Wybrałam Allaha. Polki, które przeszły na Islam

Okładka książki Wybrałam Allaha. Polki, które przeszły na Islam
Danuta Awolusi Wydawnictwo: Agora reportaż
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2025-01-15
Data 1. wyd. pol.:
2025-01-15
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383801728
Średnia ocen

                5,9 5,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wybrałam Allaha. Polki, które przeszły na Islam w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wybrałam Allaha. Polki, które przeszły na Islam

Średnia ocen
5,9 / 10
169 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1115
1115

Na półkach:

Książka, po którą sięgnęłam z czystej ciekawości. Bo temat – przyznajmy – dość nietypowy. Islam i Polki? Jakoś się to nie łączy. Może czasem się słyszy, że jakaś dziewczyna wyszła za mąż za muzułmanina, że ktoś przywiózł z wakacji „miłość życia” — i tyle. Ale żeby z własnej woli przejść na islam? Tak solo? I to nie z kaprysu, lecz po dłuższych poszukiwaniach duchowych? Nie, to raczej nie u nas.

A jednak – są takie kobiety, skrywające się za hidżabem. Autorka pokazuje kilka z nich. Każda ma swoją historię, swoje powody. Ciekawe, to fakt, ale jakoś nie mogłam się pozbyć wrażenia, że to wszystko jest mocno wybiórcze. Ugrzecznione, wygładzone, jakby autorka nie chciała nikogo urazić. Nie wiem, czy to kwestia ograniczeń rozmówczyń, czy świadomego wyboru autorki, ale zabrakło mi głębszej analizy, kontekstu, a przede wszystkim — dystansu.A szkoda.

Nie wiem też, na ile można tej książce ufać. Wszystko się tu jakoś za bardzo układa, za spokojnie. Zero wahań, zero trudnych emocji. A przecież konwersja na islam w Polsce to nie jest bajka o duchowym przebudzeniu. To chyba walka – z rodziną, znajomymi, stereotypami? A może faktycznie wcale nie? Tego mi zabrakło.

Nie twierdzę, że książka nic nie wnosi. Coś tam pokazuje – kilka historii, kilka perspektyw. Ale czy daje pełniejszy obraz? Nie. Raczej migawki, fragmenty. Wiem więcej niż wiedziałam, ale nadal niewiele. I nie jestem wystarczająco zaciekawiona, by dociekać głębiej, takiej potrzeby autorka we mnie nie wzbudziła,.

Podsumowując – temat świetny, ale wykonanie średnie. Potencjał ogromny, ale wyszło dość zachowawczo. Ciekawie, ale bez iskry.

Książka, po którą sięgnęłam z czystej ciekawości. Bo temat – przyznajmy – dość nietypowy. Islam i Polki? Jakoś się to nie łączy. Może czasem się słyszy, że jakaś dziewczyna wyszła za mąż za muzułmanina, że ktoś przywiózł z wakacji „miłość życia” — i tyle. Ale żeby z własnej woli przejść na islam? Tak solo? I to nie z kaprysu, lecz po dłuższych poszukiwaniach duchowych? Nie,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

307 użytkowników ma tytuł Wybrałam Allaha. Polki, które przeszły na Islam na półkach głównych
  • 205
  • 95
  • 7
71 użytkowników ma tytuł Wybrałam Allaha. Polki, które przeszły na Islam na półkach dodatkowych
  • 36
  • 10
  • 9
  • 6
  • 4
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Wybrałam Allaha. Polki, które przeszły na Islam

Inne książki autora

Okładka książki Czego dusza zapragnie Danuta Awolusi, Przemek Corso, Jakub Ćwiek, Grzegorz Gajek, Joanna W. Gajzler, Aneta Jadowska, Magdalena Kubasiewicz, Jacek Łukawski, Jakub Małecki, Marcin Mortka, Paweł Radziszewski, Magdalena Świerczek-Gryboś, Milena Wójtowicz, Tomasz Żak
Ocena 7,2
Czego dusza zapragnie Danuta Awolusi, Przemek Corso, Jakub Ćwiek, Grzegorz Gajek, Joanna W. Gajzler, Aneta Jadowska, Magdalena Kubasiewicz, Jacek Łukawski, Jakub Małecki, Marcin Mortka, Paweł Radziszewski, Magdalena Świerczek-Gryboś, Milena Wójtowicz, Tomasz Żak
Okładka książki Mam już dość. Jak pokonałam domowego hejtera Danuta Awolusi, Joanna Warpas
Ocena 6,7
Mam już dość. Jak pokonałam domowego hejtera Danuta Awolusi, Joanna Warpas
Danuta Awolusi
Danuta Awolusi
Rocznik '86. Ślązaczka, mieszkająca obecnie w Warszawie. Pisarka, copywriterka, blogerka (Książki Zbójeckie, The Fit Project). Wokalistka Gospel w warszawskim chórze Soul Connection Gospel Group. Absolwentka Filologii Polskiej na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Debiutowała w 2013 roku powieścią obyczajową „Na wysokim niebie”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nie pytaj. Klan Kennedych i kobiety, które zniszczyli Maureen Callahan
Nie pytaj. Klan Kennedych i kobiety, które zniszczyli
Maureen Callahan
Chcecie wiedzieć jak bardzo podły, zdemoralizowany, zdeprawowany i obrzydliwy jest świat polityków i tak zwanego show-biznesu? Jeśli tak, to zapraszam do sięgnięcia po „Nie pytaj…”, bo to książka naszpikowana informacjami o „wielkim świecie” polityki, klanie Kennedych i o kobietach, które zniszczyli. Dowiedziałam się bardzo wiele, może aż za wiele… O przedmiotowym traktowaniu kobiet, zabójstwach, gwałtach, o wykorzystywaniu innych. Najciekawsze były dla mnie rozdziały dotyczące Marilyn Monroe i jej związkach z braćmi Kennedy, chociaż o niej, niestety, było najmniej. Wstrząsnęła mną też historia Rosemary Kennedy, niewinnej dziewczyny poddanej okrutnemu zabiegowi lobotomii i ukrytej przed światem, aby nie przynosiła wstydu. Miałam też kompletnie inne wyobrażenie o Jackie Kennedy, a po lekturze tej książki bardzo wiele straciła w moich oczach, poczułam nawet niesmak czytając o niektórych sytuacjach, w jakie była uwikłana. Rodzina Kennedych przesiąknięta duchem irlandzkiego, patriarchalnego w najgorszym wydaniu, katolicyzmu (nie wiem jak można deklarować wiarę w Boga i jednocześnie dopuszczać się tak haniebnych czynów, których z pewnością Bóg się brzydzi?) zawsze szła po trupach do celu. Zapatrzeni w siebie i swoją „wyjątkowość” nie zważali na innych. Bezkarni, z patologicznym genem rozwiązłości… Taki obraz wyłania się z będącej reportażem opowieści autorki. Zawsze wiedziałam, że pod pięknymi twarzami polityków i za ich wzniosłymi słowami może kryć się (i kryje) fałsz oraz drugie dno (właściwie to szambo). Lektura tej książkami tylko mnie w tym utwierdziła. Mimo ciekawej treści, było parę rzeczy, które mi się nie podobały . Na przykład sposób skomponowania rozdziałów. Dla mnie chaos. Autorka przeskakiwała z jednego tematu na drugi, w pewnym momencie nie potrafiłam się odnaleźć i połapać w nazwiskach, datach i wydarzeniach. Również sposób przedstawienia niektórych pokrzywdzonych kobiet nie do końca mi odpowiadał. Czytając nie czułam czasem do nich ani krzty sympatii… Wydawały mi się takie… puste. Według mnie, nie do końca też było tak, że wszystkie z nich były bez żadnej skazy. Mimo tych małych minusów naprawdę warto sięgnąć po ten tytuł. Ja nie żałuję.
Karolina - awatar Karolina
oceniła na 6 7 dni temu
Współuzależnione Marek Sekielski
Współuzależnione
Marek Sekielski
Marek Sekielski WSPÓŁUZALEŻNIONE  Reportaż czy też seria rozmów. Autor jest znany większości ludzi w Polsce, a wśród uzależnionych słyszał o nim chyba każdy. Wiem, bo o to pytam.  Wciągające rozmowy głównie z kobietami, bo ich ten problem najczęściej dotyczy. Na dziesięć współuzależnionych nowe życie zacznie jedna. Reszta żon, partnerek, matek tkwi w patologicznej sytuacji, która wyniszcza całą rodzinę. Nie można ich za to winić. Może dla patrzących z zewnątrz sprawa jest klarowna i prosta. Tymczasem problem współuzależnienia jest nie tylko złożony, ale stanowi właściwie całą grupę nieprawidłowości, zaburzeń, to rodzaj jednostki chorobowej. W związku z tym, że w Polsce alkoholizm i inne nałogi są bardzo częste, kobiet które utkwiły w tej patosytuacji jest tysiące. Warto zrozumieć, skąd i na czym to polega, bo to wcale nie jest proste ani oczywiste.  Zachęcam do przeczytania, żeby zrozumieć i wiedzieć. Poza tym może tym sposobem uda się komuś pomoc. Pomyślałam,  że będę polecać tę książkę innym, bo czasem taki tekst i uświadomienie sobie problemu może pomóc poszukać dla siebie terapii i wyjść z na prostą.  Pamiętam wiele takich kobiet i kiedyś nie umiałam ich zrozumieć. Teraz jest mi łatwiej,  bo lata doświadczenia w pracy robią swoje, choć wciąż zdarzają się sytuacje, gdy brakuje mi słów.  Wspominam panią, która bała się o męża. Nie chciała, żeby wychodził z domu, bo mógł spotkać kolegów, z którymi zacząłby pić i w związku z tym zniknąć z domu na jakiś czas. Dlatego robiła wszystko, żeby pozostawał z nią, pod jej kontrolą, w ich mieszkaniu. Kupowała mu alkohol, żeby pił go w domu sam, a nie gdzieś z kolegami. W sklepie, do które chodziła na zakupy każdego dnia myślano, że to ona jest alkoholiczką. Pamiętam też młodą kobietę ślepo zakochaną w swoim mężu. Mąż stracił ogromne sumy pieniędzy w grach hazardowych. Okradł ojca, z którym prowadził interes. To były naprawdę duże pieniądze. Do tego był alkohol i imprezy. Ta kobieta była "oporna"na wszystko, co złego zrobił jej mąż. Nawet to, że zaraził ją kiłą niczego nie zmieniło. Klapki na oczach. Nie wiem, jak potoczyły się jej losy.  Pamiętam też, jak kiedyś uniosłam się mówiąc "co pani wyprawia!". Głupio mi potem było, ale początkowałam w zawodzie. Przyszła do mnie z mężem, żeby go leczyć z alkoholizmu. Z naszej trójki wszyscy chcieli jego zdrowienia za wyjątkiem jego samego. Pił ciągami, a wtedy nie chodził do pracy. Był "cieciem" i sprzątał na osiedlu. Jego żona chodziła do pracy za niego, gdy wpadał w kolejny ciąg picia. Współuzależnienie nie ma związku ze statusem społecznym, wykształceniem czyli jest "bardzo demokratyczne". Nie należy go kojarzyć z "patologią", biedą, brakiem wiedzy. Kobieta może być prezesem korporacji, adwokatem czy lekarką i też wpadnie. Rzecz w deficytach wyniesionych z dzieciństwa, braku umiejętności w stawianiu granic, często też poczuciu osamotnienia w chorobie uzależnienieniowej partnera. Nie twierdzę,  że po przeczytaniu książki można stać się specjalistą od tematu, ale jeśli uda się choć trochę go zrozumieć, to nie będzie to zmarnowany czas.  
xymenka - awatar xymenka
oceniła na 8 16 dni temu
Diwa. Opowieść o Marii Callas Daisy Goodwin
Diwa. Opowieść o Marii Callas
Daisy Goodwin
Przeczytałam już trzecią książkę o życiu Marii Callas. Poprzednie to: Alfonso Signorini "Callas. Zbyt dumna, zbyt krucha" i Gill Paul "Maria i Jackie. Każda z nich była inna, ale każda też w znaczący sposób skupiała się na życiu prywatnym słynnej diwy. Nie inaczej zrobiła Daisy Goodwin. Jej życie prywatne było na tyle interesujące, że ciężko od tego uciec, a w wielu opiniach podnoszone jest to jako zarzut. Taki już beletryzowanych biografii. Pisarka najbardziej skupiła się na romansie Marii Callas z Arystotelesem Onassisem. Mocno jednak podkreśliła to porozumienie greckich dusz na obczyźnie oraz ich trudne i biedne dzieciństwo. Wydaje się, że te dwa fakty bardzo ich zbliżyły. Do tego doszły temperamentne charaktery i płomienny romans stał się faktem. Zalety tej powieści dopatruję się w przedstawieniu podejścia diwy do jej pracy: dążenie do perfekcji, wchodzenie w role, pokazanie ciężkiej codziennej pracy ze swoim głosem. Daisy Goodwin przedstawia Marię Callas w poruszający sposób nie tylko jako genialną śpiewaczkę, ale również kobietę samotną, spragnioną miłości i ostatecznie głęboko nieszczęśliwą. Świetnie pokazuje atmosferę luksusu i przepychu, jakimi otoczył ją Onassis oraz umieszcza na kartach powieści wiele znanych osób wywodzących się z bogatych elit, kręgów władzy i Hollywood. Callas to na pewno osoba bardzo złożona, jednocześnie wrażliwa kobieta i artystka, która całe życie zabiegała o miłość, akceptację i uznanie zarówno w rodzinie jaki i na scenie. Talent i ambicja walczyły w niej z ogromną potrzebą miłości i strachem przed samotnością. Pełna emocji i sprzeczności wydaje się bardziej ludzka. Fascynująca opowieść o legendarnej śpiewaczce.
Gosia - awatar Gosia
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Polska na prochach Arkadiusz Lorenc
Polska na prochach
Arkadiusz Lorenc
Czy Wy też macie wrażenie, że żyjemy w kulturze „tabletki na każdą okazję”? Ten post będzie o książce, która sprawia, że po jej zamknięciu zaczynasz inaczej patrzeć na szafkę z lekami w domu swojej mamy czy babci. Przeczytałam „Polskę na prochach” dawno i do teraz mam w uszach echo rozdziału o „babciach chodzących po ścianach”. ​ ​To nie są historie z mrocznych zaułków. To cicha epidemia w kapciach, historie staruszek, które leki przepisane na 2 tygodnie... biorą od 20 lat. Często w tajemnicy przed rodziną, często dzięki lekarzom, którzy wypisują recepty „pod stołem”, dla świętego spokoju. Prawda wychodzi na jaw dopiero w szpitalu, gdy odstawienie pigułek powoduje bezsenność i tak silne objawy odstawienne, że lekarze od razu wiedzą, że mają do czynienia z uzależnieniem. ​Już na studiach patrzyłam na wizyty specjalistów, m.in. psychiatrów, z przerażeniem. Widziałam i widzę mechanizm „szybkiego plastra”. ​15 minut- tyle czasami trwa diagnoza depresji czy zaburzeń lękowych. ​Totalny brak planu- leki są wprowadzane i odstawiane bez należytej opieki. Lata na chemii- to, co miało być wsparciem doraźnym, staje się „protezą” na dekady. ​ ​Oglądałam serial Zabić ból o kryzysie opioidowym w USA i chociaż był dobry, to mnie nie zaskoczył. Utwierdził mnie tylko w decyzji, dlaczego od lat nie mam w domu kablówki. Nie chcę patrzeć na bloki reklamowe, gdzie w każdej przerwie serwuje się nam „lek na wszystko”. Na smutek, na nogi, na brak energii, na wątrobę. Ciekawe, co musiałoby się stać, żeby ludzie się obudzili. Przemysł farmaceutyczny ratuje życie, wiem i szanuję to wielkie osiągnięcie nauki. Jednak dokładnie ten sam przemysł jest też gigantycznym biznesem, który nie zawsze ma na celu nasze dobro. To bolesna lekcja, że świat nie zawsze jest dobry (to mój odwieczny ból duty i rozkmina dlaczego ludzie po prostu nie mogą być dobrzy), a intencje tych, którzy sprzedają nam „szczęście w kapsułce”, bywają różne.
mom_the_reader - awatar mom_the_reader
ocenił na 7 20 dni temu
Catherine, księżna Walii Robert Jobson
Catherine, księżna Walii
Robert Jobson
Na wstępie zapytam, jak dobrze znacie rodzinę królewską? Myślę, że od odpowiedzi zależy to jak przyjęlibyście tę biografię. Dla osób, które interesują się losami księżnej i całej rodziny, czytają plotki czy artykuły ta biografia może Was rozczarować. Mamy tutaj dużo różnych informacji, ale są to w większości powszechnie znane historie. Taki zbiór wszystkiego, co już zostało opublikowane. Nie śledzę każdej informacji, ale trochę się interesowałam tą tematykę, więc nie znalazłam tutaj niczego odkrywczego. Chociaż ogólnie czyta się ją dobrze i szybko. Mamy tutaj historię relacji Williama i Kate, trochę dzieciństwa księżnej, drogi do korony, o macierzyństwie czy konflikcie Harrego i Meghan z rodziną królewską. Trochę informacji o działalności dobroczynnej, chorobie Kate. Autor w dużej mierze skupił się na działalności księżnej i Williama na rzecz ocieplenia wizerunku całej rodziny. Fajnie by było znaleźć tutaj coś jeszcze niepublikowanego w prasie, ale domyślam się, że w przypadku osoby, która tak skrzętnie chroni swoją prywatność nie doczekamy się raczej takiej biografii. Nie wiem na ile Jobson ma możliwość przedstawienia mniej znanych historii z życia rodziny, ale na pewno nie może przekroczyć pewnych granic. Mamy tutaj, co prawda rozdział "Różne wspomnienia", ale też dotyczy to głównie tego, jak ważną postacią jest księżna w relacjach między poszczególnymi członkami familii. A także informacje o ważnych wystąpieniach publicznych. Ostatecznie dobrze się ją czyta. Czuć, że tłumacz wykonał dobrze swoją pracę. Jednak nie ma tutaj niczego przełomowego, na tyle żebym była zwyczajnie zaciekawiona. Natomiast, jeśli nie znacie za bardzo tej tematyki, to książka może się Wam bardzo spodobać. Chociaż niektóre wątki mogłyby być bardziej rozwinięte jak np. dzieciństwo, relacje rodzinne, bo na pewno rodzina Kate musiała się przystosować do całej sytuacji i zmiany życia. Biografia jest ładnie wydana. Mimo twardej oprawy jest nawet lekka i ma przyjemną czcionkę. W środku znajdziemy także zdjęcia z różnych wystąpień publicznych.
ares_i_madzik_ - awatar ares_i_madzik_
ocenił na 6 9 dni temu

Cytaty z książki Wybrałam Allaha. Polki, które przeszły na Islam

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wybrałam Allaha. Polki, które przeszły na Islam