# to o nas

Okładka książki # to o nas
Piotr C. Wydawnictwo: Novae Res literatura obyczajowa, romans
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2018-10-31
Data 1. wyd. pol.:
2018-10-31
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381471671

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup # to o nas w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki # to o nas

Średnia ocen
6,2 / 10
1559 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
144
47

Na półkach:

Mam mieszane uczucia do tej książki.
Z jednej strony mam wrażenie, że jest wulgarniejsza i bardziej przerysowana niż poprzednie, z trochę płytszymi postaciami.
Z drugiej jednak jest to pierwsza książka od dawna, która skłoniła mnie do pewnych refleksji nad tym, popularnym ostatnio, tematem przegrywu i incelstwa.

Całość pisana jest z perspektywy dwóch bohaterów: Krzyśka i Agaty, którzy choć pragną Prawdziwej Wielkiej Miłości, to nie są w stanie jakoś jej znaleźć.
Przeskoki postaci są zgrabne, choć po prawdzie oboje bohaterów jest do siebie bardzo podobnych. Mieszkają niedaleko siebie, prawnicy, ich krąg znajomych się zazębia, mają dość podobny sposób radzenia sobie ze stresem... a jednak nie mogą na siebie wpaść.

I ta niemoc momentami przypomina przeróżne związki z komedii sytuacyjnych, co może się podobać, choć mnie osobiście zaczęła irytować, gdzieś w okolicach 3/4 książki.

Co miłe, autor wyraźnie dąży do stworzenia własnego, spójnego świata, ponieważ wśród postaci drugo- i trzecio- planowych przewijają się dobrze nam znani z poprzednich części prawnicy.

Mam mieszane uczucia do tej książki.
Z jednej strony mam wrażenie, że jest wulgarniejsza i bardziej przerysowana niż poprzednie, z trochę płytszymi postaciami.
Z drugiej jednak jest to pierwsza książka od dawna, która skłoniła mnie do pewnych refleksji nad tym, popularnym ostatnio, tematem przegrywu i incelstwa.

Całość pisana jest z perspektywy dwóch bohaterów: Krzyśka i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2633 użytkowników ma tytuł # to o nas na półkach głównych
  • 2 050
  • 533
  • 50
619 użytkowników ma tytuł # to o nas na półkach dodatkowych
  • 383
  • 87
  • 76
  • 23
  • 18
  • 17
  • 15

Tagi i tematy do książki # to o nas

Inne książki autora

Piotr C.
Piotr C.
Rocznik 1976. Autor powieści sprzedanych w łącznym nakładzie blisko pół miliona egzemplarzy. Sławę przyniosła mu debiutancka powieść "Pokolenie Ikea". Nominowany dwukrotnie w konkursie Bestsellery Empiku: za "Brud" w 2016 oraz za "Gwiazdora" w 2020 roku. Nigdy nie ujawnił swojej tożsamości.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Świnia ryje w sieci, czyli z pamiętnika hejtera  PigOut
Świnia ryje w sieci, czyli z pamiętnika hejtera
PigOut
Zacznę od tego, że po książkę sięgnąłem po przeczytaniu jednego wpisu pana blogera, posługującego się pseudonimem PigOut. Wpis ten polecała, o ile dobrze pamiętam pani Karolina Korwin Piotrowska, której zdanie cenię. Był on na tyle dobry, że zapragnąłem zapoznać się z innymi efektami kreatywności pisarskiej tego blogera, a z racji tego, że ja najchętniej czytam rzeczy na papierze, to dokonałem zakupu książki. Jej podtytuł brzmi "z pamiętnika hejtera", czego oczywiście nie należy traktować poważnie, bo PigOut żadnym hejterem nie jest, jest natomiast obserwatorem i komentatorem rzeczywistości. Druga sprawa, na tyle okładki jest opis, w którym mowa o gigantycznym poczuciu humoru i sarkaźmie. Reklama dźwignią handlu, wiadomo.. z tym gigantycznym poczuciem humoru to jednak przesadzili. A teraz do rzeczy. Książkę czytało mi się ogólnie przyjemnie, nie jest napisana jakoś rewelacyjnie, choć i tak lepiej niż niektóre "dzieła" znanych i popularnych. Kilka razy się zaśmiałem. Kilka obserwacji naprawdę trafnych. Wyróżniłbym tekst o "50 twarzach Greya", o męskim chorowaniu, o reklamach - "A co, jeśli reklamy kłamią?", i "Ludzie zawsze byli głupcami, ale kiedyś przynajmniej mieli dobre maniery". Z perspektywy roku 2025 za bardzo słabe uważam pisanie o kobietach "foczki"; nazywanie fryzjera słowem na p (chodzi o część roweru), a nawet gorzej i tłumaczenie to złością,; niedostrzeganie szkodliwości petard; i pisanie o weganinach, że zajmują się głównie zatruwaniem życia spożywającym mięso ludzi, tym jak przez te burgery, co tak chętnie jedzą cierpią zwierzęta. Choć wszystko wymienione przeze mnie, było już passe także w roku wydania tej książki, czyli 2017. Ogólnie dostrzegam jakiś potencjał, dlatego też oceniam dobrze. Spodziewałem się jednak więcej humoru, sarkazmu i kąśliwości, która to moim zdaniem w przypadku ludzkiej bezmyślności i braku kindersztuby jest uzasadniona. Nie chcę zniechęcać, bo uważam, że potrzeba tekstów lższejszego kalibru, które to opisują ten wariacki świat w sposób prześmiewczy, tak byśmy przy czytaniu za pomocą jogi twarzy mogli rozładować powstałe w nas napięcia. Byłoby fajnie, gdyby podobne książki się ukazywały, bo śmiech to zdrowie i każdy to powie, tylko niech będą na trochę wyższym poziomie.
Blue - awatar Blue
ocenił na 6 1 rok temu
Dziewczyny z Dubaju Piotr Krysiak
Dziewczyny z Dubaju
Piotr Krysiak
Autor „Dziewczyn z Dubaju” podejmuje temat luksusowej prostytucji oraz mechanizmów władzy, pieniędzy i zależności, które-według przedstawionej narracji-łączą świat show-biznesu, biznesu i polityki. Książka próbuje zajrzeć za kulisy życia osób, które z zewnątrz funkcjonują w blasku fleszy, a w rzeczywistości prowadzą drugie życie, skrzętnie ukrywane przed opinią publiczną. Spodziewałam się jednak, że w publikacji zostanie szerzej ukazane to, co faktycznie działo się z dziewczynami podczas zagranicznych wyjazdów. Do dziś głośno mówi się o kontrowersyjnych fetyszach arabskich szejków czy sytuacjach, w których kobiety doświadczały krzywdy. Tymczasem autor skupia się głównie na funkcjonowaniu tzw. „biznesu sutenerskiego”-opisuje, kto nim zarządzał, w jaki sposób działał oraz jakie wyroki zapadały wobec sutenerów i sutenerek. Szczegółowych relacji dotyczących samych wyjazdów jest jednak stosunkowo niewiele, co może pozostawiać czytelnika z poczuciem niedosytu. Największą siłą publikacji jest jej sensacyjny charakter. Autor posługuje się dynamicznym językiem, krótkimi rozdziałami oraz licznymi przykładami historii konkretnych kobiet. Dzięki temu książkę czyta się szybko, a napięcie utrzymuje się niemal do samego końca. Reportażowa forma sprawia, że czytelnik ma wrażenie obcowania z „zakazaną wiedzą”, co niewątpliwie przyczyniło się do popularności tego tytułu. Podsumowując, „Dziewczyny z Dubaju” to książka, która z pewnością nie pozostawia obojętnym. Zainteresuje osoby lubiące reportaże śledcze oraz literaturę odsłaniającą ciemne strony świata elit. Mimo pewnych braków uważam, że jest to pozycja godna uwagi i skłaniająca do dalszej refleksji oraz dyskusji.
Olivia99 - awatar Olivia99
ocenił na 8 2 miesiące temu
Nietypowa Matka Polka Anna Szczepanek
Nietypowa Matka Polka
Anna Szczepanek
Kończą się wakacje, urlopy, gdzieś w niedalekiej przyszłości powoli, acz lakonicznie macha do nas szkoła, a my próbujemy przekonać siebie że jakże to już?! wracamy do ławek, pod tablice, nabijać będziemy głowy nauką ważną i mniej, będziemy. To już ostatni rok kroczenia do szkoły do której także uczęszcza mój syn. On kończyć będzie ósmą klasę ( jak to dumnie brzmi, prawda? ), i moja czwarta i ostatnia LO i cóż - matura!. Matura! Syna bierzmowanie, bal ośmioklasisty, moje opijanie końca roku szkolnego, albo zasiądę w ; kozie ;, nie ważne, jakoś to będzie, póki co kolejną namiastką tego co przywołują jeszcze wolno płynące dni sierpnia to książka która powaliła mnie na kolana, nie tyle fabułą, nie odkryłam niczego ; dekadenckiego ; w tekstach i rozdziałach, ale rozbawiła mnie niekiedy do łez. Anna Szczepanek jako ; Nietypowa Matka Polka ; czwórki dzieci, żona Siary, dom na resorach, głowa na obrotach, nabita ( nie mylić z ćwiekami ), pomysłami, podzieliła się swoim doświadczeniem, spojrzeniem na świat, przywołując tym samym szereg wspomnień wyrwanych z kontekstu, od narodzin dzieci po dziś dzień teraźniejszy. Gdyby ktoś spytał mnie o porównanie, co jest lepsze, łatwiejsze w wychowaniu dzieci, okres narodzin, ten dziecięcy, czy nastoletni, to chyba nie ma prostej odpowiedzi, każda pora niesie ze sobą dobre chwile, łączące doświadczenia, jak i aparycję. Pamiętam jak syn miał gdzieś ze trzy latka albo i mniej, ledwo mówił, a jak już powiedział to gubił sławetne r. Poszliśmy do kościoła, była msza wielkanocna, w pewnym momencie ksiądz głośno do mikrofonu powiedział ; Módlmy się ; i nastała grobowa cisza. W tedy mój spokojny i jakże wywarzony syn, wyskoczył jak guma z gaci na środek nawy i z wielką radością krzyczał ; Chuja, chuja ; bez tego r, rzecz jasna. W powieści dowiecie się dużo o porodach, po skoro cztery to zawsze była szansa na zaskoczenie, łzy, rozpacz, wielkie szczęście, uznać można te chwile za koniec oczekiwania męki pańskiej, a jednak poród do Pikuś przez małe p, kiedy przyjdzie zmierzyć się z rzeczywistością zbudowaną na tle codziennych spraw, z humorem, przytupem, jajem i dowcipem a także wywołując melancholię, niekiedy refleksje. Bo narracja jak zawsze podkreślam jest ważna, jeśli to nie ona robi całą robotę w książce, przywołała mi obraz rodziny która na pierwszy rzut oka jest daleka od idealnej, tej z photoshopa, poukładanej, stabilnej, z obrazka wyciętego z czasopisma dla mam. To dramat przewlekany tragikomedią zdarzeń, przypadków, możliwości poznawczych, rozwojowych, unikatowych i nasączonych niewysublimowaną aparycją układu mowy, zmysłów o których nie wiele wiedzieliśmy jak dotąd że istnieją. To nie poradnik, ani tym bardziej kryminał, to szczera prawda o nas samych, ja autorkę już pokochałam, bo babka jakich mało, nowoczesna, idealna matka wariatka, pomysłowa, zasadnicza, ciekawa, do tańca i różańca, optymistka, która uczy się poprzez rodzicielstwo jak być doskonałą matką, ale kto tam by się przejmował epilogiem. Dajmy życiu szanse się wykazać, niech zaskoczy nas, niech wybałuszy oczy jak pragnę zdrowia zacytować Wam fragment który spowodował że książkę zapragnęłam rozciągnąć do niebywałych rozmiarów, dozowałam ją paroma fragmentami, inaczej co by mi pozostało? : ; Wychyliłam głowę, bardziej wiedziona ciekawością, kogo rozszarpią, i wtedy ją zauważam. To była ćma. Miała, bez kitu, z metr rozpiętości skrzydeł. I faktycznie wyglądała jak kormoran. Choć była większa. Znacznie większa, i bardziej włochata. I takie małe, świdrujące oczka miała. I sadystyczny uśmieszek. I w ogóle wyglądała na niezrównoważoną psychicznie. Być może ja z tym lakierem i szczotką do WC także, ale nie będziemy o tym rozmawiać. ; Niesamowita ilość atypowych zachowań, przypadków, anegdot, książkę kieruję nie tylko dla matek z dziećmi które szukają porównań, usprawiedliwień, odpowiedzi na nurtujące pytania, ale do ojców których plan na spłodzenie to nie tylko przekazanie jednego pokręconego plemnika, ale wkład w wychowanie dziecka, to pan domu, pan i władca, kanapowiec, majsterkowicz, który zbudował dom, spłodził syna, zasadził drzewo, skoro zrobił swoje to należy mu się medal z kartofla i mega pomnik. Ale nie będziemy się roztkliwiać nad męską połówką która jest niezbędna do zbudowania jednostki rodziny. Polecam. ; Natomiast w życiu naprawdę NIE chodzi o to, która ma szczuplejszy odwłok, dłuższe gicze czy czystsze podłogi w chacie. I doprawdy Lewandowska na drugi dzień po porodzie może se mieć kaloryfer. A ja se mogę mieć bojler. I każdemu gówno do tego ; Wydawnictwo: Edipresse Książki
zaczytana_kartka - awatar zaczytana_kartka
oceniła na 7 7 miesięcy temu

Cytaty z książki # to o nas

Więcej
Piotr C. # to o nas Zobacz więcej
Piotr C. # to o nas Zobacz więcej
Piotr C. # to o nas Zobacz więcej
Więcej