Simona Kossak Mieszkanka dzikiej puszczy

Okładka książki Simona Kossak Mieszkanka dzikiej puszczy
Marcin BruchnalskiAgnieszka Ludwig-Słomczyńska Wydawnictwo: Czarna Owca Seria: Oni zmienili świat popularnonaukowa dziecięca
32 str. 32 min.
Kategoria:
popularnonaukowa dziecięca
Format:
papier
Seria:
Oni zmienili świat
Data wydania:
2021-10-13
Data 1. wyd. pol.:
2021-10-13
Liczba stron:
32
Czas czytania
32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381438995
Średnia ocen

                7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Simona Kossak Mieszkanka dzikiej puszczy w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Simona Kossak Mieszkanka dzikiej puszczy

Średnia ocen
7,9 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
815
815

Na półkach:

„Simona Kossak. Mieszkanka dzikiej puszczy” to książka wydana przez wydawnictwo Czarna Owca w znakomitej serii: „Oni zmienili świat”, przedstawiającej dzieciom sylwetki niepospolitych ludzi, którzy zrobili coś niezwykłego, ważnego, przełomowego dla ludzkości.

Tym razem mamy okazję poznać kobietę całą sobą, sercem i umysłem, oddaną przyrodzie. Simone, wywodząca się z rodziny malarzy i pisarzy, krewna Juliusza i Wojciecha Kossaków, Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej, Magdaleny Samozwaniec i Zofii Kossak – Szczuckiej, poszła jednak swoją, odmienną drogą i została biologiem.

Poznajemy jej niezbyt szczęśliwe dzieciństwo, gdy to musiała pogodzić się z rodzicielskim odrzuceniem. Kiedy już zdecydowała, co chce robić w życiu, okazała się bardzo zdeterminowana i konsekwentna. Jej całym życiem stały się zwierzęta, badanie ich zwyczajów, ochrona ich bezpieczeństwa i zdrowia, filmowanie ich zachowań i upowszechnianie wiedzy o faunie i florze. Simone dała wyraz swojej pasji w książkach i audycjach radiowych.

Chcąc być blisko natury, pragnąc w pełni się realizować, przez 30 lat mieszkała w Puszczy Białowieskiej, a swoją tam przeprowadzkę uznała za najlepszą decyzję, jaką podjęła w życiu.

Czytając, widzimy, ile musiała na swojej drodze pokonać trudności. Ale zarazem możemy uświadomić sobie, jak ważne jest znalezienie dla siebie sensownego celu, do którego będziemy dążyć, a który będzie spełnieniem naszych marzeń. Bo marzenia i życie w zgodzie z sobą dają szczęście.

Ale nie tylko te ważne prawdy przemyca w swojej książce Agnieszka Ludwig – Słomczyńska. Jest tu też całkiem sporo wiedzy różnego rodzaju. Z dziedziny sztuki, jako że ród Kossaków był z nią ściśle związany. Ale też z historii, tej związanej z rodzinnym miastem Simony – Krakowem, i tej ogólniejszej, jak II wojna światowa. Nie możemy też zapomnieć o biologii, która była codziennością i sensem życia Simony. Fauna i flora Puszczy Białowieskiej, ich ochrona, troska o warunki życia zwierząt i wystrzeganie się ingerencji w ich świat.

Co istotne, książka została bardzo ciekawie zredagowana. Na jednej stronie zamieszczono zdjęcie, rysunek fragmentu Bitwy pod Racławicami, portrety rodziny Kossaków (schematyczne) i rysunki ptaków. To ogromne urozmaicenie, ale tak zaaranżowane, że nie ma się wrażenia chaosu czy nadmiaru. Między ilustracjami krótkie teksty objaśniające, na kolorowym tle. Często odsyłają one do literatury, która poszerzyć może posiadane już przez nas wiadomości, zawierają wyjaśnienia terminologii, albo też kod QR do wirtualnej prezentacji.

To już wymaga pewnego skupienia i posegregowania materiału. Do czytelnika należy decyzja, czy zechce on sięgnąć po dodatkowe materiały, a te z kolei mogą poprowadzić go jeszcze dalej. Tak więc to, co zawiera książka, to wędka, którą będziemy dopiero łowić właściwą wiedzę. Dzieci dostają do ręki narzędzie, które pokaże im, jak rozległy może być pojedynczy temat, do jakich jeszcze dziedzin może się odnosić, w jaki sposób mamy poszukiwać informacji.

To niezwykle cenne wskazówki, które uczą samodzielności, oddzielania informacji istotnych od całego mnóstwa zupełnie niepotrzebnych. Do tego posługiwania się drzewem genealogicznym, mapą, rozpoznawania zwierząt i roślin. Zapytacie, jak to możliwe, że na niespełna 20 stronach, mogło się zmieścić aż tyle. To nie kompendium wiedzy, a raczej rodzaj mapy, która pozwala poruszać się po tym naukowym labiryncie. Łapiąc za różne nitki, idziemy ich śladem, zagłębiając się w kolejne korytarze, a tam otrzymujemy dalsze wskazówki. Nigdy nie wiemy, jak długo będziemy szukać, dokąd trafimy i czego się dowiemy. To rewelacyjna metoda pobudzenia u dzieci zainteresowania światem i proponowanie im indywidualnej jego eksploracji, zgodnej z własnymi upodobaniami. Niektóre ścieżki, które otwiera przed nami książka możemy pominąć, w innych zagłębić się na bardzo długo. Uważam taką właśnie formę upowszechniania wiedzy za najlepszą i przynoszącą spektakularne efekty.

Książkę ilustrował Marcin Bruchnalski. I spisał się rewelacyjnie. Jego prace są różnorodne, lekkie i zabawne. Najważniejsze zaś, że nie przytłaczają tekstu, a tylko go uzupełniają, wiec nie mamy wrażenia bałaganu, wszystko do siebie pasuje.

Rodzice z pewnością będą wdzięczni wydawnictwu Czarna Owca, za tak ciekawe i dające wiele możliwości narzędzie pracy z dziećmi. Dzieci zaś po prostu będą się świetnie bawić czytając książkę i nawet nie zauważą, że przy okazji sporo mogą się nauczyć.
Książkę mogłam przeczytać dzięki portalowi: https://sztukater.pl/

„Simona Kossak. Mieszkanka dzikiej puszczy” to książka wydana przez wydawnictwo Czarna Owca w znakomitej serii: „Oni zmienili świat”, przedstawiającej dzieciom sylwetki niepospolitych ludzi, którzy zrobili coś niezwykłego, ważnego, przełomowego dla ludzkości.

Tym razem mamy okazję poznać kobietę całą sobą, sercem i umysłem, oddaną przyrodzie. Simone, wywodząca...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

29 użytkowników ma tytuł Simona Kossak Mieszkanka dzikiej puszczy na półkach głównych
  • 15
  • 14
6 użytkowników ma tytuł Simona Kossak Mieszkanka dzikiej puszczy na półkach dodatkowych
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Simona Kossak Mieszkanka dzikiej puszczy

Inne książki autora

Okładka książki Wielka księga wierszy. Abecadło rymów Marcin Bruchnalski, Julian Tuwim
Ocena 8,8
Wielka księga wierszy. Abecadło rymów Marcin Bruchnalski, Julian Tuwim
Okładka książki Ernest Malinowski Konstruktor kolei w Andach Marcin Bruchnalski, Agnieszka Ludwig-Słomczyńska
Ocena 8,3
Ernest Malinowski Konstruktor kolei w Andach Marcin Bruchnalski, Agnieszka Ludwig-Słomczyńska
Okładka książki Mieczysław Bekker. Inżynier pojazdu księżycowego. Marcin Bruchnalski, Agnieszka Ludwig-Słomczyńska
Ocena 8,2
Mieczysław Bekker. Inżynier pojazdu księżycowego. Marcin Bruchnalski, Agnieszka Ludwig-Słomczyńska
Okładka książki Krystyna Skarbek. Szpieg w spódnicy Marcin Bruchnalski, Agnieszka Ludwig-Słomczyńska
Ocena 8,0
Krystyna Skarbek. Szpieg w spódnicy Marcin Bruchnalski, Agnieszka Ludwig-Słomczyńska
Okładka książki Podarunek królowej Jadwigi Marcin Bruchnalski, Beata Ostrowicka
Ocena 8,2
Podarunek królowej Jadwigi Marcin Bruchnalski, Beata Ostrowicka
Okładka książki Aniołki kota Cagliostro. Kot w worku Marcin Bruchnalski, Jarosław Mikołajewski
Ocena 6,3
Aniołki kota Cagliostro. Kot w worku Marcin Bruchnalski, Jarosław Mikołajewski
Okładka książki Aniołki kota Cagliostro. Syreni śpiew Marcin Bruchnalski, Jarosław Mikołajewski
Ocena 4,5
Aniołki kota Cagliostro. Syreni śpiew Marcin Bruchnalski, Jarosław Mikołajewski
Marcin Bruchnalski
Marcin Bruchnalski
Ukończył medycynę na Akademii Medycznej w Krakowie. Przepracował trzy lata w szpitalu, po czym ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie. Ilustruje i projektuje książki dla dzieci, współpracuje z pismami "Świerszczyk", "Miś", "Bajki-Grajki", czasem – z codziennymi gazetami. Współpracuje z wieloma wydawnictwami.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nieunikniona. Baśnie Matki Śmierci z całego świata Ana Cristina Herreros
Nieunikniona. Baśnie Matki Śmierci z całego świata
Ana Cristina Herreros
Książka jest gruba, duża i ciężka, ma grube kartki, duże litery... i niewiele treści. Jak na swój format, zadziwiająco mało treści (nie tylko ja to zauważyłem) i szczerze mówiąc irytuje mnie to BARDZO i nic tu nie pomoże twarda oprawa i ładne rysunki (one są naprawdę ładne ale niewiele to zmienia). To takie: "zróbmy dwa razy ładniej, weźmy trzy razy więcej" - a takiego czegoś nie popieram. Nie mówiąc już o tym, że nie da się jej czytać na leżąco - jest za ciężka. To wszystko (i to co zaraz napiszę) sprawia, że zupełnie nie jest warta swojej ceny okładkowej - no przykro mi. A jako używana, też nie jest warta cen jakie osiąga. Dobra już, to nie jest najważniejsze (ale mnie irytuje). Zwłaszcza, że treść... też mnie jakoś nie porwała. Dosłownie żadna baśń mnie nie poruszyła (no może ostatnia: "Wiadomość od zająca", i może jeszcze "To, co nieuniknione"), nie zapadła w pamięć (pomijając tą, która przypomina "Kumę Śmierć" braci Grimm, ale tą znam od dziecka i owszem, to jest moja ulubiona baśń braci Grimm). Te baśnie mogłyby być w o czymkolwiek, niewiele by to zmieniło... No może jestem trochę zbyt krytyczny ale po tomiku baśni o śmierci, które miały niby pomóc nam się z nią oswoić, spodziewałem się jednak chyba jakichś głębokich przesłań, a tak naprawdę poza pojedynczymi (jak w tych wyżej wymienionych baśniach), to nie za bardzo tu jakieś są... To po prostu zbiór baśni związanych ze śmiercią. Równie dobrze można by napisać zbiór baśni związanych z roślinami albo z podróżami albo z czymkolwiek innym. Być może moje oczekiwania były zbyt wysokie. To wszystko nie znaczy jednak, że lektura nie dała mi przyjemności - to są baśnie, baśnie zawsze dobrze się czyta ;) Więc mimo wszystko to była przyjemna lektura i jeśli ktoś ma okazje i lubi baśnie - zapraszam. Ale jeśli ktoś nie ma okazji, to nie warto wydawać na nią 30-40zł (o cenie okładkowej nawet nie wspomnę), no chyba że jest się aż tak wielkim fanem baśni ;) "Bez względu na to, jak straszna jest śmierć, życie toczy się dalej. Nieustannie budujemy domy, nasi bracia nieprzerwanie przekazują swe dziedzictwo. Ale jeszcze nigdy nie istniała na ziemi twarz, która bez końca może patrzeć prosto w Słońce." (str.206 - "Gilgamesz z Uruk szuka nieśmiertelności") '"Póki żyję, nie zamierzam umierać." - zasłyszane od staruszka w barze.' (str. 197) (czytana: 1-21.01.2024) 4-/5 [6/10]
lex - awatar lex
ocenił na 6 1 rok temu
Czytam i decyduję. Przygoda w kanałach Izabela Michta
Czytam i decyduję. Przygoda w kanałach
Izabela Michta
Bardzo mądra, nietypowa książka, z nieliniową fabułą, przeznaczona dla przedszkolaków jak i dla nieco starszych dzieci. Jedna z części,, Czytam i decyduję’’. Konwencja książki różni się od wszystkich innych. Jest jakby grą komputerową. Dla wszystkich opornych do czytania jak i dla tych co siedzą z nosem w smartfonie, może zaprosić do zabawy w trochę inny sposób i będzie dla nich choć jedyną lekturą. Spotykamy się tu z formą pięciu zakończeń. Nie jest to jednak tak, że gdy dobrniemy z czytaniem do jakiegoś punktu zwrotnego rozstrzygamy już o zakończeniu. Od pierwszych stron mamy wpływ na przebieg dalszych wydarzeń, które są konsekwencjami naszego wyboru. Książki nie czyta się stereotypowo od początku do końca. Może trafić się tak ,że ze strony 55 przeskakujemy na 12. Sami prowadzimy akcję naszego głównego bohatera, gdyż to my decydujemy ,co on zrobi w danym momencie. A zawsze jest kilka możliwości na każdej prawie stronie w ciągu całej treści ,a nie tylko w samym zakończeniu. Tyle o konwencji książki. Ilustracje. Kolorystyczna odsłona książki oczarowuje niezwykłą feerią barw od słonecznych dziennych do mrocznych kanałów z przebijającym snopem światła z chodnikowej kratki studzienki. Teraz o treści. Antek i Waluś są przyjaciółmi. Chodzą do jednej klasy, siedzą w jednej ławce, razem spędzają przerwy i czas po szkole. Waluś darowuje Antkowi srebrny metalowy breloczek w kształcie kostki z wygrawerowanym jego imieniem na znak uwieńczenia przyjaźni. Sam też ma identyczny ze swoim imieniem. Pewnego letniego dnia, po kilkugodzinnej ulewie , Antek wychodzi z domu na spacer i wesoło pogwizduje. Słońce świeci, a on jest tym bardziej szczęśliwy, gdyż w ręku ściska ukochany breloczek od Walusia. Wskakuje na krawężnik, by czynić tam swoje akrobacje. Nadbiega mały piesek, bardzo jazgotliwy. Antek w tym czasie znajduje się wyobraźnią w swoim wyimaginowanym świecie i taki nagły hałas powoduje presję strachu u niego. Chłopiec traci równowagę, ślizgając się po krawężniku i następuje upadek. Jakby wszystkiego było mało, wypada mu z rąk breloczek i toczy się wprost do studzienki deszczowo-kanalizacyjnej. Od tej chwili losy mogą potoczyć się w różny sposób, w zależności od tego, co postanowimy. W jaki sposób Antek będzie próbował odzyskać przedmiot? Czy uda się w tym celu do kanałów? Czy będzie pertraktował z przyjacielem? Jaką rolę odegra jego siostra Zosia? Na ile sposobów potraficie przeczytać tę historię?, gdyż możliwości jest więcej niż 5 zakończeń. Może zrobicie zawody z kolegami czy rodzicami. W każdym razie wszystkim życzę dobrej zabawy i miłego spędzenia czasu nawet ze szczurami w kanale. Gotowi? Wchodzimy do gry !
Anka - awatar Anka
oceniła na 10 3 lata temu
Śnieżyczka i Róża Emily Winfield Martin
Śnieżyczka i Róża
Emily Winfield Martin
Za oknem śnieg... Korzystając z tej białej, zimowej aury, która nam w tej chwili towarzyszy przedstawię książkę, która również zawiera w sobie sporo opisów zimy i śniegu, dodatkowo nawet jedna z jej bohaterek ma na imię Śnieżyczka. Zapewne wielu z was zna baśń braci Grimm o Śnieżce i Różyczce. Autorka pokusiła się o przedstawienie swojej ulubionej baśni w bardzo ciekawy sposób. Jest ona także twórcą ilustracji, które zapierają dech w piersiach i współtworzą wraz z tekstem coś niezwykle unikalnego. Zachwyciłam się wspaniałym, a zarazem bardzo niebezpiecznym życiem w leśnej gęstwinie. Opisy natury, magicznych stworzeń oraz zła czyhającego między drzewami zupełnie porywają czytelnika. Chcemy przeżywać te przygody, czuć ten dreszcz emocji, przez które włosy na głowie mogą stanąć nam dęba. Pragniemy wgłębić się w ten leśny świat, pójść w gąszcz, wziąć głęboki oddech i chociaż przez chwilę poczuć zapach mchu, wilgoci, ziemi, grzybów i drzew. Ogromnie zaintrygował mnie krasnal z "odwróconymi nogami". Bibliotekarka również wywarła na mnie spore wrażenie. Autorka stworzyła genialne postacie i niebywałe miejsca. Czy może istnieć biblioteka w środku lasu? Może. Czy może istnieć biblioteka bez ani jednej książki? Może. Czy każda, najdrobniejsza rzecz może być częścią oddzielnej opowieści, a nawet sama ją tworzyć? Może. W tej baśni wszystko jest możliwe - i to jest właśnie piękne.
Basia - awatar Basia
oceniła na 9 1 rok temu

Cytaty z książki Simona Kossak Mieszkanka dzikiej puszczy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Simona Kossak Mieszkanka dzikiej puszczy