Nie planowałam sięgać po tę książkę, bo poprzednia część serii średnio przypadła mi do gustu i miałam do niej sporo zastrzeżeń. Jednak kiedy dostałam najnowszą powieść w prezencie od wydawnictwa, postanowiłam dać autorce jeszcze jedną szansę.
Przez pierwszą połowę lektury byłam przekonana, że ta historia zrobi na mnie większe wrażenie niż pierwsza część. Fabuła wciągnęła mnie na tyle, że z ciekawością śledziłam rozwój wydarzeń, mimo że sama główna bohaterka wciąż nie jest dla mnie postacią, z którą mogłabym się polubić. Jej sposób bycia irytował mnie już wcześniej i tu to się nie zmieniło.
Niestety w drugiej połowie coś zaczęło mi zgrzytać. Akcja zrobiła się chaotyczna, a niektóre rozwiązania fabularne wydawały się pospieszne i mało spójne. Coraz częściej łapałam się na tym, że moje zainteresowanie lekturą spada, a uwaga ucieka gdzieś indziej. Gdy dotarłam do końca, poczułam pewien niedosyt, jakby w tej książce czegoś zabrakło.
Owszem, pojawiły się zwroty akcji, wszystkie wątki zostały domknięte, ale zabrakło mi tego mocniejszego elementu zaskoczenia, który sprawiłby, że długo pamiętałabym tę historię. Niestety mnie ta seria wciąż nie przekonuje. To poprawny thriller, ale bez efektu wow.
Nie planowałam sięgać po tę książkę, bo poprzednia część serii średnio przypadła mi do gustu i miałam do niej sporo zastrzeżeń. Jednak kiedy dostałam najnowszą powieść w prezencie od wydawnictwa, postanowiłam dać autorce jeszcze jedną szansę.
Przez pierwszą połowę lektury byłam przekonana, że ta historia zrobi na mnie większe wrażenie niż pierwsza część. Fabuła wciągnęła...
Ta część zdecydowanie bardziej mnie wciągnęła jednak zachowania głównej bohaterki to ja zrozumieć nie potrafię. Za wszelką cenę naraża swoje życie by odnaleźć syna, który nie chce mieć z nią nic wspólnego. Jej wielokrotnie bezmyślne zachowanie sprowadza nie tylko na nią kłopoty, a wręcz ryzyko utraty życia. Czy warto? Moim zdaniem nie, ale to nie ja jestem bohaterką. Dla mnie jednak nie jest to już odwaga.
Trochę mnie kłuło w oczy jak szybko bohaterka dotarła do grupy przestępczej. Bądźmy szczerzy, ale szary człowiek nie wie jak do takich ludzi dotrzeć, a oni nie chodzą z napisem na czole i się nie wychylają. Ciekawa również jesteś czy gdyby była trzecia część to czy bohaterka by kolejny raz zmieniła "swojego przyjaciela policjanta".😁
Pomijając to co wyżej napisałam to nie mogę się przyczepić do akcji jaką stworzyła Autorka. Ta jest dynamiczna, pełna zwrotów akcji, pytań bez odpowiedzi i niedopowiedzeń. Wciąga i trzyma do końca jednak dla mnie zakończenie znów było zbyt przewidywalne. Może dla osób nieczytających tego gatunku książek będzie ono zadowalające. Dla mnie nie było, bo już znaczenie wcześniej je przewidziałam.
Ta część zdecydowanie bardziej mnie wciągnęła jednak zachowania głównej bohaterki to ja zrozumieć nie potrafię. Za wszelką cenę naraża swoje życie by odnaleźć syna, który nie chce mieć z nią nic wspólnego. Jej wielokrotnie bezmyślne zachowanie sprowadza nie tylko na nią kłopoty, a wręcz ryzyko utraty życia. Czy warto? Moim zdaniem nie, ale to nie ja jestem bohaterką. Dla...
Joanna Mazur powraca i nadal szuka swojego syna. Tym razem trafia do Wrocławia, to tam był widziany jej ukochany jedynak. Niestety nic nie idzie po jej myśli, ale nie przeszkadza jej to w prowadzeniu własnego śledztwa. Poznaje elitarną grupę do walki z mafią samochodową z nadkomisarzem Kotem na czele. Wierzy, że pomogą jej znaleźć syna, chociaż nie mówi nadkomisarzowi całej prawdy. Gdy poznaje tych dla których pracował syn postanawia grać na dwa fronty, wpada w sam środek niebezpiecznych rozgrywek. Nie cofnie się przed niczym by czegoś się dowiedzieć, nawet jak miało by ją to kosztować życie.
Czekałam na dalsze losy Joanny Mazur, wyobrażając sobie jej postać zawsze mam przed oczami samą autorkę. Po raz kolejny byłam zaskoczona i bardziej niż przy pierwszej części bałam się o losy Joanny, ile razy widziałam, że to już jej koniec wiem tylko ja. Zastanawiałam się też ile matka jest w stanie wybaczyć synowi czy też dziecku, czy po takim zachowaniu i przestępstwach nie powiedziałabym po prostu dość...matczyna miłość jest nieodgadniona.
Ta historia to akcja, która ciągle pędzi, postacie są barwne, ciekawe, charakterystyczne, mają w sobie to coś, tutaj nie ma miękkich charakterów. Zaskoczyła mnie postać Eryka Kota, tak bardzo nie pasował do stereotypu policyjnego gliny, nie uciekał od swojej kobiety, nie siedział cały dzień w pracy, miał mnóstwo pozytywnych cech, takie niespotykane.
Muszę powiedzieć jedno, ta książka to wulkan emocji skrajnych, mocnych, docierających bardzo głęboko. Zaskoczyło mnie zakończenie, nie tego się spodziewałam.
Joanna Mazur powraca i nadal szuka swojego syna. Tym razem trafia do Wrocławia, to tam był widziany jej ukochany jedynak. Niestety nic nie idzie po jej myśli, ale nie przeszkadza jej to w prowadzeniu własnego śledztwa. Poznaje elitarną grupę do walki z mafią samochodową z nadkomisarzem Kotem na czele. Wierzy, że pomogą jej znaleźć syna, chociaż nie mówi nadkomisarzowi całej...
"Zdrajca. Nie szukaj mnie" to drugi tom serii. Stanowi on tematyczną kontynuację i podobnie jak w pierwszym tomie mamy tu dwie równolegle toczące się sprawy .
Pierwsza dotyczy poszukiwań syna przez bohaterkę, oczywiście pod płaszczem zbierania materiału do książki. Pomaga jej w tym Jaro, policyjny kolega.
W tym samym czasie policja rozpracowuje grupę przestępczą zajmującą się kradzieżami samochodów. Joanna nie ma pojęcia, że pakuje się w sam środek wielkiej akcji policyjnej. Kobieta zamierza działać na dwa fronty, jednak jak wiemy, życie potrafi być przewrotne i płatać różne figle.
🚙W tym tomie autorka wyraźnie zarysowała postać głównej bohaterki. Pokazana została jako zdesperowana matka a jednocześnie nie odrywa się od policyjnego śledztwa. Wszystko subtelnie wyważone, a cała akcja przykuwa uwagę czytelnika. Jednakże specyfika języka może dla niektórych być trudna do wbicia się w czytelniczy tryb, chociaż same dialogi są genialne i niepozbawione sarkazmu. Duży plus za to.
Wrocław tworzy tło wydarzeń. Jest tu dzień i jest noc. Podobnie jak problemy i dobro, i zło. Towarzyszą wszystkiemu emocje: chaos, mrok, niepokój i przytłoczenie.
Nie brakuje rzeczy niezgodnych z prawem, tajemnic i zagadek. Zakończenie typowo otwarte. Może nie rzuca czytelnika na kolana i zostawia nutę niedosytu, a jednak czuje się zadowolenie.
🚙Książka ta to kryminał podsypany thrillerem psychologicznym z wyczuwalnym napięciem i tajemnicami.
Jeśli lubicie realistyczne śledztwa, cięty dialogowo język i mocne tempo polecam w stu procentach.
"Zdrajca. Nie szukaj mnie" to drugi tom serii. Stanowi on tematyczną kontynuację i podobnie jak w pierwszym tomie mamy tu dwie równolegle toczące się sprawy .
Pierwsza dotyczy poszukiwań syna przez bohaterkę, oczywiście pod płaszczem zbierania materiału do książki. Pomaga jej w tym Jaro, policyjny kolega.
W tym samym czasie policja rozpracowuje grupę przestępczą zajmującą...
"Zdrajca" to historia, która przenosi nas do Wrocławia. Główna bohaterka, pisarka Joanna Mazur poszukuje swojego syna i dostaje informację, że prawdopodobnie przebywa on we Wrocławiu. Do kobiety dociera również fakt, iż jej syn Robert uwikłał się w mało ciekawą sprawę związaną z kradzieżą samochodów. Desperackie poszukiwania Joanny doprowadzają ją do kontaktu z niebezpiecznymi ludźmi rządzącymi wrocławskim półświatkiem. Kobieta wplątuje się w większą sprawę, mroczniejszą i bardziej ryzykowną niż jej się pierwotnie wydawało.
Autorka zabiera nas do mrocznego świata, w sam środek pełnej napięcia gry toczącej się pomiędzy złodziejami i handlarzami samochodów, a elitarną grupą policyjną dowodzoną przez Eryka Kota. "Zdrajca" to dynamiczna historia, w której nie brakuje tajemnic, a świat przestępców ściera się ze światem matki próbującej walczyć o odzyskanie syna. Zagadka kryminalna jest spójna, każdy jej element logiczny, a całość może nie zaskakuje, ale przynosi satysfakcję. To kawał dobrego, mrocznego kryminału, bez zbędnych dłużyzn, sztucznych dialogów czy niepotrzebnych opisów. Czyta się nawet lepiej niż część pierwszą serii! Polecam i z chęcią sięgnę po kontynuację tej historii!
"Zdrajca" to historia, która przenosi nas do Wrocławia. Główna bohaterka, pisarka Joanna Mazur poszukuje swojego syna i dostaje informację, że prawdopodobnie przebywa on we Wrocławiu. Do kobiety dociera również fakt, iż jej syn Robert uwikłał się w mało ciekawą sprawę związaną z kradzieżą samochodów. Desperackie poszukiwania Joanny doprowadzają ją do kontaktu z...
Drugi tom z serii "Nie szukaj mnie"jest swoistą kontynuacją pierwszego tomu,mamy dwie równolegle toczące się sprawy .
Pierwsza to ciąg dalszy poszukiwań przez Joannę pisarkę (w tym tomie tylko utwierdziłem się w przekonaniu że ta postać to alter ego Joanny)swojego syna przy pomocy Jara niezastąpionego policyjnego kumpla,do którego dzwoni ,gdy wpada w wielkie problemy.
Śledzi grupę przestępczą zajmującej się jumaniem samochodów,i nie ma pojęcia że pakuje się w sam środek wielkiej realizacji policyjnej ,które prowadzą "charty" nomen omen świetna nazwa do wydziału przestępczości samochodowej ,i tu płynnie przejdę do drugiego mocno policyjnego wątku .
Ten wątek świetnie się czyta slang policyjny robi w nim sporą robotę,czytając go miałem tu mix serialu Prawdziwe Psy i Kryształowej serii .Świetna scena maglu w pokoju zwierzeń Sitkowskiego ,przez Eryka i Zgrywusa.I tu muszę wspomnieć o świetnie dobranych ksywkach do poszczególnych policjantów .
Joanna zaczyna natomiast działać na dwa fronty,bo za wszelką scenę chcę odnaleźć i uratować syna,ale nie ma pojęcia że okrutny los przewróci jej życie do góry nogami .
Polecam tą jak i poprzednią część ,tu jest wszystko to co lubię realizm jakość emocje,i zabójcza końcówka,do czego przyzwyczaiła mnie Joanna która jest mistrzynią zakończeń ,u niej albo grubo ,albo wcale .
Drugi tom z serii "Nie szukaj mnie"jest swoistą kontynuacją pierwszego tomu,mamy dwie równolegle toczące się sprawy .
Pierwsza to ciąg dalszy poszukiwań przez Joannę pisarkę (w tym tomie tylko utwierdziłem się w przekonaniu że ta postać to alter ego Joanny)swojego syna przy pomocy Jara niezastąpionego policyjnego kumpla,do którego dzwoni ,gdy wpada w wielkie...
To thriller, który od pierwszych stron wciąga w mroczne zaułki Wrocławia, gdzie prawda potrafi ranić głębiej niż najmocniejszy cios nożem. Autorka po raz kolejny udowadnia, że świetnie czuje rytm współczesnej powieści kryminalnej – dynamicznej, niejednoznacznej i pełnej moralnych pułapek.
Główną osią fabuły jest dramat Joanny Mazur – bezkompromisowej pisarki, której upór i instynkt prowadzą ją nie tylko do złodzieja samochodowego, ale prosto w oko policyjnego cyklonu. Jej desperackie poszukiwania zaginionego syna stopniowo przeradzają się w niebezpieczną rozgrywkę z ludźmi, których działania rządzą się bezwzględną logiką przestępczego półświatka.
Po drugiej stronie barykady stoi nadkomisarz Eryk Kot i jego „charty” – jednostka równie nieustępliwa jak przestępcy, z którymi walczy. Autorka świetnie buduje napięcie pomiędzy bohaterami, balansując na cienkiej granicy zaufania i zdrady. W tym świecie nikt nie jest jednoznacznie dobry ani jednoznacznie zły, a każdy ruch może być fatalny w skutkach.
Opiat-Bojarska z wprawą konstruuje historię pełną zwrotów akcji, w której bohaterowie muszą podejmować decyzje ryzykowne, nieoczywiste i często moralnie wątpliwe. Szczególnie interesująca jest gra Joanny na dwa fronty – jej determinacja sprawia, że sama staje się uczestniczką przestępczego świata, z którego chciała jedynie wydobyć syna.
Finalnie „Zdrajca. Nie szukaj mnie” to powieść nie tylko o mafii samochodowej i policyjnych operacjach, lecz także o granicach, jakie człowiek jest gotów przekroczyć, by chronić najbliższych. Napięcie nie opada aż do ostatniej strony, a dylematy moralne bohaterów sprawiają, że książka długo pozostaje w pamięci.
Jeśli lubisz kryminały pełne adrenaliny, nieoczywistych wyborów i relacji skażonych tajemnicą – to tytuł zdecydowanie dla Ciebie.
To thriller, który od pierwszych stron wciąga w mroczne zaułki Wrocławia, gdzie prawda potrafi ranić głębiej niż najmocniejszy cios nożem. Autorka po raz kolejny udowadnia, że świetnie czuje rytm współczesnej powieści kryminalnej – dynamicznej, niejednoznacznej i pełnej moralnych pułapek.
Główną osią fabuły jest dramat Joanny Mazur – bezkompromisowej pisarki, której upór i...
Są książki, które po prostu czytasz, a są takie, które przeżywasz całym sobą. Druga część serii Nie szukaj mnie Joanny Opiat-Bojarskiej to dla mnie emocjonalny rollercoaster i czysty, gęsty koktajl lęku, desperacji i narastającego napięcia. To nie jest lekki kryminał - to psychologiczny thriller o tym, jak cienka jest granica między miłością a moralnością, a ja przepadłam w nim bez reszty!
W centrum emocjonalnego tajfunu stoi ona - Joanna Mazur. Kobieta zdeterminowana miłością do zaginionego syna, popychającą ją do rzeczy, na które logiczna część jej umysłu nigdy by się nie zgodziła. I wiecie co? To jest tak prawdziwe! Która z nas nie posunęłaby się do ostateczności, by chronić swoje dziecko? Joanna jest silna, ale autorka genialnie pokazuje, jak jej głowa pełna rozsądku jest notorycznie zagłuszana przez serce przepełnione bólem i lękiem. Ta walka to nie tylko poszukiwania. To nieustanne balansowanie na krawędzi, gdzie każdy jej impuls, każda pochopna decyzja prowadzi wprost do przestępczego piekła. Kibicowałam jej w każdym, nawet najbardziej nielegalnym kroku, bo jej motorem jest desperacja, a nie zło.
Zapomnijcie o sielankach. Tu Wrocław jest dusznym, niepokojącym świadkiem, miastem, które nigdy nie śpi, karmiąc się chaosem i brutalnością. Ten mrok, to wszechobecne poczucie zagrożenia buduje niesamowite, klaustrofobiczne napięcie.
Na drodze Joanny staje nadkomisarz Eryk Kot. Z jednej strony skuteczny i bezwzględny, z drugiej - także poruszający się na granicy, która nie zawsze jest czarno-biała. Relacja między nimi to esencja tej książki: pojedynek dwóch mocnych osobowości, pełen napięcia, sarkazmu i ostrego języka, który iskrzy w dialogach. Czy można ufać komuś, kto sam balansuje na krawędzi? A może tytułowy zdrajca to nie przestępca, a ktoś, komu Joanna ufa najbardziej? W tym świecie nikt nie jest do końca czysty.
Opiat-Bojarska idealnie wyważyła szybką, konkretną akcję z narastającym napięciem emocjonalnym. Dla mnie to historia o tym, jak daleko można się posunąć w imię miłości i jakie to ma konsekwencje dla duszy. Bardzo, bardzo polecam!
Są książki, które po prostu czytasz, a są takie, które przeżywasz całym sobą. Druga część serii Nie szukaj mnie Joanny Opiat-Bojarskiej to dla mnie emocjonalny rollercoaster i czysty, gęsty koktajl lęku, desperacji i narastającego napięcia. To nie jest lekki kryminał - to psychologiczny thriller o tym, jak cienka jest granica między miłością a moralnością, a ja przepadłam w...
„Nie szukaj mnie. Zdrajca” to drugi tom cyklu „Nie szukaj mnie autorstwa Joanny Opiat-Bojarskiej. Pierwsza część spodobała mi się na tyle,że bez zawahania sięgnęłam po kolejną i muszę przyznać, że autorka nie zwalnia tempa! Kolejna świetna historia wyszła spod jej pióra, a ja z niecierpliwością będę oczekiwać kolejnych tomów!
Joanna Mazur, czyli nasza główna bohaterka nadal poszukuje swojego syna. Jest pewna, że trafiła na jego trop i tylko chwile dzielą ich od spotkania. Jednak wie, że syn obraca się w przestępczym środowisku i odnalezienie go jest równe minimum szans. Kobieta wciąż ma nadzieję… Jej trop doprowadza ją w końcu do Eryka Kota, który jest nadkomisarzem kierującym tajną operacją policyjną skupiającą się na nielegalnym handlu samochodami..
Po raz kolejny mam wrażenie, że miasto Wrocław jest samodzielnym bohaterem. To miejsce kojarzy mi się z miłością, szczęściem. Autorka mocno obdziera moją wyobrażenia. Przedstawia to miasto z tej mrocznej strony. Wrocław nigdy nie śpi. To miasto niebezpieczne, duszne. W jego zaułkach toczy się osobna, brutalna historia. Wrocław nie jest miejscem koloryzowanym, a wręcz przeciwnie. To miasto żyje własnym życiem: dzień i noc. Mrok, chaos, niepokój to emocje towarzyszące nam ciągle podczas tej książki. A opisy właśnie miasta je skutecznie potęgują.
Eryk Kot ma jedno zadanie: znaleźć handlarzy samochodów. Jednak już na samym początku przeszkadza mu Joanna. Mężczyzna i jego zespół są wściekli jednak po dłuższym zastanowieniu wiedzą, że kobieta może okazać się cennym źródłem informacji. Właśnie ten motyw napędza całą fabułę. Napięcie między bohaterami jest mocno wyczuwalne, ale zdają sobie sprawę, że próba dogadania się może być dla obojgu z nich korzystna. Jednak czy na pewno?
W „Zdrajcy” nie zabraknie tajemnic i nie do końca zgodnych z prawem działań. Nie ma tu ludzi, którzy są jedynie dobrzy, czy jedynie źli. Główna bohaterka kierując się miłością, ale i desperacja balansuje na granicy prawa. To samo tyczy się Kota, który jest owszem bardzo skuteczny, ale i bezwzględny. Nie wszystkie jego działania są zgodne z prawem. Relacja między bohaterami to pojedynek dwóch mocnych i silnych osobowości, co dodaje książce świeżości, a samo czytanie i śledzenie losów bohaterów jest niezwykle przyjemne!
Jeśli chodzi o sama narrację i język to jest jak najbardziej na plus. Dialogi są świetne, nie zabraknie sarkazmów czy ironii. Możemy zauważyć tutaj idealny balans pomiędzy suchą obserwacją, a napięciem emocjonalnym. Świetnie jest również wyważony element opisowy. Autorka nie pozwala nam się zanudzić! Co chwile dostajemy nowe poszlaki i wskazówki, które rozbudzają naszą wyobraźnię.
Reasumując, „Nie szukaj mnie. Zdrajca” to genialne pomieszanie kryminału i thrillera psychologicznego. Genialni bohaterowie, świetna fabuła, mroczny świat, a przede wszystkim ciągle wyczuwalne i narastające napięcie sprawiają, że od tej książki nie można oderwać się ani na moment! Bardzo gorąco polecam!
IG: libresunn
„Nie szukaj mnie. Zdrajca” to drugi tom cyklu „Nie szukaj mnie autorstwa Joanny Opiat-Bojarskiej. Pierwsza część spodobała mi się na tyle,że bez zawahania sięgnęłam po kolejną i muszę przyznać, że autorka nie zwalnia tempa! Kolejna świetna historia wyszła spod jej pióra, a ja z niecierpliwością będę oczekiwać kolejnych tomów!
„Zdrajca” to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i uważam je za bardzo udane. Wprawdzie to drugi tom serii, ale spokojnie można po niego sięgnąć bez znajomości poprzedniej części. Historia jest bowiem zamknięta, zrozumiała i zdecydowanie warta Waszej uwagi 🤭
Autorka przenosi nas do mojego ukochanego Wrocławia i od pierwszych stron wplątuje czytelnika w pojedynek pomiędzy światem przestępczym a policją. W centrum wydarzeń znajduje się Joanna Mazur. To pisarka o ostrym języku, silnym charakterze, która czasem zbyt pochopnie podejmuje decyzje, co niejednokrotnie nie wychodzi jej na dobre. Szukając syna, nieoczekiwanie wplątuje się w sprawę większą, niż mogła przypuszczać. Jej ścieżka splata się z działaniami mafii samochodowej i rozpracowującej jej elitarnej grupy policyjnej, co prowadzi do gry pełnej napięcia, ryzyka i moralnych dylematów.
Jestem pozytywnie zaskoczona tą historią, a w szczególności stylem Autorki. Jest twardy, konkretny i pozbawiony zbędnych ozdobników. To kryminał z prawdziwego zdarzenia. Dynamiczny, dobrze przemyślany i logicznie poprowadzony. Zagadka kryminalna jest ciekawa, spójna, a całość pozbawiona wybijajacych z rytmu dłużyzn czy wstawek. Zakończenie wprawdzie nie wyrzuca z kapci, ale pozostawia czytelnika z poczuciem satysfakcji, niedosytu i co najważniejsze, jest otwarte. Daje nadzieję, że to jeszcze nie koniec. Bo to nie koniec, prawda?
Reasumując, książka zdecydowanie warta jej polecenia. Idealnie trafi w gusta czytelników lubiących twarde, "męskie" kryminały z mocnym tempem, solidną intrygą i wyrazistymi bohaterami. Spodoba się zwłaszcza tym, którzy cenią realistyczne śledztwa, cięty język oraz konkret. Ja jestem nią zachwycona!
„Zdrajca” to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i uważam je za bardzo udane. Wprawdzie to drugi tom serii, ale spokojnie można po niego sięgnąć bez znajomości poprzedniej części. Historia jest bowiem zamknięta, zrozumiała i zdecydowanie warta Waszej uwagi 🤭
Autorka przenosi nas do mojego ukochanego Wrocławia i od pierwszych stron wplątuje czytelnika w pojedynek...
„Zdrajca” Joanny Opiat-Bojarskiej to książka, po którą sięgnęłam z ogromną ciekawością — przede wszystkim dlatego, że pierwszy tom serii Nie szukaj mnie bardzo mnie wciągnął i zostawił z niedosytem. Druga część tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że autorka doskonale wie, jak budować napięcie, emocje i jak prowadzić czytelnika po cienkiej linii między prawdą a złudzeniem.
Tym razem Joanna Mazur, główna bohaterka, staje przed kolejnymi dramatycznymi wyborami. Wciąż szuka swojego zaginionego syna, wciąż balansuje na granicy prawa i moralności, ale w Zdrajcy ta walka wydaje się jeszcze bardziej desperacka, podszyta bólem i bezsilnością. Wrocław, do którego przenosi się akcja, nie jest tylko tłem – to miasto ma swoje mroczne sekrety, które wciągają bohaterkę i czytelnika jak wir. Autorka z ogromnym wyczuciem pokazuje realia środowisk przestępczych, pracy policji i śledztw – czuć, że zna temat od podszewki, a wszystko jest przedstawione w sposób wiarygodny, bez przesadnych upiększeń.
Największym atutem tej książki jest dla mnie sama Joanna Mazur. To kobieta z krwi i kości – silna, zdeterminowana, ale też pełna słabości. Popełnia błędy, działa impulsywnie, czasem wbrew rozsądkowi, a jednak trudno jej nie kibicować. Każdy jej krok, każda decyzja to emocjonalna huśtawka, która nie pozwala przejść obojętnie. Autorka bardzo umiejętnie pokazuje, jak cienka bywa granica między dobrem a złem, między bohaterstwem a desperacją. W pewnym momencie zaczynamy się zastanawiać, kto właściwie jest tytułowym zdrajcą — przestępca, policjant, przyjaciel, a może ktoś, kogo bohaterka uznawała za najbliższego? W tym świecie nikt nie jest do końca czysty, a zaufanie bywa luksusem, na który mało kto może sobie pozwolić.
„W tym mieście zdrajcą może okazać się każdy. Nawet ten, komu ufasz najbardziej.” – to zdanie idealnie oddaje atmosferę całej powieści. Czasem miałam wrażenie, że czytam nie tylko o zdradzie w sensie dosłownym, ale też o zdradzie siebie samej, swoich przekonań, wartości i granic. Opiat-Bojarska świetnie buduje napięcie – potrafi zwolnić, by potem uderzyć z podwójną siłą. Zdarzają się momenty, w których akcja nieco zwalnia i chciałoby się, żeby historia nabrała tempa, ale jednocześnie właśnie te chwile ciszy dają przestrzeń, by bardziej wczuć się w emocje bohaterki.
To, co cenię w tej serii, to fakt, że nie jest to tylko kryminał sensacyjny. To opowieść o ludziach, o ich słabościach, o tym, jak daleko można się posunąć w imię miłości i jak trudno pozostać sobą, gdy świat wali się na głowę. Joanna Opiat-Bojarska pokazuje, że zło rzadko jest jednoznaczne, a każdy ma swoją prawdę i swoje powody. Dzięki temu bohaterowie są autentyczni, a historia nabiera głębi.
Książkę czytałam z dużym zaangażowaniem. Momentami trudno było się oderwać, a zakończenie zostawiło mnie z uczuciem niedosytu i z pytaniem: co dalej? Autorka nie daje łatwych odpowiedzi, ale właśnie to sprawia, że chce się więcej. Niektóre zwroty akcji potrafią zaskoczyć, inne można przewidzieć, ale całość broni się spójnością i emocjami, które naprawdę czuć.
Zdrajca to mocna, dojrzała kontynuacja, która nie rozczarowuje. To historia o bólu, lojalności i granicach, których człowiek przekraczać nie chce, ale czasem musi. Dla mnie to książka o walce z samą sobą i o tym, że prawda często boli bardziej niż kłamstwo. Nie jest idealna – momentami mogłaby być bardziej dynamiczna, czasem brakuje chwili refleksji lub fragmentu, który na długo zapadłby w pamięć – ale mimo to zostawia po sobie emocje, które nie znikają po odłożeniu na półkę.
„Zdrajca” Joanny Opiat-Bojarskiej to książka, po którą sięgnęłam z ogromną ciekawością — przede wszystkim dlatego, że pierwszy tom serii Nie szukaj mnie bardzo mnie wciągnął i zostawił z niedosytem. Druga część tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że autorka doskonale wie, jak budować napięcie, emocje i jak prowadzić czytelnika po cienkiej linii między prawdą a...
Joanna szuka syna. Wie, że dużo ryzykuje, ale zrobi wszystko by ocalić swoje dziecko. Świat samochodowej mafii, bezkompromisowy nadkomisarz i ona, matka, która z impetem wbija w sam środek cyklonu. Będzie musiała zdecydować, komu zaufać.
Czy Joannie uda się odnaleźć syna?
Czy uratuje ich oboje?
.
"Zdrajca " to druga część serii Nie szukaj mnie autorki Joanny Opiat-Bojarskiej.
Zacznę od niuansu, który przeszkadzał mi w pełnym zaangażowaniu się w tę historię. Chodzi o styl, nie mogłam się w nim odnaleźć, spowalniał moje czytanie. To nie pierwsza książka autorki, którą czytało mi się odrobinę opornie. Jednak "Zdrajca " to kryminał ze świetnym pomysłem na fabułę. Wrocławskie zoo odegrało ciekawą rolę i ten wątek z tygrysem bardzo mnie poruszył. Policyjne śledztwo, wątek pisarki, która wpada w sam środek niebezpiecznej mafijnej gry. Brzmi świetnie, choć zabrakło mi wartkiej akcji. Oczekiwałam większej dynamiki.
Za to nie zabrakło dusznej, gęstniejącej atmosfery a napięcie jest dawkowane, nie trzyma za gardło a rozchodzi się powoli.
Autorka w książce mocno zaznaczyła postać Joanny, głównej bohaterki. Mamy tu obraz matki zdesperowanej, zdeterminowanej, która jest w stanie dużo poświęcić dla swojego dziecka. Joanna to taka bohaterka, która wywołuje różne emocje, jest odrobinę skomplikowana, czasem trudno zrozumieć jej działania. A może wcale nie trudno, tylko nigdy nie byliśmy w takiej sytuacji jak ona?
.
"Zdrajca " to ciekawy kryminał, choć nie porwał mnie, bo czytanie szło mi odrobinę opornie, uważam, że warto po niego sięgnąć.
Joanna szuka syna. Wie, że dużo ryzykuje, ale zrobi wszystko by ocalić swoje dziecko. Świat samochodowej mafii, bezkompromisowy nadkomisarz i ona, matka, która z impetem wbija w sam środek cyklonu. Będzie musiała zdecydować, komu zaufać.
Czy Joannie uda się odnaleźć syna?
Czy uratuje ich oboje?
.
"Zdrajca " to druga część serii Nie szukaj mnie autorki Joanny...
Joanna Mazur nie odpuszcza. Trudno byłoby się spodziewać czegoś innego, skoro chodzi o jej ukochanego syna, który zaginął. Pisarka zrobi wszystko i wejdzie przez każde drzwi by dowiedzieć się prawdy o tym gdzie jest Robert.
Nadkomisarz Eryk Kot i jego współpracownicy, którzy tworzą grupę do walki z przestępczością samochodową, też kogoś szukają. Czy syn pisarki może być członkiem grupy przestępczej? W co się wplatał?
I najważniejsze: kto w tym wszystkim jest przyjacielem a kto wrogiem?
❗️MOJA OPINIA: Panie i Panowie, nie oszukujmy się- ja autorkę lubię bardzo i uważam, że doskonale włada piórem. Zero zaskoczenia, tym razem jest tak samo, bo "zdrajca' wciąga od pierwszej strony. Z rozdziału na rozdział czuć, jak emocje gęstnieją, a atmosfera robi się coraz bardziej duszna. Nawet w momentach, które na pierwszy rzut oka wydają się spokojne i zwyczajne, pod powierzchnią tli się coś mrocznego, jakby nadchodząca burza, której nie da się zatrzymać. To właśnie w tym tkwi siła jej stylu – nie potrzebuje tanich fajerwerków ani przesadnych zwrotów akcji, żeby czytelnika wbiło w fotel. Napięcie rośnie powoli, niemal niezauważalnie, aż nagle wybucha w finale, pozostawiając po sobie mieszankę satysfakcji i niepokoju, która długo nie daje spokoju. LUBIĘ TO!
Co może zrobić matka by ocalić swoje dziecko? W tej książce wszystko. Lubię główną bohaterkę, to twarda babka, która mimo strachu idzie przed siebie, bo wiecie tylko głupi się nie boi a Joanna Mazur ma głowę na karku, tylko czasem emocje przysłaniają jej logiczne myślenie. Jakie to prawdziwe!
"Zdrajca" to thriller, ale z takim psychologicznym pazurem, który zostaje w głowie na dłużej. Polecam!
Joanna Mazur nie odpuszcza. Trudno byłoby się spodziewać czegoś innego, skoro chodzi o jej ukochanego syna, który zaginął. Pisarka zrobi wszystko i wejdzie przez każde drzwi by dowiedzieć się prawdy o tym gdzie jest Robert.
Nadkomisarz Eryk Kot i jego współpracownicy, którzy tworzą grupę do walki z przestępczością samochodową, też kogoś szukają. Czy syn pisarki może być...
„Zdrajca”, to kryminał, który zapowiadał się bardzo dobrze. Jego początek to sam środek policyjnej akcji, która spaliła na panewce przez kobietę. Pisarkę. I matkę, która poszukuje swojego syna. Syna, który wpadł w złe towarzystwo.
Powieść ta zapowiadała się naprawdę dobrze. Nie spełniła jednak moich oczekiwań. Niestety… pomysł na fabułę był bardzo dobry. Wątek detektywistyczny plus pisarski mógł być kanwą do dobrej akcji. Całość jednak, choć spójna, wydawała mi się dosyć chaotyczna. Taka… trochę bez pomysłu. Odnosiłam wrażenie, że akcja zamiast płynąć, cały czas stała w miejscu. Pisarka, przebodźcowana emocjami, siejąca zamęt. Policja, która niby coś robi, ale jakoś nie widać efektów… i gang. Jest, sieje grozę i smierć… ale co poza tym?
Wszystkie te elementy wydają się do siebie pasować. I naprawdę stanowią obietnicę dobrej książki. Czy taka była? Nie. Czy była zła? Też nie. Ale nie było tu efektu wow. Może oczekiwałam zbyt wiele? Może zbyt duża ilość wulgaryzmów w co drugim zdaniu przeważyła szalę? Nie wiem…
„Zdrajca”, to kryminał, który zapowiadał się bardzo dobrze. Jego początek to sam środek policyjnej akcji, która spaliła na panewce przez kobietę. Pisarkę. I matkę, która poszukuje swojego syna. Syna, który wpadł w złe towarzystwo.
Powieść ta zapowiadała się naprawdę dobrze. Nie spełniła jednak moich oczekiwań. Niestety… pomysł na fabułę był bardzo dobry. Wątek...
Joanna jest bezkompromisową pisarką, ale przede wszystkim matką, która od miesięcy szuka swojego syna Roberta. Prawdopodobnie wplatał się on w działającą we Wrocławiu mafię samochodową. Podczas śledzenia jednego z gangsterów, Joanna trafia na nadkomisarza Eryka Kota, który dąży do zlikwidowania mafii. Kobieta wplątuje się w niebezpieczną grę. Działa na dwa fronty, a jej decyzje balansują na granicy prawa. Czy matka odnajdzie spokój i swojego syna?
Drugą część serii Nie szukaj mnie czyli "Zdrajca" czytało się z równym zainteresowaniem i emocjami jak pierwszą. Ciągłe napięcie, zwroty akcji i cały wachlarz emocji sprawiły, że nawet się nie zorientowałam kiedy skończyłam ostatni rozdział. W tej książce autorka pokazała determinację i odwagę zdesperowanej matki. Momentami czułam się jakbym wraz z bohaterką przemierzała mroczne zakamarki Wrocławia. Fabuła wciąga i od samego początku czuje się tą duszną atmosferę, poczucie zagrożenia. Wkraczamy w świat nieczystych powiązań i układów, w sieć kłamstw i zdrady. Autorka ukazuje również pracę policji - nieugięci, bezkompromisowi, ale jednocześnie ludzcy i pomocni. Fabuła toczy się bardzo dynamicznie, więc nie ma czasu na przemyślenia i dopiero po zakończeniu książki autorka daje nam czas na refleksje i pytanie - do czego jest w stanie posunąć się matka aby odnaleźć swoje dziecko?
Joanna jest bezkompromisową pisarką, ale przede wszystkim matką, która od miesięcy szuka swojego syna Roberta. Prawdopodobnie wplatał się on w działającą we Wrocławiu mafię samochodową. Podczas śledzenia jednego z gangsterów, Joanna trafia na nadkomisarza Eryka Kota, który dąży do zlikwidowania mafii. Kobieta wplątuje się w niebezpieczną grę. Działa na dwa fronty, a jej...
Dla pracujących w Zoo - ku rozwadze :) Już bardziej poważnie - ciekawie utkana postać głównej bohaterki. Rzadkie zjawisko, ale zdarzało się jej mnie zirytować. Przyjemnej lektury, nie będziecie się nudzić.
Dla pracujących w Zoo - ku rozwadze :) Już bardziej poważnie - ciekawie utkana postać głównej bohaterki. Rzadkie zjawisko, ale zdarzało się jej mnie zirytować. Przyjemnej lektury, nie będziecie się nudzić.
Pierwszy tom tej serii zrobił na mnie duże wrażenie, ale przyznam, że tutaj autorka naprawdę podkręciła tempo.
Tym razem akcja przenosi się z Łodzi do Wrocławia - miasta, które w kryminałach odwiedzam już tak często, że traktuję je niemal jak swoje. I tutaj miejska tkanka znów staje się pełnoprawnym bohaterem, a nie tylko papierowym tłem.
Na pierwszym planie wciąż mamy pisarkę Joannę Mazur, którą bliżej poznałam już w "Złodzieju". I tutaj znów dała popis swojej matczynej determinacji, chwilami zachowując się jak najlepszy śledczy. Przypuszczałam, że w coś się wpakuje i dokładnie tak było. Idąc tropem syna wmieszała się w sam środek policyjnej akcji i autorka tak umiejętnie manewrowała wydarzeniami, że dosłownie czułam się tak jakbym i ja była w środku tajnej policyjnej operacji, tuż u boku Joanny.
Bardzo wciągnęły mnie sceny z udziałem „chartów”, czyli elitarnej jednostki do walki z mafią samochodową. Dynamiczne i bardzo autentyczne sceny z udziałem groźnych gangsterów i policyjnych "chartów", to była jazda bez trzymanki. Widać, że autorka ma ogromne wyczucie w opisywaniu pracy operacyjnej.
Jednak obok emocji i pościgów jest tu też psychologiczna głębia. I myślę, że wątek kryminalny to tylko przykrywka, a tak naprawdę jest to historia o matczynej miłości, o granicach, które jest gotowa przekroczyć, i o tym, że czasem najboleśniejsze ciosy zadają ci, po których nigdy byśmy się tego nie spodziewali.
A końcówka... no cóż... zamknęłam książkę z ogromną chęcią na więcej. Autorka udowodniła, że można napisać kryminał bez hektolitrów krwi i wulgaryzmów, a mimo to stworzyć historię brudną, mocną i przejmującą. „Zdrajca” wbija się pod skórę i zostaje w głowie na długo.
Akcja jest szybka, rozdziały krótkie, więc książkę przeczytałam właściwie jednym tchem. I najważniejsze, że nigdy do końca nie wiadomo było komu można zaufać. Raz wydawało mi się, że ktoś jest sprzymierzeńcem, a zaraz okazywał się być jednak zagrożeniem. I właśnie ta niejednoznaczność trzymała mnie przy lekturze.
Polecam każdemu, kto lubi kryminały, w których nie ma prostych odpowiedzi i gdzie moralność nie jest czarno-biała.
A, i jeszcze jedno. Ta część jest również dostępna w formie audiobooka w Empik go. Czytajcie... słuchajcie... dokładnie tak jak chcecie... Warto.
Polecam i czekam na trzecią część
„Zdrajca. Nie szukaj mnie" Joanna Opiat-Bojarska
Pierwszy tom tej serii zrobił na mnie duże wrażenie, ale przyznam, że tutaj autorka naprawdę podkręciła tempo.
Tym razem akcja przenosi się z Łodzi do Wrocławia - miasta, które w kryminałach odwiedzam już tak często, że traktuję je niemal jak swoje. I tutaj miejska tkanka znów staje się pełnoprawnym bohaterem, a nie tylko...
Byliście kiedyś we Wrocławiu? Ja wielokrotnie i jest to jedno z moich ulubionych polskichmiast. Tym razem stało się ono areną dla wydarzeń z nowej książki Joanny Opiat-Bojarskiej zatytułowanej Zdrajca. To druga część historii zrozpaczonej matki, która próbuje wyciągnąć swego syna z kłopotów. Joanna Mazur to znana i ceniona pisarka kryminałów. Jest jednak całkiem bezradna w obliczu problemów swojego potomka. Stara się jednak jak może, aby go znaleźć i przemówić mu do rozsądku. Doprowadzi ją to do nie lada kłopotów. Zarówno z policją, jak i ze złolami, którzy mają na celowniku jej syna. Ostatecznie udaje się Joannie przekonać nadkomisarza Eryka Kota do tego, że grają do jednej bramki. Z tym rosłym mężczyzną u boku odkryje fakty na temat swojego syna, które okażą się trudne do udźwignięcia. Jak zakończy się ta rozgrywka? Odpowiedź czeka na kartach powieści. Tempo akcji jest utrzymane na dobrym, równym poziomie od pierwszych do ostatnich stron. Bohaterowie są bezkompromisowi co uważam za duży plus. Bardzo przemawia do mnie matczyna determinacja, która popycha Joannę do niewyobrażalnych działań. Polecam.
Byliście kiedyś we Wrocławiu? Ja wielokrotnie i jest to jedno z moich ulubionych polskichmiast. Tym razem stało się ono areną dla wydarzeń z nowej książki Joanny Opiat-Bojarskiej zatytułowanej Zdrajca. To druga część historii zrozpaczonej matki, która próbuje wyciągnąć swego syna z kłopotów. Joanna Mazur to znana i ceniona pisarka kryminałów. Jest jednak całkiem bezradna w...
Muszę przyznać, że pierwszy tom podobał mi się średnio. Może to kwestia nastroju albo momentu, w którym po niego sięgnęłam, ale trudno mi się było w niego wgryźć. Za to „Zdrajca” już zdecydowanie bardziej przyciągnął moją uwagę.
Historia opiera się na poszukiwaniach chłopaka, który znika z domu. Jego matka – Joanna – nie ogląda się na nikogo i prowadzi własne śledztwo. Choć jej działania bywają chaotyczne, to jednak intuicja i znajomość własnego dziecka sprawiają, że radzi sobie często lepiej niż policja. Ta determinacja i gotowość wejścia w najciemniejsze zakamarki świata, byle tylko go odnaleźć, zrobiła na mnie wrażenie. Joanna to bohaterka, którą polubiłam – silna, uparta, odważna, ale przede wszystkim bezgranicznie oddana swojemu synowi.
Książka mocno gra na emocjach – to poruszająca opowieść o miłości i lęku, jaki odczuwa rodzic, gdy dziecko znika bez śladu.
Wątek związany z tygrysem we wrocławskim zoo z pewnością zapamiętam na długo, może dlatego, że kiedyś też tam byłam, a może po prostu dlatego, że był to świetnie poprowadzony motyw.
Całość czytało się dynamicznie i z dużym zainteresowaniem, choć osobiście wolę krótsze rozdziały – tutaj czasami były dla mnie odrobinę zbyt obszerne.
Cieszę się, że zrobiłam drugie podejście do tej serii. 🙂 Teraz pozostaje pytanie: kiedy kolejna część? Bo ja już czekam!
Muszę przyznać, że pierwszy tom podobał mi się średnio. Może to kwestia nastroju albo momentu, w którym po niego sięgnęłam, ale trudno mi się było w niego wgryźć. Za to „Zdrajca” już zdecydowanie bardziej przyciągnął moją uwagę.
Historia opiera się na poszukiwaniach chłopaka, który znika z domu. Jego matka – Joanna – nie ogląda się na nikogo i prowadzi własne śledztwo....
„W tym mieście zdrajcą może okazać się każdy. Nawet ten, komu ufasz najbardziej."
*******************
RECENZJA
„Zdrajca. Nie szukaj mnie” to mocny kryminał, który wciąga od pierwszych stron w sieć kłamstw i brutalnych układów.
Joanna Mazur jest charakteryzującą się ciętym językiem pisarką, która śledzi złodzieja samochodowego by odnaleźć syna. Pechowo trafia w sam środek tajnej akcji policyjnej prowadzonej przez elitarną grupę do walki z mafią samochodową. I tak rozpoczyna grę na dwa fronty...
Czy odnajdzie i uratuje syna?
Czy układania się z przestępcami nie przypłaci życiem?
Bohaterowie w tej książce to osoby z krwi i kości, a fabuła wciąga łącząc działania policyjnej elity Nadkomisarza Kota, świat przestępczy oraz tragedię matko, która za wszelką cenę chce uratować syna.
Duszny i mroczny klimat oraz poczucie zagrożenia sprawiają, że jak najszybciej zechcesz przewijać kolejne strony, by poznać prawdę...
Autorka porusza trudne tematy manipulacji, toksycznych relacji i zdrady...
Główna bohaterka irytuje, ale też intryguje. Momentami przegina igrając z przestępcami, ale czego się nie robi w imię matczynej miłości. Niejednokrotnie pakuje się w kłopoty, ale walczy o syna jak lwica, a to godne jest podziwu. Nie cofnie się przed niczym wkraczając w świat złodziei samochodowych...
Bohaterowie nie są do końca dobrzy ani źli. Tu wróg może być sprzymierzeńcem, a sojusznik wrogiem. I ta niejednoznaczność bardzo się podobała. Nie wiadomo komu można ufać...
Sam Wrocław ukazany jest w sposób mroczny i niebezpieczny. Autorka odkrywa przed nami mroczne zaułki, gdzie każdy ruch ma znaczenie...
„Zdrajca. Nie szukaj mnie” to thriller psychologiczny, który poza zagadką kryminalną dostarcza sporej dawki emocji. Historia jest dynamiczna i trzyma w napięciu nie pozwalając się oderwać choć na chwilę. Poza tym skłania do refleksji.
Bardzo przyjemnie spędziłam z nią czas.
@wydawnictwo_chmury
#zdrajcanieszukajmnie 7,5/10
„W tym mieście zdrajcą może okazać się każdy. Nawet ten, komu ufasz najbardziej."
*******************
RECENZJA
„Zdrajca. Nie szukaj mnie” to mocny kryminał, który wciąga od pierwszych stron w sieć kłamstw i brutalnych układów.
Joanna Mazur jest charakteryzującą się ciętym językiem pisarką, która śledzi złodzieja samochodowego by odnaleźć syna. Pechowo trafia w sam...
Kryminalna odsłona Wrocławia, szajka złodziei samochodów, grupa policyjna na tropie przestępców, brudne interesy i ONA, zdesperowana i pełna determinacji matka, która za wszelką cenę próbuje odnaleźć syna.
Brzmi dobrze, prawda?
„Zdrajca…” to druga część cyklu NIE SZUKAJ MNIE, ale już na wstępie zaznaczę, że śmiało możecie sięgnąć po nią bez znajomości poprzedniego tomu. Autorka umiejętnie przemyca zarys dotychczasowych losów bohaterki, więc wszystko jest jasne i klarowne. Do tego już od pierwszych stron porywa czytelnika do świata przepełnionego adrenaliną. Dynamiki i napięcia tej powieści odmówić nie można. Oj nie! Akcja pędzi na złamane karku, a krótkie rozdziały tylko zwiększają apetyt na więcej. Aczkolwiek jeśli myślicie, że to kolejna szybka historia traktująca o mafii samochodowej w konfrontacji z działalnością policji, to jesteście w ogromnym błędzie. „Zdrajca…” to nade wszystko nasączona skomplikowanymi relacjami i trudnymi emocjami opowieść, która porusza, uwiera i daje do myślenia. Historia o dramacie matki, która zrobi wszystko, by uratować swoje dziecko. Ta opowieść jest tak autentyczna, że odczucia i ból towarzyszący głównej bohaterce jest wręcz namacalny. Utożsamiamy się z nią, współodczuwamy targający nią strach, smutek i niepewność. Świetny kryminał w połączeniu z poruszającą historią, który przypomina że tak naprawdę nic nie jest zero-jedynkowe.
Kryminalna odsłona Wrocławia, szajka złodziei samochodów, grupa policyjna na tropie przestępców, brudne interesy i ONA, zdesperowana i pełna determinacji matka, która za wszelką cenę próbuje odnaleźć syna.
Brzmi dobrze, prawda?
„Zdrajca…” to druga część cyklu NIE SZUKAJ MNIE, ale już na wstępie zaznaczę, że śmiało możecie sięgnąć po nią bez znajomości poprzedniego tomu....
Bywa, że kontynuacja zdaje się powtarzalna, przewidywalna, nudna podobieństwami do pierwszego tomu. Ale to nie jest przypadek "Zdrajcy". Tutaj zaangażowanie czytelnika jest maksymalne, tempo błyskawiczne, zwroty akcji zaskakujące, a nagromadzenie emocji pozwala na współodczuwanie wszystkiego, przez co musi przejść bohaterka.
Joanna jest reporterką i matką. Ta druga rola okazuje się nadrzędna, gdy trzeba wejść w świat złych ludzi w poszukiwaniu syna. Prawdopodobnie zbratał się ze złodziejami, być może dopuszcza się kryminalnych czynów, ale serce matki nie pozwoli zwolnić, póki nie wydobędzie dziecka z mroku. Bohaterka nawiązuje niebezpieczne relacje, prywatnym śledztwem wyprowadza z równowagi wrocławską policję, staje się też celem gangsterów, którzy za jej pośrednictwem chcą dotrzeć do Roberta. Joanna miota się pomiędzy sprzecznymi informacjami, współpracuje i bywa podejrzana, upada na duchu i zrywa się do ucieczki. Ma tylko dwa policyjne źródła wsparcia, po które sięga w chwili rozpaczy - jedno znane z pierwszej części, drugie wątpiące w jakąkolwiek jej winę.
Wraca stare życie, porażają wieści o byłym mężu a potem także o synu, życie staje się ucieczką i rozpaczą, poszukiwaniem i strachem. Wszystko to dzieje się w znakomitym tempie, zaskakując i utrzymując stałe zainteresowanie. Podobnie, perspektywa policyjnej grupy "chartów" daje obraz intensywnej pracy ale i normalności, jaka czeka na śledczych poza miejscem pracy. Oba równolegle wątki walki z przestępcami, przenikają się bez szkody dla napięcia i zaangażowania w lekturę.
Czytałam z przejściem, ponownie bardzo zadowolona z faktu, że można pisać bez hektolitrów krwi i nadmiernej wulgarności, i stworzyć drugi tom równie ciekawy jak pierwszy, wiarygodny i przejmujący. Polecam.
Katarzyna
dziękuję za książkę Wydawnictwu Chmury Empik
Bywa, że kontynuacja zdaje się powtarzalna, przewidywalna, nudna podobieństwami do pierwszego tomu. Ale to nie jest przypadek "Zdrajcy". Tutaj zaangażowanie czytelnika jest maksymalne, tempo błyskawiczne, zwroty akcji zaskakujące, a nagromadzenie emocji pozwala na współodczuwanie wszystkiego, przez co musi przejść bohaterka.
Trudno odnaleźć właściwą drogę, gdy otoczeni gęstą mgłą życiowych iluzji, nadziei i pragnień błądzimy jak ślepcy w labiryncie złudzeń, nie wiedząc dokąd zmierzamy. W odmętach przerażenia łatwo się zgubić. Zatracić w gęstej rozpaczy. Czasem życie doskwiera i trzeba sięgnąć dna. Ugrzęznąć w pułapce niczym owad w bursztynie. Stracić równowagę i dojść do całkowitego upadku. Oznacza to zazwyczaj zmierzenia się z głęboką samotnością. Ale zawsze jest powrót nadziei. Wystarczy krok, by dostrzec światło i przezwyciężyć cierpienie. Światło najlepiej dostrzec w ciemności. Nawet mała iskra wskaże kierunek.
Pisarka Joanna Mazur nie zaprzestaje poszukiwań syna. Tropy prowadzą do Wrocławia. Wplątuje się w sam środek policyjnej akcji, która próbuje rozpracować szajkę złodziei aut. Kobieta śledzi jednego z przestępców, mając nadzieję, że ten doprowadzi ją do syna. Musi tak wszystko rozegrać, by ochronić chłopaka. Zło lubi mrok i nierozpoznawalność. Ma niesamowitą umiejętność wybijania z równowagi. Zapach adrenaliny rozsiewa wątpliwości.
Drugi tom serii kryminalnej "Nie szukaj mnie. Zdrajca". Otaczają pozory prawdy i niewyjaśnione sytuacje. Bohaterka tkwi w szklanej kuli niewyrażonego gniewu, bólu i bezsilności. Od kilkunastu miesięcy nie ma kontaktu ze swoim jedynym, dziewiętnastoletnim synem. Myśli wirują jak szalone, a Mazur nie może sobie z tym poradzić i pogodzić się z utratą. Bezlitośnie upływający czas dobija. Tęsknota za tym co najcenniejsze spowija przerażającym niepokojem.
Mroczny świat układów, zależności, przekrętów. Akcja rozgrywa się niespiesznie, ale nie znaczy, że jest nudno. Mnóstwo życiowych dylematów. Wszystko ma swój cel i wszystko jest wyważone. Nic nie jest oczywiste.
Kobieta lawiruje pomiędzy niebezpiecznymi typami. Próbuje złapać trop i wkracza na krętą drogę bezprawia. Groźby gangsterów zmuszają do podjęcia radykalnych kroków, by ocalić nie tylko siebie, ale przede wszystkim syna. Trwa walka z czasem. Czy zdąży? Poszukiwania doprowadza do brutalnej prawdy.
"Życie to gra: albo jesteś rozgrywającym, albo to tobą rozgrywają".
Ukryte emocje w codzienności dnia. Życie przytłacza. Przenika do wnętrza, piętrzy się kalecząc już i tak poranioną duszę. Myśli, od których nie można się opędzić, docierają do świadomości tworząc rozczarowanie nową rzeczywistością .
Polecam.
Trudno odnaleźć właściwą drogę, gdy otoczeni gęstą mgłą życiowych iluzji, nadziei i pragnień błądzimy jak ślepcy w labiryncie złudzeń, nie wiedząc dokąd zmierzamy. W odmętach przerażenia łatwo się zgubić. Zatracić w gęstej rozpaczy. Czasem życie doskwiera i trzeba sięgnąć dna. Ugrzęznąć w pułapce niczym owad w bursztynie. Stracić równowagę i dojść do całkowitego upadku....
Wydarzenia i emocje przeplatają się ze sobą, nie pozostawiając miejsca na oddech i umysłową stagnację. Właściwie bez przerwy coś się dzieje i to dzieje na najwyższych obrotach. Mój czytelniczy umysł błagał o oddech, jakąś przerwę, choćby jedną stronę dłużyzny – nic z tego.
Akcję napędza dość nietypowo, przynajmniej jak na rodzime kryminały, miłość macierzyńska. Nietypowo, bo zwykle gdy mamy w książkach do czynienia z takową miłością, to mowa jest o dzieciach, tak mniej więcej do siódmego roku życia, o których można mówić, że są małe i słodkie. Tymczasem Robert, syn Joanny Mazur, słodki raczej nie jest. To już nie dziecko, ale młody mężczyzna, pełnoletni i teoretycznie samodzielny. Jednak serce matki to serce matki.
Zdrajcę czyta się szybko, sprawnie i z zapartym tchem. Wiem, że to oklepane zwroty, a w moich recenzjach to już szczególnie, no ale co poradzę na to, że trafiam na same dobre książki? Mam szczęście albo nosa, albo jedno i drugie.
Zdradzę Wam jeszcze, że czytało mi się tak dobrze i szybko, że… zaskoczył mnie napis: Rozdział 4. Nie mam pojęcia, gdzie się podziały 2 i 3. W ogóle, zanim doszłam do czwartego, to byłam gotowa się zakładać, że żadnego podziału na rozdziały nie ma.
W Zdrajcy czuć kobiecą rękę, ale bez różu i lukru. To nie jest miałka opowieść o kilku niegrzecznych chłopcach. To jest historia, w której na pewno nie chciałabym uczestniczyć, nawet jako stojąca z boku obserwatorka.
Joanna Opiat-Bojarska stworzyła fajne, wiarygodne postaci. Każda ma pakiet unikalnych cech i zachowań, czasem nawet zabawnych – np. jedzenie Raffaello przez policjanta. Nawet go rozumiem, też mogę jeść Raffaello na tony.
W Zdrajcy czytelnik znajdzie autentyczny język i dużą znajomość tematu. Taką naturalną, bez zadęcia, co też jest bardzo fajne. Podobała mi się postać Eryka, gliniarza z ludzką twarzą i ułożonym życiem osobistym, który ma żonę i lubi do niej wracać. Fajnie się to czytało.
Pełna recenzja w serwisie W Roli Mamy
Wydarzenia i emocje przeplatają się ze sobą, nie pozostawiając miejsca na oddech i umysłową stagnację. Właściwie bez przerwy coś się dzieje i to dzieje na najwyższych obrotach. Mój czytelniczy umysł błagał o oddech, jakąś przerwę, choćby jedną stronę dłużyzny – nic z tego.
Akcję napędza dość nietypowo, przynajmniej jak na rodzime kryminały, miłość macierzyńska. Nietypowo,...
Główna bohaterka Joanna Mazur pisarka o ciętym języku i dużej determinacji, która w poszukiwaniach syna wchodzi w niebezpieczny świat złodziei samochodów i policyjnych akcji. Niebezpiecznie balansuje na granicy prawa.
Na drodze zdeterminowanej Joannie staje nadkomisarz Eryk Kot i jego „charty” elitarna jednostka rozpracowująca złodziei samochodowych.
Nasza bohaterka jest silną kobietą, a przede wszystkim matką, która musi podejmować trudne decyzje na granicy prawa. Rozpoczyna swoją grę na dwa fronty.
Czy uda jej się uratować syna ?
Bardzo dobra powieść, ciekawi bohaterowie, którzy mają swoje tajemnice.
Książka, która wciąga od pierwszych stron. Kryminał z elementami thrillera.
Kto okaże się zdrajcą ? Tego musicie dowiedzieć się czytając książkę.
Główna bohaterka Joanna Mazur pisarka o ciętym języku i dużej determinacji, która w poszukiwaniach syna wchodzi w niebezpieczny świat złodziei samochodów i policyjnych akcji. Niebezpiecznie balansuje na granicy prawa.
Na drodze zdeterminowanej Joannie staje nadkomisarz Eryk Kot i jego „charty” elitarna jednostka rozpracowująca złodziei samochodowych.
To drugi tom serii: Nie szukaj mnie, która od początku wciąga w mroczny, pełen tajemnic świat i nie pozwala odłożyć książki na bok.
"Zdrajca" to lektura, która od pierwszych stron nie daje chwili oddechu. Mroczny, intensywny klimat wrzuca czytelnika prosto w świat pełen kłamstw, zdrad i brudnych układów. To nie jest lekka książka, ale taka, która mocno angażuje i sprawia, że trudno o niej zapomnieć.
Joanna Mazur znów pakuje się w niebezpieczną grę. Jako matka jest gotowa na wszystko, by odzyskać syna, nawet jeśli oznacza to wejście w sam środek mafijnych rozgrywek i balansowanie między policją a przestępcami. Czytając, czułam to napięcie, tę cienką granicę, po której stąpa bohaterka. Z jednej strony bunt i bezkompromisowość, z drugiej ogromna determinacja i strach o najbliższą osobę.
Autorka po raz kolejny pokazała, że potrafi pisać tak, aby każde słowo miało ciężar. Krótkie, mocne rozdziały sprawiają, że akcja płynie dynamicznie, a jednocześnie cały czas towarzyszy poczucie zagrożenia. Nie ma tu miejsca na przewidywalność, wrogowie mogą stać się sprzymierzeńcami, a ci, którym chciałoby się zaufać, okazują się największym niebezpieczeństwem.
To, co najbardziej uderzyło mnie w tej części, to mrok i surowość. Wrocław nie jest tutaj tłem, ale jakby żywym bohaterem, brudnym, dusznym i pełnym zaułków, w których łatwo się zgubić. Miałam wrażenie, że sama siedzę w nieoznakowanym aucie, nasłuchuję i patrzę za siebie, czy ktoś nie idzie moim śladem.
"Zdrajca" to thriller psychologiczny, który działa nie tylko na wyobraźnię, ale też na emocje. Z jednej strony adrenalina, z drugiej pytania, które zostają w głowie: jak daleko można się posunąć, by chronić dziecko? I czy da się przejść przez to wszystko, nie tracąc samego siebie?
Po skończeniu czułam mieszankę złości, fascynacji i ogromnej ciekawości, co dalej. To seria, która wciąga coraz mocniej. A ja wiem jedno, chcę więcej.
Polecam z całego serducha! ❤️
To drugi tom serii: Nie szukaj mnie, która od początku wciąga w mroczny, pełen tajemnic świat i nie pozwala odłożyć książki na bok.
"Zdrajca" to lektura, która od pierwszych stron nie daje chwili oddechu. Mroczny, intensywny klimat wrzuca czytelnika prosto w świat pełen kłamstw, zdrad i brudnych układów. To nie jest lekka książka, ale taka, która mocno angażuje i sprawia,...
Wrocław nie śpi. Miasto staje się areną gry, w której prawda potrafi uderzyć mocniej niż nóż, a każdy ruch może być ostatnim.
Joanna Mazur – pisarka z ciętym językiem i jeszcze ostrzejszą intuicją – wkracza w świat mafii samochodowej, szukając tropu, który doprowadzi ją do syna. To nie jest łatwa misja – zamiast tego ląduje w samym środku tajnej operacji policyjnej, gdzie każda decyzja niesie konsekwencje.
Na jej drodze staje nadkomisarz Eryk Kot i jego „charty” – elitarna jednostka rozpracowująca złodziei. Ale komu można ufać, gdy balansuje się między mafijną lojalnością a policyjną grą?
⚡ Moje wrażenia:
To powieść, która uderza w tempie wyścigu ulicznego – dynamiczna, pełna napięcia, z bohaterami, których nie da się zaszufladkować. Joanna Opiat-Bojarska świetnie prowadzi podwójną grę – jako autorka miesza światy przestępcze i policyjne tak, że czytelnik nie wie, kto naprawdę jest po czyjej stronie.
Joanna Mazur to bohaterka, która błyszczy – inteligentna, bezkompromisowa, a jednocześnie zdesperowana matka. Trudno jej nie kibicować, nawet gdy podejmuje decyzje balansujące na granicy prawa.
�� Dlaczego warto sięgnąć?
✔️ duszny, mroczny klimat Wrocławia,
✔️ napięcie niczym w najlepszym serialu kryminalnym,
✔️ bohaterowie z krwi i kości, którzy mają swoje słabości i tajemnice,
✔️ pytanie o moralność – kto naprawdę jest zdrajcą?
�� Moja ocena: 8,5/10 – wciągający kryminał z elementami thrillera, w którym każdy rozdział zostawia z pytaniem: „a co, jeśli tym razem ona nie wygra?”
„W tym mieście zdrajcą może okazać się każdy. Nawet ten, komu ufasz najbardziej."
(cykl: Złodziej, tom 2)
Wrocław nie śpi. Miasto staje się areną gry, w której prawda potrafi uderzyć mocniej niż nóż, a każdy ruch może być ostatnim.
Joanna Mazur – pisarka z ciętym językiem i jeszcze ostrzejszą intuicją – wkracza w świat mafii samochodowej, szukając tropu, który doprowadzi ją do syna. To nie jest łatwa misja – zamiast tego ląduje w samym środku tajnej...
Nie planowałam sięgać po tę książkę, bo poprzednia część serii średnio przypadła mi do gustu i miałam do niej sporo zastrzeżeń. Jednak kiedy dostałam najnowszą powieść w prezencie od wydawnictwa, postanowiłam dać autorce jeszcze jedną szansę.
Przez pierwszą połowę lektury byłam przekonana, że ta historia zrobi na mnie większe wrażenie niż pierwsza część. Fabuła wciągnęła mnie na tyle, że z ciekawością śledziłam rozwój wydarzeń, mimo że sama główna bohaterka wciąż nie jest dla mnie postacią, z którą mogłabym się polubić. Jej sposób bycia irytował mnie już wcześniej i tu to się nie zmieniło.
Niestety w drugiej połowie coś zaczęło mi zgrzytać. Akcja zrobiła się chaotyczna, a niektóre rozwiązania fabularne wydawały się pospieszne i mało spójne. Coraz częściej łapałam się na tym, że moje zainteresowanie lekturą spada, a uwaga ucieka gdzieś indziej. Gdy dotarłam do końca, poczułam pewien niedosyt, jakby w tej książce czegoś zabrakło.
Owszem, pojawiły się zwroty akcji, wszystkie wątki zostały domknięte, ale zabrakło mi tego mocniejszego elementu zaskoczenia, który sprawiłby, że długo pamiętałabym tę historię. Niestety mnie ta seria wciąż nie przekonuje. To poprawny thriller, ale bez efektu wow.
Nie planowałam sięgać po tę książkę, bo poprzednia część serii średnio przypadła mi do gustu i miałam do niej sporo zastrzeżeń. Jednak kiedy dostałam najnowszą powieść w prezencie od wydawnictwa, postanowiłam dać autorce jeszcze jedną szansę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez pierwszą połowę lektury byłam przekonana, że ta historia zrobi na mnie większe wrażenie niż pierwsza część. Fabuła wciągnęła...
Ta część zdecydowanie bardziej mnie wciągnęła jednak zachowania głównej bohaterki to ja zrozumieć nie potrafię. Za wszelką cenę naraża swoje życie by odnaleźć syna, który nie chce mieć z nią nic wspólnego. Jej wielokrotnie bezmyślne zachowanie sprowadza nie tylko na nią kłopoty, a wręcz ryzyko utraty życia. Czy warto? Moim zdaniem nie, ale to nie ja jestem bohaterką. Dla mnie jednak nie jest to już odwaga.
Trochę mnie kłuło w oczy jak szybko bohaterka dotarła do grupy przestępczej. Bądźmy szczerzy, ale szary człowiek nie wie jak do takich ludzi dotrzeć, a oni nie chodzą z napisem na czole i się nie wychylają. Ciekawa również jesteś czy gdyby była trzecia część to czy bohaterka by kolejny raz zmieniła "swojego przyjaciela policjanta".😁
Pomijając to co wyżej napisałam to nie mogę się przyczepić do akcji jaką stworzyła Autorka. Ta jest dynamiczna, pełna zwrotów akcji, pytań bez odpowiedzi i niedopowiedzeń. Wciąga i trzyma do końca jednak dla mnie zakończenie znów było zbyt przewidywalne. Może dla osób nieczytających tego gatunku książek będzie ono zadowalające. Dla mnie nie było, bo już znaczenie wcześniej je przewidziałam.
Ta część zdecydowanie bardziej mnie wciągnęła jednak zachowania głównej bohaterki to ja zrozumieć nie potrafię. Za wszelką cenę naraża swoje życie by odnaleźć syna, który nie chce mieć z nią nic wspólnego. Jej wielokrotnie bezmyślne zachowanie sprowadza nie tylko na nią kłopoty, a wręcz ryzyko utraty życia. Czy warto? Moim zdaniem nie, ale to nie ja jestem bohaterką. Dla...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJoanna Mazur powraca i nadal szuka swojego syna. Tym razem trafia do Wrocławia, to tam był widziany jej ukochany jedynak. Niestety nic nie idzie po jej myśli, ale nie przeszkadza jej to w prowadzeniu własnego śledztwa. Poznaje elitarną grupę do walki z mafią samochodową z nadkomisarzem Kotem na czele. Wierzy, że pomogą jej znaleźć syna, chociaż nie mówi nadkomisarzowi całej prawdy. Gdy poznaje tych dla których pracował syn postanawia grać na dwa fronty, wpada w sam środek niebezpiecznych rozgrywek. Nie cofnie się przed niczym by czegoś się dowiedzieć, nawet jak miało by ją to kosztować życie.
Czekałam na dalsze losy Joanny Mazur, wyobrażając sobie jej postać zawsze mam przed oczami samą autorkę. Po raz kolejny byłam zaskoczona i bardziej niż przy pierwszej części bałam się o losy Joanny, ile razy widziałam, że to już jej koniec wiem tylko ja. Zastanawiałam się też ile matka jest w stanie wybaczyć synowi czy też dziecku, czy po takim zachowaniu i przestępstwach nie powiedziałabym po prostu dość...matczyna miłość jest nieodgadniona.
Ta historia to akcja, która ciągle pędzi, postacie są barwne, ciekawe, charakterystyczne, mają w sobie to coś, tutaj nie ma miękkich charakterów. Zaskoczyła mnie postać Eryka Kota, tak bardzo nie pasował do stereotypu policyjnego gliny, nie uciekał od swojej kobiety, nie siedział cały dzień w pracy, miał mnóstwo pozytywnych cech, takie niespotykane.
Muszę powiedzieć jedno, ta książka to wulkan emocji skrajnych, mocnych, docierających bardzo głęboko. Zaskoczyło mnie zakończenie, nie tego się spodziewałam.
Joanna Mazur powraca i nadal szuka swojego syna. Tym razem trafia do Wrocławia, to tam był widziany jej ukochany jedynak. Niestety nic nie idzie po jej myśli, ale nie przeszkadza jej to w prowadzeniu własnego śledztwa. Poznaje elitarną grupę do walki z mafią samochodową z nadkomisarzem Kotem na czele. Wierzy, że pomogą jej znaleźć syna, chociaż nie mówi nadkomisarzowi całej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Zdrajca. Nie szukaj mnie" to drugi tom serii. Stanowi on tematyczną kontynuację i podobnie jak w pierwszym tomie mamy tu dwie równolegle toczące się sprawy .
Pierwsza dotyczy poszukiwań syna przez bohaterkę, oczywiście pod płaszczem zbierania materiału do książki. Pomaga jej w tym Jaro, policyjny kolega.
W tym samym czasie policja rozpracowuje grupę przestępczą zajmującą się kradzieżami samochodów. Joanna nie ma pojęcia, że pakuje się w sam środek wielkiej akcji policyjnej. Kobieta zamierza działać na dwa fronty, jednak jak wiemy, życie potrafi być przewrotne i płatać różne figle.
🚙W tym tomie autorka wyraźnie zarysowała postać głównej bohaterki. Pokazana została jako zdesperowana matka a jednocześnie nie odrywa się od policyjnego śledztwa. Wszystko subtelnie wyważone, a cała akcja przykuwa uwagę czytelnika. Jednakże specyfika języka może dla niektórych być trudna do wbicia się w czytelniczy tryb, chociaż same dialogi są genialne i niepozbawione sarkazmu. Duży plus za to.
Wrocław tworzy tło wydarzeń. Jest tu dzień i jest noc. Podobnie jak problemy i dobro, i zło. Towarzyszą wszystkiemu emocje: chaos, mrok, niepokój i przytłoczenie.
Nie brakuje rzeczy niezgodnych z prawem, tajemnic i zagadek. Zakończenie typowo otwarte. Może nie rzuca czytelnika na kolana i zostawia nutę niedosytu, a jednak czuje się zadowolenie.
🚙Książka ta to kryminał podsypany thrillerem psychologicznym z wyczuwalnym napięciem i tajemnicami.
Jeśli lubicie realistyczne śledztwa, cięty dialogowo język i mocne tempo polecam w stu procentach.
"Zdrajca. Nie szukaj mnie" to drugi tom serii. Stanowi on tematyczną kontynuację i podobnie jak w pierwszym tomie mamy tu dwie równolegle toczące się sprawy .
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza dotyczy poszukiwań syna przez bohaterkę, oczywiście pod płaszczem zbierania materiału do książki. Pomaga jej w tym Jaro, policyjny kolega.
W tym samym czasie policja rozpracowuje grupę przestępczą zajmującą...
"Zdrajca" to historia, która przenosi nas do Wrocławia. Główna bohaterka, pisarka Joanna Mazur poszukuje swojego syna i dostaje informację, że prawdopodobnie przebywa on we Wrocławiu. Do kobiety dociera również fakt, iż jej syn Robert uwikłał się w mało ciekawą sprawę związaną z kradzieżą samochodów. Desperackie poszukiwania Joanny doprowadzają ją do kontaktu z niebezpiecznymi ludźmi rządzącymi wrocławskim półświatkiem. Kobieta wplątuje się w większą sprawę, mroczniejszą i bardziej ryzykowną niż jej się pierwotnie wydawało.
Autorka zabiera nas do mrocznego świata, w sam środek pełnej napięcia gry toczącej się pomiędzy złodziejami i handlarzami samochodów, a elitarną grupą policyjną dowodzoną przez Eryka Kota. "Zdrajca" to dynamiczna historia, w której nie brakuje tajemnic, a świat przestępców ściera się ze światem matki próbującej walczyć o odzyskanie syna. Zagadka kryminalna jest spójna, każdy jej element logiczny, a całość może nie zaskakuje, ale przynosi satysfakcję. To kawał dobrego, mrocznego kryminału, bez zbędnych dłużyzn, sztucznych dialogów czy niepotrzebnych opisów. Czyta się nawet lepiej niż część pierwszą serii! Polecam i z chęcią sięgnę po kontynuację tej historii!
"Zdrajca" to historia, która przenosi nas do Wrocławia. Główna bohaterka, pisarka Joanna Mazur poszukuje swojego syna i dostaje informację, że prawdopodobnie przebywa on we Wrocławiu. Do kobiety dociera również fakt, iż jej syn Robert uwikłał się w mało ciekawą sprawę związaną z kradzieżą samochodów. Desperackie poszukiwania Joanny doprowadzają ją do kontaktu z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDrugi tom z serii "Nie szukaj mnie"jest swoistą kontynuacją pierwszego tomu,mamy dwie równolegle toczące się sprawy .
Pierwsza to ciąg dalszy poszukiwań przez Joannę pisarkę (w tym tomie tylko utwierdziłem się w przekonaniu że ta postać to alter ego Joanny)swojego syna przy pomocy Jara niezastąpionego policyjnego kumpla,do którego dzwoni ,gdy wpada w wielkie problemy.
Śledzi grupę przestępczą zajmującej się jumaniem samochodów,i nie ma pojęcia że pakuje się w sam środek wielkiej realizacji policyjnej ,które prowadzą "charty" nomen omen świetna nazwa do wydziału przestępczości samochodowej ,i tu płynnie przejdę do drugiego mocno policyjnego wątku .
Ten wątek świetnie się czyta slang policyjny robi w nim sporą robotę,czytając go miałem tu mix serialu Prawdziwe Psy i Kryształowej serii .Świetna scena maglu w pokoju zwierzeń Sitkowskiego ,przez Eryka i Zgrywusa.I tu muszę wspomnieć o świetnie dobranych ksywkach do poszczególnych policjantów .
Joanna zaczyna natomiast działać na dwa fronty,bo za wszelką scenę chcę odnaleźć i uratować syna,ale nie ma pojęcia że okrutny los przewróci jej życie do góry nogami .
Polecam tą jak i poprzednią część ,tu jest wszystko to co lubię realizm jakość emocje,i zabójcza końcówka,do czego przyzwyczaiła mnie Joanna która jest mistrzynią zakończeń ,u niej albo grubo ,albo wcale .
Drugi tom z serii "Nie szukaj mnie"jest swoistą kontynuacją pierwszego tomu,mamy dwie równolegle toczące się sprawy .
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza to ciąg dalszy poszukiwań przez Joannę pisarkę (w tym tomie tylko utwierdziłem się w przekonaniu że ta postać to alter ego Joanny)swojego syna przy pomocy Jara niezastąpionego policyjnego kumpla,do którego dzwoni ,gdy wpada w wielkie...
To thriller, który od pierwszych stron wciąga w mroczne zaułki Wrocławia, gdzie prawda potrafi ranić głębiej niż najmocniejszy cios nożem. Autorka po raz kolejny udowadnia, że świetnie czuje rytm współczesnej powieści kryminalnej – dynamicznej, niejednoznacznej i pełnej moralnych pułapek.
Główną osią fabuły jest dramat Joanny Mazur – bezkompromisowej pisarki, której upór i instynkt prowadzą ją nie tylko do złodzieja samochodowego, ale prosto w oko policyjnego cyklonu. Jej desperackie poszukiwania zaginionego syna stopniowo przeradzają się w niebezpieczną rozgrywkę z ludźmi, których działania rządzą się bezwzględną logiką przestępczego półświatka.
Po drugiej stronie barykady stoi nadkomisarz Eryk Kot i jego „charty” – jednostka równie nieustępliwa jak przestępcy, z którymi walczy. Autorka świetnie buduje napięcie pomiędzy bohaterami, balansując na cienkiej granicy zaufania i zdrady. W tym świecie nikt nie jest jednoznacznie dobry ani jednoznacznie zły, a każdy ruch może być fatalny w skutkach.
Opiat-Bojarska z wprawą konstruuje historię pełną zwrotów akcji, w której bohaterowie muszą podejmować decyzje ryzykowne, nieoczywiste i często moralnie wątpliwe. Szczególnie interesująca jest gra Joanny na dwa fronty – jej determinacja sprawia, że sama staje się uczestniczką przestępczego świata, z którego chciała jedynie wydobyć syna.
Finalnie „Zdrajca. Nie szukaj mnie” to powieść nie tylko o mafii samochodowej i policyjnych operacjach, lecz także o granicach, jakie człowiek jest gotów przekroczyć, by chronić najbliższych. Napięcie nie opada aż do ostatniej strony, a dylematy moralne bohaterów sprawiają, że książka długo pozostaje w pamięci.
Jeśli lubisz kryminały pełne adrenaliny, nieoczywistych wyborów i relacji skażonych tajemnicą – to tytuł zdecydowanie dla Ciebie.
To thriller, który od pierwszych stron wciąga w mroczne zaułki Wrocławia, gdzie prawda potrafi ranić głębiej niż najmocniejszy cios nożem. Autorka po raz kolejny udowadnia, że świetnie czuje rytm współczesnej powieści kryminalnej – dynamicznej, niejednoznacznej i pełnej moralnych pułapek.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówną osią fabuły jest dramat Joanny Mazur – bezkompromisowej pisarki, której upór i...
Krótko - udana kontynuacja pierwszego tomu.
Krótko - udana kontynuacja pierwszego tomu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą książki, które po prostu czytasz, a są takie, które przeżywasz całym sobą. Druga część serii Nie szukaj mnie Joanny Opiat-Bojarskiej to dla mnie emocjonalny rollercoaster i czysty, gęsty koktajl lęku, desperacji i narastającego napięcia. To nie jest lekki kryminał - to psychologiczny thriller o tym, jak cienka jest granica między miłością a moralnością, a ja przepadłam w nim bez reszty!
W centrum emocjonalnego tajfunu stoi ona - Joanna Mazur. Kobieta zdeterminowana miłością do zaginionego syna, popychającą ją do rzeczy, na które logiczna część jej umysłu nigdy by się nie zgodziła. I wiecie co? To jest tak prawdziwe! Która z nas nie posunęłaby się do ostateczności, by chronić swoje dziecko? Joanna jest silna, ale autorka genialnie pokazuje, jak jej głowa pełna rozsądku jest notorycznie zagłuszana przez serce przepełnione bólem i lękiem. Ta walka to nie tylko poszukiwania. To nieustanne balansowanie na krawędzi, gdzie każdy jej impuls, każda pochopna decyzja prowadzi wprost do przestępczego piekła. Kibicowałam jej w każdym, nawet najbardziej nielegalnym kroku, bo jej motorem jest desperacja, a nie zło.
Zapomnijcie o sielankach. Tu Wrocław jest dusznym, niepokojącym świadkiem, miastem, które nigdy nie śpi, karmiąc się chaosem i brutalnością. Ten mrok, to wszechobecne poczucie zagrożenia buduje niesamowite, klaustrofobiczne napięcie.
Na drodze Joanny staje nadkomisarz Eryk Kot. Z jednej strony skuteczny i bezwzględny, z drugiej - także poruszający się na granicy, która nie zawsze jest czarno-biała. Relacja między nimi to esencja tej książki: pojedynek dwóch mocnych osobowości, pełen napięcia, sarkazmu i ostrego języka, który iskrzy w dialogach. Czy można ufać komuś, kto sam balansuje na krawędzi? A może tytułowy zdrajca to nie przestępca, a ktoś, komu Joanna ufa najbardziej? W tym świecie nikt nie jest do końca czysty.
Opiat-Bojarska idealnie wyważyła szybką, konkretną akcję z narastającym napięciem emocjonalnym. Dla mnie to historia o tym, jak daleko można się posunąć w imię miłości i jakie to ma konsekwencje dla duszy. Bardzo, bardzo polecam!
Są książki, które po prostu czytasz, a są takie, które przeżywasz całym sobą. Druga część serii Nie szukaj mnie Joanny Opiat-Bojarskiej to dla mnie emocjonalny rollercoaster i czysty, gęsty koktajl lęku, desperacji i narastającego napięcia. To nie jest lekki kryminał - to psychologiczny thriller o tym, jak cienka jest granica między miłością a moralnością, a ja przepadłam w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Nie szukaj mnie. Zdrajca” to drugi tom cyklu „Nie szukaj mnie autorstwa Joanny Opiat-Bojarskiej. Pierwsza część spodobała mi się na tyle,że bez zawahania sięgnęłam po kolejną i muszę przyznać, że autorka nie zwalnia tempa! Kolejna świetna historia wyszła spod jej pióra, a ja z niecierpliwością będę oczekiwać kolejnych tomów!
Joanna Mazur, czyli nasza główna bohaterka nadal poszukuje swojego syna. Jest pewna, że trafiła na jego trop i tylko chwile dzielą ich od spotkania. Jednak wie, że syn obraca się w przestępczym środowisku i odnalezienie go jest równe minimum szans. Kobieta wciąż ma nadzieję… Jej trop doprowadza ją w końcu do Eryka Kota, który jest nadkomisarzem kierującym tajną operacją policyjną skupiającą się na nielegalnym handlu samochodami..
Po raz kolejny mam wrażenie, że miasto Wrocław jest samodzielnym bohaterem. To miejsce kojarzy mi się z miłością, szczęściem. Autorka mocno obdziera moją wyobrażenia. Przedstawia to miasto z tej mrocznej strony. Wrocław nigdy nie śpi. To miasto niebezpieczne, duszne. W jego zaułkach toczy się osobna, brutalna historia. Wrocław nie jest miejscem koloryzowanym, a wręcz przeciwnie. To miasto żyje własnym życiem: dzień i noc. Mrok, chaos, niepokój to emocje towarzyszące nam ciągle podczas tej książki. A opisy właśnie miasta je skutecznie potęgują.
Eryk Kot ma jedno zadanie: znaleźć handlarzy samochodów. Jednak już na samym początku przeszkadza mu Joanna. Mężczyzna i jego zespół są wściekli jednak po dłuższym zastanowieniu wiedzą, że kobieta może okazać się cennym źródłem informacji. Właśnie ten motyw napędza całą fabułę. Napięcie między bohaterami jest mocno wyczuwalne, ale zdają sobie sprawę, że próba dogadania się może być dla obojgu z nich korzystna. Jednak czy na pewno?
W „Zdrajcy” nie zabraknie tajemnic i nie do końca zgodnych z prawem działań. Nie ma tu ludzi, którzy są jedynie dobrzy, czy jedynie źli. Główna bohaterka kierując się miłością, ale i desperacja balansuje na granicy prawa. To samo tyczy się Kota, który jest owszem bardzo skuteczny, ale i bezwzględny. Nie wszystkie jego działania są zgodne z prawem. Relacja między bohaterami to pojedynek dwóch mocnych i silnych osobowości, co dodaje książce świeżości, a samo czytanie i śledzenie losów bohaterów jest niezwykle przyjemne!
Jeśli chodzi o sama narrację i język to jest jak najbardziej na plus. Dialogi są świetne, nie zabraknie sarkazmów czy ironii. Możemy zauważyć tutaj idealny balans pomiędzy suchą obserwacją, a napięciem emocjonalnym. Świetnie jest również wyważony element opisowy. Autorka nie pozwala nam się zanudzić! Co chwile dostajemy nowe poszlaki i wskazówki, które rozbudzają naszą wyobraźnię.
Reasumując, „Nie szukaj mnie. Zdrajca” to genialne pomieszanie kryminału i thrillera psychologicznego. Genialni bohaterowie, świetna fabuła, mroczny świat, a przede wszystkim ciągle wyczuwalne i narastające napięcie sprawiają, że od tej książki nie można oderwać się ani na moment! Bardzo gorąco polecam!
IG: libresunn
„Nie szukaj mnie. Zdrajca” to drugi tom cyklu „Nie szukaj mnie autorstwa Joanny Opiat-Bojarskiej. Pierwsza część spodobała mi się na tyle,że bez zawahania sięgnęłam po kolejną i muszę przyznać, że autorka nie zwalnia tempa! Kolejna świetna historia wyszła spod jej pióra, a ja z niecierpliwością będę oczekiwać kolejnych tomów!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJoanna Mazur, czyli nasza główna bohaterka...
„Zdrajca” to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i uważam je za bardzo udane. Wprawdzie to drugi tom serii, ale spokojnie można po niego sięgnąć bez znajomości poprzedniej części. Historia jest bowiem zamknięta, zrozumiała i zdecydowanie warta Waszej uwagi 🤭
Autorka przenosi nas do mojego ukochanego Wrocławia i od pierwszych stron wplątuje czytelnika w pojedynek pomiędzy światem przestępczym a policją. W centrum wydarzeń znajduje się Joanna Mazur. To pisarka o ostrym języku, silnym charakterze, która czasem zbyt pochopnie podejmuje decyzje, co niejednokrotnie nie wychodzi jej na dobre. Szukając syna, nieoczekiwanie wplątuje się w sprawę większą, niż mogła przypuszczać. Jej ścieżka splata się z działaniami mafii samochodowej i rozpracowującej jej elitarnej grupy policyjnej, co prowadzi do gry pełnej napięcia, ryzyka i moralnych dylematów.
Jestem pozytywnie zaskoczona tą historią, a w szczególności stylem Autorki. Jest twardy, konkretny i pozbawiony zbędnych ozdobników. To kryminał z prawdziwego zdarzenia. Dynamiczny, dobrze przemyślany i logicznie poprowadzony. Zagadka kryminalna jest ciekawa, spójna, a całość pozbawiona wybijajacych z rytmu dłużyzn czy wstawek. Zakończenie wprawdzie nie wyrzuca z kapci, ale pozostawia czytelnika z poczuciem satysfakcji, niedosytu i co najważniejsze, jest otwarte. Daje nadzieję, że to jeszcze nie koniec. Bo to nie koniec, prawda?
Reasumując, książka zdecydowanie warta jej polecenia. Idealnie trafi w gusta czytelników lubiących twarde, "męskie" kryminały z mocnym tempem, solidną intrygą i wyrazistymi bohaterami. Spodoba się zwłaszcza tym, którzy cenią realistyczne śledztwa, cięty język oraz konkret. Ja jestem nią zachwycona!
„Zdrajca” to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i uważam je za bardzo udane. Wprawdzie to drugi tom serii, ale spokojnie można po niego sięgnąć bez znajomości poprzedniej części. Historia jest bowiem zamknięta, zrozumiała i zdecydowanie warta Waszej uwagi 🤭
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka przenosi nas do mojego ukochanego Wrocławia i od pierwszych stron wplątuje czytelnika w pojedynek...
154/2025
154/2025
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Zdrajca” Joanny Opiat-Bojarskiej to książka, po którą sięgnęłam z ogromną ciekawością — przede wszystkim dlatego, że pierwszy tom serii Nie szukaj mnie bardzo mnie wciągnął i zostawił z niedosytem. Druga część tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że autorka doskonale wie, jak budować napięcie, emocje i jak prowadzić czytelnika po cienkiej linii między prawdą a złudzeniem.
Tym razem Joanna Mazur, główna bohaterka, staje przed kolejnymi dramatycznymi wyborami. Wciąż szuka swojego zaginionego syna, wciąż balansuje na granicy prawa i moralności, ale w Zdrajcy ta walka wydaje się jeszcze bardziej desperacka, podszyta bólem i bezsilnością. Wrocław, do którego przenosi się akcja, nie jest tylko tłem – to miasto ma swoje mroczne sekrety, które wciągają bohaterkę i czytelnika jak wir. Autorka z ogromnym wyczuciem pokazuje realia środowisk przestępczych, pracy policji i śledztw – czuć, że zna temat od podszewki, a wszystko jest przedstawione w sposób wiarygodny, bez przesadnych upiększeń.
Największym atutem tej książki jest dla mnie sama Joanna Mazur. To kobieta z krwi i kości – silna, zdeterminowana, ale też pełna słabości. Popełnia błędy, działa impulsywnie, czasem wbrew rozsądkowi, a jednak trudno jej nie kibicować. Każdy jej krok, każda decyzja to emocjonalna huśtawka, która nie pozwala przejść obojętnie. Autorka bardzo umiejętnie pokazuje, jak cienka bywa granica między dobrem a złem, między bohaterstwem a desperacją. W pewnym momencie zaczynamy się zastanawiać, kto właściwie jest tytułowym zdrajcą — przestępca, policjant, przyjaciel, a może ktoś, kogo bohaterka uznawała za najbliższego? W tym świecie nikt nie jest do końca czysty, a zaufanie bywa luksusem, na który mało kto może sobie pozwolić.
„W tym mieście zdrajcą może okazać się każdy. Nawet ten, komu ufasz najbardziej.” – to zdanie idealnie oddaje atmosferę całej powieści. Czasem miałam wrażenie, że czytam nie tylko o zdradzie w sensie dosłownym, ale też o zdradzie siebie samej, swoich przekonań, wartości i granic. Opiat-Bojarska świetnie buduje napięcie – potrafi zwolnić, by potem uderzyć z podwójną siłą. Zdarzają się momenty, w których akcja nieco zwalnia i chciałoby się, żeby historia nabrała tempa, ale jednocześnie właśnie te chwile ciszy dają przestrzeń, by bardziej wczuć się w emocje bohaterki.
To, co cenię w tej serii, to fakt, że nie jest to tylko kryminał sensacyjny. To opowieść o ludziach, o ich słabościach, o tym, jak daleko można się posunąć w imię miłości i jak trudno pozostać sobą, gdy świat wali się na głowę. Joanna Opiat-Bojarska pokazuje, że zło rzadko jest jednoznaczne, a każdy ma swoją prawdę i swoje powody. Dzięki temu bohaterowie są autentyczni, a historia nabiera głębi.
Książkę czytałam z dużym zaangażowaniem. Momentami trudno było się oderwać, a zakończenie zostawiło mnie z uczuciem niedosytu i z pytaniem: co dalej? Autorka nie daje łatwych odpowiedzi, ale właśnie to sprawia, że chce się więcej. Niektóre zwroty akcji potrafią zaskoczyć, inne można przewidzieć, ale całość broni się spójnością i emocjami, które naprawdę czuć.
Zdrajca to mocna, dojrzała kontynuacja, która nie rozczarowuje. To historia o bólu, lojalności i granicach, których człowiek przekraczać nie chce, ale czasem musi. Dla mnie to książka o walce z samą sobą i o tym, że prawda często boli bardziej niż kłamstwo. Nie jest idealna – momentami mogłaby być bardziej dynamiczna, czasem brakuje chwili refleksji lub fragmentu, który na długo zapadłby w pamięć – ale mimo to zostawia po sobie emocje, które nie znikają po odłożeniu na półkę.
„Zdrajca” Joanny Opiat-Bojarskiej to książka, po którą sięgnęłam z ogromną ciekawością — przede wszystkim dlatego, że pierwszy tom serii Nie szukaj mnie bardzo mnie wciągnął i zostawił z niedosytem. Druga część tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że autorka doskonale wie, jak budować napięcie, emocje i jak prowadzić czytelnika po cienkiej linii między prawdą a...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJoanna szuka syna. Wie, że dużo ryzykuje, ale zrobi wszystko by ocalić swoje dziecko. Świat samochodowej mafii, bezkompromisowy nadkomisarz i ona, matka, która z impetem wbija w sam środek cyklonu. Będzie musiała zdecydować, komu zaufać.
Czy Joannie uda się odnaleźć syna?
Czy uratuje ich oboje?
.
"Zdrajca " to druga część serii Nie szukaj mnie autorki Joanny Opiat-Bojarskiej.
Zacznę od niuansu, który przeszkadzał mi w pełnym zaangażowaniu się w tę historię. Chodzi o styl, nie mogłam się w nim odnaleźć, spowalniał moje czytanie. To nie pierwsza książka autorki, którą czytało mi się odrobinę opornie. Jednak "Zdrajca " to kryminał ze świetnym pomysłem na fabułę. Wrocławskie zoo odegrało ciekawą rolę i ten wątek z tygrysem bardzo mnie poruszył. Policyjne śledztwo, wątek pisarki, która wpada w sam środek niebezpiecznej mafijnej gry. Brzmi świetnie, choć zabrakło mi wartkiej akcji. Oczekiwałam większej dynamiki.
Za to nie zabrakło dusznej, gęstniejącej atmosfery a napięcie jest dawkowane, nie trzyma za gardło a rozchodzi się powoli.
Autorka w książce mocno zaznaczyła postać Joanny, głównej bohaterki. Mamy tu obraz matki zdesperowanej, zdeterminowanej, która jest w stanie dużo poświęcić dla swojego dziecka. Joanna to taka bohaterka, która wywołuje różne emocje, jest odrobinę skomplikowana, czasem trudno zrozumieć jej działania. A może wcale nie trudno, tylko nigdy nie byliśmy w takiej sytuacji jak ona?
.
"Zdrajca " to ciekawy kryminał, choć nie porwał mnie, bo czytanie szło mi odrobinę opornie, uważam, że warto po niego sięgnąć.
Joanna szuka syna. Wie, że dużo ryzykuje, ale zrobi wszystko by ocalić swoje dziecko. Świat samochodowej mafii, bezkompromisowy nadkomisarz i ona, matka, która z impetem wbija w sam środek cyklonu. Będzie musiała zdecydować, komu zaufać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy Joannie uda się odnaleźć syna?
Czy uratuje ich oboje?
.
"Zdrajca " to druga część serii Nie szukaj mnie autorki Joanny...
Joanna Mazur nie odpuszcza. Trudno byłoby się spodziewać czegoś innego, skoro chodzi o jej ukochanego syna, który zaginął. Pisarka zrobi wszystko i wejdzie przez każde drzwi by dowiedzieć się prawdy o tym gdzie jest Robert.
Nadkomisarz Eryk Kot i jego współpracownicy, którzy tworzą grupę do walki z przestępczością samochodową, też kogoś szukają. Czy syn pisarki może być członkiem grupy przestępczej? W co się wplatał?
I najważniejsze: kto w tym wszystkim jest przyjacielem a kto wrogiem?
❗️MOJA OPINIA: Panie i Panowie, nie oszukujmy się- ja autorkę lubię bardzo i uważam, że doskonale włada piórem. Zero zaskoczenia, tym razem jest tak samo, bo "zdrajca' wciąga od pierwszej strony. Z rozdziału na rozdział czuć, jak emocje gęstnieją, a atmosfera robi się coraz bardziej duszna. Nawet w momentach, które na pierwszy rzut oka wydają się spokojne i zwyczajne, pod powierzchnią tli się coś mrocznego, jakby nadchodząca burza, której nie da się zatrzymać. To właśnie w tym tkwi siła jej stylu – nie potrzebuje tanich fajerwerków ani przesadnych zwrotów akcji, żeby czytelnika wbiło w fotel. Napięcie rośnie powoli, niemal niezauważalnie, aż nagle wybucha w finale, pozostawiając po sobie mieszankę satysfakcji i niepokoju, która długo nie daje spokoju. LUBIĘ TO!
Co może zrobić matka by ocalić swoje dziecko? W tej książce wszystko. Lubię główną bohaterkę, to twarda babka, która mimo strachu idzie przed siebie, bo wiecie tylko głupi się nie boi a Joanna Mazur ma głowę na karku, tylko czasem emocje przysłaniają jej logiczne myślenie. Jakie to prawdziwe!
"Zdrajca" to thriller, ale z takim psychologicznym pazurem, który zostaje w głowie na dłużej. Polecam!
Joanna Mazur nie odpuszcza. Trudno byłoby się spodziewać czegoś innego, skoro chodzi o jej ukochanego syna, który zaginął. Pisarka zrobi wszystko i wejdzie przez każde drzwi by dowiedzieć się prawdy o tym gdzie jest Robert.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNadkomisarz Eryk Kot i jego współpracownicy, którzy tworzą grupę do walki z przestępczością samochodową, też kogoś szukają. Czy syn pisarki może być...
„Zdrajca”, to kryminał, który zapowiadał się bardzo dobrze. Jego początek to sam środek policyjnej akcji, która spaliła na panewce przez kobietę. Pisarkę. I matkę, która poszukuje swojego syna. Syna, który wpadł w złe towarzystwo.
Powieść ta zapowiadała się naprawdę dobrze. Nie spełniła jednak moich oczekiwań. Niestety… pomysł na fabułę był bardzo dobry. Wątek detektywistyczny plus pisarski mógł być kanwą do dobrej akcji. Całość jednak, choć spójna, wydawała mi się dosyć chaotyczna. Taka… trochę bez pomysłu. Odnosiłam wrażenie, że akcja zamiast płynąć, cały czas stała w miejscu. Pisarka, przebodźcowana emocjami, siejąca zamęt. Policja, która niby coś robi, ale jakoś nie widać efektów… i gang. Jest, sieje grozę i smierć… ale co poza tym?
Wszystkie te elementy wydają się do siebie pasować. I naprawdę stanowią obietnicę dobrej książki. Czy taka była? Nie. Czy była zła? Też nie. Ale nie było tu efektu wow. Może oczekiwałam zbyt wiele? Może zbyt duża ilość wulgaryzmów w co drugim zdaniu przeważyła szalę? Nie wiem…
„Zdrajca”, to kryminał, który zapowiadał się bardzo dobrze. Jego początek to sam środek policyjnej akcji, która spaliła na panewce przez kobietę. Pisarkę. I matkę, która poszukuje swojego syna. Syna, który wpadł w złe towarzystwo.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść ta zapowiadała się naprawdę dobrze. Nie spełniła jednak moich oczekiwań. Niestety… pomysł na fabułę był bardzo dobry. Wątek...
Joanna jest bezkompromisową pisarką, ale przede wszystkim matką, która od miesięcy szuka swojego syna Roberta. Prawdopodobnie wplatał się on w działającą we Wrocławiu mafię samochodową. Podczas śledzenia jednego z gangsterów, Joanna trafia na nadkomisarza Eryka Kota, który dąży do zlikwidowania mafii. Kobieta wplątuje się w niebezpieczną grę. Działa na dwa fronty, a jej decyzje balansują na granicy prawa. Czy matka odnajdzie spokój i swojego syna?
Drugą część serii Nie szukaj mnie czyli "Zdrajca" czytało się z równym zainteresowaniem i emocjami jak pierwszą. Ciągłe napięcie, zwroty akcji i cały wachlarz emocji sprawiły, że nawet się nie zorientowałam kiedy skończyłam ostatni rozdział. W tej książce autorka pokazała determinację i odwagę zdesperowanej matki. Momentami czułam się jakbym wraz z bohaterką przemierzała mroczne zakamarki Wrocławia. Fabuła wciąga i od samego początku czuje się tą duszną atmosferę, poczucie zagrożenia. Wkraczamy w świat nieczystych powiązań i układów, w sieć kłamstw i zdrady. Autorka ukazuje również pracę policji - nieugięci, bezkompromisowi, ale jednocześnie ludzcy i pomocni. Fabuła toczy się bardzo dynamicznie, więc nie ma czasu na przemyślenia i dopiero po zakończeniu książki autorka daje nam czas na refleksje i pytanie - do czego jest w stanie posunąć się matka aby odnaleźć swoje dziecko?
Joanna jest bezkompromisową pisarką, ale przede wszystkim matką, która od miesięcy szuka swojego syna Roberta. Prawdopodobnie wplatał się on w działającą we Wrocławiu mafię samochodową. Podczas śledzenia jednego z gangsterów, Joanna trafia na nadkomisarza Eryka Kota, który dąży do zlikwidowania mafii. Kobieta wplątuje się w niebezpieczną grę. Działa na dwa fronty, a jej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla pracujących w Zoo - ku rozwadze :) Już bardziej poważnie - ciekawie utkana postać głównej bohaterki. Rzadkie zjawisko, ale zdarzało się jej mnie zirytować. Przyjemnej lektury, nie będziecie się nudzić.
Dla pracujących w Zoo - ku rozwadze :) Już bardziej poważnie - ciekawie utkana postać głównej bohaterki. Rzadkie zjawisko, ale zdarzało się jej mnie zirytować. Przyjemnej lektury, nie będziecie się nudzić.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Zdrajca. Nie szukaj mnie" Joanna Opiat-Bojarska
Pierwszy tom tej serii zrobił na mnie duże wrażenie, ale przyznam, że tutaj autorka naprawdę podkręciła tempo.
Tym razem akcja przenosi się z Łodzi do Wrocławia - miasta, które w kryminałach odwiedzam już tak często, że traktuję je niemal jak swoje. I tutaj miejska tkanka znów staje się pełnoprawnym bohaterem, a nie tylko papierowym tłem.
Na pierwszym planie wciąż mamy pisarkę Joannę Mazur, którą bliżej poznałam już w "Złodzieju". I tutaj znów dała popis swojej matczynej determinacji, chwilami zachowując się jak najlepszy śledczy. Przypuszczałam, że w coś się wpakuje i dokładnie tak było. Idąc tropem syna wmieszała się w sam środek policyjnej akcji i autorka tak umiejętnie manewrowała wydarzeniami, że dosłownie czułam się tak jakbym i ja była w środku tajnej policyjnej operacji, tuż u boku Joanny.
Bardzo wciągnęły mnie sceny z udziałem „chartów”, czyli elitarnej jednostki do walki z mafią samochodową. Dynamiczne i bardzo autentyczne sceny z udziałem groźnych gangsterów i policyjnych "chartów", to była jazda bez trzymanki. Widać, że autorka ma ogromne wyczucie w opisywaniu pracy operacyjnej.
Jednak obok emocji i pościgów jest tu też psychologiczna głębia. I myślę, że wątek kryminalny to tylko przykrywka, a tak naprawdę jest to historia o matczynej miłości, o granicach, które jest gotowa przekroczyć, i o tym, że czasem najboleśniejsze ciosy zadają ci, po których nigdy byśmy się tego nie spodziewali.
A końcówka... no cóż... zamknęłam książkę z ogromną chęcią na więcej. Autorka udowodniła, że można napisać kryminał bez hektolitrów krwi i wulgaryzmów, a mimo to stworzyć historię brudną, mocną i przejmującą. „Zdrajca” wbija się pod skórę i zostaje w głowie na długo.
Akcja jest szybka, rozdziały krótkie, więc książkę przeczytałam właściwie jednym tchem. I najważniejsze, że nigdy do końca nie wiadomo było komu można zaufać. Raz wydawało mi się, że ktoś jest sprzymierzeńcem, a zaraz okazywał się być jednak zagrożeniem. I właśnie ta niejednoznaczność trzymała mnie przy lekturze.
Polecam każdemu, kto lubi kryminały, w których nie ma prostych odpowiedzi i gdzie moralność nie jest czarno-biała.
A, i jeszcze jedno. Ta część jest również dostępna w formie audiobooka w Empik go. Czytajcie... słuchajcie... dokładnie tak jak chcecie... Warto.
Polecam i czekam na trzecią część
„Zdrajca. Nie szukaj mnie" Joanna Opiat-Bojarska
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy tom tej serii zrobił na mnie duże wrażenie, ale przyznam, że tutaj autorka naprawdę podkręciła tempo.
Tym razem akcja przenosi się z Łodzi do Wrocławia - miasta, które w kryminałach odwiedzam już tak często, że traktuję je niemal jak swoje. I tutaj miejska tkanka znów staje się pełnoprawnym bohaterem, a nie tylko...
Byliście kiedyś we Wrocławiu? Ja wielokrotnie i jest to jedno z moich ulubionych polskichmiast. Tym razem stało się ono areną dla wydarzeń z nowej książki Joanny Opiat-Bojarskiej zatytułowanej Zdrajca. To druga część historii zrozpaczonej matki, która próbuje wyciągnąć swego syna z kłopotów. Joanna Mazur to znana i ceniona pisarka kryminałów. Jest jednak całkiem bezradna w obliczu problemów swojego potomka. Stara się jednak jak może, aby go znaleźć i przemówić mu do rozsądku. Doprowadzi ją to do nie lada kłopotów. Zarówno z policją, jak i ze złolami, którzy mają na celowniku jej syna. Ostatecznie udaje się Joannie przekonać nadkomisarza Eryka Kota do tego, że grają do jednej bramki. Z tym rosłym mężczyzną u boku odkryje fakty na temat swojego syna, które okażą się trudne do udźwignięcia. Jak zakończy się ta rozgrywka? Odpowiedź czeka na kartach powieści. Tempo akcji jest utrzymane na dobrym, równym poziomie od pierwszych do ostatnich stron. Bohaterowie są bezkompromisowi co uważam za duży plus. Bardzo przemawia do mnie matczyna determinacja, która popycha Joannę do niewyobrażalnych działań. Polecam.
Byliście kiedyś we Wrocławiu? Ja wielokrotnie i jest to jedno z moich ulubionych polskichmiast. Tym razem stało się ono areną dla wydarzeń z nowej książki Joanny Opiat-Bojarskiej zatytułowanej Zdrajca. To druga część historii zrozpaczonej matki, która próbuje wyciągnąć swego syna z kłopotów. Joanna Mazur to znana i ceniona pisarka kryminałów. Jest jednak całkiem bezradna w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę przyznać, że pierwszy tom podobał mi się średnio. Może to kwestia nastroju albo momentu, w którym po niego sięgnęłam, ale trudno mi się było w niego wgryźć. Za to „Zdrajca” już zdecydowanie bardziej przyciągnął moją uwagę.
Historia opiera się na poszukiwaniach chłopaka, który znika z domu. Jego matka – Joanna – nie ogląda się na nikogo i prowadzi własne śledztwo. Choć jej działania bywają chaotyczne, to jednak intuicja i znajomość własnego dziecka sprawiają, że radzi sobie często lepiej niż policja. Ta determinacja i gotowość wejścia w najciemniejsze zakamarki świata, byle tylko go odnaleźć, zrobiła na mnie wrażenie. Joanna to bohaterka, którą polubiłam – silna, uparta, odważna, ale przede wszystkim bezgranicznie oddana swojemu synowi.
Książka mocno gra na emocjach – to poruszająca opowieść o miłości i lęku, jaki odczuwa rodzic, gdy dziecko znika bez śladu.
Wątek związany z tygrysem we wrocławskim zoo z pewnością zapamiętam na długo, może dlatego, że kiedyś też tam byłam, a może po prostu dlatego, że był to świetnie poprowadzony motyw.
Całość czytało się dynamicznie i z dużym zainteresowaniem, choć osobiście wolę krótsze rozdziały – tutaj czasami były dla mnie odrobinę zbyt obszerne.
Cieszę się, że zrobiłam drugie podejście do tej serii. 🙂 Teraz pozostaje pytanie: kiedy kolejna część? Bo ja już czekam!
Muszę przyznać, że pierwszy tom podobał mi się średnio. Może to kwestia nastroju albo momentu, w którym po niego sięgnęłam, ale trudno mi się było w niego wgryźć. Za to „Zdrajca” już zdecydowanie bardziej przyciągnął moją uwagę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria opiera się na poszukiwaniach chłopaka, który znika z domu. Jego matka – Joanna – nie ogląda się na nikogo i prowadzi własne śledztwo....
„W tym mieście zdrajcą może okazać się każdy. Nawet ten, komu ufasz najbardziej."
*******************
RECENZJA
„Zdrajca. Nie szukaj mnie” to mocny kryminał, który wciąga od pierwszych stron w sieć kłamstw i brutalnych układów.
Joanna Mazur jest charakteryzującą się ciętym językiem pisarką, która śledzi złodzieja samochodowego by odnaleźć syna. Pechowo trafia w sam środek tajnej akcji policyjnej prowadzonej przez elitarną grupę do walki z mafią samochodową. I tak rozpoczyna grę na dwa fronty...
Czy odnajdzie i uratuje syna?
Czy układania się z przestępcami nie przypłaci życiem?
Bohaterowie w tej książce to osoby z krwi i kości, a fabuła wciąga łącząc działania policyjnej elity Nadkomisarza Kota, świat przestępczy oraz tragedię matko, która za wszelką cenę chce uratować syna.
Duszny i mroczny klimat oraz poczucie zagrożenia sprawiają, że jak najszybciej zechcesz przewijać kolejne strony, by poznać prawdę...
Autorka porusza trudne tematy manipulacji, toksycznych relacji i zdrady...
Główna bohaterka irytuje, ale też intryguje. Momentami przegina igrając z przestępcami, ale czego się nie robi w imię matczynej miłości. Niejednokrotnie pakuje się w kłopoty, ale walczy o syna jak lwica, a to godne jest podziwu. Nie cofnie się przed niczym wkraczając w świat złodziei samochodowych...
Bohaterowie nie są do końca dobrzy ani źli. Tu wróg może być sprzymierzeńcem, a sojusznik wrogiem. I ta niejednoznaczność bardzo się podobała. Nie wiadomo komu można ufać...
Sam Wrocław ukazany jest w sposób mroczny i niebezpieczny. Autorka odkrywa przed nami mroczne zaułki, gdzie każdy ruch ma znaczenie...
„Zdrajca. Nie szukaj mnie” to thriller psychologiczny, który poza zagadką kryminalną dostarcza sporej dawki emocji. Historia jest dynamiczna i trzyma w napięciu nie pozwalając się oderwać choć na chwilę. Poza tym skłania do refleksji.
Bardzo przyjemnie spędziłam z nią czas.
@wydawnictwo_chmury
#zdrajcanieszukajmnie 7,5/10
„W tym mieście zdrajcą może okazać się każdy. Nawet ten, komu ufasz najbardziej."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to*******************
RECENZJA
„Zdrajca. Nie szukaj mnie” to mocny kryminał, który wciąga od pierwszych stron w sieć kłamstw i brutalnych układów.
Joanna Mazur jest charakteryzującą się ciętym językiem pisarką, która śledzi złodzieja samochodowego by odnaleźć syna. Pechowo trafia w sam...
Kryminalna odsłona Wrocławia, szajka złodziei samochodów, grupa policyjna na tropie przestępców, brudne interesy i ONA, zdesperowana i pełna determinacji matka, która za wszelką cenę próbuje odnaleźć syna.
Brzmi dobrze, prawda?
„Zdrajca…” to druga część cyklu NIE SZUKAJ MNIE, ale już na wstępie zaznaczę, że śmiało możecie sięgnąć po nią bez znajomości poprzedniego tomu. Autorka umiejętnie przemyca zarys dotychczasowych losów bohaterki, więc wszystko jest jasne i klarowne. Do tego już od pierwszych stron porywa czytelnika do świata przepełnionego adrenaliną. Dynamiki i napięcia tej powieści odmówić nie można. Oj nie! Akcja pędzi na złamane karku, a krótkie rozdziały tylko zwiększają apetyt na więcej. Aczkolwiek jeśli myślicie, że to kolejna szybka historia traktująca o mafii samochodowej w konfrontacji z działalnością policji, to jesteście w ogromnym błędzie. „Zdrajca…” to nade wszystko nasączona skomplikowanymi relacjami i trudnymi emocjami opowieść, która porusza, uwiera i daje do myślenia. Historia o dramacie matki, która zrobi wszystko, by uratować swoje dziecko. Ta opowieść jest tak autentyczna, że odczucia i ból towarzyszący głównej bohaterce jest wręcz namacalny. Utożsamiamy się z nią, współodczuwamy targający nią strach, smutek i niepewność. Świetny kryminał w połączeniu z poruszającą historią, który przypomina że tak naprawdę nic nie jest zero-jedynkowe.
Kryminalna odsłona Wrocławia, szajka złodziei samochodów, grupa policyjna na tropie przestępców, brudne interesy i ONA, zdesperowana i pełna determinacji matka, która za wszelką cenę próbuje odnaleźć syna.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBrzmi dobrze, prawda?
„Zdrajca…” to druga część cyklu NIE SZUKAJ MNIE, ale już na wstępie zaznaczę, że śmiało możecie sięgnąć po nią bez znajomości poprzedniego tomu....
Bywa, że kontynuacja zdaje się powtarzalna, przewidywalna, nudna podobieństwami do pierwszego tomu. Ale to nie jest przypadek "Zdrajcy". Tutaj zaangażowanie czytelnika jest maksymalne, tempo błyskawiczne, zwroty akcji zaskakujące, a nagromadzenie emocji pozwala na współodczuwanie wszystkiego, przez co musi przejść bohaterka.
Joanna jest reporterką i matką. Ta druga rola okazuje się nadrzędna, gdy trzeba wejść w świat złych ludzi w poszukiwaniu syna. Prawdopodobnie zbratał się ze złodziejami, być może dopuszcza się kryminalnych czynów, ale serce matki nie pozwoli zwolnić, póki nie wydobędzie dziecka z mroku. Bohaterka nawiązuje niebezpieczne relacje, prywatnym śledztwem wyprowadza z równowagi wrocławską policję, staje się też celem gangsterów, którzy za jej pośrednictwem chcą dotrzeć do Roberta. Joanna miota się pomiędzy sprzecznymi informacjami, współpracuje i bywa podejrzana, upada na duchu i zrywa się do ucieczki. Ma tylko dwa policyjne źródła wsparcia, po które sięga w chwili rozpaczy - jedno znane z pierwszej części, drugie wątpiące w jakąkolwiek jej winę.
Wraca stare życie, porażają wieści o byłym mężu a potem także o synu, życie staje się ucieczką i rozpaczą, poszukiwaniem i strachem. Wszystko to dzieje się w znakomitym tempie, zaskakując i utrzymując stałe zainteresowanie. Podobnie, perspektywa policyjnej grupy "chartów" daje obraz intensywnej pracy ale i normalności, jaka czeka na śledczych poza miejscem pracy. Oba równolegle wątki walki z przestępcami, przenikają się bez szkody dla napięcia i zaangażowania w lekturę.
Czytałam z przejściem, ponownie bardzo zadowolona z faktu, że można pisać bez hektolitrów krwi i nadmiernej wulgarności, i stworzyć drugi tom równie ciekawy jak pierwszy, wiarygodny i przejmujący. Polecam.
Katarzyna
dziękuję za książkę Wydawnictwu Chmury Empik
Bywa, że kontynuacja zdaje się powtarzalna, przewidywalna, nudna podobieństwami do pierwszego tomu. Ale to nie jest przypadek "Zdrajcy". Tutaj zaangażowanie czytelnika jest maksymalne, tempo błyskawiczne, zwroty akcji zaskakujące, a nagromadzenie emocji pozwala na współodczuwanie wszystkiego, przez co musi przejść bohaterka.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJoanna jest reporterką i matką. Ta druga rola...
Trudno odnaleźć właściwą drogę, gdy otoczeni gęstą mgłą życiowych iluzji, nadziei i pragnień błądzimy jak ślepcy w labiryncie złudzeń, nie wiedząc dokąd zmierzamy. W odmętach przerażenia łatwo się zgubić. Zatracić w gęstej rozpaczy. Czasem życie doskwiera i trzeba sięgnąć dna. Ugrzęznąć w pułapce niczym owad w bursztynie. Stracić równowagę i dojść do całkowitego upadku. Oznacza to zazwyczaj zmierzenia się z głęboką samotnością. Ale zawsze jest powrót nadziei. Wystarczy krok, by dostrzec światło i przezwyciężyć cierpienie. Światło najlepiej dostrzec w ciemności. Nawet mała iskra wskaże kierunek.
Pisarka Joanna Mazur nie zaprzestaje poszukiwań syna. Tropy prowadzą do Wrocławia. Wplątuje się w sam środek policyjnej akcji, która próbuje rozpracować szajkę złodziei aut. Kobieta śledzi jednego z przestępców, mając nadzieję, że ten doprowadzi ją do syna. Musi tak wszystko rozegrać, by ochronić chłopaka. Zło lubi mrok i nierozpoznawalność. Ma niesamowitą umiejętność wybijania z równowagi. Zapach adrenaliny rozsiewa wątpliwości.
Drugi tom serii kryminalnej "Nie szukaj mnie. Zdrajca". Otaczają pozory prawdy i niewyjaśnione sytuacje. Bohaterka tkwi w szklanej kuli niewyrażonego gniewu, bólu i bezsilności. Od kilkunastu miesięcy nie ma kontaktu ze swoim jedynym, dziewiętnastoletnim synem. Myśli wirują jak szalone, a Mazur nie może sobie z tym poradzić i pogodzić się z utratą. Bezlitośnie upływający czas dobija. Tęsknota za tym co najcenniejsze spowija przerażającym niepokojem.
Mroczny świat układów, zależności, przekrętów. Akcja rozgrywa się niespiesznie, ale nie znaczy, że jest nudno. Mnóstwo życiowych dylematów. Wszystko ma swój cel i wszystko jest wyważone. Nic nie jest oczywiste.
Kobieta lawiruje pomiędzy niebezpiecznymi typami. Próbuje złapać trop i wkracza na krętą drogę bezprawia. Groźby gangsterów zmuszają do podjęcia radykalnych kroków, by ocalić nie tylko siebie, ale przede wszystkim syna. Trwa walka z czasem. Czy zdąży? Poszukiwania doprowadza do brutalnej prawdy.
"Życie to gra: albo jesteś rozgrywającym, albo to tobą rozgrywają".
Ukryte emocje w codzienności dnia. Życie przytłacza. Przenika do wnętrza, piętrzy się kalecząc już i tak poranioną duszę. Myśli, od których nie można się opędzić, docierają do świadomości tworząc rozczarowanie nową rzeczywistością .
Polecam.
Trudno odnaleźć właściwą drogę, gdy otoczeni gęstą mgłą życiowych iluzji, nadziei i pragnień błądzimy jak ślepcy w labiryncie złudzeń, nie wiedząc dokąd zmierzamy. W odmętach przerażenia łatwo się zgubić. Zatracić w gęstej rozpaczy. Czasem życie doskwiera i trzeba sięgnąć dna. Ugrzęznąć w pułapce niczym owad w bursztynie. Stracić równowagę i dojść do całkowitego upadku....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydarzenia i emocje przeplatają się ze sobą, nie pozostawiając miejsca na oddech i umysłową stagnację. Właściwie bez przerwy coś się dzieje i to dzieje na najwyższych obrotach. Mój czytelniczy umysł błagał o oddech, jakąś przerwę, choćby jedną stronę dłużyzny – nic z tego.
Akcję napędza dość nietypowo, przynajmniej jak na rodzime kryminały, miłość macierzyńska. Nietypowo, bo zwykle gdy mamy w książkach do czynienia z takową miłością, to mowa jest o dzieciach, tak mniej więcej do siódmego roku życia, o których można mówić, że są małe i słodkie. Tymczasem Robert, syn Joanny Mazur, słodki raczej nie jest. To już nie dziecko, ale młody mężczyzna, pełnoletni i teoretycznie samodzielny. Jednak serce matki to serce matki.
Zdrajcę czyta się szybko, sprawnie i z zapartym tchem. Wiem, że to oklepane zwroty, a w moich recenzjach to już szczególnie, no ale co poradzę na to, że trafiam na same dobre książki? Mam szczęście albo nosa, albo jedno i drugie.
Zdradzę Wam jeszcze, że czytało mi się tak dobrze i szybko, że… zaskoczył mnie napis: Rozdział 4. Nie mam pojęcia, gdzie się podziały 2 i 3. W ogóle, zanim doszłam do czwartego, to byłam gotowa się zakładać, że żadnego podziału na rozdziały nie ma.
W Zdrajcy czuć kobiecą rękę, ale bez różu i lukru. To nie jest miałka opowieść o kilku niegrzecznych chłopcach. To jest historia, w której na pewno nie chciałabym uczestniczyć, nawet jako stojąca z boku obserwatorka.
Joanna Opiat-Bojarska stworzyła fajne, wiarygodne postaci. Każda ma pakiet unikalnych cech i zachowań, czasem nawet zabawnych – np. jedzenie Raffaello przez policjanta. Nawet go rozumiem, też mogę jeść Raffaello na tony.
W Zdrajcy czytelnik znajdzie autentyczny język i dużą znajomość tematu. Taką naturalną, bez zadęcia, co też jest bardzo fajne. Podobała mi się postać Eryka, gliniarza z ludzką twarzą i ułożonym życiem osobistym, który ma żonę i lubi do niej wracać. Fajnie się to czytało.
Pełna recenzja w serwisie W Roli Mamy
Wydarzenia i emocje przeplatają się ze sobą, nie pozostawiając miejsca na oddech i umysłową stagnację. Właściwie bez przerwy coś się dzieje i to dzieje na najwyższych obrotach. Mój czytelniczy umysł błagał o oddech, jakąś przerwę, choćby jedną stronę dłużyzny – nic z tego.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcję napędza dość nietypowo, przynajmniej jak na rodzime kryminały, miłość macierzyńska. Nietypowo,...
Główna bohaterka Joanna Mazur pisarka o ciętym języku i dużej determinacji, która w poszukiwaniach syna wchodzi w niebezpieczny świat złodziei samochodów i policyjnych akcji. Niebezpiecznie balansuje na granicy prawa.
Na drodze zdeterminowanej Joannie staje nadkomisarz Eryk Kot i jego „charty” elitarna jednostka rozpracowująca złodziei samochodowych.
Nasza bohaterka jest silną kobietą, a przede wszystkim matką, która musi podejmować trudne decyzje na granicy prawa. Rozpoczyna swoją grę na dwa fronty.
Czy uda jej się uratować syna ?
Bardzo dobra powieść, ciekawi bohaterowie, którzy mają swoje tajemnice.
Książka, która wciąga od pierwszych stron. Kryminał z elementami thrillera.
Kto okaże się zdrajcą ? Tego musicie dowiedzieć się czytając książkę.
Główna bohaterka Joanna Mazur pisarka o ciętym języku i dużej determinacji, która w poszukiwaniach syna wchodzi w niebezpieczny świat złodziei samochodów i policyjnych akcji. Niebezpiecznie balansuje na granicy prawa.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa drodze zdeterminowanej Joannie staje nadkomisarz Eryk Kot i jego „charty” elitarna jednostka rozpracowująca złodziei samochodowych.
Nasza bohaterka jest...
To drugi tom serii: Nie szukaj mnie, która od początku wciąga w mroczny, pełen tajemnic świat i nie pozwala odłożyć książki na bok.
"Zdrajca" to lektura, która od pierwszych stron nie daje chwili oddechu. Mroczny, intensywny klimat wrzuca czytelnika prosto w świat pełen kłamstw, zdrad i brudnych układów. To nie jest lekka książka, ale taka, która mocno angażuje i sprawia, że trudno o niej zapomnieć.
Joanna Mazur znów pakuje się w niebezpieczną grę. Jako matka jest gotowa na wszystko, by odzyskać syna, nawet jeśli oznacza to wejście w sam środek mafijnych rozgrywek i balansowanie między policją a przestępcami. Czytając, czułam to napięcie, tę cienką granicę, po której stąpa bohaterka. Z jednej strony bunt i bezkompromisowość, z drugiej ogromna determinacja i strach o najbliższą osobę.
Autorka po raz kolejny pokazała, że potrafi pisać tak, aby każde słowo miało ciężar. Krótkie, mocne rozdziały sprawiają, że akcja płynie dynamicznie, a jednocześnie cały czas towarzyszy poczucie zagrożenia. Nie ma tu miejsca na przewidywalność, wrogowie mogą stać się sprzymierzeńcami, a ci, którym chciałoby się zaufać, okazują się największym niebezpieczeństwem.
To, co najbardziej uderzyło mnie w tej części, to mrok i surowość. Wrocław nie jest tutaj tłem, ale jakby żywym bohaterem, brudnym, dusznym i pełnym zaułków, w których łatwo się zgubić. Miałam wrażenie, że sama siedzę w nieoznakowanym aucie, nasłuchuję i patrzę za siebie, czy ktoś nie idzie moim śladem.
"Zdrajca" to thriller psychologiczny, który działa nie tylko na wyobraźnię, ale też na emocje. Z jednej strony adrenalina, z drugiej pytania, które zostają w głowie: jak daleko można się posunąć, by chronić dziecko? I czy da się przejść przez to wszystko, nie tracąc samego siebie?
Po skończeniu czułam mieszankę złości, fascynacji i ogromnej ciekawości, co dalej. To seria, która wciąga coraz mocniej. A ja wiem jedno, chcę więcej.
Polecam z całego serducha! ❤️
To drugi tom serii: Nie szukaj mnie, która od początku wciąga w mroczny, pełen tajemnic świat i nie pozwala odłożyć książki na bok.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Zdrajca" to lektura, która od pierwszych stron nie daje chwili oddechu. Mroczny, intensywny klimat wrzuca czytelnika prosto w świat pełen kłamstw, zdrad i brudnych układów. To nie jest lekka książka, ale taka, która mocno angażuje i sprawia,...
trochę śmieszno , trochę straszno , zabawnie , dynamicznie , dzieje się ...idealna rozrywka ! polecam :-)
trochę śmieszno , trochę straszno , zabawnie , dynamicznie , dzieje się ...idealna rozrywka ! polecam :-)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to(cykl: Złodziej, tom 2)
Wrocław nie śpi. Miasto staje się areną gry, w której prawda potrafi uderzyć mocniej niż nóż, a każdy ruch może być ostatnim.
Joanna Mazur – pisarka z ciętym językiem i jeszcze ostrzejszą intuicją – wkracza w świat mafii samochodowej, szukając tropu, który doprowadzi ją do syna. To nie jest łatwa misja – zamiast tego ląduje w samym środku tajnej operacji policyjnej, gdzie każda decyzja niesie konsekwencje.
Na jej drodze staje nadkomisarz Eryk Kot i jego „charty” – elitarna jednostka rozpracowująca złodziei. Ale komu można ufać, gdy balansuje się między mafijną lojalnością a policyjną grą?
⚡ Moje wrażenia:
To powieść, która uderza w tempie wyścigu ulicznego – dynamiczna, pełna napięcia, z bohaterami, których nie da się zaszufladkować. Joanna Opiat-Bojarska świetnie prowadzi podwójną grę – jako autorka miesza światy przestępcze i policyjne tak, że czytelnik nie wie, kto naprawdę jest po czyjej stronie.
Joanna Mazur to bohaterka, która błyszczy – inteligentna, bezkompromisowa, a jednocześnie zdesperowana matka. Trudno jej nie kibicować, nawet gdy podejmuje decyzje balansujące na granicy prawa.
�� Dlaczego warto sięgnąć?
✔️ duszny, mroczny klimat Wrocławia,
✔️ napięcie niczym w najlepszym serialu kryminalnym,
✔️ bohaterowie z krwi i kości, którzy mają swoje słabości i tajemnice,
✔️ pytanie o moralność – kto naprawdę jest zdrajcą?
�� Moja ocena: 8,5/10 – wciągający kryminał z elementami thrillera, w którym każdy rozdział zostawia z pytaniem: „a co, jeśli tym razem ona nie wygra?”
„W tym mieście zdrajcą może okazać się każdy. Nawet ten, komu ufasz najbardziej."
(cykl: Złodziej, tom 2)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWrocław nie śpi. Miasto staje się areną gry, w której prawda potrafi uderzyć mocniej niż nóż, a każdy ruch może być ostatnim.
Joanna Mazur – pisarka z ciętym językiem i jeszcze ostrzejszą intuicją – wkracza w świat mafii samochodowej, szukając tropu, który doprowadzi ją do syna. To nie jest łatwa misja – zamiast tego ląduje w samym środku tajnej...