodziny i poddanych, ale i radości bycia u boku kochanej i kochającej osoby. Autorka szczodrze ozdobiła ten obrazek scenami z małżeńskiej alkowy. Szczęście uśmiechało się z każdej strony kartki i… to było niepokojące. Bardzo niepokojące! I słusznie. Bo tam, gdzie jest szczęście, zawsze znajdzie się ktoś, komu ono stoi kością w gardle i kłuje do żywego w oczy. Ktoś, kto będzie starał się je zniszczyć, zburzyć, unicestwić. I znalazł się. Zawsze się znajduje. W niewytłumaczalnej nienawiści do Krwawych, których obwiniał za swoje wszystkie nieszczęścia, klęski i niepowodzenia, przygotował niespodziankę-pułapkę. To co wydarzyło się po jej uruchomieniu, było drugim zaskoczeniem. Od tego momentu skończyły się żarty, a zaczęła walka o życie. Tym razem główną bohaterką wydarzeń ślepy los uczynił krewną SiDiablo, byłą prostytutkę Surreal. Wplątana w wiele warstw sieci marzeń i wizji utkanych przez trzy Siostry Klepsydry, miała niewielkie szanse na wyplatanie się, bo każde użycie Fachu zamykało kolejne drogi powrotu, raniąc jednocześnie rykoszetem. Ale najciekawsze było to, że ich forma zewnętrzna była bardzo niewinna i kusząca jak chatka z piernika w bajce o Jasiu i Małgosi, ale za to z niespodziankami i regułami jak miniaturki inferno w przerażającym filmie „Cube”. Tocząca się wewnątrz gra trzymała w napięciu do końca, fascynując mnie pomysłowością i podsycając niepoprawną ciekawość – kto będzie kolejną ofiarą? Informacja na znalezionej kartce nie pozastawiała złudzeń jej uczestnikom: "Każde użycie Fachu powoduje zapieczętowanie wyjścia i nie można już z niego korzystać. Kiedy ostatnie wyjście zostanie zapieczętowane, dom was pochłonie i zostaniecie z nami na zawsze." Pomysłodawca tej formy zemsty zapomniał kim są Krwawi, do których wysłał zaproszenia do gry, kim jest rodzina SaDiablo, kim jest wreszcie Daemon i Jaenelle. Ten początkowy obrazek sielskiego, rodzinnego życia, mógł zmylić każdego. Zmylił i mnie. http://naostrzuksiazki.pl/
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na 6 6 lat temu
Wybrani. Anioł ciemności. Pakt dusz Lisa Jane Smith
Wybrani. Anioł ciemności. Pakt dusz
Lisa Jane Smith
W porównaniu z pierwszym tomem serii, "Świat Nocy 2" jest bardzo dobry. Jest to kolejny tom, w którym znajdziemy 3 opowiadania ze świata magii, wampirów, wilkołaków i zmiennokształtnych. Książka typowo młodzieżowa, ale może spodobać się tez dorosłym. Pierwsze opowiadanie, "Wybrani", jest zdecydowanie najlepszą historią w tym tomie. Jej główną bohaterką jest 17-letnia Rashel Jordan. Dziewczyna jest zwyczajną śmiertelniczką. No, prawie zwyczajną... To, co odróżni ją od normalnych ludzi, jest jej profesja. Dziewczyna bowiem jest... łowczynią wampirów. Do tego zabójczo skuteczną. Jest postrachem istot ze świata nocy. Jednak co zrobi Rashel, gdy na swojej drodze spotka istotę na którą poluje, ale której nie będzie w stanie zabić? Co zrobi, gdy spotka najpotężniejszego i najbardziej niebezpiecznego wampira, Johna Quinna? Co zrobi, gdy zrozumie, że kocha swojego śmiertelnego wroga? Opowiadanie jest wciągające, mroczne i niebezpieczne. Mnie bardzo się podobało. Drugie opowiadanie, "Anioł ciemności", jest nieco słabsze od pierwszego, ale również szybko wciąga. Tym razem towarzyszymy nie wampirom a czarownicą. Głównymi bohaterami tej historii jest nieśmiała 16-letnia Gillian Lennox, jej o kilka lat starszy kolega David Blackburn oraz reprezentujący świat nocy tajemniczy Anioł, który towarzyszy dziewczynie jako powiedzmy jej anioł stróż. Opowiadanie jest bardzo dobre, wciągające, klimatem wpasowujące się w obecny halloween. Przyjemna lektura. Ostatnie, najsłabsze opowiadanie w tej książce ("Pakt dusz"), to historia 17-letniej śmiertelniczki Hannah Snow, która odkrywa, że jest tzw. Starą Duszą - dziewczyna, a konkretnie jej dusza, co jakiś czas na nowo się odradza, czyli krótko mówiąc, przechodzi reinkarnację. Oprócz Hannah w opowiadaniu potkamy również psychologa Paula Winfielda oraz reprezentanta świata nocy, wampira Thierry'ego Descouedres'a. To opowiadanie jest najsłabsze, co prawda też szybko wciąga, jest dynamiczne, bez przerwy coś się dzieje, ale jak dla mnie jest ono nieco skomplikowane. W tym opowiadaniu spotykamy wszystkich głównych bohaterów z pierwszego tomu Świata Nocy. Przy drugim tomie autorka Świata Nocy dobrze się spisała. Pierwsze opowiadanie zachwyca, następne są nieco słabsze, ale porównując marny pierwszy tom, tu mamy naprawdę duży przeskok. Jest mroczniej, jest niebezpieczniej, historie mają głębszy sens, lepszą fabułę, nie są pisane na odczepnego, czyta się je z fascynacją a nie z rozczarowaniem. Ja czuję się usatysfakcjonowana i mimo, że jest to książka dla młodzieży to polecam ją również tym starszym miłośnikom wampirów i istot nie z tego świata.
Marcela - awatar Marcela
oceniła na 8 2 lata temu
Łowczyni. Czarny świt. Światło nocy Lisa Jane Smith
Łowczyni. Czarny świt. Światło nocy
Lisa Jane Smith
Ostatni tom młodzieżowej historii ze świata nocy plasuje się pomiędzy dwoma pierwszymi - jest lepszy od pierwszej części ale dużo słabszy od drugiej. Ocenowo daję tak z 6 i pół gwiazdki. Podobnie jak w poprzednich dwóch tomach, mamy tu 3 opowiadania. Pierwsze, "Łowczyni", opowiada o 16-letniej Jez Redfern, która jest pół człowiekiem, pół-wampirem. Odchodzi ona ze świata nocy i zamieszkuje u zwykłych ludzi, u rodziny brata swojej matki. Tam poznaje 16-letnią kuzynkę Claire, która ma niezwykłe moce. Bohaterami tego opowiadania są m.in. Jez, wampir Morgead Blackthorn, przedstawiciele ludzkiego gatunku - Claire oraz Hugh Davis, który jednocześnie jest Starą Duszą, czyli kimś, kto co jakiś czas odradza się na nowo (reinkarnacja). Drugie opowiadanie, "Czarny Świt", opowiada o Maggie Neely, śmiertelniczce, która nie uwierzyła w śmierć brata. Dziewczyna przypadkiem trafia do Świata Nocy, gdzie spotyka wiele niebezpiecznych postaci, ale nawiązuje również ciekawe przyjaźnie. Czy uda jej się odnaleźć brata całego i zdrowego? Bohaterami opowiadania są między innymi ludzie Maggie Neely i jej brat Miles, 17-letni wampir, książę i dziedzic tronu sekretnego królestwa - Delos Redfern czy Sylvia, dziewczyna Milesa, która również jest istotą ze świata nocy. Trzecie, finałowe opowiadanie pt. "Światło Nocy" opowiada właściwie o wszystkich przedstawicielach świata nocy, bo występują tu wszystkie gatunku mroku takie jak wampiry, czarownice i zmiennokształtni, ale główną bohaterką tej historii jest nastoletnia Raksha Keller, zwana po prostu Keller - zmiennokształtna. Dziewczyna potrafi przekształcić się w panterę. Ona i jej drużyna składająca się z wiedźmy i wampira muszą ochraniać Ilianę Dominick, która co prawda jest człowiekiem, ale w jej żyłach płynie krew czarownic. Dziewczyna jest tzw. Pierwotną Mocą, która wraz z innymi trzema Pierwotnymi Mocami ma powstrzymać nadejście apokalipsy. Wszystkie trzy historie opowiadają właśnie o poszukiwaniach Pierwotnych Mocy. Nadciąga apokalipsa. Tylko zjednoczona moc czterech istot, o których mówią legendy, może powstrzymać ciemność. Czterech istot, które nie wiedzą jeszcze, że zostały wybrane, by uratować świat ("Jedno z krainy królów dawno zapomnianych. Jedno z paleniska, gdzie się iskra tli. Jedno ze świata dnia, wciąż obserwowane. Jedno ze zmierzchu, gdzie czas nocy nagli"). Dzieci nocy szukają wybrańców, by skierować ich na drogę przeznaczenia... albo zgładzić, by nigdy się ono nie dokonało. Nie wiedzą jednak, że jest moc silniejsza od magii, silniejsza od nich samych. Że miłość zmieni ich plany i na zawsze odmieni ich życie... Myślę, że te książki spodobają się nastolatką. Ja gdy byłam takim podlotkiem byłam tymi książkami zachwycona 😁Była to bardzo fajna alternatywa dla przesłodzonych wampirów ze "Zmierzchu" - tu jest mrocznie, krwawo, niebezpiecznie... Strach było przewracać kartki tych książek. Po latach, w ogólnym rozrachunku, mogę stwierdzić, że to całkiem przyjemna lektura. Na pewno lepsza niż "Pamiętniki wampirów".
Marcela - awatar Marcela
oceniła na 7 2 lata temu

Cytaty z książki Zęby smoka

Więcej
Margit Sandemo Zęby smoka Zobacz więcej
Margit Sandemo Zęby smoka Zobacz więcej
Margit Sandemo Zęby smoka Zobacz więcej
Więcej